Odpady. Miało być eldorado, a są kłopoty.

O tym, że wyjście z Selektu było nieprzemyślaną i jak szybko się okazało błędną decyzją, przekonaliśmy się już w pierwszych miesiącach 2017 r.
Gmina miała to zrobić taniej i lepiej.  Z oszczędności na śmieciach miały być pieniądze na inne cele.
Tak informował radnych i mieszkańców zastępca burmistrza Przemysław Mieloch.
Wyszło inaczej. Do gospodarki odpadami dołożyliśmy w 2017 r. ok. 1,8 mln zł. W tym roku dołożymy ok. 3 mln zł.

Niektórzy mieli nadzieję, że to chwilowy kryzys, ale czas najwyższy spojrzeć prawdzie w oczy. Zostaliśmy z odpadami sami, angażujemy w to wielu urzędników, mamy potężny deficyt.

W sierpniowym numerze Czasu Dopiewa orędownik wyjścia gminy Mosina z Selektu prezes ZUK i PUK, Andrzej Strażyński w artykule Załamanie śmieciowego eldorado stwierdza:

Gmina Dopiewo należy do związku Selekt, więc nie pozostanie sama na placu boju z surowcami wyprodukowanymi przez mieszkańców. Niewesoło mają natomiast te Gminy, które z Selektu wystąpiły, jak Tarnowo Podgórne, Rokietnica, Mosina, Luboń.

 

68 Komentarze

    • Najlepiej wspiąć się na wieżę widokową i w mosinie i pociągnąć dobrze nosem na cztery strony świata.
      Tylko uwaga, można zaciągnąć fetorek z Lubonia i okolic Czapur (miały jakiś śmierdzący związek z Lubantą…). I tutaj jak przyjęte na tej stronie, kolejna łamigłówka! Nie jest do końca pewne co śmierdzi w Luboniu, czy jest to fetor gnojówki czy może odpowiada zań Luvena…

      Są tacy,którzy twierdzą, że:
      “Tak już jest!
      Gabi (niezweryfikowany), czw., 16/08/2018 – 09:22 – (xx.11.xx.65)
      Jak sięgam pamięcią to w Luboniu śmierdziaoł ,śmierdzi i będzie śmierdzieć!Taka uroda tego miejsca!Podobnie jest w Policach gdzie mieszka mój brat! i też są zakłady chemiczne.”

      Źródło:
      http://e-lubon.pl/news/2018-08-13/drazliwy-zapach-w-miescie-list-do-redakcji-14757

  1. Proponując wyjście z Selektu, zastępca burmistrza popełnił błąd polegający na tym, że nie uwzględnił on realnych kosztów funkcjonowania nowego systemu. Nie posiadał żadnej wiedzy na temat kształtowania się kosztów gospodarki odpadami w Selekcie, uwierzył w ogromne zyski Selektu i wywiódł stąd, że część tych zysków przechwyci gmina na pokrycie kosztów In House. Nie przewidział, że w tym czasie pod naciskiem niechętnych podwyżkom wójtów i burmistrzów, Selekt walczy z wizją powstającego deficytu, ukrywając jego symptomy i próbując poprawić sobie dochody, poprzez wynegocjowanie korzystnych cen zarówno z Toensmeierem, jak i w nowych przetargach z firmami odbierającymi śmieci. Z tych zabiegów oczywiście niewiele wyszło, a na horyzoncie pojawiły się nowe, drakońskie stawki opłat środowiskowych, o czym wszyscy, także pan Mieloch uprzejmi byli zapomnieć. Zapewne także nikt nie popatrzył realnie na to, co jeszcze zmieni się z nowymi stawkami, a przecież zmienić miało się wiele, między innymi struktura zmiany stawek w procesach segregacji i przetwarzania odpadów na instalacjach, w tym także w Piotrowie Pierwszym. Grzech zaniechania powzięcia tej wiedzy dotyczył absolutnie wszystkich, poza zarządem Selektu, a szczególnie władzami Toensmeiera, którym zależało jedynie na windowaniu cen na RIPOK’u, by uzyskać korzystną cenę dla własnej firmy, wystawianej po ciuchu do sprzedaży. Zapewne do dzisiaj burmistrzowie i wójtowie reprezentujący gminy członkowskie ZM Selekt nie bardzo orientują się w tym całym bałaganie śmieciowym. Wszak lata świetlne Selekt robił za nich wszystko, więc nie musieli nabywać umiejętności zarządzania własną gospodarką odpadami. Gdy zapaliły się w ich głowach czerwone lampki, było już zbyt późno. Nikt na rok, ba nawet niemal dwa lata przed wyborami nie chciał myśleć o urealnieniu stawek za śmieci. Nikt nie chciał stracić na swej atrakcyjności przed wyborcami…
    Tak więc wszyscy bez wyjątku wpakowali się we własne sidła nie wyłączając pana Mielocha. Rozpoczął się okres ukrywania faktycznego kosztu funkcjonowania gospodarek śmieciowych w Selekcie i gminach, które opuściły Selekt. Gmina Mosina jako jedyna podawała faktyczne koszty związane z In Housem, co wywołało ogólny niepokój wśród części radnych. Nikt nie chciał przyjąć za prawdziwym fakt, że pokazywanie opłat pobieranych przez Selekt na początku 2017 roku jako wzorcowych dla regionu jest błędem.
    Niemal na dwa lata przed wyborami nikt nie chciał urealnienia stawek choćby po to, by system zaczął się finansowo domykać. Liczył się wyłącznie wygląd kandydata tuż przed i w wyborach samorządowych, które jak wiadomo mogły mieć miejsce jeszcze przed 2018 rokiem.

      • W obecnym czasie, kiedy trwają prace nad nowelizacją prawa w obszarze odpadów, zarówno opcja wyjścia jak i pozostania w związku może być błędna.

        https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nowa-ustawa-smieciowa-wyzsze-kary-segregacja,200,0,2414792.html

        Jedno jest pewne, powrót do związku może wreszcie nauczyć nas tego, czym jest związek, jak działa i jakie może (ale nie musi) dać korzyści swojemu członkowi. Niezależnie od tego, powrót do związku daje włodarzom “święty spokój” w kwestiach śmieciowych, bo za te odpowiedzialny staje się związek. Czy w nowych warunkach będzie się to opłacało gminie? Na pięć minut przed wyborami, kiedy stoły wyborcze uginają się od kiełbasy wyborczej, zapewne nikt nie będzie chciał stawiać tez w tej sferze. Jest prawdopodobne, że korzystając z efektu skali związki dobrze wypełnią te zadania, ale czy gminy będą zadowolone z ich usług? Dzisiaj takie dywagacje są bezcelowe, gdyż pod wyborczym błotem trudno będzie dostrzec efekty jakiegokolwiek działania w tej dziedzinie…

      • Mosina przytomnie wysłała do Selektu swojego człowieka i on rozwali go od środka. Jeżeli utrzyma poziom z tych decyzji środowiskowych, to możecie byc o to spokojni.Że też u nas nikt o koniu trojańskim nie pomyślał.
        Po telewizorze chodzi jakiś pomysł zrównania opłat w całym kraju na poziomie 10 zł. Zupełnie sobie tego nie wyobrażam, ale póki nikt tego nie rozwinie,to nie krytykuję. Dla mnie to byłaby podwyżka, dla was obniżka. Może zrobią coś z tymi opłatami środowiskowymi,bo tu pałka została przegięta.

