Różne sprawy – część II

W I części z 25 lutego, czyli w ciągu 2 miesięcy nasi czytelnicy wpisali 155 komentarzy.
Miejsce na inne tematy… Tu można zgłaszać propozycje, zadawać pytania, dzielić się spostrzeżeniami i opiniami. Można napisać o wszystkim, ale należy pamiętać o tym, że tutaj także regulamin obowiązuje.

Będą usuwane wpisy:

  1. wulgarne,
  2. zawierające groźby karalne,
  3. epitety, których celem jest obrażenie czy sprowokowanie innej osoby,
  4. bezsensowne, itp.

42 myśli na temat “Różne sprawy – część II

  • 30/05/2020 o 11:23
    Permalink

    Pan Łukasz Kasprowicz wygrał po 10 latach sprawę z niechlubnej pamięci Springerową. Chcę wyrazić Panu Łukaszowi moje największe uznanie za krzepiącą nieustępliwość, cierpliwość i gorliwą wiarę w sprawiedliwość. Te 3 tysiące euro zadośćuczynienia jest w istocie symboliczne, ale ważniejsza jest przestroga dla obecnego Mielocha i jego następców. BRAWO ŁUKASZ – PODZIWIAM I GRATULUJĘ!

    Odpowiedz
    • 30/05/2020 o 11:52
      Permalink

      wiórecki@-te 10 lat spowodowały, że radny Łukasz stał się ociężałym kocurem i nie wali w Burmistrza taką amunicją jaką strzelał do Springerowej. Mieloch spacyfikował całą Radę wyciągając wnioski z postępowania Springerowej. Co by nie powiedzieć to Pani Zofia – conajmniej formalnie – tak nie lekceważyła Rady – jak to robi panujący Przemysław. Nie udzielanie odpowiedzi na interpelacje radnych w ustawowym terminie to więcej niż arogancja.Niestety Rada to zlepek indywiduów i w grze zespołowej nie chcą uczestniczyć. Szkoda bo tylko frontalny atak mógłby przynieść efekt w postaci postawienia Burmistrza do pionu.

      Odpowiedz
    • 30/05/2020 o 14:52
      Permalink

      Coś więcej o tym? Ja też chętnie pogratuluję, tym bardziej jeśli to też wygrana z kancelarią Zwisło.
      Cenzor ma niestety trochę racji, bo jego argumentacja związana z niezasadnością skargi na ostatniej sesji, była dla mojego mózgu trudno przyswajalna. Nie rozstrzygam jeszcze ostatecznie, czy argumenty były do kitu, czy to ja mam zbyt długi przewód myślowy, by przez kilka dni zrozumieć.
      Podobno burmistrz miał jakieś trudności obiektywne z odpowiedzią bo były jakieś problemy z panią Sekretarz. Tyle, że w/w panią nie zatrudnił skarżący, ale burmistrz i nie widzę zWiązka.

      Odpowiedz
      • 30/05/2020 o 19:57
        Permalink

        Szanowny Panie Karpiu! Wiadomość o sprawie jest na e-poznan. A co do przywołanej przez Pana kancelarii prawnej, to jest dla mnie oczywiste, że właśnie przez “koneksje” owego adwokata w świecie tego skorumpowanego świata prawniczego, tak właśnie toczył się ten proces. Faktycznym wygranym jest były radca prawny UMiG Mosina, będący jednocześnie adwokatem Springerowej. 10 lat doił bardzo mleczną krowę, bo znał doskonale oborę. Teraz mu się usrało, bo do UE łapska dojarza nie sięgają.
        Pozdrawiam Pana serdecznie, podziwiam wiedzę, zaangażowanie i przenikliwość. Niech Pan długie lata spełnia rolę Anioła Stróża Mosiny! BRAWO, wielkie BRAWO!!

