Zmiany w odpadach

Komisja Rewizyjna w I kwartale br. przeprowadziła kontrolę i dokonała analizy gospodarki odpadami w naszej gminie. Komisja stwierdziła, że “system pod względem logistycznym funkcjonuje w Gminie Mosina bez przeszkód i jest prowadzony prawidłowo”.
Z taką konkluzją nie zgodziło się dwóch członków komisji: Jan Marciniak i Marcin Ługawiak, którzy dołączyli do protokołu zdanie odrębne.

Komisja stwierdziła, że mimo podejmowanych działań operacyjnych mających na celu zwiększenie ilości osób wnoszących opłaty (wg stanu na 31.12.2018 r. 9 192 deklaracje i 29 805 osób przy  32 125 zameldowanych) gospodarka odpadami przynosi deficyt.
W 2017 r. deficyt wyniósł 1,69 mln zł., w 2018 r. 1,38 mln zł. Po doliczeniu deficytu PUK-u w wysokości 240 tys. zł straty wynoszą 3,3 mln zł.
Komisja stwierdza, że największy wpływ na tę sytuację ma koszt odbioru odpadów zmieszanych w RIPOK Tonsmeier. W ciągu 2 lat wzrósł on o 186,4% (z 148,20 zł/tonę do 424/44 zł/tonę brutto).

Duże koszty dla Gminy generuje odbiór odpadów zielonych, za które obecnie trzeba płacić 208,44 zł brutto/tonę. Za 1 500 ton gmina zapłaciła 313 000 zł. W 2018 r. Odebrano 162 tony odpadów kuchennych. Jednorazowy koszt odbioru z terenu całej gminy to koszt 18 tys. zł.

Ilość odpadów komunalnych rośnie – w 2017 r. 11 712,64 ton, w 2018 r. 12 067,48.
WNIOSKI KOMISJI REWIZYJNEJ:

  • system gospodarki odpadami prowadzony był w latach 2017 – 2018 prawidłowo – nie stwierdzono żadnych uchybień formalno-prawnych;
  • przy obecnych uwarunkowaniach gospodarczych i prawnych dot. gospodarki odpadami komunalnymi nie ma szans na jej zbilansowanie, będzie ona wymagała corocznej dopłaty z budżetu Gminy.
  • próba zbilansowania gospodarki odpadami w Gminie Mosina jest możliwa poprzez połączenie następujących działań:

ZDANIE ODRĘBNE RADNYCH, CZŁONKÓW KOMISJI REWIZYJNEJ:
JANA MARCINIAKA I MARCINA ŁUGAWIAKA

II. Weszła w życie nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z dnia 19 lipca 2019 r.

Ciekawe, jak zmiany wpłyną na stan naszej gospodarki odpadami?

Najważniejsze zmiany to:

Jedną z najważniejszych nowości w ustawie jest możliwość zwiększenia opłaty za śmieci dla tych mieszkańców, którzy nie segregują odpadów nawet do czterokrotności opłaty za odbiór odpadów posegregowanych.

Inną ważną zmianą jest tzw. zniesienie regionów w gospodarce odpadami. W praktyce umożliwi to samorządom przekazywanie odpadów do zagospodarowania w dowolnym zakładzie w kraju, a nie – jak było do tej pory – tylko w obrębie regionu. Poprzez wycofanie się z regionalizacji w odpadach resort środowiska chce walczyć z monopolem na rynku i obniżyć ceny za zagospodarowanie śmieci.

Gminy zostały zobowiązane do osiągania poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych, w wysokości co najmniej: 

 50% wagowo – za każdy rok w latach 2020–2024; 
 55% wagowo – za każdy rok w latach 2025–2029;   
 60% wagowo – za każdy rok w latach 2030–2034; 

Rada gminy:

  • określając stawki opłat, może stosować zróżnicowane stawki w zależności od gęstości zaludnienia na danym obszarze gminy oraz odległości od miejsca przetwarzania odpadów komunalnych.
  • w drodze uchwały, zwalnia w części z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi kompostujących bioodpady stanowiące odpady komunalne w kompostowniku przydomowym, proporcjonalnie do zmniejszenia kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z gospodarstw domowych.

PROGRAM jutrzejszego SEMINARIUM Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie

Raport UOKIK

87 myśli na temat “Zmiany w odpadach

  • 16/09/2019 o 15:50
    Permalink

    Widzę, że radny Kasprowicz złożył interpelację dotyczącą odpadów kuchennych ogrodowych. Tak ogólnie, to podzielam jego opinię.
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/interpelacje_i_zapytania/interpelacja_nr_187.pdf
    U nas wydłużono umowę in house o 2 miesiące i kuchenne wejdą u nas od kwietnia 2020. Odbieram to pozytywnie, ale była też jakaś kwota dokładana w budżecie i nie do końca to rozumiem. Nasz urząd wypożycza kompostowniki, ale jakaś zachęta finansowa powinna się pojawić.

    Odpowiedz
    • 18/09/2019 o 08:50
      Permalink

      Burmistrz w Informatorze Mosińskim zapowiada podwyżkę opłat za śmieci od nowego roku. Niestety nie pisze o ile. Jako sukces prezentuje wymianę kadr w urzędzie. Miejmy nadzieję, że urząd zacznie działać jak należy. Czas najwyższy. Za miesiąc minie rok od wyborów.

      Odpowiedz
      • 18/09/2019 o 16:21
        Permalink

        Jeśli to była wymiana na lepsze, to chwali się słusznie.
        Generalnie gminne informatory w naszym kraju traktuję jako środki masowego ogłupiania. Same sukcesy jak za Gierka. Zdecydowanie we wszystkich brakuje mi rubryki: Władza przeprasza za….
        Jeszcze za PIS chodził w poznańskiej TV program “Powiatowa 17”.
        Starosta ciął wstążki hurtowo, fundował radiowozy i coś otwierał. Wujek Samo Dobro. Ja czekałem na to czy w którymś programie poświęci 5 minut na przeproszenie za wałki. Przykładowo mogłoby to brzmieć tak:
        Przepraszam x że wydałem pozwolenie na budowę na jego działce o którym właściciel nie wiedział dla swojego kolesia Andrzejka, któremu miało to pomóc w wygraniu wyborów, że niby taki fafarafa. Andrzejek i tak przerżnął i wylądował w celu generowania strat w Mosinie, więc rżnięcie głupa polegające na udawaniu niewiedzy kto jest właścicielem było niecelowe.
        Czekam na to kto ze starostów, wójtów, burmistrzów pozna znaczenie słowa przepraszam i użyje go jako pierwszy w swoim dezinformatorze. Bez ustawy, która nie nakaże użycie słowa czarodziejskiego, to się może nigdy nie zdarzyć.

        Odpowiedz
        • 18/09/2019 o 16:43
          Permalink

          Jeśli nie byłoby ustawowej gwarancji dostępu do informacji publicznej, to nikt kto przy żłobie sam by na to nie wpadł.
          Ustawodawca zagwarantował obywatelską inicjatywę uchwałodawczą, a w Mosinie znalazło się trochę miśków, którzy to kontestowali. Temu nikt nie przeczytał 9 paragrafów i chciał trafić wpływ na ROR za komisję, tej do domu się śpieszyło…

          Odpowiedz
          • 18/09/2019 o 17:21
            Permalink

            W Sejmie ustawy przechodzą obecnie głównie głosami większości PIS-owskiej. W takim Dopiewie ludziom z PO nie jest to w smak i dopasowują treść ustaw do potrzeb konkretnego klienta.
            W Mosinie podobno burmistrz nie ma PIS-owstrętu. Jednak też ignoruje ustawę:
            http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180001234/U/D20181234Lj.pdf
            Udaje że ustawy nie ma powołuje od czapy komisję mieszkaniową.
            Niby głównie głosami PIS przechodzą zapisy o inicjatywie obywatelskiej, ale ci którzy w Mosinie głosują zawsze po myśli burmistrza, ją kontestują i opóźniają jak mogą. Można się pogubić. Ja jestem zwolennikiem tezy, że głupota jest ponadpartyjna.

          • 18/09/2019 o 19:04
            Permalink

            Karp@ teza, że głupota jest ponadpartyjna to jest fakt. Jestem ciekaw ilu radnych ma tu jaja, bo zaczynam nabierać mocne wątpliwości. Ale czas pokaże Prawda jest prawdą i tak ujrzy światło dzienne, później historia oceni prawdę. Historii nie da się oszukać tak że niech każdy sam sobie odpowie czy działa według własnego sumienia.

