Trwa trzecie wyłożenie planu dla Krajkowa

Od 3 do 25 stycznia 2019 r. trwa trzecie wyłożenie do publicznego wglądu projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla południowo – zachodnich terenów wsi Krajkowo.
Dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie planu miejscowego rozwiązaniami odbędzie się w dniu 9 stycznia 2019 r. w świetlicy wiejskiej w Krajkowie o godzinie 18.00.  

Uwagi należy składać na piśmie do Burmistrza Gminy Mosina, z podaniem imienia i nazwiska lub nazwy jednostki organizacyjnej i adresu, oznaczenia nieruchomości, której uwaga dotyczy w nieprzekraczalnym terminie do dnia 11 lutego 2019 r.

Projekt tekstu planu miejscowego wraz z uzasadnieniem
Projekt rysunku planu
Prognoza oddziaływania projektu planu na środowisko 

Uchwałą nr LIX/420/14 z dnia 29 kwietnia 2014 r. Rada Miejska w Mosinie przystąpiła do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego południowo-zachodnich terenów wsi Krajkowo.
Projekt planu ulegał znaczącym zmianom po kolejnych wyłożeniach. Krajkowo jest małą wsią atrakcyjnie położoną. Ścierają się tu dwie wizje. Istnieje liczna grupa zwolenników utrzymania dotychczasowego charakteru miejscowości i druga, mniej liczna, która chce postawić na poszerzenie zgodnie ze Studium z 2010 r. obszaru zabudowanego.
Po II wyłożeniu w związku z projektowanym Studium burmistrz przychylał się do tego, by tereny pod zabudowę mieszkaniową ograniczyć. Jednak w Studium nie wprowadzono zmian w tym zakresie.
Projekt z III wyłożenia różni się od I siecią dróg i intensywnością zabudowy.

Na obszarze rolniczym, przeznaczonym pod mieszkaniówkę będą mogły być wydzielone działki budowlane o minimalnej powierzchni:
a) nie mniejszą niż 1500 m2 – dla jednego budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie wolnostojącej na terenach 1MN, 2MN, 3MN, 6MN, 8MN, 9MN,
b) nie mniejszą niż 2500 m2 – dla jednego budynku mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie wolnostojącej na terenach 4MN, 5MN, 7MN;

Wydaje się to być rozwiązaniem kompromisowym, które powinno zadowolić obydwie strony. Czy się jednak tak stanie, okaże się już w czasie dyskusji publicznej.

Poniżej rysunki z trzech kolejnych wyłożeń:

54 Komentarze

  1. “ŻYCIE JEST PEŁNE NIESPODZIANEK”, rzekła Halina.
    …and full off zasadzkas, dodał karp. 🙂
    Gwoli ścisłości za planem dla Rorusia głosowało 16 waszych radnych(z tego co pamiętam). Widocznie są z nim emocjonalnie związani.
    Pod tą rzekomą Lema(nie tym pod Kuncewiczową)zdaje się było kilka działek gminnych i jedna prywatna. Czy działki gminne stały się prywatne
    za dotknięciem czrodziejskiej różdzki, nie wiem.W uzasadnieniu mpzp były
    zabawne zapisy,że droga publiczna ma wejść w skład nieruchomości inwestora. O co kaman, to już musisz spytać tych radnych, którzy głosowali za mpzp. Takie rzeczy w przyrodzie się zdarzają, ale nigdy za friko.
    http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/poznan-zniknie-ulica-bedzie-droga-wewnetrzna-volkswagena,4936792,artgal,t,id,tm.html

    • Z tego co się nieoficjalnie dowiedziałem, to z tą e-mapą jest inaczej niż w Dopiewie. Tam to jest na oficjalnej stronie gminy.
      http://dopiewo.e-mapa.net/
      Natomiast to co widać w Mosinie, to jest poza gminą i jest tylko informacją spółki prowadzącej serwis.Mosina jako jedyna gmina w powiecie nie udostępnia danych np.nowych adresów. Władze gminy podobno wykazywały
      się wyjątkową odpornością na informatyzację rejestrów, bo…
      Dzięki takiej postawie władz, mieszkańcy Mosiny nie mają szans na zapoznanie się z mieniem gminnym w internecie. Ktoś się chyba czegoś obawia.Może ktoś kto nie wie jak wyjaśnić gdzie się podziały gminne działki pod Lema.Udostępnienie tego w necie nie jest podobno drogie , ale nie daje gminom możliwości zablokowania określonych treści i z tym jak domyślam się ma problem Mosina. Musi długo dojrzewać, by udostępnić
      kip-y w bazaoos i podobnie jest chyba z rejestrem mienia.