  2. Naiwność i niedojrzałość, to właśnie Drogi Łukaszu jest infantylizm.Radny nie jest od tego, aby bezkrytycznie przyjmować wszystko, co mówi z-ca burmistrza, tym bardziej, ze sprawa dotyczył strategicznej decyzji.
    @Cenzor z Mysiej – będziemy śpiewać jedną i drugą piosenkę:)

    • Gdyby wrócić do genezy wyjścia z Selektu, jak wyglądała procedura opiniowania uchwały przez komisje i Radę, to wielkiej dyskusji nie było. Omawiała to komisja budżetu dwa dni przed sesją. Potem było tylko coś mówione na sesji i głosowanie. Głosy były policzone. Jakikolwiek opór był nawet bezcelowy. Tego typu strategia stawiania Rady pod ścianą przez P Mielocha i J. Rysia była powszechna w tej kadencji. Nawet p. Prezes Selektu mówiła, której pytałem, co o wyjściu myśli, powiedziała, że możemy spróbować, po roku się okaże. No i okazało się- 1,8 mln w plecy, rok 2018 deficyt zaplanowany to około 3 mln.

      • Szanowny Panie Łukaszu, infantylny radny Gminy Mosina, Sołtysie Dymaczewa Nowego, Redaktorze Faktów Mosińsko- Puszczykowskich i reporterze TTVI Mosina.

        Skoro Pana Mentor J.M. nazwał Pana infantylnym to proponuję ustalić co kierowało radnymi gmin: Rokietnica, Tarnowo Podgórne i miasta Lubonia że podjęli decyzje o wyjściu z SELEKTU ? Czy tam też zasiadają ludzie o umyśle przedszkolaka ?

        Jak mi donoszą kumple z SB, SELEKT zaczyna się finansowo chwiać.

        Z cenzorskim pozdrowieniem

        • Szanowny Cenzorze, gospodarka śmieciowa to sprawa polityczna. Pamiętasz jak mówił w prasie swojego czasu Przemysław Mieloch o samodzielnej gospodarce śmieciowej. Sami zrobimy to taniej i lepiej, będą dodatkowe pieniądze na inwestycje. Powiedział to oczywiście dla poklasku motywowanego polityczną kalkulacją. No i przeliczył się, wszyscy się przeliczyli, którzy opuścili Selekt z politycznych względów. Jeśli zaś chodzi o Luboń, to guru Przemysława Mielocha p. Walny- “reformator” także wyprowadził Luboń z Selektu. Miał zrobić audyt+ reformę naszego urzędu zaraz po wyborach. Zaczął i nie skończył. Rokietnica była i jest pod wpływem talentów naszego prezesa ZUK Andrzeja Strażyńskiego. Zasiadał tam w gminnych spółkach, także w tej śmieciowej. Problemy Selektu? być może. Jak sam zauważyłeś, Selekt opuściło kilka dużych gmin. Niewątpliwie przełożyło się to na jakieś zachwianie systemu. Niewątpliwie duży może więcej i taniej, ma też silniejszą pozycję negocjacyjną w relacjach z właścicielem RIPOK’a. Ja tak to widzę.

          • Duży mógł wziąc pożyczkę z NFOSGiW i sam sobie zbudowac instalację. Przez wiele lat opinia publiczna myślała, że RIPOK należy do zwiąku, bo też dla ściemy nazwał się Selekt.
            Wolał jednak dac zarobic Toensmeierowi i zadbał by ten nie musiał miec bio-kompostowni i składowiska. Duży zadbał by spółka zależna Toensmeiera mogła się zarejestrowac na terenie należącym do związku.
            Duży bardzo zadbał by her Helmut nie płacił dużo za grunt.
            Selekt na kolanach ma taką samę pozycję negocjacyjną jak wasze władze w sprawie ekranów z Rohrem. Ten jak dostaje wszystko i to z pogwałceniem polskiego prawa, to pokazuje środkowy palec.
            Czy trzeba negocjowac z Helmutem takie same ceny jak dla członków ZM?
            Łajza nadużywa pozycji dominującej i tyle. UOKIK a później odszkodowania to właściwa droga. Było zresztą zapowiadane jakieś wspólne działanie władz Lubonia i Mosiny, ale pewnie kalesony się zatrzęsły.Pozycja klęcząca nie sprzyja żadnym negocjacjom.
            Natomiast mogę zarekomendowac jej zajęcie przy konfesjonale, tym osobom, które w marcu tak badzo chciały zrobic dobrze Rohrowi, że nie zauważyły(lub nie chciały), że w tekscie mpzp Rzym, a w uzasadnieniu Krym.

            • Helmuty miały i mają niższe ceny dla gmin związku. Ci którzy opuszczali Selekt na pewno brali to pod uwagę.

              • Ja nie biorę pod uwagę, że jestem obywatelem drugiej kategorii we własnym kraju.Jestem u siebie.
                Ja segreguję dla Helmuta odpady , bo mnie w to wrobili i mam już w tym taką wprawę,że rzucam puszką do kosza za 3 punkty.
                Sprawdzę co zrobiła z tym Burmistrz Machalska i jeśli nic, to mojego głosu na pewno nie dostanie. Helmutowi zapewniono pozycję monopolisty, ale UOKIK jest od tego, żeby go trzymac w ryzach.
                Wrócę jeszcze do kwestii nauczania w sprawach śmieciowych.
                Ja myślę, że wasze władze mogły trafic gorzej jeśli chodzi o nauczyciela. Czasy takie, że jak uczeń wyjmie zaświadzczenie o dyskalkulii, to nauczyciel nie podskoczy. Strach natomiast pytac kto był korepetytorem w sprawie wydawania decyzji środowiskowych.Po przejrzeniu kilku z czasów p.Springer jestem przekonany, że to nie był nikt z naszych czyli homo sapiens.
                Natomiast decyzje Burmistrza Rysia są podobno w Fort Knox.

            • Jednak Karpiu słabo jesteś wtajemniczony. Jak podają karpie z innego grajdołka, nie tylko poszło pismo do UOKIK od wymienionych przez ciebie gmin, ale tenże raczył potwierdzić, że pismo odebrał i, że rozpoczyna się sprawie przyglądać. Widocznie w Luboniu na ten temat sza… Dlaczego?

              • Nasz RIPOK nie powstał na bazie ustawy śmieciowej. Jak ze śmieciami radzą sobie gminne spółki widzimy na przykładzie gmin, które opuściły Selekt.

