Porozmawiajmy o odpadach

Za kilka dni radni otrzymają projekty uchwał dotyczących gospodarki odpadami. Burmistrz i Rada Miejska muszą zdecydować, czy chcą wprowadzić zmiany wynikające z nowelizacji ustawy w zakresie minimalnym, czy wprowadzić takie zmiany, aby system gospodarowania odpadami był tańszy.

Najistotniejszą zmianą będzie podwyżka opłaty.

Burmistrz powinien i mam nadzieję, że to zrobi, przygotować kalkulację, która uzasadni podwyżkę.

Aby pozostać w zgodzie z ustawą, podwyżka powinna być znacząca. System powinien się finansować z opłat mieszkańców.

W ubiegłym tygodniu na zjeździe przewodniczących rad gmin i powiatów Wielkopolski w czasie szkolenia z nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach prowadzący zadał pytanie o dokładanie do systemu, Na 69 osób zgłosiłam się tylko ja.
Mecenas Maciej Kiełbus jest zdania, że ustawa nie przewiduje takiej możliwości. Jest uwzględniona tylko jedna sytuacja:
Gmina może dołożyć do systemu tylko dochody ze środków własnych pozyskanych ze sprzedaży surowców wtórnych i produktów przygotowanych do ponownego użycia.

Po nowelizacji ustawy nie ma już regionalizacji. Gmina nie musi więc odwozić odpadów do Instalacji w Piotrowie Pierwszym.
Może szukać korzystniejszej oferty. Czy ją znajdzie?

Nie będzie już podziału na odpady zielone i bioodpady. Teraz te dwie grupy stanowić będą jedną BIOODPADY.
Gmina ustali sposób odbioru tych odpadów. Selekt podjął decyzję, że od 1 stycznia 2020 roku odpady zielone (razem z bioodpadami) nie będą odbierane w workach!
Jakie rozwiązanie zaproponuje Burmistrz Gminy Mosina?
Ustawa zobowiązuje gminę do odebrania wszystkich wytworzonych bioodpadów, ale gmina może wprowadzić ograniczenia, np. że odbierze część, a pozostałą ilość mieszkaniec odwiezie sam na PSZOK.

Przy okazji refleksja: Zbierając odpady mosiński system generuje sporą ilość odpadów w postaci worków foliowych. To są tony plastiku.
Może więc powinniśmy iść w stronę zastąpienia tam, gdzie to możliwe worków kubłami?

Gmina musi uzyskać następujące poziomy recyklingu (wyselekcjonowanie surowców wtórnych):
50% wagowo – za każdy rok w latach 2020 – 2024,
55% wagowo – za każdy rok w latach 2025 – 2029,
60% wagowo – za każdy rok w latach 2030 – 2034,
65% wagowo – za każdy rok w latach 2035 i za każdy kolejny rok.
Nieuzyskanie wymaganych poziomów recyklingu spowoduje nałożenie wysokich kar na gminę, dlatego segregowanie będzie obowiązkowe.

Aby uzyskać wyznaczone poziomy recyklingu – ograniczyć składowanie na wysypisku, od czego naliczana jest coraz wyższa opłata marszałkowska, nie będzie już można rezygnować z segregowania odpadów.

WSZYSCY MUSZĄ SEGREGOWAĆ ŚMIECI!

Rada gminy ustali, wysokość opłaty w przypadku stwierdzenia braku segregowania. Stawka musi mieścić się w przedziale od dwukrotności do czterokrotności stawki podstawowej.
Rada może określić warunki uznania, że odpady są zbierane w sposób selektywny.

Oprócz 5 obowiązkowych pojemników (frakcji odpadów) gmina może wyodrębniać inne odpady, które będzie zbierać oddzielnie, np. popiół.

Gmina może tworzyć i utrzymywać punkty napraw i ponownego użycia produktów lub części produktów niebędących odpadami.

Rada gminy może określić w odrębnej uchwale wymagania dotyczące kompostowania bioodpadów na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zwolnić mieszkańców posiadających kompostownik z obowiązku posiadania pojemnika na bioodpady i ustalić obniżenie stawki podstawowej za odbiór i przetwarzanie odpadów.

Rada gminy może postanowić o odpłatnym przyjmowaniu przez PSZOK odpadów z działalności rolniczej niestanowiące odpadów komunalnych, ustalić ich rodzaje i ilość.

Gmina może tworzyć i utrzymywać punkty napraw i ponownego użycia produktów lub części produktów niebędących odpadami.

Gmina może określić w odrębnej uchwale wymagania dotyczące kompostowania bioodpadów na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zwolnić mieszkańców posiadających kompostownik z obowiązku posiadania pojemnika na bioodpady i ustalić obniżenie stawki podstawowej za odbiór i przetwarzanie odpadów.

Rada gminy może postanowić o odpłatnym przyjmowaniu przez PSZOK odpadów z działalności rolniczej niestanowiące odpadów komunalnych, ustalić ich rodzaje i ilość.

Rada gminy może ustalić metodę naliczania opłaty za odpady:

  • od ilości mieszkańców w gospodarstwie domowym,
  • od ilości zużytej wody ( w tym przypadku rada gminy musi ustalić zasady ustalania zużytej wody)
  • powierzchni lokalu mieszkalnego.

Rada może stosować łącznie różne kryteria różnicujące stawki opłaty

Ciekawe, co będzie z nieruchomościami niezamieszkałymi. Do tej pory odbiór odpadów od firm był opłacalny, wiele gmin obejmowała ten obszar i to pozwalało system zbilansować. Teraz ustawa ustaliła górną granicę opłat i jest ona zdecydowanie niższa niż dotychczasowe ceny. Selekt podjął uchwałę o wyłączeniu nieruchomości niezamieszkałych.

W Mosinie odpady z nieruchomości niezamieszkałych odbierał ZUK. Teraz dla niego będzie to mniej opłacalna działalność, ponieważ ustawa określiła maksymalną opłatę 57 zł za pojemnik o pojemności 1100 l .
Dziś ZUK pobiera opłatę 85 zł za 1100 l za odpady segregowane 85 zł, a za zmieszane 170 zł.

PSZOK będzie musiał odbierać tekstylia i odzież.
Gminy muszą informować na stronach gminy, gdzie rolnicy mogą odwozić swoje odpady, np. worki po nawozach sztuczne.

W celu zorganizowania odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości oraz wyznaczenia punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych rada gminy liczącej ponad 10 000 mieszkańców może podjąć uchwałę stanowiącą akt prawa miejscowego, o podziale obszaru gminy na sektory, biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców, gęstość zaludnienia na danym terenie oraz obszar możliwy do obsługi przez jednego przedsiębiorcę odbierającego odpady komunalne od właścicieli nieruchomości.

Niezbędne jest edukowanie. Odpadów produkujemy coraz więcej. Warto pamiętać, że każdy z nas ma wpływ na ilość wytwarzanych odpadów.
Kupujmy mniej i zwracajmy uwagę na opakowania. Tam, gdzie jest to możliwe wybierajmy towar mniej opakowany.

178 myśli na temat “Porozmawiajmy o odpadach

  • 15/11/2019 o 19:45
    Permalink

    Chomiku, a śmieciarki jeszcze stoją, czy są na konferencji we Wronkach?

    Odpowiedz
      • 16/11/2019 o 09:54
        Permalink

        Nieważne zarobki, ale to ile można zarobić.
        Przyszłego prezesa ZUK Mosina powinny zachęcić nie tyle zarobki, ale to że Mosina jest bardzo przyjazna dla prezesów. Nie jest to praca zbyt absorbująco czasowo pozwala na kierowanie inną spółką np. w Rokietnicy. W Mosinie można poczynić pierwsze kroki w gospodarce odpadami i poczynić obserwacje na żywym organiźmie jak to działa. Później można to wpisać w CV i wykorzystać we Wronkach. Mosina jest miejscem sprzyjającym kształceniu. Na przyszłego prezesa ZUK czekają uczelnie w Zielonej Górze i we Wrocławiu. Jak spojrzeć na imponujące CV odchodzącego prezesa, to 8 lat w Mosinie dało mu więcej niż 25 lat w Dopiewie. W Dopiewie było lewo i manipulacja, a w Mosinie pojawiło się nawet Prawo i Administracja . Ja osobiście żałuję, że dopiero w okresie mosińskim, bo gdyby ukończył prawo za wójtowania, to już wtedy by wiedział, że
        działki mają księgi wieczyste i właścicieli i nie podpisałby dziesiątek umów na zrzeczenie praw na kilka dni zanim zrzekający je nabyli. No ale jak czytam listę uczelni to laczki mi z nóg spadają.
        Jeśli ktoś czegoś chciałby nauczyć się odpadach i jeszcze dostać za to pieniądze, to w Mosinie jest poligon doświadczalny.Jedyna strefa na drogach wątpliwie publicznych. Opłata targowa, która tylko
        w części trafia do budżetu gminy, a druga jej część została nazwana targowiskową i trafiała do kogoś. Nie mam nic przeciwko temu, by moje słowa zostały wykorzystane w ogłoszeniu o naborze.

        Odpowiedz
        • 16/11/2019 o 10:42
          Permalink

          Za czasów Samoobrony jedna reporterka zadzwoniła do pani poseł z tej partii i zapytała ją o studia.
          Ta źle zasłoniła ręką słuchawkę i wydarła się do kogoś (chyba starego):Jak nazywają się te studia które skończyłam?
          Nazwisko wypadło mi z głowy, ale jeśli będziecie znowu poszukiwali doświadczonego politycznie
          kandydata, to spróbuję sobie przypomnieć. Jej też branża nie robi różnicy i chętnie zajmie się odpadami.

          Odpowiedz
  • 14/11/2019 o 09:31
    Permalink

    Informacja dla piszących komentarze: sezon grillowania prezesa ZUK uważam za zakończony. Powtarzanie tych samych opinii nie wnosi nic nowego. Krytyka tak, ale grillowanie – zdecydowanie NIE.
    Znajdujemy się w temacie odpadów. Proszę w tym miejscu o wypowiedzi na ten temat.

    Odpowiedz
    • 14/11/2019 o 11:02
      Permalink

      Była mowa o systemie odbioru odpadów w Mosinie.
      Na tej konferencji została zgrillowana RM Mosina. Nawet za ściągalność. RM in gremio cackała się z osobą jak z jajkiem. Komisja rady bez zaglądania spółek, stwierdziła jest ok, jaka jest ściągalność z raportu nie wynika, a we Wronkach już wiedzą, dzięki tej konferencji jest niewystarczająca, a za deficyt odpowiada wyłącznie Rada. Rada wykazywała dużą empatię, nawet jak dowiedziała się kilka miesięcy
      po podjęciu decyzji o wystąpieniu z Selektu, że trzeba tworzyć nową spółkę, co na konferencji nie było wyeksponowane. To potraktowanie RM Mosina z buta, jest trochę zasłużone, bo jest grupa radnych, która popiera wszystko, nie wchodząć w szczegóły co.
      Dla mnie cenne jest to, że dowiedziałem się jak działają niektóre mózgi. Jak się przegrywa wybory, to oznacza że większość mieszkańców popiera. Lewo oznacza prawo. Strata to zysk.

      Odpowiedz
      • 14/11/2019 o 11:19
        Permalink

        Kto do końca listopada br. zarządza PUK i odgrywa kluczową rolę w mosińskim systemie odbioru odpadów w którym specjalna komisja rady nie stwierdziła żadnych uchybień, mimo tego, że nic właściwie nie sprawdzała?

        Odpowiedz
        • 14/11/2019 o 11:51
          Permalink

          Jaka jest teraz sytuacja z zarządzaniem ZUK i PUK? Czy prezes jest na urlopie, zwolnieniu lekarskim?
          Swego czasu burmistrz i RM wykazywali tak więlką wyrozumiałość, że pozwalali na zatrudnienie w Rokietnicy. To może da się w Mosinie i we Wronkach?
          Jeśli prezes PUK ma rację i za deficyt w gospodarce odpadami odpowiada wyłącznie Rada, to czy ta prawda objawiona na konferencji we Wronkach, nie powinna znaleźć się w raporcie komisji RM?

          Odpowiedz
          • 14/11/2019 o 13:15
            Permalink

            Prezes obecnie ZUK i PUK na urlopie nie jest, jednak trzeba zadać pytanie kto będzie z początkiem grudnia zarządzać ZUK i PUK? bo zastępcą w PUK jest Pani B.N która słynie z filozofii i wymyślania niestworzonych rzeczy i eksperymentów bez ponoszenia odp. Zgadzam się z karpiem że cześć radnych łapali kit jak młode pelikany o wyjściu z selektu i tylko guziczki wciskali nie wiedząc jakie będą konsekwencje to trochę jak radni ufali jednemu kolesiowi on sobie kasę publiczną na targowisku grilował bez graniczne przez ponad 20 lat

        • 14/11/2019 o 13:40
          Permalink

          Dlaczego są tacy radni itd? Społeczeństwo wybrało makaron na uszy przed wyborami nawijano po wyborach siedzą jak trusie pod miotłą ani be ani ce i może powtórzę się ale dziękuje ustawodawcy za sesje online.Pewnie cześć tego społeczeństwa którzy nazywają się radnymi na sesji zapomniało że są nagrywani ubolewam że komisje też nie są rejestrowane

          Odpowiedz
          • 14/11/2019 o 14:01
            Permalink

            Są radni i są bezradni. To przecież widać i każdy może ocenić. Jak prezes nie jest na urlopie, to na czym jest? Burmistrz Mosiny go oddelegował do gościnnych występów we Wronkach?
            Mnie się wydaje, że komisja rady nieco udawała kontrolę gospodarki odpadami, bo nie udało się ustalić nawet jaka jest ściągalność, a niedogrillowany prezes udawał że pracuje dla Mosiny.
            Jesteście chyba jedynym samorządem, który dopuszczał pracę prezesa gminnej spółki na kilku etatach. Nikt się nie odważył zadawać trudnych pytań jak Lewicki za wasze pieniądze wydawał U nas w Dopiewie. Większość radnych była bardzo spolegliwa i starała się nie zadawać trudnych pytań, więc trochę na własne życzenie prezes ich potraktował z buta i wskazał RM jako jedynego winowajcę deficytu w odpadach. Tolerowano nawet to, że część opłaty targowej nie trafia do gminnej kasy.

