Rozmowa o wyborach i programie KWW Czas Ziemi Mosińskiej

Trwa kampania wyborcza. Jesteście Państwo członkami komitetu wyborczego o nazwie Czas Ziemi Mosińskiej.  Z jakim przesłaniem idziecie do wyborów?

Jan MarciniakJuż w 2014 roku, podczas ówczesnej kampanii wyborczej głosiliśmy tezy, które miały zmienić całkowicie podejście do wielu kwestii. Przypomnę generalne założenia: równe traktowanie i szacunek dla mieszkańca, rzeczowa informacja, przejrzysty urząd, sprawiedliwy podział środków budżetowych na wszystkie osiedla i sołectwa, oszczędne gospodarowanie finansami, przeznaczanie większych środków własnych na inwestycje, w tym przede wszystkim na utwardzanie ulic. Wszystko to, co wymieniłem jest nadal aktualne i z podobnym przesłaniem idziemy do tegorocznych wyborów.

We wrześniu wyłożono do publicznego wglądu Studium. Zaplanowano w nim 130 ha obszar pod działalność produkcyjną, składy i magazyny.  To część kulturotwórczego obszaru o znaczeniu ponadregionalnym, obejmującego zamek w Kórniku i pałac w Rogalinie oraz parki w Kórniku i Rogalinie.

Małgorzata KapturDla mnie najważniejsze jest rozsądne planowanie przestrzenne na poziomie studium, planów miejscowych i warunków zabudowy. Od planowania przestrzennego zależy nie tylko estetyka, ale i komfort życia nas wszystkich teraz i w przyszłości. Wciskanie między zabudowę jednorodzinną szeregowców jest działaniem nieuczciwym w stosunku do osób, które mają domy jednorodzinne. 

Kto Was popiera i kim są kandydaci na radnych?

JM. Żywię nadzieję, że popiera nas większość wyborców. Jak duża, przekonamy się 21 października. Kandydatami na radnych z naszego Komitetu są bardzo sympatyczni ludzie. Część już miała przygodę z samorządem, pozostali chcą kandydować, gdyż czują potrzebę autentycznego działania na rzecz mieszkańców, na rzecz miasta i wsi. Stanie z boku nic nie daje. Zaangażowanie się w dziś i jutro naszej gminy, to bardzo obywatelska postawa.

MK. Wśród naszych kandydatów są ludzie w różnym wieku – najmłodszy kandydat ma 22 lata, a najstarszy 70. Są wśród nich ekonomiści, inżynierowie, specjaliści od planowania przestrzennego, osoby prowadzące własną działalność gospodarczą, nauczyciele, aktywni emeryci, matki wychowujące dzieci i osoby opiekujące się niepełnosprawnymi. Nasze dyskusje są bardzo ciekawe, bo kandydaci mają wiele przemyśleń i pomysłów na działanie.

Dlaczego  nie tworzycie komitetu wyborczego z  obecnym burmistrzem Jerzym Rysiem i jego zastępcą Przemysławem Mielochem.  Wszak Wasze środowisko  wypromowało tych panów cztery lata temu. Co się stało, że już ich nie popieracie?

JM. Zrobiliśmy wiele, aby w 2014 roku nasz kandydat na Burmistrza, Jerzy Ryś nim został. Krótko po wyborach, co stwierdzam z ubolewaniem, Jerzy Ryś zapomniał o naszym środowisku. Jego mentorem został Przemysław Mieloch, którego powołał na swego zastępcę. Nasze drogi z Jerzym Rysiem i Przemysławem Mielochem się rozeszły. W nadchodzących wyborach ja kandyduję z ramienia naszego Komitetu Czas Ziemi Mosińskiej na Burmistrza. Nie idziemy do wyborów ani z Jerzym Rysiem, ani z Przemysławem Mielochem, gdyż mamy inną wizję rozwoju gminy. My chcemy harmonijnego rozwoju w oparciu o budownictwo jednorodzinne i lokalne firmy, chcemy rozwinąć turystykę, by wykorzystać kulturowe i przyrodnicze walory gminy. Pan Mieloch natomiast jest zwolennikiem intensywnej zabudowy mieszkaniowej i chce instalować strefy przemysłowe, najpierw przy Jeziorze Budzyńskim, teraz  między Rogalinem i Mieczewem. 

Jesteśmy przeciwni lokowaniu strefy przemysłowej między Rogalinem, a Świątnikami.

Jestem temu przeciwny. Nie możemy zniszczyć tego, co powinno być wizytówka naszej gminy i podstawą rozwoju turystyki. Zachowanie tego niezwykłego dziedzictwa jest naszym obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń. Mamy w gminie wyznaczonych i niewykorzystanych wiele miejsc pod aktywność gospodarczą. 