                • Każda z gmin, które opuściły selekt funkcjonuje w innych warunkach. Podobnie jest ze spółkami, obsługującymi gminne systemy zagospodarowania odpadów. Warto je krótko omówić i porównać, Panie Radny… Proszę rozwinąć wypowiedź wypełniając ją merytoryczną treścią.

              • Pewnie Burmistrz Machalska nie chciała suwerena karpia denerwowac tematem przed wyborami i dlatego też karp płaci poniżej 10 zł.
                Tajnos agentos Mosiny w Selekcie to skarb. Trzy gminy wam zazdroszczą. Wystarczy śpiocha aktywowac telefonicznie-612826303 i podac hasło:demolka.

                • Ja info o skierowaniu sprawy do UOKIK odbieram bardzo pozytywnie. To powinno zostac raczej nagłośnione ,niż ukrywane.
                  Nie będzie RIPOK pluł nam w twarz i starych tapczanów podpalał!

                • Okazuje się jednak, że postawa Selektu do Ripok-a też się zmieniła. Z dokumentów ZM Selekt wynika, że związek sugerował zawyżanie cen na bramie. Helmut podobno wliczył sobie do cen olbrzymie koszty likwidacji awarii. Ja myślę, że chodzi o pożar. Trochę Helmuta ustawiła sugerując, że może stracic pozycję mnopolisty. W WPGO mają byc zmiany i może powstac nowa instalacja, regionem ma byc województwo.
                  Natomiast zaległości Selektu w ściąganiu opłat to już od początku ponad 16 mln.

              • Jest jednak geszeft między Selektem a RIPOK-iem, który mi się bardzo nie podoba. Selekt dostaje 5% opłaty za odpady segregowane przyjęte na RIPOK spoza związku. Jeśli chodzi o odpady z gmin,które wystąpiły z Selektu, to byłby to skandal.
                Zawyżanie cen przez RIPOK w celu podłączenia Selektu do kroplówki-tak to widzę. Wpływy Selektu z tego tytułu zaplanowano
                na 1154520 zł.

                • Dowiedziałem się dziś, że władze Lubonia to złodziejstwo na 5% procent zauważyły i że zawiadomienie do UOKIK to obejmuje.
                  Selekt i Ripok dzielą się kasą za moją puszkę od piwa, które muszę kupic, następnie zadac sobie trud wypicia, zgnieśc, wrzucic do właściwego kosza, wyjąc z kosza worek, zawiązac,wystawic przed bramę i zapłacic za wywóz. Komuś się pod tym stalowym hełmem coś poprzewracało..
                  Jeszcze mi się fryc bawi zapałkami w moim kraju i zmiejsza objętośc gabarytów za pomocą ognia…

                • Nawet jeśli jestem poza ZM Selekt, to jeśli związek ma kłopoty i potrzebuje mojej puszki od piwa, to niech poprosi i ją dostanie. Kraśc nie trzeba.

              • RIPOK z Bielska Białej stosuje podobne praktyki, czyli preferencje dla gmin związkowych. Sprawa trafiła do UOKiK. Ten Nałożył karę. RIPOK się odwołał do sądu. Najpierw 1 instancja, potem druga instancja i tak kilka lat zleci RIPOK z Bielska i ten z Piotrowa powstały i rozpoczęły działalność przed wejściem ustawy śmieciowej. Są to prywatne firmy, nie systemowe. Spodziewam się wyroku na korzyść RIPOKA. A dlaczego w Luboniu nie mówi się o lipcowej skardze do UOKiK? Z przyczyn politycznych. Podobnie jak w Mosinie, z chwilą wyjścia była wiadomo, że Selekt prowadzi taka politykę cenowa, że faworyzuje gminy założycieli związku.

                • Ja odwrotnie. Spodziewam się decyzji na niekorzyśc RIPOKA.
                  Wydaje mi się, że już po decyzji można spodziewac się zaprzestania praktyki, bo to moja puszka, a nie Selektu.
                  Chyba już wtedy gminy mogą wystąpic do sądu powszechnego i
                  zażądac zwrotu tego co ukradzione. Kto wyrządził szkodę, powinien ją naprawic. RIPOK to nie firma działająca w warunkach rynkowych. Zapewniono mu monopolistyczną pozycję, strumień odpadów i to bez konieczności spełnienia warunków (składowisko). Co do tego o braku nagłośnienia, to się zgadzam. To, że zaczął działac przed reformą, to w/g mnie nie ma znaczenia.Ja nie mam wiedzy czy od Lubonia od razu pobierano wyższe opłaty. Ceny na bramie to jedno.
                  Nie znajduję żadnego uzasadnienia by Selekt osiągał dochód 1.2 mln za odpady spoza związku. Jeśli to za odpady z 4 gmin, to każda z nich jest walona w rogi na 300 tys. Tu 300. tam 300 i się uzbiera.

                • Nie wiem czy dobrze pamiętam, że Mosina nie ma uchwały w sprawie odbioru z niezamieszkanych? Coś mi się wydaje, że Przewodnicząca to podnosiła. Jak tak, to pewnie tu też trochę kasy ucieka. Przeleciałem wzrokiem projekt noweli ustawy.
                  Ma byc przymus ogarnięcia niezamieszkanych przez gminy.
                  Na wniosek gminy RIPOK będzie miał obowiązek przedstawienia kalkulacji cen.(7 dni) Trudniej będzie Helmutowi wkalkulowac pożar do cen na bramie.

                • Jeszcze dodam, że ceny na bramie to nie opad atmosferyczny,
                  który trzeba zaakceptowac. Jeżeli macie taką wolę to wracajcie do Selektu. Dzisiaj jednak jesteście poza nim. Jak Helmut przeczyta, że Mosina zaakceptuje każdą cenę, to zrobi dla was wyższą stawkę niż dla 3 pozostałych. Takiej tezy nie da się obronic, bo Prezes Lew-Pilarska, która płaci mniej na bramie, zarzuca Helmutowu zawyżanie cen.i

        • Do Cenzora. Człowieku nie porównuje Lubonia z Mosiną w temacie śmieci bo porównujesz nowoczesną fabrykę do komunistycznego PGR. W Luboniu od lat ich odpowiednik ZUK był kierowany sprawnie i w przemyślany sposób. Każda śmieciarka została zakupiona nowa i utrzymywana w należytym stanie technicznym w serwisach. Każda załoga ma dwie samochody bo nikt sobie nie pozwoli na bezproduktywne wycieczki na wysypiska . No i jest to miasto o zwartej zabudowie, dużej ilości bloków, a co z tym związane koszt obsługi mieszkańca jest całkowicie inny. Niema co porównywać choć niema gwarancji że też dadzą radę ponieważ Prezes się zmienił i nie wiadomo czy będzie równie sprawnie zarządzał śmieciowym biznesem. Proponuję porównać Komunikację Lubonia z Mosiną. Nowoczesne autobusy które dojeżdżają do Mosiny vs nasze dziwaczne złomy. Żyjemy tu i teraz w Mosinie i decyzja o wyjściu z Selektu powinna być poprzedzona dokładną analizą sił na zamiary.