          • 14/11/2019 o 15:36
            Permalink

            Chomik, taka sytuacja panuje w RM od czasów Springierowej. Dawniej w RM nie było koalicji. Radni działali indywidualnie. Każdy reprezentował swoje zdanie. Od 2002 roku powstało coś takiego My i Oni. Tymi My byli gorący zwolennicy Springierowej nie mający swojego zdania. Podnosili ręce na znak dany przez burmistrzowa. Teraz jest podobnie. 16 radnych patrzy przymilnie w oczy Mielocha, jak ma glosować. To wyborcy są winni tej sytuacji. Glosowali na nazwiska , a nie na wiedzę.

          • 14/11/2019 o 15:38
            Permalink

            Gmina nie mająca śmieciarek, chce w 2 miesiące zorganizować samodzielny odbiór odpadów.
            W Mosinie która ma śmieciarki, 4 miesiące trwało ustalenie że będzie potrzebna nowa spółka.
            Gdyby prezes PK Wronki wydzierżawił tanio śmieciary od prezesa ZUK Mosina, czyli od siebie,
            to mógłbym się ździwić i kaktus by mi na łusce wyrósł.
            Zupełnie się gubię w tej nowoczesnej matematyce. Podobno spółka mająca kilkanaście milionów w kasie musi płacić 19 % podatku i wynik wychodzi pół miliona.W tym piśmie burmistrza jest taki
            remis ze wskazaniem, bo jest mowa o odpadach komunalnych.

  • 10/11/2019 o 22:29
    Permalink

    O ile ustawa o odpadach z dnia 14 grudnia 2012 roku pozwalała na spokojne przygotowanie się do zaproponowanej w niej zmian, to jednak 5 września 2018 roku zaczęła obowiązywać nowelizacja tej ustawy idąca w takim kierunku, że należy definitywnie zapomnieć o niskich kosztach odbioru odpadów. Ogólnie mówiąc, od 2013 roku wiele gmin utrzymywało koszty gospodarki odpadami na nierealnym, zbyt niskim poziomie. Brak specjalistów z branży powodował, że najczęściej szacowanie tych kosztów odbywało się na tzw. „wyczucie”, a nie na podstawie poważnych analiz opartych na rzeczywistych przesłankach. Oczywiście pozostaje tajemnicą jak to się stało, że mimo wszystko przez 5 lat ukrywano prawdziwe koszty odbioru i utylizacji odpadów, aż w końcu okazało się, że dalsze utrzymywanie tych kosztów na politycznie poprawnych poziomach okazało się niemożliwe. Jaki z tym związek ma nowelizacja ustawy o odpadach wprowadzona 05.09.2018? Otóż wiąże się to ze zmianą art. 25 ww. Ustawy w taki sposób, iż „Dopuszczalny czas magazynowania odpadów z 3 lat skrócony jest do 1 roku”. Do tego czasu Kontrole nie były jeszcze tak ścisłe jak teraz, niższa była opłata marszałkowska za odpady i można było je magazynować przez 3 lata. Można było tymi kosztami manipulować, z czego często nie zdawali sobie sprawy nie tylko włodarze organizujący odpady na swoim terenie, ale także spółki komunalne zajmujące się odbiorem odpadów. W okresie od wejścia w życie ustawy o odpadach z dnia 14 grudnia 2012 roku, do końca 2017 roku opłata środowiskowa nazywana potocznie opłatą marszałkowską za składowanie odpadu o kodzie 20 03 01 (niesegregowane – zmieszane – odpady komunalne) wzrosła zaledwie o 10 zł i 11 groszy. W kolejnych jednak latach wysokość tej opłaty wynosi:
    – 2018: 140,00 zł
    – 2019: 170,00 zł
    – 2020: 270,00 zł
    Pierwszy wyraźny skok tej opłaty nastąpił w 2018 roku (o 19,24 zł), kolejny w 2019 (obecnie) to już skok o 30 zł, natomiast to, co czeka nas w 2020 roku to potężny skok opłaty o prawie 60% (100 zł) w stosunku do roku 2019. Oczywiście te dane nie dotyczą tych odbiorców odpadów komunalnych, którzy zaopatrzeni są w zakłady segregacji odpadów. Dla tego przypadku, opłacie podlegają tylko te odpady, które trafią na składowisko po procesie segregacji. Teraz można zrozumieć, dlaczego samorządy zaczynają urealniać opłaty za odbiór odpadów. Nie da się już dłużej dopłacać do gospodarki odpadami udając, że nic się nie dzieje. Praktycznie nie można było już tego robić od 2018 roku, a jednak… Dlaczego nie można? Otóż dlatego, że jak napisałem wcześniej, ustawa z dnia 20 lipca 2018 (o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw), która weszła w życie 5 września 2018 roku, zakończyła możliwość manipulowania kosztami magazynowania odpadów (wcześniej 3 lata, teraz tylko 1 rok) w celu zbilansowania się kosztów gospodarki odpadami.
    Jak wiadomo, tzw. opłata marszałkowska pobierana jest od samorządu za składowanie odpadów po procesie segregacji. Według danych spółki Green Management Group Sp. z o.o., dotyczy to aż 35 % wszystkich odpadów. Nie nadają się one do recyklingu, a po zneutralizowaniu trafiają na wysypisko. Do niedawna cena za tonę takiego odpadu wynosiła nieco ponad 20 zł. W tym roku jest to 170 zł, a w przyszłym roku będzie 270 zł. Znając te dane łatwo wyliczyć, jaka czeka nas dodatkowa opłata za złożenie na składowisku w Piotrowie I lub innym wybranym, około 35 % odpadów z ilości około 10 tys. ton wytworzonej w Gminie.

    Odpowiedz
    • 11/11/2019 o 08:41
      Permalink

      Gminy które wystąpiły z Selektu, dużo lepiej by sobie poradziły z wzrostem opłaty marszałkowskiej, gdyby nie pobierano od nich o100 zł więcej na bramie. To efekt ustawy z 2012 i WPGO, które skazywały gminy na jedną instalację, która poza kasowaniem na bramie, niewiele więcej oferowała.Obojętnie co kto myśli o wystąpieniu z Selektu, gminy powinny mieć swobodę w tym zakresie. Ustalanie różnych cen
      w warunkach monopolu, to duża przesada.Bardzo jestem ciekaw czy po uwolnieniu, Prezero utrzyma promocję dla Selektu.

      Odpowiedz
      • 11/11/2019 o 08:50
        Permalink

        karp@ – potwierdza się , że pisanie karpa jest prawdą !

        Odpowiedz
        • 11/11/2019 o 09:25
          Permalink

          Wydaje mi się, że ze względów politycznych MP gloryfikuje starą ustawę, a obśmiewa nową.
          Ja segregowałem na długo przed reformą śmieciową i jedyną zmianą, która mi ona przyniosła
          był wzrost cen. Ten wzrost był właściwie wpisany w ustawę, więc te dziwne rozwiązania pachniały korupcją na odległość. Ktoś stworzył śmieciowych niewolników XXI wieku i panów zwanych RIPOK-ami. W średniowieczu mieli lepszych legislatorów.Ktoś za Odrą musiał mieć przez lata niezły ubaw, że nasi posłowie i radni sejmiku oddali w jasyr swoich obywateli. 20 gmin nie było w stanie ruszyć głową i zbudować instalacji. Przechodził akurat Niemiec i wciśnięto mu częściowo-umarzalną pożyczkę z NFOŚGIW i łaskawie się zgodził panować nad segregującym dla niego polskim motłochem, pod warunkiem, że motłoch spłaci pożyczkę, zapłaci za pożar, który sobie wznieci w celu zmniejszenia objętości odpadów i da zarobić, bez ryzyka inwestycyjnego.
          Pytanie brzmi: Czy to my jesteśmy tak głupi, czy tylko wybieramy sobie głupich przedstawicieli?

          Odpowiedz
          • 11/11/2019 o 10:06
            Permalink

            Z tego co kiedyś czytałem wynika, że Zys prowadził przez lata bezskuteczną i z góry skazaną na niepowodzenie walkę o status RIPOK. Urodził się nie po tej stronie Odry co trzeba, więc NFOŚGIW nie był tak przychylny, a sejmik nie padł przed nim na kolana. Nie chcieli robić
            konkurencji swojemu Helmutowi. Teraz pewnie instalacje nie wyrosną jak grzyby po deszczu.
            ale jeśli państwo zadba o stworzenie tak cieplarnianych warunków, jak dla złodzieja Toensmeiera, to wyrosną.

          • 11/11/2019 o 11:03
            Permalink

            Za taki serwilizm musimy płacić wszyscy. Niestety takie przekonanie, że jesteśmy niemieckimi poddanymi, zeszło do samorządów. Kiedy czytałem mpzp dla Rohra uchwalony u was rok temu,
            to odnosiłem wrażenie że był pisany na kolanach. Nie było jeszcze transmisji, więc nie jestem w stanie stwierdzić, czy 16 radnych nie głosowało na kolanach. Ktoś tam zapomniał wpisać zakaz
            inwestycji mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, a zapisy dotyczące gospodarki wodno-ściekowej są śmieszne. Jak Rohr zechce to może skanalizować, jak Rohr będzie miał życzenie to może przestać walić ścieki do ziemi. Ewidentnie jest to akt prawa miejscowego pisany przez poddanych dla swego pana.

          • 11/11/2019 o 11:34
            Permalink

            Żeby było bardziej międzynarodowo, mpzp obowiązujący na terenie Stora Enso stworzyli poddani fińscy. Chyba obowiązuje tam jedyne w Polsce rozwiązanie, gdzie zbiornik na ścieki
            oznaczono jako WS-właściwy dla jezior. To prywatne jezioro zostało narysowane częściowo
            na działce należącej do Mosiny. Kiedy Polacy będą tak mili dla Polaków?
            Nic dziwnego, że te zakłady nie muszą podejmować żadnych wysiłków na rzecz ochrony środowiska. Zamiast tego wystarczy jakieś oświadczenie dyrektora zakładu, że podejmują.
            Napisał je mniej więcej w okresie, gdy odmówiono im wydania pozwolenia wodno-prawnego
            a zakład działał przez miesiąc nawet bez pozwolenia na wprowadzanie gazów i pyłów do środowiska. Przewodniczący KOŚ, która sprawdza urodę ogródków, wygłasza na sesjach deklaracje “dobrze że do nas przyszli”. Moim zdaniem niektórym z tej wdzięczności, że ktoś przyszedł, odbiera jasność myślenia i powoduje pomroczność jasną.

          • 11/11/2019 o 12:10
            Permalink

            Ciśnie się na usta pytanie dlaczego pozwolili na to prawnicy Wojewody, co do których pan radny Marciniak zasugerował, że są douczeni, a ja że nienachalnie i podważają zwykle pierdoły,
            a rzeczy istotne im umykają. Jest jednak możliwość kompromisu, bo jest taka możliwość, że są przeuczeni. Zupełnie jak ten wasz, który opiniował zarządzenie w sprawie powołania komisji mieszkaniowej.

          • 11/11/2019 o 13:56
            Permalink

            Niczego nie gloryfikuję panie karpiu. Stara ustawa dała podstawy do funkcjonowania systemu. Początek uśpił wszystkich, a jednym cwaniakom dał czas do umocnienia się na rynku, innym zaś do tworzenia systemu bez rynkowej kontroli. Jedni i drudzy wyszli na tym dobrze z wyjątkiem mieszkańców, którzy zostali nabici w plastikową butelkę. Ustawa z 2019 roku jest zaostrzeniem zapowiedzi zawartej w poprzedniczce, a dotyczącej wzrostu kosztów przetwarzania odpadów związanych z koniecznością uzyskania wysokich wskaźników recyklingu. Jednocześnie odebrała cwaniakom możliwość kombinowania odpadami zmagazynowanymi na potrzeby procesów dalszej segregacji. Możliwe, że całkiem dobrym rozwiązaniem byłaby “nakazówka”, skoro jakimś dziwnym trafem zawsze cwaniacy próbują wykiwać zwykłego obywatela. Nie ma znaczenia przy tym, czy kiwa Helmut, Pierre czy Piotr lub Paweł. Tam, gdzie łatwa i duża kasa, tam wielu chętnych do jej zawłaszczenia. Do tego dziwnie zbieżnym okazuje się, że marszałkowie odpowiedzialni za zgodne z prawem budowanie sprawnie działającego systemu, nagle dostają małpiego rozumu…

            Analizując rynek przetwarzania odpadów zapomnieliśmy o niemniej istotnym rynku odbioru odpadów, w tym tych odbieranych z terenów niezamieszkałych. Warto się temu przyjrzeć także w kontekście nowej ustawy i z myślą o małych i średnich firmach, które są wypierane z tego rynku przez monopolistów, którzy rozpoczęli walkę o rynek, by nie musieć w przyszłości prowadzić walki na rynku.