MK. Mieszkańcy dojeżdżający do pracy spędzają coraz więcej czasu w korkach, dopiero co rozbudowana szkoła na ul. Krasickiego pęka w szwach. Nie zamykamy się na nowych mieszkańców, ale zależy na tym, by rozwijać gminę przewidując skutki podejmowanych decyzji.  Oczywiste jest, że jeśli się wydaje warunki zabudowy na wiele domów/mieszkań na danym obszarze, to trzeba później zapewnić tym ludziom warunki do życia – wodę, oświetlenie, szkoły przedszkola. W mojej ocenie takich analiz, wyliczeń brak.

Czy może Pan zdradzić nazwisko osoby, którą, w razie wygranej, powoła pan na stanowisko swojego zastępcy?

JMPowołam panią Małgorzatę Kaptur, radną ostatnich dwóch kadencji, która w obecnej przewodniczy Radzie Miejskiej. Posiada olbrzymią wiedzę samorządową. Bardzo pracowita, bardzo prawa, znająca wszelkie meandry pracy samorządowca.

MKIntensywnie pracowałam przez 8 lat, dużo się nauczyłam. Mieszkańcy przychodzą do mnie z różnymi sprawami. Wiem, co działa źle w urzędzie i co trzeba poprawić. Mam doświadczenie w zarządzaniu, więc przyjęłam tę propozycję. Z Janem Marciniakiem współpracuję od 8 lat i bardzo sobie tę współpracę cenię. Wiele się od niego nauczyłam, m.in. rozumienia i analizowania budżetu. Potrafimy działać wspólnie, więc jeśli wyborcy tak zdecydują, dołożymy wszelkich starań, by nasze działania były skuteczne i zgodne z oczekiwaniami wyborców.

Jak oceniacie swoje szanse w konfrontacji wyborczej ze sztabem Przemysława Mielocha, który również kandyduje na burmistrza. Aktualna władza ma silniejsza pozycję wyborczą oraz finansowaną z publicznych pieniędzy promocję w postaci urzędowych mediów.

JMNa stanowisko Burmistrza kandydują trzy osoby: Robert Borkiewicz, mieszkaniec Daszewic, Przemysław Mieloch i ja. Cała trójka ma szanse. Jak oceniam swoje szanse? Jeżeli uznałbym, że ich nie mam, nie kandydowałbym. Szansę mam, więc poddaję się pod osąd publiczny.

MK. To wyborcy zdecydują, kto będzie burmistrzem, ale muszą mieć wybór, dlatego nasz komitet proponuje Państwu swojego kandydata z pełnym przekonaniem, że warto mu zaufać. Liczymy, że 21 października oddacie na niego swój głos.

Które z Waszych wspólnych postulatów nie zostały zrealizowane przez duet Ryś – Mieloch w trakcie tej kadencji. Czy coś udało im się jednak zrealizować?

JM. Jest nadal wiele do zrobienia. Urząd, jako centrum administracyjne gminy musi funkcjonować profesjonalnie, być otwarty na mieszkańca. Nie może być takich sytuacji, aby mieszkaniec oczekiwał rok, czy dwa na załatwienie swojej sprawy. A więc, o czym wspomniałem wcześniej, równe traktowanie i szacunek dla mieszkańca.

Urząd musi być przyjazny dla mieszkańców, nowoczesny i sprawny.

Środki finansowe są marnotrawione na trzeciorzędne sprawy. Dość spore środki europejskie, które obecna władza pozyskała, idą na zadanie, bez których nasza gmina, na obecną chwilę, może funkcjonować, np. kolejny park miejski w Mosinie. Środki własne na inwestycje są małe, a inwestycje dotyczące utwardzania ulic, chodników, to to, o co ludzie pytają najbardziej. Dla mnie to będzie priorytet. Pyta się pan, czy w minionej kadencji udało się coś zrealizować? Tak, zrealizowano sporo, m.in. zainwestowano w bazę oświatową (termomodernizacja budynków szkolnych), utwardzono kilka ulic, poprawiono sytuację z oświetleniem ulic. Problem polega na tym, o czym już wspomniałem, że zadania realizowano z pożyczek i obligacji, które trzeba spłacać. Same odsetki od obligacji wynoszą 1 mln zł rocznie. Trzeba zahamować. Po wyborach, nowy Burmistrz zastanie gminę zadłużoną na 35 mln zł.

MK W działaniach urzędu brakuje transparentności – burmistrz nie upublicznił rejestru umów, mimo że to nie wymaga nakładów finansowych, tylko dobrej woli, nie opracował rankingu ulic i nie skrócił czasu wydawania decyzji. To bardzo smutne, że wiele osób na warunki zabudowy musi czekać 2-3 lata. Co się udało? Obiecywaliśmy, że pracę burmistrza będzie wspierał tylko jeden jego zastępca. To udało się utrzymać do końca kadencji. Udało się też aktywnie pozyskiwać środki zewnętrzne. Warto jednak dodać, że ostatnie lata dały wszystkim samorządom ogromne możliwości w tej dziedzinie. 