        Odpowiedz
        • 30/05/2020 o 20:35
          Permalink

          Za chwilę odszukam. Proszę mi nie panować, bo co najwyżej ja mógłbym panu.
          Nawet bez odszukania wiem, że Łukasz Kasprowicz wykazał się wtedy sporą odwagą.
          Ja to śledziłem i w pełni podzielam opinię, że ta kancelaria miała i nadal ma w Poznaniu wielkie koneksje, bo jest największa. Dokładnie wiem jak działał mechanizm. Kasprowicz miał sprawy w sądach powszechnych, a ja trochę póżniej wywołałem parę w sądach administracyjnych.
          Pierwszy kontakt: mimo, że miałem ewidentnie rację, to sędzia pierdoła zacytowała dokładnie to co podnosiła kancelaria w swojej durnej odpowiedzi. Pomyślałem że tak nie może być i skontaktowałem się z kimś w Warszawce i on podzielił moje zdanie, że linia orzecznicza w Poznaniu , trochę się różni od tej w reszcie Polski. Wygrana w NSA i zmiana w orzekaniu WSA w Poznaniu. To miało trochę wspólnego z ostatnią skargą w gminie Mosina. Wiele lat temu pani sędzia Barbara D. z WSA z Poznaniu twierdziła za kancelarią z Poznania(tą samą, która ścigała Kasprowicza), że jak ktoś odpowie na wniosek o informację publiczną przed wniesieniem sprawy do sądu, to nie ma sprawy. W moim przypadku było to 90 dni. Ja miałem jeden argument za to mocny. Pamiętałem z podstawówki, że 90 to więcej niż 14-czyli termin ustawowy. W tej chwili żaden, nawet skorumpowany sędzia w Poznaniu nie orzeknie, że jeśli odpowiedż na wniosek o informację nadejdzie po 15 dniach zamiast po 14, to nie ma bezczynności.Boją się statystyki i uwalenia w NSA. Sprawiedliwość można znaleźc tylko poza Poznaniem. Nie sądzę , by Kasprowicz znalazł ją bliżej, ale jeśli tak to tym większy szacun.

          Odpowiedz
          • 30/05/2020 o 20:41
            Permalink

            Dodam jeszcze tylko, że matematyka ma moc, choć znam ją w bardzo ograniczonym zakresie.
            Kiedy była wójt gminy Prątki przesłała moją skargę do sądu o 1 dzień za późno, to poszło
            zażalenie i dostała karę, choć minimalną. Od tej pory mi odpowiedzi po terminie nie udzielają.

        • 30/05/2020 o 22:22
          Permalink

          Faktycznie, gruby sukces, brawa dla Łukasza Kasprowicza.Mam nadzieję, że mnie nie pozwie za brak pana.
          http://epoznan.pl/news-news-106336-bloger_z_mosiny_pisal_krytycznie_o_burmistrz_miasta_za_co_go_skazano_rzad_wlasnie_przyznal_sie_do_naruszenia_swobody_wypowiedzi
          To może być przełom w sprawie swobody wypowiedzi. Może nawet przyczynek do zniesienia lub zmiany art.212 kk, artykułu którym zwykle posługują się przestępcy w walce z tymi którzy o nich piszą. Ja tym artykułem byłem wielokrotnie straszony, ale zwykle miałem z tego ubaw.
          Nawet przyjemnie wspominam prawie cały dzień pobytu w Tarnowie Podgórnym,kiedy jakiś baran z Puszczykowa, który kiedyś ukradł kiedyś okna w Luboniu, chciał mnie dojechać po zapisaniu się do partii rządzącej. Prokurator był nadgorliwy i zlecił zadanie policji.
          Pan sierżant pyta: Czy pan to pan? Ja pytam, na jakiej podstawie twierdzi, że ja to ja?
          On powiedział, że ktoś mnie podp… Ja na to, że przyznam że ja to ja, jeśli zobaczę na piśmie, że ktoś mnie podp.. Nieoficjalnie mi pokazał protokół i jak stwierdziłem, że zostałem podp.. to przyznałem, że ja to ja i poza sobą nie znam nikogo innego.Później dowiedziałem się, że chwalił się, że udało mu się mnie wytropić
          Jednocześnie podtrzymałem, że podtrzymuję wszystko co pisałem o głupku z Puszczykowa , który wniósł pozew .Wspomniałem, że widzę związek ze sprawą Moniki Levinsky, bo ona też przypomniała sobie z opóźnieniem o kontakcie z Clintonem. Podyktowałem treść protokołu, spytałem uprzejmie czy mogę ingerować w ortografy, które zauważę i sierżant był wdzięczny. Kiedy śledztwo się ślimaczyło, zacząłem pisać na stronie z której wszystkich wywiało. Łupu cupu i nic. Śledztwo trwało.
          Zacząłem wierszować rymami częstochowskimi.. Był w nich w minister Ziobro, był sierżant Karol w Szubę odziany(prokurator). Sierżant Karol podziękował za ładny wierszyk, prokurator nie, ale umorzył. Radny powiatowy pisał na swojej stronie coś w ten deseń:Usiadł w moim ogrodzie motyl zatroskany…. Ja na to w czasie śledztwa na innej stronie:
          “Dzielny sierżant Karol w szubę odziany,
          będzie zimą tropił motyle,
          na które poskarżą się barany.
          Będzie zatroskany i wtedy wypowie to zdanie:
          Prokuraturę rozumem obdarz Panie!