      • Cel udostępniania informacji w necie jest taki, żeby dostęp do nich miał nie tylko Pyza i kilka innych osób.Ta spółka od e-mapy udostępnia
        mapę Mosiny tylko po to, by mieć pełne pokrycie w powiecie poznańskim.

        • Karpiu jak dalej będziesz zagłębiał sie w to zagadnienie to coraz większy przekręt goni przekręt. Bo jak odstąpili działki to za ile, czy jako grunty rolne czy jak działki budowlane. Jaki podatek od ochrony środowiska płaci firma, których 300 Tirow w środku miasta na razie zatruwa powietrze w Mosinie. Czym będziemy oddychać jak zostanie dopuszczona Stacja Obsługi dla Tirów???? Czy firmy spedycyjne nie powinny w Gminie lezącej w otulinie WPN płacić dodatkowego podatku na rzecz ochrony zdrowia mieszkańców. W innych miastach ludzie zaczynają POZYWAĆ MIASTA CZY GMINY za zatrute powietrze. U nas te kłopotliwe inwestycje za czasów Z.S. NIE BYŁY Z NIKIM Z MIESZKAŃCÓW KONSULTOWANE. Tak myślę,że rodziny osób , które w ostatnim czasie zmarły na niewydolność dróg oddechowych po okazaniu tych PRZEKRETNYCH DEC. ŚRODOWISKOWYCH (przekroczenie kompetencji przez urzednika) miałyby duże szanse na wysokie odszkodowania, a nawet odszkodowania z funduszu unijnego. Osobno to można tez rozpatrzyć sprawę pylenia przez Storę. Tez przecież mieszkańcy nie zostali o tym procederze przez nikogo powiadomieni, ze od 2006 r oddychają powietrzem skażonym przez pylący (jak pisałeś) zakład 24 godziny na dobę wbrew własnej woli.

          • Jakiś racjonalny powód musi być skoro Mosina jako jedyna w powiecie nie chciała e-mapy.Na stronie gminnej wisi zapytanie jednego z radnych dotyczące dojazdu karetek pogotowia.
            W Dopiewie zrobili sobie takiego psikusa, że niektóre ulice są
            w różnych miejscowościach i domy po jednej stronie ulicy należą do jednej,a te po drugiej do innej miejscowości. Taka mapa pozwala kierowcom karetek to ogarnąć. W sytuacji w której
            Mosina nie udostępnia punktów adresowych nowej zabudowy, to niech Burmistrz wyśle na granice gminy patrole SM i one niech karetki pilotują.
            Stora to chyba powinna już mieć pozwolenie zintegrowane.
            “Opublikowanie konkluzji BAT dla przemysłu celulozowo –
            papierniczego powinno zapoczątkować cztero-letni okres intensywnych prac nad dostosowaniem instalacji do wymagań tego dokumentu. Do 1 października 2018 roku wszystkie europejskie zakłady tej branży przemysłowej muszą przeanalizować własne instalacje, rozważyć i podjąć niezbędne działania oraz uzyskać pozwolenie zintegrowane zgodne z warunkami określonymi w konkluzjach BAT.
            W niektórych przypadkach, spełnienie wymagań konkluzji BAT może wiązać się z wdrożeniem nowych technik w tym poważnymi inwestycjami technologicznymi.”
            https://ippc.mos.gov.pl/ippc/custom/Wytyczne-BAT%20dla%20produkcji%20cel-pap-wk(1).pdf
            Kwestia kwalifikacji.
            Tam z tego co sobie przypominam,to tam jakiś wojewoda kiedyś wyrzeźbił, że nie produkują tektury. Może produkują,ale tylko trochę,może są w ciąży, ale nie za bardzo.Może ktoś wziął w łapę, może nie.
            Pana Mielocha podobno Burmistrz Ryś blokował w działaniach.
            Teraz Burmistrza Mielocha już nikt nie blokuje, więc niech nie zamiata pod dywan, bo tam już się dużo nie zmieści.Niech sprawdzi te decyzje pod kątem zgodności z prawem. Tego kto wziął i ile, już się sprawdzić nie da.

