Od czerwca zapłacimy więcej za śmieci

Na wczorajszym posiedzeniu dwóch komisji – Budżetu i Finansów oraz Ochrony Środowiska i Rolnictwa burmistrz przekazał radnym projekt uchwały o podwyżce opłat z 10 na 13 zł od 1 osoby za odpady segregowane i z 20 na 26 zł za odpady, jeżeli ktoś nie deklaruje segregowania.
Podwyżka jest konieczna, gdyż w okresie od stycznia 2017 r. wzrosły znacznie opłaty za odbiór śmieci w Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów w Piotrowie Pierwszym. Ceny te nadal rosną.


Stawki za odbiór odpadów wzrosną również w SELEKCIE.

To nie znaczy, że system po podwyżce będzie się bilansował. Dzięki podwyżce gmina tylko zmniejszy deficyt.

Deficyt za rok 2017  wyniósł 1 616 394,68 zł. Po doliczeniu faktur za grudzień 2017 opłaconych już w styczniu 2018 r.  1 954 809 zł.

Gospodarowanie odpadami na dzień 26 marca 2018 r.

  • ilość deklaracji 8 740 (26.04.2017 r. 7 760)
  • ilość osób  segregujących śmieci  27 025
  • ilość osób oddających tylko śmieci zmieszane 2 125
  • razem ilość płacących za odbiór odpadów – 29 150 (26.04.2017 r. 27 083)

Skutki podwyżki – 656 775 zł w okresie od czerwca do grudnia 2018 r.

27 025 osób x 3 zł = 81 075 miesięcznie x 7 miesięcy (od czerwca do grudnia) = 567 525 zł
2 125 osób x 6zł = 27 625 zł miesięcznie x 7 miesięcy = 153 000 zł.

Dwóch radnych (Łukasz Kasprowicz i Andrzej Raźny) zaproponowało powrót do SELEKTU.
Gdybyśmy nie wyszli z Selektu w 2017 r. jedynym kosztem dla Gminy byłoby uiszczenie opłaty członkowskiej w wysokości ok. 60 tys. zł.

Czy powrót do Selektu jest możliwy?
Jeżeli tak, to na jakich warunkach?
Jaki deficyt w gospodarowaniu odpadami będzie w 2018 r.?
Na co moglibyśmy przeznaczyć 2 mln zł, gdybyśmy nie dotowali gospodarki odpadami?

 

22 Komentarze

  1. I jeszcze o śmieciach.
    Ponoć jest deficyt w systemie a tu przed chwilą odebrałem awizowany polecony z poczty z pismem o podwyżce , kto za płaci za polecony ja, pan , pani….
    Przed chwilą czytam informator mosiński – Bareja wiecznie żywy ! – nie odbiorą odpadów zielonych (trawa, gałęzie) w w workach tym co nie mają o pojemników bio bo mają kompostowniki.
    Szanowni radni proszę o jakieś interpelacje tudzież przemówienie burmistrzom do rozsądku – kompostownik ma ograniczoną pojemność i w sezonie letnim zawsze się może zdarzyć że nie będzie miejsca np na trawę z trawnika.!
    Zadam tudzież drugie pytanie skoro gmina nie chce odebrać np trawy skoszonej z pasa drogowego ulicy gminnej – to gdzie monitować to by prace te wykonywany służby gminne? Od lat kosze te +/- 50m2 trawy przy ulicy – dla estetyki można by powiedzieć praca własna i zużycie kosiarki to mój wolontariat dla Mosiny 🙂
    Jak na razie raz i taką trawę zabrali.
    Ale skoro ja skoszę, a gmina mi tego nie zabierze to oczekuje systematycznego koszenia trawy, zgrabienia liści przez gminę itp itd.
    Skutek tej regulacji będzie bardzo prosty za rok się okaże że ilość normalnych śmieci wzrosła.

    • Mam pytanie: jak wasz PUK odróżnia trawę z posesji, od trawy z rowu? Po źdzbłach? Jeśli nie ma limitów w Regulaminie, to jaka podstawa ograniczeń w odbiorze? Chociaż ja byłbym za wprowadzeniem w Luboniu limitów, bo lokalni liderzy gry w zielone przesadzają. 2 osoby na posesji, a worków 20.
      2 wywózki do tyłu Kom-lub nie odebrał po raz pierwszy tym liderom, którym wystawały na pół metra gałęzie z worków i może nie zmniejszyło to ilości,ale wpłynęło na jakośc.Jak nie macie zniżek w opłatach za kompostowniki to niezrozumiały jest ten szantaż, że czegoś nie odbiorą. Co lud mosiński winny, że ktoś podpisał złą, krótkoterminową umowę, co spowodowało koniecznośc wprowadzenia tych pojemników bio? Ja nie mam tego badziewia, opłata 10 zł i żyję.

