Trudne decyzje

Na jutrzejszej sesji radni będą musieli podjąć kilka trudnych decyzji. Niewątpliwie najbardziej brzemienne w skutki będzie podjęcie uchwały o utworzeniu jednoosobowej spółki, która miałaby zbudować, a następnie prowadzić mosiński basen.
Jeden z komentatorów (MP) napisał przed chwilą:

Na najbliższej sesji radni będą głosowali nad dwoma ważnymi uchwałami. Jedna o powołaniu jednoosobowej spółki prawa handlowego “Park Strzelnica”, a druga w sprawie zmiany Uchwały Budżetowej na 2019 rok, gdzie w dziale Wydatki pojawiają się dwie pozycje:
– 300.000 zł na zapłacenie podatku od aportu wnoszonego do nowopowstałej spółki,
– 3.700.000 zł aportu jak wyżej.
Razem 4.000.000 zdjęte z wydatków majątkowych – budowa pływalni.

Mam pytanie, ile z prawie czteromilionowego aportu “przeje” spółka na realizację i prowadzenie przedsięwzięć w zakresie sportu? Podobnie było z wyjściem z Selektu, a dzisiaj mało kto mówi o stratach. Pomysł radnego Raźnego zostanie pożarty przez funkcjonowanie spółki zanim zostanie ukończona inwestycja.
Wracając do kwestii poruszonej przez radnego Kasprowicza zastanawiam się, czy ktoś próbował odpowiedzieć na tak zadane pytanie?
W każdym razie wiemy już, że na czterech milionach przeznaczonych na budowę basenu “usiądzie” prezes nowej spółki.

To jest dla mnie osobiście trudna decyzja.
Jest podyktowana chęcią zaoszczędzenia przez Gminę kilku milionów podatku VAT, ale już od aportu Gmina zapłaci podatek 300 000 tys. zł. Spółka będzie generowała koszty w czasie budowy obiektu, nawet jeżeli do budowy nie dojdzie jeszcze przez wiele miesięcy.
Rada nie ma możliwości kontroli gminnych spółek, a burmistrz jako jednoosobowe Zgromadzenie Wspólników nie wykorzystuje w pełni swoich uprawnień.
Z drugiej strony Referat Inwestycji i Rozwoju Gminy ma problem z realizacją zaplanowanych inwestycji.

W 2017 r. doszło do rekordowego niewykonania zaplanowanych inwestycji. Aż 7 mln zł jako wydatki niewygasające zostały przeniesione do realizacji w 2018 r. W 2018 r. blisko 4 miliony zostały przeniesione na kolejny rok.
Z realizacją tzw. niewygasów z 2017 i 2018 r. były problemy. Inwestycji za aż 1,7 mln zł z 2018 r. nie udało się zrealizować w ustawowym terminie 30 czerwca 2019 r.

110 myśli na temat “Trudne decyzje

  • 01/09/2019 o 12:12
    Permalink

    We wtorek kolejna sesja ze spółką w roli głównej. Rada uświadomiła sobie, że jej wpływ na spółkę kończy się w momencie podjęcia uchwały o jej utworzeniu. Potem burmistrz może wszystko, pod warunkiem że chce i potrafi. Burmistrz jako jednoosobowe Zgromadzenie Wspólników powołuje Radę Nadzorczą. Członkiem rady musi być osoba posiadająca uprawnienia. Skąd biorą się kandydaci? Kto ich rekomenduje? W jaki sposób burmistrz ocenia ich działania? To obszary ukryte przed radnymi. Mamy 3 spółki, a w ich radach nadzorczych 9 osób. 4 z nich są radnym znane. Kim są pozostałe osoby? Jak trafiły do rady nadzorczej? Najwięcej wiadomo o p. Jerzym Maciejewskim, który od 2011 r. jest w radzie nadzorczej ZUK w Mosinie. Od 2011 do 2015 pełnił też taką funkcję w Rokietnickim Ośrodku Sportu, kiedy prezesem był “nasz” prezes. Potem sam został prezesem. “Nasz” prezes natomiast zasiada w radzie nadzorczej PUK w Rokietnicy i ZUK w Buku.
    Czy rada nadzorcza właściwie zabezpiecza interesy Gminy Mosina? Mam wątpliwości. Sprawozdanie z działalności ZUK za 2018 r. nie ujmuje przychodów z prowadzenia targowiska, a to kwota ok. 170 tys. zł. Brak tej pozycji świadczy o nierzetelnym sporządzeniu sprawozdania i pobieżnej kontroli dokumentów przez Radę Nadzorczą ZUK i burmistrza.
    W 2018 r. ZUK z tytułu prowadzenia targowiska odnotował przychody w wysokości 167 806,87 zł. Po odliczeniu 162 063,73 zł kosztów (m.in 54 786 zł wynagrodzenia, 44 230 zl wywóz nieczystości, 38 443 koszty zarządu) targowisko wygenerowało zysk 5 743,14 zł.

    Odpowiedz
    • 01/09/2019 o 13:11
      Permalink

      Prezesi lubią się obdzielać stanowiskami w radach nadzorczych.
      Pana Maciejewskiego wymyślił Przemysław Mieloch czy Andrzej Strażyński?
      Proszę nie odpowiadać, bo to pytanie retoryczne. Moim zdaniem w dobrym kierunku poszła radna Jarecka, która chciała ograniczyć barokowe zapisy.
      Staram się nie mieszać do waszej dyskusji czy ma być basen, bo to za wasze pieniądze. Jednak w poprzedniej kadencji ktoś chyba zapomniał o jednym zerze przy szacowaniu kosztów budowy. Może nie miał być kryty?
      Ciekawi mnie czy zostanie powtórzony ten ciekawy pokaz balansowania.
      Jak będzie o basenie, to inicjatywa obywatelska może umrzeć.
      Ktoś złoży wniosek formalny o przeniesienie na rok 2050, ktoś wyjdzie z sali, ktoś będzie się śpieszył do domu… Naród niby dostał prawo, ale go nie ma.

      Odpowiedz
      • 01/09/2019 o 13:20
        Permalink

        radnych należy zaopatrzyć w pampersy ! Wyjścia co do basenu są dwa: odłożyć ten pomysł na długo długo później albo powołać do jego budowy zespół zadaniowy w ramach Referatu Inwestycji. Spółka to synekurka dla kolesi.Są zatem dwa wnioski które należy przegłosować i przejść do inicjatywy obywatelskiej.Krótko i bez ględzenia ! I jeszcze jedno: radnych na czas sesji należy zaopatrzyć w pampersy !

        Odpowiedz
        • 01/09/2019 o 15:03
          Permalink

          Rejtan nie pozwoli na przegłosowanie inicjatywy obywatelskiej, bez wyrwania dodatkowej stówki za dodatkową komisję, która mu przeczyta projekt. Koszulę porwie, w drzwiach się położy.
          Ja jakoś bez diety dałem radę przeczytać.Ten się na właściwą komisję nie pofatygował, bo nie jest jej członkiem i nie będzie stówki.
          Gdybym nie umiał czytać, poprosiłbym Zuzię. Ktoś bardzo rżnął głupa i przecenił swoje zdolności aktorskie. Typowy dietetyk.Żenua.
          Zróbcie dla gościa jakąś zbiórkę społeczną.

          Odpowiedz
          • 01/09/2019 o 16:04
            Permalink

            ,,Dożynki – Wiórek`2019.
            Organizacja tegorocznego święta plonów, czyli dożynek w tym roku przypadła naszemu sołectwu. To na terenie świetlicy w Wiórku odbyła się już tradycyjna msza św dziękczynna celebrowana przez proboszcza naszej Parafii ks. Rafała Nowaka.
            W kazaniu padły podziękowania za tak liczną obecność parafian w nabożeństwie oddającym hołd rolnikom za ich trud i ciężka pracę. Postawiono też tezę by takie obrzędy podtrzymywać i kultywować bo są ważnym aspektem naszej społeczności.
            Chwile później nikt tych słów jak się okazało nie wziął sobie do serca, zwłaszcza organizatorzy spotkania. Mieliśmy wspólnie świętować a cała śmietanka celebrytów i władz zniknęła w czeluściach świetlicy rozkoszując się poczęstunkiem dla wyższych sfer. Od lat ten sam schemat. chciałoby się powiedzieć ksiądz swoje a reszta swoje. Gdzie to wspólne świętowanie? Gdzie władza z ludem? Tak się traktuje ludzi, wspólnotę z której się wywodzi?
            Kapela sobie gra a tańczyć niema gdzie, zabrakło osób decyzyjnych co by zlikwidowali stanowisko po gościach specjalnych blokujące płytę do tańca. A później to już wiejska zabawa z wszelkimi jej aspektami, kilku podchmielonych blokuje parkiet, ochrona podobno jest, ale chyba nie wiedzą po co są, tragedia organizacyjna. Sama zaś impreza dobiegła końca, zanim się na dobre rozkręciła,,( tekst z facebooka Wiórek wieś )

            Oto kultura w gminnym wydaniu.Jednym z ważniejszych osób na tym przyjęciu był sołtys radny i przewodniczący klubu dobroci dla miasta i wsi Waldemar Waligórski który dzisiaj karmił pielgrzymów zdążających na odpust do Tulec, kiełbasą.