W czerwcu 2018 r. oddano węzeł przesiadkowy w Czempiniu. Jego częścią jest przejcie podziemne łączące miasto po obu stronach torów. Takiego rozwiązania potrzeba również w Mosinie, by skrócić drogę na dworzec mieszkańców Osiedla nr 4 “Za Barwą” i Osiedla nr 5 “Nowe Krosno”. To razem ok 5 tys. osób.

Mosina pozyskała w całej kadencji 36 mln zł. Na jedno tylko zadanie – budowę węzłów przesiadkowych Pobiedziska uzyskały 28,5 mln zł, Czerwonak 27 mln, a Swarzędz 25,5 mln zł. Co więcej nie tylko dofinansowanie zdobyły, ale wybudowały już parkingi i zmodernizowały ich otoczenie.

 

Najważniejsze błędy i porażki obecnej kadencji popełnione przez burmistrza Rysia i jego zastępcę to…

JM. Wyjście w 2016 roku Mosiny z Selektu. Selekt tworzyło dwadzieścia jeden gmin. Będąc w Selekcie płaciliśmy tylko 64 tys. zł. i to wszystko. Resztę, całą sferę związaną z odbiorem, administracją, załatwiał Selekt. Dziś budżet gminy musi dopłacać do systemu gospodarki odpadami 3 mln zł, aby spiąć finanse przeznaczone na ten cel. 3 miliony to spora kwota. Przez 10 lat uzbierałoby się 30 mln. Ile można ulic utwardzić za 30 mln? Zależy, jakie długie i szerokie. Dla przykładu ul. Skryta w Mosinie kosztowała ok. 2 mln. Można zatem sobie wyobrazić ilość utwardzonych ulic. Kolejna sprawa, o której wspomniałem wcześniej, to notoryczne zadłużanie gminy – w latach 2015-2018 wyemitowano ok. 30 mln zł obligacji. Tu bardzo potrzebna jest zmiana. 

MK.  Moim zdaniem z wieloma sprawami burmistrz i jego zastępca nie poradzili sobieZabrakło skuteczności. To m.in. sprawa zaopatrzenia w wodę dla Rogalina, Radzewic, Świątnik i Mieczewa. Kolejny przykład, to była przychodnia zdrowia. Nadal bezumownie zajmuje ją prywatna firma świadcząca usługi medyczne. Gmina nie może tego budynku wyremontować i właściwie wykorzystać. Nie sięgnęliśmy też po środki na rewitalizację, mimo że na naszych oczach niszczeją w zastraszającym tempie dwa ważne budynki – pałac w parku Budzyń i Kokotek przy ul. Wawrzyniaka. Gmina nic nie zrobiła dla niepełnosprawnych i zdecydowanie za mało dla seniorów. Pozyskano budynek na Warsztaty Terapii Zajęciowej, ale wykonanie projektu adaptacji zabrało 2 lata i ma kosztować ponad 2 mln zł.

Tu mają powstać Warsztaty Terapii Zajęciowej. Sprawa się wlecze, a niepełnosprawni nie mają gdzie się podziać. Doprowadzimy sprawę do pomyślnego końca.

Wiele potrzebnych inwestycji jest przekładanych z roku na rok, chociażby Czerwonka, czy budowa ul. Sowinieckiej.
W czasie modernizacji linii kolejowej Mosinę, Pecną, Drużynę i Nowinki rozjeżdżały ciężkie samochody, ale Gmina Mosina nie uzyskała z tego tytułu żadnej rekompensaty. Dla porównania w Puszczykowie PKP sfinansowała w tym roku naprawę 2 ulic – Dworcowej i Kasprowicza. Nie udało się także wybudować parkingów przy dworcach, co bardzo utrudnia życie dojeżdżającym do pracy mieszkańcom.

Jakie macie plany, jeśli wygracie wybory?

JMNasze hasło wyborcze to: 

 Stawiamy sobie 3 główne cele:

  1. Poprawienie układu drogowego w gminie, by mieszkańcy nie tracili swojego cennego czasu w korkach,
  2. Rozbudowę infrastruktury i stworzenie miejsc przyjaznych mieszkańcom, by wszystkim żyło się wygodniej.
  3. Usprawnienie i unowocześnienie urzędu.

Te pierwsze dwa zadania wymagają sporych nakładów, więc będziemy aktywnie pozyskiwać środki unijne oraz wykorzystywać wszystkie dostępne programy rządowe, by móc budować jak najwięcej.

