Źle się dzieje w państwie duńskim*

Urząd bez Skarbnika?

12 października na posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów Burmistrz oświadczył, że Skarbnik Tatiana Cynka złożyła wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym, a on je przyjął, a Sekretarz Gminy, która jednocześnie pełni obowiązki prezesa ZUK i PUK, wypowiedzenie złożone dwa tygodnie wcześniej wycofała.
Rada nie otrzymała szczegółowych wyjaśnień od Burmistrza na temat przyczyny tak gwałtownego odejścia pani Tatiany Cynki. Fakt ten ma istotne znaczenie dla gminy, gdyż trwa (powinno trwać) konstruowanie projektu budżetu na przyszły rok
Burmistrz do porządku obrad najbliższej sesji nie złożył projektu uchwały o odwołaniu skarbnika i powołaniu nowego, co może oznaczać, że wszystko jeszcze może się zdarzyć.
Tym bardziej, że Agnieszka Chełminiak – Zastępca Skarbnika (od 2008 r.) uważa, że Skarbnikiem nadal jest p. Tatiana Cynka, a ona sama nie zamierza objąć proponowanego jej stanowiska.
Za 3 tygodnie Burmistrz musi przekazać Radzie projekt budżetu.
Kto go zrobi?

Zawirowania na najwyższych stanowiskach niepokoją radnych.
A to nie jest jedyny problem w Urzędzie. Kierownikiem Urzędu jest burmistrz, ale kto i czym tam kieruje, Bóg jeden raczy wiedzieć.
Ostatnio byłam przesłuchiwana w charakterze świadka w Sądzie Rejonowym w Śremie (Wydział Karny) sprawie przeciwko Przemysławowi Mielochowi. Burmistrz po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, jak wieść gminna niesie, nie przyjął mandatu, gdyż najwidoczniej nie czuje się kierownikiem urzędu i jest przekonany, że inne osoby decydują o sprawach, które są mu przypisane.
Nagromadzenie sytuacji konfliktowych w urzędzie jest duże, a niektóre problemy narastały przez lata. Niepodjęcie mediacji i chowanie głowy w piasek zaowocowało m.in. ww opisanymi wypowiedzeniami złożonymi z dnia na dzień.
Jak w takiej sytuacji Urząd Miejski może działać sprawnie?

Gminne spółki bez ładu i składu

Spółka Mosińskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego administruje wybudowanymi wiele lat temu blokami. Prezes póki co nie wykazał się żadną inicjatywą. Mimo że jego obowiązki i odpowiedzialność są na poziomie kierownika działu w Zakładzie Usług Komunalnych uzyskał w ubiegłym roku dochód w wysokości 115 tys. zł.
Rada Miejska w Mosinie wiele miesięcy temu wyraziła swoją wolę w sprawie likwidacji spółki Park Strzelnica i zmniejszenia jej kapitału zakładowego. Burmistrz ten fakt ignoruje. Mamy więc spółkę, której jedynym działaniem jest trwanie i pobieranie wynagrodzenia przez prezesa i Radę Nadzorczą.
Zakład Usług Komunalnych i Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych zostały bez prezesa., gdyż 15 września Jan Gurgun z dnia na dzień został odwołany ze stanowiska. Do tej pory nie ogłoszono konkursu na nowego prezesa, co daje do myślenia.
Trwa więc prowizorka z prezesowaniem spółkom przez panią Sekretarz, która moim zdaniem powinna się skupić na rozwiązywaniu licznych problemów w urzędzie.
Ciekawe jak długo ten kolejny okres interregnum w Komunalce będzie trwał. Z historii wiadomo, że takie bezkrólewie zawsze znacząco negatywnie wpływa na morale załogi, co musi się przełożyć na funkcjonowanie spółek.

Ostatnio do Rady Miejskiej wpłynęło pismo od Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przekazujące pismo w sprawie naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez Burmistrza Gminy Mosina. Do pisma dołączono uchwały dotyczące wysokości miesięcznego wynagrodzenia członków rad nadzorczych, które zdaniem autora pisma jest zawyżone. Rzecznik przekazuje to pismo, gdyż kierujący je nie jest uprawniony do złożenia zawiadomienia do Rzecznika.

Burmistrz jest za, a nawet przeciw

Burmistrz zdaje się nie traktować poważnie kryzysu w Rzeczpospolitej Mosińskiej, gdyż mimo wielu poważnych problemów wybrał się w czwartek do stolicy na uroczystość wręczenia tablic okolicznościowych gospodarzom obiektów wpisanych na listę Pomników Historii. To był wielki dzień dla Rogalina, a szczególnie Majątku Rogalin, ponieważ majątek ziemski został dopisany do zespołu pałacowo-parkowego i razem z nim może się szczycić tytułem Pomnika Historii.