          • 01/09/2019 o 16:36
            Permalink

            Na dożynkach w Dopiewie mają namiot dla vipów. Kilka lat wstecz
            jeden bohater przedwcześnie padł. Lokalną tradycją, że zwykle strasznie capi. Jedną wokalistkę prawie zatkało. W tym roku mają za tydzień i chyba sprawdzę czy znowu capi. Miejscowi twierdzą, że to z jakiegoś zakładu produkującego karmę dla zwierząt. Ja z tym polemizuję i uważam, że to samorząd od lat im się rozkłada.Wałki i przekręty też potrafią nieźle zepsuć zapach gminy.
            Jednego razu napisałem, żeby ktoś np.sołtys przeszedł się po placu z dezodorantem i popryskał, bo mi smród przeszkadza podczas konsumpcji. W następnym roku nie śmierdziało, ale to się trafiło tylko raz . Jeśli u was jest lepiej zapachowo, to znaczy, że nie jest tak źle.

          • 01/09/2019 o 17:09
            Permalink

            Transport dopiewskiego bohatera z namiotu dla vipów do samochodu był dość spektakularny i nieco przypominał scenę z filmu.
            https://www.youtube.com/watch?v=cy7bfUJXiD4
            Częstowanie kiełbasą przez sołtysa to mały pikuś.
            W Dopiewie za wójt Dobrowolskiej sołtys Walek osobiście bił prosiaki i robił kiełbachę. Później wyszły z tego cyrki, bo inny radny napuścił na niego Sanepid. Kręcenie kiełbasy i lodów wychodzi wspomnianemu Walkowi dużo lepiej niż bycie radnym. Taki talent się marnuje. W tym roku występuje u nich Doda,znana z ciętego języka. Jak im wyjedzie:Cześć Dopiewo,co tak u was śmierdzi,to będzie ubaw po pachy.
            Na czas dożynek przykry zapach może zawiesić tylko ZUK Mosina.

    • 05/09/2019 o 23:44
      Permalink

      Co do uchwalonego (jednym głosem!!!) powołania spółki “Park Strzelnica” – chciałbym wywołać do tablicy Radnych głosujących ZA – nie przeszkadza Państwu forma przedstawienia tego projektu przez Burmistrza (dwie kartki z danymi, pod którymi chyba nawet nikt się nie podpisał)? Czy Ktoś weryfikował te dane? Zapewne nie…….a za kilka lat będzie takie samo zdziwienie jak z wyjściem z Selektu…..Stopień amatorszczyzny w zaprezentowaniu inwestycji za ponad 30 mln poraża!
      Szanowni Państwo, popierając tą inicjatywę zdecydowaliście o zadłużeniu Gminy na lata!!!!!! Niezrozumiała decyzja choćby Radnego Waligórskiego, który najpierw był PRZECIW, żeby potem być ZA. Nie rozumiem też radnego Pateli (notabene mógłby Pan w końcu zacząć brać aktywny udział w sesjach) – zagłosował Pan ZA a zapewne niedługo jako sołtys będzie Pan prosił o inwestycje infrastrukturalne dla Bolesławca i Borkowic – ciekawe z jakiego źródła?
      I na koniec mała uwaga do Radnego Kleibera – wstrzymanie się od głosu w tak ważnej sprawie to oczywiście Pana święte prawo ale z całym szacunkiem, Mosina potrzebuje radnych zdecydowanych i gotowych na podejmowanie kluczowych decyzji.

      Odpowiedz
      • 08/09/2019 o 07:50
        Permalink

        Witam aktywnych mieszkańców gminy Mosina !
        Chcę podzielić się dwoma refleksjami :
        1. w sprawie powołania, podczas ostatnio odbytych obrad Rady Miejskiej, Spółki PARK STRZELNICA jednym głosem przeważającym : uważam, że wobec tak ważnej i skutkującej ogromnym obciążeniem finansów Gminy decyzji, przy uzyskaniu TYLKO JEDNEGO głosu przewagi , Burmistrz powinien uznać, że nie ma uzyskał pełnego prawa do realizacji zamierzenia, odwołać to głosowanie ( jeśli można) jako nieprzygotowane , przeprowadzić raz jeszcze dokładną analizę finansową planowanej inwestycji, przedstawić ją Radnym i dodatkowo zorganizować dla Radnych spotkanie z radcą prawnym w celu przedstawienia zasad tworzenia i działania spółek prawa handlowego. Dopiero po takich działaniach miałby prawo do skierowania tematu na ponowne obrady RM.
        2. Podczas ostatnich obrad RM Burmistrz z niespotykaną sobie szczerością oświadczył, że jest człowiekiem słabym i ułomnym, z czym się całkowicie zgadzam. Zastosował ten ” argument” w analizie merytorycznej, prowadzonej przez Radnych. Proszę zauważyć, że argument słabości i ułomności stosowany w innych sferach, np. w konfesjonale, znalazł natychmiastowy pozytywny odbiór. TYLKO , ŻE PRZYWÓDCA GMINY TO MA BYĆ LIDER, który jest silny , który wie, czego chce, szanuje swych wyborców i służy im. Przecież na takiego człowieka głosowali mieszkańcy, by prowadził Gminę pewną i fachową ręką, prawda ? Tymczasem Burmistrz słaby i ułomny , I-szy Wice burmistrz jeszcze słabszy i bardziej ułomny ! Ratuje sprawę II-gi Wiceburmistrz, ale czy zdoła ?

        Odpowiedz
        • 09/09/2019 o 11:11
          Permalink

          Tu się w pełni zgadzam co do UŁOMNOŚCI I SŁABOŚCI BURMISTRZA I JEGO ZASTĘPCY. Tylko po co nam tacy burmistrzowie ???????. Po cholerę pchali się do władzy wiedząc o swojej UŁOMNOŚCI.

          Odpowiedz
          • 09/09/2019 o 11:53
            Permalink

            Apel do radnych. W Mosinie jeździ się za szybko i niebezpiecznie. Kiedy ograniczenie szybkości w centrum , a zwłaszcza na niebezpiecznej ul. Gałczyńskiego.

      • 08/09/2019 o 08:35
        Permalink

        Jeszcze mam trzecią refleksję : Radni otrzymali do analizy ponoć dwie kartki danych dotyczących projektu Burmistrza w zakresie powołania Spółki PARK STRZELNICA . Dane te nie były kompletne i nie prezentowały właściwie inwestycji, np. wg Radnego Ługowiaka pominięto istotne koszty transportu dzieci na pływalnię.
        Jak pogodzić takie potraktowanie Radnych z zadeklarowanym podczas obrad przez Burmistrza szacunkiem,którym on rzekomo darzy Radę Miejską ?

        Odpowiedz
        • 08/09/2019 o 09:09
          Permalink

          Radni otrzymali 2 kartki? Widocznie burmistrz uznał, że 2 kartki to tyle że wystarczy na pozytywny wynik głosowania. Naprawdę uważasz, że gdyby była 1 kartka, to wynik byłby inny?
          Mnie się wydaje, że głosy przed sesją zostały policzone. Najzabawniejsze są osoby kontestujące, ale głosujące za.

          Odpowiedz
          • 08/09/2019 o 09:38
            Permalink

            Może przesadziłem z tym “przed sesją”. Żeby to się udało musiał przybyć radny Raźny, a inni musieli zagłosować za ogłoszeniem przerwy. Zdaje się, że niektórzy znów nieświadomie wzięli udział w grze radnego, który zgłosił wniosek. Dałbym sobie łuskę odciąć, że wnioskodawca w przerwie rozmawiał z burmistrzem. Wielbłąd tych głosujących przeciw, ale to nie problem głosujących za.

          • 08/09/2019 o 10:06
            Permalink

            Nieśmiało spytam czy 3 milony 700 tys. na pokrycie kapitału jest zabudżetowane ?.

          • 08/09/2019 o 11:21
            Permalink

            Ludzie nie mają wody, mówił Czapurski. Niby popierał wniosek radnego Kolankiewicza, ale nie w głosowaniu.
            W związku z tym, że ludzie nie mają wody on im zapewnił dostęp do wody w basenie i zagłosował za utworzeniem spółki.
            http://www.mosina.esesja.pl/glosowanie/221697/41c52df595ff4be
            Gdybym był radnym który chce drogo przedilować swój głos, to byłbym wdzięczny za przegłosowanie przerwy. Każda transakcja wymaga czasu. Ile razy można się dać nabierać na ten sam numer?