            • Karpiu dzięki. Jak widzisz , że jest coś za dużo tych niedomówień. Nie ma sprawy, którą się ruszy aby nie śmierdziała. Chyba wkrótce będziemy dobierać się do d…y byłych urzędników, za te przekraczanie swoich uprawnię i wydawanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Co do Pana Mielocha podobno jest zawalony sprawami, teraz chyba docenia brak Rysia. Nikt go w końcu nie zmuszał aby został burmistrzem. To była jego wola, a nasza wola była, aby burmistrzem został ktoś zorientowany i z doświadczeniem jak Pan Marciniak.

            • Halina, kwestię otuliny sobie odpuść, bo to miękki argument. To już wyjaśniał na tej stronie p.Jerzy Ryś,przy okazji protestu ekologów w związku ze żwirownią w Krosinku.Rzeczywiście nie ma przepisów chroniących otulinę. Nie wchodząc w szczegóły, to bardziej takie hasło którym każdy się posługuje jak mu wygodnie.Wtedy wyciągali to ekolodzy, ale oni błądzili jak dzieci we mgle i nie dotarli do istoty sprawy, czyli braku dec.środowiskowej.Kiedy dopiewskie przystępowali do zrobienia mi kuku, to też mówili o otulinie.Otoczyli jednak planem też grunt człowiekowi z którym robią dile,
              więc słowo otulina zniknęło z ich języka i wtłoczyli do
              planu zakład przemysłowy.Otulina miała też przymaskować
              wałki puka i stanowić pretekst do zaznaczenia studni głębinowych, które ten wiercił, nie patrząc na własność.
              Oni rysują, ja gumkuję, więc się świetnie uzupełniamy. 🙂
              Reasumując, otulina jest jak deszcz na św.Hieronima:jest,albo jej ni ma.

      • Gmina Mosina do niedawna miała problem z ustaleniem, co wchodzi w skład jej mienia. Radni dostawali tabelę z której niewiele wynikało i wiele się w niej nie zgadzało https://esesja.pl/zalaczniki/11719/zalacznik-7_119466.pdf.
        Dziś na Komisji Inwestycji padła informacja, że pod koniec lutego gotowy będzie spis gminnych nieruchomości z numerami ewidencyjnymi i numerami ksiąg wieczystych a następnie ten zbiór informacji zostanie naniesiony na mapę, czyli jest światełko w tunelu 😉

        • Tylko pytanie na jaką mapę? Czy na jakąś taką dostępną dla elity,
          czy na e-mapę, która jest dostępna dla wszystkich, we wszystkich gminach powiatu, poza Mosiną? To narzędzie przydatne do urzędników,ale też obywateli. Na dopiewskiej widać, że 8 lat ciężkiego sprzątania po byłym wójcie przyniosło rezultaty, ale jeszcze trochę zostało.Widać, że są jeszcze kwiatki, jak uchwała z
          2001 o zaliczeniu drogi do kategorii gminnych, a droga nadal nie należy do mienia gminnego.Oj będą dojeżdżać teraz pukowcy tego radnego, który puścił maila do geosystemu.Jak tak można ujawniać, że przewodniczący powiatowej komisji od dróg jest niekumaty. 🙂

          • Prawdę mówiąc, umieram z ciekawości czy Lem jest jeszcze w waszym rejestrze mienia. Chyba w Mosinie literatura science-fiction nie należy do ulubionych gatunków. Ja przyznam, że do
            moich też nie należy, ale Solaris chyba czytałem.

            • Jest na bip UM Mosina odpowiedź na wniosek Przewodniczącej RM Mosina w sprawie e-mapy.
              http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/odpowiedzi_na_wnioski/odp258.pdf
              Doceniam, bo w Dopiewie Przewodniczący każe pewnie teraz zalać mapę betonem od Dolaty.
              Natomiast odpowiedź obecnego waszego Burmistrza świadczy o nienachalnym przywiązaniu do prawdy.Wszedłem na mapę powiatu i tam Mosina jest białą plamą jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzenne. Trudno by było inaczej, jeśli Mosina odmówiła podpisania umowy i nie przekazuje danych. Stąd pewne przekłamania na mapie.
              Trochę długo spisują u was mienie gminne.Czyżby urzędnicy
              dopiero teraz usuwali znaczniki P(dla Pyzy)przy niektórych działkach? Ten Ambroży, który kiedyś robił u was i u niego mógł sobie pozaznaczać w celu ułatwienia sobie pracy. 🙂
              Tak naprawdę do tego by Mosina miała system informacji przestrzennej, brakuje teraz tylko jednego:woli Burmistrza Mielocha.