          • 11/11/2019 o 14:41
            Permalink

            Od 2013 roku twierdzę, że twórcy systemu musieli mieć duży kontakt z butelką, lub korupcją.
            Na dodatek sejmiki nałożyły limity i taki RIPOK w którymś momencie przestawał przyjmować.
            Dla odpadów pozostał tylko las. Mnie też nie robi różnicy czy w konia robi mnie Helmut czy Sasza, ale ustawiono to tak, że kiwającym był głównie Helmut. Kiedy wystartowały przetargi, był wymóg by wykonawca miał moce przerobowe w danym regionie. Z dnia na dzień, na terenie należącym do Selektu zarejestrowała się spółka z grupy Helmuta… Zastanawiałem się czy nie podyktował przypadkiem jakiemuś posłowi ustawy, a ten niedokładnie przetłumaczył na polski, bo niektóre zapisy były tak niemądre. Nową znam tylko w zarysie, ale kierunek wydaje się zachęcający i nie prowadzi do lasu.

      • 11/11/2019 o 13:26
        Permalink

        To tylko z pozoru wydaje się takie oczywiste. Obecnie przyczynami gwałtownych wzrostów cen odbioru odpadów zajmuje się UOKiK (szkoda, że nie robiono tego wcześniej). Okazuje się, że bywają i takie kwiatki, że w niektórych województwach takich jak dajmy na to mazowieckie brak jest aktualnego WPGO, a poprzedni nakładał zbyt małe limity przetwarzania odpadów, co skutkowało ostatecznie tym, iż powstało zbyt mało instalacji przetwórczych. Pytanie, czy to zaniedbanie, niechlujstwo oceny sytuacji, czy działanie świadome, by ograniczyć konkurencję… Pojawia się także kolejne pytanie, czy i w jakiej skali na terenie kraju oraz Wielkopolski taka sytuacja jeszcze ma miejsce. W każdym razie według UOKiK (dane z drugiej połowy tego roku) jest stosunkowo niska ilość instalacji przetwórczych, niska konkurencyjność w branży odbioru i przetwarzania odpadów, ciągły spadek liczby podmiotów biorących udział w przetargach na odbiór odpadów, wzrost kosztów składowania i przetwarzania odpadów, wzrost liczby surowców podlegających segregacji oraz wzrost opłaty środowiskowej. Oczywiście znakomita część wzrastających kosztów powiązana jest ze wzrostem cen energii oraz wzrostem płacy minimalnej. W efekcie tych zmian, w latach 2018 – 2019 60 % gmin podniosło stawki za odbiór odpadów. Fatalna sytuacja jest w woj. Mazowieckim, gdzie w Markach pod Warszawą ceny wzrosły o około 300 %. Oto kilka przykładów procentowego wzrostu cen za odbiór odpadów segregowanych:
        – gmina Marki: 294%
        – gmina Zielonka: 210%
        – gmina Tarnobrzeg: 177%
        – gmina Brańsk: 177%
        – gmina Inowrocław: 162%
        Zmiany doskonale widać na przykładzie Wałbrzycha. Miesięczna stawka opłaty za gospodarowanie odpadami ma wynieść tam do stycznia 2020 r. 27 zł na osobę. W tym roku jest to 12 zł. Jednak w przypadku braku segregacji ma być to już 54 zł od 1 osoby, teraz jest to 20 zł. Według UOKiK najwyższe ceny za wywóz śmieci obowiązują w gminach: Józefów, Marki i Otwock (32 zł za odpady segregowane i 65 lub 63 za niesegregowane). Najniższe stawki są w Białymstoku (5 i 11 zł) oraz Stalowej Woli (6 i 12 zł). Te ostatnie nadal niezwykle nierealne i mocno upolitycznione. Jak jest w Mosinie? O tym pisałem wcześniej. Jest możliwe utrzymanie opłat na rozsądnym poziomie 14 lub 15 złotych o ile spełnione zostaną podstawowe warunki naszej gospodarki odpadami. Podstawowy to objęcie opłatami wszystkich osób w gminie, które wytwarzają odpady. Możliwe, że należy zrezygnować z trybu zamówienia in house lub może należy rozważyć powrót do Selektu… A może uda się realizacja zadania samodzielnie, ale trzeba się ostro zabrać do pracy likwidując możliwie wszystkie błędy i zaniechania, popełnione do tej pory. Jedno jest pewne, nikt nie powinien płacić za sąsiada, który unika złożenia deklaracji zgodnej ze stanem faktycznym, ale i niedopuszczalne jest dopłacanie do systemu, który sam powinien się finansować.

        Odpowiedz
        • 11/11/2019 o 19:04
          Permalink

          No właśnie. Liczba złożonych deklaracji wzrosła znacząco, ale nie zostało to zestawione z liczbą nowych mieszkańców i nikt nie wie czy ściągalność wzrosła. Tak można sprawdzać funkcjonowanie systemu i nic nie sprawdzić. Za jakiś czas sprawdzę jak rezygnacja z degresywnej wpłynęła na ściągalność w Luboniu.

          Odpowiedz
  • 08/11/2019 o 10:11
    Permalink

    karp@ – jakoś tego naszego byłego zastępcy nie mogę odnaleźć w lubońskim urzędzie ?

    Odpowiedz
    • 08/11/2019 o 11:16
      Permalink

      To nie wasz były zastępca. U was pracował kiedyś w zagospodarowaniu przestrzennym.

      Odpowiedz
        • 08/11/2019 o 13:19
          Permalink

          Patrz pan jaki chytrus, nie chce się szukać.
          http://lubon.pl/contents/content/67/24
          Wtedy kiedy wprowadzali jedną z podwyżek, wypowiadał się na sesji na temat systemu odpadów.
          Trochę strach się bać powierzać odpady, bo było to na poziomie przeciętnego posiadacza kubła na odpady, ale może uzupełnił wiedzę. Trzeba mieć nadzieję.

          Odpowiedz
          • 09/11/2019 o 08:40
            Permalink

            karp@ – nie o tej osobie myślałem. Miałem na uwadze byłego zastępcę z Mosiny.

          • 13/11/2019 o 10:16
            Permalink

            Niech Wronki wybaczą, ale ja się cieszę.Znacznie spadło prawdopodobieństwo przejazdu osoby obok mojej działki. Kiedyś, po sfałszowaniu oświadczeń o posiadanym prawie, UG Dopiewo zbudował na niej ogródek z bramą. Zainwestowałem około 6.50 w kiepski łańcuch w Pajo i oznaczyłem teren jak każdy samiec. Kiedy pojechałem tam po roku, był przecięty i w związku z tym spytałem Prezesa ZUK Dopiewo, czy to on się nie bał. Ten mi na to, że nie ma z tym nic wspólnego. Uwierzyłem i napisałem” to pewnie ten dziki, który do Mosiny do roboty jeździ”.

          • 13/11/2019 o 10:49
            Permalink

            To że we Wronkach 31 jest większe niż 35, nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem.
            Widzę nawet pewien postęp w matematyce. Dużo wcześniej, obecna Przewodnicząca jednego z wydziałów WSA w Poznaniu potwierdziła w wyroku, że 90 jest mniejsze od 14 . Po takim okresie
            udzielono mi w Dopiewie informacji publicznej. Nie uwierzyłem i NSA też nie. Dzięki temu, że ta pani ma braki z podstawówki awansowała. Matematyka wielkopolska jest dziwna.

          • 13/11/2019 o 12:48
            Permalink

            Ja nawet jestem ździwiony że we Wronkach się dziwią. Kiedyś przyznawali dodatkowe punkty za pochodzenie, a teraz w konkursach za przynależność partyjną. Taki znak czasu i chichot historii.
            Niewykluczone że beneficjent załapał się na oba udogodnienia. W różnych miejscach, inne partie są jedynie słuszne.

          • 13/11/2019 o 15:38
            Permalink

            Dlaczego mam wrażenie że wszędzie gdzie A. to dym i niejasne zasady? Nawet we Wronkach już wkurzył pracowników i mieszkańców manipulanctwem. Ciekawe co tamtejszemu burmistrzowi zaoferował? no chyba że są z jednej gliny ulepieni. Jeszcze niech ściągnie panią wice prezes z PUKu w Mosinie do siebie i komplet tam będzie do wymyślania i tworzenia fikcyjnych sytuacji i historii.Osobiście mam wątpliwości jak tam długo się utrzyma w roli prezesa szybko go tam pozamiatają. Jak bedą zwlekać z tym zamiataniem to może się okazać ze już pózniej nie bedzie co zamiatać tylko sprzęt na złom wywozić i frustracja ludu taki to obraz

          • 13/11/2019 o 17:10
            Permalink

            Ja tę sytuację oceniam tak, że burmistrz Wronek wysyła komunikat do mieszkańców.
            Oni ponieśli spory wysiłek inwestycyjny, za zgodą burmistrza. W którymś momencie coś zaiskrzyło między nim a prezesem PK. Sukcesy z kanalizacją mają być burmistrza, który chce się odciąć od kosztów, które znajdują odzwierciedlenie w taryfach. Nowy prezes ma łatwiutkie zadanie, bo przekaz brzmi że ma zahamować inwestycje w PK. To jest do zrobienia, nawet bez ruszenia się ze Skórzewa. Jeśli w konkursie bierze udział 4 kandydatów, z których tylko jeden
            ma plecy w partii do której należy burmistrz, to rezultat nie jest trudny do przewidzenia.
            Ustawka nie była chyba najlepiej przygotowana.

  • 06/11/2019 o 19:58
    Permalink

    We Wronkach płacą za odpady 12.50 i wedle corocznych informacji system im się bilansuje.
    Chyba, że teraz dzięki przepływowi myśli i technologii nagle przestanie.

    Odpowiedz
    • 06/11/2019 o 21:19
      Permalink

      Wygląda na to, że zainteresowanie Wronkami zastąpi zainteresowanie Mosiną. Jedni odetchną, ale pewno będą i tacy, co się zmartwią.

      Odpowiedz
      • 06/11/2019 o 21:57
        Permalink

        Wronki cie zaskoczą, ale już wkrótce ktoś zaskoczy Wronki.
        Co do opłaty targowiskowej to wygląda na wytwór waszej myśli rodzimej, lub importowanej z Dopiewa. Gdzie indziej nie występuje w przyrodzie.Taki know-how jak skubnąć trochę kasy,która trafia gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie.
        https://www.youtube.com/watch?v=gLWmH0cQ0UA

        Odpowiedz
        • 06/11/2019 o 22:20
          Permalink

          Co do Wronek, to burmistrz Wieczór może się od nowego nabytku wiele nauczyć.
          Jeśli nie wie jak zbudować drogę,podając we wniosku o pozwolenie na budowę działki z innych dróg, to trafił na świetnego korepetytora.

          Odpowiedz
          • 06/11/2019 o 22:27
            Permalink

            Pisząc poprzedni komentarz myślałem o twoim karpiu zainteresowaniu Wronkami. To może się okazać twoja nowa pasja. Mosina bez prezesa przestanie cię interesować. Wiele na to wskazuje.

          • 06/11/2019 o 23:08
            Permalink

            Nie będę ukrywał, że będę śledził z zainteresowaniem, ile czasu tam zajmie wygenerowanie strat.Muszę odnowić kontakty z kolegami z wojska z okolic Wronek i poradzić by na swoich działkach założyli elektryczne pastuchy.W sumie jeśli Mosina wysłała do Wronek specjalistę od
            wod-kan, to Wronki mogłyby podesłać swego speca od odpadów.

          • 07/11/2019 o 10:53
            Permalink

            Karpiu, Ty Andriu doprowadzisz do zawalu. Musiał Ci dobrze wejść za skórę, podobnie jak u nas Springierowa przez 12 lat naraziła się wielu mieszkańcom. Ciągle trzeba po niej sprzątać i uzmysławiać inwestorom, że ich też obowiązuje Prawo Polskie.

          • 07/11/2019 o 11:07
            Permalink

            Jak tobie wlezie gamoń na działkę, opłotuje sobie ogródek, przeciągnie 2 rodzaje wodociągów
            i postawi studnię głębinową, sfałszuje oświadczenie o posiadanym prawie,i następnie każe swoim żołnierzom zrobić mpzp z zakazem zabudowy,to zrozumiesz.
            Ja zresztą swoją opinię ukształtowałem na wielu innych znanych mi przypadkach, które nie dotyczą mojego interesu. Jak może zrobić coś zgodnie z prawem lub niezgodnie, to zawsze wybierze to drugie. O skutkach opinia publiczna zwykle się nie dowiaduje, a kolejne samorządy dopłacają i milczą. To taki przypadek któremu opłaca się płacić, byle nie świadczył pracy.Nie miałbym nic przeciwko by burmistrz mu płaciła, żeby tylko nie przejeżdżał przez Luboń. Sama karma powoduje straty.

          • 07/11/2019 o 11:32
            Permalink

            @Halina Andrzej.s mi też za skórę zalazł jest jedną z trzech ludzi w Mosinie na których patrzeć niemoge i szlak mnie trafia i rozumiem karpia

          • 07/11/2019 o 17:28
            Permalink

            Dobrze, że na prezesa Amica S.A. nie wzięli, bo kuchenki miałyby palniki od spodu.