          • 08/09/2019 o 11:57
            Permalink

            Jeśli radny, któremu na poprzedniej sesji udała się sztuka odłożenia w czasie inicjatywy obywatelskiej za pomocą specyficznych wniosków, na następnej sesji zgłasza na 5 minut przed zakończeniem danego punktu, wniosek o przerwę, to o czy radni będący przeciwnikami powołania spółki, nie myśleli czasem o niebieskich migdałach? Czy człowiek u którego działalność aparatu mowy nie ma żadnego związku z ręką głosującą, znowu uśpił ich czujność? Może ktoś myślał że potrzebuje przerwy by powitać kwiatami radnego Raźnego?
            Niestety nie wywołuje to u mnie dobrego wrażenia, bo gdyby dzieciaki w szkole miały możliwość przegłosowania przerwy na 5 minut przed końcem lekcji, to wynik głosowania byłby podobny.

          • 08/09/2019 o 14:08
            Permalink

            karp@- na sam przód pan Waligórski z Czapur przemawiał jako reprezentant czapurskiego ludu a głosował jako przewodniczący klubu o nazwie rodem z wczesnego Gomułki. Chciał w ten sposób pokazać, że jest języczkiem u wagi i aby Burmistrz miał go za sobą to musi coś dostać. Na pierwszy ogień projekt strategicznej dla całego czapurskiego ruchu drogowego, prowadzącej do nikąd ulicy Promowej.

          • 08/09/2019 o 15:27
            Permalink

            @Cenzor,dzięki za wyjaśnienie, że to chodzi o rozdwojenie jaźni.
            Ja myślałem że trafiła mu się ręka głosująca od kogoś innego.
            Los prezesa basenu nie zapowiada się na lekki. Przyjdzie człowiek do pracy, a tu nawet złotówki żeby sobie wypłacić. Spinacze biurowe będzie trzeba komuś rąbnąć, papier do drukarki, a drukarkę to już koniecznie. Jesteście trochę niegościnni. 🙂

          • 08/09/2019 o 16:30
            Permalink

            Tak na karpi rozum wszelkie zmiany bezpiecznościowe wprowadzone przez radnych mogą się zdać psu na budę.
            Zgromadzenie czyli burmistrz może dokonać zmian w umowie spółki. Tak się zastanawiam czy padło pytanie z czego spółka ma żyć i gdzie kasa dla zarządu i RN. Może wypłacą sobie nagrody z zysku?

          • 08/09/2019 o 18:03
            Permalink

            Ale jaja ,cyrk.Chyba zmienie gmine, normalnie jak bym oglądał Alternatywy (Sesja ostatnia)i nie tylko

        • 08/09/2019 o 11:57
          Permalink

          Wstawiłam “kalkulację” – te słynne już 2 kartki, abyście Państwo mogli wyrobić sobie własne zdanie. Kwota 3,7 mln została zapisana w budżecie i w WPF.
          Radny Waligórski poprosił o przerwę. W czasie tej przerwy burmistrz podchodził do radnych i intensywnie ich przekonywał, zapewne do określonego sposobu głosowania. Jaki był skutek tych namów, wszyscy wiemy.

          Odpowiedz
          • 08/09/2019 o 12:13
            Permalink

            Trochę mnie ta sytuacja dziwi, bo skoro burmistrz zdobył tę dziwną większość (tylko 10 głosów) rzutem na taśmę namawiając niezdecydowanych w ostatniej chwili, to poparcie dla burmistrza nie jest tak duże jak myślałem.

          • 08/09/2019 o 14:02
            Permalink

            To nie było głosowanie w sprawie absolutorium, czy rozstrzygające budowę basenu, ale w sprawie powołania nowej spółki. Jeśli przyjąć, że pan Głuszkowski mógłby realizować te zadanie w MOSIR i VAT byłby odzyskany, to spółkę na obecnym etapie utworzono po to by płacić dodatkowo 3 osobowej RN.
            Teraz powstaje pytanie z czego? Na następnej sesji radni będą musieli sypnąć kasą by spółka mogła działać, lub przegłosować obniżenie kapitału. Zupełnie nie rozumiem do czego spółce potrzebny jest tak duży kapitał na dzień dobry.Radzę zadać to pytanie tym którzy ją utworzyli. Zdaje się , że do remontu A-2 i budowy 3 pasa wybrano spółkę z kapitałem 25 tys(jeśli dobrze pamiętam).Czy żeby odzyskać VAT trzeba wszystko co się ma wpłacić na zakładowy?

          • 08/09/2019 o 18:07
            Permalink

            Niestety, nie tylko radny Waligórski głosował za przerwą.Przeciwnicy powołania spółki bardzo pomogli burmistrzowi i sobie w przegraniu głosowania.

          • 08/09/2019 o 18:22
            Permalink

            Osobiście uwarzam ze przeciwnicy powołania spółki przynajmniej na dzień dzisiejszy dobrze postąpili raczej te nie mowy by się trzeba spytać o zdanie choć to może być trudne zastanawiam się czy usta nićmi im nie zaszyto tak jak zrazy się owija ,mogli by bez nici się rozlecieć

          • 08/09/2019 o 19:00
            Permalink

            Przeciwnicy pomogli w robocie zwolennikom.
            To niestety kolejna sesja w czasie której Czapurski zrobił co chciał.
            Trochę przykro patrzeć jak mądrzy i doświadczeni radni dają się ogrywać.

          • 09/09/2019 o 09:19
            Permalink

            Nazywając rzeczy po imieniu przerwa przed samym głosowaniem była
            niezbędna do rozłożenia przez dilerów kramików z polityczną korupcją.
            Jeśli zamysł był widoczny w Luboniu,to tym bardziej w Mosinie.
            Jeśli ktoś dilował za pani Springer, to jest zerowe prawdopodobieństwo, że nie będzie handlował głosem teraz. W naszym kraju brakuje chyba ośrodka leczącego z uzależnienia od korupcji politycznej, więc o resocjalizację trudno. O ile ze strony dilerów były to działania które rozumiem, to nie rozumiem tych, którzy zagłosowali im za stworzeniem takiej możliwości i nic na tym nie zyskali.

  • 10/08/2019 o 23:25
    Permalink

    @karp – ciekawe pytanie (obecność radnych na sesji).
    Na portalu dla mieszkańców http://mosina.esesja.pl/posiedzenie/7bf7c42d-a0e8-4 widać, że na ostatniej sesji nie było 3 radnych. Program Esesja zalicza obecność, bez względu na czas pobytu na sesji. Ilość radnych zmienia się w trakcie sesji, w czasie ostatniej sesji było wiele takich zmian. W chwili rozpoczęcia sesji nie było 5 osób. W ostatnim głosowaniu nie brało udziału, bo opuściło już salę obrad 5 radnych zaznaczonych jako obecni (w sumie 8 radnych). Warto dodać, że sesja trwała od 17.00 do 23.00. Gdyby na sali zabrakło 11 radnych, Rada nie mogłaby podejmować uchwał. Czasem radny wychodzi z sali obrad i potem wraca. Kto, kiedy i jak długo był nieobecny na sali obrad widać po głosowaniach i na nagraniu. Nagrania pomagają rozstrzygnąć część wątpliwości. Dobrym zwyczajem jest powiadamianie o spóźnieniu i o konieczności wyjścia przed zakończeniem sesji. Niestety nie wszyscy radni tego przestrzegają.

    Odpowiedz
    • 11/08/2019 o 09:31
      Permalink

      To chyba nawet nie dobry zwyczaj, a obowiązek statutowy.
      Mania znikania, czy nieusprawiedliwiona nieobecność .
      Gdyby przyjąć co innego, to radny może przyjść na sesję, podpisać się i zalogować, a następnie wyjść pojechać i zebrać ogórki, pomidory, zrobić zaprawy, podlać ogródek i wrócić na sesję lub nie.To trochę lekceważące podejście .Kogoś mogą dotknąć przejściowe kłopoty zdrowotne i wyjść, ale powinien to pani zgłosić. Jeśli ktoś zabiera głos w danym punkcie obrad, a potem znika to lipa.

      Odpowiedz
        • 11/08/2019 o 10:06
          Permalink

          §27.4 Statutu mówi o tym, że nazwiska radnych którzy bez usprawiedliwienia opuścili obrady odnotowuje się w protokole.
          Karpi wniosek jest taki, że opuszczenie obrad wymaga usprawiedliwienia. Takie ramy ustalili radni Mosiny.

          Odpowiedz
          • 11/08/2019 o 11:48
            Permalink

            Oczywiście radni ci, usprawiedliwili się…

          • 11/08/2019 o 11:53
            Permalink

            Program e-sesja powinien uwzględniać usprawiedliwienie. Dla obserwujących Sesję mieszkańców jest to ważna informacja. Brak usprawiedliwienia pokazuje arogancję radnego, którego powinnością podczas Sesji Rady jest między innymi udział w głosowaniach.

