Tacy sami?

Jacy są mosińscy urzędnicy?
Zatrudniani w wyniku ostatnich naborów są stosunkowo młodzi, dobrze wykształceni, z pewnym doświadczeniem, zazwyczaj mieszkają na terenie naszej gminy.

To absolwenci:

Uniwersytetu Ekonomicznego – 1 osoba,
Politechniki Poznańskiej – Wydział Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska – 1 osoba
Uniwersytetu im. A. Mickiewicza – Wydział Prawa i Administracji – 2 osoby,
Politologia – specjalizacja administracja europejska – 1
Wyższej Szkoły Bankowej – 1
Uniwersytetu Przyrodniczego – Monitoring Środowiska i Oceny Środowiskowe – 1 osoba
Wyższej Szkoły Pedagogicznej – 1

W uzasadnieniu wyboru czytamy w przypadku każdej z tych osób, ten sam tekst:

Udzielane odpowiedzi na pytania merytoryczne były dogłębne i cechowały się dużą szczegółowością, potwierdzającą znajomość obowiązujących przepisów prawnych. Podczas prowadzonej rozmowy, w wyraźny sposób dały się odczuć tak ważne cechy charakteru jak: rzetelność, sumienność, dokładność.
Opanowanie i spokój wypowiedzi dowodzi dużą odporność na stres i zmiany w otaczającej rzeczywistości.
Rozmowa kwalifikacyjna przekonała Komisję o posiadaniu przez kandydata  wiedzy merytorycznej i zdolności analitycznego myślenia.

Pozostaję pod wrażeniem tego, że udało się znaleźć 8 osób obdarzonych tymi samymi przymiotami:
dogłębna wiedza merytoryczna, zdolność analitycznego myślenia, rzetelność, sumienność, dokładność, opanowanie i spokój, odporność na stres…
Na uwagę zasługuje umiejętność wychwycenia wielu jakże znaczących cech umysłu i charakteru  w trakcie ograniczonego przecież kontaktu z ubiegającym się o pracę kandydatem.

Niepokoi mnie  to, że nowi urzędnicy tacy do siebie podobni (w tych opisach), no i że wszyscy jak jeden mąż odporni na zmiany w otaczającej rzeczywistości.

Odporni na zmiany  znaczy konserwatywni, zadowoleni z tego, co jest, skłonni do rutyny…

Czy na pewno o to chodziło autorowi tekstu?

Informacje o naborze na stanowiska urzędnicze w UM w Mosinie

cytat

17 Comments
iza_82 22/08/2015
| |

To prawda ze ludzie boja się krytyki. Widac to właśnie po wpisach. Jest takie piekne przysłowie: „uderz w stoł, a nozyce się odezwa”. Chcialam zobaczyc, jaka bedzie reakcja obroncow jedynej prawdy. Nie jestem urzednikiem i daleko mi do urzedu. Z wieloma sposrod was jednak się spotykam i to raczej z dala od miejsca, które wywoluje tyle agresji. Patrzę na was i zastanawiam się, co starosc robi z ludźmi.

KJ 22/08/2015
| |

Dlaczego wszyscy się tak boją krytyki? Kasprowicz i Kapturowa krytykowali, krytykują i pewno zawsze będą krytykować. Są krytyczni i chwała im za to. Krytyka rzuca światło na pewne zjawiska, skłania do refleksji przynajmniej niektórych, a innych złości. Tak to działa.

Łukasz Kasprowicz- radny 22/08/2015
| |

@Taboret zdemaskował zapewne urzędnika, który pisze uzasadnienia wyboru pracowników do UM w Mosinie.Ta sama technologia działania. Nawet gdyby @Ilona była autorką tekstu, który wrzuciła, miałaby prawo tam myśleć i się wypowiedzieć. Osoby, które krytycznie, czasami może niesprawiedliwie się wypowiadają tutaj, czy gdziekolwiek, też mają do tego prawo. Swoją drogą, pamiętam jedną z sesji, na której głosowaliśmy absolutorium dla pani Zofii, choć nikt wówczas nie był przeciw, kilka osób się wstrzymało, to zaczęła na nas skrzeczeć, mniej więcej w duchu Wereśniaka.

PODŁOŚĆ 22/08/2015
| |

Brawo Taboret! Tupet i świniowatość Izy tym większa, że zmieniła tekst pisząc czasowniki w rodzaju żeńskim! Zatem ostatnie zdanie tego tekstu nabiera specjalnego znaczenia. Właściwie winienem przejechać sie po niej wykorzystując wszystkie swoje umiejętności, lecz nie każdą szmatą warto sobie ręce brudzić.

