Zmiany w odpadach

Komisja Rewizyjna w I kwartale br. przeprowadziła kontrolę i dokonała analizy gospodarki odpadami w naszej gminie. Komisja stwierdziła, że “system pod względem logistycznym funkcjonuje w Gminie Mosina bez przeszkód i jest prowadzony prawidłowo”.
Z taką konkluzją nie zgodziło się dwóch członków komisji: Jan Marciniak i Marcin Ługawiak, którzy dołączyli do protokołu zdanie odrębne.

Komisja stwierdziła, że mimo podejmowanych działań operacyjnych mających na celu zwiększenie ilości osób wnoszących opłaty (wg stanu na 31.12.2018 r. 9 192 deklaracje i 29 805 osób przy  32 125 zameldowanych) gospodarka odpadami przynosi deficyt.
W 2017 r. deficyt wyniósł 1,69 mln zł., w 2018 r. 1,38 mln zł. Po doliczeniu deficytu PUK-u w wysokości 240 tys. zł straty wynoszą 3,3 mln zł.
Komisja stwierdza, że największy wpływ na tę sytuację ma koszt odbioru odpadów zmieszanych w RIPOK Tonsmeier. W ciągu 2 lat wzrósł on o 186,4% (z 148,20 zł/tonę do 424/44 zł/tonę brutto).

Duże koszty dla Gminy generuje odbiór odpadów zielonych, za które obecnie trzeba płacić 208,44 zł brutto/tonę. Za 1 500 ton gmina zapłaciła 313 000 zł. W 2018 r. Odebrano 162 tony odpadów kuchennych. Jednorazowy koszt odbioru z terenu całej gminy to koszt 18 tys. zł.

Ilość odpadów komunalnych rośnie – w 2017 r. 11 712,64 ton, w 2018 r. 12 067,48.
WNIOSKI KOMISJI REWIZYJNEJ:

  • system gospodarki odpadami prowadzony był w latach 2017 – 2018 prawidłowo – nie stwierdzono żadnych uchybień formalno-prawnych;
  • przy obecnych uwarunkowaniach gospodarczych i prawnych dot. gospodarki odpadami komunalnymi nie ma szans na jej zbilansowanie, będzie ona wymagała corocznej dopłaty z budżetu Gminy.
  • próba zbilansowania gospodarki odpadami w Gminie Mosina jest możliwa poprzez połączenie następujących działań:

ZDANIE ODRĘBNE RADNYCH, CZŁONKÓW KOMISJI REWIZYJNEJ:
JANA MARCINIAKA I MARCINA ŁUGAWIAKA

II. Weszła w życie nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z dnia 19 lipca 2019 r.

Ciekawe, jak zmiany wpłyną na stan naszej gospodarki odpadami?

Najważniejsze zmiany to:

Jedną z najważniejszych nowości w ustawie jest możliwość zwiększenia opłaty za śmieci dla tych mieszkańców, którzy nie segregują odpadów nawet do czterokrotności opłaty za odbiór odpadów posegregowanych.

Inną ważną zmianą jest tzw. zniesienie regionów w gospodarce odpadami. W praktyce umożliwi to samorządom przekazywanie odpadów do zagospodarowania w dowolnym zakładzie w kraju, a nie – jak było do tej pory – tylko w obrębie regionu. Poprzez wycofanie się z regionalizacji w odpadach resort środowiska chce walczyć z monopolem na rynku i obniżyć ceny za zagospodarowanie śmieci.

Gminy zostały zobowiązane do osiągania poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych, w wysokości co najmniej: 

 50% wagowo – za każdy rok w latach 2020–2024; 
 55% wagowo – za każdy rok w latach 2025–2029;   
 60% wagowo – za każdy rok w latach 2030–2034; 

Rada gminy:

  • określając stawki opłat, może stosować zróżnicowane stawki w zależności od gęstości zaludnienia na danym obszarze gminy oraz odległości od miejsca przetwarzania odpadów komunalnych.
  • w drodze uchwały, zwalnia w części z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi kompostujących bioodpady stanowiące odpady komunalne w kompostowniku przydomowym, proporcjonalnie do zmniejszenia kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z gospodarstw domowych.

PROGRAM jutrzejszego SEMINARIUM Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie

Raport UOKIK

87 Comments
karp 16/09/2019
| |

Widzę, że radny Kasprowicz złożył interpelację dotyczącą odpadów kuchennych ogrodowych. Tak ogólnie, to podzielam jego opinię.
http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/interpelacje_i_zapytania/interpelacja_nr_187.pdf
U nas wydłużono umowę in house o 2 miesiące i kuchenne wejdą u nas od kwietnia 2020. Odbieram to pozytywnie, ale była też jakaś kwota dokładana w budżecie i nie do końca to rozumiem. Nasz urząd wypożycza kompostowniki, ale jakaś zachęta finansowa powinna się pojawić.