      • W stołecznym mieście Luboń dzisiaj odbierali gabaryty i plastiki.
        Nie wzięli mi abażura od lampy i natocopoco. Uczestnik systemu zdepnie abażur nogą i wrzuci do kosza. W tak prostej sprawie nie będę przecież fatygował pani Burmistrz lub Prezesa. Firmom odpadowym uciekają dziesiątki tysięcy złotych za złom, który odbierają dzień wcześniej prywaciarze.
        Jeśli macie na to jakiś pomysł, to podzielcie się z Luboniem.
        Abażur podobno fruwa po ulicy, ale to już nie mój abażur i muszę wkładac wysiłku w zdeptywanie.

  2. Zdecydowanie dobrze, że zdecydowaliscie się wreszcie dostosowac wzór deklaracji
    do wcześniej podjętych uchwał. Może jestem niekumaty, ale sztywne wpisywanie kwot
    do wzoru deklaracji nie ma dla mnie sensu. Chyba, że Burmistrz i Rada są takimi optymistami, że sądzą iż to ostatnia podwyżka. :)Może w tej kadencji.

  3. Ok 2 godz. trwała na wczorajszej sesji debata o systemie gospodarki odpadami. Parafowany przez prawnika projekt uchwały wpłynął do Biura Rady dopiero 3,5 godz. przed sesją. 7 radnych, którzy nie uczestniczyli w poniedziałkowym posiedzeniu nie mogło się z nim wcześniej zapoznać i propozycji burmistrza spokojnie przeanalizować. M.in. z tego powodu złożyłam wniosek, by radni odrzucili wniosek burmistrza i nie wprowadzali projektu do porządku obrad. 11 radnych było jednak zdania, że sprawę należy rozstrzygnąć na wczorajszej sesji. Uchwała o podwyżce opłat przeszła 11 głosami przy 4 przeciwnych i 5 wstrzymujacych się. https://esesja.pl/v5/wyniki_glosowania.asp?id=63605&kod=80d0407e34004bc&sid=17811&ssid=

    • “Parafowany przez prawnika “. No widzę udział prawnika . My ryby byśmy przygotowały projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały, bo wybór metody i stawki
      został już wcześniej dokonany przez RM. Nie mamy co prawda głosu, ale swoją logikę tak.

      • Takie pytanie mi się urodziło. Wprowadza się w czerwcu 2018 nowy mieszkaniec
        i idzie do UM Mosina złożyc deklarację. Starzy mieszkańcy ponownie deklaracji składac nie muszą. Nowy otwiera uchwałę w sprawie wzoru deklaracji, a w niej 10 zł wbite na sztywno. Co ma robic: a)płacic 10, b)13 zł c) nie płacic.
        *można zaznaczyc tylko jeden wariant.

    • Czytam:
      “11 radnych było jednak zdania, że sprawę należy rozstrzygnąć na wczorajszej sesji”
      A jednak podróż w czasie?
      Może jednak należało (ano właśnie) napisać “należało”?
      Ach ten język polski…

  4. Drodzy mieszkańcy proponuję aby pan mieloch otworzył brame swojej posesji i wywoźcie sami smieci w workach do jego domu zaoszczedzimy i moze unikniemy podwyzki bo te worki pan mieloch włoży do bagaznika swojego samochodu i on sam je zawiezie w ramach ryczałtu na samochód z naszych podatków ( czyli benzyna za darmo) do komunalki — będzie bardzo zajety zamiast wygłaszac laudacje których nikt nie słucha moze wtedy sam splaci te 3,2 mln, ktore groza mieszkancom do zapłaty,, albo niech oddaje częsc pensji ,, przeciez chyba jest ustawa ze pracownicy administracyjni ktorzy popelni błąd sami będą za niego odpowiadac,, nie zapłace grosza wiecej za pojemniki a róznicą bede obciążac p. M lub gminę////

  5. Bogatą i rozrzutną Gminą jesteśmy. Liczę że nie usłyszę już z ust Burmistrzów fałszywych stwierdzeń o zatroskaniu o finanse i szukaniu oszczędności.

