Rozmowa o wyborach i programie KWW Czas Ziemi Mosińskiej

Trwa kampania wyborcza. Jesteście Państwo członkami komitetu wyborczego o nazwie Czas Ziemi Mosińskiej.  Z jakim przesłaniem idziecie do wyborów?

Jan MarciniakJuż w 2014 roku, podczas ówczesnej kampanii wyborczej głosiliśmy tezy, które miały zmienić całkowicie podejście do wielu kwestii. Przypomnę generalne założenia: równe traktowanie i szacunek dla mieszkańca, rzeczowa informacja, przejrzysty urząd, sprawiedliwy podział środków budżetowych na wszystkie osiedla i sołectwa, oszczędne gospodarowanie finansami, przeznaczanie większych środków własnych na inwestycje, w tym przede wszystkim na utwardzanie ulic. Wszystko to, co wymieniłem jest nadal aktualne i z podobnym przesłaniem idziemy do tegorocznych wyborów.

We wrześniu wyłożono do publicznego wglądu Studium. Zaplanowano w nim 130 ha obszar pod działalność produkcyjną, składy i magazyny.  To część kulturotwórczego obszaru o znaczeniu ponadregionalnym, obejmującego zamek w Kórniku i pałac w Rogalinie oraz parki w Kórniku i Rogalinie.

Małgorzata KapturDla mnie najważniejsze jest rozsądne planowanie przestrzenne na poziomie studium, planów miejscowych i warunków zabudowy. Od planowania przestrzennego zależy nie tylko estetyka, ale i komfort życia nas wszystkich teraz i w przyszłości. Wciskanie między zabudowę jednorodzinną szeregowców jest działaniem nieuczciwym w stosunku do osób, które mają domy jednorodzinne. 

Kto Was popiera i kim są kandydaci na radnych?

JM. Żywię nadzieję, że popiera nas większość wyborców. Jak duża, przekonamy się 21 października. Kandydatami na radnych z naszego Komitetu są bardzo sympatyczni ludzie. Część już miała przygodę z samorządem, pozostali chcą kandydować, gdyż czują potrzebę autentycznego działania na rzecz mieszkańców, na rzecz miasta i wsi. Stanie z boku nic nie daje. Zaangażowanie się w dziś i jutro naszej gminy, to bardzo obywatelska postawa.

MK. Wśród naszych kandydatów są ludzie w różnym wieku – najmłodszy kandydat ma 22 lata, a najstarszy 70. Są wśród nich ekonomiści, inżynierowie, specjaliści od planowania przestrzennego, osoby prowadzące własną działalność gospodarczą, nauczyciele, aktywni emeryci, matki wychowujące dzieci i osoby opiekujące się niepełnosprawnymi. Nasze dyskusje są bardzo ciekawe, bo kandydaci mają wiele przemyśleń i pomysłów na działanie.

Dlaczego  nie tworzycie komitetu wyborczego z  obecnym burmistrzem Jerzym Rysiem i jego zastępcą Przemysławem Mielochem.  Wszak Wasze środowisko  wypromowało tych panów cztery lata temu. Co się stało, że już ich nie popieracie?

JM. Zrobiliśmy wiele, aby w 2014 roku nasz kandydat na Burmistrza, Jerzy Ryś nim został. Krótko po wyborach, co stwierdzam z ubolewaniem, Jerzy Ryś zapomniał o naszym środowisku. Jego mentorem został Przemysław Mieloch, którego powołał na swego zastępcę. Nasze drogi z Jerzym Rysiem i Przemysławem Mielochem się rozeszły. W nadchodzących wyborach ja kandyduję z ramienia naszego Komitetu Czas Ziemi Mosińskiej na Burmistrza. Nie idziemy do wyborów ani z Jerzym Rysiem, ani z Przemysławem Mielochem, gdyż mamy inną wizję rozwoju gminy. My chcemy harmonijnego rozwoju w oparciu o budownictwo jednorodzinne i lokalne firmy, chcemy rozwinąć turystykę, by wykorzystać kulturowe i przyrodnicze walory gminy. Pan Mieloch natomiast jest zwolennikiem intensywnej zabudowy mieszkaniowej i chce instalować strefy przemysłowe, najpierw przy Jeziorze Budzyńskim, teraz  między Rogalinem i Mieczewem. 