Mamy jednak świadomość, że są obszary, gdzie zmiana jest możliwa, jeżeli zmieni się sposób myślenia i zastosuje nowocześniejsze rozwiązania. Będziemy budować tak, by nasze ulice były bardziej funkcjonalne – zamiast progów zastosujemy inne formy spowalniania ruchu, np. przewężenia. Już na etapie projektowania uwzględnimy udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Dołożymy też wszelkich starań, by urząd był przyjazny dla mieszkańców, a decyzje były podejmowane w terminie i zgodnie z prawem.

MK. W naszym programie znajdziecie Państwo odpowiedź, jak zakładane cele zamierzamy zrealizować.

Liczymy na Państwa głos 21 października 2018 r.

Rozmawiał: Janusz Dudek

31 Komentarze

  1. Mam nadzieje że macie pomysł na jakąś intensywniejszą kampanie!
    Bo obecny vice wykorzystuje każdą gminną okazje do promowania swojej osoby.
    Błagam o konkretne pomysły w zakresie transportu publicznego – to może przyciągnąć głosy wielu ludzi dziś pomstujacych w tym zakresie….

  2. U naszych sąsiadów mam na myśli Czempiń – nikt dobrze nie wspomina burmistrza Marciniaka.
    Miał szanse się wykazać ale skończyło się ucieczką do Mosiny.
    Pan Jan Marciniak na pewno nie uzyska mojego głosu.

    • Joteyka tez wyborca, ale nie odda głosu na kolejnego burmistrza z kapelusza (chociaż jak to mówią ,,bliższa ciału koszula,, ;)) ani też na pana ,,przemysłowca,, :)))

    • wyborca@ – powołujesz się na opinie sąsiadów które są Twoimi opiniami stworzonymi na użytek nadchodzących wyborów. Głosuj sobie na kogo chcesz ale nie wysilaj się na tak banalne wpisy.

  3. Szanowni państwo. Nie rozumiem niektórych,a w zasadzie większości wpisów. Macie kandydata uczciwego, z niesamowitą wiedzą i kulturą. A tyle w niektórych wpisach braku rozsądku.
    Kochani- jak pan Jan wejdzie do Urzędu po wyborach to dopiero okaże się co tak naprawdę tam zastanie i wtedy zapewne na wszystkie wasze wątpliwości odpowie kompleksowo. Przecież obecna władza wylewna w informowaniu nie jest. Dobrych wyborów życzę.

  4. raczej sie tutaj nie wypowiadam ale teraz napisze do …..z krosna ….. ma pan/pani racje skad takie pieniadze aby zrobic wszystko o czym mowi jm i mk a tu przeciez chcemy basenu ??? ale mysle ze skoro pan pm popelnil blad i narazil nas mieszkancow na wielkie koszty poprzez wyjscie z selektu nalezy go definitywnie odsunac od wladzy tym bardziej ze che pozyczyc nastepne obligacje, ktore my bedziemy splacac, ja chce aby zrobiono czerwonke i samochody mogłyby wyjezdzac na os. Morena do marketow z dr. 430 i chce rond a nie światel a pewnie nikt, zadem wojt burmistrz tego nie zrobi ale wydaje mi sie ze akurat jm i mk moze cos pomyslą , bo przeciez wpn czy drogi wojewodzkie nic nie robia/// niechce natomiast w mosinie wiecej marketow mamy juz ich bodajze 10 a parkingi i drogi do niczego i za to mozemy podziekowac poprzednim wladzą, nie mam pojecia skad nowe wladze wezma 60 mln na kanalizacje wode ale niech robia wszystko aby ci ludzie ktorzy maja szambo i wode z kanalu mieli to co jest podstawą, skoro mam na was glosowac???? to spróbujcie, to nie jest latwy chleb ale postarjcie sie trzymam kciuki no i najwazniejsze ze nie jestescie ministrantami ktorzy oszukuja ludzi//pozdrawiam wszystkich

    • Mówi Pani o tym chlebie, jakby go Pani znała. Nie pisałem o 60 mln złotych, ale o kwocie co dwukrotnie większej. Nie wspomniałem także nic o kosztach budowy dróg i chodników, a one są tak samo wysokie, jeśli nie wyższe. Kiedyś burmistrz pisał o fragmencie Obwodnicy Wschodniej na odcinku do ul. Śremskiej. Wymienił kwotę ponad 40 mln zł, a było to w 2016 roku… Nawet jeśli zrezygnujemy z basenu, to skala problemu i tak pozostanie. Dlaczego? Bo mówimy o wydatkach 50 razy wyższych, niż koszty budowy basenu. Świadomy wybór struktury dochodów, która sprawi, ze można będzie liczyć wyłącznie na pokrycie bieżących wydatków sprawi, że musimy zapomnieć o inwestycjach. Pan Marciniak, proponując turystykę, jako główne źródło dochodów chyba nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji takiego myślenia. Zresztą uważam, że takie oświadczenie to zwyczajne kokietowanie niczego nie spodziewających się potencjalnych wyborców. Ten pan i tak będzie musiał realizować kierunki wskazane w obecnej kadencji przez burmistrzów i Radę. Nie ma wyboru, jeśli nie chce wyjść na osobę niewiarygodną. To, że już kilkakrotnie podrywał się do lotu i nie wygrywał świadczy o tym, że społeczeństwo go nie zaakceptowało i nie ma zamiaru ponownie eksperymentować. Pisze Pani, pan Mieloch to, pan Mieloch tamto. Ale nie zastanawia się Pani nad tym, dlaczego musi Pani płacić najwyższą stawkę za odbiór ścieków?

