Nieprzejrzysty Urząd

Po 2 miesiącach od złożenia przeze mnie wniosku o udostępnienie informacji publicznej Burmistrz Gminy Mosina wprawdzie udostępnił mi rejestr umów cywilnoprawnych, ale w karykaturalnej formie.
W rejestrze zostały wymazane nazwiska osób fizycznych, co jest dziwne, bo ministerstwa i duże jednostki samorządu terytorialnego, gdzie jest dobra obsługa prawna, niczego w publicznie dostępnych rejestrach nie zamazują.
Burmistrz Gminy Mosina posunął się jeszcze dalej – usunął z rejestru kolumnę wartość umowy.
To absurd, gdyż bez tego rejestr jest bezwartościowy i jest to znaczące ograniczenie dostępu do informacji publicznej.

Rejestr umów to test na transparentność urzędu. Test ten wypadł niestety dla obecnego burmistrza negatywnie.

Składałam w poprzedniej kadencji wnioski o umieszczenie rejestru w Biuletynie Informacji Publicznej, ale poprzedni Burmistrz Jerzy Ryś, mimo że deklarował upublicznienie, z obietnicy wyborczej się nie wywiązał. Jednak kiedy zwróciłam się w trybie dostępu do informacji publicznej o udostępnienie, taki rejestr otrzymałam w ustawowym terminie 14 dni. Co więcej nie przyszło burmistrzowi do głowy (i jego prawnikom także, nota bene tym samym, co obecnie), by w niego w jakikolwiek sposób ingerować.

Celem ustawy o dostępie do informacji publicznej jest zagwarantowanie transparentności działań podmiotów wykonujących zadania publiczne. Informacja o tym, kto jest stroną umowy z podmiotem wykonującym zadania publiczne, może być kluczowa dla realizacji tego prawa.

Zgodnie z wyrokiem NSA z 2 czerwca 2015 r. (sygn. akt I OSK 1513/14): „przy ocenie ograniczenia prawa dostępu do informacji publicznej z uwagi na kryteria wskazane w art. 5 ust. 2 ustawy należy wziąć pod uwagę, o jaką informację publiczną chodzi. Istotna jest ochrona prywatności osoby fizycznej czy tajemnicy przedsiębiorcy, jednak podmioty te, zawierając umowy z organami władzy publicznej, muszą liczyć się z tym, że umowy takie stanowią informację publiczną, zatem dane umieszczone w tych umowach mogą podlegać udostępnieniu”.

Sąd Najwyższy w wyroku z 8 listopada 2012 r. (sygn. akt I CSK 190/12) stanął na stanowisku, że ujawnienie przez jednostkę samorządu terytorialnego imienia i nazwiska osoby, która zawarła z nią umowę cywilnoprawnąnie narusza prawa do prywatności tej osoby, o którym mowa w art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Dla porównania:

Rejestr umów udostępniony przez Burmistrza Jerzego Rysia w 2018 r.

Rejestr umów udostępniony przez Burmistrza Przemysława Mielocha w 2019 r.

W rejestrze tym brak kolumny “wartość umowy”, brak nazwisk osób fizycznych zawierających umowy z Gminą, w niektórych przypadkach brak opisu przedmiotu zobowiązania. Są także, jak widać w umieszczonym fragmencie rejestru takie umowy, o których wiadomo tylko, że są.

Ministerstwo Cyfryzacji:

Warszawa:
https://bip.warszawa.pl/Menu_przedmiotowe/ogloszenia/umowy/default.htm?t1=Biura&t2=MSTW%20Biuro%20Gospodarki%20Odpadami&page=0

Szczecin:
http://bip.um.szczecin.pl/chapter_50899.asp

Kołobrzeg
http://umkolobrzeg.esp.parseta.pl/uploads/media/01.01.2015_do_04.09.2019.pdf

Jabłonna – długo się wyświetla:
http://ug.jablonna.ibip.pl/public/get_file_contents.php?id=341315

Przykładów mogłabym mnożyć w nieskończoność. Wszędzie  w rejestrach umów figurują osoby fizyczne, o kwotach nie wspomnę.

Powszechny dostęp do rejestru umów przeciwdziała wielu nieprawidłowościom. Podnosi także poziom debaty publicznej, bo zamiast brać na wiarę słowa radnych, urzędników czy nawet dziennikarzy, każdy może sięgnąć do źródła i je zweryfikować. Sprawdzić, ile dana firma wzięła za remont chodnika, ile wydano na zagraniczny wyjazd służbowy. I ocenić, czy wydatek jest rozsądny.


W Gminie Mosina nie ma publicznie dostępnego rejestru. Otrzymanie go na wniosek, jak pokazałam wyżej jest dużym problemem.
Tym samym w pełni uzasadnione jest stwierdzenie zawarte w tytule, że Urząd ma problemy z transparentnością.

fragment Rejestru umów z Gminy Czerwonak – lipiec 2018 r.

97 myśli na temat “Nieprzejrzysty Urząd

  • 10/10/2019 o 11:22
    Permalink

    Mniej więcej 3:32 nagrania.
    Prowadzący obrady prosi o uzasadnienie i wyjaśnienie(Komisja Mieszkaniowa). Pani Sekretarz mówi “w tej chwili zmieniła się ustawa” i dalej od rzeczy.
    3:37 -pytanie zadaje radny Marciniak o podstawę prawną.Pani Sekretarz nie znajduje stosownej uchwały i zwraca się o help me do mecenasa.
    Ok. 3:46 od rzeczy mówi mecenas.
    Mówi rzeczy dziwne i ulotne.
    Szkoda, że nikt nie spytał jaki przepis ustawowy był podstawą zarządzenia burmistrza(bo go nie było).
    Słowo nadzwyczajna zobowiązuje i pewnie dlatego w punkcie dotyczącym komisji mieszkaniowej odpowiedziom na pytania radnych towarzyszyła nadzwyczajna głupota.
    https://www.youtube.com/watch?v=DKtWXZV4K2w
    O tym co było pierwsze jajko czy kura już pisałem. Radni na telefon to ciekawe zjawisko, zwłaszcza jeśli Rada to potwierdza kilka miesięcy później w głosowaniu.

    Odpowiedz
    • 10/10/2019 o 11:40
      Permalink

      To może wyjaśnię to co się wydarzyło bardziej obrazowo.
      Ktoś dzwoni do agencji i zamawia sobie panienkę. Jest to akt jego woli, który nie wymaga potwierdzenia przez głosowanie. Jaki związek z zarządzeniem w sprawie komisji mieszkaniowej?
      To zarządzenie było tylko aktem woli burmistrza i nie miało żadnych podstaw prawnych. Nie wymieniono w nim normy ustawowej do powołania komisji , a uchwała RM Mosina na którą się powołał jest sprzed 8 lat przed zmianą ustawy. Burmistrz chciał to sobie zadzwonił do 3 osób co do których miał pewność że nie odmówią i tyle. Burmistrzowi wolno dzwonić, ale to nie jest żadna podstawa do wydawania zarządzeń.

      Odpowiedz
      • 10/10/2019 o 12:10
        Permalink

        Wystąpienia pani Sekretarz. Sesja poprzednia-“Udostępniliśmy co mogliśmy”-kompletna bzdura.
        Sesja nadzwyczajna “Wczoraj zmieniła się ustawa”-oczywista bzdura.
        Dopóki milczała, szło jej bardzo dobrze.
        Jak karp słyszy takie głupoty, to zaczyna doceniać milczenie p.Łukowiaka.

        Odpowiedz
        • 10/10/2019 o 12:22
          Permalink

          Tak oto RM Mosina przegłosowała to, że burmistrz zadzwonił kilka miesięcy wcześniej do 3 osób, przedtem wydał zarządzenie bez podstawy prawnej i dała mu możliwość wycofania się z lewego zarządzenia, z zachowaniem pozorów że nie było lewe.
          To doskonały przykład na to, że błędne informacje działają na umysły podobnie jak pigułka gwałtu.
          http://www.mosina.esesja.pl/glosowanie/234237/d44f38e8395c4bc
          Nie gratuluję.