          Ziobro Zbigniewie od sprawiedliwości ,
          prokuratorzy każą gonic motyle,
          a Murzyn i Pyza śmieją się z nich na wolności.”
          Dziś dopiero widzę, że już wówczas już musiałem znać waszą sławę-pana Pyzę, której nie poddali się: pani Kaptur i pan Kasprowicz i chwała im za to. Pan Waldemar Czapurski też powinien podziękować, za zerwanie kontaktów Czapur z przestępczością zorganizowaną.
          @Cenzor
          Kocur po złapaniu myszy ma prawo być zmęczony i niech sobie odpocznie. Mój kocur też tak ma.
          🙂

          Odpowiedz
  • 28/05/2020 o 20:38
    Permalink

    Rada nadała drodze prywatnej,zaliczonej do najbardziej podrzędnej podrzędnej kategorii-dróg wewnętrznych, nazwę Władysława Jagiełły. Dla mnie to obrazoburcze, bo jednak pokonał 1:0 Krzyżaków pod Grunwaldem. Za to drodze określonej przez kierownika jako gminnej nadała nazwę Piwoniowa .
    To określenie droga gminna jest obiegowe i na wyrost, bo jest to droga wewnętrzna, będąca własnością gminy. Drogi publiczne z jakichś tajemniczych względów nie powstają. Pewnie nie trzymają parametrów.

    Odpowiedz
    • 28/05/2020 o 21:14
      Permalink

      karp# – Rada i tak zachowała się wstrzemięźliwie bo przecież zamiast Władyława Jagiełły mogła nadać nazwę: św. Jana Pawła II.

      Odpowiedz
      • 28/05/2020 o 22:06
        Permalink

        No tak radny Marciniak przytoczył taki absurdalny przykład. Moim zdaniem uliczki ślepe i niepubliczne powinny nosić imiona co najwyżej któregoś z nieślubnych synów Jagiełły lub jakiegoś ciury obozowego spod Grunwaldu. Dla rycerzy Jagiełły to też kategoria zbyt podrzędna.

        Odpowiedz
    • 28/05/2020 o 22:09
      Permalink

      karpiu czy ta hawku musisz mieć naprawdę nie szczęśliwe życie by tak dokładnie drogi anonimku śledzić działanie tych dwóch samorządów. Zastanawia mnie co tacy ludzie mają w głowie!
      Pozdrawiam mieszkaniec ul. Sowinieckiej

      Odpowiedz
      • 28/05/2020 o 23:02
        Permalink

        Szanowny nieuku, nieszczęśliwe piszemy razem i nie jesteś mieszkańcem Sowinieckiej, ale Lubonia.
        Doceń że cię uświadomiłem i to od razu w dwóch kwestiach. Tak czy inaczej jesteś ofiarą nauczania on-line, ale może już od września dasz radę nadrobić zaległości. Twój karp.