              • Ustawa o gospodarce nieruchomościami wymaga sporządzenia planu wykorzystania gminnego zasobu nieruchomości.
                Coś w ten deseń:
                https://www.bip.gminasadkowice.pl/plik,6689,zalacznik.pdf
                Dopóki Burmistrz Mieloch nie wie co ma, to go raczej nie sporządzi.Skoro nie ma rejestru nieruchomości gminnych teraz, to tym bardziej nie miał go w roku 2015.Priorytetem było wówczas podgryzanie szefa, co skutecznie się udało w roku 2018.Teraz kiedy już były szef wygryziony, to nie ma już przeszkód, ani do powstania rejestru, ani do objęcia Mosiny systemem informacji przestrzennej.

                    • Rozporządzenie mówiące o obowiązku przekazywania danych do PRG pochodzi z czasów Premiera Tuska.
                      http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20120000199/O/D20120199.pdf
                      Jeżeli od tego czasu UM Mosina nie przekazuje danych to byłby skandal. Tu już nie pozwolę sobie na śmichy, chichy, bo to już narażanie ludzi na niebezpieczeństwo.
                      § 13.2 Rozporządzenia precyzuje terminy przekazywania danych:
                      “Przekazanie zbiorów danych,o których mowa w ust.1,następuje w terminie do dnia 15 stycznia
                      oraz do dnia 15 lipca,według stanu odpowiednio
                      na dzień 31 grudnia oraz 30 czerwca,z tym że
                      pierwsze przekazanie następuje na pisemne
                      żądanie Głównego Geodety Kraju w terminie
                      30 dni od dnia doręczenia pisma w tej
                      sprawie.”

                    • Czy wyrobiska żwiru też powinny być zaznaczone na e-mapie. Czy rekultywowane wyrobiska ktoś powinien sprawdzać, czy nie ma tam np. zakopanych śmieci?

                    • Złoża, obszary i tereny górnicze są.Trzeba zaznaczyć Państwowy Instytut Geologiczny. Później po zakończeniu eksploatacji i rekultywacji już chyba nie, ale pewien nie jestem.Nikt nie sprawdza co jest zakopane.Ważne to co na papierze,czyli jakie kody odpadów formalnie zostały zakopane, a nie jakie faktycznie. Jak będzie jakaś skarga, to może pofatygować się kontrola WIOŚ. Panie kopną na parę cm takimi łopatkami, jakich dzieci używają do zabawy i do domu. Widziałem taki program w TV, gdzie ludzie z jednej z podpoznańskich gmin skarżyli się na smród z odpadów wywożonych do wyrobiska po żwirowni.Rzecznik EC Karolin mówiła, że to ziemia.Jak elektrociepłownie produkują ziemię, to ja jestem leszcz.Zakopywanie odpadów, to lepszy biznes niż żwirowanie.

                  • Na stronie Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii
                    jest podany mail pod którym można zgłaszać problemy z danymi np.adresowymi.
                    e-mail: punktyadresowe@gugik.gov.pl.
                    Urząd informuje też:
                    ” Bazy adresowe prowadzone są, jako rejestry publiczne przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta na podstawie art. 47a ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz.U. z 2017r. poz. 2101), i z tego względu są bazami źródłowymi. Wszystkie inne rejestry takie jak PRG czy rejestr GUS są rejestrami wtórnymi powstającymi z informacji pochodzących z rejestrów gminnych. Dane publikowane na niniejszej stronie mają stan aktualności na dzień poprzedni, a w przypadku plików z aplikacji iMPA (domena portalu mapowego e-mapa.net) pliki generowane są z bezpośrednio z baz gminnych, wiec są aktualne na chwilę generowania.”
                    Logiczne jest, że rejestry wtórne muszą być najpierw zasilone przez UM Mosina i zdaje się, że z tym jest problem.
                    http://www.gugik.gov.pl/aktualnosci/pierwszy-efekt-dzialania-zespolu-adresowego-powolanego-przez-glownego-geodete-kraju
                    W przypadku Mosiny Główny Geodeta Kraju nie osiągnął chyba sukcesu.

