Skąd biorą się środki w naszym budżecie?

Czas rozpocząć analizę wykonania budżetu za 2018 rok.  Aby pokazać zmiany w dochodach sięgnęłam do roku 2013.
Główny morał z tej “bajki”: To nie firmy, ale Mieszkańcy i ich PIT to największe nasze bogactwo. Przysparzają Gminie ok. 50 mln z tytułu podatków i opłat.

Dochody budżetowe Gminy Mosina rosną z roku na rok. Dochody w 2018 r. były o 64 mln wyższe niż w 2013 r.

Warto pamiętać, że od 2016 r. dochody zwiększa dotacja na cele społeczne i świadczenia rodzinne, która wzrosła w tym okresie o 25 mln zł.

Dotacja na świadczenia społeczne przekazywana gminie z budżetu państwa stanowiła w 2018 r. 22% dochodów.
Podatek dochodowy od osób fizycznych PIT ciągle rośnie. To najbardziej znaczący dochód w naszej gminie. W ciągu ostatnich sześciu lat zwiększył się niemal dwukrotnie.
Podatek od nieruchomości to ważny element dochodów gminnych.
Wpływy pochodzące od firm zwiększyły się w analizowanym okresie o 3,5 mln zł.
Co może dziwić, nie widać wzrostu dochodów z tytułu podatku od nieruchomości od osób fizycznych.
Subwencja oświatowa wzrosła o 5,5 mln zł, ale wydatki na oświatę wyniosły 48 mln zł, więc Gmina aby sfinansować edukację musiała dołożyć ze swoich środków ponad 25 mln zł.
Podatki od mieszkańców to 3 razy większa kwota niż wpływy do budżetu od firm.
Warto o tym pamiętać!
Dochody ze sprzedaży mienia spadają. Najwyższe wpływy ze sprzedaży działek gmina uzyskała w 2011 r. Była to kwota 8,7 mln zł.
Ww. opłaty mają mniejsze znaczenie, ale warto zauważyć, że w ostatnim roku znacząco wzrosły wpływy z opłaty targowej i uzyskała najwyższy poziom w analizowanym okresie.

Wpływy z z tytułu podatku od śr. transportowych zamiast spodziewanego wzrostu, zmalały. Rada Miejska obniżyła od 2016 r. stawki, aby zachęcić do rejestrowania pojazdów na terenie gminy, ale jak widać nie przełożyło się to na wpływy do budżetu. . Między rokiem 2015 a 2018 jest spadek w wysokości 123 tys. zł.
Niestety nie wszystkie należności w terminie wpływają do Gminy.
Stan zaległości na dzień 31.12.2018 r. wyniósł 5 891 266 zł, czyli są one o 920 tys. zł wyższe niż rok wcześniej.
W ostatnim roku wzrosły zaległości z tytułu podatku od nieruchomości. Wynoszą one około 2 mln zł.

15 Komentarze

  1. Trochę chyba nie w temacie, ale wrócę do uchwały o pomocy w sprawie wytrzeźwień.
    Dopiero teraz radni dosstali informacje ile jest pobytów z Mosiny na izbie.
    Za rok 2018 to 108 pobytów, co daje dotacje w wysokości 484 złote na jeden pobyt.
    To już naprawdę pensjonariusze z Mosiny powinni mieć dostęp do mini-baru i masaż tajski na koszt gminy. Gdyby mnie się noga powinęła i tam kiedyś trafię to wolałbym z Mosiny bo u nas nagrywają a dotacja, jak kiedyś liczyłem wychodziła około 240 zł na osadzonego. Radni najpierw zapłacili, a teraz dowiedzieli się za co.Czy nie można normalnie, czyli odwrotnie?

  2. Czy czasem tabela, pokazująca podatek od nieruchomości nie zawiera błędu…?
    Opis tabeli:
    “Podatek od nieruchomości to ważny element dochodów gminnych. wpływy pochodzące od firm zwiększyły się w analizowanym okresie o 3,5 mln zł. Co może dziwić nie widać wzrostu dochodów z tytułu podatku od nieruchomości od osób fizycznych.”

    nie odpowiada jej treści.

    • Nie wiadomo też czy Mosina, podobnie jak Dopiewo podchodzi do kopalni żwiru jak do działalności rolnej i opodatkowuje je podatkiem rolnym.W krainie puka żwirownicy są hołubieni, bo należą do miejscowej elyty i czasami na coś rzucą parę groszy.

    • Dziękuję za zwrócenie uwagi. Był błąd w legendzie. Zmieniłam kolor w wykresie na kontrastowy, żeby było lepiej widać różnicę.
      Wnioski są poprawne. Pozdrawiam.

  3. “WŁADZE BOJĄ SIĘ ZOBLIGOWAĆ INWESTORÓW ROHRA I STORE DO PRZESTRZEGANIA WARUNKÓW DECYZJI ŚRODOWISKOWYCH” to jest święta prawda Karpiu. Prawowitym burmistrzem Mosiny jest pan zarządzający ROHREM. Nasi burmistrzowie i radni, nie śmią mu się przeciwstawić (no bo płaci podatki i daje prace Ukraińcom). Na radnego powiatowego też nie mamy co liczyć. Mamy jedyne wyjście, walczyć o swoje sprawy poza Mosiną.

    • No jak się boją, to już niech może przestaną się bać, bo ile można.Widzę przecież, że wszyscy boją się tknąć i zweryfikować te decyzje sprzed lat, czy są warte więcej niż funt kłaków. Jak już szanowne władze muszą się kogoś bać, to niech się boją Haliny.Powinny wziąć pod uwagę bardziej to co mówią i piszą mieszkańcy, bo jak widać strukturę podatkową, to z ich pieniędzy dostają pensje i to niemałe. Pan zarządzający to dziś jest, a jak Rohr stwierdzi, że jego działania w Mosinie mu szkodzą, to jutro może go nie być.

      • Od strony przepisów jest to dziecinnie proste. Organ wydaje decyzje środowiskową i określa warunki między innymi w celu ograniczenia uciążliwości dla terenów sąsiednich.
        https://www.lexlege.pl/udost-inf-o-srodow/art-136a/
        Z tego co sobie przypominam w tych mosińskich takie zapisy były np.dojazd od Śremskiej. Jeśli inwestor się nie wywiązuje, to WIOŚ powinien nałożyć karę
        od 500 zł do miliona.
        https://www.lexlege.pl/udost-inf-o-srodow/art-136a/
        Myślę, że WIOŚ działałby sprawniej gdyby te naruszenia warunków potwierdził organ wydający decyzję czyli Burmistrz Mosiny. Jeśli Burmistrz będzie do tego
        podchodził z nieśmiałością graniczącą ze strachem, to hulaj dusza piekła nie ma.

  4. Gdzieś się zapodziały te rzekomo potężne wpływy podatkowe np.od Rohra i Stora Enso, na które powołują się władze, kiedy podsuwają plany zagospodarowania, które w rezultacie powodują niszczenie gminnych dróg przez Tiry. Jakoś tak się dzieje, że władze nawet boją się zobligować te firmy do przestrzegania warunków decyzji środowiskowych.Głos suwerena, czyli dostarczyciela podatków jest słyszany tylko raz na 4 lata, teraz co 5.Ktoś tam kiedyś podjął błędne decyzje powodujące potężne emisje do środowiska, pod hasłami zwiększenia wpływów podatkowych. To było nawet tak ważne, że trzeba było podjąć X niezgodnych z prawem polskim decyzji środowiskowych. Pewnie też niezgodnych z prawem fińskim i niemieckim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.