      • Proponuję, aby nasza gmina ukierunkowała się na turystykę,a nie, aby tylko na jej podstawie funkcjonować. Jestem, i to mówię z całą stanowczością, za lokowaniem małych i średnich przedsiębiorstw. Piszę o tym już kolejny raz. Czy będę, jeżeli wygram wybory, wraz z nową radą realizować kierunki wskazane przez obecnych burmistrzów i obecną radę ? Będzie bardzo poważna korekta. O stawce za ścieki także niejednokrotnie pisałem. Jeszcze raz mówię. Kiedy w 2002r. opuszczałem Urząd stawka za ścieki wynosiła ok. 3zł. Dlaczego dziś wynosi 9,50zł proszę pytać pana Mielocha. Jeżeli wygram wybory zamierzam natychmiast rozmawiać z prezesem Aquanetu na ten temat.

      • @z Krosna,
        a ja nie chce ustępujących władz Mosiny! Mieli swój czas i bardzo szybko dogadali się z deweloperami chociaż wiedzieli jak wcześniejsza władza siedziała w ich kieszeni. Mrzonki o basenie, kolejnym parku, wycinaniu starych drzew by sadzić nowe za ogromne pieniądze, to dopiero marnotrawstwo a tym czasem ścieżek rowerowych brak. Jak już gmina (łaskawca) nie interesuje się poprawieniem komunikacji zbiorowej(nie wszyscy w gminie mieszkają przy torach;)) to niech będą chociaż ścieżki, wezmę rower i wiooo.
        Nie chce obszarów przemysłowych bo bez dróg to będzie dopiero katastrofa no i kto Tobie powiedział , że wszyscy maja gdzieś piękno i urok miejsc gdzie ma szczęście znajdować się nasza Gmina….

  5. Panie Marciniak.
    Ucieszyły mnie Pana słowa:
    ” Stawiamy sobie 3 główne cele:
    1. Poprawienie układu drogowego w gminie, by mieszkańcy nie tracili swojego cennego czasu w korkach,
    2. Rozbudowę infrastruktury i stworzenie miejsc przyjaznych mieszkańcom, by wszystkim żyło się wygodniej.
    3. Usprawnienie i unowocześnienie urzędu.”

    Jak chce Pan poprawić układ drogowy w gminie? Główne problemy dotyczą miasta i to w ciągach komunikacyjnych będących własnością Powiatu i Województwa. Na bezkolizyjne rozwiązania już trochę zbyt późno (co było możliwe zostało sprzedane, albo zabudowane), wcześniej nikt nie myślał poważnie o tym, by zabezpieczyć odpowiednie tereny pod takie inwestycje.

    Cieszy też to, ze chce Pan rozbudować infrastrukturę – ma pan w tym względzie niemałe osiągnięcia… Zacznę od tej, która kiedyś była Pana oczkiem w głowie, a mianowicie od kanalizacji sanitarnej. Jeśli chciałby Pan uszczęśliwić w tym względzie mieszkańców Borkowic, bolesławca, Dymaczewa Starego i nowego, musi Pan znaleźć gdzieś kwotę co najmniej 60 mln złotych. taką samą kwotę powinien Pan wysupłać ze skarpety na podobne zadanie dla Rogalina, Świątnik, Mieczewa i Radzewic. Razem, to całkiem duża kwota, oj duża. Musi pan też pamiętać o zobowiązaniach drogowych.

