Urbanizacja wsi w strefie ochronnej ujęcia wody i co dalej?

To samo miejsce – zdjęcie u góry 2012 r. – to z 6 maja 2021 r.
Rejestr decyzji o warunkach zabudowy

Dzisiejsza Komisja Ochrony Środowiska, Planowania Przestrzennego i Bezpieczeństwa będzie analizować rejestr decyzji o warunkach zabudowy obejmujący okres od 2015 do 2021 roku.
Przyjrzałam się uważnie decyzjom wydanym dla 6 wsi w strefie pośredniej ujęcia wody.

W 1992 r. mieszkało w tych 6 miejscowościach łącznie 739 osób, w 2010 r. 825, a obecnie 870.
Ilu mieszkańców będzie na tym terenie za 10 lat?
Jaki to będzie miało wpływ na ochronę ujęcia wody?

Urbanizacja wbrew zakazom

Niewielkie miejscowości na naszych oczach przekształcają się w duże osiedla o charakterze miejskim.
Burmistrz Gminy Mosina w latach 2011-2021 wydał 84 decyzje o warunkach zabudowy dla Baranowa, w którym mieszka obecnie tylko 58 osób!!!
To oznacza, że za kilka lat zamieszka tam ok. 100 rodzin, czyli 300 osób.
W 2010 r. uchwalone zostało Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, w którym na terenie Baranowa, Sowinek i Krajkowa wyznaczono duże obszary pod zabudowę mieszkaniową. Było to niezgodne z obowiązującymi już wtedy zasadami ochrony ujęcia wody. Jednak widocznie instytucje, które musiały uzgodnić/zaopiniować projekt Studium nie dostrzegły wtedy zagrożeń.

ROZPORZĄDZENIE DYREKTORA REGIONALNEGO ZARZĄDU GOSPODARKI WODNEJ W POZNANIU z dnia 9 sierpnia 2012 r. w sprawie ustanowienia strefy ochronnej ujęcia wody w rejonie Mosina-Krajkowo dla zaopatrzenia Poznańskiego Systemu Wodociągowego zakazuje, m.in. dokonywanie zmiany przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych położonych w obrębach ewidencyjnych Krajkowo, Baranowo, Baranówko, Sowinki i Sowiniec na cele nierolnicze i nieleśne.
Gmina powinna po 2012 r. dostosować Studium do wymogów tego aktu prawa, ale tego nie zrobiła. Nadal dokonywano podziałów gruntów rolnych na działki budowlane, a Burmistrz wydawał kolejne WZ-ki. Aquanet podejmował plany zwodociągowania i skanalizowania urbanizujących się obszarów rolnych mimo, że wcześniej zabiegał o wydanie Rozporządzenia z takimi właśnie zakazami.
W projekcie Studium z 2018 r., mimo że przepisy zobowiązywały Gminę do zmniejszenia terenów pod zabudowę mieszkaniową, na omawianych terenach zmniejszenia dokonano tylko w Baranówku, bez zmian pozostawiono Baranowo, Sowiniec, Żabinko i Krajkowo, natomiast w Sowinkach pod mieszkaniówkę przeznaczono więcej niż w obowiązującym Studium.

Przy uchwalaniu planów miejscowych wymagana jest zgodność ze Studium. Gmina przystąpiła na tym obszarze do sporządzenia dwóch planów miejscowych.
Krajkowo zapoczątkowany uchwałą nr LIX/420/14 Rady Miejskiej w Mosinie z dnia 29 kwietnia 2014 r. miał trzy wyłożenia, ale do jego uchwalenia nie doszło. Projekt wywołał spore kontrowersje. Apelowali do Burmistrza i Rady Miejskiej w tej sprawie hydrologowie prof. Jan Przybyłek, prof. Józef Górski, senator Jadwiga Rotnicka, ekolodzy, mieszkańcy. Spowodowało to wstrzymanie procedury planistycznej do czasu uchwalenia nowego Studium.
Żabinko oraz część wsi Sowiniec i Sowinki – zapoczątkowany uchwałą nr XX/132/15 Rady Miejskiej w Mosinie z dnia 29 października 2015 r. Jego celem było m.in. umożliwienie połączenia poprzez tereny leśne planowanej kanalizacji dla Żabinka z istniejącą kanalizacją we wsi Sowinki.
Mimo 5,5 lat od podjęcia uchwały nie doszło jeszcze do wyłożenia projektu do publicznego wglądu. Trwa etap sporządzania projektu planu, doszło do ponowienia opiniowania i uzgodnień. Nadal nie skanalizowano liczącej 320 mieszkańców wsi. W tym czasie Aquanet przystąpił do projektowania kanalizacji sanitarnej w Sowinkach, Baranowie i Krajkowie (pod naciskiem instytucji i czynników społecznych z planów w Krajkowie zrezygnowano).
W Żabinku w okresie od 2011 – 2020 r. wydano 20 decyzji o warunkach zabudowy (między 2015 a 2021 r. 10 – umożliwiających powstanie 12 budynków).