          • Jako mieszkaniec Lubonia mam jedno zastrzeżenie.Przez 30 lat Kom-Lubowi przytrafiła się jedna wpadka. W tym roku nastąpiła u mnie raz obsuwa z nieodebraniem w terminie, ale przyjąłem przeprosiny i się już nie dąsam.

              • Kilka razy było tu pdkreślane,że Burmistrz Mieloch był pod wpływem Mariana Walnego. Musiał opuścic jednak jakąś lekcję.
                Kiedy p. Walny był u nas to podkreślał, że wyjście i to co po nim może się udac tylko w przypadku, gdy spółka będzie trzymana krótko za twarz. Macie nad swoją jakąś kontrolę? Czy to nie czasem spółka podesłała panią prawnik do urzędu, tak by miec nad nim kontrolę?Akcent optymistyczny jest taki,że w obecnej kampanii nie musicie wydawac U nas w Dopiewie i dlatego deficyt będzie 3 mln, a nie 3.2.

          • @Za Barwą
            Trzeba mieć w sobie wiele niechęci dla zrozumienia spraw podstawowych. Luboń, praktycznie miasto, albo obszar z niewielka ilością terenów rolniczych i liczbą ludności powyżej 30 tys podobnie jak Mosina. Obszar Mosiny jest jednak rozleglejszy i stanowi 12,5 krotność obszaru Lubonia. Już to zestawienie powinno dać Tobie do myślenia w kwestiach chociażby obsługi odbioru odpadów w jednej i drugiej gminie. zapewne tego nie liczyłeś, dlatego te porównania nowoczesnej fabryki do komunistycznego PGR-u. Gdyby Mosina miała obszar Lubonia, wówczas niejeden zjadliwy Mosiniak napisałby dokładnie to samo co Ty, tylko odwrotnie, pisząc o Luboniu jak o komunistycznym PGR. Zapewne Mosina uczy się gospodarki śmieciowej tak samo, jak kiedyś Luboń za czasów p. Walnego. Mosina i Luboń działają w nieco innych systemach, na zdecydowanie różnej powierzchni gmin i przy pewnej różnicy doświadczeń, które mimo wszystko błyskawicznie się zacierają. Proponuję cierpliwość, poczekajmy do końca grudnia, a najlepiej do końca 1-go kwartału 2019 roku.
            Wtedy wszystko stanie się jasne i jak sądzę, wielu prelegentów nabierze wody w usta, a wielu zmieni niepostrzeżenie zdanie.
            Proponuję mieć na oku szczególnie tych drugich…

      • Tak sobie panowie pitu,pitu. Wyjście z Selektu ma byc wytłumaczeniem dla straty na poziomie 3 baniek? Wyjście i in house to nie są słowa synonimy.
        Ani wyjście, ani in house nie podpisały umowy, która spowodowała koniecznośc zakupu przez was brązowych koszy.Takie postawienie sprawy to przyzwolenie dla nieudolności i wszystkiego złego co się zdarzyło po wystąpieniu.
        Czy z wystąpieniem musi się wiązac spadek ściągalności? Nawet nie może, bo gmina jest bliżej i ma bardziej rozbudowany aparat. Czy chociaż radnym przedstawiono informację co się na te 3 miliony ma składac? Czy paliwo w Mosinie po 10 zł? Pracownicy PUK zarabiają 200 tyś .rocznie? W wypożyczenia
        z ZUK wkalkulowano wybory?Czy mieszkańcy ukrywający się przed władzą są gorsi od władzy, która ukrywa lewe decyzje środowiskowe przez 15 lat przed mieszkańcami i pozbawia wszystkich praw obywatelskich?
        Jak sobie zajrzałem do głosowania z marca w sprawie ustawinego mpzp, który stanowił przygrywkę do wydania niezgodnej z prawem decyzji środowiskowej to jestem pewien, że można przegłosowac wszystko. Mieliście w Radzie obecnej kadencji 16 szabelek, które zawsze mogą przegłosowac wejście, wyjście i nawet zajście w ciążę.

  3. Gdybyście nie mieli innych kandydatów, to proponuję panią Basię.
    Nawet jeśli sobie pomyślę, że ją ktoś zrzucił na spadochronie, głównie po to by mnie bez zaatakowała bez powodu. Przyznała przynajmniej,że nie ogarnia kwestii środowiskowych.Ja to doceniam i dostrzegam jej wyższośc nad waszymi władzami.
    Wybór pani Basi zagwarantuje wam, że decyzje środowiskowe nadal będą wydawane na pałę, ale będziecie mieli tego świadomośc.Jest pyskata, mnie odmówiła przyjęcia ustawy, to może odmówi też Pawlakowi i ten już nie będzie miał tak łatwo, że zakazy w mpzp są tylko w uzasadnieniu i tak naprawdę nie obowiązują.
    Może wtedy jegomośc zrozumie, że trzeba zbudowac ekrany akustyczne dla pani babci, bo nie jest ona uchodźcą, mieszka we własnym kraju i hałas jej szkodzi.

  4. Burmistrz powinien być realistą, a nie żyć marzeniami o swojej wielkości. Filantropem można być za swoje pieniążki, społeczne należy wydawać starannie i skutecznie. Wyjście z Selektu, budowa Basenu, wymiana chodników na rynku – to filantropia która ma podnieść swoje ego za nasze pieniążki. Niema nic wspólnego z ekonomią.

    Zacznijmy od tego że ZUK technicznie nie był przygotowany do tego zadania i dalej nie jest. Wyrzuca tylko kolejne pieniążki na zakupy sprzętu którego inni się pozbywają. W konsekwencji jest to słabe obecnie muzeum motoryzacji którego koszty sponsorujemy. To że do śmieci dopłacamy to tylko mała część strat gminy. Ciekawe jest natomiast gdyby powołać rzeczoznawcę PZM jaka wartość majątku ruchomego ZUK/PUK by była. Naszego majątku, mieszkańców tej Gminy.