          Odpowiedz
          • 10/10/2019 o 12:34
            Permalink

            Nie wiem czy istnieją jeszcze punkty Duda-pomoc. Jeśli tak, to radziłbym waszym władzom
            niezwłocznie się do takowego udać. Ja też nie wszystko ogarniam, ale to że Sekretarz i mecenas nie ogarniali, to na pewno ogarniam.Pod ich wpływem nie ogarnęli radni.

          • 10/10/2019 o 14:04
            Permalink

            Zamiast zdobywać następne szczyty głupoty i wykonywać telefony do dyspozycyjnych osób,
            lepiej jest wejść do ustawy:
            http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180001234/U/D20181234Lj.pdf
            Im wcześniej ktoś do niej wejdzie, tym szybciej z niej wyjdzie.
            Tam jak wół stoi napisane, że art.21.2-Rada gminy określa zasady wynajmowania lokali.
            Te mosińskie zasady z 2010 roku są już nieaktualne bo zniknęło pojęcie lokalu socjalnego,
            a pojawił się najem socjalny. To trzeba zmienić, a nie wydzwaniać do niekumatych, bo ci i tak nie będą mogli pracować w oparciu o nieaktualne zasady.
            Jak tam jednak nikomu nie zabraniam komuś kto ma parcie na wspinaczkę, by po zdobyciu Mount Everestu, próbował wspinać się wyżej.
            Radziłbym jednak zejść i na dole sobie wszystko przemyśleć.

          • 10/10/2019 o 14:27
            Permalink

            W dolinach mniej wieje,głupota. Jak oglądałem transmisję, to tak powiało ze szczytu, że mi prawie komputer zdmuchnęło z biurka.Nadzwyczajny powiew z nadzwyczajnej sesji.
            Jak następnym razem się uszkodzi, to będziecie z budżetu pokrywać szkody.

          • 10/10/2019 o 14:28
            Permalink

            Ambicje burmistrza nie nadążają za wiedzą. Wystarczyłoby choć trochę poczytać jak to robił Jerzy Rys po objęciu urzędu. Po chyba 3 lub 5 miesiącach miał pełną wiedze o samorządzie, no ale gdzie tam obecnemu burmistrzowi do burmistrza Rysia.

          • 10/10/2019 o 15:37
            Permalink

            No,ale radnym też nikt pistoletu do głowy nie przystawiał, by niemądre pomysły potwierdzać w głosowaniach.
            Gdyby zadzwonić do lasu i wyznaczyć do komisji mieszkaniowej 2 gile i jedną wiewiórkę i kazać radzie to zatwierdzić, to wybrańcy też nie będą po 3 miesiącach wiedzieć, że zniknęło pojęcie lokalu socjalnego. Też nie mogliby działać, bo nie ma zasad.Po co więc dzwonić do lasu?
            Lepiej opracować zasady. To tak jak z ubieraniem. Ja uważam, że na początku powinna być bielizna. Jak widać można znaleźć więcej zwolenników zakładania majtek na końcu i to przez głowę. Ja to już tłumaczę prawie tak długo, jak to że Gałczyńskiego 7 jest nieparzysta.
            Kiedy przewody myślowe są długie, to trzeba dłużej tłumaczyć, a Zuzia znowu się wkurzy.

            Ja też przez chwilę zwątpiłem, jak zobaczyłem 18 osób głosujących za ściąganiem majtek przez głowę.Rano postanowiłem ubrać się jednak tradycyjnie.Zobaczymy która opcja zwycięży.

  • 08/10/2019 o 15:11
    Permalink

    Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś w zarządzeniu z 30 marca 2015 r., czyli 4,5 roku temu nałożył obowiązek prowadzenia rejestru, określił zasady i przypisał to zadanie Referatowi Organizacyjnemu.
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/zarzadzenia/2015/regulamin_organizacyjny_rok_2015z.pdf
    Rozdz. XI Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Mosinie

    § 71

    1. Referat Organizacyjny Urzędu Miejskiego w Mosinie, prowadzi Rejestr umów.
    2. Rejestracji podlegają umowy, których stroną jest Gmina Mosina.
    3. Przed zawarciem umowy pracownik merytoryczny odpowiedzialny za prowadzoną sprawę jest zobowiązany w referacie organizacyjnym pobrać numer umowy, jest to jednoznaczne z rejestracją umowy.
    4. Podczas rejestracji, podaje następujące informacje:
    – przedmiot zamówienia;
    – data sporządzenia umowy;
    – dane kontrahenta;
    kwota;
    – osoba odpowiedzialna merytorycznie;

    REJESTR UMÓW – to jest nazwa tego zbioru danych, więc niezrozumiałe jest dla mnie twierdzenie, że nie było wiadomo, o jakie umowy chodzi.

    Złożyłam ten wniosek nie jako radna, lecz jako mieszkanka. Cieszę się, że Redakcja Gazety Mosińsko-Puszczykowskiej podjęła ten temat, który dla mnie jest bardzo ważny.
    To barometr – w przypadku władz – transparentnego działania w sferze finansów publicznych, a w odniesieniu do mieszkańców – dojrzałości obywatelskiej.

    Na koniec słowo do Burmistrza Jerzego Rysia

    Zawsze miałam Panu za złe, że mimo obietnicy nie upublicznił Pan rejestru umów, ale doceniam, że zrobił Pan krok do przodu wydając to zarządzenie.
    We wrześniu 2018 udostępnił mi Pan rejestr na wniosek w terminie 14 dni. Ponieważ dostałam ten rejestr bez żadnych problemów, uznałam, że nie ma Pan nic do ukrycia. Przejrzałam go dopiero wiele miesięcy później.

    Szkoda, że obecny Burmistrz wybrał inną drogę.

    Odpowiedz
    • 08/10/2019 o 15:25
      Permalink

      Tak o tym czy skarga jest skargą nie decyduje nazwa, lecz treść pisma, podobnie jest w przypadku rejestru umów. Tak jak już pisałem, jeśli urząd niekumaty to może wnioskodawcę dopytać.

      Odpowiedz
    • 08/10/2019 o 15:43
      Permalink

      Burmistrz Ryś nie miał chyba przyjemności z panią Sekretarz dwojga nazwisk i biedaczka nie wiedziała, że Mosina prowadzi taki rejestr. Burmistrz Mieloch wiedział, nie powiedział.
      Trochę mi to przypomina piosenkę Siała baba mak.Tam też dziad nie powiedział.
      https://www.youtube.com/watch?v=2JHu4_s9vQk

      Odpowiedz
  • Pingback:Pytanie o rejestr umów cywilnoprawnych w Urzędzie Miejskim

  • 04/10/2019 o 16:52
    Permalink

    Zapomniałem, że uchwała o powołaniu spółki basenowej nie był aktem prawa miejscowego.
    Brak publikacji jest więc całkowicie zrozumiały.

    Odpowiedz
    • 04/10/2019 o 18:00
      Permalink

      Wojewoda wszczął postępowanie nadzorcze dotyczące tej uchwały.

      Odpowiedz
      • 04/10/2019 o 19:14
        Permalink

        Super to wojewoda niech zrobi wszczęcie nad kontrolą spółki nalerzącej do gminy Mosina ciekawa banery wyjdą najaw. Włącznie z pijanym pracownikiem na mieście w czasie odbioru wuko

        Odpowiedz
    • 08/10/2019 o 15:21
      Permalink

      Pytanie o rejestr umów cywilnoprawnych w Urzędzie Miejskim. To trochę tak jak się pewnej spółce śmieciowej obsługującej i należącej do Gminu obsługującej jako administrator targowisko miejskie zapomni się w eKRSie wpisać jakie były wpływy z opłaty Targowiskowej.

      Odpowiedz
      • 08/10/2019 o 15:29
        Permalink

        Przypomnę tylko, że spółka jest ze 100% udziałem gminy i każdy może poprosić o rejestr/zestawienie umów przez nią zawieranych. W Mosinie trzeba jednak zaznaczyć, że w rejestrze powinny być kwoty.
        Rejestr bez kwot jest rejestrem głupoty.

