Stoi na stacji lokomotywa…

Już prawie 9 lat jestem w samorządzie i nic mnie nie powinno dziwić. Tak jednak nie jest.
Dziwi i irytuje mnie brak wiedzy u tych, którzy ją powinni posiadać, brak przygotowania do spotkania i przeciąganie prostych spraw.
Minęło pół roku obecnej kadencji, mamy trzech burmistrzów, a nadal wiele spraw kuleje.
Patrzę z bliska i widzę, że ten organizm, jakim jest urząd, nie funkcjonuje najlepiej.
Przestałam składać interpelacje, bo widzę, że brakuje tzw. mocy przerobowych. Czekam, aż ta lokomotywa ruszy z miejsca i nabierze prędkości, ale ona ciągle nie jedzie, a cała para idzie w gwizdek.

15 kwietnia przekazałam burmistrzowi moje pytania do wykonania wydatków inwestycyjnych. Jan Marciniak zrobił to jeszcze wcześniej niż ja.
Ustawa o samorządzie gminnym zobowiązuje burmistrza do udzielenia odpowiedzi w terminie 14 dni, ale my nie otrzymaliśmy odpowiedzi do tej pory.
Po miesiącu oczekiwania na informacje, otrzymałam pismo od zastępcy burmistrza Tomasza Łukowiaka, że odpowiedź zostanie udzielona 24 maja 2019 r.
Wczoraj było posiedzenie Komisji Inwestycji, na którym miała być zaopiniowana realizacja wydatków inwestycyjnych w 2018 r.
Na posiedzeniu było trzech burmistrzów, pełniąca obowiązki kierownika Joanna Pawlicka i wszyscy urzędnicy Referatu Inwestycji. Niestety na większość moich pytań z 15 kwietnia nikt nie znał odpowiedzi.
Odniosłam wrażenie, że nikt nawet nie wiedział, jakie to były pytania, a przecież, kiedy 9 osób idzie do radnych udzielać odpowiedzi na pytania do danego tematu, to wydaje się logiczne, aby przygotować się na te pytania, które już padły wcześniej. Nikomu to jednak nie przyszło do głowy.

Dowiedzieliśmy się, że przygotowanie odpowiedzi dla radnego Jana Marciniaka trwa tak długo, bo radny prosił o spis zamówień poniżej 30 tys. Euro, a tego jest dużo, a na dodatek trzeba te dane wyszukiwać – to zajęcie dla kilku osób na dłuższy czas.
Po raz kolejny przekonuję się w naszym urzędzie proste czynności, jak zrobienie zestawienia danych urastają do rangi problemu.
Nie wiem, gdzie urzędnicy tych danych szukają. Ja na ich miejscu zajrzałabym do rejestru umów, który gmina prowadzi (mam nadzieję, że robi to w Excelu). Jeżeli tak, to przygotowanie tej informacji nie powinno zająć więcej niż pół godziny.
Gdyby rejestr umów był dostępny publicznie, wszystko byłoby jasne dla zainteresowanych bez dodatkowej pracy urzędnika.
Radny nawet nie zadawałby tego pytania, bo na bieżąco mógłby sobie sprawdzić komu, za co i ile zapłaciła Gmina.
Tu fragment rejestru umów z 2018 r.:

Burmistrz Jerzy Ryś nie dotrzymał obietnicy i rejestru nie upublicznił. Obecny burmistrz też póki co tego nie zrobił.
Czego się boją włodarze?
Zapewne niewygodnych pytań.

Jedno z nich do fragmentu, który zamieściłam powyżej brzmi:

Jak to możliwe, że Gmina Mosina zawarła w 2018 r. umowę z firmą Medicomplex na usługi medycyny pracy?
Spółka ta jak wiemy jest dłużnikiem Gminy. Od 5 lat bezumownie zajmuje pomieszczenia w dawnym Ośrodku Zdrowia, nie płaci też za media.
Gmina chce dłużnika wyeksmitować, ale w tak zwanym miedzyczasie tego dłużnika nagradza reklamą na budynku i pojazdach ZUK i umowami na usługi medyczne. To dla mnie niezrozumiałe.

Na koniec coś pozytywnego – jest postęp w sprawie nowego parku. W regulaminie nie będzie już zapisu o otwieraniu parku o 6.00 i zamykaniu o 22.00 przez ZUK, aby zapobiec wtargnięciu dzików.
Okazuje się, że są furtki z samozamykaczem!!! Takie proste rozwiązanie, ale długo trwało nim na urzędników spłynęło oświecenie.
Niestety Regulamin pozostawia wiele do życzenia. Jest “przegadany”.

A mówi się, że dziki boją się światła…




98 Comments
OJ 29/05/2019
| |

I co 24 minął a odpowiedzi na zapytanie Sz.P.Małgorzaty do Burmistrza nie widze na stronie urzedu Miejskiego w Mosinie.Hm chyba zle szukam?

Łukasz Kasprowicz- radny gminy Mosina 26/05/2019
| |

Panie były burmistrzu. Dziwi mnie Pana utyskiwanie. Zakręcił się Pan przez okres sprawowania władzy. Stracił Pan kontakt z rzeczywistością i osobami, które Pana wyniosły na piedestał. Dziś pretensje może mieć Pan tylko do siebie. W polityce nie ma kumpli, to brutalna gra. Silniejsi zjadają słabszych.

mieszkaniec 88 26/05/2019
| |

Jerzy Ryś człowiek który rozbroił prawie cały system przeciwpożarowy w tej gminie pełnomocnikiem od tych spraw. To by dopiero Burmistrz Mieloch strzelił sobie w kolano 🙂