        • 06/11/2019 o 23:22
          Permalink

          @karp – Przeczytałam uważnie wszystkie Pana uwagi o naszej uchwale o opłacie targowej. Z wieloma z nich się zgadzam. Dziękuję za wnikliwe przeanalizowanie tego tematu.
          Najistotniejszą kwestia to pobór podwójnej opłaty – opłata targowa dla gminy i targowiskowa dla ZUK. W Regulaminie Targowiska jest mowa o podwójnej opłacie. Prawo jej ustalenia Rada przekazała administratorowi, czyli ZUK. Czy słusznie? Zwłaszcza, że prezes ZUK nie ujął dochodów z tego tytułu w sprawozdaniu z działalności w 2018 r. dostępnym w KRS. Nie wyliczył też kosztów prowadzenia targowiska. Rada nie może ocenić, czy ustalone opłaty są właściwe, czy nie.
          http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/uchwaly/uchwala_nr_400.pdf

          Odpowiedz
          • 07/11/2019 o 09:24
            Permalink

            Przywołana uchwała dot. Regulaminu nie została zakwestionowana przez organ nadzoru tj. Wojewodę. Uznaję ją zatem za zgodną z prawem. Opłatą targowiskową, ZUK pokrywa wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem i utrzymaniem Targowiska, m.in. oświetlenie, pobrana energia, pobór wody, odprowadzanie ścieków, sprzątanie, wywóz odpadów, opłata inkasentów. Rada dała w uchwale delegację do ustalania opłaty targowiskowej ZUK-owi i ten z niej korzysta. Czy powinien się z niej rozliczać, o tym uchwała nie wspomina. Inkaso w wysokości 5% to wynagrodzenie dla ZUK-u za zajmowaniem się Targowiskiem.
            Opłata Targowa jest corocznie uchwalana i również Wojewoda jej nie kwestionuje.
            Jeśli nie ma zmian, to czy powinna być podejmowana ?
            Warto spytać urzędowego prawnika, jak również i o rozliczanie się z opłaty targowiskowej.

          • 07/11/2019 o 09:34
            Permalink

            Moim zdaniem ZUK ma prawo do naliczania dodatkowych opłat, ale zgodnie z art.15.3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Rada niepotrzebnie “przyklepała”w Regulaminie możliwośc naliczania przez ZUK opłaty o sprzedaży. ZUK nalicza praktycznie za to samo(te same tytuły)
            co w uchwale o opłacie targowej i dlatego upieram się, że jest to nielegalna opłata targowa,
            a nazwa targowiskowa tego nie zmienia. Najlepszym dowodem na to jest tabelka dostępna
            na stronie ZUK, gdzie opłata targowa i targowiskowa są sumowane. To jest niezależne od korzystania z urządzeń targowiska. Niestety moim zdaniem, Rada przekroczyła swoje uprawnienia przekazując ZUK prawo naliczania opłaty od sprzedaży(§ 8.6 Regulaminu)
            i nałożyła obowiązek na kupców do zapłaty czegoś co nie wynika z żadnych przepisów ustawowych i jeszcze restrykcje.Ja nie odnoszę się do wysokości łącznych opłat i zakładam
            że są na właściwym poziomie. Gdyby opłata targowa została ustalona na poziomie wyższym,
            inkaso dla ZUK również, to przecież kupcy płaciliby tyle samo, a całość opłaty targowej musiałaby trafić do gminy. Teraz nie trafia, bo to co jest opłatą targową, nazwano targowiskową.

          • 07/11/2019 o 09:37
            Permalink

            Opłaty inne, niż te wynikające z ustawy są zgodne z prawem. Inną sprawą jest, czy są adekwatne do ponoszonych kosztów związanych z utrzymaniem targowiska. Był czas na zadanie stosownych pytań zarówno zarządowi spółki jak i Burmistrzowi.

          • 07/11/2019 o 09:43
            Permalink

            Uważam, że Radny Jan Marciniak wystarczająco wyjaśnił problem. Teraz sprawa jest w rękach Rady. Jeśli zechce wprowadzić zmiany, to je wprowadzi. Szczerze mówiąc, opłata targowa może zniknąć, ale nie znikną koszty utrzymania targowiska o czym dyskutujący powinni pamiętać. ,

          • 07/11/2019 o 09:56
            Permalink

            Panie Janie,
            Argument że nadzór Wojewody czegoś nie zakwestionował jest poniżej pasa.
            Widziałem już gorsze rzeczy, których nie zakwestionował. Za poprzedniego Wojewody nie zakwestionował też w Dopiewie zapisów Studium, gdzie wyznaczono tereny bez przeznaczenia.Przeznaczenie zostało dopiero ustalane planami miejscowymi, a niektórym stworzyło to okazję do znakomitych dili. Wolałbym żeby Wojewoda zatrudnił parę osób widzących. Na początku urzędowania obecnego, urzędnicy widzieli tylko uchwały w sprawie nazw ulic, bo szef zwracał na to szczególną uwagę. Proszę to raczej poddać to ocenie własnego rozumu. Proszę porównać zapisy Regulaminu i porównać je z zapisami art.15.3 ustawy o podatkach lokalnych. Jak kupuję 1 kg kiełbasy to płacę w kasie raz.
            Jak widzę tabelkę w której za kg kiełbasy są dwie ceny i się je dodaje, to trochę tak jakby zapłacić za 2 kg i wyjść ze sklepu z jednym. Nie można z tego samego tytułu naliczać podwójnych opłat i ZUK nie ma prawa (nawet jeśli przyznała mu Rada)naliczać danin publicznych. Może naliczać za konkretne rzeczy wymienione w art.15.3. Ktoś w ZUK nie błysnął umysłem i przekopiował sobie tytuły z uchwały RM Mosina w sprawie opłaty targowej i nalicza opłatę targową, która nie idzie przez budżet. Nie można zawsze domniemywać, że jak dzwoni ktoś i mówi, że jest wnuczkiem i potrzebuje 50 tys., że to wnuczek.

          • 07/11/2019 o 10:24
            Permalink

            MP, tym razem nie zrozumiałeś przekazu. Ja wcale nie wnikam w to czy ma być opłata targowa,
            czy nie i w jakiej wysokości.Twierdzę, że ZUK też pobiera opłatę targową, a nie opłatę za korzystanie z czegokolwiek. Jednak ma znaczenie czy samorząd robi coś zgodnie z prawem, czy z lewem. W tym przypadku tę samą kwotę od kupców można było naliczyć dobrze lub źle i wybrano drugą możliwość.
            Wrócę do ostatniej sesji. Burmistrz przedłożył RM projekt o wpprowadzeniu opłaty targowej, która już była wprowadzona i z niezmienionymi stawkami. Nie musiał wcale tego robić.
            Przyjmijmy jednak ryzykowne założenie, że jak to mówi “z szacunku dla Rady”.
            Podobnie z szacunku dla Rady poprosił radnych o wybór członków komisji mieszkaniowej, których wcześniej powołał przez telefon.
            Pojawia się projekt który przechodzi przez połowę UM Mosina i Komisję Budżetu.
            Zastanawiam czy to naprawdę tak trudno dopisać jedno zdanie”Zarządza się pobór w drodze inkasa”, o czym mówi ustawa? Jak już się tłucze po raz n-ty wprowadzanie tej samej opłaty, to nie można najpierw zarządzić poboru, potem wybrać inkasenta i ustalić sposób poboru?
            No ale nadzór nie zauważy…

          • 07/11/2019 o 10:30
            Permalink

            Nadzór właścicielski nad spółkami gminnymi jest mizerny. Świadczy o tym nierzetelność sprawozdań z działalności. Rada Nadzorcza ZUK nie sprawdziła sprawozdania pod względem kompletności danych finansowych, co z uwagi na wykazany deficyt było niezbędne. Zadowoliła się opowiadaniem o działalności. Burmistrz je przyjął i udzielił absolutorium Zarządowi.
            Moim zdaniem na prowadzeniu targowiska ZUK miał zysk, którego nie wykazał.

            http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/interpelacje_i_zapytania/zapytanie_209-2019_r..pdf

          • 07/11/2019 o 10:56
            Permalink

            Nadzór właścicielski jest jak potwór z Loch Ness. Wszyscy mówią, a nikt nie widział.
            Przykład z lubońskiego podwórka. Była jakiś czas temu afera związana z niegospodarnością w LOSIR. Prezes poleciał, ale RN została skwitowana przez Zgromadzenie.Niewiniątka.

          • 07/11/2019 o 11:38
            Permalink

            Powtórzę się w jeszcze jednej kwestii. Ta część opłaty ustalana przez ZUK jest ustalana na gębę.
            Nikt nie ma pewności, że wczoraj nie była inna i nie będzie inna jutro. Minimum przyzwoitości w spółce komunalnej to wydanie zarządzenia prezesa w tej sprawie, bo teraz być może ustala to informatyk.To jest takie obejście ustawy i teoretycznie jest możliwe ustalenie opłaty błędnie nazywanej targowiskową, na poziomie wyższym niż maksymalny poziom opłaty targowej wynikający z ustawy . Oczywiście w praktyce to mało prawdopodobne, bo natychmiast wymiotło by to kupców z targowiska.

          • 07/11/2019 o 11:40
            Permalink

            Panie karpiu, nie traktuj innych jak kretynów. Radny Jan Marciniak wszystko wyjaśnił, ja twierdzę, że nie naruszono prawa, a że można zrobić coś lepiej, to oczywiste i się z tym zgadzam. Takie pytanie jednak należy skierować do Rady, która mogła dokument skontestować. Wszak w Radzie zasiada 21 osób i jak mam prawo przypuszczać, wybrańców narodu mosińskiego, czyli jest to swego rodzaju elita.

          • 07/11/2019 o 12:20
            Permalink

            Kretynem na pewno nie jesteś, ale z umiejętnością czytania to już tak sobie. Jak będę chciał użyć słowa kretyn, to sam to zrobię, nie musisz mnie wyręczać.
            Szanuję opinię p. radnego Marciniaka i z większością się nawet zgadzam. Tym razem jednak nic nie wyjaśnił poza tym, że to przeszło jak masło przez nadzór. Czasami nawet karp się myli, a co dopiero nadzór. Kiedyś ktoś ustalił, że Słońce obraca się wokół Ziemi i przez wiele wieków żaden nadzór tego nie kwestionował. Pan Marciniak pisze o opłacie związanej z funkcjonowaniem targowiska i nazywa ją targowiskową. Ja twierdzę, że to opłata od sprzedaży(quasi podatek)i jest to de facto opłata targowa o czym sobie MP przeczyta w Regulaminie i cenniku na stronie ZUK, ale najpierw musi tam zajrzeć.
            Opłatę powinno się rozpoznawać po cechach , a nie po nazwach. Jeśli ktoś napisze skargę na burmistrza, w piśmie są krytyczne uwagi, to jest to skarga, nawet jeśli to słowo nie pada.
            Wskaż jedną cechę odróżniającą opłatę targową od targowiskowej, poza nazwą i wysokością stawki.

          • 07/11/2019 o 12:45
            Permalink

            Nawet p.Marciniak nie może być pewnym(a co dopiero karp), na co ZUK to przeznacza, bo się nie rozlicza. Po Mosinie krążą na ten temat różne opinie, w skrajnych przypadkach kwestionujące nawet to, że ZUK to przeznaczał na cokolwiek, a nie kto inny . Patrząc na zmienne wpływy z opłaty targowej, nie muszą być to opinie bezpodstawne.

          • 07/11/2019 o 13:04
            Permalink

            @karp
            Prawdą jest, że jest tutaj szereg wątpliwości, ale moim zdaniem prawo nie zostało złamane. Kwestionowanie organu nadzoru (Wojewoda) nie jest za bardzo na miejscu. Nie twierdzę, że i on może się pomylić. Założenie, że w Urzędzie Wojewódzkim pracują niedouczeni prawnicy jest niewłaściwe. Nie będę pisał komunałów, że obowiązkiem prawników Wojewody jest dokładne przeanalizowanie, pod kątem zgodności z prawem, uchwał rad. Co by nie powiedzieć, żyjemy w demokratycznym państwie prawnym i to w tej konkretnej sytuacji, nadzór Wojewody musi być bez zarzutu. Jeżeli i z tym jest problem mamy sądy administracyjne.
            Tocząca się dyskusja, a dotycząca opłaty targowej, targowiskowej, jest interesująca i niewątpliwie mobilizuje mnie do złożenia w tej kwestii interpelacji.

          • 07/11/2019 o 13:06
            Permalink

            Zdania nie zmieniam i dziwie się, że karp z góry zakłada, iż inni nie przeczytali tego, co karp już dawno zdołał wyszukać i przeczytać. To jednak inna bajka. Pan Marciniak w swojej wypowiedzi poświecił dużo miejsca na wyjaśnienie pojęcia opłaty targowiskowej (zwał, jak zwał) i ja z jego opinią się zgadzam. Skoro jest tyle zamieszania z targowiskiem, jego regulaminem i pobieraniem opłat, to najlepiej zrezygnować z opłaty targowej, a targowisko oddać w dzierżawę. Skończy się bezprzedmiotowa dyskusja, dzierżawca ustali własne zasady funkcjonowania targowiska oraz opłaty rezerwacyjne i te, związane z utrzymaniem i zyskami z działalności targowiska. Spokój będzie miała spółka komunalna i burmistrz, a Rada będzie mogła oddać się innym sprawom, np. poświęconym wyjazdom krajoznawczym burmistrza w towarzystwie pięknych pań, pracownic UM Mosina w poszukiwaniu natchnienia do zarządzania Gminą. Z punktu widzenia klientów targowiska z jednej i drugiej strony lady, ważna jest bieżąca korzyść, a na tę nikt w Mosinie i gminach ościennych (także w Poznaniu) do tej pory nie narzekał za wyjątkiem niejakiego pana Rycha, ale to także inna bajka.