                    • Według moich informacji UM Mosina zatrzymuje informacje o utworzeniu punktów adresowych dla siebie i z nikim się nimi nie dzieli.
                      W związku z tym niemożliwe jest ich naniesienie na jakąkolwiek mapę.
                      Służby ratunkowe muszą przynajmniej jeśli chodzi o nową zabudowę,bazować na wskazówkach telefonicznych osoby zgłaszającej. Te w silnym stresie nie muszą być precyzyjne. Bardzo jestem ciekaw w tym kontekście odpowiedzi waszego Burmistrza na pytanie jednego z radnych, o czas dojazdu karetek i od czego on zależy.

                    • Karpiu jak widzę, czego się nie tkniesz to bałagan i dziadostwo. Kto wreszcie nad tym zapanuje?????

                    • Czy osobą odpowiedzialną za te wszystkie powiadomienia, wpisy i wypisy nie jest odpowiedzialny sekretarz gminy????.

                    • Halina,ja raczej nie. Widzę to co widzę i
                      niewiele potrzeba by to naprawić.Potrzeba tylko decyzji. Zamiast tego jest postawa “na złość babci odmrożę sobie uszy”.To początek kadencji i ja bym radził uszy szanować.Ktoś może zarzucić niedopełnienia obowiązków.

                    • Z przepisów wynika, że raczej wójtowie, burmistrzowie. Podział obowiązków to raczej kwestia regulaminu organizacyjnego.Ostatecznie jednak i tak zawsze burmistrz, jako kierownik jednostki
                      W każdym razie karpie za to nie odpowiadają. 🙂
                      U was komuś za to płacicie.Wydaje mi się, że gdyby Główny Geodeta Kraju wykazał większą stanowczość, to temat byłby dawno pozamiatany.Kto się pierwszy w naszym kraju obudzi, ten rządzi.To też dowód na moją tezę, że państwo nie działa i nie działa mać.
                      Jakiś niedźwiedź budzi się ze snu dopiero, jak się coś stanie. Teraz sprawdzają escape roomy, jak zawali się jakiś dach pod naporem śniegu, to będą sprawdzać dachy itp. itd.

                    • Karpiu. Teraz mamy takie nowe komisje: Rewizyjna i Petycji, to może te komisje powinny zobowiązać burmistrzów do doprowadzenia tych zaniedbanych spraw do szybkiego porządku. Przecież nikt nikogo nie zmuszał aby został burmistrzem, to mamy prawo wymagać czy nie.

                    • Ta komisja petycji pod przewodnictwem radnego Kasprowicza odniosła chyba pierwszy sukces.
                      W programie sesji nie widzę już najdłuższej skargi nowoczesnej Europy. Jeśli to się potwierdzi, to będzie to dowód na to, że czasami niuans, zmiana podejścia,daje rezultaty.Ta skarga powinna być przestrogą dla frywolnych rysowników do zbyt lekkiego mazania na cudzych działkach.Wracając do punktów adresowych, to nawet jeśli winny jest konkretny urzędnik, to pan Burmistrz jest dorosły i nie możemy mu odmówić prawa do zbierania za niego cięgów. Nie ma zakazu wymiany pierdzistołków na lepsze modele.

  2. Karpiu, już coś się domyślam. Może w decyzjach środowiskowych celowo nie wspomniano o istnieniu ul. Lema, ponieważ ona chyba graniczy z terenami ochronnymi ujęcia wody. Może by to było niemile widziane w Starostwie , albo u Wojewody. Może podano, że rozbudowa mieści się przy ul. Gałczyńskiego , bo pod tym adresem zarejestrowana jest firma Rohr pomimo, że ma wjazd od ul. Śremskiej od chyba 2006 r. To tak jakbyś budował kopalnie węgla na Sołaczu ale dla zmyłki podał byś adres inwestycji w miejscu swojego zameldowania , czyli w Luboniu mieście przemysłowym. Co o tym myślisz Karpiu.

    • Nie sądzę żeby ktoś tak zmyślnie kombinował, bo nie potrzebował. Wszystkie instancje i instytucje inwestor miał na kolanach.Wszystkie łamały prawo, bo to tylko prawo polskie, a inwestor zagraniczny.

  3. To nie powód jednak, by UM Mosina wpadał w panikę, bo to nie jest wada mogąca skutkować nieważnością całego planu.
    Można więc skorygować lub nic nie robić. Spośród tych 2 dróg najlepsza jest trzecia tj.sprawdzanie projektu przed wyłożeniem.