Baranowo
Baranowo – osiedle 750 m od ujęcia wody w Krajkowie.
Baranowo – widok z szosy w kierunku Żabna

Aquanet w Baranowie podobnie jak w Krajkowie i Sowinkach przystąpił do projektowania sieci wod. kan. dla terenów, które powinny być chronione. Brak kanalizacji zahamowałby skutecznie urbanizację tych obszarów, ponieważ w przywołanym wyżej Rozporządzeniu par 2 stanowi m.in., że:

6) lokalizowanie w obrębach ewidencyjnych Krajkowo, Baranowo, Baranówko, Sowinki i Sowiniec nowych obiektów generujących ścieki bytowe, komunalne lub przemysłowe, nie posiadających przyłączy do zbiorczej sieci kanalizacji sanitarnej;

W Baranowie w bezpośrednim sąsiedztwie ujęcia wody powstaje osiedle, na którym, jeśli sprawy pójdą dalej w tym kierunku zamieszka kiedyś 300-400 osób.

Sowinki

Podobne zjawisko ma miejsce w Sowinkach. Tu urbanizacja przebiega wolniej, ale obszar przeznaczony w Studium pod zabudowę jest większy i może na nim docelowo zamieszkać około 600 osób. Szczególnie niepokoi zamiar zwiększenia obszaru przeznaczonego pod zabudowę w projektowanym Studium.
Dla Sowinek powinien być szybko opracowany ochronny plan miejscowy, ale aby to było możliwe najpierw trzeba wprowadzić zmiany w Studium.
Zabudowa bez planu, w oparciu o warunki zabudowy jest zachętą dla deweloperów, którzy dążą do intensywniejszej zabudowy niż jednorodzinna.
Burmistrz wydał już warunki zabudowy dla 8 domów na terenie, dla którego przewidziano w obowiązującym Studium dolesienie.

Sowinki – nowa zabudowa pod lasem
Sowinki – zabudowa na obszarze, którego nie ma w Studium
Urbanizacja a ujęcie wody

Kilka myśli prof. Jana Przybyłka i J. Górskiego z wystąpienia ” Zagrożenia i ochrona zasobów i ujęć wód podziemnych w metropolii Poznań”:

Ujęcie Mosina – Krajkowo uruchomione w 1968 roku i sukcesywnie rozbudowywane w kolejnych latach zostało zlokalizowane na obszarze o bardzo korzystnym zagospodarowaniu z punktu widzenia ochrony jakości ujmowanych wód podziemnych w płytkich systemach ich krążenia, co wynikało ze znacznego udziału terenów leśnych, trwałych użytków zielonych, a także ograniczonego oddziaływania rolnictwa prowadzonego na słabych glebach głównie V i VI klasy, ponadto bardzo ograniczonego zasiedlenia (wsie Sowinki, Baranowo, Krajkowo).
W aglomeracji poznańskiej mamy do czynienia nie tyle z problemem wyczerpywania się zasobów wód podziemnych, ale zabezpieczeniem długookresowej [wiekowej] dostępności do tych zasobów. Utrzymanie dostępności do źródeł wody do picia to podstawowe zadanie na lata dla służb planowania przestrzennego, które powinny gwarantować trwałość dostaw dobrej wody nie tylko obecnym ale przyszłym pokoleniom. Brakuje regulacji, które w jednoznaczny sposób wymuszałyby ochronę prawną tej dostępności. Nie czyni tego w dostateczny sposób ustawa prawo wodne i wynikające z tej ustawy przepisy o ustanawianiu stref ochronnych ujęć wód podziemnych.
Do świadomości wszystkich obywateli Aglomeracji Poznańskiej i ich Przedstawicieli w organach samorządowych musi dotrzeć przesłanie: „Ujęcie to jest jedynym długowiecznym, realnym źródłem wody podziemnej zasilanej infiltracją z rzeki Warty dla nas, naszych dzieci, naszych wnuków i prawnuków”. Należy podjąć pilne starania aby nie stracić tego dziedziczonego dobra, chronić je, bronić i traktować jako takie…