karp 05/09/2019
| |

Od jutra znika regionalizacja w gospodarce odpadami. Mam nadzieję, że z czasem pojawi się konkurencja wśród instalacji. Już w krótkim okresie powinno to spowodować, że Niemiec z Piotrowa spuści trochę z tonu i zrozumie, że czas pańszczyźnianych chłopów się skończył.
Pojawia się też światełko w tunelu jeśli chodzi o rok przyszły.
http://wgospodarce.pl/informacje/67948-krynica-bedzie-nowe-podejscie-do-gospodarki-odpadami
Obowiązujący jeszcze dziś system był zupełnie beznadziejny i zapewne był dziełem idiotów. Czy zmiany dużo pomogą gminom pokaże czas.
Opłata produktowa powinna być wprowadzona już dawno.
Tak nieco szerzej to czekam na bazę odpadów, bo teraz to jest tak, że z zakładów odpady szkodliwe odbiera tzw.uprawniony podmiot i za bramą ślad się urywa. Żadna państwowa instytucja nie wie co się z nimi dalej dzieje i w której żwirowni czy wynajętej hali zostaną porzucone.

Małgorzata Kaptur 28/08/2019
| |
Małgorzata Kaptur 26/08/2019
| |

MP pisze, że gdyby w systemie byli wszyscy zameldowani, wpływy z opłat wzrosłyby zaledwie o 360 tys. zł. Czy 360 tys. zł to jest mało? To spora kwota, której nie można lekceważyć. Powinniśmy starać się, żeby w systemie było więcej osób niż zameldowanych, bo przecież wiemy, że na terenie gminy mieszka kilka tysięcy osób niezameldowanych.
To się udaje w Kórniku + 2 864, Luboniu + 143, Rokietnicy +562.
Przykład Kórnika pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Burmistrz bodajże w czerwcu poinformował radnych, że wraz z zastępcą był m.in w tej sprawie z sąsiedzką wizytą w Kórniku.
Znowelizowana ustawa dopuszcza przekazanie spółce komunalnej poboru i egzekucji opłat. Kto wie, czy to nie byłoby dobre rozwiązanie.

MP 24/08/2019
| |

Zakładając, że wszyscy zameldowani mieszkańcy złożą deklarację śmieciową, to wpływy do budżetu wzrosną tylko o 360 tys zł. Tzw. opłata marszałkowska, której wysokość określa rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 22 grudnia 2017 r. w sprawie jednostkowych stawek opłat za korzystanie ze środowiska (Dz. U. poz. 2490) rośnie w latach następująco: 2018 r. – 140 zł, 2019 r. – 170 zł, 2020 r. – 270 zł. Tak więc o 100 zł rośnie opłata środowiskowa za składowanie 1 tony odpadów niesegregowanych w roku 2020 w stosunku do roku obecnego. To prawie 60 procentowy wzrost opłaty, który czeka na nas za mniej niż 5 miesięcy. Jak burmistrz chce skompensować wzrost tych kosztów, przy wciąż istniejącej stracie? Jak wypada symulacja na rok 2019? Jak wiadomo, wzrosły koszty odbioru przez spółkę komunalną PUK odpadów zmieszanych, na co Burmistrz wyraził zgodę. Opłata środowiskowa w tym czasie (w 2019 roku) wzrosła o 30 zł na każdej tonie niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych (kod 20 03 01). Czy radni dopytali Burmistrza o taką symulację wzrostu kosztów? Nie uda się skompensować strat w 2019 roku to pewne. Należy się spodziewać wzrostu kosztów o 400 do 500 tys, zł. jaki będzie wzrost w 2020 roku, kiedy do każdej tony składowanych odpadów zmieszanych, niesegregowanych trzeba będzie dołożyć 100 zł? Kto w Gminie wie, ile odpadów trafi na wysypisko? To za każdą tonę tych odpadów zapłacimy dodatkowo 270 zł. Jaki jest faktyczny wskaźnik recyklingu w naszej Gminie? Kto zna tę liczbę? Cel dla Polski na 2020 rok to 50% recyklingu – raczej nieosiągalny.

karp 24/08/2019
| |

Czy da się skontrolować system gospodarki odpadami, bez kontroli podmiotu wykonującego to zadanie? Moim zdaniem nie da się nawet dokładnie określić poziomu deficytu. Czy Komisja Rewizyjna mogła to zrobić?
Prawdę mówiąc myślałem że to jest oczywiste, zwłaszcza po nowelizacji usg, która dała radnym prawo wstępu do spółek i uzyskiwania od nich informacji i dokumentów.
Z kontrolą spółek przez KR sprawa nie jest jednak tak prosta jak mi się wydawało. Rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów mówią, że KR nie może kontrolować spółek. Wyroki sądów sprzed lat to potwierdzają.
Jakiś czas temu głośna była sprawa patologii w spółkach komunalnych w Zielonej Górze. Doszło tam nawet do samobójczej śmierci księgowej jednej ze spółek. Rada zleciła KR kontrolę spółek, ale Wojewoda Lubuski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze w myśl którego KR nie przysługują takie uprawnienia. W wyniku odwołania WSA w Gorzowie wydał wyrok w którym uchylił to rozstrzygnięcie nadzorcze. Wyrok nie jest prawomocny i pewnie w najbliższym czasie wypowie się na ten temat NSA. Ja mam nadzieję, że potwierdzi ten wyrok i taka linia orzecznicza się utrwali. Rady tworzą spółki i dają im majątek i dla mnie paradoksalne byłoby, gdyby nie mogły ich kontrolować. Przeciwnicy takiego poglądu twierdzą, że od kontroli spółki prawa handlowego mają rady nadzorcze. W praktyce w wielu spółkach rady nadzorcze nie nadają się nawet do łapania pcheł. Bywa i tak, że prezesi mają decydujący wpływ na wybór członków rad nadzorczych i później ten organ stanowi gwardię pretoriańską prezesa.
Link do wspomnianego wyroku WSA w Gorzowie:
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/24493C5660