  6. Problem jest złożony to prawda.
    Ale każdy sprawujący władzę lub będący reprezentantem społeczeństwa na jakimkolwiek poziomie powinien być świadomy że tylko wtedy jego kraj/gmina/powiat itp itd będą bogate gdy bogaci będą jego mieszkańcy. Nie można ciągle doić i doić…. To elementarz. Tak więc mieszańcy Mosiny staną się biedniejsi 656 775 z, a nie gmina bogatsza…30% podwyżki – komu wzrósł budżet domowy o tyle?
    Oczywiście problem śmieciowy to niestety skutek zmonopolizowania systemu przez gminy (związki) – jak mamy monopol to zawsze klient końcowy będzie ponosił nadmierne koszty systemu – jak widzę skoro select podnosi o 30%, to gmina będąc monopolistą u siebie w ciemno 30%. I tak będziecie co kilka lat dorzuczać no bo to przecież podatnik zapłaci… system nadal ma spore luki bo nadal nie zapewnia odbioru 100% wytwarzanych śmieci.
    Deficyt skąd należy pokryć już tu tyle razy przedyskutowano i mówiono te banalne prawdy (przypominam że wiceburmistrz zapewniał o samofinansowaniu się systemu):
    1) uszczelnić system pod względem ściągalności
    2) zlecać obsługę w wyniku wolnorynkowego przetargu, a nie utrzymywać sztucznie twór pod nazwa ZUK , PUK itp itd
    3) Ograniczać wydatki gminy do likwidacji np SM, nie wiem jaka jest skala wypłacania nagród w urzędzie i innych strukturach budżetowych jeżeli są wypłacane to w takiej sytuacji brak wypłat.
    4) Nie marnować środków publicznych na gliniane inwestycje pokroju pływalni – która jeśli powstanie to generować będzie analogicznie do śmieci kule śnieżną deficytu.

    • Szanowny Paw! Każdy z wymienionych punktów jest najzupełniej poprawny. Nie znam się na śmieciach – wiem, że szkodliwe są i koniecznie trzeba usuwać. Problem staje się szerszy gdy taki śmieć pęcznieje, puchnie, zgnilizną oblezie, i wszystko, co wokół się da, tym swoim smrodem zarazi. Taki śmieć wszystko potrafi spaskudzić. W tym kontekście czwarty punkt tyczący pływalni jest jak wypisz wymaluj. Na mapę (i transport publiczny) wystarczy zerknąć, by widzieć komu ta pływalnia ma służyć. Jestem absolutnie przekonany, że potrafię bezbłędnie wytypować pierwszego pływaka. Musi to być niezmotoryzowany i bez prawa jazdy mieszkaniec Mosiny (i kilku dosłownie km wokół), bo inni mieszkańcy Gminy mają bliżej na baseny w Poznaniu, Kórniku czy Stęszewie. Ci wszyscy zafundują nobliwemu leniowi cieplutką kąpiel w nieomal przydomowym baseniku. Czy nie taniej byłoby tę personę na koszt Gminy wyuczyć jazdy i obdarować autkiem. Chyba, że ta inżynierska głowa ambitnie zaszalała i rower na 4 koła zamieniła. Śmieci są straszne! Trza dom pozamiatać!