Komu zależy na ochronie ujęcia wody?

To pytanie nurtuje mnie od dawna. Zależy hydrologom świadomym budowy geologicznej i zagrożeń dla ujęcia, zależy ekologom, świadomym mieszkańcom, zależy znacznej części radnych Rady Miejskiej w Mosinie.
Moje coraz poważniejsze w tej kwestii obawy budzi postawa Burmistrza Gminy Mosina i Aquanetu.

Komisja Nauk o Ziemi przy Oddziale Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu po wysłuchaniu referatu prof. Jana Przybyłka “Warunki bezpieczeństwa zaopatrzenia w wodę aglomeracji Poznań z zasobów wód podziemnych w dolinie Warty” przyjęła w listopadzie 2019 r. następujące stanowisko:

Co dalej?

Jedynym słusznym rozwiązaniem jest ochrona niezabudowanej części poprzez uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
————————————————-

Warto przeczytać:

PROBLEMY ZAGOSPODAROWANIA I OCHRONY TERENÓW WODONOŚNYCH O SZCZEGÓLNYM ZNACZENIU DLA ZAOPATRZENIA W WODĘ NA PRZYKŁADZIE UJĘCIA MOSINA-KRAJKOWO Józef Górski, Jan Przybyłek, Dariusz Kasztelan

35 komentarzy do “Urbanizacja wsi w strefie ochronnej ujęcia wody i co dalej?

  • 09/05/2021 o 12:46
    Permalink

    Wg danych na 31.12. 2020 r. udostępnionych na BIP Mosina na nowym osiedlu w Baranowie było zameldowanych 17 osób, tyle samo było zameldowanych mieszkańców nowych ulic w Sowinkach.
    To pokazuje, że prawo w Polsce nie działa.
    Jeszcze raz przypomnę zakaz z Rozporządzenia Dyrektora RZGW:
    § 2. Na terenie ochrony pośredniej ujęcia wody zabronione jest:
    6) lokalizowanie w obrębach ewidencyjnych Krajkowo, Baranowo, Baranówko, Sowinki i Sowiniec nowych obiektów generujących ścieki bytowe, komunalne lub przemysłowe, nie posiadających przyłączy do zbiorczej sieci kanalizacji sanitarnej;

    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/burmistrz/2021/gmina_wykaz_ilosciowy_adresy_31.12.2020.rtf.pdf

    Odpowiedz
    • 09/05/2021 o 16:19
      Permalink

      Wszystko to wydaje się kwestia ludzkiej pazerności, co pcha do łamania prawa. Czasem to prawo jednak działa czasem nie. @karp pisze że to kwestia grubości portfela oby się mylił, bo jeśli nie, to nie ma prawa tylko jego atrapa.

      Odpowiedz
    • 10/05/2021 o 10:45
      Permalink

      Pani Gosiu mamy nadzieje, że Rada i Przewodniczący Komisji Inwestycji powiadomili o tym fakcie dyr. RZGW w Poznaniu, że pomimo jego zarządzeń, burmistrz jednoosobowo pod stołem podejmuje decyzje , które sa wyjątkowo szkodliwe dla ujęcia wody w Krajkowie. Takie samo pismo powinno dostać CBA aby sprawdzić prawidłowość dec. podejmowanych jednoosobowo przez burmistrza nie posiadającego w zarządzaniu gruntami kierunkowego wykształcenia. Jak wiemy jest tylko i wyłącznie nauczycielem historii. Za takie szkodliwe działania powinien ponieść surowa kare i stracić urząd..

