Zwiększenie funduszu sołeckiego, budżet obywatelski po nowemu, utworzenie kolejnej spółki

Ponieważ 13 czerwca odbędzie się kolejna sesja, dzisiaj, tj. 11 czerwca 2019, godz. 17:00 zbierze się na dodatkowym posiedzeniu Komisja Budżetu i Finansów Rady Miejskiej w Mosinie.
Radni będą obradować w Sali Konferencyjnej Ośrodka Sportu i Rekreacji w Mosinie, ul. Krasickiego 16.
W porządku obrad dyskusja nad Raportem o stanie Gminy Mosina oraz opiniowanie 5 projektów uchwał:

📌Projekt uchwały w sprawie zmiany Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Mosina na lata 2019-2023
📌Projekt uchwały w sprawie zasad zwiększania środków funduszu sołeckiego
📌Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały budżetowej na rok 2019
📌Projekt uchwały w sprawie przeprowadzenia konsultacji społecznych na terenie gminy Mosina w sprawie Budżetu Obywatelskiego na rok 2020
📌Projekt uchwały w sprawie utworzenia jednoosobowej spółki prawa handlowego pod firmą Park Strzelnica Sp. z o. o. w Mosinie

ZWIĘKSZENIE ŚRODKÓW NA FUNDUSZ SOŁECKI

W naszej gminie fundusz sołecki został wydzielony już w 2010 r. Wielkość funduszu przypadająca na sołectwo zależy od liczby mieszkańców i wysokości budżetu gminy. Rady 70% gmin w Polsce zgodziły się na wydzielenie funduszu sołeckiego. W 30 % gmin takiego funduszu nie ma.
Rada Gminy Komorniki po raz kolejny nie wyraziła zgody na wydzielenie funduszu sołeckiego.Podobna sytuacja miała miejsce w Suchym Lesie, Stęszewie i w Tarnowie Podgórnym.



Od 2017 r. sołectwa otrzymywały dodatkowe kwoty z budżetu obywatelskiego.
2017
2018

Burmistrz proponuje zwiększenie funduszu sołeckiego o 80%. Uważam, że jest to zbyt duży wzrost. 

Kolejną kontrowersyjną uchwałą jest powołanie spółki gminnej “Park Strzelnica” Sp. z o.o., która miałaby wybudować, a następnie administrować nowo wybudowanym krytym basenem wraz z infrastrukturą towarzyszącą.

87 Komentarze

  1. Bardzo mnie rozbawił dziś Burmistrz Jarocina, który podziękował agentom CBA za zablokowanie ustawionego przetargu na sprzedaż 40 ha gruntów . Przez wrodzoną skromność nie podziękował sobie za ustawienie. Kiedyś w Mosinie p.Springer nie dostała szansy na podziękowanie agentom CBA, ale za to przedsiębiorcy wywożący nieczystości płynne mają w Czapurach Eldorado.

  2. Upał był do przewidzenia to po pierwsze prognozy jasno określały i pogoda tez,drugie jest to ze KAZIU ma racje obchody to wtopa Burmistrza – mógł to zorganizować w niedziele około 14 nie paraliżując pół miasta Mosina, tym bardziej ze targowisko było czynne i my sprzedający jesteśmy sfrustrowani. Po trzecie naskok KAZIA na KARPIA uważamy za celowe gdyż wiemy ze KARP jest niewygodny dla nie których chociażby dla KAZIA.

    • Ja i tak widzę w Kaziu potencjał i wierzę, że jego aktywność to nie jest jednorazowy wyskok. Kiedy zacznie się interesować sprawami publicznymi także od poniedziałku do piątku, to moje posty staną się bardziej zrozumiałe.
      Kropla drąży skałę i w końcu zacznie się zastanawiać czy płaci w strefie parkowania na drogach publicznych, czy też są od niego pobierane nienależne opłaty na drogach wewnętrznych. Władza ma prawo do ustalania takich opłat, ale ta publiczna musi się czymś od zbója czyhającego na podróżnych przy rozstajnych drogach.Ja tam nawet nie wiedziałem co się u was odbywało i sprawdziłem dopiero
      jak agresor Kaziu dołożył mi sztachetą. Moja opinia jest taka,że nie można robić zarzutu Burmistrzowi, że kultywuje historię z której możecie być dumni.
      Jeśli jednak jest to dla was takie dolegliwe, to może faktycznie post Ewy jest głosem rozsądku i to powinno być podpięte pod Dni Gminy.

    • “… wiemy ze KARP jest niewygodny dla nie których chociażby dla KAZIA.” To mało powiedziane – “karp” jest dla wielu niestrawny! Jednakże jego rola jest nie do przecenienia. Pracowicie i niestrudzenie rozjaśnia umysły Mosinian i chroni nas przed głupotą i arogancją ludzi, których zasady ustroju demokratycznego powołały do rządzenia. Istotą demokracji jest, że głos głupca i mędrca, świadomego praw i śmierdzącego lenia równo sobie ważą. Nietrudno zatem wywieść, że tzw. głos ludu to w znacznej części głos leniwych durni, którzy wybrali sobie równie niekompetentnych jak oni sami przedstawicieli. Zatem “karp” chroni nas z równą mocą przed nami samymi. I za to szczególne należą się mu podziękowania!