          • 07/11/2019 o 14:12
            Permalink

            Na pewno różnimy się co tego, że nie można czegoś kwestionować. Przy tej różnicy już pozostaniemy. Opinie nadzoru Wojewody są podważane przez WSA, a te przez NSA.
            Nie uważam, że nie można krytykować kwalifikacji prawników. Nie na miejscu jest ich krytykowanie a jak wasz prawnik bierze publiczne pieniądze za przyklepywanie takich bzdur jak zarządzenie burmistrza w sprawie komisji mieszkaniowej, to jest to na miejscu?
            Powinien raczej przeznaczyć swoje uposażenie na dokarmienie tygrysów w poznańskim ZOO.
            Słyszałem, że burmistrz na pana pytanie powiedział, że zostanie zmienione, ale idzie coś niesporo.
            Ja od dawna uważam, że nadzór w Wielkopolsce jest szczególnie kiepski. Niektórym to umożliwia sprawniejsze wałkowanie. Dzięki temu w Dopiewie można było przyjąć 20 mpzp
            bez uzasadnienia i dołożyć je po sesji. Nigdy nie widziałem w Wielkopolsce rozstrzygnięcia nadzorczego mówiącego o przekroczeniu granic władztwa przekroczenia gminy. Poza Wielkopolską takie się zdarzają.
            W popularnych ostatnio Wronkach ktoś zamieścił mema z Romanem Wilhelmim w roli Dyzmy,
            a na dymkach “Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy”.
            Jak tak spojrzę na te wasze wykresy z wpływem z opłaty targowej, to przychodzi mi na myśl:
            “Nieważne kto ustala opłatę targową, w jakiej wysokości i jak ją nazywa. Ważne kto zbiera.”

          • 07/11/2019 o 14:42
            Permalink

            Ja nic nie poradzę na to, że widzę co widzę.
            Jeśli widzę coś takiego…to moja rada nie może być inna jak: zatrudnijcie sobie wreszcie prawnika.
            Dziecko w prawniczym przedszkolu wie, że w zarządzeniu powinien być przywołany jakiś przepis ustawy. Czy tego też nie można kwestionować, bo obowiązuje?
            Za takie głupoty ktoś pobiera publiczne pieniądze,także tych płacących 2 razy opłatę targową kupców.
            Ja uważam, że nawet siebie mogę krytykować.
            http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/rejestr-zarzadzen/zarzdzenia-2019/zarzdzenie-nr-mk.0050.123.2019-burmistrza-gminy-mosina-z-dnia-10-lipca-2019-r.-w-sprawie-powoania-komisji-mieszkaniowej.html

          • 07/11/2019 o 15:03
            Permalink

            @MP ciekawie zakończyłeś wypowiedz opowiedz co miałeś na myśli? (07/11/2019 o 13:06 ważna jest bieżąca korzyść, a na tę nikt w Mosinie i gminach ościennych (także w Poznaniu) do tej pory nie narzekał za wyjątkiem niejakiego pana Rycha, ale to także inna bajka) Jaka to bajeczka jest MP??? Z kąd MP wie że w okolicznych gminach czy w Poznaniu nikt nie narzekał? Czy MP wie jak funkcjonują targowiska? Jak wygląda system funkcjonowania targowiska? Jak działa logistyka na targowisku? Czy nz innych targowiskach są uczciwie zbierane pieniądze? MP wie coto jest handel miejscami? Można by dużo wymieniać. Jak dla mnie jak prezes spółki komunalnej który jest adminstratorem targowiska w imieniu UM i pobiera drugą opłatę jako adminstrator (zarządca) i to nie małe pieniądze i zataja wpływy i koszty utrzymania w EKRs rok po zmianie inakasenta na targowisku to można domniemać że jest coś tu grubo nie halo

          • 07/11/2019 o 15:08
            Permalink

            Karp może siebie krytykować i więcej powiem, to karpia niezbywalne prawo…

          • 07/11/2019 o 15:30
            Permalink

            Jak koszty za 2017 rok za adminstrowanie targowiskiem wyniosły Prawie 119000 PLN a przychód 130000 PLN to ja się nazywam Mikołaj.Przecież widać tu że coś jest mocno nie tak. Dlaczego ZUK zataił wpływy za 2018? Takiego kitu nawet 3 latek nie chwyci. Wyliczenia ile kosztuje utrzymanie strefy SPPN jaki jest koszt i zysk to też pic na wode

          • 07/11/2019 o 15:50
            Permalink

            Do zadań gminy należy zaspokajanie potrzeb wspólnoty. Waszemu burmistrzowi te słowa nie są obce, bo wspomnianym zarządzeniem zaspokoił niezaspokojoną dotąd potrzebę kilku radnych do powołania przez telefon. Nie mogło to mieć innego praktycznego znaczenia, bo w związku ze zmianą ustawy i zniknięciem pojęcia lokal socjalny, konieczna jest najpierw zmiana tej uchwały:
            http://bip.mosina.pl/bip/prawo/uchwaly-rady/kadencja-2006-2010/lx-sesja-rady-miejskiej-w-mosinie-27.05.2010.html?pid=3415
            Miałem się już nie znęcać nad tym wytworem bezmyśli prawniczej i nie wyrywać muchom nóżek, ale to wisi, obowiązuje i wpływa drażniąco na karpie.

          • 07/11/2019 o 17:25
            Permalink

            U nas na szczęście jeszcze przez telefon można zamówić pizzę, a nie powołać radnego.
            No i w przyrodzie mamy mniej Waldemarów. Niby odległość niewielka, ale są pewne różnice.

        • 07/11/2019 o 15:52
          Permalink

          Kiedyś mi ktoś powiedział że umieją liczyć i wiedzą jakie są stawki i koszty? Przemilczałem tą rozmowę, chodz wiedziałem że bajki mi do głowy wkładają

          Odpowiedz
          • 07/11/2019 o 17:23
            Permalink

            Chomiku, skoro wszystko wiesz, to po jakie licho Tobie rozmowa z kimkolwiek?

    • 07/11/2019 o 11:32
      Permalink

      Karpiu, czy można przypuszczać, że jak ANDRIU Z WOZA TO I KONIOM I NAM MOSINIAKOM BĘDZIE LŻEJ.?? Mam na myśli niższe zapewne opłaty za śmieci. Już nikt nie będzie burmistrza do niczego namawiał, jak to było z wyjściem z Selektu, a burmistrz będzie miał odwagę przyznać się do błędu.

      Odpowiedz
      • 07/11/2019 o 18:47
        Permalink

        Sam się na serio zastanawiam jak to możliwe, że we Wronkach to się bilansuje,o ile te dane są rzetelne.Nie wiem ile płacą na bramie. Wronki nigdy w Selekcie nie były i z niego nie wychodziły.
        Stówka różnicy na bramie, od gmin spoza Selektu, to nie w kij dmuchaj, ale chyba nawet to nie tłumaczy tak dużej straty Mosiny. W to że opłaty będą niższe, to nie wierz. Trzeba poczekać i zobaczyć
        jak wpłynie uwolnienie rynku i czy będą instalacje tańsze. Przyznam, że mam nadzieję że Luboń nie będzie woził do złodziei, którzy oszukują na bramie. U was nie podoba mi się to, że są 2 spółki o niezbadanych przepływach finansowych między sobą, bo to nieprzejrzyste, a jak prezes działa na korzyść jednej, to na niekorzyść drugiej.Przy tym nie musi się nawet przesiadać na inny fotel.

        Odpowiedz
        • 07/11/2019 o 19:14
          Permalink

          I to prawda karpiu skąd puk ma smieciarki lub inny tabor? Dzierzawi? Za jaką cenę?
          Mam wątpliwości czy to była cena rynkowa może to jest tak zuk wynajmuje pukiwi tabor za 1/4 ceny rynkowej i co widzę tu UOKiK

          Odpowiedz
          • 07/11/2019 o 20:29
            Permalink

            Nie znam szczegółach, ale widać po wynikach że ZUK na tym traci. To takie przelewanie z pustego w próżne. UOKIK jakość się nie sprawdza w postępowaniu w sprawie nadużywania pozycji dominującej Toensmeiera. Helmuta już nie ma a UOKIK prowadzi… i działa moim zdaniem tym przewlekłym prowadzeniem na niekorzyść konsumentów.

        • 07/11/2019 o 19:55
          Permalink

          W Luboniu nie dość, że stawki opłat za odbiór odpadów wzrosły w styczniu i kwietniu 2019, to jeszcze zrezygnowano ze stawki degresywnej o czym kiedyś pisał karp. Widać wyraźnie, że samorządy “picowały” rzeczywistość śmieciową przed ostatnimi wyborami, żeby przypodobać się wyborcom. Jednocześnie trwała licytowanie się na najniższe opłaty i najlepsze dla mieszkańca rozwiązania. Dzisiaj nie pierwszy raz okazuje się, że powiedzenie iż król jest nagi świetnie tutaj pasowało i nadal pasuje. Może Wronki jeszcze nie zreflektowały się, że niemal wszyscy wokół przyznają się do niedawnego picerstwa i zaczynają ujawniać prawdziwe koszty gospodarowania odpadami w swoich gminach? Przebudzenie może być bardzo bolesne. Wracając do Lubonia, ten sprytnie zrobił korektę w kwietniu. Zawsze to lepsze niż iść w zaparte, jak to ma miejsce w Mosinie. Może jednak jakiś niespełniony fotograf, albo inny szewc od dorabiania kluczy udowodni, że w Mosinie można pobierać opłatę za odpady na niezmienionym poziomie jeszcze przynajmniej jeden rok.

          Odpowiedz
          • 07/11/2019 o 20:39
            Permalink

            Zgadza się, że u nas było picowanie przedwyborcze.Miała być podwyżka od marca,ale zwróciłem uwagę jaśnie urzędującym prawnikom, by policzyli sobie na paluszkach 14 dni od publikacji przez Wojewodę i przesunęli. Ja coś czuję, że rezygnacja z degresywnej to błąd, który może skutkować ukrywaniem duszyczek. Fachowcy zresztą twierdzą, że od pewnej ilości osób w rodzinie, ilość wytworzonych odpadów przestaje rosnąć. Pozytywne jest to, że UM podejmuje działania w kierunku zmniejszenia ilości zielonych. Urząd wypożycza kompostowniki a do końca
            przyszłego roku wszystkie samorządy muszą wprowadzić zniżki dla tych którzy kompostują.
            Mam jeszcze taką uwagę formalną, że szewcy nie są od kluczy.

          • 07/11/2019 o 21:15
            Permalink

            U nas od kluczy, a raczej od kluczenia jest zastępca, który pracował kiedyś u was.
            Żeby nie było niedomówień. Nie myślcie nawet o powołaniu naszego szewca na prezesa, bo mamy ich mało.Ciągle oddajemy wam naszych fachowców, którzy robią ładne zdjęcia, a wy marudzicie i podesłaliście nam gadułę.

          • 07/11/2019 o 22:38
            Permalink

            Co do opłaty degresywnej, to też mam swoje przemyślenia, które podpowiadają, ze może nie być taka zła. Z cała pewnością jest prorodzinna. U nas szewcy albo szewce (jak kto woli) są od kluczy, a nawet od kluczenia. To kluczenie, to taka szewska pasja jest…

          • 08/11/2019 o 08:47
            Permalink

            U nas spółka komunalna przed wyborami została trochę wydrenowana, to ktoś pomyślał że będą szybkie pieniądze z likwidacji ulgi. One rzeczywiście są, ale to może być na krótką metę,
            bo ludzie mogą wpaść na pomysł by sami sobie zrobić ulgę i wykazać mniej osób.
            Jest jakaś karta Dużej rodziny, ale to nie to samo. Ja znoszę lepiej podwyżki niż niekompetencję
            i stąd ta akcja z przesunięciem podwyżki o miesiąc. Władza wymaga ode mnie bym płacił i segregował, a ja wymagam od władzy by umiała liczyć do 14.
            Póki co uznaję, że są uzasadnione. Kiedy dostrzegę, że to wynik rażącej niegospodarności to też z sytemu spaaadam w ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego.

          • 08/11/2019 o 09:48
            Permalink

            Ja uważam, że u nas władze zbyt późno i zbyt mało zdecydowanie wzięły się za likwidację podwójnych cen na bramie. Jak już się wzięły(zdaje się z pomocą Mosiny), to znowu UOKIK nawala. Nie wiem czy gminy domagały się od RIPOK kalkulacji cen, ale i tak ustawodawca dał plamę, bo jak instalacja się na to wypnie, to nic jej za to nie grozi.Byłoby ciekawe zobaczyć na papierze, jakie to czynniki sprawiają, że lubońskie śmieci w Piotrowie Pierwszym są cenniejsze o 100 zł niż te z Komornik.

  • 04/11/2019 o 16:02
    Permalink

    W Selekcie od początku przyszłego roku znikają worki, a obowiązkowe stają się pojemniki na bioodpady.
    Co ciekawe, na sztywno mają wpisane w ucpg instalację Prezero w Piotrowie Pierwszym. Bardzo jestem ciekaw czy Luboń też będzie tam woził, czy znajdzie coś tańszego.

    Odpowiedz
  • 30/10/2019 o 20:58
    Permalink

    Coś czuję, że gospodarka odpadami zacznie wam się bilansować. Choćby z radości.
    Jak mówi staropolskie przysłowie: Andrzej z woza, koniom lżej.
    Nowy prezes powinien się przyjrzeć przepływom finansowym.

    Odpowiedz
    • 30/10/2019 o 21:12
      Permalink

      dlaczego Rada po kontroli gospodarki odpadami nie wydała zaleceń pokontrolnych dla Burmistrza w drodze uchwały ? Wnioski Komisji Rewizyjnej są propozycjami dla Rady i w niczym nie wiążą Burmistrza.
      Zalecenia może Burmistrzowi wydawać tylko Rada. Komisja jest narzędziem kontrolnym Rady i nic więcej.Toż to samorządowy alfabet.
      Kolejną twarz na ostatniej sesji odkrył sołtys, radny i przewodniczący lepiej dla wsi i miasta czy tak jakoś, Waldemar z Czapur. Jako członek Komisji Rewizyjnej skrytykował sam siebie za to, że tak długo trwało sporządzanie raportu z kontroli. Zapachniało późnym Stalinem.