Jerzy Ryś 25/05/2019
| |

Pragnę oświadczyć, że z Panem Mielochem łączyła mnie umowa dżentelmeńska typu ‘gentlemen’s agreement’, o treści znanej większości środowiska mosińskiego, której podstawą było to, że nie będę startował w nadchodzących wyborach, a pan Przemysław Mieloch po wygranej zatrudni mnie w charakterze swego zastępcy. Umowa ta, podobnie jak umowa koalicyjna z 2014 roku nie miała charakteru pisemnego. Umowa koalicyjna została dopełniona w całości nawet wówczas, kiedy zaszły okoliczności pozwalające wątpić w konieczność jej kontynuacji. Umowa dżentelmeńska została jednak jednostronnie zerwana przez pana Przemysława Mielocha o czym pan Mieloch z oczywistych dla siebie powodów poinformował mnie tuż przed wyborami. Już wówczas otrzymałem propozycję pracy na stanowisku zastępcy prezesa spółki komunalnej, którą odrzuciłem uważając, że istniejąca umowa powinna być dotrzymana i że pan Mieloch nie miał prawa do jej jednostronnego zerwania.
„Pacta sunt servanda” jest zasadą wyrażająca się w tym, że osoba, która zawarła w sposób ważny umowę, musi się z niej wywiązać.
Kolejna propozycja, którą tym razem przyjąłem, dotyczyła funkcji prezesa w kolejnej spółce komunalnej. I ta koncepcja upadła z powodów formalnych. 3 marca otrzymałem informację od Burmistrza Mielocha, że przygotowuje kolejną koncepcję. O tym, jaka to propozycja dowiedziałem się od Burmistrza Mielocha podczas spotkania w UM Mosina 14 marca br. Tym razem otrzymałem propozycję objęcia stanowiska pełnomocnika zajmującego się zabezpieczeniem przeciwpożarowym. Potwierdziłem, że zgadzam się na taką propozycję i że przystąpię do konkursu ogłoszonego dla tego stanowiska pracy w UM Mosina. 15 marca o godzinie 18:31 zostałem poinformowany SMS-em wysłanym przez Burmistrza Przemysława Mielocha, że „W świetle wczorajszej rozmowy nie widzę zasadności rozpisania konkursu na stanowisko pełnomocnika zajmującego się zabezpieczeniem przeciwpożarowym.” Burmistrz zaskoczony tym, że przyjąłem przedstawioną ofertę postanowił się wycofać bez podania powodów. Krótko mówiąc uważam, że nigdy nie chciał dotrzymać umowy jak również nie chciał, bym miał szansę pracy w UM lub w którejś spółce będącej własnością Gminy.

Osobliwością w naszej umowie było to, że regularnie pan Mieloch dopytywał mnie o to, czy nadal chcę dotrzymać zawartej umowy i za każdym razem otrzymywał moje potwierdzenie. Umowa nie przewidywała jednostronnego zerwania.

Nie chce pisać o licznych dla mnie i mojej rodziny konsekwencjach decyzji Burmistrza Mielocha, bo moje oświadczenie nie dotyczy tych kwestii.

Iwona 24/05/2019
| |

W niedzielę wybory. Szukam informacji o wyborach i nic na stronie http://www.mosina.pl nie widzę. Gdzie znajdę informacje o tym, gdzie mam głosować

Jacek S. 23/05/2019
| |

Może w końcu ruszy ta lokomotywa, a może zwyczajnie zabrakło węgla, a ten rosyjski nie chce się zbyt dobrze palić, a może burmistrz zajęty jest ważniejszymi sprawami, jak choćby relacją z obchodów 100 rocznicy powstania Politechniki Poznańskiej podczas której, Prezydent RP dwukrotnie nawiązał do wizyty w Mosinie…
Swoją drogą, 40 lat temu członkiem komitetu organizacyjnego na okoliczność 60 rocznicy tejże uczelni, ale także Wydziału Budowy Maszyn był burmistrz poprzedniej kadencji, pan Jerzy Ryś. Zapewne z tego między innymi powodu oraz kilku innych, gościłby na obecnej uroczystości z udziałem Prezydenta RP, gdyby nie “przewiózł się” na dżentelmeńskiej umowie ze swoim zastępcą…
No cóż, starszy pan zapomniał, że takie umowy zawiera się tylko z dżentelmenami.

mieszkancy 22/05/2019
| |

Burmistrz nie ma tej charyzmy. Jest nijaki. Ma luki w pamięci. Jest lekceważony przez inwestorów choćby ROHRA. Chyba tej lokomotywie brak pary.

Tomek 22/05/2019
| |

Mnie nurtuje pytanie, kiedy rozpocznie się budowa centrum przesiadkowego w Mosinie, Pecnej i Drużynie.
Ponoć wykonawcy wybrani, umowy podpisane a realizacji inwestycji nie widać.
Mam nadzieję że nie czekają na listopad i grudzień kiedy warunki do prac ziemnych są “najlepsze”.

karp 22/05/2019
| |

Za to lokomotywa bardzo ładna.
Jeśli jest kłopot z wyciągnięciem informacji z systemu to znaczy, że system
no GIT/no SIT jeszcze nie działa i niedziałamać. 🙂
Jedna z radnych zadała pytanie w sprawie zaległości czynszowych w mieszkaniach komunalnych. Tu gmina też powinna powinna podpisać z tymi lokatorami umowy, które pozwolą im zarobić i zareklamować na autobusach.
“Minęło pół roku obecnej kadencji, mamy trzech burmistrzów, a nadal wiele spraw kuleje.”
Zgadzam się tylko w części.Osoby trzy, ale burmistrzów czterech. Pan Mieloch,pan Ejchorst powołany i nieodwołany z funkcji zastępcy, pan Łukowiak powołany na miejsce nieodwołanego pana Ejchorsta i pan Ejchorst na funkcji drugiego zastępcy.