Jesteśmy przeciwni lokowaniu strefy przemysłowej między Rogalinem, a Świątnikami.

Jestem temu przeciwny. Nie możemy zniszczyć tego, co powinno być wizytówka naszej gminy i podstawą rozwoju turystyki. Zachowanie tego niezwykłego dziedzictwa jest naszym obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń. Mamy w gminie wyznaczonych i niewykorzystanych wiele miejsc pod aktywność gospodarczą. 

MK. Mieszkańcy dojeżdżający do pracy spędzają coraz więcej czasu w korkach, dopiero co rozbudowana szkoła na ul. Krasickiego pęka w szwach. Nie zamykamy się na nowych mieszkańców, ale zależy na tym, by rozwijać gminę przewidując skutki podejmowanych decyzji.  Oczywiste jest, że jeśli się wydaje warunki zabudowy na wiele domów/mieszkań na danym obszarze, to trzeba później zapewnić tym ludziom warunki do życia – wodę, oświetlenie, szkoły przedszkola. W mojej ocenie takich analiz, wyliczeń brak.

Czy może Pan zdradzić nazwisko osoby, którą, w razie wygranej, powoła pan na stanowisko swojego zastępcy?

JMPowołam panią Małgorzatę Kaptur, radną ostatnich dwóch kadencji, która w obecnej przewodniczy Radzie Miejskiej. Posiada olbrzymią wiedzę samorządową. Bardzo pracowita, bardzo prawa, znająca wszelkie meandry pracy samorządowca.

MKIntensywnie pracowałam przez 8 lat, dużo się nauczyłam. Mieszkańcy przychodzą do mnie z różnymi sprawami. Wiem, co działa źle w urzędzie i co trzeba poprawić. Mam doświadczenie w zarządzaniu, więc przyjęłam tę propozycję. Z Janem Marciniakiem współpracuję od 8 lat i bardzo sobie tę współpracę cenię. Wiele się od niego nauczyłam, m.in. rozumienia i analizowania budżetu. Potrafimy działać wspólnie, więc jeśli wyborcy tak zdecydują, dołożymy wszelkich starań, by nasze działania były skuteczne i zgodne z oczekiwaniami wyborców.

Jak oceniacie swoje szanse w konfrontacji wyborczej ze sztabem Przemysława Mielocha, który również kandyduje na burmistrza. Aktualna władza ma silniejsza pozycję wyborczą oraz finansowaną z publicznych pieniędzy promocję w postaci urzędowych mediów.

JMNa stanowisko Burmistrza kandydują trzy osoby: Robert Borkiewicz, mieszkaniec Daszewic, Przemysław Mieloch i ja. Cała trójka ma szanse. Jak oceniam swoje szanse? Jeżeli uznałbym, że ich nie mam, nie kandydowałbym. Szansę mam, więc poddaję się pod osąd publiczny.

MK. To wyborcy zdecydują, kto będzie burmistrzem, ale muszą mieć wybór, dlatego nasz komitet proponuje Państwu swojego kandydata z pełnym przekonaniem, że warto mu zaufać. Liczymy, że 21 października oddacie na niego swój głos.

Które z Waszych wspólnych postulatów nie zostały zrealizowane przez duet Ryś – Mieloch w trakcie tej kadencji. Czy coś udało im się jednak zrealizować?

JM. Jest nadal wiele do zrobienia. Urząd, jako centrum administracyjne gminy musi funkcjonować profesjonalnie, być otwarty na mieszkańca. Nie może być takich sytuacji, aby mieszkaniec oczekiwał rok, czy dwa na załatwienie swojej sprawy. A więc, o czym wspomniałem wcześniej, równe traktowanie i szacunek dla mieszkańca.

Urząd musi być przyjazny dla mieszkańców, nowoczesny i sprawny.

Środki finansowe są marnotrawione na trzeciorzędne sprawy. Dość spore środki europejskie, które obecna władza pozyskała, idą na zadanie, bez których nasza gmina, na obecną chwilę, może funkcjonować, np. kolejny park miejski w Mosinie. Środki własne na inwestycje są małe, a inwestycje dotyczące utwardzania ulic, chodników, to to, o co ludzie pytają najbardziej. Dla mnie to będzie priorytet. Pyta się pan, czy w minionej kadencji udało się coś zrealizować? Tak, zrealizowano sporo, m.in. zainwestowano w bazę oświatową (termomodernizacja budynków szkolnych), utwardzono kilka ulic, poprawiono sytuację z oświetleniem ulic. Problem polega na tym, o czym już wspomniałem, że zadania realizowano z pożyczek i obligacji, które trzeba spłacać. Same odsetki od obligacji wynoszą 1 mln zł rocznie. Trzeba zahamować. Po wyborach, nowy Burmistrz zastanie gminę zadłużoną na 35 mln zł.