  5. Zdaje sńę, że to nie Chińczycy poinformowali u was radnych na miesiąc przed wystąpieniem, że trzeba tworzyc nową spółkę. Gdyby u nas p.Marian Walny powiedział surprise, to radni by go zjedli. W butach.
    Natomiast jeśli jest prawdą, że Niemiec czegoś nie chce odbierac, to trzeba zrzucic przed bramą.Z wieżyczki raczej strzelac nie będą.
    Psim obowiązkiem RIPOKA jest odbieranie, bo po to jest. Z tym utworzeniem RIPOK
    to śliska sprawa, bo przecież on do dziś nie spełnia wymgów.Bio-kompostowni nie
    było i pewnie do dziś zielone sobie podróżują na nasz koszt po Wielkopolsce.
    Niedawno przeczytałem, że nie ma też składowiska i oni muszą to gdzieś wozic i
    za to płacic. Na końcu i tak my zapłacimy.Zdaje się, że sejmik o tym decydował.
    W śliską łapkę było brane jak 2X2 to 4.
    Psim ob

    • No i błysnęła Basia zwana panią, choc trzeba było na to nieco długo czekac.
      Jaki bilans, jakie ogórki? Komputery się czasem formatują i to się nazywa złośliwośc rzeczy martwych. Dokumenty wykazują nagłą tendencję do wyjazdu, jak w Dopiewie w roku 2014. Zresztą w związku z przepływami między spółkami, wypożyczeniami ludzi i sprzętu, nawet taki demon intelektu jak pani Basia się w tym nie połapie.

  6. Czy ktoś kto wydał decyzje o wyjściu z Selelktu odpowie za to czy sprawa jak to w Mosince zostanie zamieciona pod dywan. Dobrze że niedługo wybory i społeczeństwo zadecyduje kto powinien odejść. To co dzieje się przez 4 lata w gminie to wielkie mataczenie na każdym kroku.

    • Za zamieszanie związane z wyjściem z SELEKTU odpowie …. burmistrz nowej kadencji Przemysław M. Do roboty w charakterze burmistrza nikt się specjalnie nie garnie bo to psia robota. Mało płacą, czas nienormowany, wszyscy mają pretensje i krytykują no bo władze trzeba krytykować. Za te marne 10 tys zł ktoś kto ma kwalifikacje i umiejętności nie będzie się takiej fuchy podejmował. A więc pozostają ci co chcą być burmistrzem.Wpadka z Selektem to małe piwo. Ważne że będzie w Mosinie pływalnia. I ta pływalnią nowy burmistrz wypłynie. Z tego co do mnie dochodzi Przemysław M. nie będzie miał większej konkurencji. Niektóre Komitety nie wystawią wogóle kandydatów na burmistrza co w mojej ocenie świadczy o ich wyjątkowej słabości. Myślę, że gdyby w szranki stanął z Przemysławem Jan Marciniak, to mógłby – wykorzystując zawirowania śmieciowe – w tej rywalizacji zwyciężyć. Jak mi donosi do Czapur kumpel z Mosiny, Jan Marciniak zawiesił buty na kołku i żyje wspomnieniami. Tak więc będą wybory w których nie będzie wyboru. Czołem !

      • Jan Marciniak, to przebrzmiała płyta. Ma wiedzę, ale też ma wiele za uszami o czym wielu woli dzisiaj zapomnieć. Ponadto, zbyt wiele razy przegrał, a takie doświadczenie strasznie osłabia psychikę człowieka. Musiałby mieć gwarancję dobrego wsparcia na czas kadencji, bez czego nie wytrzyma presji obecnych wymogów. Kto jednak chciałby nadstawiać tyłka dla pensji tak skancerowanych przez prezesa… Jest i inna strona medalu. Jeden człowiek w imię prawa może skutecznie sparaliżować lub osłabić pracę nie tylko burmistrza, ale i rady (patrz obecna kadencja). Fajnie jest być tym jednym, ale niefajnie być od niego w dużej mierze zależnym. To odwrócenie sytuacji może być dla niektórych bardzo ciekawym i przykrym zarazem doświadczeniem.
        Z Selektem jeszcze nie wiadomo jak to będzie. Oczy ludzi otworzą się po wyborach, a konkretnie najpóźniej do lutego 2019. Burmistrzowie i wójtowie, którzy rozpoczną nową kadencję powinni już dzisiaj poważnie pomyśleć o rekonstrukcji budżetu pod kątem potrzeb gospodarki śmieciowej. Już dzisiaj można obstawiać na kwoty minimum 18 zł od duszy. Wiosną 2019 okaże się w jaki sposób ukrywano straty na przełomie kadencji. Póki co, można cieszyć się sukcesem z podwyżek do 13 zeta…

        • Czy ma coś Jan Marciniak za uszami to nie wiem. Z pozostałą treścią Pani wypowiedzi całkowicie się zgadzam. Ze śmieciami będą coraz większe problemy i będziemy coraz więcej płacić. Tak, można się cieszyć z podwyżki do 13 zł. Niedawno w ogródkach przydomowych rosła fasola i ziemniaki. Dzisiaj rośnie tam trawa którą trzeba wywieźć do Rumianka. Jedni wystawiają kontener a inni stos worków. Powinien być jakiś limit odpadów zielonych. Ja mam finansować zachcianki sąsiada który ma morgę trawy ? Jak chce mieć tyle trawy to niech płaci na nadwyżkę powyżej limitu.

        • Chciałem odpowiedzieć pani Basi pod jej postem, ale jak widać zamieszczany jest tutaj. Pani Basiu, przebrzmiałą płytą się nie czuję, a psychikę mam wyśmienitą.

  7. W Luboniu od odpadów jest facet, który zna się na odpadach. Dlaczego chcecie wymagac od kogoś kto naprawiał telewizory czarno-białe by znał się na odpadach?
    Mosina też nie jest sama. Ma sklonowanego Strażyńskiego na 2 fotelach.
    Kwestia wyjścia z Selektu nie jest taka zero-jedynkowa, bo tam już mają sporo ponad 6 mln nieściągniętych należności. Natomiast nawet laik jak ja widzi koszmarne błędy przy wystąpieniu. Moim zdaniem tylko dzięki podpisaniu złej umowy z PUK musicie wyodrębniac dodatkową frakcję (dodatkowe koszty) i musieliście sobie zafundowac brązowe kosze. Ja nie mam i żyję.

  8. Ja mogę powiedzieć wprost, że jako radny zostałem oszukany, tak jak inni radni, mam takie przeczucie w kwestii pozytywów wyjścia z Selektu. pan Przemysław Mieloch zapewniał mnie, ze śmieci będziemy sprzedawać z konkretnym zyskiem do spalarni śmieci. Urzędnicy przekonywali radnych danymi liczbowymi, prezes ZUK/PUK wręcz zachęcał do wystąpienia. Generalnie jest mi wstyd za to, że dałem się nabrać na mrzonki p. Przemysława Mielocha o tym jakie śmieciowe Eldorado stworzy gmina. W tym miejscu przepraszam mieszkańców i obiecuje zrobić wszystko, aby pomysłodawca wyjścia z Selektu miał już wpływ tylko i wyłącznie na swój budżet domowy.