          • 18/09/2019 o 20:10
            Permalink

            W lutym br. podano w lubońskim informatorze info o podwyżkę za śmieci od1 marca. Dwoje burmistrzów- prawników, ich prawnik i 21 radnych jednocześnie zaćmiło, bo myśleli że uchwała z połowy lutego wejdzie w życie 1 marca. Kiedy im zwróciłem uwagę, że tak nielzja to władze nie tkwiły w głupim uporze, zmieniły uchwałę i podwyżka weszła w życie zgodnie z prawem od 1 kwietnia. Władze Mosiny mają większy problem z przyznaniem się do wielbłądów i dlatego muszę powtarzać w kółko, ku niezadowoleniu Zuzi, że zarządzenie o powołaniu komisji mieszkaniowej to lipa. Powtórzę na wszelki wypadek jeszcze 150 razy i może dotrze. Jak nie dotrze, to ja dotrę.Jeśli ktokolwiek będzie subiektywnie przekonany, że jakieś czynności z udziałem tej komisji były dla niego niekorzystne, to może wszystko podważyć, bo chęci jakiegoś Ryśka czy Waldka do namaszczenia to trochę za mało, by powoływać jakąkolwiek komisji.W sprawie odpadów-postępowanie UOKIK niestety jeszcze trwa i trwa mać.

  • 05/09/2019 o 09:17
    Permalink

    Od jutra znika regionalizacja w gospodarce odpadami. Mam nadzieję, że z czasem pojawi się konkurencja wśród instalacji. Już w krótkim okresie powinno to spowodować, że Niemiec z Piotrowa spuści trochę z tonu i zrozumie, że czas pańszczyźnianych chłopów się skończył.
    Pojawia się też światełko w tunelu jeśli chodzi o rok przyszły.
    http://wgospodarce.pl/informacje/67948-krynica-bedzie-nowe-podejscie-do-gospodarki-odpadami
    Obowiązujący jeszcze dziś system był zupełnie beznadziejny i zapewne był dziełem idiotów. Czy zmiany dużo pomogą gminom pokaże czas.
    Opłata produktowa powinna być wprowadzona już dawno.
    Tak nieco szerzej to czekam na bazę odpadów, bo teraz to jest tak, że z zakładów odpady szkodliwe odbiera tzw.uprawniony podmiot i za bramą ślad się urywa. Żadna państwowa instytucja nie wie co się z nimi dalej dzieje i w której żwirowni czy wynajętej hali zostaną porzucone.

    Odpowiedz
    • 28/08/2019 o 22:08
      Permalink

      “Zaledwie 5 proc. gmin jako przyczynę wzrostu cen podało nieuczciwe praktyki przedsiębiorców. Niemniej jednak UOKiK na bieżąco monitoruje rynek gospodarki odpadami pod kątem nadużywania pozycji dominującej lub niedozwolonych porozumień, np. zmów przetargowych. Obecnie prowadzi sześć postępowań wyjaśniających. Cztery z nich dotyczą możliwych praktyk z zakresu nadużywania pozycji dominującej przez regionalne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK-i) działające w województwach: opolskim, pomorskim, zachodniopomorskim oraz wielkopolskim”
      Jedno z 6 postępowań wyjaśniających dotyczy nas bezpośrednio i oby wreszcie się zakończyło i zaowocowało odpowiednią decyzją Prezesa.
      Po bardzo pobieżnym zapoznaniu się z raportem, upewniłem się co do prawidłowości moich przemyśleń z roku 2013. Pożądaną sytuacją jest kiedy gmina należy do związku międzygminnego i jest współwłaścicielem RIPOK.
      To pozwala łagodzić wzrosty cen. 20 wielkopolskich gmin przed reformą miało głupich lub skorumpowanych rządzących i nie potrafiło wspólnie zbudować instalacji na którą można można było uzyskać środki pomocowe.
      Zrobił to Niemiec, który na większą część inwestycji dostał częściowo umarzalną pożyczkę z NFOŚGiW, którą my spłaciliśmy a nie mamy żadnego w niej udziału. My staliśmy się jego poddanymi. Gminy nie należące do Selektu miały większy udział w spłacaniu zobowiązań Niemca, bo ten miał dil z Selektem.

      Odpowiedz
  • 26/08/2019 o 09:44
    Permalink

    MP pisze, że gdyby w systemie byli wszyscy zameldowani, wpływy z opłat wzrosłyby zaledwie o 360 tys. zł. Czy 360 tys. zł to jest mało? To spora kwota, której nie można lekceważyć. Powinniśmy starać się, żeby w systemie było więcej osób niż zameldowanych, bo przecież wiemy, że na terenie gminy mieszka kilka tysięcy osób niezameldowanych.
    To się udaje w Kórniku + 2 864, Luboniu + 143, Rokietnicy +562.
    Przykład Kórnika pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Burmistrz bodajże w czerwcu poinformował radnych, że wraz z zastępcą był m.in w tej sprawie z sąsiedzką wizytą w Kórniku.
    Znowelizowana ustawa dopuszcza przekazanie spółce komunalnej poboru i egzekucji opłat. Kto wie, czy to nie byłoby dobre rozwiązanie.

    Odpowiedz
    • 26/08/2019 o 15:24
      Permalink

      Oczywiście, kiedy mówimy o środkach budżetowych to należy podkreślić, że ważna jest każda wydana i zaoszczędzona złotówka. Tak więc i w odniesieniu do brakującej kwoty w systemie od mieszkańców zameldowanych – 365.820 zł należy stwierdzić, że jest to kwota bardzo poważna. Niemniej do zbilansowania brakuje nam jeszcze około 1.014.180 zł co podpowiada, że trafiają do tego systemu odpady od około 6500 osób niezameldowanych, które rezydują w Gminie, ale nie złożyły deklaracji. To bardzo poważna liczba zważywszy, że o ile pamięć mnie nie myli, szacowania z 2018 roku mówiły o liczbie około 4 do 4,5 tys. osób niezameldowanych, które nie złożyły deklaracji. Z pewnością wyjazd do Kórnika był owocny, a jego efektem będzie powiększenie liczby osób, które złożyły deklarację o około 8500. Przedstawione wyżej szacowania dotyczą przychodów (uzyskanych lub nie) z opłat mieszkańców. Można się jeszcze zastanowić nad kosztami leżącymi po stronie spółki odbierającej odpady, ale brakuje dostępnych danych. Należy domyślać się, że w ogólnej kalkulacji na wzrost kosztów odbioru odpadów wpływ ma cena energii i paliw, oraz wzrost minimalnej i średniej płacy. Jest też wzrost kosztów na bramie RIPOK mający podobne uzasadnienie jak w spółce, a ponadto związany ze wzrostem opłaty środowiskowej. Gdyby przyjąć, że około 50 % odpadów zmieszanych trafi ostatecznie do składowania na wysypisku, wówczas przy łącznej ilości tych odpadów na poziomie 8500 ton, wzrost kosztów spowodowany wzrostem opłaty środowiskowej to wartość około 130.000 zł (w roku 2020 będzie to wzrost kosztów o około 425.000 zł przy założeniu podobnej ilości odpadów zmieszanych trafiających na składowisko po procesach recyklingu). Nie wiadomo, jaki wzrost cen odpadów zmieszanych jest wynikiem wzrostu kosztów energii, paliwa, kosztów pracowniczych itd. O to warto zapytać firmy zarządzające RIPOK’iem w Piotrowie Pierwszym.

      Odpowiedz
      • 26/08/2019 o 16:21
        Permalink

        Jak już operujemy kwotami to szanowny MP wyjaśni kąt taka różnica wpływach z targowiska miejskiego za ostanie rok z haczykiem wzrost o 250000 tysiaków i targowisko nie upada tylko rozwija

        Odpowiedz
        • 26/08/2019 o 17:31
          Permalink

          Nie wiem, a Ty wiesz? Może należy o to zapytać Burmistrza, może zarządcę…

          Odpowiedz
          • 26/08/2019 o 17:45
            Permalink

            To zapytaj bliżej znasz Burmistrza

          • 26/08/2019 o 17:52
            Permalink

            Znam tego jegomościa tak samo, jak Ty…

        • 28/08/2019 o 18:27
          Permalink

          To przykre jak ktoś odchodzi na inny świat osobiście ubolewam i moje najszczersze kondolencje szczere od serca Panu panie Zbyszku i całej rodzinie

          Odpowiedz
      • 26/08/2019 o 17:49
        Permalink

        Perspektywy Burmistrza są ogromne, a w konsekwencji takież same są odległości czasowe, wynikające z tych perspektyw. Przypomnijmy sobie, kiedy pan Mieloch pierwszy raz zadeklarował cudowny sposób na uzdrowienie gospodarki odpadami w Gminie. Można by wnioskować, że rok 2018 zakończył się mniejszą stratą, ale kiedy doliczymy stratę spółki (gminnej przecież), to można powiedzieć, że jak na razie nic się nie zmieniło. Zmieni się w roku przyszłym – będzie większa strata.