        Odpowiedz
        • 28/05/2020 o 23:33
          Permalink

          Karpiu, Tobie także składam życzenia z okazji Święta Samorządu, bo samorządowa pasja każe Ci codziennie trwać na posterunku, czytać to, co dla większości jest nudne i dzielić się swoimi wnikliwymi uwagami narażając na docinki. Komu by przyszło do głowy dyskutować o funduszu sołeckim? Albo drążyć sprawę dróg? Czesto radnym nawet się nie chce…
          Pewno mi nikt nie uwierzy, że nie znam karpia i nic poza tym, co tu pisze nie wiem o nim, ale tak właśnie jest. Owszem, ma karp coś, co go gniecie, co od czasu do czasu znajduje ujście w komentarzach, ale ile jest w nim bezinteresownego drążenia spraw samorządowych?!
          Tak, takie zainteresowanie samorządem wydaje się niektórym dziwactwem i nie mieści się w głowie, co innego łowić ryby, grillować albo coś w tym rodzaju…
          Dzięki ludziom pozytywnie zakręconym, takim jak karp idziemy do przodu.
          Na krytykę można się obrażać, można jej zwyczajnie nie lubić, ale ona wymusza rozwój, więc cieszmy się, że są karpie na świecie.
          W gminie, gdzie Straż Miejska pędzi ratować pisklaka muchówki, który wypadł z gniazda i przy użyciu drabiny umieszcza go z powrotem w tym gnieździe (http://mosina.esesja.pl/zalaczniki/85084/sprawozdanie-z-dzialalnosci-burmistrza-gminy-mosina-miedzy-sesjami-rady-miejskiej-w-mosinie-za-okres-od-27-kwietnia-do-22-maja-2020-r_804212.pdf – str. 18) powinno być więcej zrozumienia dla karpia. 😉

          Odpowiedz
          • 29/05/2020 o 06:07
            Permalink

            Zgadzam się z Panią

          • 29/05/2020 o 09:51
            Permalink

            Dziękuję i zgadzam się nieskromnie, że lepszy upierdliwy karp niż tępy leszcz.
            Ja przypomnę,że zainteresowanie samorządem zawdzięczam wałkarzom i choć po nich na co dzień jadę, to im też zawdzięczam trochę wiedzy. Na specjalne podziękowania zasługuje
            PK Wronek, który jest ojcem mojego zainteresowania samorządem.Tylko dzięki jego wałkom wiem więcej niż zero.
            Z okazji święta samorządu, z dedykacją dla mojego promotora:
            https://www.youtube.com/watch?v=aGuNsiSZ9RI

          • 29/05/2020 o 10:07
            Permalink

            Nie byłbym karpiem, gdybym nie dodał, że odkąd […] postawił mi bezprawnie na działce studnię głębinową i kilka innych atrakcji, to ja,kmiot i samorząd jesteśmy together.
            W pierwszym 30 leciu samorządom oprócz wielu sukcesów, przydarzały się wpadki i wynaturzenia idei. Życzę wszystkim samorządowcom, by w drugim 30 leciu było dużo lepiej.

  • 28/05/2020 o 11:58
    Permalink

    Nie widzę uchwały o funduszu sołeckim i w związku z tym mam pytanie czy w tym roku fundusz będzie wyodrębniony?