          • 11/08/2019 o 12:53
            Permalink

            Czy sa kary finansowe za opuszczanie sesji
            7

          • 11/08/2019 o 13:08
            Permalink

            Dzięki ci ustawodawco za transmisję, bo teraz wszystko widać.
            Jedna pani zwiedza MOK podczas głosowania.Druga pani kręci nerwowo młynki długopisem i mowa ciała wskazuje, że ona wie że robi coś złego próbując przepchnąć te wnioski formalne polegające na oddaleniu niebezpieczeństwa projektu obywatelskiego. Ja jestem daleki od wrzucania wszystkich do jednego wora, ale brak uchwały w sprawie zasad wnoszenia inicjatywy obywatelskiej, nie przynosi chluby całej Radzie.
            Jednocześnie z uporem muszę stwierdzić, że to że jeden czy drugi radny ma długi przewód myślowy,to nie powinno oddalać procedowania nad konkretnym projektem obywatelskim.Jeśli przepis -art.41 a.3 usg mówi, że projekt obywatelski staje się przedmiotem obrad na najbliższej sesji, jednak nie później niż 3 miesiące od dnia wniesienia, to tak powinno się stać. Żadna ustawka Gargamela ze Sztaplarkowym nie powinna stanąć na przeszkodzie.

          • 11/08/2019 o 13:18
            Permalink

            Jeszcze słów kilka o protokole sesji.
            Ten powinien odzwierciedlać przebieg obrad i protokołujący powinien odnotowywać każdą zmianę w obecności radnych.
            Tam się paru osobom trochę coś poluzowało lub obluzowało i on nawet nie jest w stanie tego robić.Nawet na imieninach u cioci obowiązuje pewne zasady, a sesja to nie imieniny,więc tym bardziej.

          • 11/08/2019 o 17:46
            Permalink

            E-sesja to dobry program.Dołożyłbym jeszcze jeden parametr-procentowy udział w sesji.Jak nie kamery,to może to zapobiegnie znikaniu rzekomo obecnych na sesji.

          • 11/08/2019 o 21:58
            Permalink

            Gdybym.Gdybym był radnym którego nie ma i który chce udawać przed wyborcą, że jest ,to zainwestowałbym w pluszowego lub dmuchanego karpia, który by mnie godnie zastąpił.W przekazie źle wygląda, jak Przewodnicząca mówi do w teorii pełnej sali (-3),a sala jest w połowie pusta. Tych 3 radnych których nie było od początku do końca nie czepiam się zupełnie, bo radny też człowiek i wypocząć musi. Nie wyłudzając diety.

  • 10/08/2019 o 10:01
    Permalink

    Jeszcze na temat inicjatywy obywatelskiej.
    Na stronie TTVI rozgorzała dyskusja na ten temat, głównie wśród radnych. Chyba radny Kolankiewicz zarzucił kolegom, że głosowali przeciw, nie mając pytań. Moim zdaniem słusznie, bo niektórzy radni nie są w stanie nawet zadać pytania. Szczytem ich możliwości jest wniosek formalny. Moim zdaniem mimo braku uchwały w sprawie zasad, można pracować nad konkretnym projektem inicjatywy obywatelskiej. Z uwagi na postawę części RM Mosina, najlepiej gdyby akt zastępczy wydał Wojewoda.Ci którzy się tak boją inicjatywy obywatelskiej nie dorośli jeszcze do demokracji i powinni zabrać swoje wiaderka i bawić się w innej piaskownicy.Jeśli nawet projekt wróci, to pewnie beton znowu będzie składał betonowe wnioski,kilku radnych ucieknie przed głosowaniem do WC, lub znajdzie jakiś nowy sposób na przesunięcie. Beton nie może blokować inicjatyw,ale to też nauczka by na beton nie głosować.

    Odpowiedz
    • 10/08/2019 o 12:31
      Permalink

      W pełni podzielam zdanie karpia. Nawet, jeśli któryś z radnych głosuje przeciw, do czego ma absolutnie prawo, to oczekiwanym dopełnieniem tego głosowania powinno być wyjaśnienie zajętego stanowiska w sprawie. To należy się radnym, mającym zdanie odmienne, ale przede wszystkim tym, którzy w przyszłości (oby niedalekiej) mogliby z taką inicjatywą występować dla dobra demokracji. Postawa “nie, bo nie” nie przystoi radnemu. Radny działa w imieniu swego wyborcy, ale i dla dobra całej gminy o czym wielu radnych zapomina.

      Odpowiedz
      • 10/08/2019 o 12:43
        Permalink

        Radny Cebulski chciałby zadać jakieś pytania i rozwiać swoje wątpliwości, ale na dziś jeszcze nie wie jakie to pytania i wątpliwości. Radna Gorzyńska przesądziła, że na pewno będzie wiele pytań, po czym jak przepadł jej wniosek o przesunięcie, nie zadała żadnego pytania merytorycznego,nie zgłosiła wątpliwości i zagłosowała przeciw uchwale.Radny Waligórski złożył wniosek o zamknięcie dyskusji i też nie miał żadnych pytań, a dyskusji właściwie nie było. Tak dla dobra Miasta i wsi.

        Odpowiedz
        • 10/08/2019 o 14:02
          Permalink

          Radny Cebulski ma bogate doświadczenie zawodowe i życiowe, które zdobył pracując na podnośniku spalinowym u Rohra. Podobnie jest z obrotnym Rysiem z Krosna nie mówiąc o dwóch W.W. No i masz Karpiu cały wachlarz intelektu z Mosiny. Zawsze są na TAK zgodnie z poleceniami burmistrzów.

          Odpowiedz
          • 10/08/2019 o 15:44
            Permalink

            Tym razem są na nie.Opory.
            Szanowna elita intelektualna jakoś chyba projektu nie wykminiła, a tu naród im śmie coś wymyślać.Kiszka.

          • 10/08/2019 o 16:44
            Permalink

            anonim@ – toż mosińskie elyty !

          • 10/08/2019 o 19:15
            Permalink

            Dlatego też ma głęboki sens zagranie na nosie tym których niektórzy nazywają elytami a inni betonem. Powinien zostać poddany pod obrady Rady projekt obywatelski, który czeka, a Gargamel z Dratewką niech prowadzą swoje gierki przy uchwale w sprawie zasad.Jak zobaczą,że nic nie są w stanie zblokować,to się pukną w swoje poniemieckie hełmy.

          • 10/08/2019 o 21:33
            Permalink

            Zanim radny dowiezie na sesję wątpliwości swym spalinowym widlakiem, to każda inicjatywa obywatelska zdąży umrzeć.
            Na razie ktoś powiedział mu że ma mieć wątpliwości,ale jeszcze mu nie powiedział jakie.

          • 10/08/2019 o 22:30
            Permalink

            Nurtuje mnie pytanie czy jeśli e-sesja wykazuje kogoś w nieobecnych to czy oznacza to nieobecność na sesji czy podczas konkretnego głosowania?Jeśli radna jest i głosuje, a później znika, po czym pojawia się po głosowaniu, to bardziej jest obecna czy raczej nieobecna?Czy można być na sesji obecnym i nieobecnym?

  • 08/08/2019 o 10:25
    Permalink

    W sprawie projektu uchwały „w sprawie szczegółowych zasad wnoszenia obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej” też jak najbardziej jestem za. Przegłosowanie tej uchwały w Mosinie byłoby próbą zejścia o jeden konar z obywatelskiego drzewa. Dałoby szanse na wzmocnienie kontroli obywatelskiej nad Burmistrzem, na wypadek otoczenia się przez niego usłużnymi dworakami… Taką sytuację mamy obecnie w Gminie, a ostatni sesja to między innymi pokaz prawdziwego oblicza złotoustego włodarza. Wzorując się na „dobrych” praktykach idących z góry włodarz zaczyna pokazywać niedemokratyczne oblicze pana i władcy. Próba namaszczenia przyszłego prezesa niepowołanej spółki to absolutny skandal. Bez żenady i najmniejszego zakłopotania Burmistrz rozdaje ważne stanowiska ludziom oddanym swojej polityce, stosując metody mające więcej wspólnego z klasycznym rozdawnictwem stanowisk niż pragmatyzmem w zarządzaniu. Dwa ważne referaty pozostają bez kierowników albo są kierowane przez osoby absolutnie niekompetentne. Warto zapytać Burmistrza o to, kto faktycznie sprawuje merytoryczny nadzór nad referatem Planowania Przestrzennego i Budownictwa oraz Referatem Inwestycji i Rozwoju Gminy. Nie może to być zarówno Mieloch (brak kwalifikacji) ani Łukowiak (brak kwalifikacji). Jak podpowiada BIP Gminy Mosina, stanowiska kierownicze tych referatów nie są obsadzone. Zanim się ockniemy, minie rok pod zarządem Wielkiej Trójki, a efekty są porażające. Rozumiem, że wiara czyni cuda, ale nie w tym obszarze.