        Odpowiedz
        • 08/10/2019 o 15:45
          Permalink

          Karp@ Każdy mieszkaniec może zażądać jakie są wpływy z działalności spółki gminnej? Mam namyśli podlewanie zieleni, targowiska ,remontów mienia komunalnego ,itp

          Odpowiedz
          • 08/10/2019 o 16:12
            Permalink

            W każdym razie może poznać informacje o tym jakie umowy z kim i na jakie kwoty zawiera spółka. Nie tylko z gminą ale i z podmiotami zewnętrznymi. W końcu to bardziej spółka chomicza niż strażyńska.

          • 08/10/2019 o 16:32
            Permalink

            Gminne spółki powinny też prowadzić strony BIP.Zamiast tego wolą jednak pakować nochal w politykę.

          • 08/10/2019 o 17:23
            Permalink

            To przecież powinno być w KRS. Nie chcę wchodzić już w takie szczegóły, by cię nie zmylić.
            Pytaj raczej Watchdogów lub innych specjalistów w tej materii.
            Twój faworyt pytał ostatnio (co mnie ździwiło) o podlewanie zieleni w czasie deszczu. Odpowiedziano mu, że gmina Mosina nie ponosi z tego tytułu dodatkowych kosztów.
            Kto dopłaca do gminnej spółki?

          • 08/10/2019 o 20:39
            Permalink

            1. Zastępca Łukowiak przerwał bicie rekordu i przemówił do radnych i narodu. To i tak niezły wynik.
            2. Już chciałem pochwalić panią Sekretarz że na dzisiejszej sesji nie mówi bzdur, a jednak …
            Powiedziała że w tej chwili zmieniła się ustawa i będzie zmienione zarządzenie w sprawie powołania. Bzdura, ustawa zmieniła się przed powołaniem radnych i zarządzeniem.
            Niekompetencja trwa i trwa mać.
            Obowiązujące zarządzenie jest od czapy.
            Bzdura , bzdurę pogania. Sekretarz powołała się na uchwałę rady, która też jest niezgodna z ustawą. Powinna zostać zmieniona uchwała w sprawie zasad.
            Radni kupili głupotę którą im zaproponowano.

          • 08/10/2019 o 21:18
            Permalink

            Jako były ministrant zalecam władzom spowiedź w kwestii tego, że zmieniła się teraz ustawa.
            Radni wykazali się wysoką podatnością na wpuszczanie w maliny, widocznie dobrze się w nich czują. Jedynie radny Marciniak wykazał się dociekliwością i spytał o podstawę prawną zarządzenia. Nie doczekał się jednak i odpuścił. Sekretarz się zagotowała, a mecenas chromolił.
            Tak naprawdę lewe zarządzenia nie mają prawej podstawy.
            Burmistrz wcisnął kit że chce formalnie powołać radnych zgłoszonych przez RM. Tak naprawdę był to sposób na wycofanie się z trefnego zarządzenia i wyjście z twarzą. Prawda jest taka że powinno paść: jesteśmy gamonie, wydaliśmy sprzeczne z ustawą zarządzenie i przepłacamy niedouczonych prawników. Kłamstwo ma krótkie nogi i wkrótce może nastąpić ponowne zaplątanie się w przepisach.

            Z drugiej strony jest to fascynujące. Ludzie zostają radnymi i nagle nie umieją sobie sprawdzić
            co było najpierw: zmiana ustawy czy zarządzenie w sprawie komisji mieszkaniowej i biorą na serio nieudane przedstawienie nieprzygotowanych przedstawicieli władzy. Desygnują do komisji
            sól ziemi mosińskiej, którą wcześniej namaścił burmistrz bez ich wiedzy. Nie wszystkie przedszkolaki dałyby się nabrać, starszaki na pewno nie.

          • 09/10/2019 o 09:14
            Permalink

            Gdyby ktoś chciał powołać do obojętnie czego radnego Mosiny,wystarczy jeden telefon.
            Rada się wczoraj skompromitowała i wysunęła tych samych niekumatych, których na telefon obstalował sobie burmistrz. Ci jak nie rozumieli wtedy do czego zostali powołani, tak nie rozumieją kilka miesięcy później
            Jako całość Rada udowodniła, że jest całkowicie niezdolna do funkcji nadzorczej.Grunt pod szopkę, która odbyła się pod koniec sesji przygotował radny Waligórski, poprzez neutralizację prowadzącego obrady. Nie wiem dlaczego, ale kiedy Waligórski go rozjeżdżał, to jeszcze każdorazowo słyszał dziękuję. Zachęcony cofał i rozjeżdżał ponownie.
            Przewodniczący Michalak powinien podziękować radnemu Kasprowiczowi za ocalenie życia.
            Po takim przygotowaniu gruntu reszta była łatwizna. Burmistrz i Sekretarz wcisnęli radnym używaną kołdrę jako antyalergiczną z merynosów. Akcja “Wczoraj zmieniła się ustawa” zakończyła się sukcesem i sprzedawcy kołder już wiedzą gdzie można spotkać w Mosinie grupę docelową.Dla tych którzy nie są młodymi pelikanami.:
            https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/zmiany-w-ochronie-praw-lokatorow-od-21-kwietnia,123422.html
            http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/rejestr-zarzadzen/zarzdzenia-2019/zarzdzenie-nr-mk.0050.123.2019-burmistrza-gminy-mosina-z-dnia-10-lipca-2019-r.-w-sprawie-powoania-komisji-mieszkaniowej.html
            Jak widać burmistrz wydał zarządzenie w sprawie powołania niekumatej komisji w kilka miesięcy po nowelizacji ustawy.Dzieci wytłumaczcie to radnym.

          • 09/10/2019 o 11:24
            Permalink

            Uchwała która niby miała być podstawą lewego zarządzenia i którą bezskutecznie szukała pani Sekretarz i prawnik rozumiejący prawo inaczej, znalazła się w Luboniu.
            Trzeba było poprosić to bym ją poszukał szybciej i nieodpłatnie.
            http://bip.mosina.pl/bip/prawo/uchwaly-rady/kadencja-2006-2010/lx-sesja-rady-miejskiej-w-mosinie-27.05.2010.html?pid=3415
            Ma długą brodę i nijak nie pasuje do obecnie obowiązującej ustawy.
            Muszę jednak przyznać burmistrzowi Mosiny, że bezbłędnie wytypował radnych na telefon.

  • 02/10/2019 o 15:34
    Permalink

    No brawo.Eureka, krzyknął UM i postanowił zmienić zarządzenie 123 w sprawie powołania Komisji mieszkaniowej. Mam nadzieję, że zamiast komisji lewej będzie prawa.
    http://www.mosina.esesja.pl/zalaczniki/61259/wniosek-burmistrza-gminy-mosina-o-wyznaczenie-trzech-przedstawicieli-rady-miejskiej-w-mosinie-do-komisji-mieszkaniowej_558007.pdf
    To może by iść za ciosem w dobrym kierunku i zrobić tak, by Gałczyńskiego 7 była tylko po stronie nieparzystej i aby Rohr przestał podawać ten adres?

    Odpowiedz
    • 03/10/2019 o 08:49
      Permalink

      Coś drgnęło w zarządzeniach dotyczących legislacji. O ucywilizowanie tej dziedziny apelowała Przewodnicząca. Może to przyniesie takie zmiany, że chęć członków do bycia członkiem, nie wystarczy już do powoływania komisji. Gdyby jeszcze nie ta poruta z nieudzielaniem informacji publicznej…
      Władza nazywa to “udzielamy co możemy” ale to lipa starsza od tej pod którą siedział Kochanowski.
      Tu też ktoś powinien posypać głowę popiołem, odwiedzić kwiaciarnię, za własne środki kupić bukiet(by nie weszło do umów)i wypowiedzieć czarodziejskie słowo. Później straty wizerunkowe będą coraz większe a informacji i tak będzie trzeba udzielić, bo do nieudzielenia nie wystarczy sama ignorancja w temacie.