MK W działaniach urzędu brakuje transparentności – burmistrz nie upublicznił rejestru umów, mimo że to nie wymaga nakładów finansowych, tylko dobrej woli, nie opracował rankingu ulic i nie skrócił czasu wydawania decyzji. To bardzo smutne, że wiele osób na warunki zabudowy musi czekać 2-3 lata. Co się udało? Obiecywaliśmy, że pracę burmistrza będzie wspierał tylko jeden jego zastępca. To udało się utrzymać do końca kadencji. Udało się też aktywnie pozyskiwać środki zewnętrzne. Warto jednak dodać, że ostatnie lata dały wszystkim samorządom ogromne możliwości w tej dziedzinie. 

W czerwcu 2018 r. oddano węzeł przesiadkowy w Czempiniu. Jego częścią jest przejcie podziemne łączące miasto po obu stronach torów. Takiego rozwiązania potrzeba również w Mosinie, by skrócić drogę na dworzec mieszkańców Osiedla nr 4 “Za Barwą” i Osiedla nr 5 “Nowe Krosno”. To razem ok 5 tys. osób.

Mosina pozyskała w całej kadencji 36 mln zł. Na jedno tylko zadanie – budowę węzłów przesiadkowych Pobiedziska uzyskały 28,5 mln zł, Czerwonak 27 mln, a Swarzędz 25,5 mln zł. Co więcej nie tylko dofinansowanie zdobyły, ale wybudowały już parkingi i zmodernizowały ich otoczenie.

 

Najważniejsze błędy i porażki obecnej kadencji popełnione przez burmistrza Rysia i jego zastępcę to…

JM. Wyjście w 2016 roku Mosiny z Selektu. Selekt tworzyło dwadzieścia jeden gmin. Będąc w Selekcie płaciliśmy tylko 64 tys. zł. i to wszystko. Resztę, całą sferę związaną z odbiorem, administracją, załatwiał Selekt. Dziś budżet gminy musi dopłacać do systemu gospodarki odpadami 3 mln zł, aby spiąć finanse przeznaczone na ten cel. 3 miliony to spora kwota. Przez 10 lat uzbierałoby się 30 mln. Ile można ulic utwardzić za 30 mln? Zależy, jakie długie i szerokie. Dla przykładu ul. Skryta w Mosinie kosztowała ok. 2 mln. Można zatem sobie wyobrazić ilość utwardzonych ulic. Kolejna sprawa, o której wspomniałem wcześniej, to notoryczne zadłużanie gminy – w latach 2015-2018 wyemitowano ok. 30 mln zł obligacji. Tu bardzo potrzebna jest zmiana. 

MK.  Moim zdaniem z wieloma sprawami burmistrz i jego zastępca nie poradzili sobieZabrakło skuteczności. To m.in. sprawa zaopatrzenia w wodę dla Rogalina, Radzewic, Świątnik i Mieczewa. Kolejny przykład, to była przychodnia zdrowia. Nadal bezumownie zajmuje ją prywatna firma świadcząca usługi medyczne. Gmina nie może tego budynku wyremontować i właściwie wykorzystać. Nie sięgnęliśmy też po środki na rewitalizację, mimo że na naszych oczach niszczeją w zastraszającym tempie dwa ważne budynki – pałac w parku Budzyń i Kokotek przy ul. Wawrzyniaka. Gmina nic nie zrobiła dla niepełnosprawnych i zdecydowanie za mało dla seniorów. Pozyskano budynek na Warsztaty Terapii Zajęciowej, ale wykonanie projektu adaptacji zabrało 2 lata i ma kosztować ponad 2 mln zł.

Tu mają powstać Warsztaty Terapii Zajęciowej. Sprawa się wlecze, a niepełnosprawni nie mają gdzie się podziać. Doprowadzimy sprawę do pomyślnego końca.