        Odpowiedz
      • 26/08/2019 o 18:31
        Permalink

        Panie J.Ryś powiedz pan coś pan narobił? Gospodarka i zarządzanie odpadami kuleje? targowisko wyszło na prostą ale jest grupa ludzi którym się to nie podoba

        Odpowiedz
        • 26/08/2019 o 20:11
          Permalink

          Opisywany przypadek może być dotknięty ciężką dyskalkulią.
          Jeśli pokazał na to papiery przy przyjmowaniu do pracy to wszystko w porządku.Kiedyś jedna sędzia WSA nie chciała mi przyznać że 90 jest większe od 14(ustawowy termin na udzielenie informacji publicznej).
          Pisemnie doradziłem uzupełnienie wiedzy z matematyki w zakresie szkoły podstawowej, ale po wyroku NSA pani sędzia przyjęła do wiadomości że 14 mieści się w 90 wiele razy.Już nie wymagam żeby wiedziała ile razy.

          Odpowiedz
          • 26/08/2019 o 21:40
            Permalink

            Kodeks wyborczy przewidział lekarstwo na tę smutną dolegliwość.
            Jest nim zrzeczenie się mandatu.Trzeba je zażyć i przejdzie.

          • 26/08/2019 o 21:57
            Permalink

            Zapomniałem o bonusie. W przypadku zrzeczenia się mandatu, nie trzeba brać udziału w pracach tej powołanej na kartę rowerową Komisji Mieszkaniowej. Jeśli to zarządzenie nie zostanie zutylizowane w Piotrowie Pierwszym, to obawiam się, że za kilkaset lat archeolog, który to wykopie, może umrzeć ze śmiechu.

    • 26/08/2019 o 19:50
      Permalink

      Jeśli miałbym cokolwiek radzić radnym, którzy chcieliby wnikliwiej przyjrzeć się kosztom generowanym na tzw. bramie RIPOk, to zdecydowanie nakłaniam do wywarcia nacisku na Burmistrza w celu zmuszenia go do uzyskania dokładnej kalkulacji cen i sposobu ich kalkulowania za odpady przyjmowane przez RIPOK. O tym wspomniał użytkownik portalu @karp.
      Głównymi kosztami gospodarki odpadami w gminie są odbiór, transport i zagospodarowanie, czyli odzysk, recykling i unieszkodliwianie odpadów. Koszty te stanowią ok 90% wszystkich kosztów. Pozostałe czyli obsługa administracyjna systemu gospodarowania odpadami komunalnymi (w tym wynagrodzenie wraz z pochodnymi pracowników obsługujących system gospodarowania odpadami, szkolenia, opłaty pocztowe za wysyłka korespondencji, materiały biurowe, program komputerowy, itp.), utrzymanie i obsługa PSZOK-u, to zaledwie 10 % ogólnych kosztów gospodarki odpadami.
      Wysokie są koszty ponoszone przez instalacje przetwarzające odpady, jednak w cenach odbioru odpadów jest też część opłaty marszałkowskiej, którą muszą uiścić firmy przetwarzające odpady na składowanie na wysypiskach części odpadów pozostających po wysortowaniu. Mało kto ma wiedzę na temat tych kosztów, a szczególnie ostatecznych opłat marszałkowskich ponoszonych przez firmy sortujące odpady. Od stosowanych technologii sortowania i unieszkodliwiania odpadów będzie zależała ostateczna wysokość opłaty marszałkowskiej. Pytanie o kalkulację opłaty ma sens choćby dlatego, że analiza dokumentu opracowanego przez ZM Selekt pod nazwą „Analiza Stanu Gospodarki Odpadami Komunalnymi” za rok 2018 (głównie strony 11 i 12) pokazuje, że jest możliwe takie przetworzenie odpadów, że praktycznie nie ma już co składować, a nawet te niewielkie ilości zagospodarowane na okrywę zamykanych składowisk pozbawione są opłaty marszałkowskiej. Ten cud gospodarczy nastąpił wówczas, gdy okazało się, że nie ma ucieczki od wzrostu kosztów po obydwu stronach systemu. W tym czasie nagle zapłonęły składowiska odpadów, by nikt przypadkiem nie odkrył, że duża część odpadów nigdy na tych składowiskach nie powinna się znaleźć.

      Odpowiedz
  • 24/08/2019 o 23:21
    Permalink

    Zakładając, że wszyscy zameldowani mieszkańcy złożą deklarację śmieciową, to wpływy do budżetu wzrosną tylko o 360 tys zł. Tzw. opłata marszałkowska, której wysokość określa rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 22 grudnia 2017 r. w sprawie jednostkowych stawek opłat za korzystanie ze środowiska (Dz. U. poz. 2490) rośnie w latach następująco: 2018 r. – 140 zł, 2019 r. – 170 zł, 2020 r. – 270 zł. Tak więc o 100 zł rośnie opłata środowiskowa za składowanie 1 tony odpadów niesegregowanych w roku 2020 w stosunku do roku obecnego. To prawie 60 procentowy wzrost opłaty, który czeka na nas za mniej niż 5 miesięcy. Jak burmistrz chce skompensować wzrost tych kosztów, przy wciąż istniejącej stracie? Jak wypada symulacja na rok 2019? Jak wiadomo, wzrosły koszty odbioru przez spółkę komunalną PUK odpadów zmieszanych, na co Burmistrz wyraził zgodę. Opłata środowiskowa w tym czasie (w 2019 roku) wzrosła o 30 zł na każdej tonie niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych (kod 20 03 01). Czy radni dopytali Burmistrza o taką symulację wzrostu kosztów? Nie uda się skompensować strat w 2019 roku to pewne. Należy się spodziewać wzrostu kosztów o 400 do 500 tys, zł. jaki będzie wzrost w 2020 roku, kiedy do każdej tony składowanych odpadów zmieszanych, niesegregowanych trzeba będzie dołożyć 100 zł? Kto w Gminie wie, ile odpadów trafi na wysypisko? To za każdą tonę tych odpadów zapłacimy dodatkowo 270 zł. Jaki jest faktyczny wskaźnik recyklingu w naszej Gminie? Kto zna tę liczbę? Cel dla Polski na 2020 rok to 50% recyklingu – raczej nieosiągalny.

    Odpowiedz
    • 25/08/2019 o 10:02
      Permalink

      Nie podobają mi się te wzrosty opłaty marszałkowskiej. Pragnę jednak nieśmiało zauważyć, że mniej więcej o stówkę na tonie rżnie nas her Niemiec na bramie.

      Odpowiedz
    • 26/08/2019 o 16:38
      Permalink

      SZKODA, ŻE TAK O ZAOSZCZĘDZANIU KAŻDEJ ZŁOTÓWKI NIE MYŚLAŁ RADNY Z KROSNA PRZEZ 15 lat.