      Odpowiedz
  • 09/05/2021 o 06:53
    Permalink

    Jak wuzetki są z 2017 r. to są już raczej prawomocne (chyba że toczą się jakieś postępowania odwoławcze) i może są już wydane dla nich prawomocne pozwolenia na budowę. W tej chwili nie ma już możliwości wnoszenia odwołania do SKO. Ciekawe, czy przy procedowaniu tych decyzji poinformowano wszystkie strony postępowania (wymóg formalny)? Może idzie wzruszyć te decyzje tym sposobem, trzeba żeby je sprawdził niezależne gremium prawników.

    Kto był wtedy burmistrzem i kierownikiem referatu planowania?

    Właściciele tych działek (ciekawe kim są) czytają te wpisy i pewnie przyśpieszą swoje prace w obawie przed zablokowaniem budów i może będziemy świadkami rosnących domów jak grzyby po deszczu.

    W tej sprawie z pewnością pomogłoby (zamek w Stobnicy) złożenie zawiadomienia do CBA. Ale czy CBA nie ma nic innego do roboty tylko sprawdzać dokumenty Mosiny? Nie nadążą ze sprawdzaniem bieżących 🙂

    W Mosinie sprawa wuzetek ciągnie się już od dawna i dotyczy wszystkich kolejnych burmistrzów. Czy jest jakaś sposobność aby wyzetku były opiniowane także poza burmistrzem? Teraz wiadomo skąd taka zwłoka z uchwaleniem miejscowych planów.

    Odpowiedz
    • 09/05/2021 o 10:00
      Permalink

      “Czy jest jakaś sposobność aby wyzetku były opiniowane także poza burmistrzem? ”
      Czy mógłbyś wyjaśnić o co chodzi w tym pytaniu? Nie rozumiem.

      Odpowiedz
      • 09/05/2021 o 10:10
        Permalink

        Chodziło by o pewien nadzór nad wuzetkami. Dotychczasowy się nie sprawdził. Może rada utworzyła by jakąś komisję przy urzędzie która by opiniowała wuzetki.

        Odpowiedz
  • 08/05/2021 o 22:45
    Permalink

    Wuzetki w Baranowie (dla jednego wnioskodawcy)powinny zostać skontrolowane czy miał w nich zastosowanie art. 106 KPA i np. widział je na oczy PKZ.
    Bywa tak, że jeśli wnioskodawca jest słuszny to następuje administracyjne ściąganie majtek przez głowę.

    Odpowiedz
  • 08/05/2021 o 22:13
    Permalink

    Wielokrotnie potwierdzało mi się w praktyce, że w powiecie poznańskim, zarówno lokalni zasłużeni towarzysze, jak cenni developerzy mogą liczyć na zjawisko tajemniczego znikania stanowisk archeologicznych, które mogą stanowić przeszkodę dla szybkiej realizacji ich planów. Robią to gminy “zapominając ” o takich stanowiskach np. u was na działce Waldemarostwa , czy na działce Nickla w Dąbrówce, gmina Dopiewo. Tak się też “przypadkiem” zdarza, że niektóre wuzetki lub mpzp omijają opinię Powiatowego Konserwatora Zabytków. Ktoś w starostwie czasami “zapomina ” o przesłaniu do podległego organu. Tak się chłopaki bawią.