Tytuł ten nie zostałby nadany Majątkowi Rogalin bez wcześniejszego wpisu do Rejestru Zabytków.
Nie kto inny, jak Burmistrz właśnie dołożył wielu starań, by tak się nie stało.
Kiedy Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego 8 stycznia 2018 r. utrzymał w mocy decyzję Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z 2 sierpnia 2017 r. w sprawie wpisania do rejestru zabytków nieruchomych woj. wielkopolskiego pod numerem 1023 majątku ziemskiego w Rogalinie, Burmistrz wystąpił do WSA w Warszawie o jej uchylenie. Następnie wniósł do NSA skargę kasacyjną.
Starania te jednak okazały się nieskuteczne.
Poprzednią decyzję o wpisaniu majątku ziemskiego w Rogalinie do rejestru zabytków udało się Burmistrzowi storpedować. Cała procedura musiała zostać powtórzona.
Ale widocznie co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr i obecnie Burmistrz cieszy się, że jego starania się nie powiodły.
Tylko tak mogę wytłumaczyć sobie jego obecność w charakterze świadka w czasie tej uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Powrót radnego

W poprzednim artykule pisałam o problemach z mandatem radnego Waligórskiego.
Na mocy prawomocnego wyroku WSA z dniem 14 września Waldemar Waligórski stracił mandat i przestał być radnym.
Wczoraj, tj. 22 października Rada Miejska w Mosinie otrzymała Postanowienie WSA z 19 października 2021 r. , w którym Sąd postanawia uchylić swoje postanowienie z dnia 22 września.
Banicja radnego trwała zatem 35 dni. W ostatniej sesji nie mógł uczestniczyć, bo nie był radnym, w najbliższej znów radnym będzie.

____________________________________
*) „Hamlet” William Szekspir

Rogalin –zespół pałacowo-parkowy powiększony w 2020 r. o obszar dawnego majątku ziemskiego. Pałac w Rogalinie – dom rodzinny wielkiego Polaka i patrioty – Edwarda Raczyńskiego– zawodowego dyplomaty, męża stanu, a wreszcie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (na uchodźstwie). Swój dom rodzinny – pałac w Rogalinie i otaczający go słynny starymi dębami majątek oraz wspaniałe zbiory sztuki przekazał utworzonej przez siebie Fundacji Raczyńskich, a za jej pośrednictwem Narodowi Polskiemu. Obecny wpis jest rozszerzeniem wpisu Pałacu w Rogalinie (2018)  o obszar majątku (2020)

26 komentarzy do “Źle się dzieje w państwie duńskim*

  • 01/11/2021 o 19:46
    Permalink

    O co chodzi z tym sekretarzem i skarbnikiem? Podobno jednej i drugiej już nie ma. To może sam burmistrz zniknie w końcu z gminy?

    Odpowiedz
  • 01/11/2021 o 09:43
    Permalink

    Archeologia. Pani Przewodnicząca powiedziała, że gmina jest związana uzgodnieniem Powiatowego Konserwatora Zabytków i tak rzeczywiście jest. KPA nie zwalnia jednak organu z myślenia, a nawet zachęca do wyjaśnienia spraw do spodu. Nic nie stoi na przeszkodzie, w przypadku kiedy stanowiska w poszczególnych planach dla tego samego terenu różnią się położeniem, by spytać PKZ czy obecne położenie stanowisk jest ostateczne, czy też będą się nadal pod ziemią przemieszczać i w którym kierunku. Ja bym nawet spytał wprost czy organ odpowiedzialny za zabytki nie był czasem wczoraj na imprezie, głowa go boli i jest mu wszystko jedno na jakich działkach są stanowiska. Być może następnego dnia uzgodnienie byłoby inne.

    Odpowiedz
  • 31/10/2021 o 08:44
    Permalink

    Był taki moment w dyskusji w którym osiągnąłem stan “wiem, że nic nie wiem”. Radni mówili o stacji trafo. Pani projektant wcisnęła dyskutantom, że oznaczenie IT to mydło i powidło.
    Ja rozumiem planowanie jako wybór kierunku w którym należy iść w zagospodarowaniu danego terenu.
    Gdyby teren związany z elektroenergetyką oznaczyć jako E, to zrozumiałby takie oznaczenie nie tylko błyskotliwy burmistrz, ale nawet tępy karp. Rozporządzenie w sprawie wymaganego zakresu projektu planu na to pozwala.
    https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20031641587/O/D20031587.pdf
    Ci którzy decydują powinni wiedzieć co tam jest, lub co ma być. Jeśli komuś nie podoba się oznaczenie E, to może je zmienić na G-jak gazownictwo. Moim zdaniem zastosowano oznaczenie IT także w przypadkach, gdzie nikt nie wiedział jak to coś nazwać. Jeśli chwilę temu był w planie teren WS-wody śródlądowe, to zmieniono na IT, bo to podobno zbiorniki p-poż. Spytajcie strażaków z OSP Mosina lub z PSP z Poznania czy wiedzą coś o tych zbiornikach p-poż i czy spełniają one wymogi prawne. Według mnie oznaczenie IT zostało wykorzystane w celu legalizacji obiektów nie spełniających wymogów prawa. Mosina także mogła zrobić dziurę w ziemi na osiedlu Nowe Krosno, oznaczyć ją jako IT i byłoby taniej. Czy to kierunek, czy ściema? Dowolność w oznaczeniach może doprowadzić do sytuacji, że jakiś decydent oznaczy jako IT działkę zamieszkiwaną przez jego nielubianą teściową.