      • 12 grudnia 2017r. zamieściłem tutaj artykuł pn.”Przemysław Mieloch-dymisja lub odwołanie”. Jest on cały czas aktualny. Przypominam go poniżej.
        Zarządzanie gminą jest de facto zarządzaniem pieniędzmi mieszkańców. Jeżeli ktoś tego nie potrafi, musi podać się do dymisji albo zostać odwołany. Pomysł wyjścia z „Selektu” był nieuzasadniony pod względem ekonomicznym, więc jego pomysłodawca – zastępca burmistrza Przemysław Mieloch powinien być w trybie natychmiastowym odwołany. Przemysław Mieloch chcąc urzeczywistnić swój plan wprowadzał radnych i mieszkańców w błąd. Twierdził bowiem, że opłaty wnoszone przez mieszkańców załatwią w pełni gospodarkę odpadami, że nie będzie trzeba dotować jej z budżetu, ba, że nawet da się sporo pieniędzy zaoszczędzić  na inne cele.
        Dzisiaj mamy na ten temat wiedzę poszerzoną i pogłębioną. Jeszcze w 2016 roku z naszego budżetu wpłacaliśmy tylko 60 tysięczną składkę członkowską do „Selektu”. Od 1 stycznia 2017 roku gospodarką odpadami zajmuje się Urząd, który zadanie zlecił Przedsiębiorstwu Usług Komunalnych w Mosinie. Jak się okazuje opłaty, które my mieszkańcy płacimy na konto Urzędu (10 lub 20 zł od osoby) są niewystarczające. W bieżącym roku burmistrz, za zgodą Rady,  z naszego budżetu przeznaczy 1,8 mln zł, a w roku przyszłym bagatela – 3,2 mln. Zapewnienia zastępcy burmistrza,  p. Mielocha o samofinansującej się (tylko z naszych opłat) gospodarce odpadami były nieprawdziwe. Jeżeli czynił to z premedytacją (wiedząc, że tak będzie) kompromituje to go całkowicie i nie powinien on już nigdy mieć do czynienia z pieniędzmi publicznymi. Jeżeli natomiast nie posiadał dostatecznej wiedzy, to proponując takie rozwiązanie zachował się nieodpowiedzialnie.
        Kto naraża budżet na straty, powinien odejść.
        Przez niefrasobliwą politykę finansową zastępcy burmistrza  Przemysława Mielocha i radnych, nasz budżet, w ciągu dwóch lat, poniesie horrendalną stratę ok. 5 mln. Nad taką niegospodarnością trudno przejść obojętnie.
        Sytuacja musi być natychmiast naprawiona.
        Po pierwsze, należy podjąć pilne działania, aby wrócić do Związku „Selekt”, bo Gmina sobie z odpadami nie radzi.
        Po drugie, należy natychmiast wprowadzić program oszczędnościowy, który doprowadzi do sytuacji, że gospodarka odpadami nie będzie dotowana z budżetu gminy.

        • Trudno się nie zgodzić Panie Janie. Problem że nasi Burmistrzowie uprawiają prymitywny styl rządzenia rodem z PRL, a nie zarządzania środkami publicznymi w realiach demokracji i gospodarki rynkowej. Nie idzie utrzymywać na siłę trupa tylko dla jego istnienia za środki publiczne. Może zabrakło wiedzy, umiejętności i doświadczenia, co w konsekwencji cofa nas do lat 70 ubiegłego wieku. Pytanie czy w obecnych czasach społeczeństwo jest wstanie akceptować by Burmistrzowie uczyli się gospodarki rynkowej za tak duże publiczne pieniążki.