    Odpowiedz
  • 08/05/2021 o 21:45
    Permalink

    Moim zdaniem burmistrz powinien jasno odpowiedzieć na pytanie czy wydawaniu wuzetek Rozporządzenie z 2012 roku miało zastosowanie? Dlaczego nie znalazło zastosowania oraz dla kogo znalazło, a dla kogo nie?
    Co do pozwoleń na budowę naszego drogiego starosty, który wydawał pozwolenia na budowę dróg prezesowi Endrju, kiedy był wójtem Endrju w ten sposób, że nie wnikał, że działki w pozwoleniu na budowę drogi X, leżą przy drogach Y i Z- nie dziwi nic. Człowiek już chyba jest nieco zmęczony pobieraniem haraczu od gmin na budowę dróg powiatowych, takich sobie pozwolonek na żwirowanko czy pozwoleń wodno-prawnych pozwalających na spust ścieków do jezior, gdy wnioskodawca nie zaznaczy, że spuszcza ścieki do jeziora. Chciałbym uciec od wątków politycznych, ale się nie da. Jeśli linia polityczna się zgadza, to wszystko się zgadza i wziątka nie jest wymagana.
    “Jaki ranek taki dzień
    Nie dziwi nic
    Jaka woda taki brzeg
    Nie dziwi nic”
    https://teksciory.interia.pl/edyta-geppert-jaka-roza-taki-ciern-tekst-piosenki,t,494416.html
    https://www.youtube.com/watch?v=U0vB1ljGyzU
    Gdyby ktoś zauważył, że piosenka ma luźny związek z tematem, to ma rację.
    Jednak związek prawa stanowionego i stosowanego jest jeszcze luźniejszy.

    Odpowiedz
    • 08/05/2021 o 20:35
      Permalink

      No i co dalej? Burmistrz wydał a nie powinien starosta wydał a nie powinien, co to za kraj co to za prawo? Liczymy że Rada podejmie stosowne działania w celu wyjaśnienia całokształt sprawy.

      Odpowiedz
      • 08/05/2021 o 20:49
        Permalink

        Zastanawia mnie co kierowało burmistrzem i jak się dowiadujemy starostą że wydawali stosowne decyzje. Gdzie w tym wszystkim ochrona ujęcia wody, które z mocy odpowiednich ustaw powinni chronić.

        Odpowiedz
        • 08/05/2021 o 21:34
          Permalink

          W świetle tego co się pisze wydaje się że zasdne byłoby złożenie do Prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na poświadczeniu nieprawdy. Rada powinna jak najszybciej podjąć taką uchwalę ostatecznie nie musi to być Rada każdy może złożyć takie zawiadomienie jeśli powziął informację uprawdopodabniającą popełnienie przestępstwa.

          Art. 271 KK
          § 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

          § 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

          A kto był ówcześnie kierownikiem referatu planowania? Przygotowywał analizę urbanistyczna pewnie ma wiele do powiedzenia.

          Odpowiedz
          • 08/05/2021 o 23:17
            Permalink

            No wydaje mi się, że pan Pyza już wtedy nie był kierownikiem referatu.

  • 08/05/2021 o 12:00
    Permalink

    Osoba mająca w tym interes prawny, np. Sołtys, radny, każdy inny który to wykaże.

    Odpowiedz
    • 08/05/2021 o 12:35
      Permalink

      Nie wypowiadam się z całą pewnością, bo nigdy nie występowałem o wuzetkę, ale raczej zostałby uznany tylko interes prawny właściciela sąsiedniej działki.
      W Dopiewie rozsadnikami wuzetek są pracownicy urzędu. Kupują tanio ziemię od gospodarza, lub prawie za bezcen. Rolnik nie ma później kłopotów w urzędzie.
      Jak się osiedlą, to dopiero jest procedura mpzp. Może u was też ktoś bardzo dbał o to, by określone tereny nie miały mpzp i procedura nie była wszczynana jak ktoś występował o WZ?

