Studium: Rogalinek, Sasinowo – mniej mieszkaniówki i nowy cmentarz

W Rogalinku i Sasinowie w porównaniu z aktualnie obowiązującym Studium planuje się zmniejszyć obszar przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Zaplanowano także teren pod nowy cmentarz – C_ZC4.
Być może zdecydowała o tym demografia – liczba mieszkańców tych wsi rośnie bardzo powoli, a terenów pod zabudowę mieszkaniową w poprzednim Studium zarezerwowano wyjątkowo dużo.

Rogalinek liczył w 2000 r. 1362 mieszkańców, a obecnie ( dane z 30.06.2018 r.)  1620 osób.

 


ILUSTRACJE DO KOMENTARZA

Obowiązujące Studium z 2010 r. – strzałki pokazują miejsce, gdzie na terenie przeznaczonym pod zabudowę jednorodzinna powstały bloki.

 

12 Komentarze

  1. Mam nadzieję, że dyskusja publiczna wyjaśni kwestię kto podsunął pomysł autorom Studium zastosowania jako dopuszczalnego przeznaczenia terenów rolnych pod wydobycie kopalin. Czy ten zapis to pomysł jakiegoś kandydata na Mosinę XXII wieku? Czy mosińscy decydenci nie uważają, że rolnictwo i wydobycie kopalin to przeznaczenia wzajemnie wykluczające się i w związku z tym niedopuszczalne? Czy na ołtarzu miłości do żwiru gotowi są poświęcic cały projekt? Dzisiejszy występ żwirowego ABC wskazuje na dużą determinację w utrzymaniu tego zapisu i natknął mnie do umieszczenia tych pytań w przestrzeni
    publicznej. No i jeszcze dlaczego gmina przestała wspierac tak strategiczny projekt jak Krosinko BW?Stanowisko archeologiczne się odnalazło na jakimś bazarze?

  2. Panie Wiórecki,
    fajnie pomarzyć, że tzw. ,,zawarcie,, pokazuje paluszek (nie powiem który) Gminie Mosina i przylgnie do Poznania:)
    Ja o tym marze od jakiegoś czasu tym bardziej, iż lata temu część mojej wsi miała to szczęście, ze już nie jest mosińskim grajdołem:)

  3. Dlatego tez Szanowna Pani nadszedł wreszcie ten czas gdy wzięcie spraw w swoje ręce staje się historyczną koniecznością. Z pewnością wielu mieszkańców podzieli moje zdanie, że Mosinie trafia się perła samorządowa ucieleśniona w Pani osobie. Problem jedynie w tym, że lenistwo i lekce sobie ważenie spraw publicznych wybór Pani na Gospodynię tej ziemi utrudnią. Zna Pani moje zdanie – miała Pani podane na tacy cztery lata temu to, co teraz będzie trzeba wywalczyć. Nie było Pani absolutnie potrzebne przewodniczenie Radzie, to był dla Pani czas stracony; wystarczyło tak pracowitej i sumiennej osobie bycie jedną kadencję radną! Mosina ma szansę na wyjątkowej prawości, pracowitości i kultury Burmistrzynię. Czy szansę tą wykorzysta?

      • Szanowny Abc! Za dobrą monetę przyjmuję Twoją uwagę odnośnie mego wieku. Domyślam się, że autentyczna i szczera troska o moje zdrowie i szacunek do mej skromnej osoby powodem jest Twego życzliwego z pewnością zatroskania. Z serca całego dziękuję! Dbaj Drogi Abc o siebie to wiele lat jeszcze pożyjesz w zdrowiu i szczęściu, i bez konieczności czytania głupawych, prostackich uwag co do swego wieku. Żyj!

  4. Studium, ogólnie biorąc, to pożyteczne narzędzie zarządzania Gminą. Pod warunkiem wszakże, że jego założenia są bardzo wnikliwie przeanalizowane przez mieszkańców, a potem z żelazną konsekwencją wdrażane. Cóż, jeśli na każde kiwnięcie kolesi, znajomków czy pazernych i agresywnych deweloperów plany te są, bez zmrużenia okiem, zmieniane. Nie ma w tzw. terenie bardziej korupcjogennych dziedzin niż uchwalanie mpzg. A teraz zamieszam trochę w tym gminno-mosińskim kotle. Otóż rozsądek podpowiada, aby to monstrualne studium odważnie postawiło alternatywę samoograniczenia terytorium Gminy. Północne jej krańce (Czapury, Daszewice, Wiórek, Babki) w żadnej zasadniczo dziedzinie nie są powiązane z Mosiną. Tematu nie mam co rozwijać, bo każdy, nawet nieco tylko rozgarnięty mieszkaniec wie, w czym rzecz. Nie tylko Warta nas dzieli, wszystko nas dzieli! Ja tego nie dożyję, ale z całą pewnością, wkurzą i zorganizują się Czapury i wystąpią do Wojewody ze stosownym dezyderatem. Wczoraj zmęczony okrutnie Pan Mieloch na zebraniu we Wiórku przyrzekł był połączyć nas z “metropolią” ścieżką rowerową via Sasinowo. Kpina czy kiepski żart? Starsi ludzie mają tyle kilometrów rowerkiem jechać? A dzieciaki puści ktoś tą w lesie lokowaną ścieżką? Gwałtów i rozbojów nam trzeba? Takich perełek pełno bo w małym grajdole poplecznictwo kwitnie w całej krasie.