      Odpowiedz
      • 03/10/2019 o 10:51
        Permalink

        Ja bym zarządzenie anulował w sprawie komisji mieszkaniowej anulował i od podstaw pracował nad nowym rozwiązaniem problemu. Zmiana tego co złe może spowodować zaplątanie się we własne nogi. Nie mam programu Legislator, ale jak bym miał, to gdyby mi podpowiedział takie zarządzenie jak 123, to bym go zawiózł na PSZOK w Luboniu.

        Odpowiedz
        • 03/10/2019 o 11:30
          Permalink

          Tak tytułem wyjaśnienia, nie zależy mi na tym by waszemu Burmistrzowi i nowo powołanej pani Sekretarz nie powiodła się reforma urzędu Jeśli chodzi o sprawy legislacyjne, to projekty uchwał są niezłe, gorzej z zarządzeniami. Gdyby były one publikowane wraz z nazwiskiem prawnika, który się pod tym podpisał, to problem byłby rozwiązany. Głupie zarządzenie =ktoś powinien wyjść na głupka. W sprawach dotyczących informacji publicznej radziłbym spuszczenie z tonu, zwłaszcza pani Sekretarz, bo w tej dziedzinie nie jest z niej znowu taki wiedzowy cud. Tak się składa, że w tych sprawach wiem trochę więcej niż przeciętny leszcz.
          https://www.youtube.com/watch?v=glKDhBuoRUs
          Nie od razu miła, nie od razu…

          Odpowiedz
      • 03/10/2019 o 13:30
        Permalink

        Większość mieszkańców nie wie, jakie są kompetencje dwóch organów władzy (Burmistrza i Rady Miejskiej), gdzie przebiega granica między nimi. Można to zrozumieć.
        Burmistrz i Sekretarz powinni jednak wiedzę w tym temacie posiadać.
        Tymczasem Pani Sekretarz w swoim debiucie literackim na łamach Informatora Mosińskiego str. 8 http://www.mosina.pl/filemanager/photos/uploads/JOANNA/Mosina_06.pdf zapowiedziała wydanie zarządzenia, które ma doprowadzić do terminowego wprowadzania projektów uchwał do porządku obrad sesji Rady Miejskiej, co może wywołać u mieszkańców mylne wrażenie, że przewodniczący przetrzymuje jakieś projekty w zamrażarce.
        Chodziło o terminowe przekazywanie Przewodniczącemu projektów uchwał wytworzonych w Urzędzie.
        Sekretarz nie zarządza Radą i przewodniczącym i Burmistrz również nie ma takich prawnych możliwości. Mimo to w zarządzeniu (rozdz. 2), o którym pisze @karp, Sekretarz i Burmistrz tworzą karkołomne, nie mające podstawy prawnej rozwiązanie:
        4. Po zaakceptowaniu projektu przez radcę prawnego i Przewodniczącego Rady, Biuro Rady wnosi projekt na spotkanie Burmistrza Gminy Mosina z Przewodniczącym Rady.
        W ww. zarządzeniu Burmistrz i Sekretarz regulują podział zadań między przewodniczącego Rady, a kierownika Biura Rady, mimo że w ustawie o samorządzie gminnym jest taki zapis:
        Art. 21a. Przewodniczący rady gminy w związku z realizacją swoich obowiązków może wydawać polecenia służbowe pracownikom urzędu gminy wykonującym zadania organizacyjne, prawne oraz inne zadania związane z funkcjonowaniem rady gminy, komisji i radnych. W tym przypadku przewodniczący rady gminy wykonuje uprawnienia zwierzchnika służbowego w stosunku do
        pracowników, o których mowa w zdaniu pierwszym.

        Odpowiedz
        • 03/10/2019 o 13:55
          Permalink

          Nie pierwszy raz obecny Burmistrz brnie pod prąd obowiązującego prawodawstwa. Musi być bardzo mocna woda sodowa, bijąca ze źródełka niewiedzy, tryskającego ostatnio w okolicach 1 Października w Mosinie. Rozumiem stan wiedzy w poruszonym temacie, jaki posiada większość mieszkańców naszej Gminy, ale jej brak u osób prominentnych w Magistracie Mosińskim musi niepokoić każdego, komu bliskie jest dobro tej Gminy. Proponuję by Burmistrz posypał głowę popiołem, wziął za kołnierze swoich zastępców, panią sekretarz i siebie samego i by pofatygowało się to towarzystwo na szkolenia organizowane przez WOKISS (za co Urząd płaci) i spróbowało pobrać skutecznie stosowne nauki dla sprawnego i zgodnego z prawem zarządzania Gminą.

          Odpowiedz
        • 03/10/2019 o 15:47
          Permalink

          Przyznam, że nie przeczytałem tego, widziałem tylko, że coś w temacie robią.Powinni to z panią skonsultować i byłoby bezboleśnie.Ten wniosek o powołanie członków powinna poprzedzać uchwała w sprawie zasad. Nie jestem pewien, ale tak mi się wydaje.

          Odpowiedz
          • 03/10/2019 o 15:54
            Permalink

            Co do tego informatora to nie dobrnąłem tak daleko, bo wcześniej piszą że utworzono spółkę.
            Czyżbym przegapił publikację uchwały i uchwała weszła w życie? Jeśli nie weszła to nie utworzono spółki.

  • 01/10/2019 o 15:02
    Permalink

    Odpowiadając na pytanie nie zadane mi przez radnego Jana Marciniaka o wynagrodzenia: 🙂
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/interpelacje_i_zapytania/zapytanie_191.pdf
    …muszę stwierdzić, że wynagrodzenia rosną wraz ze stopniem nieznajomości ustaw. Jeśli jest całkowita
    to najprawdopodobniej mamy do czynienie z wójtem lub burmistrze.
    Poza tym jakże zaskakującym spostrzeżeniem:
    https://www.portalsamorzadowy.pl/praca/wynagrodzenie-i-wyksztalcenie-urzednikow-sa-jawne,102471.html
    Orzecznictwo potrafi się różnić.
    https://siecobywatelska.pl/jawne-pensje-urzednikow/

    Odpowiedz
    • 01/10/2019 o 19:29
      Permalink

      Konkretnie,to ja deklaruje jako pierwszy, żeby moje zarobki zostały ujawnione. Za moją pracę i wkład na rzecz gminy Mosina.
      Żebyście nie pospadali z foteli z kompleksowym wyszczególnieniem co za co i dlaczego.
      Wtedy każdy zrozumie jak zostałem upokorzony.

      Odpowiedz
      • 01/10/2019 o 20:53
        Permalink

        Jeśli mogę coś doradzić, to radzę zmienić w przyszłości pracodawcę na takiego, który potrafi docenić uczciwość , a nie jest skupiony na rozpisywaniu trofiejnych działek po rodzinie. Delikatnie mówiąc, dla mnie wzorem uczciwości on nie jest, więc nie dziwi mnie wcale, że bliżej mu do jumacza i jego ochrony. Generalnie, jest przyzwolenie społeczne na jumę tego co publiczne czyli niczyje. Niestety.

        Odpowiedz
  • 29/09/2019 o 13:05
    Permalink

    W dyskusji, która prowadzona jest ostatnio na stronie „Czasu Mosiny” mylone są dwa akty prawne:
    Ustawa o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2019 poz. 1429)
    http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20190001429
    oraz Ustawa o jawności życia publicznego, która jest wciąż na etapie projektu i dziwnym zbiegiem okoliczności utknęła w miejscu na początku 2018 roku.
    Warto poczytać na temat obydwu ustaw, a w szczególności na temat projektu ustawy który od prawie 2 lat stoi w miejscu oraz o przyczynach tego zastopowania.
    Dużo na ten temat w linkach poniżej:
    https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1080160,zalozenia-ustawy-o-jawnosci-zycia-publicznego.html
    https://www.rp.pl/article/20190131/KRAJ/301319869
    https://www.newsweek.pl/polska/polityka/ustawa-o-jawnosci-zycia-publicznego-mogla-zaszkodzic-interesom-pis-projekt-wstrzymano/437ysyn
    i najważniejsze:
    https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12304351

    Projekt ustawy o jawności życia publicznego porządkuje wiele ważnych kwestii, od zachowań lobbingowych po zasady składania oświadczeń majątkowych. Ta ustawa zastąpi trzy ustawy obowiązujące do tej pory: ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, ustawę z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej oraz ustawę z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa.