    W jakim kierunku ma pójść usprawnienie i unowocześnienie urzędu? Jest Pan pierwszą osobą, która przez lata nie zgadzała się na takie wydatki, stąd między innymi tak wiele z takich prac realizują obecni burmistrzowie. Proszę wymienić kierunki usprawniania i unowocześniania. Co to ma być? Może miejsca do przewijania niemowląt, może likwidacja barier architektonicznych, może wymiana okien by zaoszczędzić wydatki na ogrzewanie, może godziwe miejsca do odbycia posiłku dla pracowników itd. A unowocześnienie, wie Pan, co to ma być dla urzędu?
    Skąd Pan na to wszystko weźmie pieniądze?
    Z turystyki? Kto zbuduje bazę dla tej działalności? Czym przyciągniemy te miliony turystów? Jakimi atrakcjami zachęcimy ich do przybycia na te tereny? Jak Pan pobudzi lokalnych przedsiębiorców, by zechcieli tutaj inwestować? Jakiego typu działalności miałyby to być? Cieszy pomysł na zabudowę jednorodzinną, ale jak Pan uniknie domów dwulokalowych, jak Pan poradzi sobie z nowymi ustawami, które uderzają w dotychczasowe osiągnięcia w dziedzinie budownictwa i planowania przestrzennego?
    Skąd na to wszystko pieniądze, Panie Marciniak, skąd?!
    Ta propozycja to mrzonki, a sam Pan przecież wie, że dotknęliśmy tylko małej części spraw związanych z gminą.
    Z taką ofertą nie jest Pan w stanie przekonać mnie, do oddania głosu na Pana osobę.
    Kolejny raz nie przygotował się Pan, do odrobienia tej ważnej pracy domowej.

    • Niech się pan tak panie Przemku nie gorączkuje, niech pan zagłosuje na Marciniaka i sprawdzi, jak on to zrobi. Jak się tak pan denerwuje, to od razu wiadomo, że to pan pisze

    • Tak samo nie przygotował się Marciniak jak i pozostali kandydaci. Mieloch uciekł z lekcji i nie wiadomo gdzie jest, natomiast kandydat z Daszewic napisał w swoim programie to wszystko co mu do głowy przyszło. Ten ostatni ma jednak w odwodzie Menadżera Najwyższej Jakości.

      • Ten ostatni od każdego zassał trochę i utworzył (nie)własny program wyborczy. Każdy sposób jak widać jest dobry, jeśli okaże się skuteczny.

    • To, że problemy komunikacyjne Mosiny dotyczą dróg będących własnością powiatu i województwa, nie zwalnia gminy Mosina od przedstawienia Staroście i Marszałkowi sensownych rozwiązań. Nie będą to propozycje urzędników, ale grupy ekspertów, których zamierzam powołać.
      Skrzyżowania z sygnalizacją świetlną muszą zniknąć. Ronda, to pierwszy etap do rozładowania korków.
      Co do kanalizacji sanitarnej. Tak, kanalizacja sanitarna to podstawa. Po pierwsze, aby ludzie nie płacili 20zł za 1 m3 za wywóz z szamb. Po drugie, to ochrona środowiska. Tak, jestem zdecydowany, aby kanalizację wspólnie z Aquanetem budować tam gdzie jej jeszcze nie ma. Szamba w pasie drogowym, ba przed każdym domem, np. na Os. Leśnym w Czapurach, to skandal. Dlaczego na coś takiego wydano zgodę, nie wiem. Powtarzam, to skandal.
      W jakim kierunku ma pójść usprawnienie i unowocześnienie urzędu?
      Urząd ma działać profesjonalnie. Urzędnik to wizytówka Urzędu i Burmistrza. Jeżeli on źle, arogancko traktuje obywatela, to z takim urzędnikiem trzeba natychmiast się rozstać.
      Skąd na to wszystko wezmę pieniądze?
      Pozwoli pan, że powiem tak: jeżeli obejmę urząd burmistrza wówczas będę miał dostęp do wszelkich dokumentów dot. dochodów i wydatków, nawet tych najdrobniejszych. Wówczas podejmę stosowne decyzje.
      Wykpiwa pana sprawę turystyki. Podobnie jak z rozwiązaniem spraw komunikacyjnych zamierzam w tej sprawie oprzeć się na wiedzy ekspertów.
      Cieszy pomysł na zabudowę jednorodzinną, ale jak Pan uniknie domów dwulokalowych, pyta pan.
      Nie uniknę budynków dwulokalowych, ale uniknę zabudowy jak na Os.Leśnym w Czapurach oraz tej nieskordynowanej np. w Krośnie (niska, średnia i wysoka). To burzenie przestrzeni publicznej.
      Skąd na to wszystko pieniądze, Panie Marciniak, skąd, pyta pan.
      Powiem tak: po ostatnich wygranych wyborach do sejmu przez PiS, minister finansów za czasów PO Jan Vincent Rostowski powiedział: na propozycje PiS pieniędzy nie ma i nie będzie. A są !
      Mówi pan, że moje propozycje, to mrzonki.
      Moje propozycje to nie mrzonki, zapewniam pana. To wyjście na przeciw głosu zirytowanych mieszkańców naszej gminy. Proszę nie zapomnieć, że mówimy o 5-letnie kadencji.
      Proszę pana, to że pana nie przekonałem, aby oddać na mnie głos, to pańska suwerenna sprawa. Dzięki Bogu każdy może decydować zgodnie z własnym sumieniem.