        • Panie Janie, cenię Pana za wiedzę samorządową, jak również darzę dużym szacunkiem.
          Nie chcę wchodzić w polemikę, ale opisane wyżej stanowisko jest jednostronne i tendencyjne. Jeśli Pan pozwoli, to rozwinę po trosze.
          Po pierwsze, odnośnie dymisji zastępcy, to szefem jest jednak burmistrz i posiada takie prerogatywy, że może zwolnić zastępcę.
          Po drugie, za całokształt organizacyjnie zawsze odpowiada zwierzchnik, natomiast w sensie etycznym i czynnym za wyjście z “Selektu” odpowiadają zarówno burmistrzowie jak i RADA MIEJSKA. Wie Pan lepiej ode mnie jakie prerogatywy posiada rada. Dlatego organ składa się z 21 ludzi, żeby ich wiedza, doświadczenie i instynkt samozachowawczy w przypadkach jak opisany wybijały z głowy burmistrzom głupie pomysły. Tutaj tak się nie stało.
          Pana tok rozumowania odnośnie szeroko pojętych śmieci obarczony jest ….. wieloletnią pracą w administracji. To również ma miejsce w przypadku wielu radnych, którzy swoje życie zawodowe poświęcili administracji, czy w urzędach, czy szkolnictwie. Nie ma oczywiście w tym nic złego, bo to często dobrzy specjaliści w swoim fachu, jednak praca w sektorze państwowym powoduje u ludzi zanik czujności. Czujności, pozytywnej podejrzliwości. Dlaczego ? Ponieważ, pracownicy administracji nie spotykają się codziennie z brutalnością i brakiem skrupułów jakie rządzą biznesem. I tak było u nas. Burmistrzowie zostali rozegrani przez ZUK. Nie wykazali się czujnością.
          Rada miała szanse wybić z głowy projekt wyjścia, ale tego nie zrobiła.
          Padł np. argument o miejscach pracy dla Mosiniaków (kiedy powiedziałem, że to nie jest sprawiedliwe, że 35.000 ludzi będzie musiało zrzucić się na pensje wąskiej grupy ludzi) jeden z radnych stwierdził, że ja najchętniej zwolniłbym mieszkańców Mosiny z ZUKU. Po takiej argumentacji decyzja rady była oczywista.
          Wie Pan, że nie głosowałem za wyjściem, bo to śmierdziało na kilometr.
          Co więcej sugerowałem burmistrzom jak zachowa się w stosunku do nas lobby śmieciowe (za niesubordynację). Niestety, nie myliłem się. Niestety, bo wolałbym dziś odszczekać tamte słowa.
          Co do samego biznesu śmieciowego, to Panie Janie, nie bądźmy naiwni, ustawodawca wraz z lobby śmieciowym podjął ustawy, które ustawiają biznes w roli hegemona, a mieszkańców w roli worków treningowych.
          I to akurat nie jest wina burmistrzów.
          Na koniec kilka słów o jednostronności Pana wypowiedzi w kwestiach oceny burmistrzów i powodów dymisji.
          Nie wyrywajmy z kontekstu 4 lat samych śmieci.
          Z plusów dostrzegam wielokrotny wzrost pozyskanych funduszy zewnętrznych (pewnie grubo ponad 15 mln), sam Pan wie, że w poprzedniej kadencji nasza gmina okupowała ostatnie miejsca wśród prawie 3000 gmin w Polsce w tej statystyce.
          Drugim plusem jest … wreszcie postawienie na piedestale inwestycji w oświatę.
          Coś co wcześniej było omijane, a polityka urbanizacji doprowadziła obecną radę do sytuacji, w której jedyne co może to budować oświatę.
          To z plusów.
          Z minusów, bo ogólnie negatywnie oceniam pracę naszych burmistrzów, to brak zatrzymania dzikiej urbanizacji gminy i kontynuacja kierunku wytyczonego w latach 2006-2014, to ciągnie za sobą wszystkie pozostałe problemy (infrastruktura) i co najgorsze, brak zrobienia porządku w Urzędzie Miasta.
          Jest tam kilku(nastu) specjalistów, ale jest też wiele osób, których kariera powinna zakończyć się wiele lat wstecz. Życzyłem gminie włodarza, który będzie miał twardą rękę, wejdzie do UM i walcem rozjedzie skostniałe struktury.
          W pierwszy dzień pożegna prawnika poprzedniego burmistrza, wymieni szefa ZUK-u i kilku kierowników referatów. A urzędnicy będą stali na baczność i śpiewali hymn, kiedy drzwi urzędu przekroczy zwykły mieszkaniec.
          Nic z tego nie miało miejsca. Burmistrz zapomniał, że mandat nadali mu mieszkańcy. Mandat do gruntownych zmian.
          Wracając do śmieci, odpowiedzialność ponosi ustawodawca, który ustawił lobby śmieciowe w roli Pana i władcy, lokalnie burmistrzowie, za naiwny pomysł wyjścia z Selektu i my, Rada Miejska, za to, że pozwoliliśmy na realizację tego bezsensownego pomysłu. Mimo tego, że ręki do tego nie przyłożyłem, to Panie Janie czuję się współwinny, nie potrafiłem dobrać odpowiednich argumentów, żeby przekonać radnych.
          Pan również naiwnie zakłada, że Selekt przyjmie nas z otwartymi rękoma.
          Ustawi nas do pionu, sponiewiera i może…, może pozwoli powrócić, na ich zasadach. To tylko biznes, tutaj nie ma zasad, albo się zjada, albo jest zjedzonym.
          Pozdrawiam Panie Janie i życzę miłego wieczoru.