    Odpowiedz
    • 08/08/2019 o 10:50
      Permalink

      Na kpinę zakrawa to, że obywatele wnoszący projekt muszą znać zasady techniki prawodawczej. Burmistrz dysponujący ponad 100 osobowym zespołem może natomiast wydać zarządzenie od czapy, bez wskazania normy ustawowej.
      http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/rejestr-zarzadzen/zarzdzenia-2019.html?pid=15301
      Gdyby Rada nawet przyjęła na najbliższej sesji uchwałę w sprawie zasad, to ona przecież od razu nie wchodzi w życie.Dlatego powinien zostać procedowany projekt obywatelski, spełniający wymogi ustawy.
      Radni niech pokażą swoje prawdziwe oblicza w głosowaniu nad projektem.
      Inaczej ktoś będzie mógł długo udawać zatroskanie i jednocześnie będzie robić wszystko by uchwała w sprawie zasad jeszcze długo była omawiana. Można sobie wyobrazić sytuację, że ktoś wnosi projekt w którym czas ma istotne znaczenie, a specjalistka od wniosków formalnych będzie je składała tak długo,że projekt straci sens.Mogłaby się przy tak nie wydzierać, bo w Luboniu karpiom bębenki od tego pękają.

      Odpowiedz
  • 07/08/2019 o 19:05
    Permalink

    Kto jeszcze nie wie jak wygląda wzorcowa i bardzo sprawnie przeprowadzona manipulacja (w sprawie basenu) winien niezwłocznie przesłuchać ostatnie posiedzenie Rady. Z drugiej strony, podziwiam tych radnych, których poważam, a z całą świadomością, że są przedmiotem tej prymitywnej agitacji nie stracili cierpliwości i słuchali peanu na swoją cześć tego faceta od pływania. To był zaiste podręcznikowy przykład lobbingu, marketingu i z niesłychanym tupetem prowadzonej manipulacji. W tym wystąpieniu tak bardzo śmierdziało poprawnością i akademickim skryptem, że wysłuchanie tych bredni rzeczywiście zasługuje na uznanie. Pajacowanie na wałku – bo to rzeczywiście autentyczny wałek jest – z rzekomym dziełem malarskim to przejdzie chyba do legend mosińskiej durnoty. O tych bredniach wyprawianych (oczywiście odnosząc to do mosińskiej rzeczywistości) na korytarzu pływalni, seniorach i rodzinnej sielance nie ma co się rozpisywać, bo to są bzdury, których szanujący się Mosinianin nie powinien był sobie jako zwykły kit wciskać. Choć przyznam, że gdyby to był egzamin tego faceta z tumanienia głupich to u mnie miałby zdane. Jemu się udało a Wam rajcy miejscy? Chyba klasycznie wprost otumanieni, miast o celowości budowy zwekslowano problem na temat: czy woda w basenie ma być mineralna czy sodowa. Oj pewnie sodowa, i to mocno!

    Odpowiedz
  • 07/08/2019 o 14:42
    Permalink

    Zupełnie nie rozumiem dlaczego rada nie podjęła uchwały mającej słuzyć aktywnym mieszkańcom. Na oststniej sesji był projekt o obywatelskiej inicjatywie uchwałodawczej. Poparło go tylko 7 radnych, 7 było przeciwnych i dwóch sie wstrzymało. Czy to oznacza, że mosińscy radni maja zamiar blokowac oddolne inicjatywy? http://mosina.esesja.pl/glosowanie/210739/7d92d5f24a3c42b

    Odpowiedz
    • 07/08/2019 o 16:32
      Permalink

      JK@- lista głosujących przeciw na czele z Arkadiuszem, mówi wszystko. To są gorliwi wykonawcy woli Burmistrza.Myślę że w ich przypadku słowo radny jest nieodpowiednie.

      Odpowiedz
    • 07/08/2019 o 17:05
      Permalink

      Radna Mania zabierała głos w tym punkcie obrad. Przed głosowaniem zniknęła.
      Tak generalnie uważam, że brak tej uchwały to problem Rady i nie powinien być problemem mieszkańców, którzy chcą wnieść inicjatywę.
      Może się zdarzyć gdzieś w Polsce betonowa Rada, która będzie przyjmowała uchwałę w sprawie zasad przez 5 lat.
      Art.41 a.3 usg jest przed artykułem 41 a.5 i grupa inicjatywna powinna stanowczo domagać się rozpatrzenia projektu, jeśli projekt spełnia wymogi usg(ilość podpisów,zgodność z zasadami techniki prawodawczej) w sposób o którym mowa w art.41 a.3, nawet
      jeśli Rada nie określiła zasad.Na razie nie ma orzecznictwa.To mój pogląd.

      Odpowiedz
      • 07/08/2019 o 18:13
        Permalink

        Odniosłem wrażenie, że dwoje radnych miało misję do wypełnienia podczas tego punktu obrad. Pani z fochem(siedząca obok Kaszpirowskiego) i pan który stał obok burmistrza w historycznym stroju na rynku. Wykazywali nienaturalne podniecenie.

        Odpowiedz
        • 07/08/2019 o 18:16
          Permalink

          karp@ – ten jeden to naczelny szewc Mosiny i zagorzały lobbysta pływalni. Zna się na wszystkim.

          Odpowiedz
      • 07/08/2019 o 18:14
        Permalink

        karp@ – radna Mania co cztery lata zmienia poglądy.Jest dla mnie wyjątkowo niewiarygodna.

        Odpowiedz
        • 07/08/2019 o 18:47
          Permalink

          Poglądy, poglądami, ale jak ktoś zabiera głos i mówi o przegłosowaniu poprawek i znika przed głosowaniem…

          Odpowiedz
          • 07/08/2019 o 19:28
            Permalink

            karp@ – nagłe ataki pęcherza przed ważnymi głosowaniami stały się już tradycją. Proponuję aby każdy radny przed sesją zaopatrywał się w pampersa.

          • 07/08/2019 o 19:48
            Permalink

            Kiedyś jeden głos zdecydował o wyborze generała w okularach,który rąbnął dzieciom Teleranek.

          • 07/08/2019 o 20:19
            Permalink

            Dobrze byłoby wiedzieć czego dotyczy ta inicjatywa, która spoczywa w zamrażarce.Łatwiej byłoby zrozumieć obstrukcję.

          • 08/08/2019 o 09:19
            Permalink

            300 podpisów nie jest łatwo zebrać. Mimo tego znajdą się tacy przedstawiciele narodu, którzy będą się bać inicjatywy obywatelskiej, jak diabeł święconej wody.
            Agresywna radna znowu może na następnej sesji składać wnioski formalne na przemian z towarzyszem broni, a nie da się wykluczyć że 5 radnych nie zabarykaduje się w WC przed głosowaniem. Nie może być jednak tak, że ktoś jest pozbawiony ustawowych praw,bo ktoś inny ma taki kaprys.
            Podtrzymuję więc swoją opinię, że projekt obywatelski powinien zostać poddany procedowaniu, bez oglądania na czyjeś dąsy.

  • 06/08/2019 o 22:39
    Permalink

    @karp napisał, że wniosek radnego o zmianę porządku obrad był niezgodny ze Statutem. Nie mogę się zgodzić z tą opinią.
    Statut niewiele mówi na ten temat. W paragrafie 38 ust. 1 jest mowa o możliwości zgłoszenia wniosku formalnego dotyczącego zmiany porządku obrad, a także, że przewodniczący powinien udzielić radnemu w przypadku zgłaszania WF głosu poza kolejnością. Nasze oprogramowanie Esesja automatycznie pozycjonuje WF przed zgłoszeniem do dyskusji i AV (ad vocem).

    Art. 20. ustawy o samorządzie gminnym stanowi, że:
    1a. Rada gminy może wprowadzić zmiany w porządku bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady.

    Zmiana porządku obrad może nastąpić w każdym momencie trwania sesji i może następować wielokrotnie, stwierdził WSA w Gliwicach w wyroku z dnia 3 listopada 2008 r., IV SA/Gl 396/08, Lex 509626. Zatwierdzenie porządku obrad na początku sesji nie wyłącza możliwości jego późniejszej zmiany. Wymagane jest przegłosowanie takiej zmiany bezwzględną większością głosów ustawowego składu rady.

    Spełnienie tego warunku jest obligatoryjne i bezwzględnie konieczne.
    Zmiana porządku obrad może polegać na wprowadzeniu nowego punktu, usunięciu istniejącego i zmianie kolejności punktów.
    Wczoraj miały zastosowanie wszystkie możliwości.

    Odpowiedz
    • 06/08/2019 o 23:10
      Permalink

      Ustawa niewiele mówi na ten temat. Państwo to doprecyzowaliście w Statucie.
      Ja rozumiem tak §33, że wolne głosy zostały wpisane na sztywno.Jeśli nie chcecie tych wolnych głosów, to zmieńcie Statut.
      Zresztą ten punkt może zostać wywołany, ale nikt nie zmusza radnych by zabierali w nim głos.
      Idąc tym tokiem myślenia dochodzę do wniosku, że usunięcie tego punktu wymaga zmiany Statutu.
      Oczywiście, że radny ma prawo do zgłoszenia wniosku, ale wniosek może być całkowicie odlotowy lub niezgodny z prawem i nie wydaje mi się, żeby coś niezgodnego z prawem musiało być przegłosowane.
      Ja nie odnosiłem się nie tyle co do zmiany porządku obrad w ogólności, ale konkretnie do usunięcia punktu sesji zapisanego w Statucie o nazwie wolne głosy i wnioski.