    • W upzp-art.15.1.2 jest mowa o tym, że w uzasadnieniu burmistrz przedstawia zgodność z wynikami analizy o której mowa w art.32.
      Według mnie to jest przepis martwy, bo wszyscy to olewają.
      Dopiewskie od kilku kadencji są w trakcie przygotowania… To ściema, ale pozwalająca obejść prawo. No i obchodzą nadzór, sądy.Tak jak obchodzili same uzasadnienia, ale ich przystopowałem.
      Państwo powinno stworzyć takie możliwości obchodzenia, w ramach równości,zapewnić też zwykłym obywatelom. Na wezwanie do zapłaty podatku od nieruchomości, każdy mógłby odpisać że jest już w trakcie przygotowywania gotówki i po 5 latach by się przedawniło.

      • Zapomniałem dodać, że to taka wielkopolska specjalność, bo są miejsca
        w Polsce, gdzie do oceny uchwał nie zatrudnia się leszczy:
        http://edziennik.kielce.uw.gov.pl/WDU_T/2016/713/oryginal/Printable.html
        Według kolejnych naszych Wojewodów, w Wielkopolsce nie występuje też nigdy zjawisko przekraczania granic władztwa planistycznego.Taki jest
        skutek tego,że poprzedni Wojewoda zajmował się jedną z trybun Lecha Poznań, a obecny polityką historyczną.

      • Art. 32 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym https://www.lexlege.pl/ustawa-o-planowaniu-i-zagospodarowaniu-przestrzennym/art-32/ nakazuje sporządzanie analiz i opracowywanie na ich podstawie wieloletnich programów sporządzania planów miejscowych. Trzykrotnie w kadencji 2010 – 2014 zwracałam się z wnioskiem do burmistrza o stosowanie tego przepisu http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2010-2014/wnioski/752(1).pdf. Bezskutecznie. Moja skarga w tej sprawie została uznana przez Radę Miejską za bezasadną. Do tej pory w naszej gminie jest to przepis martwy.

        • Jeśli Wojewoda na to pozwala, to znaczy że ma być martwy(przepis).
          Przypomnę też że nadzór doprowadził do sytuacji w której same uzasadnienia były przygotowywane na 3 sposoby.
          W Mosinie wzorowo-od początku procedury, w niektórych gminach przed sesją, a w oryginalnym Dopiewie po uchwaleniu.
          Karp zmienił,a kasa za nadzór na koncie Wojewody…

          • W sprawie uzasadnień można to sprawdzić w wyszukiwarce orzeczenia.nsa.gov.pl, wpisać Dupiewo, ale pisane nowocześnie przez o, wyrok z 5 kwietnia 2018.Tego samego planu dotyczy też wyrok z 15 marca-skarga sformułowana przez “profesjonalnych”leszczy Wojewody.
            Nadzór Wojewody też może się zapoznać, bo dopóty kasztany nie zakwitły, jest czas na naukę.Kwestię zgodności z art.32 upzp i zapisów o ogrodzeniach podnoszę zresztą w już wysłanej skardze na ten sam mpzp, więc może kaganek oświaty zaniesie tym razem WSA w Poznaniu. Jakoś do tej pory, tej ściemy też nie zauważał.

            • Mam nadzieję, że Prezes Jarkacz czyta Czas Mosiny i każe posprzątać ten bajzel.
              @Prezes Jarkacz
              Panie Prezesie, nie może być tak, że cała kontrola w naszym
              województwie, jest w płetwach karpia. To taki obszar w którym za Mateusza jest syf, jaki był za Donalda.Cały kraj funkcjonuje od nieszczęścia do nieszczęścia.Teraz odbywają się kontrole escape roomów… Pan przypomni Wojewodzie, że nie tylko nazwami ulic i uroczystościami człowiek żyje.

              • Cieszy,że w Mosinie jest kontynuowana dobra zmiana w postępowaniach środowiskowych, która nastąpiła już pod koniec urzędowania Burmistrza Rysia.
                http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/informacje-o-srodowisku-i-jego-ochronie/obwieszczenie-o.6220.14.2018-z-dnia-20-grudnia-2018-r.-o-podjciu-zawieszonego-postpowania.html
                Kiedyś decyzje środowiskowe w Mosinie nie dotyczyły wszystkich. Przynajmniej wicestarosta Łubiński uniknie kolejnego żenującego występu w TV i nie będzie mówił, że
                decyzja środowiskowa nie jest potrzebna. Kiedyś art.97 kpa dotrze też do Dopiewa, ale to jeszcze potrwa.