  3. Ja z innej beczki. Od sobotniego poranka, także i dziś w niedzielę, a mówią, że i jutro, Rynek zamknięty. Burmistrz przebrany ze swoją także poprzebieraną świtą spaceruje po pustawym Rynku. Szkoda, że nie odwiedzi sklepikarzy, płacących podatki. U nich kompletny brak klienteli. Przejazd przez Rynek jest, ale tylko przejazd. Wjechać od strony ronda nie można. Burmistrz chyba nie widział, co się wczoraj w godzinach dopołudniowych działo. Korki, korki i jeszcze raz korki. Zainteresowanie zabawą Burmistrza? Wczoraj i dziś zerowe. Pytam się po co to wszystko. Być może kosztowało ze 20 tysiaków. Lepiej i szlachetniej przekazać mosińskiemu Stowarzyszeniu dzieci i młodzieży niepełnosprawnym. Jestem osamotniony w tym apelu?

    • Popieram Twój apel Kaziu.
      Takie drobiazgi burmistrza nie obchodzą. 20 tys. w prawo, 50 tys w lewo? Jakie to ma znaczenie? Rocznica wydarzenia minęła dawno. O niej jak zawsze pamiętała Przewodnicząca Rady Miejskiej w Mosinie, zapraszając na Uroczystą Sesję. Teraz to “musztarda po obiedzie” i niepotrzebny zamęt w miasteczku oraz niepotrzebne wydawanie pieniędzy. Historia dla każdego jest ważna, ale musi być dobrze umiejscowiona w datach. Nasz burmistrz, to notoryczny spóźnialski, wiec wychodzi jak każdy widzi. Niedawno “wietrzył ciuchy” w Krakowie i ponoć w Gdańsku, obecnie wietrzy ciuchy (nie swoje) na rynku w Mosinie. Taki przebieraniec, oby nie na stałe… Krótko mówiąc, przerost formy nad treścią, jak zawsze.

      • Już myślałem,że porozmawiamy o zamknięciu Rynku(sobota, niedziela) dla zmotoryzowanych, braku możliwości zakupów przez klientów, strat finansowych sklepikarzy, trudności z parkowaniem osób udających się do kościoła, sobotnie korki i dezorganizacja w ruchu drogowym. A tu cisza. Mało, to kogo obchodzi. Niech zatem Burmistrz swoje kaprysy wdraża, ku uciesze samych aktorów, tych żenujących przedstawień. A my na tym forum będziemy przez 365 dni w roku czytać, co ma nam Karp do powiedzenia.

        • Nie było mnie w Mosinie w ten weekend, ale ze zdjęć widzę, że impreza była z rozmachem zrobiona. Piękne stroje z teatru pewno, dużo zaangażowanych w ten teatr uliczny. Profesjonalne zdjęcia, ale nawet na nich nie udało się ukryć, że zainteresowanie było niewielkie. Upału nie można było przewidzieć, ale nikt rozsądny nie organizuje występów w południe. Normalni ludzie robią wtedy zakupy, sprzątają, przygotowują obiad. Wygląda na to że organizatorom nie zależało na widowni, albo tak polecieli od realiów obecnego życia, że nie przyszło im do głowy, że coś poza ich pasją istnieje. Zablokowane całego rynku w godzinach handlu, to kpina z handlowców. Dlaczego tego nie zorganizowano w czasie Dni Mosiny? Koszty byłyby mniejsze. A tak na koniec najważniejsze pytanie, ile to kosztowało?

          • W dniu wczorajszym przekazałem Urzędowi poniższe pismo.

            Proszę o udzielenie odpowiedzi na pytanie w następującej sprawie:

            W sobotę 15.06. i w niedzielę 16.06. br. na Placu 20 Października miała miejsce inscenizacja historyczna: Rekonstrukcja życia XIX-wiecznego miasta Mosina w czasach Wiosny Ludów. Mieszkańcy zwracają się do mnie z następującymi pytaniami:
            W wyniku inscenizacji, głównie w sobotę miała miejsce całkowita dezorganizacja komunikacyjna centrum miasta. Całkowite zamknięcie Placu 20 Października doprowadziło do braku możliwości jakiegokolwiek parkowania, aby dokonać zakupów w okolicznych sklepach. Obroty w tychże były niewspółmiernie niskie w stosunku do obrotów w sobotę i niedzielę, kiedy to na rynku nie odbywają się imprezy organizowane przez Urząd. Brak wjazdu z ronda, w kierunku ul. Krotowskiego i dalej na rynek, spowodował korki, które zaczynały się na wysokości skrętu do Jezior. Samochody mijając rondo zmuszone były jechać prosto, a następnie korkowały się dodatkowo na rondzie „pinezka”, nie wiedząc jak dalej jechać.
            Jedna z mieszkanek zwracając się do mnie pisze:
            „Po moich całodniowych obserwacjach stwierdziłam, że było więcej osób biorących udział w wydarzeniu niż widzów. Szumnie zapowiadane widowisko dla wielu osób okazało się wielkim fiaskiem, miała być zabudowa typu XIX wiecznego, o zostały zbite z dech jakieś pseudo stoiska, wiaty, szopy.
            Moim okiem była to zabaw dla Pana Burmistrza Mieloch i kilku jego „przybocznych” aby mogli się pobawić i poprzebierać w stroje z ubiegłego wieku. Zatem interesuje mnie całkowity koszt finansów tego pseudo widowiska, które było opłacone z naszych podatków:
            – kto organizował i jest odpowiedzialny za finanse,
            – koszt budowy pseudo domów, wiat, szop,
            – koszt wypożyczenia kostiumów lub ich zakupu,
            – koszt wynajęcia aktorów, statystów (nie wszyscy byli w ramach wolontariatu)
            – koszt wynajęcia ochrony Hunters,
            – koszt pracy służb w ramach nadgodzin: straż pożarna, straż miejska, pogotowie ratunkowe, 
            – koszt nadgodzin osób, które przygotowały i brały udział w widowisku, 
            – koszt prowadzenia i nagłośnienia imprezy,
            – koszty reklam, 
            – koszt zakupu dodatkowych artykułów piśmienniczych, plastycznych itp.”

            Odpowiedzią nie tylko zainteresowana jest mieszkanka Mosiny, ale i ja, jako radny i myślę, że nie tylko ja.
            Byłbym wdzięczny za udzieloną odpowiedź do dnia sesji Rady Miejskiej tj. do 27 czerwca br.

          • Oj to z rozmachem było. Domy,wiaty…
            Ja myślałem, że Burmistrz, Pierwsza Dama, fotograf z Lubonia i kilka osób. Z drugiej strony jednak, przynajmniej ja w Luboniu wolę jak władza bierze w czymś udział, bo wtedy mam pewność że nie narobi większych szkód poprzez podejmowanie decyzji.
            Nikt mosińskiej władzy nie może zarzucić jednak, że blokowała drogi
            gminne publiczne, głównie w związku z brakiem tychże dróg.

          • Gmina nie ma pieniędzy na ustawienie paru ekranów akustycznych oddzielających uciążliwy parking dla Tirów(ROHR) przy ul. Gałczyńskiego(około 30 tys.),a na wydawanie PIENIĘDZY PODATNIKÓW NA PIERDOŁY, to pieniądze są.

          • Zauważyłem prawdziwą ofensywę wizerunkową spółki produkującej tekturę :turniej w piłkę kopaną,dni otwarte, akcja trolli.
            Z pewnością lepiej się kojarzyć z piłką niż z octanem metylu.
            Organy ochrony środowiska i UM Mosina też powinny zadbać o swój wizerunek i nie dać się tak łatwo robić w bambuko.
            Przerwania łańcucha ludzi rżnących głupa i udających, że produkcja tektury, to nie produkcja tektury, spowodowałoby osiągnięcie wyższych standardów ochrony środowiska. Takich jakie
            zakłady tej branży powinny spełniać od roku 2018.

          • Karpiu! którędy ten OCTAN METYLU JEST WYPROWADZANY DO ATMOSFERY. jAKO MIESZKAŃCY JESTEŚMY CIEKAWI, BO FIRMA OD MOMENTU POWSTANIA NIE MA NA DACHU KOMINÓW. Z tego co piszesz to chyba jest ta trucizna(i inne) wypuszczana do atmosfery na wysokości naszych sypialni. Jeżeli tak jest TO DLACZEGO REFERATY DO TEGO POWOŁANE, BURMISTRZ I RADNI NIC Z TYM PROBLEMEM NIE ROBIĄ???. Czyim obowiązkiem jest powiadomienie odpowiednich służb uprawnionych do kontroli i interwencji.

          • Skąd to karp ma wiedzieć. To tak na oko zwróciło moją uwagę w pozwoleniu starosty. Chemik ze mnie żaden, ale jak już wielokrotnie pisałem to łatwopalna ciecz, wymagająca specjalnego transportu. Pisałem też już, że część substancji emitowanych do powietrza o których można przeczytać w Raporcie i decyzji środowiskowej, nie pokrywa
            się z pozwoleniem Starosty na wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza. Niektóre z nich to gazy cieplarniane i pytajcie starostę lub WIOŚ czy nie powinno zostać wydane:
            http://bip.poznan.pl/bip/sprawy/zezwolenie-na-emisje-gazow-cieplarnianych,13629/

          • W ten brak kominów, to trudno mi uwierzyć, bo z tego co pamiętam z Raportu, tam są kotły parowe, a emisje do atmosfery są duże.