      Odpowiedz
    • 09/05/2021 o 11:50
      Permalink

      Moim zdaniem interes prawny ma każdy mieszkaniec wsi:
      Krajkowo 163 osoby
      Baranowo 58 osób
      Baranówko 83 osoby
      Sowinki 148 osób
      Sowiniec 93 osoby.
      W sumie to 545 osób.
      Kilka z tych osób chce zgotować armagedon pozostałym, oraz setkom tysięcy pijących i używających wodę z kranu. To ci “rolnicy”, co kosztem dobrostanu pozostałych, chcą się w podły sposób wzbogacić. Nie ma w tym nic złego gdy w wyniku odpowiednich procedur sytuacja zostaje dookreślona. Wz-etki nie są stosowną procedurą, gdy miast spokojnej, sielskiej wioski powstaje aglomeracja ze wszystkim przynależącymi jej niedogodnościami.
      Te z grubsza biorąc 545 osób ma autentyczny, i moim zdaniem niekwestionowany interes prawny w tym, by charakter swego miejsca pobytu pozostał takim jakim jest. I to przez całe swoje życie, lub, co najwyżej – do wzruszenia tego stanu na drodze prawnej!
      TO ICH NIEZBYWALNE PRAWO NATURALNE, RÓWNOWAGA ŚRODOWISKOWA KTÓRA MUSI (podkreślam MUSI) OBEJMOWAĆ TAKŻE, A MOŻE NADE WSZYSTKO, DOBROSTAN CZŁOWIEKA W SWOIM MIEJSCU ZAMIESZKANIA.
      Mieszkańcy mają prawo do mieszkania na wsi z jej naturalnymi atrybutami, tu się urodzili, tu się wprowadzili. Koniec kropka, co więcej jest – złem jest.

      Odpowiedz
      • 09/05/2021 o 12:05
        Permalink

        Święte i mądre słowa! Że też autorzy takich wpisów nie stają się naszymi burmistrzami!

        Odpowiedz
  • 07/05/2021 o 14:06
    Permalink

    W tej sprawie stanowisko powinien zająć RZGW w Poznaniu-wydawca Rozporządzenia z 2012 roku. Może powinno zostać doprecyzowane do jakiej grubości portfela ono obowiązuje, a powyżej jakiej kwoty już nie.

    Odpowiedz
    • 08/05/2021 o 08:16
      Permalink

      @karp ma racje zresztą, jak zwykle. Światem rządzi pieniądz. Świat nauki hmmmmm, pamietam, że ten zacny świat nauki z jednej strony strony rwał sobie włosy z głowy, jak chodziło o wycinkę drzew w puszczy Białowieskiej, po to aby za chwilę wydać opinie o braku braku przeciwwskazań na budowę zamku w natura 2000 s Stobnicy.

      W tym przypadku może się okazać, że ww. dyrektor wydał kolejne rozporządzenie o dopuszczeniu albo jest zgoda na odstępstwo. Tak czy owak już jest pozamiatane. Zastanawiam po co nam referat środowiska. Prawda, podlega burmistrzowi.

      Samo pisanie o tej sprawie nic nie pomoże. Trzeba działać tyle że nie ma kto i na tym opiera się cała obrona pomysłodawców tej zabudowy. Oni są zorganizowani, pewni siebie uzbrojeni w białe kołnierzyki i majà grube portfele. My mamy tylko Panią Przewodniczacą i to chyba za mało. Wielkie brawa dla Pani ! Co oni by z nami robili, gdyby nie Pani odwaga i zaangażowanie!

      Czy mieszkańcy nie mogliby się złożyć na poważną kancelarie prawną, która broniłaby naszej przyrody przed burmistrzem? To jest jedyna szansa aby profesjonaliści występowali w naszym imieniu, druga strona jest w tej sprawie dobrze zorganizowana. Bez takiej pomocy ograją nas za każdym razem.

      Kto mógłby przeprowadzić zbiórkę?
      Może radny Marciniak?
      Ludzie chętnie będą dawać na pomoc przyrodzie i przeciw betonowi?

      Odpowiedz
      • 08/05/2021 o 08:32
        Permalink

        Referat środowiska jednak odmowę ostatnio zaliczył. W opozycji do Rozporządzenia jest
        referat wydający wuzetki. Jakby urząd się podzielił w opiniach na 2 części: tych którzy uznają ten akt prawny i tych którzy mają go tam, gdzie Waldemar interes publiczny.

        Odpowiedz
        • 08/05/2021 o 09:52
          Permalink

          Takie wuzetki jakby zostały oprotestowane w SKO zostały by uwalone. Czy ktoś złożył odwołanie od tych wuzetek?

          Odpowiedz
          • 08/05/2021 o 11:36
            Permalink

            Kto miałby złożyć odwołanie od wuzetek? Wystawca czy beneficjent?