Puszczyk 22/08/2019
| |

„Stoi na stacji lokomotywa, tylko czy czasami nie na lewych torach ?”
Warszawa ma swoją ”Sowa i Przyjaciele” Mosina ma puszczykowską „Lokomotywę” ?
Tajne spotkania polityków na cmentarzach i w warszawskich restauracjach ( SOWA I PRZYJACIELE ) były słynnym miejscem zakulisowych ustaleń i kumoterstwa. Czyżby burmistrz Mosiny uznał, że tego typu miejsca są lepsze na podejmowanie decyzji niż jego gminny gabinet ? Czytaliśmy na blogu w maju, że czekamy aż mosińska lokomotywa ruszy z miejsca i nabierze prędkości, ale ona ciągle nie jedzie, a cała para idzie w gwizdek, tymczasem burmistrz tak sobie wziął do serca te słowa, że faktycznie wybrał lokomotywę, tyle że w Puszczykowie, niestety nie mającą szansy ruszyć z miejsca!
Z mojej wiedzy wynika, że burmistrz Mieloch istotne dla gminy decyzje lubi podejmować i konsultować w jednej z puszczykowskich restauracji pod jakże miłą nazwą „Lokomotywa” a także w klasztorach gdzie regularnie bywa.

Część dotycząca plotek na temat osoby prywatnej niepełniącej żadnej funkcji publicznej została wykasowana
MK

Cenzor z Mysiej 21/08/2019
| |

według statutu Gminy Mosina, Komisja Rewizyjna przeprowadza kontrole z których sporządza protokół. Raport nie ma umocowania statutowego i w związku z tym proceduralnie jest nic nie wart.
Panowie radni, ale plama !!!

Cenzor z Mysiej 21/08/2019
| |

a jak sobie radzą ze śmieciami Tarnowo Podgórne i Rokietnica ?

karp 21/08/2019
| |

Ja w tej sprawie mam zdanie odrębniejsze nawet od odrębnego.
Kontrola kosztów spółek komunalnych chyba nie jest możliwa obecnie w Mosinie i w Luboniu. Mimo tego nie jestem fanem związku międzygminnego, który nie potrafił zbudować RIPOK, ale świetnie wyszło mu uzależnienie od Niemca. Po Niemczech krąży dowcip: Jedź na wakacje do Polski. Twój samochód już tam jest. My Polacy nie musimy się ruszać z miejsca, by zostać okradzeni.Obok czynników obiektywnych (wzrost opłaty marszałkowskiej) było też zróżnicowanie cen na bramie przez Toensmeiera i podział łupów z Selektem. Związek otrzymywał ponad milion złotych z tego przekrętu. Kiedyś Prezes Związku była bardziej “pro-Toensmeierowa” niż sam Toensmeier i odbierała nagrody za RIPOK, który miał niewiele więcej z definicji RIPOK-a niż bramę- nie miał biokompostowni, a w przepisach był wymóg wożenia zielonych do Piotrowa Pierwszego. To pomagało Selektowi ,ale moim kosztem.
Głęboko się na to nie zgadzam. Niech mi ktoś wskaże podstawy do różnicowania cen na bramie przez monopolistę. Prezero oddaj kasę, jeśli nie mnie to Luboniowi, a jeśli nie to będzie wojna.
1.Kontrola kosztów spółek komunalnych,
2. Zwrot różnic za różnicowanie cen na bramie,
3.Obserwacja jak będzie sobie radził Selekt po przetargach i bez dopłat gmin spoza Selektu.

karp 21/08/2019
| |

Zgadzam się na pewno z Po czwarte. To swoisty wyścig kto więcej wystawi, a ktoś inny za niego zapłaci. To się prosi o ograniczenie,skoro nie ma samoograniczenia. Ilość osób z deklaracji x 3 i sprawa załatwiona. Resztę samodzielnie do PSZOK lub do kompostownika. Władze Lubonia podjęły już nieśmiałą próbę zmiany tego stanu rzeczy poprzez możliwość wypożyczenia
kompostownika. Kierunek dobry, ale zbyt mało i zbyt wolno. Jeśli nie będzie
jakiejś zachęty finansowej, to będzie miało bardzo ograniczony zasięg. Próbę ulg dla tych co kompostują Luboń podjął na początku “reformy”, ale coś nie wyszło. Zdaje się, że chodziło o wymogi dla kompostowników.