Żeby się Wam wszystko dobrze układało…

Po 11 latach bycia radną Rady Miejskiej w Mosinie (po 7 latach pełnienia funkcji przewodniczącej) 29 grudnia 2021 r. zrzekłam się mandatu przekazując go Ziemowitowi Malągowi (czyli kolejnej osobie na liście wyborczej).
To była dla mnie trudna decyzja. Choć mnie nikt do tego nie zmuszał, musiałam ją podjąć, bo czułam, że wszystko, co mogłam zrobić w tych warunkach, jakie są, już zrobiłam, wszystko, co chciałam powiedzieć, powiedziałam.
Uznałam, że w gminie może mnie zastąpić wiele osób, ale w rodzinie nie. Pewnych rzeczy nie da się odłożyć. Muszą być zrobione tu i teraz.

🙂Dziękuję za zaufanie wszystkim, którzy na mnie w trzech kolejnych wyborach głosowali.
Starałam się wykonywać swoje obowiązki uczciwie i sumiennie.
Nie załatwiałam dla siebie niczego, bo niczego od Gminy nie potrzebowałam.
Tych, których zawiodłam, przepraszam.

Zamykając tę kartę pragnę podziękować wszystkim, z którymi zetknęłam się na gminnych i samorządowych ścieżkach, za życzliwość, serdeczność, wspólne działanie. Cieszę się że miałam okazję dzięki tej funkcji poznać tak wielu wspaniałych ludzi.
Owszem, przeżyłam też wiele rozczarowań, a największym z nich jest były burmistrz Jerzy Ryś. Obecny burmistrz też mnie rozczarował, ale po nim się akurat niczego wielkiego nie spodziewałam, stąd i moje rozczarowanie jest jakby mniejsze.

Na Czasie Mosiny pisałam o tym i owym, bo czułam się w obowiązku zwracać na pewne sprawy uwagę. Czy to coś dało, nie wiem, ale zajęło mi to trochę czasu. Pewno będę to robiła nadal, bo jeśli się lubi pisać, jest się osobą krytyczną, to czasem trudno się powstrzymać.
Jako radna, a potem przewodnicząca musiałam się trzymać w ryzach…

Czas pokaże, czy będę miała czas dla Czasu Mosiny.


Dziękuję wszystkim Czytelnikom za przetrwanie ze mną ostatnich miesięcy. Niewiele się tu działo. Tym bardziej doceniam wytrwałość.

Życzę Wam wszelkiego dobra w 2022 r.,
Zachowajmy optymizm i poczucie humoru (ono, pod warunkiem, że się je posiada, bardzo pomaga w każdej sytuacji).
Doceniajmy to, co mamy i cieszmy się każdą dobrą chwilą spędzoną z bliskimi.

3 Comments
Kuna 12/01/2022
| |

Wouw, dopiero teraz czytam ten tekst, ze łzą w oku i niemałym wzruszeniem. Każde słowo ma tu znaczenie, jest wyważone i nieprzypadkowe, skrojone na miarę. Ta decyzja z pewnością do łatwych nie należała i rodziła się w bólu, a rozczarowanie, o którym Pani pisze było z pewnością piecząco gorzkie. To, co Pani robiła było zawsze perfekcyjne, obiektywne, dogłębne i z najwyższej półki. Kłaniam się nisko z wyrazami najwyższego szacunku, mając nadzieję, że trudno będzie się Pani powstrzymać od pisania i niezmiennie konstruktywnej krytyki.

karp 04/01/2022
| |

Niekomfortowo powinien czuć się radny Wiązek, ale na to chyba nie ma wielkiej szansy.
Ja też dziękuję za dogłębne artykuły, których próżno szukać na stronach innych samorządowców, a zwłaszcza przewodniczących rad gmin przez małe p, którzy zwykle nie prowadzą żadnej polityki informacyjnej, a jeśli już to jest to raczej dezinformacja. Dziękuję za cierpliwość, która jest niewątpliwie potrzebna jeśli gości się karpia na stronie. Także za nieusuwanie mnie kiedy znany dupiewski wałkarz na to naciskał.Mam nadzieję, że Rada nie zaprzepaści dorobku pani Kaptur i nie da sobie dalej wciskać kitu, że brak rejestru umów wynika z braku miejsca na zastępczym serwerze. Moim zdaniem propagandowy vlog zajmuje więcej miejsca. Trochę się obawiam, że po rezygnacji pani Małgorzaty Kaptur RM Mosina będzie zmierzać w kierunku RM Luboń i zejdzie na niższy level.
W moim mieście obrady Rady przypominają zajęcia mające uchronić radnych przed sklerozą i dlatego
przewodnicząca ciągle czyta ich nazwiska, by ich nie zapomnieli. Pani Kaptur ma rozległą wiedzę, która znacznie utrudniała wciskanie głupot przez burmistrza i mec. Zygmunta, który podpisze wszystko, a nawet więcej. To jednocześnie wyzwanie dla radnych i mam nadzieję, że nie pogubią się jak dzieci we mgle.

Jan Marciniak 03/01/2022
| |

Dwa dni przed końcem starego roku, w ostatnim punkcie sesji, Małgorzata złożyła mandat radnego. Zrobiła to z wielką klasą, zarazem pięknie i wzruszająco. To niewątpliwie wydarzenie historyczne. Historyczne, bowiem uważam, że od momentu odrodzenia samorządu terytorialnego w 1990 roku, nie było w mosińskim samorządzie osoby tak mocno zaangażowanej w pracę na rzecz teraźniejszości i przyszłości naszej Ziemi Mosińskiej.
Pryncypialność, profesjonalizm, dokładność, precyzyjność, przenikliwość, a przede wszystkim pracowitość, tym kierowała się Małgorzata.
Radna od jesieni 2010 roku, a następnie od jesieni 2014 roku przewodnicząca Rady Miejskiej. Jak tylko została radną uruchomiła stronę internetową „Czas Mosiny”. Zamieściła na niej setki artykułów, żywo komentowanych przez czytelników. Od jesieni 2012 do jesieni 2014 roku była także redaktorem naczelnym papierowego wydania „Czasu Mosiny”.
Nie czuję się nazbyt komfortowo po decyzji Małgorzaty, ale trzeba się z tym pogodzić. Życie toczy się dalej.
Chcę powiedzieć Tobie, Małgorzato, że jednym z ważnych dni w moim życiu, był dzień w którym spotkaliśmy się przed wyborami 2010 r. Wówczas zaczęła się rodzić nowa jakość mosińskiego samorządu. Pierwszorzędny wpływ na ten stan rzeczy miałaś Ty, Małgorzato.
Dobrze,że byłaś, jesteś i będziesz.