    • Studium jak słusznie zauważył @wiórecki miałoby większe znaczenie, gdyby obowiązywało nie tylko przy tworzeniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, ale również burmistrza przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Niestety burmistrz i urzędowi planiści sami psują to, co wcześniej z ich znaczącym udziałem zostało w Studium zapisane. Gdyby burmistrz trzymał się ustaleń studium, to nie powstałyby takie “kwiatki” jak Osiedle Leśne w Czapurach bez planu, Osiedle Poznańskie bez planu i odpowiedniej dyspozycji w Studium, Osiedle Chełmońskiego w Mosinie i ten najnowszy blok , którego zdjęcie wstawiłam powyżej. Ten blok powstał na terenie, gdzie obowiązuje w Studium zabudowa jednorodzinna. Brak asertywności w stosunku do deweloperów, co więcej ponadprzeciętna przychylność widoczna jest gołym okiem, w wielu miejscach naszej gminy. Wszyscy patrzą, byle rozwiązać jakiś problem na dziś. Skutki tych wszystkich nieracjonalnych decyzji odczuwamy wszyscy. Brak miejsc postojowych i coraz dłuższy czas dojazdu jest tak uciążliwy, że niektórzy rezygnują z mieszkania w naszej gminie i szukają bardziej dogodnego miejsca.

      • Przy okazji uchwalania mpzp dla dużego dewelopera w Dąbrówce, pod bloki i szeregowce, ktoś spytał czy zmiana roli na budownictwo w studium a potem w mpzp była na wniosek dewelopera czy z inicjatywy gminy. Kierownik powiedział, że nie było wniosku dewelopera, ale było wiadomo, że jak kupił, to nie po to by uprawiac ziemię. Gminy są tak domyślne, że wyprzedzają często myśli deweloperów.

      • Faktycznie, zarówno urzędnicy jak i burmistrzowie nie popisują się asertywnością w tym względzie. Nie mieliby problemów z radnym uprawiającym developerkę poza terenem ścisłej zabudowy, nie byłoby problemów z brakiem parkingów przy ulicach, których często nie ma, kolejny radny nie zacierałby łapek z powodu na to, że mu niedobrzy burmistrzowie podciągną wodę pod tereny budowlane itd. Ktoś poruszył tutaj temat radnych, którzy tylko dlatego zasilają szeregi rady, że mają do załatwienia swoje i być może nie swoje interesy. Wszak radni tworzą prawo i mają podobno sposobność kontrolowania burmistrzów, ale kiedy dochodzi do podsumowań stają się niewidzialni i wszyscy jak jedna kobieta i jeden mąż krzyczą: to nie ja!
        Można by posłużyć się cytatem z Seksmisji:
        “Liga broni, liga radzi, liga nigdy cię nie zdradzi”
        Prawda, Wyborco?!

      • Pani MAŁGORZATO, ma Pani rację!
        Mieszkamy od 8 lat w gminie Mosina i zaczynamy poważnie zastanawiać się czy nie znaleźć sobie lepszego miejsca do zamieszkania, do życia.
        Już wiemy, ze wybraliśmy najgorszą gmine w powiecie poznańskim.

    • Wojewoda czeka z niecierpliwością na taki dezyderat Czapur. Podobnie z niecierpliwości przed takim wystąpieniem ludności Czapur palce obgryza Starosta. Prezydent miasta Poznaniu liczy już kasę, jaka wpłynie do miejskiego budżetu, a jedyne co go powstrzymuje przed jawniejszym wyrażeniem aprobaty dla takiej decyzji zawarciańskich miejscowości, to strach przed petycjami, protestami, pomówieniami i donosami gdzie popadnie. No, ma człowiek n ie lada dylemat. Starosta poszedł o krok dalej, a mianowicie zaproponował gminie budowę mostu na Warcie łączącego Czapury z Luboniem. Jak dotąd, Luboń zataił się i nie wyraził aprobaty dla tego pomysłu Starosty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.