      Odpowiedz
      • 26/08/2019 o 17:01
        Permalink

        Tu Halina jest w błędzie radny z Krosna myślał i szczegółowo o złotówkach żeby kieszenie były pełne jak z targowiska i świetlicy wystarczy obejrzeć jedną ciekawą rzecz skąd taki gwałtowny skok z wpływów świetlicy czyżby się wystraszył zmian na targowisku? A raport RIO podsumował działalność radnego na świetlicy w Krosnie i łagodnie to zrobił. LINK https://czasmosiny2.pl/zaczynaja-sie-wybory-w-jednostkach-pomocniczych/

        Odpowiedz
  • 24/08/2019 o 11:49
    Permalink

    Czy da się skontrolować system gospodarki odpadami, bez kontroli podmiotu wykonującego to zadanie? Moim zdaniem nie da się nawet dokładnie określić poziomu deficytu. Czy Komisja Rewizyjna mogła to zrobić?
    Prawdę mówiąc myślałem że to jest oczywiste, zwłaszcza po nowelizacji usg, która dała radnym prawo wstępu do spółek i uzyskiwania od nich informacji i dokumentów.
    Z kontrolą spółek przez KR sprawa nie jest jednak tak prosta jak mi się wydawało. Rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów mówią, że KR nie może kontrolować spółek. Wyroki sądów sprzed lat to potwierdzają.
    Jakiś czas temu głośna była sprawa patologii w spółkach komunalnych w Zielonej Górze. Doszło tam nawet do samobójczej śmierci księgowej jednej ze spółek. Rada zleciła KR kontrolę spółek, ale Wojewoda Lubuski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze w myśl którego KR nie przysługują takie uprawnienia. W wyniku odwołania WSA w Gorzowie wydał wyrok w którym uchylił to rozstrzygnięcie nadzorcze. Wyrok nie jest prawomocny i pewnie w najbliższym czasie wypowie się na ten temat NSA. Ja mam nadzieję, że potwierdzi ten wyrok i taka linia orzecznicza się utrwali. Rady tworzą spółki i dają im majątek i dla mnie paradoksalne byłoby, gdyby nie mogły ich kontrolować. Przeciwnicy takiego poglądu twierdzą, że od kontroli spółki prawa handlowego mają rady nadzorcze. W praktyce w wielu spółkach rady nadzorcze nie nadają się nawet do łapania pcheł. Bywa i tak, że prezesi mają decydujący wpływ na wybór członków rad nadzorczych i później ten organ stanowi gwardię pretoriańską prezesa.
    Link do wspomnianego wyroku WSA w Gorzowie:
    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/24493C5660

    Odpowiedz
    • 24/08/2019 o 12:36
      Permalink

      karp@- trzeba sobie jednak zadać na samym wstępie pytanie, czy obecny skład Komisji Rewizyjnej jest predystynowany do realizacji tak ambitnego zadania jak kontrola poczynań burmistrza? Śmiech na sali wywołuje wstrzymanie się Rycha od głosowania nad raportem. Jak kontroler nie ma zdania to nie może być kontrolerem. Ale skoro RIO akceptuje tak lipny wniosek Komisji o absolutorium dla burmistrza no to znaczy, że róbta co chceta.
      Tak przy okazji, Rada mimo porażającego wystąpienia RIO nie wyspowiadała Burmistrza z działalności audytora, który jak dotychczas jest pokazywany jako konstruktor i referent niektórych projektów uchwał, czy też jeden z redaktorów raportu o stanie gminy. Na miłość boską, audytor jest od badania działalności a nie od angażowania się w działalność operacyjną. Najpierw coś zaproponuje w uchwale, a potem swój pomysł sam bada? To jest grzech śmiertelny dla audytu.Taki audyt to żaden audyt. Rada powinna wręcz wymóc na Burmistrzu aby została przywrócona prawidłowo rozumiana działalność audytora (na stronie Ministerstwa Finansów jest wystarczająco dużo na ten temat), a także by zostało powołane profesjonalne stanowisko kontroli wewnętrznej. Inaczej zapewniam, że kolejna kontrola RIO wypadnie jeszcze gorzej, a winnymi tego stanu poza Burmistrzem będzie też Rada Miejska.

      Odpowiedz
      • 24/08/2019 o 23:42
        Permalink

        Komisja rewizyjna nie odniosła się do sposobu administrowania gospodarką odpadami. Po wyjściu z Selektu został powołany Referat ds. Gospodarki Odpadami. https://czasmosiny2.pl/referat-gospodarki-odpadami-komunalnymi/
        Po pół roku go zlikwidowano. To był błąd. Przydzielenie urzędnikom kilku referatów zadań z tego obszaru, czyni działania Gminy mniej efektywnymi. Jeżeli Gmina będzie zajmować się samodzielnie gospodarką odpadami, trzeba moim zdaniem taki referat utworzyć.
        Zgadzam się z Cenzorem, że audytor jest od audytu, a nie od zajmowania się gospodarowaniem odpadami, strażami pożarnymi, pisania projektów uchwał np. o budżecie obywatelskim, sporządzania raportu o stanie gminy… Audytor nie jest od gaszenia pożarów w gminie, czyli nie powinno się na niego cedować dodatkowych ciężarów tylko dlatego, że więcej umie i na pewno zrobi.
        Nierównomierne rozłożenie obowiązków działa demobilizująco na pracowników. W mosińskim urzędzie są pracownicy przeciążeni pracą i tacy, którzy mają zdecydowanie mniej obowiązków.
        Celem audytu jest wspieranie kierownika jednostki w realizacji celów i zadań, przez systematyczną ocenę adekwatności, skuteczności i efektywności kontroli zarządczej oraz czynności doradcze. Audyt wewnętrzny może objąć zakresem swojego badania wszystkie obszary działania jednostki.
        Audytor jest uprawniony do przeprowadzania audytów finansowych, systemowych, działalności, informatycznych, zarządzania, gospodarności, wydajności, efektywności i innych.
        Nasz audytor mimo swojej wiedzy, pracowitości i solidności jest niestety wykorzystywany do innych celów niż przypisane dla tego stanowiska.
        Rola audytora jest trudna, bo wymaga z jego strony asertywności, niezależności a ze strony burmistrza świadomości znaczenia audytu. Nie doceniała znaczenia kontroli wewnętrznej Zofia Springer, nie doceniał Jerzy Ryś i nie docenia Przemysław Mieloch.
        Odnoszę wrażenie, że coraz więcej zadań operacyjnych zleca się audytorowi.
        Niektóre gminy zlecają prowadzenie audytu wewnętrznego firmie zewnętrznej. Może taka kontrola byłaby skuteczniejsza, gdyż trudno być prorokiem we własnym kraju.

        Odpowiedz
        • 25/08/2019 o 10:21
          Permalink

          Gdzieś się natknąłem na coś takiego, że p.Mieloch miał przeprowadzić audyt spółek po wyborach. Nie mam jednak pewności czy on będzie audytował spółki, czy spółki go zaudytują.
          Na swoim podwórku też jednak nie mam pewności czy nadzór funkcjonuje prawidłowo. Pani burmistrz woli kulturę od śmieci, a zastępca mówi więcej niż wasz burmistrz i jego dwaj zastępcy razem wzięci, ale brak treści.Mój los w rękach radnej z mojego fyrtla, która na
          sesji zgłosiła taki problem, że nie wie gdzie wyrzucić puszkę po rybie(chyba po łososiu). Smutna perspektywa.Ja już jestem tak wyspecjalizowany w zbieraniu śmieci, że nie mam robali w pojemnikach i potrafię trafić puszką od piwa za 3 punkty do właściwego kosza, przedtem ją zgniatając i to wszystko bez schylania.
          Jeśli moi przedstawiciele nie wiedzą co zrobić z puszką, to niech ją zakopią w ogródku.Tak to wygląda z poziomu szarego uczestnika systemu, który karnie zbiera i im lepiej, tym więcej musi za to zbieranie płacić.

          Odpowiedz
          • 25/08/2019 o 11:20
            Permalink

            Natknąłem się na przepis który mówi, że gminy mogą żądać od RIPOK-a kalkulacji cen i to żądanie musi być spełnione w ciągu 7 dni.
            Nie mam jednak żadnej wiedzy o tym czy gminy z tego korzystają.
            Mam nadzieję, że nie kierują się taką myślą, że frajer (czytaj uczestnik systemu)i tak za wszystko zapłaci. O ile mnie pamięć nie myli ta regulacja była już przed nowelizacją ustawy. Trudno mi sobie wyobrazić taką kalkulację zgodnie z którą wychodzi cena np.dla mieszkańca Lubonia czy Mosina o stówkę na tonie wyższa niż ta dla mieszkańca Stęszewa czy Komornik. Chyba, że her Niemcowi zepsuł się kalkulator. Monopolista powinien podać cennik na stronie internetowej i uzasadnić przynajmniej dlaczego cena jest nierówna, bo np.ktoś wziął od niego w łapę.