    Zgodnie z podstawową zasadą projektu nowej ustawy, każdemu przysługuje dostęp do informacji publicznej, rozumianej jako informacja o działalności:
    – organów władzy publicznej,
    – samorządu gospodarczego lub zawodowego,
    – innych osób lub jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy
    publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
    Póki co, warto pamiętać o tym, że cały czas jest to wyłącznie projekt, którego procedowanie zostało zawieszone przez polityków PIS. Dlaczego? Warto sobie zadać takie pytanie, gdyż uzyskanie na nie odpowiedzi może istotnie zmienić nasze poglądy nie tylko polityczne.

    Odpowiedz
    • 01/10/2019 o 09:36
      Permalink

      Na niniejszej stronie, podano że według Rankingu Finansowego Samorządu Terytorialnego, gmina Mosina zajęła 53 miejsca spośród gmin miejsko-wiejskich. Jako niewątpliwy sukces odnotował ten fakt Informator Mosiński .
      Dziś Rzeczpospolita publikuje ranking najlepszych gmin pod względem trwałego, zrównoważonego rozwoju. Mosina lokuje się na 502 miejscu na 864 gmin miejskich i miejsko-wiejskich. Puszczykowo zajęło miejsce 5. Czy Informator ranking ten przemilczy, czy jednak odnotuje?
      Który z tych rankingów pokazuje faktyczny stan naszej gminy. To wszystko jest skomplikowane, trudno to ogarnąć. Może ktoś sensownie się wypowie.
      https://regiony.rp.pl/nasz-ranking/21733-ranking-samorzadow-2019-znamy-najlepsze-miasta-i-gminy-w-polsce?utm_source=rp&utm_medium=teaser_redirect

      Odpowiedz
      • 01/10/2019 o 10:29
        Permalink

        A już myślałam, że tylko ja się interesuję rankingami…

        Odpowiedz
  • 28/09/2019 o 23:17
    Permalink

    Pani Małgosiu, brakuje mi tu komentarzy radnych z waszej grupy. Pani tworzy stronę Stowarzyszenia, ale wychodzi na to, że Pani koledzy mają to w głębokim poważaniu, albo mają inne zdanie niż pani. Dlaczego, skoro to jest strona stowarzyszenia pan Marciniak nie przedstawia swoich opinii, nie pisze artykułów? Głównym komentatorem jest człowiek z Lubonia. Czasem mnie to irytuje, że jest go tu za dużo, ale z drugiej strony ja nie widzę, żeby nasi radni byli tak jak on zainteresowani sprawami gminy. Chyba tak nie powinno być.

    Odpowiedz
        • 29/09/2019 o 20:20
          Permalink

          Stańczyk by się przydał w każdym urzędzie.Łatwiej o lizusów.

          Odpowiedz
          • 30/09/2019 o 12:18
            Permalink

            Pani Sekretarz pracowała w Czerwonaku.
            Tam rejestr umów na BIP, a w nim nazwiska i kwoty.
            http://bip.czerwonak.pl/6852
            Nie wiem skąd przekonanie, że z drugiej strony Poznania ludzie odziani w skóry mieszkają w jaskiniach i łatwo dadzą się nabrać na to, że kwoty w umowach to tajemnica umów.

          • 30/09/2019 o 13:00
            Permalink

            @karp – zadzwoniłam do Czerwonaka i uzyskałam informację, że rejestr umów został upubliczniony w lipcu 2018 r., czyli w czasie kiedy nasza nowa Sekretarz jeszcze tam pracowała. Co więcej rejestr jest zamieszczony pod nazwą REJESTR UMÓW, co w ocenie p. Sekretarz jest niewystarczające (niby nie wiadomo o jakie umowy chodzi) i co ciekawe, rejestr w Czerwonaku zawiera nazwiska osób fizycznych.
            Może więc przeciw jawności jest nie Sekretarz, a Burmistrz Gminy Mosina?
            Wstawiłam 1 str. z rejestru umów z Czerwonaka – lipiec 2018 r.Są kwoty i są nazwiska osób fizycznych.

          • 30/09/2019 o 15:19
            Permalink

            Ten opór przeciw jawności ostatecznie i tak trafia na konto Burmistrza.
            Pani Sekretarz jednak posługiwała się wyjątkowo nietrafnymi argumentami.
            Cóż, to co nie dotarło do jej świadomości w Czerwonaku, dotrze w Mosinie.

          • 30/09/2019 o 20:30
            Permalink

            To co wielokrotnie pisałem będę pisać jako chomik pełzający po nocach widziałem nie jedno. Nasza gmina jest zepsuta skorumpowana.

          • 30/09/2019 o 21:29
            Permalink

            Można dostrzec w sprawie jakiś pozytyw. Za rok będziecie mieli najlepiej wyszkoloną w dziedzinie dostępu do informacji publicznej Sekretarz w powiecie. Proces edukacji już się rozpoczął.

    • 29/09/2019 o 08:15
      Permalink

      xyz@ Chyba nie wierz co napisałeś .Radni tu są,a takich ludzi jak Karp jest jak na lekarstwo bo jego wpisy są bardzo poczytne i w um Mosina korzystają z jego wiedzy.

      Odpowiedz
      • 30/09/2019 o 15:24
        Permalink

        Gdyby przyjąć na serio słowa:”Udostępniliśmy to co mogliśmy” to trzeba by przyjąć, że nie można podać kwot bo UM wystawia weksle in blanco i nie zna kwot, bo nie wie jakie kontrahenci sobie sami wpisali.

        Odpowiedz
      • 01/10/2019 o 10:37
        Permalink

        Wszystko co wcześniej zostało tu napisane wskazuje, że odpowiedź na wniosek p.Małgorzaty Kaptur
        (nie mylić z Marią Kaptur) jest od czapy. W mojej ocenie jest to odmowa udzielenia informacji, nie ujęta we właściwe ramy prawne. Władza która chce odmawiać, powinna się nauczyć to robić zgodnie z ustawą odip.
        Szkolenia władzy kosztują, zwłaszcza jak są wyjazdowe.Każdy może się przyczynić do przyśpieszenia procesu samokształcenia. Wystarczy wysłać mailem wniosek o udostępnienie informacji publicznej
        na wybrany przez siebie temat z zakresu spraw publicznych na adres burmistrz@mosina.pl
        Ma do tego prawo nawet pani Zaleśna-Tytyk, która nie wpłaca środków do waszego budżetu, a w przeciwieństwie do was jedynie je pobiera. Pamiętajcie, że kit jest do okien ,a nie do wciskania obywatelom. Jak wiadomo trening czyni mistrza i sam antytalent do udzielania informacji nie wystarczy. Co więcej, przysługuje wam prawo nie tylko do tego by poznać informacje z kim, kiedy i za ile umowy zawiera gmina, ale prawo do informacji dotyczy też umów zawieranych przez gminne spółki.

        Odpowiedz
        • 01/10/2019 o 11:01
          Permalink

          Dla porządku chciałbym dodać, że prawo do informacji publicznej przysługuje nawet Zuzi, która nie czyta moich postów. Nawet ona może złożyć wniosek o udzielenie informacji publicznej. To tak samo demokratyczne prawo, jak do nieczytania postów karpia.