Wiele potrzebnych inwestycji jest przekładanych z roku na rok, chociażby Czerwonka, czy budowa ul. Sowinieckiej.
W czasie modernizacji linii kolejowej Mosinę, Pecną, Drużynę i Nowinki rozjeżdżały ciężkie samochody, ale Gmina Mosina nie uzyskała z tego tytułu żadnej rekompensaty. Dla porównania w Puszczykowie PKP sfinansowała w tym roku naprawę 2 ulic – Dworcowej i Kasprowicza. Nie udało się także wybudować parkingów przy dworcach, co bardzo utrudnia życie dojeżdżającym do pracy mieszkańcom.

Jakie macie plany, jeśli wygracie wybory?

JMNasze hasło wyborcze to: 

 Stawiamy sobie 3 główne cele:

  1. Poprawienie układu drogowego w gminie, by mieszkańcy nie tracili swojego cennego czasu w korkach,
  2. Rozbudowę infrastruktury i stworzenie miejsc przyjaznych mieszkańcom, by wszystkim żyło się wygodniej.
  3. Usprawnienie i unowocześnienie urzędu.

Te pierwsze dwa zadania wymagają sporych nakładów, więc będziemy aktywnie pozyskiwać środki unijne oraz wykorzystywać wszystkie dostępne programy rządowe, by móc budować jak najwięcej.

Mamy jednak świadomość, że są obszary, gdzie zmiana jest możliwa, jeżeli zmieni się sposób myślenia i zastosuje nowocześniejsze rozwiązania. Będziemy budować tak, by nasze ulice były bardziej funkcjonalne – zamiast progów zastosujemy inne formy spowalniania ruchu, np. przewężenia. Już na etapie projektowania uwzględnimy udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Dołożymy też wszelkich starań, by urząd był przyjazny dla mieszkańców, a decyzje były podejmowane w terminie i zgodnie z prawem.

MK. W naszym programie znajdziecie Państwo odpowiedź, jak zakładane cele zamierzamy zrealizować.

Liczymy na Państwa głos 21 października 2018 r.

Rozmawiał: Janusz Dudek

63 Comments
karp 21/10/2018
| |
karp 20/10/2018
| |

Czyli jeszcze nie wybraliście tego tego, w tych tych.

paw 11/10/2018
| |

Mam nadzieje że macie pomysł na jakąś intensywniejszą kampanie!
Bo obecny vice wykorzystuje każdą gminną okazje do promowania swojej osoby.
Błagam o konkretne pomysły w zakresie transportu publicznego – to może przyciągnąć głosy wielu ludzi dziś pomstujacych w tym zakresie….

wyborca 10/10/2018
| |

U naszych sąsiadów mam na myśli Czempiń – nikt dobrze nie wspomina burmistrza Marciniaka.
Miał szanse się wykazać ale skończyło się ucieczką do Mosiny.
Pan Jan Marciniak na pewno nie uzyska mojego głosu.

samorządowiec 09/10/2018
| |

Szanowni państwo. Nie rozumiem niektórych,a w zasadzie większości wpisów. Macie kandydata uczciwego, z niesamowitą wiedzą i kulturą. A tyle w niektórych wpisach braku rozsądku.
Kochani- jak pan Jan wejdzie do Urzędu po wyborach to dopiero okaże się co tak naprawdę tam zastanie i wtedy zapewne na wszystkie wasze wątpliwości odpowie kompleksowo. Przecież obecna władza wylewna w informowaniu nie jest. Dobrych wyborów życzę.

krysia 08/10/2018
| |

raczej sie tutaj nie wypowiadam ale teraz napisze do …..z krosna ….. ma pan/pani racje skad takie pieniadze aby zrobic wszystko o czym mowi jm i mk a tu przeciez chcemy basenu ??? ale mysle ze skoro pan pm popelnil blad i narazil nas mieszkancow na wielkie koszty poprzez wyjscie z selektu nalezy go definitywnie odsunac od wladzy tym bardziej ze che pozyczyc nastepne obligacje, ktore my bedziemy splacac, ja chce aby zrobiono czerwonke i samochody mogłyby wyjezdzac na os. Morena do marketow z dr. 430 i chce rond a nie światel a pewnie nikt, zadem wojt burmistrz tego nie zrobi ale wydaje mi sie ze akurat jm i mk moze cos pomyslą , bo przeciez wpn czy drogi wojewodzkie nic nie robia/// niechce natomiast w mosinie wiecej marketow mamy juz ich bodajze 10 a parkingi i drogi do niczego i za to mozemy podziekowac poprzednim wladzą, nie mam pojecia skad nowe wladze wezma 60 mln na kanalizacje wode ale niech robia wszystko aby ci ludzie ktorzy maja szambo i wode z kanalu mieli to co jest podstawą, skoro mam na was glosowac???? to spróbujcie, to nie jest latwy chleb ale postarjcie sie trzymam kciuki no i najwazniejsze ze nie jestescie ministrantami ktorzy oszukuja ludzi//pozdrawiam wszystkich