          • 08/05/2021 o 12:35
            Permalink

            Czekamy na szybki ruch RADNYCH, będących w opozycji wobec burmistrza, i jego decyzji. Radni powinni wziąć nas mieszkańców pod swoje skrzydła, i wspólnymi siłami doprowadzić do kontroli przez wszystkie możliwe organy kontrolne, decyzji burmistrza. Każda samodzielna decyzja burmistrza, zawarta w cztery oczy z inwestorem, bez uzgodnienia z Przewodniczącą Rady (bo jest taki obowiązek) powinna być skierowana do prokuratury, bo nosi znamiona przestępstwa.

          • 08/05/2021 o 18:52
            Permalink

            1. Wuzetki z 2017 r. (1/3 obszaru w Baranowie – kolor pomarańczowy na mapie) zostały wydane prawdopodobnie dla jednego wnioskodawcy.
            Z rejestru WZ można wywnioskować, że prawdopodobnie jednego dnia złożono 46 wniosków o wydanie warunków zabudowy (kolejne numery decyzji – wniosków).
            2. W Baranowie i Sowinkach mieszkają już w nowych domach nowi mieszkańcy i produkują ścieki komunalne. Jak doszło do obejścia przepisów, które są jednoznaczne?
            “6) lokalizowanie w obrębach ewidencyjnych Krajkowo, Baranowo, Baranówko, Sowinki i Sowiniec nowych obiektów generujących ścieki bytowe, komunalne lub przemysłowe, nie posiadających przyłączy do zbiorczej sieci kanalizacji sanitarnej.”
            Na posiedzeniu Komisji Burmistrz mówił, że we wnioskach o wydanie WZ wnioskodawcy mieli zapewnienie Aquanetu w związku z dostawą wody i odbiorem ścieków.
            To, że dokonano odbioru technicznego domu, mimo braku podłączenia do sieci – to wina Starosty.
            ______________________________________________
            Fragment wniosku o wydanie WZ http://bip.mosina.pl/zasoby/files/boi/pp/ustalenie_warunkow_zabudowy_-_wniosek_v720.pdf
            b) zapotrzebowanie na wodę – zgodnie z zapewnieniem/umową wydanym(-ą) przez:
            ………………………………………………………………………………………………………………………
            (np. Aquanet SA, Majątek Rogalin, studnia – w przypadku, gdy ze stosownej opinii wynika brak sieci)
            c) sposób odprowadzania ścieków – zgodnie z zapewnieniem/umową wyda¬nym(-ą) przez:
            ………………………………………………………………………………………………………………………
            (np. Aquanet SA, Majątek Rogalin, zbiornik bezodpływowy – w przypadku, gdy z opinii wynika brak sieci)

        • 08/05/2021 o 11:23
          Permalink

          Dla wielu osób, szczególnie starszych burmistrz jest osobą świętą. Co niedziele pokazując sie w kościele, i czytając fragmenty Pisma Świętego chyba też uwierzył, że wszystko my wolno, łącznie z wydawaniem WZ, i zgodą na budowę szamb na terenach ochronnych ujęcia wody. Tylko wszystkie możliwe organy kontrolne, gdyby zostały szybko powiadomione, mogłyby wywieść go z tego przekonania, i sprowadzić na ziemie.

          Odpowiedz
  • 07/05/2021 o 12:37
    Permalink

    To jakaś grubsza sprawa. Zastanawiająca jest rola aquanetu.

    Odpowiedz
    • 07/05/2021 o 12:55
      Permalink

      Ci co Mielocha wznieśli na ołtarze domagają sie teraz gratyfikacji w postaci działek. Wody Polskie, RDOS zapewne nic nie wiedzą o tej sprawie.. A potem to już będzie sprawa zastała i nic się nie da zrobić. Burmistrz w swym postępowaniu wzoruje sie na ZS. Wydaje WZ na terenach chronionych a potem jakoś to będzie, moze sie uda. Ciekaw jestem opinii profesorów: J. Górskiego i Przybyłka, która należałoby szybko wysłać do Min. Ochrony Środowiska Z ich opinią liczą sie wszyscy decydenci za wyjątkiem naszego Przemysława Przemysłowego i za to powinien ponieść surowe konsekwencje.

