Radny nie sprawdził…

Plan miejscowy dla Krosinka i części Mosiny był jesienią gotowy do uchwalenia, ale ostatecznie burmistrz wycofał go z porządku obrad. Przyczyna stała się widoczna dopiero teraz.
Na najbliższej sesji radni podejmą uchwałę o podziale tego planu na etapy. Wyodrębniono z obszaru planu teren w sąsiedztwie żwirowni – ETAP 3. Okazuje się, że obszar pod zabudowę zagrodową wyrysowano w Studium z 2010 r. nie na działce radnego, o co zabiegał, tylko na działce sąsiada. Radny, pewny swego, szczegółów najwidoczniej nie sprawdził. A urzędnicy i projektanci albo nie zauważyli, albo udawali, że nie widzą.



Porównując obecne Studium z 2010 r. z rysunkiem planu zauważyłam, że plan jest niezgodny ze Studium i swoimi wątpliwościami podzieliłam się w maju 2021 r. z kierownikiem Referatu Planowania Przestrzennego i zastępcą burmistrza Tomaszem Łukowiakiem.
Wskazałam także na różnicę w obszarze planu z rysunku z uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu z obszarem z projektu planu.
Moje uwagi zostały przyjęte z zainteresowaniem, jednak nie przekonały wówczas ww. osób do wprowadzenia korekt.

1. W Studium z 2010 r. zabudowa zagrodowa nie jest na działce Wiązka, tylko na sąsiedniej. Widać to zwłaszcza na http://geoportal.mosina.pl/, że jest wyraźnie na działce  133/2, a nie 132/3.


2. W projekcie Studium z 2021 zabudowa zagrodowa przesunęła się na działkę 132/3, ale zajmuje tylko jej połowę.
3. W projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Krosinka i części Mosiny, który jest opracowany na podstawie Studium z 2010 r. obszar zabudowy zagrodowej powinien być umieszczony nie na działce 132/3, a na działce 133/2, czyli u sąsiada radnego.
3. W projekcie nowego Studium wyrysowano obszar zabudowy, który zajmował połowę frontu działki radnego. Mimo to, że projektant planu wyrysował stan taki jak w projekcie Studium, zapewne na skutek uwag zainteresowanego burmistrz rozszerzył ten obszar na cały front działki.

projekt Studium – źródło: http://geoportal.mosina.pl/
Obowiązujące Studium z 25 lutego 2010 r.
Proszę porównać obydwie mapy. Wyraźnie widać, że obszar RZ przemieścił się w kierunku Dymaczewa Starego.

To kolejny gest życzliwości burmistrza względem radnego zajmującego się wydobywaniem żwiru.

Radny Waldemar Wiązek dostał pierwsze WZ dla działki nr 132/3 obręb geodezyjny Krosinko w 2008 r. Dotyczyły budowy  budynku mieszkalnego, budynku gospodarczego oraz budynku garażowego.
19 stycznia  2019 r. Burmistrz Gminy Mosina wydał decyzję nr PP.6730.28.2019.AP ustalającą warunki zabudowy polegające na budowie budynku stodoły, przewidzianej do realizacji na działce o nr ewid. 132/3.
To była decyzja zmieniająca decyzję z 2017 r. dot. budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego wolnostojącego w zabudowie zagrodowej. Widocznie do pełni szczęścia radnemu brakowała jeszcze stodoła.

Radny Waldemar Wiązek jak widać miał i ma nadal mnóstwo spraw do załatwienia w Gminie i był (jest?) w tym załatwianiu bardzo skuteczny.
Planowanie przestrzenne w naszej gminie jest bardzo słabej jakości, skoro takie rzeczy są możliwe.
Burmistrzom brakuje umiejętności mówienia NIE. Skoro nie można odmówić radnemu, to jakże oczekiwać asertywności w przypadku innych wpływowych interesariuszy.

PS
Artykuł mogłam zilustrować mapami tylko dlatego, że interesowałam się sprawą wiosną ubiegłego roku, kiedy portal działał poprawnie.
Niestety teraz od pół roku http://geoportal.mosina.pl/ jest niedostępny.





19 Comments
karp 24/01/2022
| |

Karp niestety też źle sprawdził. W październiku w starostwie była wydana odmowa dla stodoły, a w grudniu 2021 decyzja była już pozytywna.

karp 22/01/2022
| |

Ja mam pewne wątpliwości czy radny, który nie potrafi sprawdzić statusu swojej działki był  stanie znaleźć mamuty. Moim zdaniem to mamuty znalazły jego i padły z wrażenia.
Taka jest moja teoria i będzie ona obowiązywać dopóki jej ktoś nie podważy.