XYZ 21/08/2015
| |

Dla mnie jest najważniejsze nie to co piszą o nowych urzędnikach, tylko ich ilość. Wygląda na to, że nam się urząd mocno rozrasta.;-)

iza_82 21/08/2015
| |

Znacie takich ludzi. Spotykacie ich wszędzie. Wszędzie ich pełno i nie wiadomo skąd się biorą.
Nic im się nie podoba. Narzekają na wszystko i udają, że na wszystkim się znają. Krytykują wszystko, co się da i zawsze uważają, że nic sensownego nie może się udać.
Sami nic nie robią. Nic! Nie mogą pochwalić się żadnym, nawet najmniejszym osiągnięciem. Niczego w życiu nie dokonali, niczego nie wymyślili, niczego nie stworzyli, niczego wartościowego się nie dorobili.
Nawet jak kiedyś w swoim życiu ruszyli d…ę i coś zrobili, to im się nie udało. Oczywiście winą za tę porażkę obarczają wszystkich, tylko nie siebie.
Uważają, że są świetni, tylko głupi świat się na nich nie poznał. Uważają, że nawet nie warto już próbować robić cokolwiek, bo po co. I tak się nie uda. Są za dobrzy by próbować.
Marudzą, narzekają, mądrzą się, krytykują i zaczepiają innych. Najbardziej lubią być anonimowi. Lubią anonimowo dołożyć komuś w Internecie. Na nic innego ich nie stać.
Ale anonimowość nie jest tu regułą. Czasami potrafią się podpisać. Coraz częściej uważają, że prezentowana przez nich żółć, malkontenctwo i narzekactwo są fajne, modne i „cool”. Że to oznaka ich wyjątkowości.
Nie dajcie się na to nabrać. Nie warto słuchać i czytać takich rzeczy. To strata czasu. Popisywanie się swoim negatywnym stosunkiem do czegokolwiek nie jest niczym wyjątkowym. Każdy to potrafi.
Dlaczego o tym piszę? Czy ktoś mi dołożył? Ktoś mnie skrytykował? Dopiekł? Ośmielił się poddać w wątpliwość moje umiejętności i niewątpliwy talent? 😉
Nie. Nic takiego ostatnio nie miało miejsca. A nawet gdyby się zdarzyło, to jestem już na to uodporniona. Po prostu zauważyłam, że gnuśność, żółć i pretensje przez wielu prezentowane są zupełnie otwarcie, bez wstydu, a nawet z niewątpliwą dumą. Tymczasem nie są to zalety. To wady. To coś czego należy się wstydzić i co należy ukrywać przed światem.
Chwalić się trzeba SWOIMI DOKONANIAMI, a nie umiejętnością krytykowania dokonań innych.

Malgorzata Kaptur 21/08/2015
| |

Rzetelność, sumienność to cechy, których nie da się zaobserwować w czasie jednego spotkania. Po co więc na starcie młodemu człowiekowi awansem przypisywać cechy, których byśmy sobie życzyli, a które będzie można zweryfikować po miesiącach czy latach pracy?
W innych gminach piszą np. tak:
1.
Wymieniona osoba złożyła wszystkie wymagane dokumenty oraz spełniła wymagania formalne określone w ogłoszeniu. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej otrzymała najwyższą ilość punktów i tym samym wykazała, że posiada najlepsze przygotowanie zawodowe gwarantujące prawidłowe wykonywanie zadań przewidzianych na tym stanowisku.
2.
Pani Agnieszka Wróblewska spełniła wymagania formalne wynikające z ogłoszenia o naborze. Kandydatka wykazała się wiedzą wymaganą przy realizacji zadań na wskazanym stanowisku. Burmistrz Nowogardu Robert Czapla
3.
W wyniku zastosowanych metod i technik naboru Komisja stwierdziła, że spośród czterech kandydatów, którzy spełnili niezbędne wymagania naboru Pani Monika Zwijacz w najwyższym stopniu spełniła dodatkowe wymogi naboru na stanowisko ds. ochrony środowiska, jak również posiada doświadczenie zdobyte w pracy w jednostce samorządu terytorialnego na stanowisku związanym z ochroną środowiska. Na tej podstawie podjęta została decyzja o Jej zatrudnieniu. (Czarny Dunajec)

taboret 21/08/2015
| |

Warto też zapoznać się z raportem NIK w szczególności Str 7 III 2.4 Dokumentowanie przebiegu naborów.(ustalone nieprawidłowości.
file:///C:/Users/K174/Downloads/S-14-001-LPO-03-01.pdf

Rafał 21/08/2015
| |

Kopiuj, wklej – i jak tu nie wpaść w urzedniczą rutynę? Rzetelność, spokój, dokładność i odporność na zmiany.

Michał Kleiber 21/08/2015
| |

Mnie nie interesuje urzędniczy bełkot uzasadnień. Jeśli wybrana osoba będzie dobrym pracownikiem, uzasadnienie jest bez znaczenia.
Co zmieni indywidualne uzasadnienie (subiektywne), jeśli osoba wybrana będzie zwyczajnie miernie wykonywała pracę?
Krótko mówiąc wolę dobrego pracownika z uzasadnieniem beznadziejnym, niż beznadziejnego pracownika z perfekcyjnym uzasadnieniem.

Iza_82 21/08/2015
| |

Niektórych na nosa od razu dało by się wyeliminować, prawda panie Kasprowicz?

Ilona 21/08/2015
| |

Patrząc na BIP, w zakładce oferty pracy, odnoszę wrażenie, że osoba, która przy każdej kandydaturze pisze to samo, również jest odporna na zmieniającą się rzeczywistość. Zero kreatywności i myślenia. Nie wiem kto to jest. Dziwię się tylko, że pan Ryś i pan Mieloch oraz pani Sekretarz akceptują umieszczanie takich bzdur na oficjalnym BIP-ie gminy Mosina.

“dały się odczuć tak ważne cechy charakteru jak: rzetelność, sumienność, dokładność”. Ktoś w tym urzędzie musi mieć dobrego nosa. Wybór pracownika na czuja, niezłe, niezłe…