      • Krótko mówiąc Panie Marciniak, idzie Pan do wyborów nie wiedząc, jak poradzić sobie ze znanymi problemami. To jakieś mrzonki. Od takiego polityka jak Pan wymaga się (powtarzam, wymaga się) dobrze przygotowanego programu dla każdej z przedstawionych przez Pana propozycji. Tutaj jednak dowiadujemy się, że na razie Pan nie wie co zrobić, ale jak już Pan wygra i poprzegląda wszystkie dokumenty w urzędzie, to Pan a olśni. bardzo mnie Pan rozczarował, nie takich odpowiedzi oczekiwałem od Pana. Tutaj nie jest to kwestia oddawania głosu, ale bezpieczeństwa gminy. To, co Pan zaprezentował tego naszej Gminie nie gwarantuje. Wręcz odwrotnie, gwarantuje totalną zapaść i marazm. Turystyka jako wiodąca działalność gospodarcza w tym miejscu.
        To był jakiś żart, Panie Marciniak?

        • Mieszkańcu z Krosna – coś ciasno masz poukładane tam gdzie rozum być powinien. Miejsca na wyobraźnię zabrakło, a zwykłe intelektualne lenistwo i klapki na oczach dopełniają obrazu. Żartem jest turystyka w Mosinie? Jesteś albo durniem patentowanym, albo masz faktycznie poważny deficyt w którejś półkuli. Ja jestem z zapyziałej wioski, ale w Osowej na nartach śmigałem – bo był wyciąg; na skarpie gdzie dziś Pyza getto na szambach wybudował na nartach i sankach śmigały moje dzieciaki i wnuki. W niedzielę mogłem podziwiać choćby w tej mojej zapyziałej wiosce wyścigi rowerzystów – górskie wyścigi. Było kilkuset uczestników. Feta na całego. Wszystkie moje wnuki na koniach jeździły, a teraz? Przyczepy sprzedają. A Osowa to nie piękny teren? A jak wykorzystany? Zero. Wstyd i hańba. Ja jestem lata świetlne za wyobraźnią dzisiejszej młodzieży, ale wyobrażam sobie co za wspaniałości można tu urządzić!! W takiej rynnie zjazd na wózeczkach, na deskorolkach, zjazdy i skoki na lotniach (ponoć było tu takie urządzenie do szybowania). Wyciąg krzesełkowy oczywiście, no i całe mnóstwo tych nowoczesnych bajerów. A komin tak wysoki że aż prosi się o sporty ekstremalne. Potrzeba jednak woli, wyobraźni i trochę rozumu. Cała Gmina objęta winna być zakazem zabudowy deweloperskiej. Tylko i wyłącznie zabudowa rezydencjalna. To wielka szansa i niesamowicie dobry interes dla Gminy. Działki min 1600 m, indywidualne projekty. Tu się wybudują milionerzy a nie gołodupce przez 30 lat spłacające kredyty. To co robicie w tej Gminie teraz to są kpiny i oszustwo. Mój przykład: uciekłem z Poznania na wieś więc kupiłem kawał pola i wybudowałem się tam gdzie zboża szumiały, stadnina koni była. Bogu dziękowałem za ciszę, pełen luz, przyrodę. Dziś do tej mojej zapyziałej wioski wprowadzili się mi podobni. Bo my chcemy tu być dlatego, że jest przestronnie, pustawo i cicho. Każdy domek inny, każdy ogródek inny, raj na ziemi. I co? I wpierdzielił się już deweloper i cały tej nasz ład spieprzył. Klocki, jeden na drugim, a żądania jakby wioskę kupili. Ma to się rozszerzyć na cały pas przy odwiecznym lesie kwalifikowanym jako Natura 2000. To są kpiny i oczywiste oszustwo. Nie po to na głuszy kupiłem ziemię aby teraz deweloperkę oglądać i przy niej żyć. Gdybym ją chciał to wiem gdzie Czapury. Oszukaliście mnie Springerowe, Ratajczaki i Rysie. Do diabła z wami głupcy.

          • W pełni się z Panem zgadzam ja jak i moi znajomi. Wielu ludzi uciekało z zatłoczonego Poznania do ZIELONEJ Mosiny i okolic. Niestety, pojawili się też tu ludzie przypadkowi, którzy bez zgody większości chcą zniszczyć to co mamy najcenniejszego czyli przyrodę. Zbulwersował mnie bardzo wpis Pani Przewodniczącej Rady o narzucaniu jej przez dwóch obecnych burmistrzów konieczności zaproszeniu na Sesję pana Pyżalskiego twórcy tego getta, o którym Pan pisze. To w moich i nie tylko oczach zdecydowanie DYSKWALIFIKUJE Pana Mielocha jako kandydata na burmistrza. Widać czyje interesy będzie reprezentował jak zostanie burmistrzem. Będziemy zapewne mieli: kopalnie, huty, szkodliwe firmy BROSS no i tak ulubione w Mosinie firmy spedycyjne.