    • Nie tylko pan Mieloch tak myślał, ale zapewne podobnie myśleli inni włodarze, także ci bardziej wtajemniczeni w Selekcie. Problem jednak w tym, że w sposób niczym nieuzasadniony ograniczono znacznie limity dla spalarni, tworząc osłonę dla RIPOK’a w Piotrowie I. Do tego trochę zamieszania z instalacjami zagospodarowującymi odpady zielone i wpadka gotowa. Podobno od ponad roku Toensmeier zabiegał o sprzedaż firmy, więc windowanie ceny na bramach było mu na rękę, gdyż wpływało na wycenę przedsiębiorstwa. Przy okazji wyszło na jaw, że Selekt mocno pożarł się z Toensmeierem i chyba do dzisiaj sytuacja nie uległa zmianie. Niebawem może się okazać, że tzw efekt skali nie będzie miał tak istotnego znaczenia z uwagi na wyżyłowane koszty odpadów zmieszanych, bardzo wysokie i wciąż rosnące opłaty środowiskowe, wprowadzenie nowych zasad funkcjonowania systemu opartych między innymi na bieżącym, restrykcyjnym kontrolowaniu wysypisk i instalacji. Wyjście Chin z branży surowcowej przypieczętuje sytuację w której udział w Związku Międzygminnym nie zagwarantuje gminom powrotu do sytuacji sprzed 2017 roku. Zapewne gminy chętniej zaczną myśleć o samodzielnej gospodarce odpadami tym bardziej, że na początku roku 2019 Selektowi może brakować kasy w wysokości około 11 milionów złotych nie wliczając strat powstałych w 2018 roku. Te mogą wynosić około 6,5 miliona. Skąd takie liczby? Dobrze jest zapytać o to Toensmeiera. To tam powstają główne koszty… Oczywiście, te miliony będzie trzeba przenieść na mieszkańców podnosząc opłatę np. do 18 złotych. Pozostaną do skompensowania straty za bieżący rok. Wtajemniczeni mówią, że składka podstawowa powinna w roku bieżącym wynosić od 15 do 17 złotych, a nie 13 zł jak zdecydowali włodarze. Krótko mówiąc, pierwsza wiosna nowej kadencji będzie niezwykle ciekawa przynajmniej w sektorze śmieciowym. Może też okazać się, że ryzykowny i na pozór zły krok pana burmistrza Mielocha był właściwym wyborem, choć na początku kosztownym. Oczywiście żal jest kasy wyłożonej na gospodarkę śmieciową w gminie, ale być może jest to koszt sprawnego jak się wydaje systemu. Gminy z Selektu będą jednak musiały zmierzyć się z podobnym problemem z tą różnicą, że cały czas są na początku drogi, której nawet nie znają.

      • Wywód niczym interesującym niepoparty, żadnych faktów. Jedna ważna konkluzja płynie z wywodu pani Basi – w przyszłości może być lepiej. Bezwzględnie Pani Basiu, bezwzględnie. Pani Basiu, krótko:po pierwsze, proszę o komentarz do słów P. Mielocha(wywiad prasowy-w ramce); po drugie Mosina będąc w Selekcie płaciła w 2016 roku składkę 64 tys. rocznie i innych obciążeń dla budżetu nie było. W 2017,a więc już po wyjściu z Selektu budżet dołożył 1.8 mln, a w tym 3 mln. Będę zobowiązany.

        • A czego Pan oczekuje? Czym miałabym poprzeć ten wywód, skoro śmieci same w sobie choć są intratnym interesem, to interesujące nie są. Oczywiście, że to co Pan pisze jest prawdą, ale wyłącznie historyczną. Musi Pan zaakceptować teraźniejszość, by móc zmagać się z tym, co przyniesie jutro. Rzeczywistość, która powstała w ciągu ostatnich dwóch lat jest inna, stworzona między innymi dzięki wypalonym składowiskom. Paliły się także z tego powodu, by zatrzeć ślady po działalności Związków i Konsorcjów… Nie wie Pan wszystkiego, albo Pan udaje, że tej wiedzy nie posiada. Dlatego może Pan sobie pozwalać na takie analizy dla nieświadomych radnych, że nie powiem na skróty.
          Uważam wyjście z Selektu za błąd, ale nie deprecjonuję autora tego projektu między innymi z uwagi na dynamicznie zmieniające się warunki, także w prawodawstwie.

  9. Czekać tylko kiedy na terenie ZUK/PUK będziemy mieli kolejny pożar śmieci. Hałda rośnie, może jak szczury z wysypiska w centrum miasta zaatakują mieszkańców ktoś w końcu zgłosi to wszystko do odpowiednich organów w tym najlepiej prokuratury.

    • Przed takimi głupimi decyzjami rada ma chronić mieszkańców i burmistrza.
      Nie mogę patrzeć na administrację i podmioty upaństwowione, bo to zwyczajnie nie działa, natomiast w przedmiotowej sprawie jako rada zawiedliśmy. Wyników głosowania nie przytoczę….. Niech każdy radny uderzy się w pierś i odpowie, czym się kierował. Przypomnę, że prezes ZUK-u na sesji w odpowiedzi na moje pytania podał, że nie mogą konkurować z potentatami…. I dalej na pytanie, co się zmieni, jeśli otrzymają takie zadanie bez przetargu, że rachunek ekonomiczny zacznie się zgadzać? Odpowiedział, że ….. przez rok postaramy się utrzymać ceny…..
      Wtedy również nikt nie poinformował rady, że będzie konieczna nowa spółka.
      Skoro nie daje rady, to wymiana trenera, jak nowy nie da rady, to do likwidacji i wolny rynek.

      • Panie Michale w ZUK mówi się że kapitan powoli pakuje swoje manatki i zamierza zejść z okrętu licząc na nowy angaż w Dopiewie lub Powiecie. Co z tym związane niedługo o winnych będziemy mówić w czasie przeszłym. A że nietrafione decyzje kosztowały podatnika Gminy Mosina 5 mln zł. No przecież to nie z Burmistrza kieszeni.

        • Burmistrz wpisał do projektu uchwały zmieniającej budżet zwiększenie wydatków bieżących o 30 tys. zł. z przeznaczeniem na koszty transportu miejskiego obsługiwanego przez PUK w związku z podwyższeniem ceny jednostkowych usług od 1 września 2018 r. Wzrost ceny jednostkowej wynika ze wzrostu wynagrodzenia kierowców i tym samym kosztów spółki.
          Na ostatniej sesji w dniu 23 sierpnia radni wyrazili swoją dezaprobatę i wykreślili tę pozycję. Burmistrz Jerzy Ryś tłumaczył, że wynik finansowy PUK jest słaby. Radnym nie przedstawiono wcześniej żadnej informacji na temat rachunku zysków i strat oraz bilansu spółek za 2017 r.
          Moje pytanie w tej sprawie z 23 lipca nie doczekało się odpowiedzi do dnia dzisiejszego http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/wnioski/wniosek1236.pdf