          Odpowiedz
          • 01/10/2019 o 12:23
            Permalink

            Taki wniosek o udzielenie informacji publicznej może wyglądać np. tak:

            Mosina, dnia

            Konstanty Ildefons Gałczyński
            ul.Nieparzysta 7,Mosina
                                                                                            Pan                                                                           Przemysław Mieloch                                                                                Burmistrz Gminy Mosina

                                                                  Wniosek o udzielenie informacji publicznej

            Na podstawie art.2 ust.1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 oraz art.61 Konstytucji RP, proszę o przesłanie drogą mailową rejestru umów zawartych w imieniu Gminy Mosina w okresie (np.) od  listopada 208 do   października 2019. Nie ma większego znaczenia czy informacja będzie nosiła nazwę rejestr, wykaz czy zestawienie. Proszę o takie informacje jak:data zawarcia umowy, okres trwania, przedmiot umowy, z kimumowa została zawarta(nazwa podmiotu lub imię i nazwisko w przypadku osób fizycznych), kwota na jaką opiewa umowa.Dla przykładu podaje rejestr umów Gminy Czerwonak.http://bip.czerwonak.pl/6852/dokument/9920
            Z wyrazami szacunku

          • 01/10/2019 o 12:28
            Permalink

            Trochę się rozjechało, ale mniej więcej w ten deseń. Władza publiczna powinna go zrealizować w
            sposób podany przez wnioskodawcę w terminie 14 dni. Jeśli istnieją przesłanki do odmowy, to powinna zostać wydana decyzja odmowna. W sprawach skomplikowanych organ może wydłużyć termin, ale musi o tym poinformować wnioskodawcę i wskazać przyczyny. Jeśli w danym temacie władza realizowała już inne wnioski, to wydłużenie terminu w następnych sprawach będzie nieuzasadnione.

    • 29/09/2019 o 09:40
      Permalink

      ” Chyba tak nie powinno być.” Wiesz co, abstrahując od tego co o mnie, to ździwisz się, ale ja się z tobą zgadzam. Ja prezentuję swoje poglądy i nie mam nic przeciwko temu, by na tej stronie pojawiła się nawet pani Zaleśna-Tytyk i wykazała, że nie mam racji, bo finanse publiczne Mosiny nie mogą zostać jawne, bo mają wpływ na obronność państwa.Mam tylko nadzieję,że nie będzie nabuzowana jak na sesji, na której jak doszła do głosu, to miała adrenalinę na poziomie żołnierza ruskiego specnazu przed akcją.
      Za to wydaje się (nie oglądałem całości), że I Zastępca dzielnie się trzyma i śrubuje rekord w milczeniu. Człowiek niezłomny.

      Odpowiedz
      • 29/09/2019 o 10:08
        Permalink

        W sumie do oceny jest sprawa, czy to ja piszę dużo, czy wy mało.
        Czasami nawet ja powstrzymuję się przed prezentacją swojej teorii. Przyszła pani na stanowisko Sekretarza i pierwsze wystąpienie publiczne w tej roli to katastrofa. Miała czystą kartę, nikt nie był do niej uprzedzony i postanowiła zaprzepaścić swoją szansę. Może w innych dziedzinach jest kompetentna, bo jeśli chodzi o informację publiczną, to klapa. Miałem z tyłu głowy taką teorię opartą na doświadczeniach(ale jej nie prezentowałem), że ludzie z ilością nazwisk powyżej jednego mają rozbudowane do granic z kosmosem ego, ale nie zawsze to idzie w parze z wiedzą i możliwościami.
        Od każdej reguły są wyjątki i czas pokaże czy pani Zaleśna-Tytyk jest wyjątkiem od reguły.

        Ja już spotkałem się z zarzutem osób, które wcześniej nie napisały słowa na tej stronie i na nią weszły tylko po to, by oznajmić że nie mogą nic napisać, bo nie mogą wbić się pomiędzy moje posty. Dla takich osób mam prostą radę. Codziennie o godz.3 w nocy wszystkie karpie śpią.
        Wystarczy sobie nastawić budzik na 3, wejść na Czas Mosiny i napisać co na wątrobie.
        Obiecuję że o tej godzinie nie będę z nikim konkurował.
        Tak poważnie i merytorycznie. Nie trzeba nawet czytać całej ustawy o dostępie. Jeśli do urzędu wpływa wniosek to należy zapoznać się z art.1.1 uodip.
        “Art.1.1. Każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie”. Założę się, że nawet pan Łukowiak milcząco się ze mną zgadza że wniosek tego dotyczył.
        Co do kwot :
        https://www.arslege.pl/ustawa-o-finansach-publicznych/k53/s116/
        Nie sądzę by wasz burmistrz był aż tak szlachetny, by opłacać umowy zawarte z gminą ze swojego Rora. Macie więc prawo do poznania do takich podstawowych informacji o tych umowach: jak z kim je zawarł, czego dotyczą i na jakie kwoty opiewają.

        Odpowiedz
        • 29/09/2019 o 11:55
          Permalink

          No i żeby nie pojawił się zarzut: u was w Luboniu Murzynów biją.
          http://lubon.kylos.pl/rejestr_umow/
          Przed udzieleniem odpowiedzi można było skorzystać z podpórek:pytanie do publiczności, pół na pół, lub telefon do przyjaciela. W tym ostatnim przypadku można było zadzwonić do mądrzejszej połówki zatrudnionej w Luboniu.

          Odpowiedz
        • 29/09/2019 o 12:00
          Permalink

          Ma taki feler, że pojawia się tam : osoba fizyczna zamiast imienia i nazwiska.
          No ale chociaż kwoty są, bo bym się spalił ze wstydu.

          Odpowiedz
        • 29/09/2019 o 15:15
          Permalink

          Jeszcze raz w kleje link REJESTR UMÓW dla burmistrza i pani sekretarz http://bip.poznan.pl/bip/rejestr-umow/ Tak jest w Poznaniu może dlatego się rozwija.
          Rok mija a tu kicha bagno i bagno patrząc na ostatnią sesje i jeszcze rejestr umów bez nazwisk i kwot na zapytanie Pani M.Kaptur , mam wątpliwości.Burmistrz Przemysław Mieloch@ Napisał Szerzej poinformuję mieszkańców we wrześniu. Przemysław Mieloch
          13/08/2019 o 16:56 Ocena Pani Przewodniczącej jest przesadzona.
          Przyznaję, jest wiele spraw do naprawy i właśnie jestem w trakcie zmian kadrowych (jakich nie było od kilkunastu lat). Za tym pójdą zmiany organizacyjne.Pani Przewodnicząca napisała ten tekst właśnie teraz, kiedy zmiany realizuję, a nie wcześniej, zwłaszcza nie napisała go w minionej kadencji, kiedy to praktycznie żadnych zmian było.Szerzej poinformuję mieszkańców we wrześniu. Pozdrawiam Moje pytanie panie burmistrzu którego roku we wrześniu? Kolejne Pytanie czy nowa pani sekretarz będzie współpracować z radą Miejską Gminy Mosina czy narzucać swoje kompleksy?

          Odpowiedz
        • 29/09/2019 o 15:42
          Permalink

          Burmistrz przytomnie powiedział, że we wrześniu, bez podania roku.
          Osobną kwestią są te nabory w urzędach i nie mam tu na myśli tylko Mosiny.
          Niektóre wielostopniowe, powoływane są szumnie komisje i zadają kandydatom pytania.
          Później okazuje się, że góra urodziła mysz. Kandydaci chyba nie dostają żadnych pytań sprawdzających wiedzę z zakresu dostępu do informacji, lub zadają je tylko kandydatom do sprzątania urzędów. Im wyżej w górę, tym gorzej. Później osoby na najbardziej eksponowanych stanowiskach w gminie biorą mikrofon do ręki i wychodzi na jaw że nie mają podstawowej wiedzy. Ta cała tajemnica umów, to zwykłe pie…. w bambus.

          Odpowiedz
    • 01/10/2019 o 07:50
      Permalink

      No i cóż, że z … Lubonia. Osoba podpisująca się “Karp” wpisuje komentarze, na które się czeka. Jego wiedza budzi szacunek.

      Odpowiedz
      • 01/10/2019 o 10:19
        Permalink

        Mariolu, niestety w Luboniu wiocha też jest robiona. Prawie równolegle z waszą sesją miała miejsce sesja RM Luboń. Procedowano jakiś plan zagospodarowania przestrzennego bliżej mi nie znany.
        Chociaż u nas więcej prawników niż pieniędzy w budżecie i grzybów, to nikt nie protestuje przeciwko temu, że 21 radnych zamiast przegłosowywać wnioski mieszkańców, głosuje “kto jest za rozstrzygnięciem pani Burmistrz”. Szanuję panią Burmistrz, ale punkt podlizywanie się burmistrzowi powinien być w innym miejscu obrad. W tym konkretnym Rada powinna zajmować się uwagą mieszkańca i nie powinna się sugerować się rozstrzygnięciem. Muszę to zmienić u siebie, wy też zadbajcie by za wasze pieniądze nie robiono u was wiochy.