      Odpowiedz
      • 06/08/2019 o 23:20
        Permalink

        Idąc tym tokiem rozumowania zaproponowany porządek obrad należałoby uznać za niezgodny że statutem. Nie było w nim zatwierdzenia protokołu, bo nie był gotowy, nie było sprawozdania burmistrza, bo z uwagi na przerwę wakacyjną nie miałby go kto stworzyć…

        Odpowiedz
        • 06/08/2019 o 23:30
          Permalink

          Nie bardzo rozumiem. Ten pierwotny, czy ostateczny?
          Wydaje mi się też że wolne i głosy mogły być nie na rękę zarówno radnemu jak i burmistrzowi. Zwłaszcza ten ostatnio nie rozumiał jaka jest podstawa prawna skargi. W wolnych głosach ktoś mógłby spytać jaka była podstawa prawna dziwnego zarządzenia w sprawie komisji mieszkaniowej, bez wskazania przepisu rangi ustawowej i dopiero musiałby się gęsto tłumaczyć.

          Odpowiedz
          • 06/08/2019 o 23:42
            Permalink

            Być może, że tak myślał wnioskodawca, być może obawiał się, że zabraknie czasu…

          • 06/08/2019 o 23:52
            Permalink

            Jeśli chodzi o ostateczny, to ja do takiego wniosku doszedłem,choć pewnie żadne konsekwencje za to nie grożą.
            Moim zdaniem takie traktowanie statutu,że punkt który tam zapisano z nazwy należy traktować jak każdy inny musiałby prowadzić do wniosku, że płacenie za śmieci to to samo co niepłacenie.
            Co innego gdyby to była hipotetycznie sesja w Prątkach, gdzie żołnierze puka uchwalają mi kolejny niezgodny z prawem mpzp.
            Wtedy czepiłbym się, że Przewodniczący ma krawat krzywo zawiązany.

  • 06/08/2019 o 22:36
    Permalink

    @Chomik – Strona nie wariuje. Komentarz został usunięty przeze mnie, gdyż był niemerytoryczny. 🙂

    Odpowiedz
  • 06/08/2019 o 11:42
    Permalink

    A mnie się podobała wypowiedź radnego Waligórskiego o basenie. Rzeczywiście jadąc z Czapur do Mosiny trzeba doliczyć stanie w korku. Ma facet łeb na karku. Ale po co tak mieszał w porządku obrad? Chyba przypomniały mu się dawne czasy.

    Odpowiedz
    • 06/08/2019 o 11:51
      Permalink

      Ja nie oceniałem jego wypowiedzi na temat basenu.Moim zdaniem jeśli ktoś nadmiernie gwiazdorzy, to zamiast głosowania lepszy byłby snickers.

      Odpowiedz
        • 06/08/2019 o 15:26
          Permalink

          W Statucie jest też zapis, że Przewodniczący, po zasięgnięciu opinii Burmistrza ustala listę osób zaproszonych na sesję.
          Odniosłem wrażenie, że Przewodnicząca była zaskoczona wystąpieniem prezesa spółki której nie ma.Inną sprawą jest, że występ był niezły.

          Odpowiedz
          • 06/08/2019 o 15:59
            Permalink

            Basen będzie czy chcecie czy nie tak chcą mieszkańcy ( właściwie to grupa mieszkańców) tak mi powiedziała kiedyś pewna osoba. Odpowiedziałem jej żeby podeszła do żelbetonowej ściady odchyliła głowę i mocno się nią zamachneła w kierunku ściany i powie mi jak się czuje. Podobny efekt będzie po tym basenie ból dla gminy

          • 06/08/2019 o 16:05
            Permalink

            karp@ – chyba jesteś niedotleniony. Kandydat na prezesa odstawił show dla prowincjonalnych mosiniaków i Tyś to kupił.

          • 06/08/2019 o 16:26
            Permalink

            Ja nic nie kupowałem, bo basen nie będzie za moje.
            Ja patrzyłem na to jak na przedstawienie i moim zdaniem było sprawne.
            Gość wytrzymał i się nie poobijał.
            Już po raz wtóry martwisz się moim niedotlenieniem, a ja z tych karpi, które potrzebują więcej nikotyny niż tlenu.

          • 06/08/2019 o 18:40
            Permalink

            Ten sam występ radni już słyszeli, ale zaskoczenie faktycznie duże. Nowa moda nastała, by przedstawiać osoby, zanim przejdą odpowiednią selekcje. To się nazywa namaszczenie…

          • 06/08/2019 o 18:41
            Permalink

            Osoba wcześniej zdjęła okulary?

    • 06/08/2019 o 16:46
      Permalink

      mieszkaniec@ – Waligórski powiedział co wiedział. O tym co powiedział jest powszechnie wiadomo i wiele razy radni tej i poprzedniej kadencji mówili. Waligórski jest szefem Klubu ,,Dla Dobra Miasta i Wsi,, i chce koniecznie w polityce mosińskiej zaistnieć. Dlatego zabiera głos i mówi to co mówi aby był słyszalny i rozpoznawalny.O tym co mówił wie większość mosiniaków i niczego nie odkrył. Pan Waligórski ma bardzo dużą potrzebę zaistnienia i stąd taki apetyt na pokazanie się. W kadencji 2010 – 2014 jako Przewodniczący Rady pokornie wykonywał polecenia Burmistrza i wszelkimi dostępnymi metodami zwalczał opozycję. Zagalopował się chłop tak daleko że nawet jednoosobowo rozpatrzył skargę skierowaną do Rady Miejskiej.

      Odpowiedz
      • 06/08/2019 o 17:57
        Permalink

        No ale siłę sugestii ma.Kilkunastu radnych na manowce sprowadził.
        Dla Dobra Miasta i Wsi. To drugie to Wojskowe Służby Informacyjne?

        Odpowiedz
        • 06/08/2019 o 18:32
          Permalink

          Chyba macie swojego lokalnego Kaszpirowskiego.
          https://www.youtube.com/watch?v=xdKKtHC0wPQ
          Ja jestem trudnym przypadkiem i nawet Kaszpirowski nie dał rady.
          Zaraz po takim przekazie musiałem sprawdzić czy nadal palę, czy też mnie odzwyczaił.Okazało się, że palę.

          Odpowiedz
          • 06/08/2019 o 19:41
            Permalink

            Zanim radny złożył wniosek niezgodny ze Statutem, powołał się na Statut.Nie wiem kiedy go czytał, bo ja dawno i pamiętałem że wolne głosy są w porządku obrad.

          • 06/08/2019 o 21:52
            Permalink

            Nie wydaje mi się, żeby chodziło o basen, bo oni tak poprą wszystko,ale chodzi o zdyskontowanie poparcia dla basenu wielokrotnie.
            Chcą grać rolę jezyczka u wagi i dilować poparciem. Już te nieszczęsne powołania do komisji mieszkaniowej o czymś mówią. Sam Czapurski chciałby chyba wrócić na dawne stanowisko i dlatego mąci i szmąci.Niestety jak na razie z sukcesem.

          • 06/08/2019 o 22:06
            Permalink

            Albo strona wariuje albo moje wpisy są usuwane Do Administratora proszę publikować tak jak piszemy

  • 05/08/2019 o 14:59
    Permalink

    Szanowni Państwo Radni, przyłączam się do pytania i proszę o wystosowanie pisemnego zapytania do Burmistrza w tej sprawie.

    Odpowiedz
  • 05/08/2019 o 13:21
    Permalink

    Mieszkańcy Mosiny mają poważniejsze potrzeby niż basen!!!

    Odpowiedz
    • 08/08/2019 o 08:40
      Permalink

      W najbliższych dziesięcioleciach będziemy pływać na gminnych ulicach,tylko, że kurzu, a kilku możnych będzie spoglądać na koszty jakie pociągnie basen! Woda pitną będziemy sprowadzać podobnie jak cytrusy, a Mosina będzie pływać za podatki całej gminy!!!

