Sprawy zamiecione pod dywan

W kończącej się kadencji  urzędnicy i Burmistrz skrzętnie ukryli w urzędowych szufladach wiele niewygodnych spraw.

  1. Budynek po przychodni
    W maju 2017 r. Przemysław Mieloch – zastępca burmistrza zawarł niekorzystną dla gminy umowę pozwalającą spółce medycznej bezumownie zajmującej parter budynku pozostać w nim do 30 czerwca 2018 r. Gmina nie zyskała niczego, ponieważ ugoda nie stawiała żadnych warunków spółce, np uregulowania zaległych opłat.
    To już czwarty miesiąc, od terminu wyprowadzki, a spółka nadal nie opuściła gminnego budynku.
    Na moje pytania w tej sprawie z 23 lipca 2018 r. nie otrzymałam do dziś odpowiedzi.
  2. Działalność spółek gminnych
    Burmistrz od 23 lipca 2018 r. nie udostępnił mi rachunku zysków i strat, bilansu za 2017 r. gminnych spółek. Mimo braku informacji na ten temat, burmistrz zapisał w sierpniu w budżecie kwotę 30 tys. zł  na rzecz PUK na transport miejski z powodu wzrostu płac kierowców. Radni nie wyrazili zgody na taką zmianę.
    Na kolejnej sesji pojawiła się kwota 300 000 zł,  jako wniesienie wkładu do PUK tytułem zwiększenia kapitału własnego. Prezes był na sesji, ale bez dokumentów, mówił o zakupie autobusu.  Burmistrz na moją uwagę, że nadal nie otrzymałam  wymaganych dokumentów finansowych, powiedział, że sam ich nie ma.
  3. Gospodarka odpadami
    Od 3 lipca czekam na odpowiedź na 6 pytań dotyczących  dochodów i wydatków na odpady. Burmistrz widocznie nie chce poruszać tego niewygodnego tematu.

Nie udzielając odpowiedzi burmistrz łamie prawo, gdyż na mocy Statutu Gminy  Mosina powinien odpowiedzieć radnemu na zapytanie w terminie 14 dni, a na interpelację w terminie 21 dni.
Po zmianie  przepisów od nowej kadencji radny będzie miał łatwiejszy dostęp do informacji.

W wykonywaniu mandatu radnego radny ma prawo, jeżeli nie narusza to dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały, oraz wglądu w działalność urzędu gminy, a także spółek z udziałem gminy, spółek handlowych z udziałem gminnych osób prawnych, gminnych osób prawnych, oraz zakładów, przedsiębiorstw i innych gminnych jednostek organizacyjnych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej.  /Ustawa  z dnia 11 stycznia 2018 r./

Interpelacje i zapytania składane są na piśmie do przewodniczącego rady, który przekazuje je niezwłocznie wójtowi. Wójt, lub osoba przez niego wyznaczona, jest zobowiązana udzielić odpowiedzi na piśmie nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania interpelacji lub zapytania.  /Ustawa  z dnia 11 stycznia 2018 r./

50 Komentarze

      • To prawda, że na wczorajsze spotkanie przyszło niewiele osób. Gdyby była debata, zainteresowanie byłoby zapewne większe. W tej chwili są techniczne możliwości transmisji z Sali Reprezentacyjnej Mosińskiego Ośrodka Kultury na żywo. W czerwcu na potrzeby Rady Miejskiej zostały zamontowane 2 kamery. Dzięki nim takie transmisje są możliwe. Szkoda, że zabrakło chęci debatowania.
        W 2014 r. w MOK odbyła się debata wszystkich kandydatów na urząd burmistrza.
        Mimo większych możliwości technicznych, zrobiliśmy jako społeczność lokalna krok do tyłu. Szkoda.
        Typowo wyborczych spotkań spotkań praktycznie w tej kampanii nie było. Nie organizował ich zastępca burmistrza Przemysław Mieloch. Widocznie uznał, że jego obecność na wszystkich uroczystościach i zebraniach wystarczy. Łatwiej jest napisać coś w materiałach wyborczych niż ryzykować niewygodne pytania i odnosić się do opinii kontrkandydatów. Pan Robert Borkiewicz zorganizował spotkanie w Daszewicach. Nasz kandydat wziął udział w spotkaniu w Daszewicach i wczoraj w MOK. Jako jedyny był gotów wziąć udział w debacie.

        • i właśnie dlatego (miedzy innymi dlatego) zagłosuje na Pana Marciniaka.
          Już mieliśmy burmistrza który nie chciał rozmawiać z ludźmi i mieliśmy…wyskakującego z kapelusza.