        Odpowiedz
  • 28/09/2019 o 17:32
    Permalink

    Jestem zdania, że bez kontroli daleko się nie zajedzie. Mieszkańcy naszej gminy chyba rzadko wykorzystują swoje prawo do dostępu do informacji publicznej, dlatego taka afera. Przecież to oczywista oczywistość. Urząd powinien stosować prawo, a nie szukać kruczków prawnych i komplikować sobie życie i mieszkańcom. Burmistrz powinien skupić się na rozwiązywaniu problemów, a nie ich tworzeniu.
    I tyle w tym temacie!

    Odpowiedz
    • 29/09/2019 o 16:55
      Permalink

      Prawo jest takie same w całej Polsce, a rejestr umów nie ma kwot tylko w Mosinie.
      Nie jest to chyba kwestia prawa, ale raczej osobowości. Pani Zaleśna pewnie udostępniłaby informację zgodnie z prawem, ale pani Tytyk nie może. Musi okazać majestat i powagę swego stanowiska. Pewnie pomyślała, że jak pierwszej wnioskodawczyni da szpicrutą po głowie, to inni się zniechęcą i pohamuje ciekawość.

      Odpowiedz
    • 29/09/2019 o 17:48
      Permalink

      Bardzo oryginalne jest wasze upodobanie do wszystkiego co podwójne.
      Jak już angażujecie Sekretarz to musi mieć 2 nazwiska, Waldemary 2, dwa numery 7 na Gałczyńskiego..c.d.n
      Jesteście podwajacze. 🙂

      Odpowiedz
  • 28/09/2019 o 09:07
    Permalink

    Obejrzałem sesję i przyznaję rację Panu Michałowi Klaiber że z tą babą zwaną sekretarz raczej łatwo nie będzie pokazuje swoje racje kojarzy mi się z rzeczniczką partii rządzącej Mazurową. Jak ktoś się nie zna to sprawy broni krzykiem i zwykłą prostotą.

    Odpowiedz
    • 28/09/2019 o 09:38
      Permalink

      U nas Sekretarz jest od Mieszka I. Nigdy nie odnotowałem jego tak żenującego występu.
      Burmistrz powiedział coś w ten deseń, że pracują z panią Sekretarz nad rejestrem dostępnym na BIP. Tylko że jeśli oni pracują nad rejestrem bez kwot, to jest to praca syzyfowa. Takie informacje są całkowicie bezwartościowe. Jeśli ma być z kwotami, to dlaczego nie udostępnili tego na wniosek p.Kaptur? Zamiast tworzyć bezsensowny rejestr, Burmistrz i pani Sekretarz lepiej by spożytkowali czas gdyby się wybrali razem na grzyby.

      Odpowiedz
      • 28/09/2019 o 13:03
        Permalink

        Reforma urzędu to fajna rzecz, ale na Bolesławie Bierucie nie ma się co wzorować, bo będzie regres zamiast progresu.
        “Powszechny dostęp do rejestru umów przeciwdziała wielu nieprawidłowościom. Podnosi także poziom debaty publicznej, bo zamiast brać na wiarę słowa radnych, urzędników czy nawet dziennikarzy, każdy może sięgnąć do źródła i je zweryfikować. Sprawdzić, ile dana firma wzięła za remont chodnika, ile wydano na zagraniczny wyjazd służbowy. I ocenić, czy wydatek jest rozsądny. Rejestr ułatwia pracę dziennikarzy, watchdogów, ludzi, którzy po prostu chcieli by wiedzieć, jak są wydatkowane ich – z podatków – pieniądze. Wgląd w wydatki gminy ma też istotny aspekt edukacyjny, pozwala się rozeznać, jak “to wszystko” działa. Ponadto, jeśli dodamy jeszcze możliwość porównania wydatków miasta z innym miastem, przekonanie się, że coś, co “się nie dało” tutaj, jednak dało się tam (albo tu kosztowało milion, a tam 50 tysięcy) otrzymujemy bardzo ważne narzędzie dla mieszkańców, którzy chcą zmienić coś na lepsze. ”
        http://www.stanczyk.org.pl/dlaczego-wazny-jest-rejestr-umow/

        Odpowiedz
          • 28/09/2019 o 17:40
            Permalink

            Tak,znam ich działalność.
            Podobno treść wniosku była enigmatyczna, tak stwierdzili przedstawiciele urzędu.
            Wnioski mogą składać nawet ludzie prości, mający trudności językowe.
            Nigdzie nie jest napisane że urząd musi być bucowaty. Jeśli jakikolwiek wniosek nie jest dla kogoś jasny, ,może dopytać, poprosić o doprecyzowanie. W urzędzie nie pracują wolontariusze, którzy tam pracują z miłości dla was. Pracownicy pobierają wynagrodzenia z waszych podatków i nikomu łaski nie robią. Gdyby energia spożytkowana na udzielenie głupiej i nieużytecznej odpowiedzi została spożytkowana np. na ustalenie czy 7 jest liczbą nieparzystą czy parzystą, to tiry Rohra nie dawałyby się we znaki mieszkańcom Gałczyńskiego.

          • 28/09/2019 o 22:11
            Permalink

            Senat w czwartek przyjął projekt ustawy o jawności majątków najważniejszych osób w państwie i ich rodzin.
            https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/jawnosc-majatkow-rodzin-politykow-senat-bez-poprawek-do-ustawy,972655.html
            Szkoda że to nie obejmie szefów ZUK-ów.
            Mniej więcej w tym samym czasie Burmistrz Mieloch i pani dwojga nazwisk próbują w Mosinie kijem zawrócić rzekę jawności i udowodnić światu, że finanse publiczne są tajne. Następnym krokiem może być próba skłonienia radnych by przegłosowali budżet na 2020 rok bez kwot. Kwoty sobie sami wstawią po głosowaniu…

  • 26/09/2019 o 22:26
    Permalink

    na sesji była też mowa o deweloperze z Czapur o przejęciu dróg. Ciekawe z czyjej inicjatywy. Radni nie zapytali. Może Pyżalski szuka kasy na wyrok.
    https://plus.gloswielkopolski.pl/poznan-jakub-pyzalski-skazany-za-obrazanie-pilkarza-i-jego-zony-w-trakcie-meczu-lacznie-ma-zaplacic-140-tysiecy-zlotych/ar/c1-14448573?utm_source=facebook.com&utm_medium=glos_wielkopolski&utm_campaign=poznan&fbclid=IwAR3ew4Qm6bfW-HxcNK7P2Zw2jqHJzOtzWGGwA4Zp6UwU2czZsl7vXOpwVUg#

    Odpowiedz
    • 26/09/2019 o 22:34
      Permalink

      Jego sojusznicy w gminie powinni pomóc zebrać te 140 tys.Wątpię by kara finansowa pozwoliła na zejście z drzewa.
      Wrócę do informacji publicznej. Nie ma w przyrodzie czegoś takiego jak tajemnica umów zawieranych z gminą. Jak komuś zależy na tajemnicy, to może zawierać umowy z mafią.
      Zarówno burmistrz jak i sekretarz mają doświadczenie w administracji i tym bardziej nie rozumiem z jakiej choinki się urwali.