    • 24/08/2019 o 14:37
      Permalink

      RADA NADZORCZA W SPÓŁCE Z O.O.
      Zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych w umowie spółki z o.o. można ustanowić radę nadzorczą. Osobny przepis precyzuje, że w spółkach, w których kapitał zakładowy przewyższa kwotę 500 000 zł, a wspólników jest więcej niż pięciu, ustanowienie rady nadzorczej jest obowiązkowe. Rada nadzorcza to organ nadzorczy w spółkach. Może wyłączać i ograniczać indywidualną kontrolę wspólników. Członkiem rady nadzorczej nie może być członek zarządu, prokurent, likwidator, kierownik oddziału lub zakładu, zatrudniony w tej spółce główny księgowy, radca prawny lub adwokat, a także inna osoba, która podlega bezpośrednio członkowi zarządu lub likwidatorowi. Zakaz łączenia stanowiska ze stanowiskiem członka rady nadzorczej dotyczy także członków zarządu i likwidatorów spółki lub spółdzielni zależnej. Rada nadzorcza w spółce z o.o. składa się co najmniej z trzech członków, którzy są POWOŁYWANI I ODWOŁYWANI UCHWAŁĄ WSPÓLNIKÓW. Kadencja członków rady nadzorczej trwa rok, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Przepisy kodeksu spółek handlowych nie określają maksymalnego czasu trwania kadencji członka rady nadzorczej w spółce z o.o. Dopuszczają jednak odwołanie rady uchwałą wspólników.

      Zadania Rady Nadzorczej
      – powołuje i odwołuje członków zarządu, może także ich zawieszać.
      – dokonuje czynności prawnych,
      – podejmuje uchwały i wydaje opinie,
      – reprezentuje spółkę w stosunkach wewnętrznych i zewnętrznych, gdy wnosi powództwo o uchylenie uchwały lub stwierdzenie nieważności uchwały,
      – ocenia sprawozdania zarządu z działalności spółki oraz sprawozdania finansowe za ubiegły rok obrotowy, bierze pod uwagę ich zgodność z księgami i dokumentami oraz ze stanem faktycznym,
      – ocenia wnioski zarządu dotyczące podziału zysku albo pokrycia straty,
      – składa zgromadzeniu wspólników coroczne pisemne sprawozdania z wyników ocen,
      – może badać wszystkie dokumenty spółki,
      – może żądać od zarządu i pracowników sprawozdań i wyjaśnień,
      – może dokonywać rewizji stanu majątku spółki.

      Odpowiedz
      • 24/08/2019 o 17:02
        Permalink

        Burmistrz jako jednoosobowe Zgromadzenie Wspólników jest najwyższą władzą spółki, ma wiele prawnych możliwości wpływania na funkcjonowanie spółki, m.in. powołuje i odwołuje członków rad nadzorczych, ustala wynagrodzenie dla członków zarządów, w tym prezesów i członków rad nadzorczych, zatwierdza sprawozdanie zarządu z działalności spółek.
        Wydaje mi się, że burmistrzowie nie wykorzystują właściwie tych uprawnień. Nie przypominam sobie, żeby w sprawozdaniach burmistrza były informacje na temat zatwierdzenia sprawozdania zarządu z działalności spółki, sprawozdania finansowego za rok obrotowy oraz informacji o udzieleniu absolutorium członkom organów spółki z wykonania przez nich obowiązków lub z powołania i odwołania członków rad nadzorczych. Radzie nie przedkłada Burmistrz sprawozdań spółek. Dlatego, kiedy jest mowa o powołaniu nowej spółki mam wiele obaw, co do wpływu Gminy na bieg wydarzeń.
        Rada ma powołać kolejną spółkę, ale jak można to zrobić ze spokojnym sercem, skoro burmistrz nie przekonał radnych, że ma nad tym obszarem pełną kontrolę.

        Odpowiedz
        • 24/08/2019 o 20:07
          Permalink

          W Prątkach była sobie pani wójt, która nie przywiązywała wagi do uprawnień. Bardziej ją interesowało jak ktoś gra na skrzypcach i oddelegowała do RN człowieka konkurencji. Tym prostym, domowym sposobem przegrała wybory ze swoim podwładnym.
          @Cenzor-mam inne zdanie. Ten akurat radny nie powinien brać udziału w czynnościach KR. Według mnie wstrzymanie nie jest wyłączeniem się od głosowania. Gdyby to było głosowanie z udziałem przycisków, to on nie powinien nic naciskać.
          MP cytuje ksh, ale z pewnością wie, że w przypadku spółek komunalnych on średnio działa. Jeśli jedna spółka dokłada do drugiej, to jest to działanie na szkodę jednej ze spółek i zarówno Prezes jak RN
          powinni spotkać się z zieloną trawą.
          Pani Przewodnicząca słusznie pisze, że Zgromadzeniem jest burmistrz.
          Tymczasem do dziś nie wiadomo czy p.Łukowiak miał pełnomocnictwo szczególne na Zgromadzeniu MTBS. Przynajmniej w Luboniu nie wiadomo czy był Zgromadzeniem, czy się za nie przebrał.

          Odpowiedz
          • 24/08/2019 o 20:55
            Permalink

            Nie stanowi żadnego problemu dla burmistrza zmiana członków zarządu spółki. Większym problemem może być znalezienie następnego fotografa, który wykaże się znakomitymi kompetencjami, by objąć stanowisko prezesa w spółce komunalnej. O ile można tak zrobić w MTBS (na razie prawie nic się tutaj nie dzieje poza być może cieknącym kranem), to znacznie trudniej podołać zarządzaniu spółką odbierającą odpady i zarządzającą PSZOK’iem. Zakładam wszelako, że w takim dajmy na to Luboniu mimo wszystko istnieje kuźnia talentów, wykuwająca prezesów spółek komunalnych z grona fotografów. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, by znany turysta zarzucił plecak na plecy i by udał się do rzeczonej kuźni po nowy talent, do już nie nowej spółki komunalnej. W ten sposób Burmistrz wreszcie będzie mógł zrealizować z powodzeniem swój plan naprawczy dotyczący gospodarki odpadami w gminie.

        • 24/08/2019 o 22:03
          Permalink

          Nie czepiaj się waść lubońskich fotografów, bo robią dobre zdjęcia.
          Czy jeden z nich sprawdzi się jako prezes, czas pokaże.
          Niekompetencja na Zgromadzeniu, to jednak czas przed lubońskim
          fotografem.
          W dużej polityce, PSL miał kiedyś Staszka, który chciał się sprawdzić w biznesie i podobno większej plamy nie dał, więc może fotografowie to przyszłość? Nie przypominam sobie takiej dyskusji w Mosinie kiedy miejską spółkę obejmował człowiek, który zna się na naprawie telewizorów czarno-białych.

          Odpowiedz
          • 24/08/2019 o 22:21
            Permalink

            Nie wiedziałem, że AS brał się za czarno białą telewizję…

          • 24/08/2019 o 22:29
            Permalink

            Fakt, o tym artykułu w Czasie Prątek nie było.

          • 24/08/2019 o 22:59
            Permalink

            Różnica między naszymi fachowcami,a tymi z Prątek polega na tym,że nasi robią zdjęcia czarno-białe i kolorowe, a ci z Prątek specjalizują się tylko w telewizorach czarno-białych. Jest to umiejętność niszowa, więc jeśli komuś wysiądzie telewizor czarno-biały to powinien jak w dym uderzyć do fachowca z Prątek.

  • 22/08/2019 o 18:45
    Permalink

    „Stoi na stacji lokomotywa, tylko czy czasami nie na lewych torach ?”
    Warszawa ma swoją ”Sowa i Przyjaciele” Mosina ma puszczykowską „Lokomotywę” ?
    Tajne spotkania polityków na cmentarzach i w warszawskich restauracjach ( SOWA I PRZYJACIELE ) były słynnym miejscem zakulisowych ustaleń i kumoterstwa. Czyżby burmistrz Mosiny uznał, że tego typu miejsca są lepsze na podejmowanie decyzji niż jego gminny gabinet ? Czytaliśmy na blogu w maju, że czekamy aż mosińska lokomotywa ruszy z miejsca i nabierze prędkości, ale ona ciągle nie jedzie, a cała para idzie w gwizdek, tymczasem burmistrz tak sobie wziął do serca te słowa, że faktycznie wybrał lokomotywę, tyle że w Puszczykowie, niestety nie mającą szansy ruszyć z miejsca!
    Z mojej wiedzy wynika, że burmistrz Mieloch istotne dla gminy decyzje lubi podejmować i konsultować w jednej z puszczykowskich restauracji pod jakże miłą nazwą „Lokomotywa” a także w klasztorach gdzie regularnie bywa.