        • Pan Mieloch zapewne uważa, że oplakatowanie całej Gminy wystarczy….i tu niestety ale ma rację….społeczeństwo, a zwłaszcza tzw. “społeczeństwo socjalne” kupione programem 500+, “młodzi” emeryci oraz młodzi wyborcy (18-25 lat) coraz mniej interesują się polityką…zarówno tą wielką (nie przeszkadza im łamanie konstytucji, zamach na władze sądowniczą itd.) jak i (a może nawet przede wszystkim) tą małą – lokalną….i zapewne nie potrafiliby powiedzieć zbyt wiele o kandydatach Marciniaku i Borkiewiczu…nad czym ubolewam…a taki Burmistrz “godny zaufania” to przynajmniej jako aktualny zastępca p. Rysia widywany jest na “służbowych eventach”…no i ma ładne banery, takie kolorowe….i co najważniejsze, szybko wybuduje nam Pływalnię, drogi i jeszcze raz drogi. Przewiduję zwycięstwo w 1 turze (obym się mylił).

          • Po obecnym burmistrzu, pan Mieloch jest najlepszym z możliwych kandydatów. Gdyby do wyborów startował burmistrz Ryś, zapewne by nie miał konkurencji, ale burmistrz Ryś “namaścił” swojego zastępcę. Ruch korzystny, bo gminie potrzebny jest burmistrz w średnim wieku z perspektywami i doświadczeniem, jakie posiadł pan Mieloch. Co do pływalni byłbym sceptykiem. Śmiem twierdzić, że i pan Mieloch nie jest ryzykantem i wie, jak w przestrzeni czasowej umieścić ważne wydatki gminne.

            • Zdaje się, że i Ty Jacusiu namaściłeś Pana Przemka:) w końcu miejsce jest i to jak by nie było z tzw. poślizgiem;)(taki żarcik przedwyborczy).

            • @Jacek S.
              Przeczytaj co napisałeś.
              Ktoś Ci płaci za gloryfikowanie Mielocha? (pytanie retoryczne)
              Mieloch to największy ryzykant jaki zasiadał w UM. Np. wyjście z Selektu i narażenie Gminy na milionowe straty bez wcześniejszego rozpoznania sytuacji. Albo tworzenie strefy przemysłowej w najpiękniejszym miejscu Gminy Mosina, bez jakiegokolwiek rozpoznania sytuacji z nadzieją, że jakoś to będzie. To nie jest ryzykant? Oczywiście łatwo ryzykować kiedy ryzykuje się nie swoją kasą i nie swoją ziemią.
              A co do korzystnego ruchu Rysia z namaszczeniem to lepiej się nie wypowiadać…

              • Nie muszę czytać, wiem co napisałem i napisałbym to samo, gdyby była taka potrzeba. Manewr Mielocha to tzw. rozpoznanie przez walkę. Gdyby tego nie zrobił, nie miałby teraz wiedzy na temat preferencji w sprawie rozmieszczenia stref aktywizacji gospodarczej na terenie gminy. Dzięki temu zabiegowi ujawnili się ludzie i instytucje pokazujący własne preferencje w ww. sprawie. Do dobry początek do konstruktywnej dyskusji i bez tego manewru wszyscy siedzieliby cicho…
                Nie pisz o Selekcie, ale zapytaj wójta Dopiewa, dlaczego jego przeciwnicy zarzucają mu, że n ie wyprowadził gminy z Selektu, przez co ta tonie w śmieciach.
                Na koniec, jeśli chcesz przedstawić swoje zdanie na temat decyzji burmistrza Rysia, to bardzo proszę, przedstaw je.

                • Panie Jacku/Jerzy jest Pan naiwny jak dziecko. Ciągle Pan na coś liczy i reklamuje Mielocha. Ma pan nadzieję, że tylko tak gada o Łukowiaku dla zmylenia tych, co są przeciwni Panu. Niech Pan nie traci czasu, nich się Pan nareszcie obudzi.

                • “Nie pisz o Selekcie”
                  a co? niewygodny temat? 🙂
                  ponad 5 milionów straconych w 2 lata a to jeszcze nie koniec.
                  “tzw. rozpoznanie przez walkę”
                  uwierz, że na tym etapie studium, to wyborcy zastosowali rozpoznanie przez walkę

                • @Budzik
                  Nie udawaj, żeś drugi Jackowski. Nie napinaj się i nie wymyślaj, bo poodpadają tobie wskazówki, albo pęknie jakaś ważna sprężynka… Nie interesuje mnie, jak pan Mieloch poukłada sobie przestrzeń wokół siebie w urzędzie. To wyłącznie jego sprawa. “Budziczku”, puknij się młoteczkiem w swój dzwoneczek, to może sam doznasz przebudzenia. Nie nakręcaj mi na uszy makaronu o sprawach, które mnie zupełnie nie interesują.