      Odpowiedz
  • 05/08/2019 o 11:42
    Permalink

    Do szewskiej pasji może doprowadzić ta niekończąca się dyskusja nad budową basenu w Mosinie. Powód jest banalny i oczywisty. Całkiem zwyczajni sprawni intelektualnie ludzie, a za takich należy (choć z samego tylko założenia) traktować radnych gminnych, mogą debatować nad czymś, co ma choć zalążki racjonalności, nie kłóci się ze zdrowym rozsądkiem i nie jest wydumaną mrzonką jakiegoś megalomańskiego urzędasa. Tu w sposób oczywisty toczy się batalia o jakieś mityczne fantasmagorie tak bezczelnie głupie, że sama o nich rozmowa zakrawa na dywersję i woła o ingerencję co najmniej psychiatry. Pan Łukasz o kilku aspektach sprawy napisał. Ja dodam kilka swoich. Ogólnie to czegoś bardziej durnego jak ten basen wymyślić nie sposób; to jest wystawianie takich jak ja, normalnych zdroworozsądkowych mieszkańców tej Gminy na jawne pośmiewisko. Ten basen okaże się stryczkiem dla tych inwestycji które służby gminne winny ustawowo zapewnić swoim mieszkańcom. To priorytet, to ich zasrana powinność, a nie jakieś baseniki, bąbelki, łaźnie i tym podobne fanaberie. Ten basen to rozrywka, zabawa a nie podstawowe przynależne cywilizowanym ludziom potrzeby, takie jak: drogi, komunikacja, woda, kanalizacja, bezpieczeństwo, szkolnictwo czy służba zdrowia! Jak to już będzie w wystarczającym zakresie to co innego – wtedy buduj sobie jeden z drugim baseniki, tężnie i tym podobne duparele. A teraz? Teraz to pusty śmiech. Połowa naszej Gminy nie ma żadnej komunikacji z Mosiną, nigdy w życiu palca nawet nie umoczy w tym basenie – bo niby jak? Myślę, że podobnie jak ja kategorycznie sprzeciwiają się tej budowie ci wszyscy, którzy praktycznego dostępu do tej piramidy finansowej, studni bez dna, mieć nie będą. Jeśli radni będący mieszkańcami, bądź nawet sołtysami tych peryferyjnych sołectw, nie upierdzielą wreszcie tej fanaberii to zasługują tylko na kopa w dupsko i pogardę. Pieprzenie o jakiejś nauce pływania, o sportowej stronie przedsięwzięcia to durny, bałamutny i żałosny argument. Dzieci będą się uczyć pływać? A za jakie niby pieniądze, a jakie dzieci? Mosińskie? Bo czapurskie, daszewickie, rogalińskie itd. nie przywieziecie na basenik? Tak chcecie idioci basenowi podzielić ludzi? Podatki tych mieszkańców (i to ilu!) tylko wasze dupy będą zadawalać? Niedoczekanie! Pisałem dawno już temu: każdemu dziecku, a więc temu i z Czapur i z Daszewic i z Mieczewa – każdemu mówię – dać bon na naukę pływania i tyle. To organizacyjnie proste a na 100% skuteczne. I kosztuje tyle co nic w porównaniu z tą beczką próżności jaką jest basenik dla wybrańców. A że jeden z drugim, prominentny bufonie, nie będziesz miał za friko karnetu na moczenie dupska we wspólnej niby wodzie to i dobrze! Bardzo dobrze!

    Odpowiedz
    • 05/08/2019 o 17:03
      Permalink

      Niechę bawić się w proroka ale moje futerko mocno wysiwiało zazwyczaj jest tak jak sroga zima się zbliża albo jak okarze się że że gminie Mosina za jakiś czas może grozić kryzys finansowy za takią rozrzutność. Bo gminą bogatą napewno niebyła niejest i coś mi się wydaje że będzie nędza z perspektywy najbliższej dwóchdekad i przyjdzie zapłacić ludzią starszym którzy będą mieszkać a przyjdzie taki czas ze będzie to gmina widmo jak miasto w USA Detroid. Mądre i przemyślane decyzję mogą ucywilizować Mosinie błędne doprowadzą do zacofania w najgorszym wypadku bankructwa

      Odpowiedz
      • 05/08/2019 o 17:46
        Permalink

        Mam wątpliwości co do usunięcia wolnych głosów z porządku obrad-§33.1 Statutu.
        Nie karp pisał Statut i nie karp go przyjmował.

        Odpowiedz
        • 05/08/2019 o 19:30
          Permalink

          karp@ – żeby stosować statut trzeba go rozumieć. Na sali są tacy co wicie rozumicie !

          Odpowiedz
        • 05/08/2019 o 19:45
          Permalink

          Jest taka ogólna tendencja, że Rady mają statuty w poważaniu.

          Odpowiedz
          • 05/08/2019 o 20:41
            Permalink

            karp@ – bo uważają, że ponad statutem jest dobro gminy.

          • 05/08/2019 o 22:00
            Permalink

            Bardzo atrakcyjna sesja.W Luboniu nikt jeszcze tak dobrze nie balansował. Miałem cichą nadzieję, że burmistrz i zastępcy też pobalansują, ale tu spotkał mnie zawód.

          • 06/08/2019 o 09:55
            Permalink

            Ulubioną metodą waszego burmistrza jest stawianie Rady pod presją.
            Wczoraj to się do końca nie opłaciło i to dobry sygnał.
            Podobną metodą jak w przypadku basenu były wrzutki mające na celu poprawienie wyniku finansowego ZUK, bez obecności Prezesa ZUK.
            W Dopiewie jest zwyczajowo na sesji już o 15.
            Wniosek radnego Waligórskiego też szedł w tym kierunku i moim zdaniem całą radę udało mu się wpuścić w maliny. W Statucie brak zapisów o tym, że wniosek radnego Waligórskiego może zmienić Statut.
            Natomiast jestem pod wrażeniem pracy którą wykonała radna Jarecka.
            Nie analizowałem jej poprawek do uchwały basenowej, ale z pewnością wszystkie szły w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa dla gminy.
            Radna nie musiałaby tej pracy wykonywać, gdyby służby burmistrza wcześniej nie wykonały pracy w celu maksymalnego zwiększenia niebezpieczeństwa.

    • 05/08/2019 o 23:28
      Permalink

      wiórecki w pełni popieram, ten basen to o kant stołu roztrzaskać;gmina ma tyle potrzeb a urzędnicy prą do bankructwa; bon to najlepsze wyjście jeżeli zależy nam na umiejętnościach pływackich dzieci a basenów w okolicy w celach rozrywkowych jest dosyć

      Odpowiedz
    • 08/08/2019 o 08:54
      Permalink

      Podoba mi się bo Wiorecki napisał konkretnie co jest niezbedne w gminie, a kasa jest wszystkich podatników, ciekawe ile wpłacają podatku do budżetu sami Mosiniacy, a ile jest z pozostałej części gminy? Dziś nie ma problemu np: z Jaccuzi, ( bogaci mają swoje baseny) które można zainstalować w dowolnej wielkości w pomieszczeniu np w hali sportowej, która służyłaby do rehabilitacji, mało pewnie byłaby też okazją do częściowej dotacji na ten cel, a zdrowi mają wiele innych miejsc, gdzie są już zbudowane baseny w pobliżu! Infrastruktura, nad i podziemna aż się prosi o szansę na budowy, w tym most ewakuacyjny! Kosztem wszystkich podatników zaczyna się inwestycje, która może być kulą u nogi także wszystkich podatników! Najpierw trzeba mieć kasę a potem budowac, a nie za zadłużanie na lata w postaci obligacji! Chcecie upadłości gminy, no to do dzieła!

      Odpowiedz
  • 05/08/2019 o 08:49
    Permalink

    Budowa basenu był fajnym pomysłem, kiedy mówiliśmy o kosztach jego budowy w granicach 8-11 milionów złotych. Teraz gdy koszt budowy oscyluje wokół 30 milionów, to nie jest już fajnie. Nikt też nie mówi o corocznej konieczności dopłaty do basenu, którą można oszacować na około 2 miliony złotych. Odzyskany przez spółkę VAT pożre sama spółka. No bo on przecież do gminy nie trafi. A kto wie, czy nie zmieni się prawo w zakresie VAT? i czy spółki komunalne tego VAT-u nie będą mogły odzyskiwać. Ryzyk jest sporo. Popatrzcie na gminy bardziej ludne od naszej no i oczywiście bogatsze. W ilu z nich są baseny? Dlaczego nie buduje ich każda bogatsza od nas gmina? Z prostego powodu. To kapitałochłonny wydatek i kosztowny w utrzymaniu. Podniecanie się przyszłym prezesem, który obecnie kieruje pływalnią poznańskiego AWF-u i mu dobrze to wychodzi jest nieuzasadnione. Basen funkcjonuje w dużym mieście, a sama uczelnia z innego worka dopłaca do jego utrzymania. Tam manager ma łatwiej, bo działa na “państwowiźnie”. Gdy jest deficyt, to się go pokryje. Z czego deficyt będzie pokrywać nasza spółka? Ze sprzedaży biletów i fitnesów? Proponuję ochłonąć i przekalkulować sprawę na zimno. Jeśli utworzymy spółkę, to będzie parcie władz do budowy utopijnego basenu. Burmistrz będzie wywierał naciski na radnych, aby popierali tę inwestycję nawet wbrew własnej woli. Poprosiłem w ubiegłej kadencji o przedstawienie mi powiedzmy takiej analizy SWOT. Niestety, nie dostałem jej. i teraz też jej nie będzie. To jest jakieś chory, nieprzemyślany i ślepy owczy pęd, w stylu- hurrraaa budujemy basen. Nad realnymi kosztami i skutkami finansowymi nikt się nie zastanawia. Ludzie nie mają wody, nie mają kanalizacji, brakuje dróg, a p. Mieloch i kila osób chce basen. Miliony dopłacamy do śmieci, za chwilę będziemy wiedzieć ile trzeba będzie dopłacić do hali widowiskowej. Na początku mówiono o dokładce 800 tysięcy. Mniemam, że będzie więcej. Dopłacamy do mało efektywnej komunikacji miejskiej. Ludzie, opanujcie się. Proszę bardzo gorąco radnych o rozsądek. Ja powstania spółki nie poprę.