    Odpowiedz
    • 02/11/2021 o 13:27
      Permalink

      Pani projektant dostała zlecenie na plan pod konkretną inwestycję. Jakiekolwiek uwagi radnych i mieszkańców zgłoszone na spotkaniu on line w czerwcu nie liczyły się. Na czerwcowym spotkaniu projektantka i kierownik referatu planowania przest. oraz budownictwa kompletnie polegli nie potrafiąc obronić proponowanego planu. Gdy pani projektant skończyły się argumenty to spytała się: to co, mamy ten teren(po SFM) zaorać? Na ostatniej Radzie Miasta było dużo łatwiej bo nie miała przed sobą zgłaszających uwagi więc mogła nawijać makaron na uszy radnym, którzy byli w części nie zorientowani w temacie.

      Odpowiedz
      • 02/11/2021 o 14:43
        Permalink

        Podobnie myślę.Założenia do planu musiały bezpośrednio pochodzić od inwestora.
        Myślę,że to sygnał dlainwestorów,że nie wystarczy już jeden telefon i zadaniowanie burmistrza.
        To może przynieść pozytywne zmiany w przyszłości w postaci nastawienia inwestorów na to,że muszą się bardziej starać i osiągnąć konsensus społeczny. Przykładem nawijania makaronu była odpowiedź
        na uwagę o wprowadzeniu zakazu dla inwestycji mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko. Powodem odrzucenia uwagi przez burmistrza,było to że rzekomo zablokuje wszystkie inwestycje na tym terenie.Równie dobrze można było tam wpisać:srutu,tutu,pęczek drutu, bo to zablokuje tylko inwestycje typu kopalnie i huty.Tu nie udało się nawijanie makaronu na uszy radnych.

        Odpowiedz
        • 02/11/2021 o 21:19
          Permalink

          To była moja uwaga do planu. Chodziło mi o takie firmy jak pisze Karp, ale też o firmy typu BROSS, czy firmy zajmujące się utylizacją odpadów, odlewnictwem, czy firmy zajmujące sie smażalnią opon. To chyba zrozumiale, że mieszkańcy, którym bez konsultacji społecznych ładowano pod nos uciążliwe firmy, dmuchają teraz na zimne. A że niektórzy radni tego nie zrozumieli, to wyraźny sygnał dla wyborców, na kogo nie głosować.

          Odpowiedz
          • 03/11/2021 o 08:46
            Permalink

            Planując trzeba brać pod uwagę,że mogą nastąpić zmiany własnościowe i firmę X może zastąpić
            firma produkująca trutki i jak dopuszcza się wszystko to Dudek i Kostek ze spalarnią opon mogą się poczuć znowu zaproszeni. Za tym, żeby było gorzej i było więcej smrodu głosowało 5 radnych.
            https://mosina.esesja.pl/glosowanie/659598/107ee0c2a3454aa
            Ze smrodu nie ma dodatkowych pinionżków dla wsi,ani dla miasta. Chyba poszli za swoim guru
            Don Riccardo.

  • 30/10/2021 o 15:31
    Permalink

    Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Ja nie podzielam wszystkich rozstrzygnięć waszej Rady, ale to nieistotne.
    Pani projektant szła trochę po bandzie w tłumaczeniu radnym. Budujące jest to, że można było dostrzec myślenie i uwagi były często rozstrzygane w poprzek podziałów politycznych. O myślenie nie podejrzewam tylko radnego, któremu się wydaje, że myśli i który sądzi, że 10 razy wyższa zabudowa to
    10 razy więcej pinionżków dla wsi.

    Odpowiedz
    • 02/11/2021 o 21:26
      Permalink

      A który to radny lubi wysoką (40 m.) zabudowę przemysłową w centrum miasta. Podaj go Karpiu z imienia i nazwiska. Niech wyborcy wiedzą.