z Krosna 08/10/2018
| |

Panie Marciniak.
Ucieszyły mnie Pana słowa:
” Stawiamy sobie 3 główne cele:
1. Poprawienie układu drogowego w gminie, by mieszkańcy nie tracili swojego cennego czasu w korkach,
2. Rozbudowę infrastruktury i stworzenie miejsc przyjaznych mieszkańcom, by wszystkim żyło się wygodniej.
3. Usprawnienie i unowocześnienie urzędu.”

Jak chce Pan poprawić układ drogowy w gminie? Główne problemy dotyczą miasta i to w ciągach komunikacyjnych będących własnością Powiatu i Województwa. Na bezkolizyjne rozwiązania już trochę zbyt późno (co było możliwe zostało sprzedane, albo zabudowane), wcześniej nikt nie myślał poważnie o tym, by zabezpieczyć odpowiednie tereny pod takie inwestycje.

Cieszy też to, ze chce Pan rozbudować infrastrukturę – ma pan w tym względzie niemałe osiągnięcia… Zacznę od tej, która kiedyś była Pana oczkiem w głowie, a mianowicie od kanalizacji sanitarnej. Jeśli chciałby Pan uszczęśliwić w tym względzie mieszkańców Borkowic, bolesławca, Dymaczewa Starego i nowego, musi Pan znaleźć gdzieś kwotę co najmniej 60 mln złotych. taką samą kwotę powinien Pan wysupłać ze skarpety na podobne zadanie dla Rogalina, Świątnik, Mieczewa i Radzewic. Razem, to całkiem duża kwota, oj duża. Musi pan też pamiętać o zobowiązaniach drogowych.

W jakim kierunku ma pójść usprawnienie i unowocześnienie urzędu? Jest Pan pierwszą osobą, która przez lata nie zgadzała się na takie wydatki, stąd między innymi tak wiele z takich prac realizują obecni burmistrzowie. Proszę wymienić kierunki usprawniania i unowocześniania. Co to ma być? Może miejsca do przewijania niemowląt, może likwidacja barier architektonicznych, może wymiana okien by zaoszczędzić wydatki na ogrzewanie, może godziwe miejsca do odbycia posiłku dla pracowników itd. A unowocześnienie, wie Pan, co to ma być dla urzędu?
Skąd Pan na to wszystko weźmie pieniądze?
Z turystyki? Kto zbuduje bazę dla tej działalności? Czym przyciągniemy te miliony turystów? Jakimi atrakcjami zachęcimy ich do przybycia na te tereny? Jak Pan pobudzi lokalnych przedsiębiorców, by zechcieli tutaj inwestować? Jakiego typu działalności miałyby to być? Cieszy pomysł na zabudowę jednorodzinną, ale jak Pan uniknie domów dwulokalowych, jak Pan poradzi sobie z nowymi ustawami, które uderzają w dotychczasowe osiągnięcia w dziedzinie budownictwa i planowania przestrzennego?
Skąd na to wszystko pieniądze, Panie Marciniak, skąd?!
Ta propozycja to mrzonki, a sam Pan przecież wie, że dotknęliśmy tylko małej części spraw związanych z gminą.
Z taką ofertą nie jest Pan w stanie przekonać mnie, do oddania głosu na Pana osobę.
Kolejny raz nie przygotował się Pan, do odrobienia tej ważnej pracy domowej.

Joteyka 08/10/2018
| |

Pan Panie Marciniak masz mój głos:)
Przy poprzednich wyborach ja i moja rodzina głosowaliśmy na Pana Rysia bo miało być ,,nowe,, i co ? i wyszło co wyszło!
Teraz stawiamy na doświadczenie i nie ukrywam, że nie bez znaczenia jest wybór przez Pana swojego zastępcy (zastępczyni) !