          • Przeczytałem jeszcze raz pismo Dyrektora Story i się wzruszyłem. Karp spłakał się jak bóbr.
            Dyrektor pisze, że troszczy się o środowisko. Zaczynam martwić się o wasz wzrok jak już nawet kominów nie widzicie. Może są wysokie i pomalowane na niebiesko i zlewają się z niebem.Inna możliwość to skutki uboczne wchłaniania octanu metylu.Jakoś przecież trzeba te tony
            dwutlenku węgla, tlenków azotu, te amoniaki,octany do powietrza wprowadzić.Bez kominów to byłaby niska emisja z którą Mosina tak walczy. Dopłaca nawet do wymiany kotłów. Bez kominów, to dla Burmistrza byłoby dobrym interesem zwrócenie tych 600 tys. które zakład wpłaca do budżetu i zasponsorowanie przez Mosinę budowy kominów. W roku 2017 w trosce o środowisko pomógł spółce starosta, który odmówił wydania pozwolenia wodno-prawnego na wprowadzanie ścieków wód opadowych i roztopowych do ziemi-istniejącego zbiornika retencyjnego na działce 2112/8. Starosta też mnie wzruszył i muszę mu przyznać mu plus dodatni, bo to pierwsza jego prawidłowa decyzja którą widzę. Jeszcze kilkadziesiąt takich plusów i wyjdzie u mnie na zero.

          • Jeszcze raz chciałbym państwa zachęcić do wzięcia udziału
            w dniach otwartych. Kto nie widzi kominów, na pewno je zobaczy. Pisma nie podpisał przecież Dawid Copperfield.
            To jedyna okazja by zobaczyć tekturnicę, która nie produkuje tektury.

          • Użyłem hasła :niska emisja i otworzyła mi się “puszka Pandory”. Skojarzyło mi się to z miną radnego Ługawiaka, kiedy p.Burmistrz odpowiadał na pytanie o eko-doradcę.
            Kamera zarejestrowała rosnące ździwienie na twarzy radnego. Ja też w tym momencie strzeliłem klasycznego karpia i miałem otwartą paszczę. Poczułem się jak mnie pani spytała w podstawówce: o co poecie kaman.?
            Każdy jednak ma prawo do 5 minut odlotu.

          • Okulary trochę nie z epoki, ale reszta ok. U nas w Luboniu w roku 1848 sieć Play nie miała jeszcze placówki.Muszę przyznać, że byliście bardziej rozwinięci.

          • W roku 1848 mosiński magistrat nie wydawał decyzji środowiskowych i karp to rozumie.
            Nie rozumie jednak dlaczego nie wydawał ich po roku 2001, kiedy funkcjonowało już Prawo Ochrony Środowiska. Pierwsza decyzja jaką widziałem (dla Story) jest z roku 2008 i nie ma w niej słowa, że zakład działał w Mosinie grubo przedtem.
            Czasy pani Springer też wymagają rekonstrukcji,zwłaszcza w kontekście decyzji środowiskowych. Będzie łatwiej o kostiumy z tego okresu.

          • Pozwólcie,że podrzucę wam pomysł na niskobudżetowe przedstawienie “Jak drzewiej w Mosinie wuzetki i decyzje środowiskowe wydawano”. Bohaterowie:pani Springer oraz panowie:Ambrożewicz, Pyza, Ratajczak i Baraniak.
            Rekwizyty:kilka kartek papieru i długopisy.

          • JESZCZE DORZUCIŁABYM DO KOMPLETU JOLĘ, ŻONĘ SŁAWKA. TAK OD TEGO MOMENTU MIESZKAŃCY MIELI PRZESRANE, JEŻELI CHODZI O OCHRONĘ ŚRODOWISKA (hałas, brak ekranow, trujące wyziewy). MUSIMY ROZWIĄZAĆ ZAGADKĘ CZY W TYM OKRESIE DOMY I PŁUCA MIESZKAŃCÓW UL. GAŁCZYŃSKIEGO I ulic przyległych BYŁY NARAŻONE (a może i nadal są) NA NEGATYWNE DZIAŁANIE GAZÓW Z TERENÓW STORY, KTÓRA DO DZISIAJ NIE POSIADA KOMINÓW. KARPIU pytanie, KTO Z URZĘDU MA OBOWIĄZEK SIĘ TYM ZAJĄĆ???

          • Pominąłem, bo kasa z Czystego powietrza jeszcze nie przyszła. 🙂 Tak już mam nagrabione.
            Chyba GDOŚ.

          • Wracając do mitycznych kominów, to raport podaje wysokość punktów odprowadzania spalin i najwyższy to 11 m.
            Mają też wentylatory dachowe.
            Przypomnę też podawaną łączną emisję roczną CO2.
            To 7347 Mg(ton)/rok.Raport mówi, że substancją łatwopalną jest tektura. O octanie metylu cichosza.
            Żadnych amoniaków i ozonów na których emisję pozwolenie
            wydawał starosta.
            Pytanie na które nie znam odpowiedzi jest takie:ile lat
            samorząd Mosiny będzie musiał dopłacać po 500 tys. rocznie do wymiany źródeł ogrzewania by zmniejszyć emisję CO2 o 7347 ton ? Zarówno emisja z domów mieszkalnych jak i ta ze Story, to tzw.niska emisja(do 40 m).Nie obraźcie się, ale walczycie z tą niską emisją
            trochę jak dopiewskie.Oni też dopłacają,ale wójt i przewodniczący bardzo byli zaagażowani w to by w Dąbrowie stanął kocioł wytwórni mas bitumicznych, który emituje wielokrotnie więcej szkodliwych gazów. Zachęcają ludzi by przechodzili na gaz, a tam zaakceptowali kocioł na pył miału węglowego. Gaz był podobno za drogi.Nie kupuję ściemy, że niska emisja z gospodarstw domowych jest be, a ta z zakładu przemysłowego jest cacy.