    Część dotycząca plotek na temat osoby prywatnej niepełniącej żadnej funkcji publicznej została wykasowana
    MK

    Odpowiedz
    • 22/08/2019 o 20:12
      Permalink

      Nic dodać, nic ująć. Po co rządzić, kiedy można dzielić… Gdyby chociaż połączyć obydwie te rzeczy, pewnie historia by wybaczyła.

      Odpowiedz
    • 22/08/2019 o 20:14
      Permalink

      No No No czyżby włócznia kogoś trafiła za przekręty? za takie wpisy nie uzasadnione na forum powinno się palce ucinać jak w Persji .Nie jestem zwolennikiem obecnego Burmistrza ale pachnie ten wpis jakąś manipulacją PUKLANDI albo jak kto chce ZUKLANDI

      Odpowiedz
  • 21/08/2019 o 21:26
    Permalink

    według statutu Gminy Mosina, Komisja Rewizyjna przeprowadza kontrole z których sporządza protokół. Raport nie ma umocowania statutowego i w związku z tym proceduralnie jest nic nie wart.
    Panowie radni, ale plama !!!

    Odpowiedz
    • 21/08/2019 o 21:53
      Permalink

      Masz rację Cenzorze, że zwieńczeniem kontroli prowadzonej przez Komisję Rewizyjną jest protokół pokontrolny – paragraf 81 Statutu. Komisja Rewizyjna sporządziła dokument zatytułowany Raport pokontrolny. Rada zajmie się nim na sesji w dniu 26 września i wtedy zostaną omówione sprawy dotyczące meritum i zgodności ze Statutem. Jest to pierwszy protokół Komisji Rewizyjnej w tej kadencji.

      Odpowiedz
    • 22/08/2019 o 08:12
      Permalink

      Kto z członków komisji zna się na odpadach. Raport ma cechy infantylności. Powód? Brak w komisji fachowca od odpadów.

      Odpowiedz
      • 22/08/2019 o 09:23
        Permalink

        Trudno oczekiwać od radnych by byli alfami i omegami we wszystkich dziedzinach.Przykład uchwały w
        sprawie inicjatywy uchwałodawczej pokazuje (jedyny projekt nieburmistrzowski) , że i tak dobrze jak nie trafią się rodzynki gotowe rżnąć głupa, byle tylko to opóźnić. Od początku byłem sceptyczny co do efektów, bo radni nawet nie mogą poświęcić tyle czasu na prześwietlenie systemu jaka jest do tego potrzebna. Kontrolowany ma doświadczeniu w wyprowadzaniu w pole nawet NIK. Kiedyś go ta instytucja kontrolowała w sprawie postępowań środowiskowych i zabrakło jej takiego drobiazgu, jak sprawdzenie czy osoby lub podmioty będące stronami powinny nimi być, czy Szu powołał takie jak mu pasują.

        Odpowiedz
      • 22/08/2019 o 09:55
        Permalink

        Infantylnym jest założenie, że po turystyce można nadzorować najważniejsze referaty w gminie. Takich posunięć należy się obawiać.

        Odpowiedz
    • 22/08/2019 o 10:34
      Permalink

      Jako jeden z autorów zdania odrębnego chciałbym z cała stanowczością, z całą mocą raz jeszcze powiedzieć, że wyjście z Selektu było błędem, pod względem ekonomicznym, organizacyjnym i logistycznym. Nikt z dyskutantów nie odnosi się do ewidentnej straty finansowej jakie nasza gmina poniosła i ponosi. Przed wyjściem z Selektu z budżetu wpłacaliśmy Selektowi 64 tys. rocznie i to wszystko. Resztę załatwiał Selekt. Dziś z budżetu wypływa 2 mln. i jak widzę i czytam nikogo to nie interesuje. Taki oto mamy stosunek do grosza publicznego.

      Odpowiedz
      • 22/08/2019 o 11:04
        Permalink

        Nie rozebraliście tej straty na części pierwsze i nie wiadomo czy jest to skutek wyjścia z Selektu, czy złego podejścia do kosztów po wyjściu. Może RM miała zbyt lekką rękę w dorzucaniu publicznego
        grosza. Jak komuś ciągle dorzucają, to się przyzwyczaja. Na ostatniej sesji też były wnioski o dorzucenie i nie wiadomo kto był autorem, bo nikt z przedstawicieli UM nawet nie próbował tego wyjaśniać.
        Panie Janie,
        Z całym szacunkiem, ale pana też zbytnio nie interesuje czy Niemiec nas walił na bramie. To też grosz publiczny.

        Odpowiedz
        • 22/08/2019 o 11:28
          Permalink

          Coroczna wysoka dopłata do systemu to skutek wyjścia z Selektu, jak i nieliczenia się z kosztami po wyjściu. “Czy Niemiec nas wali na bramie”? Zapewniam pana, że interesuje mnie ta sprawa bardzo. Osądzi to UOKiK. Będę rad jak przyzna rację Mosinie, Tarnowu Pdg. i Rokietnicy. Czy wówczas otrzymamy zwrot za trzy lata wstecz? Mosina, jak i pozostałe dwie gminy, jak widać, nie zadbały o uregulowanie tej kwestii przed podjęciem decyzji o wyjściu. Pisząc w zdaniu odrębnym o tym, że gminy-członkowie Selektu płacą na bramie 333 zł, a gminy, które ze związku wyszły 424 zł, stwierdziliśmy jedynie bezsporny fakt.

          Odpowiedz
          • 22/08/2019 o 11:48
            Permalink

            Satysfakcjonuje mnie ta odpowiedź, bo wydaje mi się, że niezależnie od wniosków ta sprawa
            powinna państwa łączyć. Ja też nie mam pewności czy Luboń otrzyma zwrot, ale nie wybaczę swoim władzom jeśli nie dołożą wszelkich starań by tak się stało. Po decyzji Prezesa UOKIK będzie pewnie odwołanie i to nie stanie się szybko. Nie wiem też będzie się można domagać tego od Prezero.
            Moim zdaniem z tych wyższych opłat Selekt dostawał swoją działkę, a to już mi wygląda jak stosunki łączące prostytutkę z sutenerem.

          • 22/08/2019 o 15:51
            Permalink

            Raczej interesy karpiu. To co wymieniłeś łączy tą panią z klientem…

          • 22/08/2019 o 20:25
            Permalink

            No cóż, po wyjściu Mosiny, Tarnowa Podgórnego oraz Rokietnicy z ZM, temu ostatniemu zaczęło brakować pieniędzy, które wspólnie z Tonsmeierem zaczął ściągać z nierównych opłat na bramie. Nawet taki moloch jak Selekt nie był w stanie poradzić sobie z utrzymaniem usług śmieciowych na starym, względnie niskim poziomie, więc trzeba było “oskubać” tych, którzy nie byli w stanie się obronić w nierynkowej gospodarce, stworzonej przez przepisy…

        • 22/08/2019 o 16:16
          Permalink

          Kto miałby to zrobić? Skoro obecny Burmistrz, a wcześniej Zastępca zaproponował ten system w przekonaniu, że wszystko się zbilansuje do zera, a nie udało się, podobnie jak teraz w kolejnym roku funkcjonowania systemu i braku funkcjonowania programu naprawczego. To dowodzi, że Burmistrz nie posiada koncepcji lub, że system jeszcze się nie “rozkręcił”. Ważne jest, by w systemie posiadać wszystkich (lub prawie) zobowiązanych do złożenia deklaracji. Oczywiście, można zrezygnować z zamówienia in-house, ale wówczas trzeba będzie wrzucić zadanie odbioru odpadów z terenów zamieszkałych na normalny rynek oferując to zadanie każdemu, kto zechce i może je zrealizować. Ma to swoje dobre strony, ale kłóci się z koncepcją obecnego Burmistrza. Dzisiaj nikt nie ma lekko z odpadami, nawet Selekt. Te czasy już minęły i rozpoczyna się twarda walka. Przed wyborami burmistrzowie kokietowali wyborców, a gminy ukrywały straty w swoich systemach. Po wyborach szydło wyszło z worka, i dłużej nie można było “rżnąć głupa”. Wielokrotnie ta wiedza trafiała na tę i nie tylko stronę, ale kogo to obchodziło przed wyborami?

          Odpowiedz
          • 22/08/2019 o 17:20
            Permalink

            “Przed wyborami burmistrzowie kokietowali wyborców, a gminy ukrywały straty w swoich systemach”
            Z tym się zgodzę, bo u nas przez rok wyborczy nie było żadnej podwyżki, a po wyborach dwie i
            rezygnacja z opłat degresywnych.

