Porozmawiajmy o odpadach

Za kilka dni radni otrzymają projekty uchwał dotyczących gospodarki odpadami. Burmistrz i Rada Miejska muszą zdecydować, czy chcą wprowadzić zmiany wynikające z nowelizacji ustawy w zakresie minimalnym, czy wprowadzić takie zmiany, aby system gospodarowania odpadami był tańszy.

Najistotniejszą zmianą będzie podwyżka opłaty.

Burmistrz powinien i mam nadzieję, że to zrobi, przygotować kalkulację, która uzasadni podwyżkę.

Aby pozostać w zgodzie z ustawą, podwyżka powinna być znacząca. System powinien się finansować z opłat mieszkańców.

W ubiegłym tygodniu na zjeździe przewodniczących rad gmin i powiatów Wielkopolski w czasie szkolenia z nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach prowadzący zadał pytanie o dokładanie do systemu, Na 69 osób zgłosiłam się tylko ja.
Mecenas Maciej Kiełbus jest zdania, że ustawa nie przewiduje takiej możliwości. Jest uwzględniona tylko jedna sytuacja:
Gmina może dołożyć do systemu tylko dochody ze środków własnych pozyskanych ze sprzedaży surowców wtórnych i produktów przygotowanych do ponownego użycia.

Po nowelizacji ustawy nie ma już regionalizacji. Gmina nie musi więc odwozić odpadów do Instalacji w Piotrowie Pierwszym.
Może szukać korzystniejszej oferty. Czy ją znajdzie?

Nie będzie już podziału na odpady zielone i bioodpady. Teraz te dwie grupy stanowić będą jedną BIOODPADY.
Gmina ustali sposób odbioru tych odpadów. Selekt podjął decyzję, że od 1 stycznia 2020 roku odpady zielone (razem z bioodpadami) nie będą odbierane w workach!
Jakie rozwiązanie zaproponuje Burmistrz Gminy Mosina?
Ustawa zobowiązuje gminę do odebrania wszystkich wytworzonych bioodpadów, ale gmina może wprowadzić ograniczenia, np. że odbierze część, a pozostałą ilość mieszkaniec odwiezie sam na PSZOK.

Przy okazji refleksja: Zbierając odpady mosiński system generuje sporą ilość odpadów w postaci worków foliowych. To są tony plastiku.
Może więc powinniśmy iść w stronę zastąpienia tam, gdzie to możliwe worków kubłami?

Gmina musi uzyskać następujące poziomy recyklingu (wyselekcjonowanie surowców wtórnych):
50% wagowo – za każdy rok w latach 2020 – 2024,
55% wagowo – za każdy rok w latach 2025 – 2029,
60% wagowo – za każdy rok w latach 2030 – 2034,
65% wagowo – za każdy rok w latach 2035 i za każdy kolejny rok.
Nieuzyskanie wymaganych poziomów recyklingu spowoduje nałożenie wysokich kar na gminę, dlatego segregowanie będzie obowiązkowe.

Aby uzyskać wyznaczone poziomy recyklingu – ograniczyć składowanie na wysypisku, od czego naliczana jest coraz wyższa opłata marszałkowska, nie będzie już można rezygnować z segregowania odpadów.

WSZYSCY MUSZĄ SEGREGOWAĆ ŚMIECI!

Rada gminy ustali, wysokość opłaty w przypadku stwierdzenia braku segregowania. Stawka musi mieścić się w przedziale od dwukrotności do czterokrotności stawki podstawowej.
Rada może określić warunki uznania, że odpady są zbierane w sposób selektywny.

Oprócz 5 obowiązkowych pojemników (frakcji odpadów) gmina może wyodrębniać inne odpady, które będzie zbierać oddzielnie, np. popiół.

Gmina może tworzyć i utrzymywać punkty napraw i ponownego użycia produktów lub części produktów niebędących odpadami.

Rada gminy może określić w odrębnej uchwale wymagania dotyczące kompostowania bioodpadów na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zwolnić mieszkańców posiadających kompostownik z obowiązku posiadania pojemnika na bioodpady i ustalić obniżenie stawki podstawowej za odbiór i przetwarzanie odpadów.

Rada gminy może postanowić o odpłatnym przyjmowaniu przez PSZOK odpadów z działalności rolniczej niestanowiące odpadów komunalnych, ustalić ich rodzaje i ilość.

Gmina może tworzyć i utrzymywać punkty napraw i ponownego użycia produktów lub części produktów niebędących odpadami.