      Odpowiedz
      • 27/09/2019 o 08:42
        Permalink

        Pani Sekretarz mogła mieć do czynienia z informacją publiczną, ale musiało to być dawno i jej wiedzę przykryła spora warstwa kurzu. Był taki niechlubny okres w działalności WSA w Poznaniu, w którym sędziowie wydawali wyroki inne niż w innych WSA, ale za to często kropka w kropkę zgodne z tym co pisały w odwołaniu kancelarie reprezentujące gminy np.Sowisło. Odwołania do NSA zaledwie kilku osób w tym moje, zmieniły tę sytuację.
        Nawet Przewodnicząca Wydziału II nie wyda obecnie wyroku, że nie ma bezczynności
        w udzieleniu informacji, nie patrząc na terminy ustawowe, ale kierując się np.tym, że organ udzielił informacji po wielu miesiącach, ale przed wyrokiem. Było wówczas na rynku trochę głupkujących sekretarzy w temacie jak np. Zwoliński w Dopiewie.Przegrał wszystkie sprawy. Ja w tym okresie spotkałem się z odmową udzielenia informacji, z tego względu, że stwierdzili że dokument jest audytem w myśl ustawy o finansach publicznych. Bezmyślnie powielił to WSA w Poznaniu. Ten dokument za 40 tys. wytworzyła zresztą kancelaria Sowisło i udostępniła radnym i twierdziła wtedy, że jest to informacja publiczna. Pani Sekretarz musi w głowie wiedzę z okresu błędów i wypaczeń WSA w Poznaniu, ale na tym koniku nigdzie nie zajedzie. Pomyślała, że skoro pani Małgorzata Kaptur złożyła wniosek jako obywatel, to potraktuje wnioskodawczynię tak jak zwykle traktuje obywatela, czyli “z buta”. Wielbłąd.

        Odpowiedz
        • 27/09/2019 o 09:34
          Permalink

          Pan Burmistrz strzelił sobie wizerunkowego samobója, ale jest dorosły i wolno mu.
          Jako historyk powinien wiedzieć, że od odwilży w 1956 roku naród panicznie nie boi się sekretarzy. Tylko leszcz mógłby łyknąć kit, że kwoty w umowach z organami publicznymi chronione są tajemnicą umów. Jaka ustawa, jaki przepis o tym mówi?
          Uczmy się kochać sekretarzy, bo tak szybko odchodzą.

          Odpowiedz
  • 26/09/2019 o 20:48
    Permalink

    No i błysnęła pani Sekretarz. Nie wiem jeszcze czym, muszę to jutro na spokojnie posłuchać.
    Zupełnie nie dziwię się radnemu Kleibrowi, że się zdenerwował. Jak ja się cieszę, że nie jestem radnym, bo musiałbym z polskiego przejść na łacinę. Rzeczywiście nie ma obowiązku upublicznienia rejestru umów np. na BIP. Ci którzy nie mają nic do ukrycia to robią.
    Jak się bierze niemałe pieniądze za pracę, to jednak obliguje to do elementarnego myślenia, bo inaczej w urzędach siedziałyby małpy. Wypuszczenie z urzędu rejestru bez kwot to kompromitująca niewiedza. Tak konfrontacyjnie nastawiona osoba zamknie burmistrzowi drogę do wyboru na następną kadencję. Jak to pisze Minister Zdrowia:palenie albo zdrowie wybór należy do ciebie.

    Odpowiedz
  • 25/09/2019 o 17:45
    Permalink

    Tak sobie przeglądam na razie powierzchownie ale pokazuje mi to bardzo niepokojące informacje.Tak naprawdę,co jest w Mosinie grane ile ludzi jest zamieszanych?

    Odpowiedz
    • 25/09/2019 o 19:01
      Permalink

      Ta numeracja barokowa powoduje, że nie wiadomo czy chociaż w sposób niemądry, zostały ujęte wszystkie umowy.Nie wiadomo np.z jakiego powodu wypadł numer OR.687.2019.AF.

      Odpowiedz
      • 25/09/2019 o 19:39
        Permalink

        OR.687.2019.AF. z czym związany ten numer jest?

        Odpowiedz
      • 25/09/2019 o 19:50
        Permalink

        Muszę wyjaśnić jedną rzecz – to nie jest oryginalna strona. Wkleiłam wybrane decyzje, które znajdowały się w różnych miejscach rejestru. Tak więc numeracja nie powinna być przedmiotem rozważań. Rejestr niestety nie posiada numerów porządkowych. Gdyby miał byłoby od razu widać, że to wybór, którego celem jest pokazanie pewnego zjawiska.

        Odpowiedz
          • 25/09/2019 o 20:59
            Permalink

            Jeszcze kamyczek w temacie ochrony danych osobowych , która nie ma charakteru bezwględnego.
            “Przez podanie do publicznej wiadomości należy rozumieć sytuację, w której organ podatkowy, w sposób zwyczajowo dla gminy przyjęty, poinformuje o udzielonych w minionym roku ulgach. Może być to np. wywieszenie informacji na tablicy ogłoszeń gminy. Z pewnością takie wykazy osób powinny znaleźć się w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na stronie internetowej gminy.
            W informacji takiej powinno znaleźć się imię i nazwisko osoby bądź nazwa firmy, która uzyskała ulgę. Nie należy natomiast podawać adresu tych osób ani też kwoty udzielonej ulgi.”
            https://ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/31567,Korzystasz-z-ulg-wpisza-cie-na-liste.html

  • 25/09/2019 o 12:34
    Permalink

    Na początku roku ręczylem na tej stronie za Pana Przemysława Mielocha . Coraz częściej docierają do mnie informacje, które budzą moje zdziwienie i zawód. Ta jest kolejna. Nie tak sobie wyobrażałem jego zarządzanie gminą. Oczekiwałem energii, śmiałych i efektywnych rozwiązań, ale tego nie widzę. Widzę komplikowanie prostych spraw i tracenie czasu na rzeczy oczywiste.

    Odpowiedz
    • 25/09/2019 o 14:00
      Permalink

      Ta sprawa jest z gatunku tych, które klasyk nazywa oczywistą oczywistością.
      Burmistrz ściąga na siebie odium podejrzeń, że coś ukrywa.
      Informację publiczną będzie musiał i tak udostępnić, jest to tylko kwestia czasu.
      Ja kiedyś dostałem po dwóch latach dąsów i fochów. Urząd narobił sobie tylko siary i kosztów.

      Odpowiedz
  • 25/09/2019 o 11:25
    Permalink

    W tej chwili Burmistrz Mosiny tkwi w bezczynności jeśli chodzi o realizację wniosku.
    Trudno jest uznać, że wnioskodawczyni chodziło o rejestr bez nazwisk i kwot.
    Będzie szedł w zaparte, to zapłaci za to mosiński podatnik, a rejestr i tak będzie musiał udostępnić. Zdaje się że jutro sesja, to może zostanie przedstawiony na niej pogląd uczonego męża, który twierdzi, że kwoty w umowach są związane z obronnością kraju, bo taki wyjątek przewiduje ustawa. Trzeba dużych pieniędzy, by szanujący się prawnik zrobił z siebie głupka
    w tak prostej sprawie.

    Odpowiedz
    • 25/09/2019 o 12:36
      Permalink

      Jeśli pan Burmistrz jest zwolennikiem tezy, że Ustawa o ochronie danych osobowych jest nadrzędna w stosunku do innych, to w swoim oświadczeniu majątkowym powinien zamazać czarnym flamastrem imię i nazwisko, ile zarabia i co ma.
      Na marginesie tematu, nie widzę u was wykazu zwolnień i umorzeń podatkowych Burmistrza Mosiny. Tam też powinny być imiona i nazwiska i kwoty.

      Odpowiedz
  • 25/09/2019 o 11:03
    Permalink

    Dokładnie jak władza chce coś ukryć, to rzeźbi i jak nie znajdzie podstaw na krajowym podwórku, to powołuje się najczęściej na przepisy unijne.
    Ustawa o dostępie do informacji publicznej ma pierwszeństwo przed ochroną danych osobowych. Jednak ukrycie kwot to Czomolungma głupoty, bo finanse publiczne są jawne.
    Naprawdę nie rozumiem burmistrza, który po licznych prawnych wpadkach np.powołaniem komisji mieszkaniowej, znowu zagonił się w kozi róg. Jeśli dysponuje opinią prawną, która mówi, że kwoty w umowach są tajne, to autorką najpewniej jest koza.
    Ponadto, jeśli nie chciał Przewodniczącej czegoś udostępnić, to powinien wydać decyzję o odmowie udzielenia informacji publicznej. Widziałem sporo takich rejestrów, ale nigdy bez kwot.

    Odpowiedz
  • 25/09/2019 o 09:07
    Permalink

    Z tego wynika ze władza ma dużo do ukrycia w niejasnych umowach i wykonawcach usług.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Chomik Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.