      Odpowiedz
  • 07/05/2021 o 12:09
    Permalink

    Tylko szybkie wysłanie wszystkich dokumentów ( i tych celowo ukrytych) do Min. Ochrony Srod. i CBA
    Nic innego nie powstrzyma Przemysława Przemysłowego od przewałek. Nasyłać kontrole za kontrolą.

    Odpowiedz
  • 07/05/2021 o 11:44
    Permalink

    Pisałem już o tym. Odświeżę.
    Oczywistym jest, że urzędasy wszelkiej proweniencji i maści, żyły sobie wypruwają i robią wszystko – by nic nie robić! A tu mamy do czynienia, z podziwu godną, nadzwyczajną aktywnością, zbornością działań, bezproblemowością! Aż serce rośnie na taki objaw przedsiębiorczości. Głupcem ten kto uwierzył, że to samo się tak zadziało. Nie, to działa tzw. siła wyższa. Ta siła, podejrzewam – musi być starym stażem pracownikiem Aquanetu, posiadającym duże możliwości decyzyjne, a jednocześnie mającym osobiste, personalne powiązania z beneficjentem tych nadzwyczajnych schizofrenicznych inwestycji, w tak specyficznym rejonie jak strefa wodonośna i ochronna. Ja osobiście wierzę w kompetencje i umiejętności funkcjonariuszy CBA. Jestem przekonany, że nie za długo usłyszymy o spektakularnych wynikach ich dochodzenia.
    Oby to na zdrowie mieszkańcom Poznania wyszło. I żeby sprawa, z uwagi na konsekwencje i zasięg – “całkiem przypadkiem” – się nie rozwodniła.

    Odpowiedz
  • 07/05/2021 o 10:24
    Permalink

    Ten temat został również wcześniej poruszony na GMP, mimo dużego poruszenia nic w tej sprawie się nie zmienia. Tak jakby nasi lokalni decydenci byli głusi na krytykę związaną z polityką ochrony ujęcia i zupełnie ignorowali mieszkańców, prasę, profesorów, radnych itd. Co dalej? Chyba już tylko list do premiera…

    https://www.gazeta-mosina.pl/2020/pod-czyimi-naciskami-gmina-ignoruje-prawo-niebezpieczna-gra-mosiny-woda-dla-miliona-ludzi/

    https://www.gazeta-mosina.pl/2020/bedziemy-mieli-sucho-w-kranach-jesli-zabudujemy-krajkowo-rozmowa-z-senator-jadwiga-rotnicka/

    Odpowiedz
    • 07/05/2021 o 13:08
      Permalink

      Pan burmistrz pomija kwestie niewygodne w listach do Premiera.Kto wie czy jacyś decydenci z Aquanetu się w strefie ochronnej nie pobudowali.

      Odpowiedz
      • 07/05/2021 o 15:04
        Permalink

        Myślę, że to nasza Rada powinna spiesznie, powiadomić premiera i ministra ochrony środ. (wysłać opinie ludzi świata nauki ) co tu w Mosinie wyprawia burmistrz Mieloch. Chyba w Mosinie podobnie jak to było za czasów ZS powinien pojawić się i to szybko komisarz, ponieważ my mieszkańcy nie mamy zaufania do postępowania obecnego burmistrza. Chyba prokurator

        Odpowiedz
  • 07/05/2021 o 08:42
    Permalink

    @Anonimus
    No i dlatego, jak ktoś zainteresowany, to powinien wnioskować o wykaz opinii i uzgodnień,
    a następnie do dokumentów szczegółowych.

    Rola Aquanetu jest rzeczywiście dziwna. Chroni ujęcie poprzez studzienki na polach.

    Odpowiedz
  • 06/05/2021 o 18:09
    Permalink

    Polemizuję z twierdzeniem “Jednak widocznie instytucje, które musiały uzgodnić/zaopiniować projekt Studium nie dostrzegły wtedy zagrożeń.” Dostrzegły, podnosiły, ale wszystko schowane w szufladzie. Dlatego wprowadzono rozporządzenie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.