                • @Wyborca
                  Temat wygodny, ale całkowicie wyświechtany i nie na czasie. Jutro wszyscy obrońcy selektu nabiorą wody w usta. Nie pisz o wyborcach, którym zrobiono niezły kawał lub o tych, którzy mają poznańskie rejestracje.

  1. Cenzor i jeszcze WW lokalny kopacz piasku , a może lepiej wędrowny ? Bo co 4 lata wędruje od jednego pana do drugiego , fałszywym uśmiechem zwodząc wyborców

    • Lepiej się uśmiechnąc i zwiesc niż zapłacic 200 tys. podatku od nieruchomości od 1 ha żwirowni. Ja myślę, że Komisja Ochrony Środowiska widzi to pozytywnie. 🙂

      • Bardzo pozytywnie – zwłaszcza pod przewodnictwem geo, archeo, paleo WW – który nic nie ma w sumie bo to wszystko jego teścia , wie on tylko pilnuje … I obiecuje darmową tonę piachu za 1 głos . Jak się dowie teść to go z rodziny wydziedziczy . W sumie to teść bardziej obrotny od zięcia – potrzebował 1 kadencji by rolną na działki przemianować . Zięć widać bardziej tępy, bo potrzebuje 4 kadencji

    • Karpiu, czy chcesz powiedzieć, że uśmiechnięty Waldek wnosi symboliczny podatek, albo wcale na rzecz Gminy. To byłby skandal, bo działa on w Gminie od początków objęcia władzy przez Z.S.

      • Nie mam takiej wiedzy.Pytałem na tej stronie i wszyscy okazali się karpiami i nabrali wody w usta. Pan Burmistrz Ryś wywinął się od odpowiedzi jak piskorz.Przy okazji protestów w Dopiewie dotyczących budowy wytwórni mas bitumicznych zostały opublikowane pewne dokumenty np.wypis z rejestru gruntów. Zauważyłem, że działka pupila lokalnej władzy, która była przedtem
        żwirownią jest oznaczona jako R. Nie mam pewności czy była tak oznaczona (a w ślad za tym opodatkowana podatkiem rolnym)przez cały czas żwirowania.
        Jednak jej częśc wykorzystana obecnie pod węzły betoniarskie, oznaczono Bi zamiast Ba. Wójt i Przewodniczący RG zaczęli mówic, że to zdegradowane tereny przemysłowe. Tylko, że takie tereny to Ba.Bi to zaś inne tereny zabudowane, które stosuje się np.w przypadku ośrodków zdrowia. Nigdy nie słyszałem, by takie “pomyłki” na korzyśc dotyczyły kogoś innego niż osoby
        blisko związane z władzą. W gminie X czy Y może byc łatwiej przeznaczyc 100 tys. raz na 4 lata na wybory niż zapłacenie 800 tys. podatku od nieruchomości od jednego ha. Rachunek ekonomiczny.

        • W każdym razie użytki kopalne powinny byc oznaczone w ewidencji gruntów
          literą K. Im bliżej środowisku żwirowemu do lokalnych władz oraz starostwa,
          tym mniej prawdopodobne, że oznaczenia są prawidłowe.

          • KARPIU, PORUSZYŁEŚ CHYBA CZUBEK GÓRY LODOWEJ. Czekamy na sprostowanie ze strony Urzędu Gminy. A może i inni inwestorzy zagraniczni płacą tez zaniżone składki. Przed wyborami chciałabym się tego dowiedzieć

  2. Dużo w wyborach farbowanych lisów, czy społeczeństwo to widzi, tak jak w poprzednich wyborach połowa radnych została wybrana i zarobili około 50 000 zł + dodataki przez 4 lata pierdząc w stołek.

  3. Wyborca przeczytał “Informator Mosiński” (a właściwie dezinformator).
    Faktycznie spod dywanu nic nie wystaje.
    Wyborca widzi, że Przemysław Przemysłowy chce wypłynąć na pływalni, oby się nie zachłysnął bo 13 600 000 które są WPF wystarczą tylko na basen otwarty.