          • Różni funkcjonariusze publiczni w mojej ocenie zachowywali się w tej sprawie, jak gdyby kolorowy karton odebrał im rozum. Zdaje się pozwolenie na emisję hałasu zakład dostał w roku 2006. To w UM Mosina i Starostwie nie wiedzieli, że ten hałas nie bierze się z nieba, ale towarzyszy produkcji?Stworzyli warunki by kilka lat nie ponosił opłat za korzystanie ze środowiska.
            @Halina
            Ja doszedłem do końca swojego rozumu i on tych wałków już nie obejmuje.To burmistrz twojej gminy wydała decyzję środowiskową, która nie obejmuje części gazów,
            która latem wlatują do twojej sypialni.To twoi przedstawiciele z Komisji Ochrony Środowiska tam byli, widzieli i mają z pewnością większą wiedzę o tym dlaczego w jednej decyzji są gazy takie, a w drugiej siakie. Czas ich o to spytać. Starostę też można spytać, ale z góry uprzedzam, że odpowiedź będzie kosmiczna i jeszcze naliczą ci opłatę za udzielenie odpowiedzi.Ja kiedyś tam się zwróciłem z jakimś pytaniem i naliczyli im 5,40. W końcu zapłaciłem, ale najpierw zaznaczyłem, że pytanie wynika z wałków na linii starosta-obecny radny powiatu i proponuję, by zapłacili po 2,70.Nie zapłacili.

          • Pan Dyrektor Story napisał, że odprowadzają 264 tys.podatku od nieruchomości. Z raportu wynika, że mają 2.95 ha pod dachem. 29500 m2 X 20= 590 tys.
            Czy ja robię jakiś błąd w liczeniu, czy gmina w naliczaniu?

          • Jestem ciekaw jak tereny Story są oznaczone w ewidencji gruntów, na podstawie których nalicza się podatki.
            Może to instytucja kultury?
            Podam przykład z Prątek, jak tam władze zbierają podatki od ludzi z nimi związanych. Śledziłem tam sprawę wytwórni mas bitumicznych. Grunt inwestora był najpierw czynną żwirownią i przez cały czas eksploatacji grunt w ewidencji był oznaczony jako rolny i naliczano podatek rolny. Miejsce w którym zlokalizowany jest węzeł betoniarski w ewidencji oznaczono jako Bi.
            Skrót ten oznacza: grunty zajęte pod budynki i urządzenia związane z administracją, służbą zdrowia, handlem, rzemiosłem, usługami, nauką, oświatą, kulturą i sztuką, wypoczynkiem, łącznością, kultem religijnym itp.,
            – czynne cmentarze,- grunty zajęte pod grzebowiska zwierząt.
            http://www.dopiewo.pulsgminy.pl/ff/field/attach/2017-07/2017_05_23_mapa.pdf

          • Karpiu ROHR ma chyba dwa razy większą powierzchnię zadaszoną, ale jaki za to płaci podatek nie wiadomo.
            Z twoich pism wynika, że (jeszcze) piękna zielona gmina ma MIZERNE korzyści z tych dwóch uciążliwych firm w środku miasta, nie wspominając o mieszkańcach zmuszonych oddychać spalinami i trującymi gazami.

          • Niech się dyrektor czy prezes Rorka pochwali ile płaci, to obliczymy.
            Stora was inhaluje zupełnie nieodpłatnie różnymi substancjami, więc mógł to ktoś podciągnąć podatkowo pod służbę zdrowia. Tak w ramach przyjaźni mosińsko-fińskiej, której w Helsinkach nie doceniają.
            Rorek to pewnie ma jeszcze korzystniejsze stawki.
            Uchwały RM w sprawie stawek podatku od nieruchomości sobie, a życie sobie.

          • @Halina
            Proszę zapytać, jakie są obecnie wpływy podatku do gminy od firmy A.Rohr. Zdecydowanie nie jest tak, jak Pani pisze, ale poczekajmy na odpowiedź burmistrza… Jeszcze ciekawszy może być rok 2020.

          • Live is brutal &full of zasadzkas. Jednak to niesprawiedliwe.
            Nie zrozumiałem z tej rekonstrukcji, co na pierwszym piętrze robi ten gość na biało, w czarnych butach z cholewami, w czapce ala wojak Szwejk. Wybaczcie profanowi.