    Odpowiedz
    • 28/05/2020 o 13:01
      Permalink

      Uchwała o funduszu sołeckim nie jest podejmowana na czas określony, obowiązuje do czasu uchylenia uchwały. W ubiegłym roku podejmowaliśmy uchwałę o zwiększeniu funduszu sołeckiego o 80%. Została uniewazniona przez RIO http://mosina.esesja.pl/zalaczniki/49802/uchwala-nr-72_704657.pdf.
      RIO podkreśla, że raz podjęta w sprawie funduszu sołeckiego działa w sposób permanentny.
      http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/uchwaly/uchwala_nr_14-879-2019_kolegium_regionalnej_izby_obrachunkowej_w_poznaniu_z_dnia_3_lipca_2019_r..pdf
      W gminach, gdzie do tej pory funduszu nie wyodrębniono co rok podejmują uchwałę o niewydzieleniu funduszu (m.in. Komorniki, Tarnowo Podgórne i Suchy Las)
      Ostatnio taką uchwałę podjęła Rada Gminy Komorniki http://komorniki.esesja.pl/zalaczniki/82654/projekt-uch-dot-funduszu-soleckiego_751390.pdf
      W uzasadnieniu czytamy:
      Większy budżet dla sołectw w innych gminach wynika z innego podziału zadań inwestycyjnych. W gminach z większymi środkami dla sołectw pod budżet sołecki podciągane są zadania, które u nas realizuje gmina np. budowa oświetlenia, remonty świetlic
      itp. Na spotkaniu z sołtysami zebrani wyrazili negatywną opinię o utworzeniu funduszu
      sołeckiego zgodnego z ustawą o funduszu sołeckim.

      Odpowiedz
      • 28/05/2020 o 15:00
        Permalink

        Rzeczywiście trzeba powtarzać uchwały o niewyodrębnieniu.
        Ta uchwała RG Komorniki jest podjęta po czasie i jako nieoficjalny nadzór nad Wojewodą muszę wspomnieć, że powinien ją unieważnić, a może już to zrobił ( nie sprawdzałem). 🙂
        Jako czepialski karp napomknę, że charakter permanentny ma też opłata targowa, a mimo to państwo z dużym samozaparciem ją co rok podejmujecie.

        Odpowiedz
    • 28/05/2020 o 16:04
      Permalink

      karp@- fundusz sołecki powinien przejść do historii. W chwili obecnej to trwonienie środków.

      Odpowiedz
  • 27/05/2020 o 22:37
    Permalink

    “Im więcej drzew, tym więcej zieleni”.
    Słyszę, że wasz burmistrz jest w szczytowej formie. Odkrywczość tego stwierdzenia z materiału TTVI mnie zaskoczyła. Z poprzedniej kadencji zapamiętałem stanowisko ówczesnego zastępcy burmistrza Przemysława Mielocha w sprawie oznakowania strefy płatnego parkowania. Wówczas rzekł :”Strefa oznakowana jest tak, jak przepisy rozumie Starostwo Powiatowe w Poznaniu”.
    Nie wyklucza to, że może być oznakowana źle, bo nader często bywa, że starostwo nic nie rozumie.
    Sam poległem swojego czasu próbując wytłumaczyć Wicestaroście, że myli się twierdząc, że jedna studnia głębinowa może być na dwóch działkach oddalonych od siebie o kilometr, bo studnie zwykle idą w głąb, a nie w poprzek. Nie tracę jednak nadziei, może kiedyś człowieka olśni.

    Odpowiedz
    • 27/05/2020 o 23:02
      Permalink

      Nie chciałem być gorszy, więc wymyśliłem konkurencyjną zasadę. Brzmi ona: Im więcej drzew posadzonych w siatkach, tym więcej brązu.

      Odpowiedz
  • 22/05/2020 o 18:28
    Permalink

    W dniu 8 kwietnia zasponsorowaliście kwotą 10 tys. badanie stabilności skarpy w Rogalinku. Moim zdaniem brak nazwisk osób fizycznych nie ma podstaw prawnych.Nadal.

    Odpowiedz
  • 19/05/2020 o 16:54
    Permalink

    GOAP uchwalił podwyżkę stawki za odpady od września 2020. Wynosić ona będzie 16 zł. My możemy sobie o takiej pomarzyć, ale to chyba kwestia spalarni.