  4. Jest taki radny, który zaczynał z Marciniakiem, potem był wierną szablą Zofii Springer, potem Rysia, a tera jest na liści Mielocha. Człowiek – guma.

  5. Mam dośc bogatą wyobraźnię i mimo to kontrola spółek komunalnych się w niej na razie nie mieści. Chyba, że ZUK i PUK zrobią sobie krzyżową. Ten ostatni zawsze może wam powiedziec: jaka płaca,taka praca.
    Zdaje się, że spółka wybrała burmistrzom prawnika, więc ma chyba nie najgorszy przegląd tego co dzieje się w urzędzie. Miałbym takie retoryczne pytanie:jak nazywają się przedstawiciele Mosiny w radach nadzorczych spółek komunalnych.
    Ja nie mam pewności czy macie spółki, czy spółki was mają.

  6. Według mojej wiedzy kontrola prowadzona w Urzędzie jest wcześniej zaplanowaną kontrolą kompleksową. Ostatnia taka kontrola była w I półroczu 2014 r. O tej kontroli mówiono już że ma być w 2017 r.http://www.bip.poznan.rio.gov.pl/?a=17985. Regionalna Izba Obrachunkowa w Poznaniu przeprowadza kilkadziesiąt takich kontroli rocznie.

  7. Mówią na mieście, że po donosach niektórych radnych burmistrz od trzech miesięcy sumituje się przed kontrolerami. Jak to się mówi, rewolucja postanowiła pożreć własne dzieci.

    • Radni z krwi i kości nie piszą donosów tylko głośno mówią i piszą to ci im się nie podoba.
      Nadaktywność kontrolerów jest spowodowana robotą kreta zainstalowanego w Urzędzie. To ja Cenzor Wam to mówię !

      • @Cenzor z Mysiej
        W każdej grupie znajdzie się kret, ale w tym przypadku obawiam się, że nie masz racji. Kontrolerzy otrzymali bardzo obszerny i precyzyjny pakiet i to niestety, jak mówią na mieście – od radnych z pewnego ugrupowania.
        To oczywiste, że takie kontrole na koniec kadencji to norma. Tak, ale nie TAAAKIE kontrole.
        Jest takie dobre polskie powiedzenie: “Uderz w stół, a nożyce się odezwą”…
        Mosina jaka jest, taka jest, ale ulica mosińska rzadko się myli.

        @ Cenzor z Mysiej
        Możliwe, że krety bywają wszędzie, także w instytucjach kontrolujących, a wtedy sromota może być wielka.

          • Korzystam ze źródła o którym napisałem, ale jak ty z kolei napisałeś: :Radni z krwi i kości nie piszą donosów tylko głośno mówią i piszą to ci im się nie podoba” Zgoda, radni z krwi i kości, ale którzy to ci z “krwi i kości”?
            Może mylnie przyjmujesz, że w radzie wszyscy radni wpisują się w tę kategorię. Zakładam, że tak nie musi być, ale nie chcę spekulować.

            • z Krosna@ – i niech tak zostanie. Najbliższe wybory pokażą kto takim – z krwi i kości- radnym nie jest. W Twoim okręgu widzę dwóch takich którzy koniecznie powinni przejść w stan spoczynku.

              • Można by mylnie myśleć, że Radni z krwi i kości to Ci co Radnymi są ,, od zawsze”. A to by oznaczało, że to Ci którzy są zawsze za Burmistrzem. Nie ważne że ,,Ten ” się zmienił. Ci wierni Radni z krwi i kości dostosowali swoje poglądy do Nowego Burmistrza. A wszystko po to żeby Władzy dobrze doradzić. Nie musza więc niczego czytać, nie muszą zgłaszać żadnych uwag, nie muszą stawiać pytań. Radzenie Burmistrzowi polega podnoszeniu ręki zgodnie z jego decyzją.Szkoda, że Burmistrz nie wie że warto słuchać myślących Radnych, warto słuchać myślących ludzi, warto nawet słuchać opinii wrogów.

                • Przepraszam, dużo w tym złośliwości. Wystarczy wejść na BIP i zobaczyć wnioski i zapytania Radnych, a od razu widać którzy Radni myślą i o czym.

                • Dorota Owoc@ – nic dodać nic ująć do tego co Pani napisała. Są to inaczej tzw. radni przebierańcy których w tych wyborach należy przepędzić. Mistrzem w przebieraniu jest JSF który zaczynał jako radny niezależny (tak mu się tylko wydawało)a jako prezes gminnego tego tam a tego został przygarnięty przez lektora Przemysława.Żywią i bronią Chłopom polskim Szczęść Boże !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.