Wielkie “wsie” i małe miasta

Zwiększa się liczba mieszkańców podpoznańskich gmin. Przyczyna jest prosta – łatwiej można zrealizować marzenie o domu z ogródkiem za granicą miasta Poznania. Napływ nowych mieszkańców powoduje ciekawe zjawisko.
Wokół Poznania powstał wieniec wielkich wsi. 25 z nich ma ponad 2 tys. mieszkańców, a Koziegłowy liczą aż ponad 11 tys. mieszkańców, czyli więcej niż Stęszew, Kórnik, Pobiedziska, Kostrzyn, Puszczykowo, czy Murowana Goślina.

W tych 25 wsiach mieszka aż 115 tys. osób, czyli co trzeci mieszkaniec powiatu. Miasta i miasteczka powiatu poznańskiego rozwijają się zdecydowanie wolniej niż tereny wiejskie.

Np. ilość mieszkańców Buku jest zaledwie o 200 osób większa niż 30 lat temu. Mosina w tym okresie odnotowała wzrost tylko o 1,8 tys. mieszkańców.

Przy tak wielkich wsiach ewoluuje funkcja sołtysa. Dieta dla sołtysa najmniejszego  w gminie Mosina sołectwa Baranówko (85 mieszkańców) i największego – Krosno (2 764) jest taka sama, a ilość problemów zdecydowanie się różni.

Burmistrz Gminy Kórnik ogłosił konsultacje w sprawie podziału sołectwa Kamionki na 2 lub 3 mniejsze. Jednym z argumentów inicjatorów podziału jest zwiększenie środków z tytułu funduszu sołeckiego (gminy otrzymują zwrot części wydatkowanych środków z budżetu państwa). Wcześniej dokonano już w tej gminie podziału sołectwa Borówiec na Borówiec i Borówiec Nowy.

Największa wieś w gminie Czerwonak – Koziegłowy podzielona jest na 3 jednostki pomocnicze – 1 sołectwo i 2 osiedla: Karolin i Leśne, a wieś Czerwonak – na 2 sołectwa i Osiedle Przylesie.

Czy również w naszej gminie nadejdzie czas na zróżnicowanie obszarów Krosna i Czapur na sołectwa w przypadku historycznej części miejscowości i nowe sołectwa/osiedla w odniesieniu do intensywnej zabudowy o charakterze miejskim?

2 Komentarze

  1. Jakoś przestała się pani interesować Osiedlem Leśnym w Czapurach. A u nas się dzieje ciągle coś ciekawego. Na dniach zostanie przeprowadzona kolejna kontrola z PINB. Bedzie dotyczyć ilości wydzielonych miejsc postojowych jak i odległości włazów od szamba do okna/drzwi od pomieszczeń stałego przebywania ludzi. Gmina umywa ręce. Wydali takie warunki zabudowy, że na nic nie ma miejsca. Nawet placu zabaw nie ma, bo deweloper woli wcisnąć na maksa szeregowców.

    • No cóż, Leśne to nie pępek Gminy Mosina 🙂 (chociaż jego mieszkańcy by tak pewnie chcieli;))
      Gmina umywa ręce od waszych spraw bo w tym kraju nikt nie ponosi odpowiedzialności za swoje urzędnicze decyzje.
      Wyobraź sobie, że Ty w swojej pracy cos zawalisz….sam znasz odpowiedz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.