UCHWAŁA O REFERENDUM PODJĘTA

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radni zdecydowali o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Przemysław Mielocha z funkcji burmistrza.
Na 21 radnych, 18 głosowało za, 2 było przeciw, a 1 radny się wstrzymał.

Burmistrz podczas sesji odczytał oświadczenie. Spore fragmenty poświęcił mojej osobie. Gazeta Mosińsko-Puszczykowska poprosiła mnie o ustosunkowania się do nich. Na stronie Gazety i Fb można zapoznać się z artykułem.

Choć GM-P najważniejsze fragmenty mojej pisemnej wypowiedzi przytoczyła, to nie była to wypowiedź pełna. Poniżej pozwalam sobie przybliżyć jej pełną treść.

Brak współpracy

Rolą burmistrza jest zgodna współpraca z radą. Współpracy nie było. Rada nie może odwołać burmistrza, zatem my, radni, zdecydowaliśmy: niech mieszkańcy w referendum zdecydują, czy Przemysław Mieloch ma dalej zarządzać gminą, czy nie.

W swym oświadczeniu, zamiast mówić o ważnych dla gminy sprawach, zupełnie niepotrzebnie poświęcił mojej osobie nazbyt dużo miejsca, niewątpliwie aby mnie zdyskredytować.

Niewykonanie inwestycji w 1998 i 2021 r.

Po pierwsze, dokonał porównania wydatków inwestycyjnych, ich niewykonania w roku 1998, kiedy byłem zastępcą burmistrza i w roku 2021. Przyjmując procentowe rozważania, wyszło mu, że zdecydowanie rok 1998 był gorszy niż 2021. Owszem w 1998 nie wykonaliśmy czterech zadań na kwotę 3,54 mln. Nie zawsze uda się zrealizować wszystko co się zaplanuje. Gdyby obecny burmistrz nie wykonał w 2021 r., z przyczyn obiektywnych kilku zadań, nikt nie kruszył by kopi, ale burmistrz w ubiegłym roku nie wykonał 34 zadań na kwotę 4,27 mln, oraz 25 zadań na kwotę 8,56 mln. W tym drugim przypadku rada zgodziła się dokończyć je w 2022 r.

Plan inwestycyjny na 2021 r. wynosił 28,1 mln, nie wykonano zadań na kwotę 12,8 mln, wykonano za 15,3 mln.
Bez komentarza.

Wyjście z SELEKTU

Po drugie, wraca sprawa Selektu, którego nasza gmina, wraz z jeszcze 21 gminami

tworzyła Związek Zagospodarowania Odpadów.

W 2016 r. ówczesny zastępca burmistrza Przemysław Mieloch przekonał radnych, że trzeba wyjść z Selektu. Czym argumentował?

Uzyskamy coraz większą kontrolę nad zagospodarowaniem odpadów. Rozpoczniemy od kodów kreskowych na kubłach, a skończymy na kontroli przebiegu pojazdów oraz montowaniem wag na samochodach. Dzięki temu zaoszczędzimy wiele pieniędzy, które będziemy mogli spożytkować na inne cele.

Z początkiem 2017 roku Mosina była już poza Związkiem. A czy się opłacało? Mosina wzięła na siebie organizację całego systemu i rozbudowano administrację. Jakie były tego konsekwencje? Mosina w latach 2017, 2018, 2019, do marca 2020 r. aby zbilansować system gospodarki odpadami, który tak ochoczo przejęła, wyasygnowała z naszej wspólnej kasy gminnej ok. 7 mln zł. Gdybyśmy należeli do Związku Selekt kwota ta wyniosłaby 210 tys. zł. Dziś należymy do porozumienia gmin, gdzie wiodącą rolę odgrywa Jarocin. Mieszkańcy gmin należących do Selektu płacą 35 zł/osobę w naszej gminie 30 zł. I tu Przemysław Mieloch oświadcza, że 2 mln złotych rocznie pozostaje w kieszeni mieszkańców, zapominając że straty poniesione przez gminę w latach 2017 do 2020, też pochodziły od mieszkańców. Płaciliśmy je w podatkach. Nie byłem nigdy dozgonnym zwolennikiem Selektu. Jednak decyzja wyjścia Mosiny z Selektu była przedwczesna i doprowadziła do straty w budżecie 7 mln zł. Prawdą jest, że kiedy burmistrzem był Jerzy Ryś apelowałem do niego o zdymisjonowanie Przemysława Mielocha, a kiedy on był już burmistrzem wzywałem go do dymisji.

Po trzecie, moje zaangażowanie, jak to określił Przemysław Mieloch, w odwołaniu trzech burmistrzów.

Odwoływanie trzeciego burmistrza

Bogdan Robakowski został odwołany przez radę pod koniec 1992 r. Nie zamierzał zrealizować decyzji rady, co do zmiany budowy kolektorów kanalizacyjnych w Mosinie. Taka zmiana doprowadziła by do istotnych oszczędności inwestycyjnych. Bogdan Robakowski nie zmienił sposobu, brnął w kosztowniejsze rozwiązania. W innej sprawie, którą porusza w oświadczeniu Przemysław Mieloch, nie będę się rozpisywał, gdyż napisano o tym na przestrzeni ponad 20 lat bardzo dużo. Krótko tylko podsumuję. Ujęcie wody, jako strategiczne, nie podlegało komunalizacji. Jeżeli Przemysław Mieloch uważa inaczej, wzywam go do przedstawienia podstawy prawnej.

Kiedy Zofia Springer został jesienią 2006 r. burmistrzem miała obowiązek(jak wszyscy burmistrzowie w kraju) złożyć oświadczenie majątkowe do końca grudnia 2006 r. To było bardzo, przyznaję, rygorystyczne prawo. Niezłożenie oświadczenia majątkowego w terminie skutkowało bowiem utratą mandatu. Spóźniła się o dzień, czy dwa. Wojewoda uchylił mandat. Później rada musiała formalnie ten mandat wygasić i rada to uczyniła, w tym jako radny i ja. Po pół roku sprawą wszystkich burmistrzów, którzy utracili mandaty, zajął się Trybunał Konstytucyjny. Jego wyrok przywrócił ich na stanowiska.

Obecnie, jak prawie wszyscy radni, podniosłem rękę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Przemysława Mielocha z funkcji burmistrza.

0 Comments

No Comment.