          • Panie Michale,
            Moje stanowisko rzecz jasna, że jest jednostronne. Czy tendencyjne(nieobiektywne), tutaj mocno bym polemizował.
            W tytule mojego artykuły napisałem – dymisja lub odwołanie. Dymisji ze strony zastępcy burmistrza Przemysława Mielocha oczekiwałem i nadal oczekuję. Jeżeli jej nie będzie, to oczekuję ze strony burmistrza Jerzego Rysia odwołania swego zastępcy. I tu jest ta suptelna różnica (dymisja, odwołanie). Zdaję sobie sprawę, że mało realne.
            Wyjście z „Selekt-u”.
            „Selekt” funkcjonuje kilkanaście lat. Należy do niego 17 gmin. To dobrze naoliwiona maszyna. Gospodarkę odpadami zna od podszewki. Działa dla gmin i w interesie gmin. Najwyższym organem Selektu jest Zgromadzenie Związku(burmistrzowie i wójtowie). Gminy wpłacają na rzecz Związku stosunkowo niewielką składkę i NIC POZA TYM. Mosina płaciła składkę w wysokości 60 tys. zl i NIC POZA TYM. Mając tak komfortową sytuację organizacyjną i finansową Mosina opuszcza Selekt. Burmistrz przygotowuje uchwałę, a radni ochoczo przegłosowują. Na 21 radnych jeden radny się wstrzymuje(to o Panu, Panie Michale), 20 radnych było za. O wyjście z Selektu ostatecznie zadecydowała Rada Miejska. Pytam się i krzyczę – dlaczego? Dlaczego radni zachowali się nieprofesjonalnie ? Dlaczego wieloletnią bytność Mosiny w Selekcie, lekkim machnięciem ręki przekreśliliście ? Panie Michale w pewnej mierze pisze Pan o tym, ale ja nadal nie pojmuję, jak można było, tak bezkrytycznie zaufać słowom zastępcy burmistrza Przemysława Mielocha. No tak, ale jeżeli mówi on: „zrobimy to lepiej, taniej, a pieniądze zaoszczędzone przeznaczymy na inne cele”, to przy pełnym zaufaniu radnych do włodarzy gminy nie zapala się im czerwona lampka. A POWINNA SIĘ ZAPALIĆ ! Radni są od tego, aby burmistrza i jego zastępcę darzyć bardzo, a to bardzo ograniczonym zaufaniem ( nie tylko w Mosinie).To WY, RADNI stanowicie w gminie najwyższe prawo. To WY, RADNI decydujecie o najważniejszych, strategicznych decyzjach.
            Od 1 lipca czeka nas podwyżka opłat za odpady o 3 zł. Czy przedstawiono radnym solidną kalkulację, z której wynika podwyżka? Domyślam się, że nie. To, że wszyscy podnoszą opłatę o 3 zł, nie znaczy, że Mosina musi bez namysłu papugować.
            Znajomy, dowiedziawszy się o podwyżce zadzwonił, upewniawszy się, czy to prawda. Kiedy potwierdziłem, powiedział krótko: powariowali i wyłożył swój punkt widzenia. Mówi: „jeszcze kilka lat temu za pełen kubeł płaciłem 20 zł. Zapełniałem go przez miesiąc. Dzisiaj ( a ma sześcioosobową rodzinę), płacę 60 zł na miesiąc, a od lipca będzie 78 zł. Rocznie 936 zł. To podatku lokalnego płacę 400 zł rocznie. Wszyscy nas żyłują. Niech zrobią oszczędności w Urzędzie, w Komunalce”.
            Tak zakończył rozmowę znajomy.
            Chcę dodać, że pozytywnie podchodził do gospodarki odpadami, solidnie segregując wszystkie frakcje. Też czytał w gazetach wypowiedzi Przemysława Mielocha,że: „zrobimy to lepiej, taniej, a pieniądze zaoszczędzone przeznaczymy na inne cele”.
            Dzisiaj mamy taką sytuację, że pieniadze wpłacane przez mieszkańców nie starczą i z budżetu w 2017 dopłaciliśmy 2 mln zł, a w 2018 ma być 3,2 mln zł. Powtórzę: będąc w Selekcie płacilibyśmy rocznie 60 tys. i NIC POZA TYM.
            Państwo Radni daliście się nabrać. Konsekwencje dla budżetu są konkretne. Jeżeli gmina będzie dopłacać rocznie 3,2 mln, to przez 10 lat będzie to 32 mln. Co można by za to zrobić Pan, Panie Michale dobrze wie.
            Wyjście z Selektu nie opierało się na wiarygodnej, solidnej informacji. Nawet nie pomyśleliście o tym, aby zaprosić na sesję prezesa Selektu, dla przedstawienia innego punktu widzenia, nie jednostronnego, tendencyjnego, jakim byliście karmieni przez Przemysława Mielocha. Za to wszystko odpowiada Przemysław Mieloch. To była jego idee fixe. Za kłamstwa, za manipulację, za narażenie budżetu gminy na ewidentne straty powinien postąpić honorowo – odejść.