Gmina może określić w odrębnej uchwale wymagania dotyczące kompostowania bioodpadów na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zwolnić mieszkańców posiadających kompostownik z obowiązku posiadania pojemnika na bioodpady i ustalić obniżenie stawki podstawowej za odbiór i przetwarzanie odpadów.

Rada gminy może postanowić o odpłatnym przyjmowaniu przez PSZOK odpadów z działalności rolniczej niestanowiące odpadów komunalnych, ustalić ich rodzaje i ilość.

Rada gminy może ustalić metodę naliczania opłaty za odpady:

  • od ilości mieszkańców w gospodarstwie domowym,
  • od ilości zużytej wody ( w tym przypadku rada gminy musi ustalić zasady ustalania zużytej wody)
  • powierzchni lokalu mieszkalnego.

Rada może stosować łącznie różne kryteria różnicujące stawki opłaty

Ciekawe, co będzie z nieruchomościami niezamieszkałymi. Do tej pory odbiór odpadów od firm był opłacalny, wiele gmin obejmowała ten obszar i to pozwalało system zbilansować. Teraz ustawa ustaliła górną granicę opłat i jest ona zdecydowanie niższa niż dotychczasowe ceny. Selekt podjął uchwałę o wyłączeniu nieruchomości niezamieszkałych.

W Mosinie odpady z nieruchomości niezamieszkałych odbierał ZUK. Teraz dla niego będzie to mniej opłacalna działalność, ponieważ ustawa określiła maksymalną opłatę 57 zł za pojemnik o pojemności 1100 l .
Dziś ZUK pobiera opłatę 85 zł za 1100 l za odpady segregowane 85 zł, a za zmieszane 170 zł.

PSZOK będzie musiał odbierać tekstylia i odzież.
Gminy muszą informować na stronach gminy, gdzie rolnicy mogą odwozić swoje odpady, np. worki po nawozach sztuczne.

W celu zorganizowania odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości oraz wyznaczenia punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych rada gminy liczącej ponad 10 000 mieszkańców może podjąć uchwałę stanowiącą akt prawa miejscowego, o podziale obszaru gminy na sektory, biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców, gęstość zaludnienia na danym terenie oraz obszar możliwy do obsługi przez jednego przedsiębiorcę odbierającego odpady komunalne od właścicieli nieruchomości.

Niezbędne jest edukowanie. Odpadów produkujemy coraz więcej. Warto pamiętać, że każdy z nas ma wpływ na ilość wytwarzanych odpadów.
Kupujmy mniej i zwracajmy uwagę na opakowania. Tam, gdzie jest to możliwe wybierajmy towar mniej opakowany.

178 Comments
karp 15/11/2019
| |

Chomiku, a śmieciarki jeszcze stoją, czy są na konferencji we Wronkach?

Małgorzata Kaptur 14/11/2019
| |

Informacja dla piszących komentarze: sezon grillowania prezesa ZUK uważam za zakończony. Powtarzanie tych samych opinii nie wnosi nic nowego. Krytyka tak, ale grillowanie – zdecydowanie NIE.
Znajdujemy się w temacie odpadów. Proszę w tym miejscu o wypowiedzi na ten temat.

karp 14/11/2019
| |

Jeszcze nie oglądałem, ale pochwalam to że prezes chce zrobić coś dobrego. Nigdy nie jest za późno na ten pierwszy raz. Powinien też pomyśleć o naprawie niedobrego.

