Sprzedaż działek idzie opornie…

Radni otrzymali Informację o wykonaniu budżetu za I półrocze 2018 r. i Sprawozdanie  ze zbywania i nabywania mienia w I półroczu 2018 r.

W porównaniu do poprzednich lat sprzedano zdecydowanie mniej działek (na przetargu nieograniczonym  zaledwie 3 ). Do budżetu gminy w I półroczu 2018 r.  wpłynęło ze sprzedaży mienia zaledwie  783 744 zł. To może oznaczać niewykonanie założonego planu, bo burmistrz zaplanował sprzedaż mienia na poziomie 6,5 mln zł.

W ubiegłym roku w I półroczu sprzedano grunty za 2,6 mln zł.

Urząd Miejski w Mosinie zintensyfikował działania w tym zakresie i dziś ogłoszono wykazy nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży:

  • w rejonie ul. Żeromskiego,
  • w rejonie ul. Wodnej
  • w rejonie ul. Strzeleckiej – ul. Kossaka-Wyspiańskiego – tu na 2 działkach o łącznej powierzchni 1934 m² wydano już warunki zabudowy na osiem budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie szeregowej – to oznacza dalsze dogęszczanie tego terenu, co w konsekwencji będzie oznaczało deficyt miejsc w szkole przy Krasickiego i deficyt miejsc postojowych w tym rejonie.

Przy okazji warto zauważyć, że z roku na rok rosną wydatki bieżące gminy – wynagrodzenia i koszty utrzymania infrastruktury.

Jeżeli chodzi o gospodarkę odpadami, to należy odnotować wzrost wpływów z opłat od mieszkańców. W systemie jest więcej mieszkańców, ale trzeba pamiętać, że płacimy więcej za śmieci. Niestety różnica między wpływami z opłat a kosztami odbioru i zagospodarowania śmieci zwiększyła się z 400 tys. zł do 900 tys. zł.
Wzrastają  z roku na rok wpływy z podatku od nieruchomości od firm, dynamicznie rośnie udział gminy w podatku dochodowym od osób fizycznych. To bez wątpienia najciekawsza pozycja w budżecie.


Poniżej w tabeli porównanie wybranych pozycji w budżecie gminy:

16 Komentarze

  1. Na dzień 13.09.2018 sprzedaż gruntów gminnych zamyka się w kwocie 2.903.851,10 zł brutto. W planach kolejne przetargi na minimum 1,3 mln zł brutto.

    • Panie burmistrzu, jestem pewna, że w kolejnej kadencji na stanowisku zastępcy pana Mielocha wykaże się pan bardziej. Ma pan w tym względzie jakieś przemyślenia? Którymi obszarami będzie się pan zajmował?

      • Szanowna Pani.
        Jestem gotów zajmować się dowolnym obszarem z zakresu zarządzania Gminą choć nie ukrywam, że najbardziej odpowiadają mi obszary techniczne (inwestycje, planowanie przestrzenne, mienie komunalne, geodezja.
        Założyła Pani jeden z możliwych modeli, a przecież konieczne jest spełnienie przynajmniej dwóch warunków:
        – pan Mieloch musi wygrać,
        – pan Mieloch musi mnie widzieć w takiej roli.
        Wariant inny to taki, w którym ja sam wystartowałbym do wyborów na stanowisko burmistrza. Pamiętajmy też o tym, że dowolny kandydat na burmistrza może wygrać te wybory, jeśli tak uznają wyborcy.
        Poczekajmy do 26 września i do pierwszego dnia października.

        • Nie no wiadomo, że planowanie przestrzenne to wielu interesuje, z panem Pyzą włącznie, bo tam są frukty. Taki PUK pracuje w Mosinie i planuje przestrzeń dopiewską, że aż furczy. W tym miesiącu wypada też byc zwolennikiem dostępu do informacji publicznej i o środowisku.
          Niezależnie od kółka zainteresowań i tego co po wyborach, jestem przekonany,że p.Burmistrz tęśkni za jasną stroną mocy i nie widzę przeszkód, by chociaż na miesiąc na nią wrócic. Nie trzeba niańczyc tych Waldemarów i zmieniac im pieluch. Łajzy są dorosłe i niech zaczną funkcjonowac w takiej rzeczysistości jak inni ludzie.

        • Panie Burmistrzu dzień w którym przestanie pan mieć cokolwiek wspólnego z naszym samorządem będzie powodem do wielkiego świętowania. Na pewno wiele korków od szampana wystrzeli. Proponuje inną gminę teraz wspierać bo Mosina więcej już nie wytrzyma.

          • Wielkie świętowanie było cztery lata temu.Burmistrz dał się uwieść lektorowi i w tym jest cały problem. Każdy popełnia błędy tym bardziej pracując na takim stanowisku i w Gminie w której jest tyle potrzeb.Jeżeli krytyka ma przynieść jakiekolwiek owoce to musi być konstruktywna. Mówienie że ktoś jest do niczego to żadna krytyka to tylko osobisty pogląd.

            • Aby była konstruktywna musiałyby paść liczby, a tych nie da się przekłamać. Wpadka wicka na śmieciach to fakt, chociaż nie wiadomo, czy da się to tak zakwalifikować. Nowy rok pokaże, co w śmieciach było na rzeczy. Można wymyślać różne niestworzone historie, ale to co zostało zrobione, a wyrażone w kwotach czy liczbach jest nie do podważenia. Pal licho dofinansowania, kubatury czy drogi. Słyszałem o zestawieniu samych nowych lamp, które postawiono w 4 lata. Jest tego około 400 słupów i pół tysiąca opraw oświetleniowych. Zgadzam się z opinią Cenzora z Mysiej.
              Wokół dominują osobiste poglądy, których nie można nazwać konstruktywną krytyką.

                • Niekoniecznie.
                  Wicek może zmierzyć się z tym sam podczas wyborów nie uciekając od odpowiedzialności, która jest oczywista. W ten sposób może nawet zyskać, wzbudzając sympatię samokrytyką. W końcu ten się nie myli, kto nic nie robi… Reasumując, Mea culpa jak najbardziej w wydaniu wicka, to dobre posunięcie. Nie wciśnie kitu o odpowiedzialności burmistrza za kilka własnych wpadek.

                • Pomysł z samokrytyką mi się spodobał. To może byc hit wyborczy.
                  Trzeba tylko dac oddolny przykład.
                  Przepraszam zatem burmistrzów Rysia i Mielocha za to, że nie uprzedziłem że 23 maja przypada w tym roku przed 29 maja.
                  Wiedziałem to już przed 23, ale egoistycznie tę wiadomośc zataiłem. Przez to została wydana lewa decyzja środowiskowa dla Rohra.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.