          • Niestety, to prezes Rohra rządzi w Mosinie. Skoro ma w nosie polecenia starosty, burmistrza odnośnie trasy dojazdu do magazynów zgodnej z Raportem, to na pewno nie ujawni wysokości opłat. Burmistrz mu nie podskoczy. Chyba, że jakiś radny nabierze odwagi i zgłosi taki wniosek.

          • Z raportu z 2006 roku wynika, że Rohr ma 59357 m2 połaci dachowych,tj. ok.5,9 ha pod dachem,około 2,6 ha dróg dojazdowych, doków i parkingów. Ja nie wiem dlaczego moja pani od matematyki się ciągle mnie czepiała, bo ludzie liczący podatki liczą gorzej. Stąd tak małe wpływy podatku od nieruchomości płaconych przez firmy.

          • Ho, ho, to są przestarzale dane z przed 13 lat. To 13 lat Rohr płaci za to co było, a nie za to co ma w 2019 r. Karpiu, kto ma dobrze, to ma dobrze. Nie chciał byś płacić podatku w Luboniu według stawek z 2006 r., bo ja bym chciała. Moze w Mosinie panują inne zasady nie dostępne dla wszystkich, dlaczego?

          • Te przestarzałe dane dotyczą powierzchni dachowej, a nie stawek. Moim zdaniem tylko od tego co pod dachem powinno być:59000 x 20=1180 tys.
            Nie wiem w/g jakich stawek liczyć parkingi i inne utwardzone place.
            Stawiam tezę przeciwną do tych którzy twierdzą, że dla rozwoju są potrzebne nowe tysiące metrów kwadratowych hal w mieście. Póki co Mosina nie zbiera właściwie podatków od tego co już ma.

          • Od 2006 r. Powstało parę nowych hal magazynowych i obecnie budowana już zadaszona jest następna hala. Karpiu tej powierzchni zadaszonej w porównaniu z rokiem 2006 jest chyba dwa razy więcej. Obok rozbudowuje się nowa firma Impakt. Gdyby podatek był właściwie naliczany to Mosina miałaby kryte baseny w każdej dzielnicy, a burmistrz co sobotę mógłby się stale w coś nowego przebierać i paradować po placu, no bo to uwielbia. Myślę, że na nadchodzącej Sesji radni mają o co burmistrza pytać

          • Przed chwilą przesłałem do Urzędu wniosek o następującej treści
            „W związku z wpisami internauty @ karpia, na stronie https://www.czasmosiny2.pl a sugerującymi, że firmy Stora Enso i Rohr płacą zaniżone podatki od nieruchomości, zwracam się z prośbą o przesłanie drogą elektroniczną deklaracji podatkowych firmy Stora Enso i Rohr.”

          • No to teraz nie tylko dopiewskie będą chcieli mnie usmażyć. 🙂
            Może lepiej było spytać, według jakich stawek i powierzchni tym firmom jest naliczony podatek od nieruchomości za 1 m2 hali,powierzchni parkingowych itp.

          • Teraz jest u was czas gorący. Przed debatą nad raportem
            i absolutorium może być psychologicznie trudne, by przyznać, że 100 km publicznych dróg gminnych to lipa.
            Na razie władza chce obwieścić narodowi radosne nowiny.
            Może później nastąpi powrót na Ziemię.

          • Jak pierwsze: dokumenty potwierdzający odszkodowania,zabyrania,decizje,własność,jaka podstawa,kiedy,kto,jakym czasu,dla czego,.Wszystko to się mósze zaprezentiwać i mieć swoję zapespieczenie..Każda złotowka w UM mą svój papier(tak powinieno być)

          • Podejmij jednoosobowo uchwałę w sprawie strefy płatnego parkowania.
            Tak poważnie to uważam, że jeśli to twoje, to gmina powinna ci zaproponować zamianę lub wykup.

          • Nic prostszego karpiu. Masz powierzchnię pod dachem, masz całkowitą powierzchnię terenu Rohra. Liczydełko do rąk i wylicz proszę kwoty, jakie powinny trafiać do gminnej kasy. Przy okazji dowiedz się, kiedy można będzie pobierać opłaty od nowych hal. Stora to pestka. Tam hale są stare i nie ma takiego dylematu. Tak przy okazji, jakie Twoim zdaniem powinny być stawki podatku od dróg dojazdowych i parkingów na terenie zakładów?
            Mając te wszystkie dane karpiu, do dzieła. Nie musi to być dokładne wyliczenie. Zrób to, bo nie ustaną dyskusje na ten temat.

        • To tylko dlatego, że Kaziu ma mało do powiedzenia.Gdyby pomyślał, to by znalazł coś bardziej jednoznacznie nadającego się do krytyki władzy.
          Myśl Kaziu myśl i na pewno coś wymyślisz.Przeczytam z zainteresowaniem.

