Zakopane… pieniądze

Położenie Torowej sprawia, że wody deszczowe z okolicznych ulic spływają w jej kierunku i na niej się gromadzą. Tak było zawsze, tak jest i obecnie. To skłoniło Burmistrza i Radę poprzedniej kadencji do podjęcia kosztownego wyzwania jakim było odwodnienie tego rejonu.

Deszczówkę budowano w trzech etapach.

Kosztowała 2,3 mln zł. 

W ubiegłym roku utwardzono 2 ulice – Jesionową i Dębową za ok. 320 tys. zł, w tym roku utwardzono ul. Ogrodową.
Nad Torową przez moment zaświeciło słońce – złożono projekt do Narodowego Programu Budowy Dróg Lokalnych.  Jednak dofinansowania nie udało się pozyskać i Torowa dalej będzie tonąć w błocie a wraz z nią tysiące złotych zamrożone w nieużywanej kanalizacji deszczowej. W niedzielę oprócz nadmiaru wody z okolicy Torowa została zasilona dużą ilością wody ze zbiornika zbierającego wody opadowe z tunelu. Kanalizacja deszczowa nie była w stanie odebrać tej ilości wody i ta wybiła ze studzienek  zalewając ulicę.

Do kanalizacji deszczowej dostały się kamienie i piasek.

Rozpoczynanie i niekończenie inwestycji to marnotrawienie publicznych środków. Nieużywana kanalizacja deszczowa niszczeje. Jeżeli powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B.

Niestety nie wszyscy są tego samego zdania.

Ulica Torowa, Długa, Strzałowa, Cisowa to nie wszystkie ulice w naszej gminie gdzie najpierw za duże pieniądze wkopano rury, a potem o nich zapomniano.

Niestety w naszej gminie ciągle nie wypracowano rozwiązań systemowych. Raz wbijemy łopatę tu, raz tam, zrobimy projekt a potem jakoś to będzie. Projekt poleży w szufladzie, a potem po trzech latach zbudujemy 50 m. chodnika, żeby nie stracił ważności i mógł leżeć dalej.

To polska cecha, która niestety nie wróży niczego dobrego.

Pamiętamy słowa wieszcza:

Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie…

 


Poniżej zdjęcia ul. Torowej sprzed 6 lat. Dziś po opadach wygląda identycznie mimo, że od trzech lat jest tam kanalizacja deszczowa.

 

3 Komentarze

  1. Może coś nie tak z intelektem karpia, ale nie widzę związku między przejęciem zadania zarządzania drogą powiatową 2466P,a finansowaniem projektu-przebudowa ulicy Sowinieckiej.Od kiedy zadaniem gmin jest finansowanie lub realizacja projektu budowy dróg powiatowych? Dało chociaż starostwo na to kasę?
    Wydaje się, że pomiędzy 18:04, a 18:08 na sesji nastąpił kryzys.

  2. “Raz wbijemy łopatę tu, raz tam, zrobimy projekt a potem jakoś to będzie.”
    Najważniejsze to wbijac łopatę w swoje. Mosina podobnie zresztą jak inne gminy zaczyna realizowac zadania powiatu.Powiat niby nie ma pieniędzy. Potem przyjmuje uchwałę w sprawie wymiany piecy i daje na to 7 tys. Obserwowałem jak to wyglądało w Dopiewie. Radni-szabelki radnego powiatowego przyjęli na jednej sesji uchwałę o pomocy dla powiatu i o dopłatach do piecy-5 tys.
    Powiat ich przebił i uchwalił 7 tys. W ten sposób gminy inwestują w kampanię wyborczą starosty. Ta głupota jeszcze ciągle mnie zadziwia.

Dodaj komentarz