            • Panowie ale 13 zł to i tak za mało, z tego co usłyszałem na mieście Burmistrze Ryś dość otwarcie mówi, że by zbilansować koszty śmieciowe powinno to być 18 zł. Z uwagi na wybory dotyka Nas tylko symboliczna podwyżka, a Pana Jana znajomy może przez niefrasobliwe decyzje Burmistrzów i Radnych od przyszłego roku zapłacić nie 936 zł, a 1300 zł rocznie za wywóz 1 kubła miesięcznie Rodzinie przy segregacji śmieci nie przybyło więc trudno zakładać, że będą zadowoleni jak z ich budżetu rocznie ubywa dziś 1000 zł

              • No bez przesady. Tę kalkulację to chyba PUK przedstawił, bo nie wiadomo ilu będzie kandydatów w wyborach, a wszystkich zaspokoic trzeba. Wygląda jednak na to, że trochę zaoszczędzicie, bo raczej nie będzie trzeba wydawac U nas w Dopiewie. Tam tym razem chyba trafi się sponsor bitumiczny. Duży wałek środowiskowy to i pieniądze niemałe.

  7. @paw – napisał Pan, że o 656 775 zł biedniejsi staną się mieszkańcy gminy. Mieszkaniec gminy stanie się biedniejszy w tym roku o 21 zł.
    A jakie Pan widzi wyjście z tej sytuacji? Jeżeli Gmina dopłaca do odpadów prawie 2 mln., to skąd to się bierze? To przecież idzie z podatków, ze środków, które mogłyby być przeznaczone np. na budowę dróg.
    Wyjście z Selektu okazało się błędem, ale każdy powinien wiedzieć, że gdybyśmy w Selekcie pozostali, to także byłaby podwyżka, bo śmieci jest więcej i ich przetwarzanie, a zwłaszcza składowanie jest coraz droższe.
    Selekt podnosi opłaty od 1 lipca http://www.biuletyn.net/nt-bin/_private/czo-selekt/1727.pdf
    To nie podwyżka jest problemem, bo podwyżki są w wielu gminach, tylko to, że w gminie Mosina deficyt jest tak duży, że po podwyżce system się nadal nie zbilansuje, tylko deficyt będzie mniejszy.
    Oczywiście Gmina musi zrobić wszystko, żeby każdy płacił za śmieci. To również zmniejszy deficyt.
    Gdyby w systemie było 2 tys. osób więcej, do kasy gminnej wpływałoby rocznie ok 260 000 zł. więcej.

    • “Wyjście z Selektu okazało się błędem”.
      Z uporem godnym lepszej sprawy powtórzę, że sposób wyjścia był błędem.
      Moment fatalny i państwo podjęliście tę decyzję bez wiedzy o konieczności tworzenia drugiej spółki. Dzięki nieprzemyślanej umowie na rok z PUK-iem, musicie wyodrębniac frakcję bio, co generuje nowe koszty. Ten co zawala, pisze o tym ździwiony w Czasie Dopiewa.

  8. Kiedy wybory?
    656 775 zł o tyle biedniejsi staną się mieszkańcy gminy.
    Radnym głosującym ZA podwyżkami, a przede wszystkim burmistrzom z Mielochem na czele trzeba powiedzieć do widzenia. Kolejne 4 lata dla rozwoju Mosiny zmarnowane – śmieci drogo przez idiotyczne wizje wiceburmistrza, woda – kanalizacja bardzo drogo, brak sprawnej komunikacji publicznej w ramach aglomeracji… słomiane lecz bardzo kosztowne w utrzymaniu inwestycje za pasem (pływalnia).
    Proponuje prostą sondę na stronie: jesteś za podwyżka śmieci czy też za niepodwyższaniem opłat w zamian za wstrzymaniem prac dotyczących budowy pływalni.
    Śmieci to tylko preludium – kłopoty zaczną się gdy pływalnia będzie wymagać dotacji, dotacji z budżetu gminy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.