      Odpowiedz
      • 30/10/2019 o 21:18
        Permalink

        Może po zmianie prezesa ktoś się odważy skontrolować spółki, bo kontrola gospodarki odpadami, bez zajrzenia do spółek, to trochę taka zabawa w piaskownicy, bez piasku.
        Na tej stronie PK Wronki piszą, że Strażyński ” ma bogate doświadczenie nie tylko w branży wodno-kanalizacyjnej”. Takie jak każdy kto korzysta z kranu i WC.

        Odpowiedz
      • 30/10/2019 o 22:35
        Permalink

        Daj mi się nacieszyć, że Strażyński nie trafił do Lubonia.Ty sobie z naszych fotografów nie dworuj, bo zaraz zerknę w jego oświadczenie majątkowe i może przez przypadek wam się trafił
        chociaż jeden kumaty prezes,który potrafi je wypełnić. Nie jest jego winą, że zrobił ładne zdjęcie pierwszej damie.

        Odpowiedz
        • 30/10/2019 o 23:15
          Permalink

          Fotograf z Lubonia miał dokładnie takie samo doświadczenie w zarządzaniu spółkami komunalnymi jak Strażyński kiedy do was przyszedł. Może ma nieco mniejsze doświadczenie w generowaniu strat.Jakoś wtedy nie podnosiliście, że specjalista od naprawy telewizorów czarno-białych będzie się zajmował waszą gospodarką komunalną. We Wronkach kupili ściemę o specu od gospodarki wodno-ściekowej.
          Wrócę jeszcze do tych strat rocznych. Ja nie kwestionowałem tych kwot podawanych przez
          p.Kaptur czy p.Marciniaka. Ciekawi mnie to jak komisja to liczyła że zestawiając kwoty różniące się o 0.5 mln podała stratę ponad milion.

          Odpowiedz
          • 31/10/2019 o 08:40
            Permalink

            Co najmniej kilkadziesiąt tysięcy ze straty, to odpady kuchenne, a to już trudno bezpośrednio powiązać z wystąpieniem z Selektu. My tego nie mamy i żyjemy.

          • 31/10/2019 o 09:02
            Permalink

            Widocznie komisja działała w imieniu innego zleceniodawcy. W nieumiejętność członków komisji posługiwania się techniką liczenia na palcach nie wierzę, więc pozostaje tylko to pierwsze…

          • 31/10/2019 o 09:22
            Permalink

            Z całym szacunkiem, Luboń ma zdecydowanie łatwiej. Można by porównywać gospodarkę odpadami Lubonia do takowej miasta Mosina, gdyby to było możliwe. Gmina Mosina to całkowicie inna bajka. Wystarczy spojrzeć na mapę. Zbilansowanie finansów gospodarki odpadami Gminy Mosina jest wyzwaniem bardzo trudnym i głównie zależy od ilości złożonych deklaracji i rzetelności kontroli liczby mieszkańców zamieszkałych w gminie. Pytanie, czy zamówienia in- hause okazały się korzystne dla Mosiny. W dalszej kolejności jest wysokość opłat. Z pewnością w związku międzygminnym gminie tak trudnej jak Mosina byłoby łatwiej. Wskazuje na to skala deficytu.

          • 31/10/2019 o 10:29
            Permalink

            Każdorazowo gdy ktoś liczy gorzej ode mnie, jestem ździwiony.

          • 31/10/2019 o 10:53
            Permalink

            To prawda, Luboń jest zbity, ale różnicę nieco spłaszcza mniejsza odległość do RIPOK, w przypadku Mosiny. Nasi dawno temu mieli gdzieś ustawioną linię i dosegregywali.
            Nie wiem jak jest teraz.

          • 31/10/2019 o 17:01
            Permalink

            Przedsiębiorstwo komunalne we wronkach ma profesjonalną stronę internetową przejrzystą informującą o plikach COOKIES itd. Zgłoś awarie,rada nadzorcza,ooo facebook, nawet targowisko jest i moje zdziwienie numer telefonu do osoby udzielającej informacji,mapa targowiska. Jaki morał z tego? Nie napisze każdy sam porówna stronę PK-WRONKI I ZUKU-MOSINA będzie jasne przynajmniej na pierwszy strzał co jest przejrzyste a co nie.

          • 31/10/2019 o 17:06
            Permalink

            Morał jest taki, że kto podskoczy Chomikowi trafia do Wronek.

          • 31/10/2019 o 17:19
            Permalink

            Co ciekawe gmina mniejsza od Mosiny liczba mieszkańców około 20000 powierzchniowo też mniejsza zastanawiam sie dlaczego Mosina tak stoi ? ZUK Mosina sie nie rozwija gmina podobnie czy Burmistrzom byłym i obecnym nie zależy czy jest tu inny czynnik?

      • 30/10/2019 o 22:40
        Permalink

        Veto Cenzorze. Ten akurat radny powinien powtarzać mea culpa na każdej sesji. Był opoką rządów p.Springer w okresie w którym wałkarstwo kwitło. Ówczesna RM przyznała jej za to podwyżkę z mocą wsteczną. Podpisano Waldemar. Kiedy p.Pyza rozwijał szambiarstwo też Rejtanem się nie kładł.

        Odpowiedz
        • 30/10/2019 o 22:58
          Permalink

          karp@- co do podwyżki, to jak zapewnie wiesz, zadecydował …… pęcherz .

          Odpowiedz
          • 30/10/2019 o 23:21
            Permalink

            Coś mi tam świta, że radny Kasprowicz kiedyś coś pisał o jakimś pęcherzu.Ten ostatni mógł być też sprawcą przerwy przed głosowaniem w sprawie powołania spółki basenowej. Wychodzi na to, że pęcherz jest użytecznym narzędziem w polityce.

          • 31/10/2019 o 09:05
            Permalink

            Kiedyś modne było parcie na szkło, teraz na topie parcie na pęcherze, szczególnie niektórych radnych w Mosinie.

        • 31/10/2019 o 17:32
          Permalink

          @Karp Jak za kare bym dostał taką fuche to uszy trzęsły z radości, że spadam z tego bałaganu

          Odpowiedz
          • 31/10/2019 o 19:22
            Permalink

            On ma plecy partyjne jak drzwi od stodoły.Firma robi dobre wrażenie, jest rozkręcona.
            Zagoni do pracy tego konkurenta, który nie mając pleców, nie miał większych szans.
            Zawsze się ktoś znajdzie, kto robotę odwali, a AS będzie mógł o 15 odbierać defiladę swoich wojsk na sesji w Dopiewie. W tej branży będzie trudniej wygenerować straty, ale ja w niego wierzę, bo w tej kwestii nigdy mnie nie zawiódł. Wówczas burmistrz Wieczór dorzuci parę milionów, by udowodnić, że dokonał słusznego wyboru.

          • 02/11/2019 o 15:08
            Permalink

            Porównując oświadczenia majątkowe za prace Strażyńskiego i Zimnego to sobie we Wronkach krzywdy nie zrobi oświadczenie jasno pokazują, jak są prawdzie? Andrzejek idzie na gotowca spokój i luz poco się użerać.Co do pleców partyjnych jak drzwi od stodoły to @karp popłynąłeś. Jeśli myślisz żę znajdzie tam jeleniów którzy za niego będą odwalać prace to jeszcze bardziej popłynąłeś Polacy nie gęsi iż swój język mają żyjemy w 21 wieku każdy ma dostęp do internetu.

          • 02/11/2019 o 15:22
            Permalink

            Andrzejek trochę został zmanipulowany pani wiceprezes lubi mieszać w tym kierunku bym poszedł.Gdzie Strażyński tam p.Nowak. Tak się zaczął bajzel!!! Trudny będzie do ogarnięcia

          • 02/11/2019 o 15:30
            Permalink

            Chyba że andrzejek się chce odciąć od tego bajzlu.Idzie sam zacząć od nowa albo zabiera p.Nowak to współczuje we Wronkach. Chyba niewiedzą w co się pakowali

          • 02/11/2019 o 19:19
            Permalink

            Każdy ma dostęp do internetu? Władze Wronek niekoniecznie, bo piszą bzdury o doświadczeniu w branży wod-kan. Wieczór z PO, Strażyński z PO. Poprzednik poszedł na wicestarostę.

          • 03/11/2019 o 09:46
            Permalink

            Generalnie jednak jestem zadowolony. Im dalej od karpia, tym lepiej. Lepsza byłaby Australia, ale Wronki też niezgorsze. Szkodliwość społeczna będzie ograniczona. Nie będzie miał dostępu do cudzych działek. Wody też we Wronkach od razu nie zabraknie, to kwestia paru lat-musi mieć czas żeby wdrożyć swoje pomysły.

          • 03/11/2019 o 21:48
            Permalink

            Jaki prezes, taki konkurs. Już tam co nieco piszą o kulisach. Ktoś go nazwał na fejsie elegantem z Mosiny…Pewnie pani Springer też potrzebowała zaufanego partyjnego towarzysza.

    • 30/10/2019 o 22:03
      Permalink

      O ile dopasujemy wysokość opłat do realnych kosztów gospodarki odpadami. W Kaliszu dotychczasowe opłaty były wyższe zaledwie o 1 zł polski od obowiązujących stawek w Mosinie za odpady segregowane. Jak jest obecnie?
      https://kalisz.naszemiasto.pl/w-kaliszu-znacznie-wzrosna-oplaty-za-wywoz-smieci-radni/ar/c1-7289157
      “Zgodnie z przyjęta uchwałą, stawka opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi na nieruchomości w wysokości 23 złotych miesięcznie (dotychczas było to 14 złotych), jeżeli odpady komunalne są zbierane i odbierane w sposób selektywny. Z kolei o wiele wyższa stawka, bo wynosząca 40 złotych miesięcznie obowiązywać będzie za wywóz śmieci jeżeli nie będą one segregowane.”

      Odpowiedz
    • 30/10/2019 o 22:23
      Permalink

      Macie w Luboniu jeszcze jakieś rezerwy wśród fotografów? Na prezesów zarządu w mosińskich spółkach gminnych Burmistrz preferuje taką specjalizację zawodową. Widocznie dotychczasowy prezes ZUK-PUK’a nie odkrył w sobie tych umiejętności i postanowił wyprzedzić oczekiwania Burmistrza. Swoja drogą wielka szkoda, że Burmistrz do chwili obecnej nie uruchomił swego cudownego pomysłu na zbilansowanie gospodarki odpadami. Radni zapomnieli już o przyrzeczeniach Burmistrza składanych przed Wysoką Radą. Ciekawe, skąd taka amnezja… Wszyscy teraz rzucają się z podsuwaniem pomysłów na uratowanie chorego zapominając, kto taką deklarację (nie pierwszy raz) złożył przed Radnymi poprzedniej i obecnej kadencji. Pozwólmy wykazać się Burmistrzowi, bo sprawa jest prosta. Zmiana stawki na 18 lub 20 zł za odpady segregowane od osoby. Od tego należy zacząć…
      To, że system się nie bilansuje nie jest sprawą zarządu, ale wyłącznie ekonomi, wyrażonej poprzez liczby i formuły.

      Odpowiedz
      • 30/10/2019 o 22:31
        Permalink

        Daj mi się nacieszyć, że Strażyński nie trafił do Lubonia.Ty sobie z naszych fotografów nie dworuj, bo zaraz zerknę w jego oświadczenie majątkowe i może przez przypadek wam się trafił
        chociaż jeden kumaty prezes,który potrafi je wypełnić. Nie jest jego winą, że zrobił ładne zdjęcie pierwszej damie.

        Odpowiedz
  • 30/10/2019 o 18:42
    Permalink

    Wielokrotnie już sygnalizowałem, że cyfry to nie moja bajka. Jak jednak czytam że w roku 2018 ludzie wpłacili ok.5,3 mln za odpady a wydatki wyniosły 5.8 mln, to jakim cudem wam wychodzi ponad 1 mln deficytu?Mnie innej matematyki w podstawówce uczyli.

    Odpowiedz
    • 30/10/2019 o 19:25
      Permalink

      Każdemu, kto liczy straty, wychodzi co innego. Ja na podstawie sprawozdań z wykonania budżetu w 2017 i 2018 r. wyliczyłam, że w 2017 i 2018 różnica między wydatkami i dochodami to 1,6 mln zł (tabela powyżej). To są oficjalne koszty. W 2017 nie były doliczone koszty administracji. Koszty te zaczęliśmy już ponosić w II poł. 2016 r. – utworzenie stanowiska Kierownika Referatu Gospodarki Odpadami, usługi pocztowe – trzeba było dostarczyć deklaracje, indywidualne numery bankowe, gmina drukowała i kolportowała harmonogramy.
      W 2018 trzeba doliczyć straty PUK-u, koszty kontroli Straży Miejskiej, koszty egzekucji.
      Dla okrągłego rachunku można przyjąć, że deficyt rocznie to blisko 2 mln zł.

      Odpowiedz
          • 30/10/2019 o 20:30
            Permalink

            Co prawda uważam że za 233 kk powinni wysyłać do ZK, a nie do PK, ale azymut jest dobry.

        • 30/10/2019 o 20:20
          Permalink

          Ojców tego sukcesu było więcej, że wspomnę nieśmiało o Kierownika Referatu Gospodarki Odpadami i głównym animatorze pomysłu, ówczesnym Zastępcy Burmistrza Gminy. Jak widać, gdy okręt tonie, niechciani pasażerowie szybko go opuszczają. Czekamy na kolejnych.