      Odpowiedz
    • 03/11/2021 o 12:03
      Permalink

      Karpiu, czytając twoją wypowiedź, to mamy jak rozumiemy, 5 ZWOLENNIKÓW SMRODU I TRUCIZNY W POWIETRZU w centrum Mosiny. Są to radni: Cebulski, Dudek, Grygier, Mania i jak zwykle Rybicki.
      Rybickiemu sie nie dziwię, bo juz powinien odpocząć w Domu Spokojnej Starości, ale reszta, że kocha smród , to się dziwimy. Przy nadchodzących wyborach będziemy mieli ich w zupie.

      Odpowiedz
  • 30/10/2021 o 14:22
    Permalink

    To prawda. Rada zrobiła duży krok do przodu i nie jest to krok ku przepaści. Jeszcze kilka lat temu uchwaliła jezioro przy Gałczyńskiego, więc nastąpiła istotna zmiana w myśleniu.
    Burmistrz zaś jest zwolennikiem teorii, że im wyżej tym lepiej, bo pozostaje powierzchnia biologicznie czynna. Powinien zrobić eksperyment polegający na tym, żeby ustawić wszystkie działalności gospodarcze z Mosiny jedną na drugiej, żeby sprawdzić jak to wpłynie na podatki. Zrezygnował nawet
    z władztwa planistycznego gminy na rzecz władztwa inwestora, któremu nawet próbowano przerzucić strefę ochronną na prywatne działki. Odniosłem wrażenie, że burmistrz przedłożył ten plan tylko po to by wykazać się przed inwestorem tym, że zrobił wszystko co w jego mocy, by spełnić wszystkie jego zachcianki . Gdyby inwestor wpisał 370 m metrów wysokości budynków, to młody pelikan też by to łyknął.

    Odpowiedz
    • 26/10/2021 o 20:45
      Permalink

      Wedle przepowiedni karpiostradamusa RN spółek ZUK i PUK ogłoszą konkurs na prezesa i uznają, że najlepszą kandydatką będzie pani sekretarz.

      Odpowiedz
        • 29/10/2021 o 17:00
          Permalink

          Konkursy w samorządach są dla konkursowania. Trochę szkoda tych, którzy myślą że to naprawdę.

          Odpowiedz
          • 30/10/2021 o 12:14
            Permalink

            Karpiu!, Dzięki Bogu, UWALONO po raz kolejny Plan dla ulic: Sowiniecka, Gałczyńskiego, Śremska, Lema. Jak radni zobaczyli żądania inwestorów do podniesienia zabudowy do 37 m. i teren w środku miasta przeznaczony przez naszych burmistrzów pod wysoką zabudowę przemysłową, to jednomyślnie NA SZCZĘŚCIE SIĘ TEMU SPRZECIWILI. Hawła i szacunek dla radnych od mieszkańców ul. Gałczyńskiego i Sowinieckiej.

  • 24/10/2021 o 20:14
    Permalink

    Cyt:
    …,,Na mocy prawomocnego wyroku WSA z dniem 14 września Waldemar Waligórski stracił mandat i przestał być radnym. Wczoraj, tj. 22 października Rada Miejska w Mosinie otrzymała Postanowienie WSA z 19 października 2021 r. , w którym Sąd postanawia uchylić swoje postanowienie z dnia 22 września.”

    Coś tu nie pasuje. Wydaje się że jeżeli sąd wydał prawomocny wyrok to nie może zmieniać go co do meritum postanowieniem. Trzeba odróżnić prawomocne wyroki od zaskarżalnych postanowień. Żeby uchylić prawomocny wyrok to raczej nie w drodze zażalenia na postanowienie. Coś tu jest nie tak.

    https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-postepowaniu-przed-sadami-administracyjnymi-16982717/art-179-a

    Odpowiedz
  • 24/10/2021 o 10:27
    Permalink

    “Burmistrz po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, jak wieść gminna niesie, nie przyjął mandatu, gdyż najwidoczniej nie czuje się kierownikiem urzędu i jest przekonany, że inne osoby decydują o sprawach, które są mu przypisane”
    Z tego co sobie przypominam to na ostatniej sesji też została zaprezentowana postawa “jestem tylko burmistrzem i nie będę robił za wszystkich”. Kiedy prezes ZUK zgłosił nieprawidłowości też uznał, że to nie jego sprawa, a później zwolnił prezesa. Do Warszawy i do kamer jednak coś ciągnie.
    Waldemar Waligórski jest jedynym radnym w Polsce z kadencją przerywaną.
    https://www.filmweb.pl/film/Gwiezdne+wojny%3A+Cz%C4%99%C5%9B%C4%87+VI+-+Powr%C3%B3t+Jedi-1983-547
    https://www.youtube.com/watch?v=C5l35eafXQw
    Ciemna strona mocy chwilowo zwycięża.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.