MP 10/11/2019
| |

O ile ustawa o odpadach z dnia 14 grudnia 2012 roku pozwalała na spokojne przygotowanie się do zaproponowanej w niej zmian, to jednak 5 września 2018 roku zaczęła obowiązywać nowelizacja tej ustawy idąca w takim kierunku, że należy definitywnie zapomnieć o niskich kosztach odbioru odpadów. Ogólnie mówiąc, od 2013 roku wiele gmin utrzymywało koszty gospodarki odpadami na nierealnym, zbyt niskim poziomie. Brak specjalistów z branży powodował, że najczęściej szacowanie tych kosztów odbywało się na tzw. „wyczucie”, a nie na podstawie poważnych analiz opartych na rzeczywistych przesłankach. Oczywiście pozostaje tajemnicą jak to się stało, że mimo wszystko przez 5 lat ukrywano prawdziwe koszty odbioru i utylizacji odpadów, aż w końcu okazało się, że dalsze utrzymywanie tych kosztów na politycznie poprawnych poziomach okazało się niemożliwe. Jaki z tym związek ma nowelizacja ustawy o odpadach wprowadzona 05.09.2018? Otóż wiąże się to ze zmianą art. 25 ww. Ustawy w taki sposób, iż „Dopuszczalny czas magazynowania odpadów z 3 lat skrócony jest do 1 roku”. Do tego czasu Kontrole nie były jeszcze tak ścisłe jak teraz, niższa była opłata marszałkowska za odpady i można było je magazynować przez 3 lata. Można było tymi kosztami manipulować, z czego często nie zdawali sobie sprawy nie tylko włodarze organizujący odpady na swoim terenie, ale także spółki komunalne zajmujące się odbiorem odpadów. W okresie od wejścia w życie ustawy o odpadach z dnia 14 grudnia 2012 roku, do końca 2017 roku opłata środowiskowa nazywana potocznie opłatą marszałkowską za składowanie odpadu o kodzie 20 03 01 (niesegregowane – zmieszane – odpady komunalne) wzrosła zaledwie o 10 zł i 11 groszy. W kolejnych jednak latach wysokość tej opłaty wynosi:
– 2018: 140,00 zł
– 2019: 170,00 zł
– 2020: 270,00 zł
Pierwszy wyraźny skok tej opłaty nastąpił w 2018 roku (o 19,24 zł), kolejny w 2019 (obecnie) to już skok o 30 zł, natomiast to, co czeka nas w 2020 roku to potężny skok opłaty o prawie 60% (100 zł) w stosunku do roku 2019. Oczywiście te dane nie dotyczą tych odbiorców odpadów komunalnych, którzy zaopatrzeni są w zakłady segregacji odpadów. Dla tego przypadku, opłacie podlegają tylko te odpady, które trafią na składowisko po procesie segregacji. Teraz można zrozumieć, dlaczego samorządy zaczynają urealniać opłaty za odbiór odpadów. Nie da się już dłużej dopłacać do gospodarki odpadami udając, że nic się nie dzieje. Praktycznie nie można było już tego robić od 2018 roku, a jednak… Dlaczego nie można? Otóż dlatego, że jak napisałem wcześniej, ustawa z dnia 20 lipca 2018 (o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw), która weszła w życie 5 września 2018 roku, zakończyła możliwość manipulowania kosztami magazynowania odpadów (wcześniej 3 lata, teraz tylko 1 rok) w celu zbilansowania się kosztów gospodarki odpadami.
Jak wiadomo, tzw. opłata marszałkowska pobierana jest od samorządu za składowanie odpadów po procesie segregacji. Według danych spółki Green Management Group Sp. z o.o., dotyczy to aż 35 % wszystkich odpadów. Nie nadają się one do recyklingu, a po zneutralizowaniu trafiają na wysypisko. Do niedawna cena za tonę takiego odpadu wynosiła nieco ponad 20 zł. W tym roku jest to 170 zł, a w przyszłym roku będzie 270 zł. Znając te dane łatwo wyliczyć, jaka czeka nas dodatkowa opłata za złożenie na składowisku w Piotrowie I lub innym wybranym, około 35 % odpadów z ilości około 10 tys. ton wytworzonej w Gminie.

Cenzor z Mysiej 08/11/2019
| |

karp@ – jakoś tego naszego byłego zastępcy nie mogę odnaleźć w lubońskim urzędzie ?

karp 06/11/2019
| |

We Wronkach płacą za odpady 12.50 i wedle corocznych informacji system im się bilansuje.
Chyba, że teraz dzięki przepływowi myśli i technologii nagle przestanie.

karp 06/11/2019
| |

Mogę prosić o wyjaśnienie jak przebiega pobór tych opłat? Czy kupcy dostają jeden wydruk z 2 opłatami, czy jak?Radni chcieli skontrolować system gospodarki odpadami, gdzie przewalają się duże kwoty, także ze spółki do spółki, a nie zdecydowali się nigdy na kontrolę targowiska, co byłoby dużo łatwiejsze. Ja uważam, że ten system jest korupcjogenny. Te same kwoty można było pobierać legalnie, ale wybrano system szemrany. Ja nie sądzę, by burmistrz poprzedniej kadencji, czy radni wpadli na taki zamysł, by część opłaty targowej omijała budżet.
Raczej ulegli manipulacji i podsunął im to ktoś z doświadczeniem w wałkarstwie stosowanym, a oni tylko zrobili połyk. Zalegalizowali pobieranie opłaty od sprzedaży przez ZUK, co dla mnie jest przekroczeniem delegacji ustawowej. Ma to takie umocowanie w prawie, jakby na targ przychodzili ruskie i brali ile im potrzeba. Ten bohater pomysłodawca pozostanie bezimienny, bo w samorządach nikt nigdy nie jest winny.