Szeherezada 22/01/2022
| |

Bez wątpienia jest to najzabawniejszy rozdział w zbiorze opowiadań pt. “Przygody zbója Waldemara”. Nadaję temu rozdziałowi tytuł: “Wszyscy chcieli dobrze, wyszło jak zawsze”. Teraz czekam na rozdział pt. “Cud na Kanałem Mosińskim”. W rozdziale tym wszechmocna organizacja dobroczynna Aquanet S.A. przeprowadza rachunek sumienia i jednak wycofuje się z budowy magistrali wodociągowej do Borkowic. Konkretnie do dzielnicy tej wsi, zwanej Borkowice Waldemarowskie. To część gminy, gdzie właściciel mitycznego ścierniska bez dostępu do mediów i komunikacji w pocie czoła próbuje zbudować swoje szklane domy. Bohater spotyka na swej drodze ubogiego w włosy, ale szczodrego mędrca. Mędrzec dzięki swojej wrodzonej empatii oraz bezinteresownej chęci niesienia pomocy przekonuje organizację dobroczynną Aquanet, ażeby ta wpisała budowę akweduktu w swoich planach inwestycyjnych. Natenczas udało się zażegnać wielką krzywdę jaka mogła spotkać Borkowice Waldemarowskie. Wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Ciąg dalszy nastąpi.

karp 22/01/2022
| |

Panie Mieszkańcu, w Murowanej Goślinie nadal rządzi “Darek w gminie po morfinie”.
http://www.youtube.com/watch?v=1FmZmdcvwkE
Z aresztu na Młyńskiej też da się zarządzać, a on nie jest skazany.
Organizatorzy nieudanego referendum liczą obecnie na to, że żołnierze burmistrza przejdą na ich stronę i przychylą się do referendum na wniosek radnych. Ja tam widzę przynajmniej jednego lidera. Radni opozycyjni z Mosiny jeszcze nie weszli na etap wykreowania lidera i każdy robi na swoim ulubionym poletku i jeździ na ulubionym koniku.

mieszkaniec 22/01/2022
| |

Pani Gosiu! może nadszedł czas , aby to wszystko tak ładnie udokumentowane przesłać na adres prokuratury. Moze działania naszego niechcianego burmistrza i radnego, zostaną wreszcie ukrócone wzorem burmistrza z Murowanej Gośliny.

karp 22/01/2022
| |

Mogło być jak pisze Światowid. Ja muszę przyznać , że ten kierownik zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Bardzo szybko jednak obniżył loty. Gdyby zresztą nie obniżył do poziomu szefa-nielota, to pewnie byłby kierownikiem tylko miesiąc. W administracji obowiązuje zasada:równaj do najgłupszego.

karp 22/01/2022
| |

Moim zdaniem sąsiadowi z działki 133/2 zabudowa podnosząca wartość działki się od gminy należy.
Kiedy na 132/3 fedrowali, to obniżali mu poziom wód gruntowych i pogarszali warunki gospodarowania.
To było możliwe tylko dzięki lewemu uzgodnieniu pozwolenia na żwirowanie, które pani Springer wydała
w niezgodzie ze Studium, a więc także w kolizji z art.7 Prawa Geologicznego i Górniczego.
Dla mnie to był siedmiomilowy krok w dziedzinie rozwoju korupcji politycznej w gminie Mosina.
Zwykle jeden wałek pociąga za sobą następne i tak też się stało.

kmtw 21/01/2022
| |

Dobrze mu tak.
Za panem Waldkiem jednak 2/3 burmistrzów stoi i pewnie fikołki niczym Blanik będą przedstawiać, żeby do końca kadencji zdążyć ze wszystkim

karp 21/01/2022
| |

Myślę, że referat planowania nie powinien już nic Radzie przedkładać, bo już dostatecznie się skompromitował. Ten plan nie był jedynym, który jest zgodny ze Studium projektowanym, a nie z tym obowiązującym. Teraz wychodzi na jaw, że również wuzetki były sporządzane na podstawie Studium,którego nie ma. Żeby tak się stało pracownicy, kierownik są pozbawieni elementarnej wiedzy,lub ktoś wyprał im mózgi na tyle, że nie są już urzędnikami samorządowymi,są pozbawieni własnej woli i spełniają nawet najgłupsze zachcianki szefa.Powinni raczej spłonąć ze wstydu, bo burmistrz przecież za nic nie odpowiada, a poczucie wstydu jest mu obce.
Tam gdzie obecnie jest etap III z obszaru opracowania została wycięta działka, która była objęta uchwałą o przystąpieniu, a z ostatniego projektu została wyłączona, bo podobno ma już WZ.
To zanim plan zostanie uchwalony, może zniknąć z niego połowa, jeśli zostaną kolejne WZ?
Jakie wobec tego ma znaczenia uchwała o przystąpieniu i wyznaczeniu obszaru opracowania, skoro
kto pierwszy wstanie, ten zmienia sobie ten obszar?

karp 21/01/2022
| |

Pewnie dlatego stodoła “spłonęła” w starostwie, gdzie odmówiono obywatelce żonie stodołowego pozwolenia.
https://www.youtube.com/watch?v=jpxbojoCbS4

karp 21/01/2022
| |

Niech Wiązek zamieni się z sąsiadem na działki i po sprawie. 🙂
Za to stanowisko archeologiczne 132 jest na działce radnego będącego mężem swojej żony, a nie u sąsiada.
Ile jeszcze projektów i pieniędzy wyrzuconych w błoto potrzeba,by UM Mosina i PKZ to zauważyły?
Na ślepotę pocovidową nie da się tego zrzucić, bo organy nie chciały dojrzeć tego stanowiska już przed pandemią.