          Odpowiedz
        • 04/11/2019 o 09:02
          Permalink

          Moim zdaniem są dwie przyczyny opuszczenia pokładu ZUK-u przez prezesa: trudna współpraca z burmistrzem i kiepska kondycja mosińskich spółek komunalnych. Naturalną rzeczą w tym przypadku wydaje się poszukiwanie bardziej przyjaznego środowiska do życia.
          Czekamy zatem na ogłoszenie konkursu na stanowisko prezesa/prezesów ZUK i PUK.

          Odpowiedz
          • 04/11/2019 o 10:39
            Permalink

            Niezwykle celna uwaga. Podstawą jest absolutnie zła współpraca z burmistrzem, który w sprawach działalności spółek komunalnych jest zupełnym neptykiem. Swego czasu podobno korzystał z dobrych rad pana Mariana Walnego czym nie omieszkał się chwalić, ale jak można się domyślać, tej lekcji w najmniejszym stopniu sobie nie przyswoił. Cokolwiek by nie mówić o dotychczasowym prezesie, nie można dziwić się podjętej przez niego decyzji. Burmistrz chciałby, żeby prezes zarządu brał na swoje barki odpowiedzialność za jego polityczne decyzje. Burmistrz sam nie przyzna się do pasma błędów, jakie popełnił jeszcze w poprzedniej kadencji. Zawsze szuka kozła ofiarnego, a raczej robi wszystko, by pozbywać się świadków popełnianych przez siebie błędów. Po trzech latach niepowodzeń programu bazującego na wyjściu z Selektu burmistrz nigdy nie przyznał, ze popełnił błąd. Teraz kiedy wiadomo, że to rzecz dla wszystkich oczywista rozgląda się wokół wskazując coraz to nowe osoby odpowiedzialne za jego własny pomysł. Nie dziwię się decyzji, jaką podjął prezes ZUK…

          • 04/11/2019 o 10:47
            Permalink

            Zniknie wreszcie ostatnia osoba z namaszczenia Springierowej. Może będzie lepiej.

          • 04/11/2019 o 10:51
            Permalink

            Ważne by prezes wyjechał, a dokumenty nie. Kiedy opuścił UG Dopiewo musiałem dokumentów które powinny tam być, szukać w innych instytucjach. Sekretarz jego następczyni potwierdził, że powinny być a nie ma. Jak znam życie trupy z szafy będą wyjmowane po cichu.
            W Dopiewie wystarczyło ich dla Dobrowolskiej, Napierały i pewnie jego następca będzie się borykał jeszcze z następstwami niektórych genialnych inaczej pomysłów.Oto jeden z nich:
            https://gloswielkopolski.pl/szli-na-reke-w-zamian-za-podarowane-grunty/ar/305687
            U was zdaje się płacił syndykowi SFM, wiedząc że teren na którym działał ZUK był objęty roszczeniami właścicieli. Nietrudno się domyślić, że Mosina za to zapłaciła podwójnie, ale na biednego nie trafiło.
            Politykę zamiatania pod dywan w samorządach dobrze oddaje piosenka:
            https://www.youtube.com/watch?v=m98MBACe1xk

          • 04/11/2019 o 11:11
            Permalink

            To kto w końcu genialnie zarządzał nieruchomościami: prezes czy burmistrz?
            Reklamy dłużnika na autobusach, nie uczą na kursach. Z tym trzeba się urodzić.
            Wasi burmistrzowie zdaniem laika przepłacali ZUK-owi za zarządzanie.
            Właściwie czynsz jest naliczany tylko po to, by ZUK mógł go pobierać. Jeszcze do tego dokładacie.

          • 04/11/2019 o 11:56
            Permalink

            No tak, koń Trojański pani Zofii zagościł u was długo.
            Ciekawy czeka na ogłoszenie konkursu. Jaki konkurs wygrał w 2010 roku Strażyński? Czy był to konkurs piękności?
            We Wronkach piszą, że RN początkowo lepiej oceniła kontrkandydata, ale później się poprawiła.
            Ponoć zasiadający w RN prawnik burmistrza źle zrozumiał oczekiwania szefa i zadawał trudne pytania i w rezultacie w następnym etapie już nie uczestniczył.Ile to się trzeba narobić, by coś wyglądało jak konkurs.

          • 04/11/2019 o 14:14
            Permalink

            ciekawy@ – po co konkurs. w Radzie Miejskiej jest tylu znawców tego fachu, że z wyborem prezesa nie powinno być problemu. Niech by jeden z drugim zmierzył się z problemem zamiast nieustannie kwękać i krytykować.

          • 04/11/2019 o 14:50
            Permalink

            Proszę tylko o niedrenowanie rynku lubońskiego z fachowców, jak to miało miejsce w przypadku
            MTBS.Mało to macie Waldemarów.

          • 04/11/2019 o 15:06
            Permalink

            Proponuję burmistrza na prezesa. Ta sama kasa, a znacznie mniej obowiązków. Wreszcie miałby szansę na urzeczywistnienie własnych planów uzdrowienia gospodarki odpadami w Gminie.

        • 04/11/2019 o 17:05
          Permalink

          Wronki,ale chyba nie chcecie go zwrócić?Towar macany staje się własnością macanta.
          Wstąpiła w karpia trwoga. Znowu będę musiał w nocy działki pilnować.

          Odpowiedz
          • 04/11/2019 o 17:17
            Permalink

            Wystąpcie o protokół tej RN bo to może być ciekawa lektura. Z jakiego papieru wynikało to doświadczenie w branży wod-kan.? Myślę, że jeśli ktoś się myje, to trochę za mało.
            Wielka szkoda, że nie padło pytanie o doświadczenie w fałszowaniu oświadczeń o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. No ale w końcu nie jest to specjalność PK.

          • 04/11/2019 o 19:34
            Permalink

            Możliwości są dwie:burmistrz Wieczór myśli o innej posadzie w następnej kadencji, lub zawiódł go instynkt samozachowawczy. Burmistrz Mosiny przyjęła tę chlubę powiatu do pracy i straciła władzę. PO go wzięła na członka, zaczęła nabierać wody i straciła władzę w kraju.
            To może być zmierzch Wieczora. Tak czy siak będą zmiany w RN PK. On nie lubi niesprawdzonych towarzyszy, którzy nie głosują poprawnie.

          • 04/11/2019 o 20:43
            Permalink

            KARPIU nie będzie ci nudno bez Andriu.???

            Wyspisz sie bo nie bedziesz musiał w nocy pilnować swojej działki.

          • 04/11/2019 o 21:29
            Permalink

            Z tym snem nie ma co przesadzać, bo on jest bardzo mobilny. Wronki, Jackowskiego w Poznaniu,
            Buk, Rokietnica. Trzeba pamiętać, że ma opanowaną bilokację, bo pracując w Mosinie, pracował jednocześnie w Rokietnicy. Faktem jest jednak, że Luboń będzie mniej narażony na przypadkowy przejazd persona non grata. W powiecie poznańskim dawno wykorzystał już limit wałków, a w nowym ma nowy limit. Nawet nie wiem jaki to powiat, ale pewnie ten który wydał pozwolenie na budowę zamku w Stobnicy. Tu jest klamra, bo budowniczy deweloper jest bardzo wspierany w gminie,gdzie cappo di tutti cappi jest ci on.

          • 04/11/2019 o 22:12
            Permalink

            A moze na miejsce Andriu Obrotny Rysiu. Zna zagadnienie jak własną kieszeń. a może i bardziej,

          • 04/11/2019 o 22:20
            Permalink

            No i zarządzanie targowiskiem w CV.To poważny argument.Burmistrz Mieloch z pewnością rozważy tę propozycję.

          • 04/11/2019 o 23:03
            Permalink

            Za kandydatem przemawia też fakt podwójnego wygrania castingu na członka komisji mieszkaniowej. Zarządzenie burmistrza wprawdzie trochę lewe, ale obiecał poprawić na prawe
            i 100 osób nad tym pracuje oraz uczony w prawie Sigismundo.

          • 05/11/2019 o 10:05
            Permalink

            Cała trudność w prezesowaniu w Mosinie polega na tym, że taki prezes nie wie czy o 10:00 ma być prezesem ZUK,PUK czy Napoleonem. Jaźń może się co najmniej rozdwoić.
            We Wronkach będzie łatwiej, bo literki też mogą mylić, ale PK i ZK można rozróżnić po bramie.
            Oczekiwania też nie są duże, bo tamtejszy burmistrz chce obniżenia opłat za wodę.
            Jeden telefon do prezesa ZUK Dopiewo, który co prawda też jest radnym powiatowym, ale stoi
            niżej w hierarchii grupy dopiewskiej i wniosek taryfowy gotowy. Co prezesowi szkodzi, jak kasy zabraknie to z publicznych dopłacą.

          • 05/11/2019 o 10:23
            Permalink

            Jednak w rankingu wygrywa moim zdaniem Obrotny Rysiu. Dyspozycyjny, blisko mieszka, zna problemy ZUK, PUK aż nadto. Nie pozwoli wynajmować pomieszczeń gminnych za friko, no i duża znajomość języków obcych , przemawia na jego korzyść . Minusem jest to, że też jako polityk wypłynął za czasów Springer i do końca był jej oddanym szermierzem. Jego mocną stroną jest fakt, ze zawsze jest na tak.

          • 05/11/2019 o 11:28
            Permalink

            Nie wiemy jednak czy ta kandydatura spodoba się Chomikowi.
            W sumie jeśli temu Rysiu postawiono zadanie obniżenia przychodów to wywiązał się znakomicie.
            Dzięki temu jego następca na targowisku mógł osiągnąć taki progres wyniku.

          • 05/11/2019 o 11:34
            Permalink

            U nas w Biedrze już nie ma komu wykładać towaru. Pewnie poszła pogłoska, że znowu będzie branka na prezesy u was.

          • 05/11/2019 o 16:29
            Permalink

            Skoro opłata Targowa jest co roku męczona to coś jest tu nie halo już nie wspomne że ZUK nakłada podobną opłatę o nazwie targowiskowa?Podobnej wartości biorąc pod uwagę system rezerwacji.W tedy bilans się prawie jest podobny. To gdzie ta kasa ucieka? podobno zuk wychodzi na zero?Umowa przewiduje że jeszcze 5% z opłaty wróci do ZUKu z opłaty targowej? Chciałbym wiedzieć jak Burmistrz ten dziwny system by wyjaśnił? Przepraszam Rysiu to pupil obecnego Burmistrza jak i byłych.

          • 05/11/2019 o 17:06
            Permalink

            Co do tej opłaty targowiskowej to nie jestem pewien co do legalności.
            Natomiast targowa jest z pewnością legalna, ale jak chce się zmienić stawki, to trzeba podjąć uchwałę o zmianie stawek opłaty targowej, a nie wprowadzać kolejny raz, wcześniej wprowadzoną opłatę. Z tego co pamiętam są to inne przepisy tej samej ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

          • 05/11/2019 o 19:01
            Permalink

            System rzeczywiście wydaje się dziwny. Jeśli już to ta targowiskowa mogłaby być wprowadzona na podstawie innej ustawy niż wskazano w Regulaminie.

          • 05/11/2019 o 22:07
            Permalink

            Ta opłata targowiskowa nie jest powiązana z korzystaniem z urządzeń targowiska.
            Wygląda to jakby gmina ustaliła swoją opłatę, a ZUK swoją.
            http://www.zukmosina.pl/dzial-uslug-komunalnych/targowisko/
            Nigdzie nie ma nic na piśmie co by potwierdzało wysokość tych opłat targowiskowych.
            Nawet zarządzenia prezesa spółki. Chyba Endrju miał wizję, sobie ustalił i mógł ją sobie z dnia na dzień zmieniać. Samorząd nie może pobierać haraczu i wysokość opłaty powinna wynikać z jakiegoś dokumentu.

          • 06/11/2019 o 08:40
            Permalink

            Dziś już nie mam wątpliwości, że ten system jest nieprawidłowy.
            Poziomy charakter tabelki i te same tytuły poboru opłaty wskazują, że ZUK pobiera nielegalną część opłaty targowej, którą dla zmylenia przeciwnika nazwano targowiskową. Nazwano psa wydrą.Zasadą jest że 100 % opłaty targowej powinna trafić do budżetu , a potem powinna nastąpić wypłata do ZUK za inkaso. W systemie mosińskim gmina udaje, że płaci ZUK-owi, bo 5 % to śmiech na sali. W zamian za to przymyka oko w jaki sposób ZUK organizuje sobie brakującą kasę. Pewnie ZUK udaje też że płaci inkasentowi i też jest gotów przymknąć oko.
            Ta nielegalna część opłaty targowej ustalana jest na gębę, bo nie ma nic na piśmie np.zarządzenia prezesa w tej sprawie.W rezultacie około 30 do 40 % opłaty targowej nie przechodzi przez budżet i nikt nie ma nad tym kontroli. Moim zdaniem powinno być tak, że jak
            kupiec płaci 100 to 100 powinno pójść do budżetu, z tego ZUK powinien dostać godziwe inkaso np.30 % i godziwie płacić inkasentowi. Opłata za korzystanie z urządzeń targowiska to według mnie inna para kaloszy,bo inne muszą być tytuły tych opłat. ZUK posłużył się takimi, które ustawodawca przyznał Radzie.