    Odpowiedz
    • 05/08/2019 o 10:09
      Permalink

      Przynajmniej na tym etapie nie powinno być widełek:liczba członków zarządu 1-3,rada nadzorcza 3-5.
      Wydawało mi się, że aport to wkład niepieniężny, ale może w Mosinie jest inaczej.

      Odpowiedz
      • 05/08/2019 o 11:28
        Permalink

        Była mowa, że Gmina wniesie jako aport działkę nr 1829/3 o powierzchni 1,2 ha ( szacunkowa wartość 2 mln zł) i projekt z pozwoleniem na budowę (267 780,75 zł), ale w akcie założycielskim tę kluczową informację pominięto. W akcie założycielskim ZUK wpisano numery ksiąg wieczystych nieruchomości, będących we władaniu spółki oraz wartość rynkową gruntu. Kapitał zakładowy w momencie tworzenia spółki był wkładem niepieniężnym. Dopiero w kolejnym kroku zasilono go wkładem pieniężnym w wysokości 1 mln zł o ile mnie pamięć nie myli.

        Odpowiedz
        • 05/08/2019 o 12:23
          Permalink

          W takim razie te 300 tys. to pewnie na pomnik karpia przy basenie.Dziękuję bardzo.W sumie sam pomnik,bez basenu wyszedłby taniej.

          Odpowiedz
          • 05/08/2019 o 12:35
            Permalink

            Zgadzam się, ale jestem pewien, że tutaj chodzi o pomnik kogoś zgoła innego i za zupełnie “inne” pieniądze. Jeden i drugi kojarzy się z “wodą”, ale tylko jeden odpowiada wielkością ego spryciarza – pomysłodawcy, który hojnym fundatorem chce uczynić nieświadomego podatnika.

          • 05/08/2019 o 13:02
            Permalink

            Nie jestem pewien jak rozumieć zapisy o dopłatach.Jeśli Zgromadzenie Wspólników może wezwać wspólnika do wniesienia dopłaty w postaci jednokrotności udziałów… Czy nie oznacza to, że burmistrz wezwie sam siebie do dopłacenia 3.7 mln i następnie będzie mógł wezwać się do dopłacenia 7.4 mln, a potem do wpłaty 14.8 itp.itd.
            Czy RM będzie miała coś do powiedzenia?

          • 05/08/2019 o 13:43
            Permalink

            Paragraf 10 (Dopłaty i pożyczki) pkt 1 … pod warunkiem, iż uchwalenie i wniesienie dopłat będzie zgodne z przepisami prawa obowiązującymi Wspólnika.

          • 05/08/2019 o 15:52
            Permalink

            Dołożyłbym do uchwały w par.2 informację o ilości i wartości nominalnej udziałów. W akcie założycielskim to jest.
            Widzę, że wreszcie doczekaliście się nowej skargi.Już sama opinia, że skarga jest zasadna, jest rzadkością w przyrodzie. W Dopiewie to niemożliwe chyba, że ZUK Mosina napisze skargę na tamtejszego wójta.

      • 05/08/2019 o 11:45
        Permalink

        Dobra uwaga, w Mosinie jest trochę tak, a trochę “siak”. Burmistrz jednak powinien znać takie niuanse, a już z pewnością dział prawny Urzędu, a tutaj taka kiszka… basen powstaje piaty rok i należało się do tego przygotować, panie Burmistrzu, bo może wyjść jak z fotowoltaiką. Otóż w projekcie uchwały zmieniającej uchwałę budżetową na 2019 rok w jednym miejscu uzasadnienia mowa jest o kwocie podatku 300 tys. zł od aportu, zaś w miejscu kolejnym (prawidłowo) mówi się o wkładzie pieniężnym 3.700.000 zł (i to jest określenie prawidłowe). Może warto przepytać Burmistrza jak to w końcu jest, bo może okazać się, że coś jeszcze pominięto. Pytanie, jak ma być realizowana inwestycja i na czyim terenie. jakie konsekwencje formalnoprawne może mieć niedopatrzenie tych szczegółów…

        Odpowiedz
    • 05/08/2019 o 13:28
      Permalink

      Jak zauważył radny Kasprowicz, należy przeprowadzić analizę finansową kosztów funkcjonowania Hali Widowiskowo Sportowej po to, by mieć obraz stałych kosztów z jakimi będzie borykał się budżet przy jej utrzymaniu. Mieszkaniec tej gminy nie zasłużył sobie na to, by wpływy z podatków od takich podatników jak Aquanet, Stora Enso i A. Rohr zniknęły w kosztach utrzymania Hali Widowiskowo Sportowej, Pływalni i nierentownej gospodarki odpadami komunalnymi. Roczne wydatki na budowę dróg w gminie są niższe od łącznego wpływu do jej kasy środków z podatków od tych trzech firm. Te pieniądze powinny zasilić inwestycje drogowe, kanalizacyjne i wodne na terenach całej Gminy. Rocznie na drogi powinniśmy przeznaczać minimum 7 mln złotych i min. 3 mln na kanalizacje sanitarną, dostawę wody oraz odwodnienie i retencję wód opadowych. Te trzy rodzaje inwestycji powinny stać się priorytetem dla burmistrzów, a tak nie jest. Dzisiaj na inwestycje drogowe przeznaczamy kwotę rzędu 4 mln zł rocznie, całkowicie zapominając o kanalizacji sanitarnej, dostawie wody i odwodnieniu. Duża część pozostałych środków ulega rozproszeniu bądź stracie na pokrycie nierentownych przedsięwzięć. Brakuje ustalenia priorytetów w planowaniu inwestycji gminnych. Dominuje raczej chaos, który staje się zjawiskiem normalnym. Czy basen jest dobrem pilnie potrzebnym w tej chwili? Raczej nie. Mamy inne potrzeby, które powinny być intensywnie realizowane. Powinniśmy o około 20-30% zmniejszyć ilość planowanych inwestycji, by nie rozpraszać posiadanych środków. Skupić się na utrzymaniu harmonogramów realizacji inwestycji, by nie przepychać środków w formie niewygasających na kolejne lata. Zapomnieć, że taka forma w ogóle jest możliwa w zarządzaniu budżetem, co może tylko wszystkim wyjść na dobre. Jest to możliwe wówczas, kiedy poskromimy przerośnięte apetyty na budowanie własnego ego, kiedy zaczniemy planować w oparciu o możliwości budżetu, kiedy będziemy traktowali poważnie potrzeby mieszkańców gminy, kiedy praca urzędnika stanie się służbą na rzecz suwerena.

      Odpowiedz
  • 05/08/2019 o 00:19
    Permalink

    Blokowanie dużych środków na nieprzygotowane inwestycje to zachowanie standardowe Burmistrza Mielocha. Nieumiejętność realnego planowania i brak wyjść awaryjnych na wypadek zablokowania wcześniejszych koncepcji, to już recydywa. Gminy nie stać na finansowanie urojonych pomysłów Burmistrza, których zadaniem było głównie wzmocnienie pozycji w kampanii wyborczej. Przez błędne decyzje planistyczne doprowadził do wybudowania szkoły w Krosinku bez sali gimnastycznej. Czy ten problem w końcu został rozwiązany? Nie? Jakże może być inaczej, kiedy tak ważny referat jak Planowanie Przestrzenne i Budownictwo oddane zostało pod podwójny nadzór osoby, nie posiadającej żadnych kompetencji z tego zakresu? Jak dziecko obiecuje poprawę przed Radą, a do dzisiaj nie rozwiązał problemu olbrzymich strat w gospodarce odpadami. Był plan uzdrowienia tej sytuacji, ale jakoś przycichł po wyborach – już nikomu nie jest potrzebny. Teraz dajemy się nabrać na czarodziejską ucieczkę od podatku VAT, a jak napisała Pani Kaptur, już ponosimy koszty, zanim ruszyła budowa pływalni. Ktoś policzył koszty działalności spółki? Znajdzie się kolejny fotograf, który za darmo zechce poprowadzić spółkę? A kto z ramienia spółki będzie nadzorował jej finanse, prowadzoną inwestycję itd? Pojawi się jakiś nadprezes? Proszę mi przypomnieć, który z pomysłów pana Mielocha został wdrożony w życie i dobrze służy mieszkańcom tej gminy? Ciekawi mnie, jak na dzisiejszej sesji zachowają się radni.

    Odpowiedz
  • 04/08/2019 o 22:51
    Permalink

    W ubiegłym roku tuz przed wyborami na plac przeznaczony na budowę basenu wjechały koparki i usunęły drzewa i krzewy. Dziś krzaki są takie jak rok temu. To były pieniądze publiczne wyrzucone w błoto, bo kiedy rozpocznie się budowa trzeba będzie jeszcze raz wykonać tą sama robotę. Ile kosztowała ta gra pozorów?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.