                • Chyba to zawdzięczamy tylko i wyłącznie Tobie Karpiu. W głowach urzędniczych zapaliło się ostrzegawcze czerwone światło, że za dalsze przekręty, można ponieść odpowiedzialność sądową i finansową.

                  • Tak z innej beczki.W Dopiewie jeden z radnych oporów upomniał się o taką nakładkę na e-mapę-rejestr mienia gminnego i to się pojawiło. W Luboniu to jest,w Mosinie brak. Trochę jednak rozumiem, bo mogłaby wyjść na jaw ściema z drogami gminnymi.Fajna nakładka, sprawdziłem sobie dla przykładu drogę łączącą 2 miejscowości w tej gminie Trzcielin i Lisówki. Jest uchwała o zaliczeniu do dróg gminnych z 2001 roku, ale nie ma w rejestrze mienia gminnego. To pic na wodę z czasów puka.

                    • Można to sprawdzić na przykładzie ulicy Dębowej w Skórzewie. Zaliczona do dróg gminnych w 1997 roku, a w 2019 nadal fragmentami prywatna.
                      Szkoda że w Mosinie nie można sprawdzić czy drogi
                      gminne są: a)gminne, b)trochę gminne, c)prywatne.

                    • Karpiu , a jak w Mosinie wygląda sprawa ul. Lema. Czy jest trochę gminna i trochę Rohra, czy na odwrót. Podobnie jest z ul. Gałczyńskiego. Nikt nie wie komu podlega Starostwu czy Gminie.

                    • Nie wiem.Gdyby na e-mapie Mosiny było dostępne to narzędzie, to pewnie by sprawę rozjaśniło.
                      Ja sam dowiedziałem się tego z fejsowej strony
                      radnego RG Dopiewo Krzysztofa Kołodziejczyka. Zresztą po raz pierwszy dowiedziałem się czegokolwiek od tamtejszego radnego.Pewnie dlatego że nowy .

                    • @Halina
                      Myślę, że najprościej puścić do UM Mosina maila z zapytaniem w trybie dostępu do informacji publicznej.Termin na odpowiedź 14 dni.

                    • Na pewno pamiętacie, że Krzyżacy dali nam kiedyś
                      2 nagie miecze. Może Mosina też miała gest i dała
                      Rorkowi Lema ? 🙂

                  • Jeśli dobrze zrozumiałem wpisy mieszkańca Rogalinka,to jego zdaniem gmina buduje na jego własności.
                    Byłoby to słabe, bo taka inwestycja nigdy nie znajdzie w rejestrze mienia komunalnego, bez jego akceptacji.Sprawdziłem to w rejestrze dopiewskim, gdzie studnie głębinowe zbudowane zgodnie z prawem są, a tych lewych nie ma.Próby maskowania poprzez zaznaczanie w mpzp niewiele im dają, bo plan miejscowy nie przenosi własności. Z działalnością każdego samorządowego fujary wiążą się duże wydatki związane ze sprzątaniem po nim, a efekt zerowy. Jeśli rejestr będzie dla was dostępny, to przynajmniej będzie łatwiej sprawdzić, czy mienie które wieczorem było komunalne, rano nie jest rorkowe.

  4. Duże planisko i już na pierwszy rzut oka porządniejsze, niż to coś co mi już 2 raz dopiewskie uchwalili.
    Laik by wyrzucił jednak te zapisy o ogrodzeniach i obiektach małej architektury, bo w/g mnie Rada straciła kompetencje do takich ustaleń w mpzp wraz z Ustawą o rewitalizacji, która wprowadziła zmiany do Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Rada może to zrobić poprzez uchwałę o której mowa w art.37 a upzp.

    • Co z tą Mosiną Karpiu???? Przecież w ubiegłej kadencji głosowało 21 radnych za planem i rozbudową zakładu Rohra przy jakiej ulicy?, która nie istnieje. Karpiu ja tego nie pojmuję. ŻYCIE JEST PEŁNE NIESPODZIANEK, POWIEDZIAŁ JEŻ SCHODZĄC Z RYŻOWEJ SZCZOTKI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.