          • 06/11/2019 o 09:12
            Permalink

            Zarząd ZUK Mosina nie wykazuje zatrudnienia inkasenta na targowisku w oficjalnych dokumentach składanych na ręce burmistrza, RN i przesyłanych do KRS.
            Co więcej z Raportu o stanie gminy wynika, że pobór opłaty targowej i targowiskowej nie
            należy do zadań żadnego z działów ZUK. Pic na wodę i fotomontaż.Nie wiadomo więc kto za ten organizacyjny bajzel odpowiada, ani kto ustala wysokość opłat.

          • 06/11/2019 o 10:56
            Permalink

            W uchwałach wielu gmin pobierających opłatę targową w drodze inkasa są zapisy wynikające z przepisów ustawy-“Zarządza się pobór w drodze inkasa” i dopiero potem są
            zapisy kto pobiera i w jaki sposób. Z mosińskiej uchwały trzeba to wydedukować, że skoro ktoś pobiera, to pobór w drodze inkasa został zarządzony.
            https://wyry.pl/files/6115/5109/5477/Uchwala_w_sprawie_oplaty_targowej_na_2019_r..pdf
            http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/uchwaly/uchwala_119.pdf
            Art.15.3 Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych mówi wyraźnie że od handlujących można pobierać inne należności za “za korzystanie z urządzeń targowych oraz za inne usługi świadczone przez prowadzącego targowisko.”
            Tymczasem ZUK pobiera opłatę od sprzedaży, do czego nie ma uprawnień.
            Niestety Rada poprzedniej kadencji przyklepała to Regulaminem, gdzie wskazała że opłatę targowiskową(ukryta opłata targowa) pobiera się za każdy dzień sprzedaży.
            Nie ma żadnej różnicy między tymi opłatami, poza stawkami.

          • 06/11/2019 o 15:07
            Permalink

            Koniec wycieczki. Teraz przedstawiciele RM i burmistrzowie pomilczą w 13 językach, żałując za popełnione błędy. Ci ostatni za kompletny brak nadzoru nad spółkami.
            Wiem, bo u siebie też tak mam.

          • 06/11/2019 o 18:14
            Permalink

            Targowisko w Mosinie to czarna dziura na mapie gminy. Tak jak strefa SPPN niejasne zasady.Już nie wspomnę o gospodarce odpadami. Raczej warto spojrzeć w tym kierunku co się stało? jak do takiego bałaganu doszło i kto dopuscił? Brak wiedzy? układy? IDT?

    • 30/10/2019 o 19:36
      Permalink

      @karp
      Budżet – Rozdział Gospodarka odpadami( w zaokrągleniu):
      rok 2017 dochody – 3.580.000; wydatki – 5.196.000
      2018 dochody – 4.553.000; wydatki – 6.170.000
      2019 na chwilę obecną dochody – 4.988.000; wydatki – 7.123.000
      Budżety są publikowane na BIP-ie. Skąd zatem liczby 5,3 mln i 5,8 mln ?
      @Cenzor z Mysiej
      Przez te wszystkie lata razów mi nie szczędzono, i dobrze. A co do wypowiedzi na sesji @ Cenzor słyszał: “my wszyscy”.

      Odpowiedz
  • 18/10/2019 o 21:50
    Permalink

    Do Chomika – Mosina to stojąca, śmierdząca woda. Świat idzie do przodu, a tu żadnych zmian. Parkowanie na ul. Poznańskiej jest tego przykładem. Kasa Misiu, kasa. Ważne są wpływy z parkometru, a nie człowiek. Na rynku to samo. Samochody zaparkowane na przejściach dla pieszych. Radnych to nie interesuje. Burmistrza pewnie też. Szkoda, że odpowiednie służby się tym bezprawiem nie interesują. Jak na moje to cała strefa na Poznańskiej to nielegal, ale niech się mądrzejsi wypowiedzą.

    Odpowiedz
    • 20/10/2019 o 10:19
      Permalink

      Zaśmiecacie temat odpadów, ale tylko pozornie. Jest jakiś związek, bo jeśli strefa wygeneruje choć złotówkę zysku, to ta złotówka pójdzie do PUK i dopłaci do odpadów.
      Ja już wielokrotnie wyrażałem swój sceptycyzm na temat legalności tego czegoś co nazywacie strefą. Mnie się wydaje, że to się odbywa na tej zasadzie, że są chętni do pobierania opłat i są chętni do płacenia. Strefy są tworzone na drogach publicznych, które są zaliczone do kategorii dróg gminnych uchwałami Rad. Przypominam, że w Mosinie nawet żaden Waldemar nie znajdzie takiej uchwały. UM Mosina powołuje się na uchwałę WRN z czasów końca nieboszczki komuny.Jest to o tyle słabe, że w tej uchwale jest wszystko co było w komunie złego.
      Tam można znaleźć wszystko własność państwową,prywatną, wszystko w jednym garze,taki gulasz. Co ciekawe Mosina nigdy nie powoływała się na to badziewie, jako podstawę wpisu w księgach wieczystych, bo doskonale wiedziała że taki wniosek byłby odrzucony. Podstawą były decyzje Wojewody wydawane często kilkanaście lat później. Czy Mosina nie wypłacała odszodowań właścicielom działek , które uchwała WRN ponoć przenosiła na jej własność?
      Czy ktokolwiek ma pewność że w momencie utworzenia strefy, działki nią objęte stanowią potwierdzoną wpisem w kw własność?
      To zostało przegłosowane,a głosowania rządzą się takimi prawami, jak w przypadku powołania spółki basenowej. Produkuje się jakiś Waldemar, że woda ważniejsza od basenu i prosi o przerwę w celu przekonania go przez burmistrza, że jednak basen niż woda. Jest przerwa, jest zmiana zdania, jest dno.

      Odpowiedz
      • 20/10/2019 o 10:45
        Permalink

        Gdybym był zmuszony do parkowania w tej strefie i do płacenia, to bieganie z calówką czy miejsca są prawidłowo wyznaczone, byłoby ostatnie co bym zrobił.Raczej bym poprosił burmistrza o informację o to czy cały obszar strefy lub konkretne miejsce, w momencie utworzenia strefy było własnością Mosiny(wpis do kw) i co było podstawą do zaliczenia konkretnej ulicy do kategorii dróg gminnych. Nawet jeśli nie ma podstawy, to kasy raczej nikt nikomu nie zwróci jeśli kwitki nie są przechowywane w lodówce, bo albo ktoś je wyrzuca, albo szybko znikają z nich cyferki i chyba to jest podstawą działania tej strefy.
        Wracając do tematu głównego, to przed reformą miałem podpisaną umowę z firmą umowę i jeśli ta by się z niej nie wywiązała to mógłbym domagać się odszkodowania.
        W systemie obecnie obowiązującym mam tylko obowiązki, bez żadnych praw.
        Płacę i jak mi nie wywiozą przez tydzień, to można skierować pismo do gminy lub na Berdyczów i skutek będzie podobny.Trochę antycypuję, bo przez 30 lat nie wywieźli mi na czas tylko raz i przeprosili.

        Odpowiedz
        • 20/10/2019 o 11:36
          Permalink

          Pierwotnie miałem wrażenie, że ustawę pisali skorumpowani kretyni.
          Opierałem to na tym, że całą Polskę oddała we władanie RIPOK-ów, przeważnie zagranicznych, bo nasi kochani samorządowcy jakoś nie wpadli na pomysł, że zamiast spłacać pożyczkę Toensmeiera z NFOŚGiW, mogli sami zbudować instalację.
          20 polskich gmin nie było stać na zbudowanie instalacji, ale było stać na płacenie na bramie cen ustalonych przez monopolistę na bramie. Te zmiany o których czytam idą prawdopodobnie w lepszym kierunku, ale w dalszym ciągu jako płatnik wychodzę na frajera. Nie zapłacę kara. Jak się nazbiera chatę można zlicytować, ale tylko tym którzy się ujawnili w systemie. Jeśli nie będzie wywozu na czas, to kasa nałożona na wykonawcę, nigdy nie trafi dla mnie, ale do wspólnego wora. Nie tylko odpady są uprzedmiotowione, ale równie niemądrze są traktowani ci którzy segregują, kupują kosze by zapewnić instalacji strumień odpadów i nie mają w żaden sposób zagwarantowanego prawa do jakości usług .Jeśli gmina wzięła to na siebie, co przedtem nosiłem sam, to ustawa powinna przewidywać możliwość upustów cenowych dla tych którym nie wywożą tak jak trzeba. Jeśli u nas i u was wywożą dobrze i na czas, to nic nie musi trwać wiecznie.
          Kiedy gmina straci kontrolę nad kierownicą lub przekaże ją do związku który też nie ma pełnej kontroli, to niech oddaje kasy którzy rzetelnie zbierają i płacą.

          Odpowiedz
  • 16/10/2019 o 17:36
    Permalink

    Najnowsze zmiany nie weszły jeszcze w życie. Samorządy mają na dostosowanie prawa miejscowego 12 miesięcy. Dlaczego ludzie wyrzucają śmieci do lasu? Może nie złożyli deklaracji i nie płacą? Nic innego nie przychodzi mi do głowy…
    Nie da się zbilansować systemu bez drastycznej podwyżki opłat, a to droga, na którą nie zdecyduje się burmistrz i większość radnych, więc będziemy brnąć dalej w dopłaty z budżetu. Selekt nie jest zainteresowany powrotem Mosiny. Wyjście z Selektu jest błędem, którego moim zdaniem nie da się naprawić, błędem, który da się przeliczyć na złotówki. 3 lata = ok. 6 mln dopłaty z budżetu.

    Odpowiedz
    • 16/10/2019 o 18:03
      Permalink

      Zgadzam się z Pani stanowiskiem z wyjątkiem twierdzenia, że Selekt nie jest zainteresowany powrotem Mosiny. Może jest tak, jak Pani to ujęła, ale uważam, że warto rozpocząć rozmowę z Selektem na powyższy temat, póki jest jeszcze czas. Oczywiście nic za darmo, ale ważna jest kalkulacja długoterminowa takiego kroku. Jestem przekonany, że pozytywna decyzja Selektu jest możliwa, ale ewentualne koszty takiego powrotu “Syna marnotrawnego” powinien ponieść sam marnotrawca. Tak jak powiedziałem, w razie pozytywnego stanowiska, Gminie się to opłaci w rachunku długoterminowym. To zaś przełoży się na większe zadowolenie mieszkańców, co mogłoby także przyczynić się do lekkiego ocieplenia wizerunku Burmistrza w ich oczach. Na rynku uwolnionym od przypisu do RIPOK’ów, mogłoby się to opłacić także spółkom komunalnym tym bardziej, że Burmistrz nie zmuszałby ich do brania na siebie części kosztów jego własnej nieudolności. Do tego jednak potrzebny jest zarządca z jajami, który potrafi przyznać się do błędu. Z tym jak mniemam na razie mamy kłopot…

      Odpowiedz
      • 16/10/2019 o 19:58
        Permalink

        Nie sądzę, by przed zmianami można dopłacać, ale to się działo np. u nas i u was.
        U was to wygląda jakby część dopłat była ukryta poprzez dofinansowanie PUK przez ZUK.
        W Selekcie w różnych gminach różnie wygląda zadowolenie z obsługi przez firmy wyłonione w przetargach. W Dopiewie śmieci często stoją kilka dni, na spółkę nakładane są kary, które trafiają do związku, spółka ledwo piszczy, a jakości to nie poprawia. Ja jestem bardzo ciekaw nowych przetargów.Selekt już nie będzie raczej mógł liczyć też na lewą kasę od RIPOK za haracz ściągany od gmin spoza związku. Tak czy siak w tę reformę wpisano już w 2013 ciągły wzrost cen. Bez opłaty produktowej, to się zawali, bo ze wzrostem cen może spaść ściągalność. Konkurencja między instalacjami może coś dać, ale nie zrównoważy galopującej opłaty marszałkowskiej. Tu rząd powinien trochę spuścić z tonu.

        Odpowiedz
  • 16/10/2019 o 12:51
    Permalink

    Segregują w czapurskich lasach. Czasami się zastanawiam co dała ta “nowa” ustawa, wręcz jestem skłonny powiedzieć, że nic, a nawet jest gorzej….

    Odpowiedz
  • 16/10/2019 o 12:45
    Permalink

    Skoro dopłaty Gminy do prowadzonej samodzielnie gospodarki odpadami są “niekwalifikowane”, to dlaczego Burmistrz z takim uporem brnie w stronę, która może zakończyć się katastrofą? Nie ma już możliwości odzyskania poniesionych strat, system się nie zbilansował, a do dzisiaj Burmistrz nie przedstawił sposobu na uzdrowienie tej sytuacji, mimo że niejednokrotnie obiecał to Radzie. Nadchodzące zmiany są sygnałem ostatecznym do przyznania się do błędu i podjęcia decyzji o powrocie do Związku Międzygminnego SELEKT. Wiem, że taka decyzja musi boleć, ale nie widzę innej możliwości nawet po zniesieniu regionalizacji. Nie mamy własnej kompostowni, potencjalne RIPOK’i i tak generują koszty, ceny na RIPOK’ach mocno się urynkowią. Nie da się też w nieskończoność ukrywać strat w spółce komunalnej. Szybko licząc można przyjąć, że czeka nas podwyżka opłaty rzędu co najmniej 5 zł na osobę, jeśli poważnie myślimy o pełnym zbilansowaniu kosztów. Nie liczmy na to, że popłyną poważne pieniądze ze sprzedaży surowców wtórnych, bądź z wprowadzenia innych odpadów do ponownego użytku. W ogólnym bilansie prędzej należy spodziewać się związanych z tym kosztów, niż przychodów zdolnych do ich kompensowania. Każdy dzień stracony przez Burmistrza na “pochylanie się” nad sprawą, przybliża tylko widmo katastrofy rodzimej gospodarki odpadami.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.