      • Bardzo proszę nie szukać kozła ofiarnego w Andrzeju Strażyńskim. Wyjście z Selektu, to pomysł Przemysława Mielocha, a, że był na rękę Strażyńskiemu, to inna sprawa. Kiedy P. Mieloch rozpoczynał realizować swój plan apelowałem, prosiłem „ moich” radnych, aby głośna protestowali, aby zgłębili tematykę, aby zaprosili na komisję, sesję prezesa Selektu, a także innych burmistrzów, wójtów. Było to niestety, nad czym boleję, wołaniem na pustyni. Z Selektu wyszło się łatwo. Bałaganu narobiono. Powrócić może być trudno. P. Mieloch powinien podać się do dymisji lub być odwołanym. Rzecz jasna w tej konfiguracji to nierealne. I pomyśleć, że osoba, której działania doprowadziły do niepowetowanych strat finansowych, teraz i w przyszłości, ma czelność kandydować na burmistrza.
        https://czasmosiny2.pl/przemyslaw-mieloch-dymisja-lub-odwolanie/

        • Przemawia przez Pana złość, by nie powiedzieć nienawiść. Sam Pan napisał, że prosił swoich radnych itd, itd. No cóż, nie posłuchali i śmiem twierdzić, że nie byli w stanie Panu pomóc, bo nie mieli dostatecznej wiedzy w tej materii. Oczywiście, mogli poprzeć lub nie stanowisko burmistrza, ale i tak w sposób intuicyjny, a nie świadomy. Podobnie byłoby z zaproszonymi do dyskusji burmistrzami, w szczególności młodymi o małym doświadczeniu w kwestiach śmieciowych. Zapewne jedynymi osobami, które w tamtym czasie były w stanie panować nad tym tematem to Pan oraz prezes Strażyński. Już pół roku po wyjściu dało się zauważyć, że temat opanowali burmistrzowie, ale eksperyment już trwał. Obecna sytuacja jest zgoła inna, bardziej skomplikowana i nie tak oczywista jak tuż po wyjściu z Selektu. Podpowiada mi to nie tylko moja babska intuicja, ale także wiedza, którą ostatnio nabyłam. Dzisiaj obecność w Selekcie nie daje takiego komfortu jak na koniec 2016 roku, może za wyjątkiem wolnych rąk urzędników, choć i to jest złudne, gdybyśmy założyli ich większe zaangażowanie w gospodarkę odpadami mimo udziału w Selekcie. Problem polega na tym, że nikt jako pierwszy nie chce wejść w obszar wymaganych opłat dla mieszkańca, które gwarantowałyby utrzymanie całego systemu. W gminie Mosina to opłata podstawowa na poziomie minimum 18 złotych. Podobnie musi postąpić Selekt, bo takie są aktualnie wymogi rynkowe. O tym decydują głównie opłaty na bramach RIPOKów, opłaty środowiskowe i ich kształtowanie w zależności od kodu przekształcanego odpadu, koszty odbioru odpadów oraz koszty gospodarowania surowcami wtórnymi. Dołóżmy do tego wybór gospodarki opartej na In House lub na przetargach na całość usług zagospodarowania z wszystkich obszarów.
          Proszę mi powiedzieć, kto posiadał tę wiedzę wówczas, kiedy zapadały decyzje o wyjściu z Selektu? Sama jestem ciekawa odpowiedzi na to pytanie.

          • @ pani Basia pisze, że decyzja o wyjściu z Selektu, to już historia i, że „ trzeba zaakceptować teraźniejszość by móc zmagać się z tym, co przyniesie jutro”. Zgoda, ale, czy nad błędnymi, ba skandalicznymi decyzjami mamy zawiesić kurtynę milczenia ? Ktoś konkretny, znany z imienia i nazwiska, ważna persona, zastępca burmistrza doprowadza do milionowych strat, a my, społeczeństwo mamy tego nie zauważać i żadnych konsekwencji nie wyciągać w stosunku do tej osoby ?
            W innym miejscu @pani Basia pisze, że przemawia przeze mnie „ złość, by nie powiedzieć nienawiść”. Nie ma we mnie ani joty nienawiści, do nikogo. Ta zła cecha jest mi obca.
            Natomiast złość we mnie aż kipi. Swoje pieniadze, niech każdy wydaje jak chce, ale wydając publiczne trzeba olbrzymiej staranności i odpowiedzialności. Nie tylko miliony, tysiące są cenne, ale także każda złotówka.
            @pani Basia pyta „kto posiadał tę wiedzę wówczas, kiedy zapadały decyzje o wyjściu z Selektu”?
            Odpowiadam: burmistrzowie powinni, nie dwa razy się zastanowić, a dziesięć. Porozmawiać obiektywnie z wszystkimi, którzy tą branżę znali. Zastepcę Burmistrza P. Mielocha to nie interesowało. Jego guru, w tej sprawie był były wójt Komornik, później zastępca Burmistrza Lubonia Marian Walny. To on wyprowadził z Selektu Luboń. P. Mieloch, na nieszczęście Mosiny, poszedł jego śladem. P. Mieloch w kilku zdaniach wyłożył swój wywód w prasie(patrz wywiad), radni byli pod wrażeniem. Oni w tym temacie także zawiedli. Nic nie uczynili aby pozyskać wiedzę z drugiego źródła. Ale grzech pierworodny popełnił względem nich P. Mieloch okłamując ich i nimi manipulując.

            • Mniejsza o to kto był czyim guru. Walny przynajmniej wyprowadził Luboń profesjonalnie. W tym związku to panowała trochę taka zatęchła atmosfera, jak w Związku Radzieckim. Ktokolwiek za coś skrytykował,to był wróg związku i ludu.Natomiast decyzja o wystąpieniu powinna byc podejmowana świadomie. Nie tak, że decyzja o wystąpieniu w połowie roku, a na koniec wiadomości o konieczności twoerzenia spółki.Zjawisko zbyt lekkiej ręki w głosowaniach w naszych radach to fakt. W Dopiewie w tym samym roku radni zdecydowali o wyjściu, co o skasowaniu wcześniejszych uchwał. Bez dyskusji i żadnej wiedzy.Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy.