            • Szanowna Pani Halino.
              Nie zapytała Pani w jakiej sprawie miał być zaproszony pan Pyżalski?
              Może odpowiedź Pani Przewodniczącej lub burmistrzów dużo by wyjaśniła, a tak można spekulować na powyższy temat, co dla wielu osób może być na rękę.

              • Obawiam się, że p.Burmistrz mógłby miec zastrzeżenia co do słownictwa tego pana, a wówczas on mógłby się zdenerwowac.
                Kto wie czy Przewodnicząca nie ocaliła wówczas przedstawiciela
                drapieżnej populacji. :)Jest pan pod ochroną.

          • Dokładnie kluczem problemu jest kierunek urbanizacji – na drugie Puszczykowo nie mammy szans – ale możemy być ciekawym miejscem zamieszkania dla ludzi chcących mieszkać w zbudowanych przez siebie domach (nie rezydencjach), dom 500-800m2 działki, miejsca postojowe dla aut na niej….. Inna droga to wizja developerskiej zabudowy – i Luboń BIS tylko że 15 km dalej od centrum Poznania. Osowa Góra – Glinianki z rozpadającą się więżą a teraz mnóstwo wyciętej zieleni przy budowie pseudo ścieżek bez uprzątnięcia okolic..a mógłby to być raj dla rowerzystów nie tylko z racji kultowego podjazdu…

      • Panie Janie Marciniak, jak podaje radio Wiórek (czytaj:facebook),kontrkandydat Robert Borkiewicz zaprasza mieszkańców w piątek (12.10.2018 r.) na godz. 17,30 do świetlicy wiejskiej w Daszewicach na wiec wyborczy (podobno ma być kiełbasa na ciepło którą będzie serwował niejaki Waldemar W. mający w tej dziedzinie spore doświadczenie gastronomiczno – pielgrzymkowe). A kiedy Pan coś zorganizuje ? A może wybiera się Pan do Daszewic, w końcu to zebranie otwarte ? Dobrze byłoby posłuchać co ma do powiedzenia samorządowy weteran a co kandydat wyciągnięty z kapelusza.

        • Pan Robert Borkiewicz spotyka się z mieszkańcami swojej miejscowości i chce swoje credo wyłożyć. Chcę to uszanować.
          Co do mojego spotkania w Daszewicach:przyszły tydzień, początek.

        • Jakiś student ma gotowy temat na pracę mgisterską- O wpływie Waldmemarów na
          życie gminy Mosina.Muszę sprawdzic czy przypadkiem p.Marciniak nie ma jakiegoś w komitecie. 🙂
          Odnoszę wrażenie że u was już od Mieszka I zawsze jakieś Waldemary się koło władzy kręcą.Straciłem już orientację czy chodzi o te same osobniki, czy też UM zapewnia im tak cieplarniane warunki, że się dobrze rozmnażają.

          • Przez lata świetlne znane zakłady z Lubonia robiły sobie śmietnik na terenie gminy Mosina. Nadal wasi mieszkańcy narzekają na smród zalatujący z tego przybytku. Nie chcesz im pomóc? Może o tym chciałbyś porozmawiać karpiu? Zrób to, ale z ziomkami z Lubonia – potrzebują ciebie…

            • Wyłącz koparkę jak do mnie mówisz, bo straszny hałas.Jakaś dziwna nadwrażliwośc na słowo Waldemar u ciebie występuje.
              Teraz już nie odczuwam żadnego smrodu.Było nawet jakieś jezioro z ługami,ale je gdzieś rozdysponowali. Jeśli śmierdzi po drugiej stronie Warty, to protestujcie-jestem za. Ty mnie bardziej potrzebujesz niż ziomkowie,ale jeszcze sobie nie zdajesz sobie z tego sprawy. Trzeba popracowac nad twoją świadomością. Moi ziomkowie mogą wejśc na bazaoos i zapoznac się z KIP-ami,a ty biedaku nie. Karp ci przyniesie kaganek oświaty.
              Ps. Nie dopisuj “karp” na karcie do głosowania

  6. Pan Panie Marciniak masz mój głos:)
    Przy poprzednich wyborach ja i moja rodzina głosowaliśmy na Pana Rysia bo miało być ,,nowe,, i co ? i wyszło co wyszło!
    Teraz stawiamy na doświadczenie i nie ukrywam, że nie bez znaczenia jest wybór przez Pana swojego zastępcy (zastępczyni) !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.