          • @ karp, wrzuciłem temat, który zbulwersował sporą część mieszkańców naszego miasta i nie tylko, bo w sobotę zjeżdżają do nas mieszkańcy gminnych wsi, a także z innych okolicznych gmin. Zbulwersował i sklepikarzy, o czym pisałem. Ty karp piszesz, może i ciekawe rzeczy, ale mało strawnie. Stąd mało polemik.Jeżeli masz dowody na niezgodne z prawem działania Stora Enso, Starosty, Burmistrza, Wójta Dopiewa, prezesa ZUK-u, jako praworządny obywatel naszego kraju masz jedną jedyną drogę – odpowiednie organa.

          • Niech Kaziu karpia nie trąca, to karp nie trąci Kazia.
            To bardzo fajnie, że cię cokolwiek zbulwersowało i ja ci nie odbieram prawa, by o tym pisać. Burmistrz ci pewnie osobiście nastąpił na odcisk.Normalnie to śpisz w lumpach i czekasz, aż cię okradną.
            Odpowiednie organy to niejedyna droga. Ci wymienieni przez ciebie mają często dupochrony w odpowiednich organach większe niż odległośc z Lubonia do Mosiny.Raczej mają większe możliwości wsadzić mnie do Wronek, niż ja ich.
            Mało strawnie, bo nie chce ci się zagłębić w temat leniu patentowany.Nie podoba się to nie głosuj na karpia w jesiennych wyborach. 🙂 Ja jestem za.

          • Mi nikt na odcisk nie nastąpił. Sprawa zbulwersowała rzesze mieszkańców, stąd mój wpis.Jedynym nośnikiem przekazywania takich informacji jest ta oto strona.Ty, @karp mielisz natomiast tematy, które, powtarzam są niestrawne i mają znikomy odbiór społeczny.Walcz z patologiami, jeżeli jesteś pewien, że masz rację. Owszem, nie tylko organa ścigania są od tego, ale i instancje samorządowe, aby badać sprawę. Proszę, zgłoś gdzie trzeba. Nie wymagają od nas, mieszkańców Mosiny, aby po Twoich wpisach zrobili pikietę pod Stora Enso.

          • Słowo rzesza się u nas źle kojarzy.Ja nie mam nic przeciwko twojej nagłej aktywności. Wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że za chwilę znów nie zaśniesz i drzemka nie potrwa 10 lat.
            Mam takie pytanie:czy szanowny Kaziu płaci opłaty w strefie płatnego parkowania?
            Mnie pikieta pod Stora Enso nie jest do niczego potrzebna.
            Nawet zachęcałem do pójścia na dni otwarte.Proszę by Kaziu zrozumiał, że przedstawiam tylko własny pogląd z którym możesz się zgodzić lub nie.Drażni mnie trochę jak służby odpowiedzialne za środowisko uchylają się od uruchomienia szarych komórek. Nie mogę napisać co myśli Kaziu,
            bo wtedy byłbym Kaziem.

          • Kaziu obudził w sobie krytyczny stosunek do otaczającej rzeczywistości. Na razie tylko w wekkend, ale to dopiero początek.

          • Pan Jacunio się nie denerwuje. Nie rozumiem irytacji, bo przecież przez zadanie pytania Mosinie podatków nie ubędzie. Byłeś jakoś osobiście zaangażowany w ten proces, że nawet pytanie powoduje zbędną nerwowość?Napisałem jak krowie na rowie, że nie wiem jakie są stawki od parkingów,a ty mi każesz liczyć? Spokojnie, bez nerwacji.
            Przy okazji spytam za ile Mosina sprzedała teren Storze, to chyba też nie jest w Mosinie temat tabu. Zważywszy na to kto sprzedawał, muszę zadać pytanie dodatkowe:dlaczego tak tanio.Szkoda, że nie ma archiwum bloga Łukasza Kasprowicza. Przypominam sobie, że pisał o tym, jak teren po SFM użytkował ZUK. Płacił jakąś kasę syndykowi i tam był podany nr kw. Ja to wtedy sprawdziłem i na kw byli prywatni właściciele. Jest jeden człowiek w Polsce, który przeleje publiczną kasę , nie sprawdzając kw. Ten talent miał już w Dopiewie, a w Mosinie go tylko rozwinął. Tym prostym domowym sposobem Mosina musiała płacić podwójnie. To Jacka nie denerwowało, a oburza pytanie zmierzające do tego, by ustalić czy Mosina nie pobiera zbyt niskich podatków?

          • Chciałbym też spytać kto był właścicielem terenów do których Rohr nabył prawo użytkowania wieczystego: Skarb Państwa czy Mosina?

          • Jeszcze taka satyra na Unię Europejską. Dała 39 mln na rozbudowę
            zakładu produkcji tektury w Mosinie, a formalnie do dziś nie ma w Mosinie zakładu produkującego tekturę. Albo ona jest ociężała umysłowo, albo Wojewoda, który to wymyślił.

          • Tak, była nawet taka duża tablica informacyjna, na bramie wjazdowej od strony torów kolejowych (obok rampy kolejowej). Pani Gosia ma ją na zdjęciu, poproś o publikacje zdjęcia tej tablicy. Coś tam było niejasnego, bo tablicę w nocy usunięto.