          • 22/08/2019 o 20:06
            Permalink

            Dodajmy, opłat degresywnych, które pełniły rolę kiełbasy wyborczej, która wywoływała silny ślinotok u niektórych mosińskich radnych. Tak dalece dali się na to nabrać, że z wielką powagą przytaczali przykład Lubonia jako godny naśladowania. Z pewnością takim mógłby być, ale na niepewnym rynku śmieciowym nie utrzymał się z powodów oczywistych. Bardzo szybko okazało się, że niemal wszystkie gminy szczycące się takimi “osiągnięciami” w gospodarce odpadami, że tylko pozazdrościć, po wyborach spuściły z tonu. Teraz wokół “cisza jak w kościole” – jakby powiedział filmowy Kazimierz Pawlak.

          • 22/08/2019 o 20:57
            Permalink

            Mnie się wydaje, że idealnie dla Selektu byłoby gdyby wystąpiło 10 gmin.
            Roboty dużo mniej a mieliby 2 mln rocznie z samego skubania. Co do opłat degresywnych to nie jestem przekonany czy rezygnacja z nich to nie był błąd.Za jakiś czas spytam czy czasem nie ubyło od tego duszyczek w systemie. Ponoć po przekroczonej określonej liczby osób w rodzinie ilość odpadów przestaje rosnąć. Ja co prawda nie grzebałem ludziom w koszach, ale tak czytałem.

          • 22/08/2019 o 21:53
            Permalink

            Zapewne nie ma jednego sposobu na dobrze prowadzoną gospodarkę odpadami. Podobnie jest z opłatą degresywną. To dobre narzędzie, ale nie może być stosowane jako jedyne. Dlatego dobrzy zarządcy od śmieci są w cenie.

          • 22/08/2019 o 21:55
            Permalink

            Cenzor wyraził swe zastrzeżenia proceduralne. Mnie się wydaje, że komisja nie powinna kontrolować niewidzialnego i nieuchwytnego systemu, ale PUK który wykonuje zadania z tego zakresu dla gminy. Powinien być zespół kontrolny, radny który pracuje lub pracował dla ZUK nie powinien uczestniczyć w czynnościach kontrolnych. Kierownik kontrolowanej jednostki powinien
            się podpisać pod protokołem lub odmówić podpisania.Kontrolowanie systemu jest słabe bo system nie ma kierownika.

          • 23/08/2019 o 08:38
            Permalink

            Może domyślna Zuzia wie gdzie w Mosinie mieści się mityczny system.
            Niedomyślny karp tego nie wie. Podobnie jak nie wie, ile wynosi faktyczny, a nie domyślny deficyt. Ja z tej lektury raportu mam więcej pytań niż odpowiedzi. Ile jedna spółka dokłada do drugiej?
            Czy na pytania KR odpowiadał system?Czy KR miała w ręku dokumenty?
            Trochę jak u Mickiewicza:nie wiadomo czy to Wojski, czy echo.
            “Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało,
            Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.”
            http://waltornia.pl/to-i-owo-o-waltorni/63-literatura/495-adam-mickiewicz-pan-tadeusz
            Jeśli przy domyślnym deficycie ok.2 mln wszystko jest ok, to domyślam się że przy 10 mln komisja wpadłaby w zachwyt.

        • 22/08/2019 o 18:00
          Permalink

          Powiedz mi Karpiu czy pozostałe gminy wyszły z selektu w tym czasie co Mosina? czy różnica była np. roku czy dwóch? do przodu lub do tyłu?

          Odpowiedz
          • 22/08/2019 o 18:13
            Permalink

            Do czego zmierzam Pan A.S. pełni funkcje w ZUKPUK w Mosinie i w gminie Rokietnica obie gminy wystąpiły z Selektu czy to nie jakiś przypadek? a pozostałe jak Luboń i Tarnowo Podgórne nie ma A.S. czy może być to przypadek lub nie?choć w przypadki nie wierzę

          • 22/08/2019 o 20:47
            Permalink

            Z tego co sobie przypominam to wszystkie w tym samym czasie, poza Luboniem, który wystąpił kilka lat wcześniej.U nas Kom-Lub wywozi od lat 90-tych ubiegłego wieku i nawet jak byliśmy w Selekcie, to wywoził jako podwykonawca.

          • 23/08/2019 o 13:13
            Permalink

            Zuzia nie ma pojęcia o mitycznym systemie, ale rozmowa miedzy dyskutantami zaczyna być strawna.

          • 23/08/2019 o 14:03
            Permalink

            Rzekła Zuzia.
            Karp z nieco innej beczki.
            Dziś zostało opublikowane zarządzenie Wojewody o podwyższeniu stawek procentowych procentowych bonifikaty od opłaty jednorazowej z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa w prawo własności tych gruntów, położonych na terenie Gminy Mosina. Obecnie najwyższą zniżkę ustalono na 80%.
            http://edziennik.poznan.uw.gov.pl/#/legalact/2019/7248/

          • 23/08/2019 o 16:12
            Permalink

            Ciekawe ile ma czasu Burmistrz i rada miejska do przeanalizowania raportu Regionalnej Izby Obrachunkowej ?

      • 22/08/2019 o 15:48
        Permalink

        Podnoszę to za każdym razem w nadziei, że burmistrz w końcu uruchomi swój program naprawczy, wspaniały jak historyczna Wunderwaffe. Jak na razie czekam, a efektów zapowiedzi nie widać. Widocznie historia lubi się powtarzać, ale dlaczego daje się na to nabrać historyk?

        Odpowiedz
  • 21/08/2019 o 20:16
    Permalink

    a jak sobie radzą ze śmieciami Tarnowo Podgórne i Rokietnica ?

    Odpowiedz
    • 21/08/2019 o 21:56
      Permalink

      Ja mam niezupełnie świeże informacje. TP też goniło koszty i zrobiło podwyżkę na 15 zł. Są w tej szczęśliwej sytuacji, że mają bio-kompostownię w Rumianku. Lubońska spółka też skończyła 2018 rok na minusie, ale był sporo mniejszy niż w Mosinie. Chociaż w przypadku spółek gminnych trudno się połapać
      co jest ukrytą dotacją. Czy np. wynagrodzenie dla ZUK za zarządzanie nieruchomościami w wysokości przewyższającej wpływy z czynszu to cena rynkowa czy forma dotacji?

      Odpowiedz
      • 21/08/2019 o 22:15
        Permalink

        Na dzisiejszym Seminarium mec. Maciej Kiełbus powtarzał kilka razy, że system się powinien bilansować i gminy nie powinny dokładać. Mimo że dzisiaj jest Dzień Optymisty, wiało pesymizmem. Zniesienie regionalizacji może się okazać kłopotem dla gmin. Gminy będą musiały ogłaszać przetargi na przetwarzanie odpadów i instalacje będą zgłaszać oferty. Te tańsze będą z odległych instalacji, co spowoduje że koszty transportu będą wyższe. Może się okazać, że krytykowany przez wszystkich RIPOK w Piotrowie I będzie najlepszym wyborem. Teraz, bo za jakiś czas powstaną zapewne inne konkurencyjne instalacje.

        Odpowiedz
        • 21/08/2019 o 23:08
          Permalink

          To ciekawe, że instalacje będą zgłaszać oferty. Może RIPOK w Piotrowie zacznie nas traktować jak klientów, a nie jak frajerów. Nie łapię tego jak wymagany poziom recyclingu mają osiągnąć gminy które wożą do spalarni. Chyba, że palą tylko resztki. Nie znam szczegółów nowego prawa, ale tego obecnie obowiązującego na trzeźwo nikt nie mógł wymyślić. Mam na myśli to, że ustawa i WPGO zmuszały do wożenia zielonych na RIPOK,który nie miał bio-kompostowni.Jaśnie Niemiec w którymś momencie nie chciał też odbierać innych frakcji-mówił o tym Prezes Kom-Lub-u.
          Ten raport radnych nie wyjaśnia skąd u was wzięły się te kuchenne wcześniej niż u nas.
          Czy tak chcieliście, czy znowu wypadek przy pracy jak z drugą spółką i niezamierzone zwiększenie kosztów. Co do Statutu to chyba niemożliwe by Komisja zrobiła coś niezgodnie z nim, bo w jej składzie jest Waldemar Waligórski, który podobno z nim się zapoznał. Po ostatniej sesji miałem wątpliwości czy był to Statut Mosiny, czy wpadł mu jakiś inny w ręce.
          Przypomniałem sobie jak rzeźbiłem kiedyś w szkole i gdy dostałem czwórkę za szycie o
          jakiejś lekturze i wytknięto mi pewne braki w wypowiedzi, to obiecałem że przeczytam jak będę
          miał wolną chwilę.