    Odpowiedz
    • 29/04/2020 o 20:17
      Permalink

      Widzę inny fenomen. Co tak radnych Mosiny wymieszali albo zmieszali. (zmieszani ale nie wstrznięci), Stowarzyszenia/kluby jakiś układy! Na sesji z covidem 19 czy już zaczyna cie pandemia układu covid 20

      Odpowiedz
      • 29/04/2020 o 20:29
        Permalink

        Sołtys Czapur nie lubi już deweloperów. To chyba przemiana wewnętrzna.
        Pani Sekretarz dwojga nazwisk została zastąpiona przez panią z jednym nazwiskiem.Ja mam teorię, że panie z dwoma,mają podwójny przerost formy nad treścią. Taki mam wytyk-przytyk.

        Odpowiedz
          • 20/05/2020 o 19:09
            Permalink

            Sprzedałam mieszkanie własnościowe w Poznaniu i przeniosłam się na wieś w gminie Mosina. Bardzo żałuję tej decyzji. Drogie odpady, drogie ścieki, kurz, dziury, błoto i brak widoków na zmianę.

      • 03/05/2020 o 19:19
        Permalink

        Pani Zaleśna również. To rodzi pytanie kto stracił zachwyt: pani dwojga nazwisk burmistrzem, czy burmistrz zauważył, że jeśli coś umie, to ze swojej działki, czyli z zamówień,a w innych sprawach jest zielona jak ogórek.
        Wypadała dużo lepiej kiedy nic nie mówiła.

        Odpowiedz
        • 03/05/2020 o 19:56
          Permalink

          W tym tempie to żaden sekretarz owocnej pracy nie będzie miał. Trochę mi się ZUK za andrzeja przypomina, napisałem dla czepliwych specialnie przez małe a jak wywalał kierowników bo byli niewygodni.

          Odpowiedz
          • 03/05/2020 o 21:39
            Permalink

            Jak wywalał, to znaczy że nie mieli na niego haka. Kiedyś jeden były kierownik referatu opisał jak to działa.
            Ktoś zadał byłemu wójtowi pytanie, dlaczego nie wywali jakiegoś gościa, który wszystko olewa i ogólnie zbija bąki w urzędzie. Ten odpowiedział, że nie może, bo olewus ma na niego haka.On opisał ze szczegółami wiele nieprawidłowości, ale później to wycofał i stwierdził”nie będę kopał się z koniem”.
            W innym przypadku w swojej specjalności robotę znalazłby w innym powiecie.

        • 03/05/2020 o 22:29
          Permalink

          Rzadko podzielam zdanie burmistrza, ale tym razem popieram jego decyzję. Dobrze, że sekretarz była zatrudniona na czas określony i rozwiązanie umowy nie spowoduje większych perturbacji. Należałoby wyciągnąć z tego nieudanego naboru wnioski, bo każda taka pomyłka to wymierne straty dla gminy. Bałagan zawsze musi ktoś posprzątać, a to wymaga czasu.

          Odpowiedz
          • 04/05/2020 o 11:35
            Permalink

            Dobre i to, że nie ma naboru na trenera-koordynatora do spraw dziwnych i ulotnych.

          • 04/05/2020 o 12:29
            Permalink

            Tak mi przyszło do głowy, że ponieważ turystyka cierpi , to ucierpią też samorządowe biura podróży.
            Ci którzy lubią z wójtami i burmistrzami, zwiedzać zagranicę oraz kraj, muszą poczekać do przyszłego roku.
            No ale Kraków został już przez Mosinę zwiedzony.

  • 27/04/2020 o 10:09
    Permalink

    Parę miesięcy temu było prężenie muskułów. Zadziwiające jest, że ci wszyscy “prawnicy” zawsze kończą naukę na art.212 kk. Kawałek dalej jest art.233 kk i facjaty osób go naruszających widzą codziennie przy goleniu, ale coś ich powstrzymuje przed zgłoszeniem do prokuratury.

    Odpowiedz
  • 26/04/2020 o 16:17
    Permalink

    Zakładam że to orphanet informacji! Czy AS grozi prokuratorem?Może ekipa samorządowców dla której ta strona jest niewygodna? Albo wałkarze mokro mają w gatkach?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.