          • Jest to zdjęcie na starej stronie.Dlatego zwróciłem na to uwagę:
            http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/4318/stora-enso-proba-bilansu-i
            Unia dała, a fabryki tektury niet. Zdaje się, że dec.środowiskowa dotyczyła właśnie II etapu. Co z decyzją środowiskową dla etapu I? Znowu pojawia się ten Wojewoda, który wydawał ponoć jakieś uzgodnienie środowiskowe w roku 2005. Chłop się zachowywał trochę jak ich przedstawiciel handlowy i szedł na rękę aż do bólu.

          • Ten tekst sugeruje, że podatki są źle policzone:

            “Z raportu z 2006 roku wynika, że Rohr ma 59357 m2 połaci dachowych,tj. ok.5,9 ha pod dachem,około 2,6 ha dróg dojazdowych, doków i parkingów. Ja nie wiem dlaczego moja pani od matematyki się ciągle mnie czepiała, bo ludzie liczący podatki liczą gorzej. Stąd tak małe wpływy podatku od nieruchomości płaconych przez firmy.”

            Ktoś, kto tak twierdzi zapewne ma wiedzę na temat prawdziwości swoich stwierdzeń. Wystarczy je udowodnić. Proszę także nie sugerować mojej irytacji tym problemem, bo jej po prostu nie ma.

          • Krąży po Mosinie taka opowieść, że ponoć w okresie przemian własnościowych po SFM pojechała do Łodzi mosińska grupa inicjatywna. Zostali ugoszczeni przez inwestora po staropolsku i jedli aż im się uszy trzęsły. Mówi się, że od tego czasu wszelkie decyzje na rzecz inwestora to podziękowanie za golonkę. Prawdę mówiąc jak wącham te mpzp na
            pstryk inwestora, to ja czuję zapach kaszanki.

          • Nie Jacek, tylko z tobą. Co to ma do rzeczy?
            Ktoś mógł kiedyś naliczyć podatki mając w pamięci smak golonki i tak już zostało. Jednak nie przesądzam.

          • Dzięki za wyróżnienie. Golonki nie lubię. Ostatnie twoje zdanie w wypowiedzi powyżej jak najbardziej właściwe.

          • No karpiu boisko się kośy,ale nie wiem dla czego,trawa spalona.. Kto wyżuca kasę w powietrze??? Zamjast wode przyszed gaz

          • To początki rorozy czyli nadwrażliwości na Rohra.
            Na razie nie wiemy ile płaci, więc poczekajmy.
            Co do Story to ta kwota podatku wydaje mi się śmieszna i nic na to nie poradzę. To co pod dachem liczone na oko gdzieś tak po 9 zł za metr, a reszta po 0 zł.

          • Dzisiaj na złość mieliśmy pobudkę ze STORY około 5.30 rano. Chłopacy , a może sam dyrektor zdrowo RĄBALI KONTENERAMI zmuszając starych mieszkańców do PORANNEJ WCZESNEJ GIMNASTYKI.

    • Proszę Pana Kazia swietnie pan napisal jest to skandal Burmistrz z zona paradowali nie wiedziec po co //Ludzie byli wściekli,korki w Mosinie, korki na dojazdach do Mosiny BRAWO władzo za ten iscie genialny pomysl wstyd wstyd. PRZEJDZIECIE DO HISTORII !!!!!!!!!!!!

  4. a w wiórku wydano podobną kwotę 2 lata temu i jest git a tu wszystko jest i kasa rosśnie w borkowicach widac ze cos sie zmieniło i to jest zrozumiałe

  5. Podobno od 3 czerwca br. nowo wybrany prezes TBS pracuje w nowym miejscu pracy. Pojawia się pytanie, czy rzeczony prezes zatrudniony jest na pół etatu? Jak wieść gminna niesie, prezes pojawia się w pracy o godzinie 10 przed południem. Czy do godziny dziesiątej, osoba zatrudniona na stanowisku prezesa jest fotografem, a od dziesiątej prezesem TBS? A traktując sprawę poważnie. Były prezes TBS, rozpoczynał pracę o godzinie 7:00 i kończył o 15:00. Czy to oznacza, że nowy prezes kończy pracę o godzinie 18:00? Może warto to sprawdzić?
    Teraz dowiadujemy się o propozycji powołania kolejnej, jednoosobowej spółki basenowej. Może nie czekając na to, co w tej sprawie będzie miała do powiedzenia Rada Miejska, zaproponować od razu powołanie spółki gliniankowej i wielu innych, pozwalających burmistrzowi na spokojne rozmyślania. Od razu proponuję utworzenie biura nadzoru właścicielskiego, by można było wszystkie te spółki ogarnąć i kontrolować bez niepotrzebnego zawracania głowy burmistrzowi.
    Napatrzył się burmistrz na wszechogarniające ten kraj rozdawnictwo i proponuje podobny system dla gminy zapominając, że ma do czynienia z samorządem reprezentowanym także przez Radę Miejską, która będąc organem składającym się z 21 głów, powinna być reprezentantem Głosu Rozsądku.

Pozostaw odpowiedź mieszkancy Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.