Wronczanin 04/11/2019
| |
Wronczanin 04/11/2019
| |
karp 04/11/2019
| |

W Selekcie od początku przyszłego roku znikają worki, a obowiązkowe stają się pojemniki na bioodpady.
Co ciekawe, na sztywno mają wpisane w ucpg instalację Prezero w Piotrowie Pierwszym. Bardzo jestem ciekaw czy Luboń też będzie tam woził, czy znajdzie coś tańszego.

karp 30/10/2019
| |

Coś czuję, że gospodarka odpadami zacznie wam się bilansować. Choćby z radości.
Jak mówi staropolskie przysłowie: Andrzej z woza, koniom lżej.
Nowy prezes powinien się przyjrzeć przepływom finansowym.

karp 30/10/2019
| |

Wielokrotnie już sygnalizowałem, że cyfry to nie moja bajka. Jak jednak czytam że w roku 2018 ludzie wpłacili ok.5,3 mln za odpady a wydatki wyniosły 5.8 mln, to jakim cudem wam wychodzi ponad 1 mln deficytu?Mnie innej matematyki w podstawówce uczyli.

pieszy 18/10/2019
| |

Do Chomika – Mosina to stojąca, śmierdząca woda. Świat idzie do przodu, a tu żadnych zmian. Parkowanie na ul. Poznańskiej jest tego przykładem. Kasa Misiu, kasa. Ważne są wpływy z parkometru, a nie człowiek. Na rynku to samo. Samochody zaparkowane na przejściach dla pieszych. Radnych to nie interesuje. Burmistrza pewnie też. Szkoda, że odpowiednie służby się tym bezprawiem nie interesują. Jak na moje to cała strefa na Poznańskiej to nielegal, ale niech się mądrzejsi wypowiedzą.

Małgorzata Kaptur 16/10/2019
| |

Najnowsze zmiany nie weszły jeszcze w życie. Samorządy mają na dostosowanie prawa miejscowego 12 miesięcy. Dlaczego ludzie wyrzucają śmieci do lasu? Może nie złożyli deklaracji i nie płacą? Nic innego nie przychodzi mi do głowy…
Nie da się zbilansować systemu bez drastycznej podwyżki opłat, a to droga, na którą nie zdecyduje się burmistrz i większość radnych, więc będziemy brnąć dalej w dopłaty z budżetu. Selekt nie jest zainteresowany powrotem Mosiny. Wyjście z Selektu jest błędem, którego moim zdaniem nie da się naprawić, błędem, który da się przeliczyć na złotówki. 3 lata = ok. 6 mln dopłaty z budżetu.

Nexers 16/10/2019
| |

Segregują w czapurskich lasach. Czasami się zastanawiam co dała ta “nowa” ustawa, wręcz jestem skłonny powiedzieć, że nic, a nawet jest gorzej….

MP 16/10/2019
| |

Skoro dopłaty Gminy do prowadzonej samodzielnie gospodarki odpadami są “niekwalifikowane”, to dlaczego Burmistrz z takim uporem brnie w stronę, która może zakończyć się katastrofą? Nie ma już możliwości odzyskania poniesionych strat, system się nie zbilansował, a do dzisiaj Burmistrz nie przedstawił sposobu na uzdrowienie tej sytuacji, mimo że niejednokrotnie obiecał to Radzie. Nadchodzące zmiany są sygnałem ostatecznym do przyznania się do błędu i podjęcia decyzji o powrocie do Związku Międzygminnego SELEKT. Wiem, że taka decyzja musi boleć, ale nie widzę innej możliwości nawet po zniesieniu regionalizacji. Nie mamy własnej kompostowni, potencjalne RIPOK’i i tak generują koszty, ceny na RIPOK’ach mocno się urynkowią. Nie da się też w nieskończoność ukrywać strat w spółce komunalnej. Szybko licząc można przyjąć, że czeka nas podwyżka opłaty rzędu co najmniej 5 zł na osobę, jeśli poważnie myślimy o pełnym zbilansowaniu kosztów. Nie liczmy na to, że popłyną poważne pieniądze ze sprzedaży surowców wtórnych, bądź z wprowadzenia innych odpadów do ponownego użytku. W ogólnym bilansie prędzej należy spodziewać się związanych z tym kosztów, niż przychodów zdolnych do ich kompensowania. Każdy dzień stracony przez Burmistrza na “pochylanie się” nad sprawą, przybliża tylko widmo katastrofy rodzimej gospodarki odpadami.