            • Szanowny Panie Janie, pomysłodawcy wyjścia z Selektu są znani. Natomiast, czy nie uważa Pan, że rada jako organ w tej konkretnej uchwale zachowała się infantylnie? Nie spełniliśmy swojej roli zupełnie. Zna Pan wyniki głosowania…..
              Krytyka burmistrzów jest oczywiście zasłużona, ale rada w równym stopniu do tego dopuściła, a powinna być bezpiecznikiem głupich pomysłów burmajstrów.
              Przy okazji, chciałbym Pana zapytać o argumentację stwierdzenia jakie można było usłyszeć , Pana ust w radiu wnet, że burmistrza nie powinni wybierać mieszkańcy, a radni…. Z ciekawości pytam, bo mam zupełnie odmienne zdanie i uważam, że oddanie tego przywileju społeczeństwu jest jedyną formą jego obrony przed upolitycznieniem burmistrza. Nie uważam również, żeby rada lepiej wiedziała, kogo społeczeństwo widzi na stanowisku burmistrza. Skąd pomysł, na odbieranie tego przywileju.
              Pytam, bo mimo różnic w poglądach zdecydowanie cenię Pana wiedzę i wkład w budowę naszej gminy, w innych realiach lat 90. Być może mój ogląd na wybór burmistrza przez radę jest błędny, dlatego będę wdzięczny za szerokie wyjaśnienie.
              Pozdrawiam

              • Panie Michale
                W sprawie głosowania nad wyjściem Mosiny z Selektu, należy, ba trzeba głośno powiedzieć i tu napisać: jedynym radnym, który podczas głosowania się wstrzymał był MICHAŁ KLEIBER. Cogito ergo sum. Panie Michale szacunek. Pisałem w innym miejscu, że radni(poza Panem), a Rada jako całość, w sprawie wyjścia z Selektu zachowała się fatalnie. Rada nie zrobiła nic, aby dążyć do zdobycia wiedzy z innych źródeł. Wszyscy oni zaakceptowali pomysł Przemysława Mieloch całkowicie bezkrytycznie. Nie mieli żadnych wątpliwości. Dzisiaj wszyscy oni chcieliby cofnąć czas. Tak panie Michale, radni zachowali się infantylnie.
                Co do wyboru burmistrza przez radę. Spójrzmy na sprawę realnie. Burmistrz, czy to wybierany przez Radę, czy bezpośrednio przez mieszkańców jest politykiem. Polityk, to osoba działająca w sferze polityki. A polityka, to sztuka zdobywania władzy. Celem wybranego burmistrza jest bycie u władzy jak najdłużej, nie jedną kadencję. Nie tylko burmistrz jest politykiem, ale także są nimi radni. Polityk, nie musi przecież należeć do partii politycznej. Ten, kto sprawuje władzę i dąży do jej zdobycia jest politykiem.
                Jakie są, według mnie plusy wyboru burmistrza przez Radę ? Rada składa się z radnych o różnych poglądach. Rozwój gminy postrzegają różnie. Kandydat na burmistrza musi rozmawiać z różnymi grupami radnych, także indywidualnie, przekonujac ich do swego punktu widzenia. Podczas rozmów radni przedstawiają także i swój punkt widzenia. Ostatecznie dochodzi do kompromisu, bądź nie, ale wartością są już same rozmowy. Podczas sesji wyborczej burmistrz przedstawia program, który jest wypadkową wcześniej prowadzonych rozmów. Dostaje poparcie radnych i wybrany na burmistrza. Jeżeli w trakcie kadencji sprzeniewierzy się ustalonemu kompromisowi, radni mogą go odwołać.
                Wybrany przez ogół mieszkańców burmistrz jest praktycznie nieusuwalny. Jedyną drogą odwołania jest referendum, które nie cieszy się zainteresowaniem wyborców. Referendum pada, zły burmistrz trwa na swoim stołku. Bardzo dobrze Pan to ujął w swoim poście, cyt. „Krytyka burmistrzów jest oczywiście zasłużona, ale rada w równym stopniu do tego dopuściła, a powinna być bezpiecznikiem głupich pomysłów burmajstrów”.
                Wybory burmistrza przez mieszkańców dają jemu zbyt mocny mandat. Tak wybrany burmistrz uznaje radę, jako kwiatek do kożucha. Stara się na początku kadencji zbudować większość, a później wprowadzać swoje pomysły, w tym niestety i złe. Jego radni wszystko przegłosują, co wniesie on na radę. Tak bezkrytyczni radni ze swoimi prywatnymi sprawami idą do burmistrza i je załatwiają. Wszyscy są zadowoleni. Oczywiście, i takie sytuacje zdarzają się kiedy rada wybiera burmistrza. Panie Michale, między radą a brmistrzem musi być równowaga, kohabitacja. W sytuacji wyboru burmistrza przez mieszkańcow nie ma jej. Na koniec dam jeden z wielu przykładów, które można byłoby tu przywołać.
                W 2002r. Zofia Springer wygrwa bezpośrednie wybory na burmistrza. Na drugiej sesji rada ma debatować na wynagrodzeniem burmistrza i dietami radnych. Nowo wybrana burmistrz przygotowuje uchwałę o dietach. W stosunku do dotychczasowych (600zł) dieta ma wzrosnąć prawie o 100%, do 1150zł. Ugrupowanie Z. Springer w radzie reprezentowane jest tylko przez cztery osoby, jednak nad takim prezentem wszyscy głosują za. Za chwilę uchwała w sprawie wynagrodzenia dla Burmistrza. Poprzedni Burmistrz Jan Kałuziński miał 7,5 tys. brutto. Radni z ugrupowania Z. Springer proponują 11.5 tys. Do propozycji przychylają się pozostali. Tak rozpoczęta kadencja co mogła wróżyć panie Michale?

                • No jestem ciekaw jak zachowają się Pana infantylni radni po tym wpisie. Jest relacja ze spotkania ale nie ma ani słowa o kandydacie na burmistrza i radnych. Czy będą to nadal te same zgrane płyty czy też powieje świeżością ? Czy radni będą nucić : ,,Pij, pij , staruszku pij ….,, czy też znaną z pewnego filmu wyprodukowanego w 1953 roku pieśń pt. ,, To idzie młodość, młodość , młodość ….,,

                • Panie Janie, radni nie zachowali się infantylnie lecz po prostu zawierzyli i uwierzyli słowom, zapewnieniom i wyliczeniom przedstawionym przez zastępcę burmistrza Przemysława Mielocha, który przekonał prawie wszystkich radnych do wyjścia z Selektu. To on zajmował się tym zagadnieniem. Rada popełniła błąd, pewnie nie po raz pierwszy i nie ostatni zawierzając organowi wykonawczemu. Tak było zapewne, gdy Pan był w Radzie 2 kadencje, no chyba, że się mylę. Można by się cofnąć lekko wstecz i przeanalizować pewne decyzje Rady z kadencji 2006-2010 i 2010-2014. Zmierzam do tego, że Rada składa się z ludzi przypadkowych, nie wszyscy są fachowcami. Rada jest czynnikiem społecznym w tym systemie demokracji lokalnej. Na jakiej podstawie radni mieli wysnuć wniosek, ze wyjście z Selektu to błąd, skoro wszystkie przesłanki przedstawione przez P. Mielocha przemawiały za wyjściem? Oczywiście, teraz po czasie widać, że wyjście było błędem.

        • Pan Mieloch nie opanował materiału dotyczącego decyzji środowiskowych w Komornikach, podobnie w Mosinie, więc raczej nie rokuje. Chyba że zdolna żona pomoże. Ja w każdym razie przez 4 lata nie będę uczył.
          “Problem polega na tym, że nikt jako pierwszy nie chce wejść w obszar wymaganych opłat dla mieszkańca, które gwarantowałyby utrzymanie całego systemu.”
          Luboń chciał i wyszedł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.