          Odpowiedz
          • 21/08/2019 o 23:27
            Permalink

            RIPOK w Piotrowie miał i ma kompostownie, ale miał problemy z ich uruchomieniem… Dlatego miał dobry układ z Rumiankiem, można powiedzieć partnerski. Mosina wożąc na RIPOK w Piotrowie początkowo nie była świadoma, że odpady zielone trafiają i tak do Rumianka. Szybko skorzystała z podobnej możliwości zmniejszając straty, ale nie wyeliminowała ich.

      • 21/08/2019 o 22:18
        Permalink

        Jak rozumiem, nawet radni którzy złożyli zdanie odrębne uznali za normalne wyższe ceny na bramie dla gmin spoza Selektu. Dla mnie od początku to normalne nigdy nie było. Niestety postępowanie UOKIK w tej sprawie się ślimaczy.Przewidywany termin zakończenia postępowania to wrzesień.
        Prawdą jest, że w momencie wyjścia z Selektu nikt u was nie wiedział o konieczności tworzenia PUK.
        Jest takie słowo które to wyjaśnia-nieprofesjonalizm. Dotyczy to osób, które przygotowały wyjście z Selektu. Walny w Luboniu zrobił to lepiej.
        Ciekawe co myśli na ten temat Zuzia?

        Odpowiedz
        • 21/08/2019 o 23:19
          Permalink

          Niestety, karp jest w błędzie. Wychodząc z Selektu Gmina doskonale wiedziała, że musi powołać nową Spółkę, że będzie realizowała zamówienia w trybie in-house itd. To efekt ustalenia warunków brzegowych determinujących wyjście z Selektu. Najbardziej istotne jest to, że Gmina niewłaściwie oszacował koszty funkcjonowania gospodarki odpadami. Te przedstawione Radzie były zbyt optymistyczne. Inne problemy, to zbyt rygorystyczny i zbyt szybki wzrost opłat środowiskowych, gwałtowny spadek popytu na surowce wtórne, który zbiegł się w czasie ze wzrostem opłat środowiskowych, duża dowolność w kształtowaniu opłat na RIPOK, a w przypadku Mosiny i gmin wchodzących w skład ZM Selekt, przygotowanie do sprzedaży firmy Tonsmeier, którego efektem był wzrost cen odpadów wprowadzanych na instalację tej firmy. Wszystkie czynniki poza szacunkami Ówczesnego Zastępcy Burmistrza, przygotowującego wyjście z Selektu w podobnym stopniu dotknęły inne gminy i związki międzygminne. Główny pomysłodawca wyjścia z Selektu do dzisiaj nie doprowadził do obniżenia kosztów funkcjonowania gospodarki odpadami w Gminie, mimo solennych obietnic dawanych Radzie. Dlaczego? Wiele wskazuje na to, że nie jest to możliwe przy istniejącym modelu wybranym przez Gminę.

          Odpowiedz
          • 22/08/2019 o 09:47
            Permalink

            Twierdzisz, że radni też wiedzieli przed głosowaniem nad wyjściem z Selektu, że będzie potrzebna nowa spółka?To rewolucyjna teza, bo w przestrzeni publicznej to się nie pojawiło.
            Trudno nazwać to warunkami brzegowymi jeśli niektórzy na brzegu o tym nie wiedzieli.
            To kwestia wyliczeń ile ZUK robi na rzecz gminy, a ile na zewnątrz. Dopuszczam obydwie możliwości, ale gdyby gmina umiała liczyć to pewnie nie płaciłaby więcej ZUK-owi za zarządzanie nieruchomościami niż wynoszą przychody z czynszu. Prywatnie się to nie zdarza.
            Skoro jesteś tak dobrze poinformowany- na wybory coś poszło?

          • 22/08/2019 o 10:01
            Permalink

            A czy w przestrzeni publicznej pojawiło się oświadczenie burmistrza, że pan Tomasz Łukowiak ma wszystkie niezbędne kompetencje do nadzorowania Referatu Planowania Przestrzennego i Budownictwa oraz Referatu Inwestycji i Rozwoju Gminy?

          • 22/08/2019 o 10:11
            Permalink

            No ja bym się nie zdecydował, choć mam większe osiągnięcia, bo jak zapowiedziałem dopiewskim w roku 2013 że uwalę im mpzp, to słowa dotrzymałem.
            Czyli co radni wiedzieli? Część radnych wiedziała, ale nie powiedziała innym?

          • 22/08/2019 o 10:16
            Permalink

            Jeszcze o RIPOK napomknę.Do pewnego momentu szedł ręka w rękę z Zarządem Selektu.
            Pod koniec okresu Toensmeierowego nawet Selektowi mieli do nich zarzuty, że nawet koszty
            pożaru wliczają sobie do cen. Mnie się wydaje, że stare kanapy się same z siebie nie palą.
            Kto chce sprawdzić doświadczalnie, może wystawić kanapę na dwór i sprawdzić czy się zapali czy
            zbutwieje.

          • 22/08/2019 o 11:11
            Permalink

            Pisaliście też że p.Łukowiak będzie łączył funkcje i będzie też kierownikiem referatu.
            Póki co to się nie stało. Gdyby się stało, to pewnie jedna funkcja byłaby lipna.
            Tak mi się przypomniało jak ZUK był jednocześnie ROŚ Rokietnicą. Każdą z funkcji musiałby wykonywać na pół gwizdka, lub jedną na cały, a drugą dla picu.40 godzin tygodniowo trzeba
            by podzielić na funkcje, a kierownikowi referatu wypłacić jakąś pensję, bo inaczej nie byłby pracownikiem samorządowym, ale niewolnikiem.

  • 21/08/2019 o 09:28
    Permalink

    Ja w tej sprawie mam zdanie odrębniejsze nawet od odrębnego.
    Kontrola kosztów spółek komunalnych chyba nie jest możliwa obecnie w Mosinie i w Luboniu. Mimo tego nie jestem fanem związku międzygminnego, który nie potrafił zbudować RIPOK, ale świetnie wyszło mu uzależnienie od Niemca. Po Niemczech krąży dowcip: Jedź na wakacje do Polski. Twój samochód już tam jest. My Polacy nie musimy się ruszać z miejsca, by zostać okradzeni.Obok czynników obiektywnych (wzrost opłaty marszałkowskiej) było też zróżnicowanie cen na bramie przez Toensmeiera i podział łupów z Selektem. Związek otrzymywał ponad milion złotych z tego przekrętu. Kiedyś Prezes Związku była bardziej “pro-Toensmeierowa” niż sam Toensmeier i odbierała nagrody za RIPOK, który miał niewiele więcej z definicji RIPOK-a niż bramę- nie miał biokompostowni, a w przepisach był wymóg wożenia zielonych do Piotrowa Pierwszego. To pomagało Selektowi ,ale moim kosztem.
    Głęboko się na to nie zgadzam. Niech mi ktoś wskaże podstawy do różnicowania cen na bramie przez monopolistę. Prezero oddaj kasę, jeśli nie mnie to Luboniowi, a jeśli nie to będzie wojna.
    1.Kontrola kosztów spółek komunalnych,
    2. Zwrot różnic za różnicowanie cen na bramie,
    3.Obserwacja jak będzie sobie radził Selekt po przetargach i bez dopłat gmin spoza Selektu.

    Odpowiedz
  • 21/08/2019 o 08:59
    Permalink

    Zgadzam się na pewno z Po czwarte. To swoisty wyścig kto więcej wystawi, a ktoś inny za niego zapłaci. To się prosi o ograniczenie,skoro nie ma samoograniczenia. Ilość osób z deklaracji x 3 i sprawa załatwiona. Resztę samodzielnie do PSZOK lub do kompostownika. Władze Lubonia podjęły już nieśmiałą próbę zmiany tego stanu rzeczy poprzez możliwość wypożyczenia
    kompostownika. Kierunek dobry, ale zbyt mało i zbyt wolno. Jeśli nie będzie
    jakiejś zachęty finansowej, to będzie miało bardzo ograniczony zasięg. Próbę ulg dla tych co kompostują Luboń podjął na początku “reformy”, ale coś nie wyszło. Zdaje się, że chodziło o wymogi dla kompostowników.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.