Nie głosowałam za absolutorium

Sesja absolutoryjna to jedna z ważniejszych sesji w ciągu roku. Absolutorium to jeden z najistotniejszych ustawowych środków kontroli rady gminy nad działalnością burmistrza. Po zakończeniu roku budżetowego, rada gminy ocenia pracę organu wykonawczego w zakresie działalności finansowej gminy.
Oceny gospodarki finansowej gminy pod względem formalnoprawnym w formie  uchwały dokonuje Regionalna Izba Obrachunkowa. Radni natomiast oceniają wykonanie budżetu w zakresie rzetelności, celowości i gospodarności ponoszonych wydatków.
Burmistrz Gminy Mosina 29 maja 2018 absolutorium uzyskał 17 glosami “za” przy 4 “przeciw”.

Głosowałam przeciw z kilku powodów:

  1. INWESTYCJE
    Już drugi rok z rzędu nie udało się burmistrzowi zrealizować wszystkich zaplanowanych zadań inwestycyjnych.
    Część z nich umieszczono ponownie w budżecie na 2018 r., a realizację aż 24% inwestycji, tj. 17 zadań na łączną kwotę 7 mln zł uznano za tzw. wydatki niewygasające i przeniesiono ich realizację na 2018 rok. Wcześniej „niewygasy” to była kwota rzędu 200 – 300 tys. zł. Skala zjawiska zwróciła uwagę Regionalnej Izby Obrachunkowej. Finalizowanie 17 inwestycji z  2017 r. utrudni wykonanie tegorocznych planów inwestycyjnych, bo urzędnicy będą starali się w pierwszej kolejności nimi zajmować, a nie realizacją zadań zaplanowanych na rok bieżący.
  2. OBLIGACJE 
    Mimo, że było wiadomo, że nie uda się zrealizować wszystkich wydatków, w ostatnich dniach listopada ubiegłego roku Gmina wyemitowała 13,5 mln obligacji. Nic więc dziwnego, że w tej sytuacji rok 2017 zamknął się „nadwyżką” ponad 7 mln zł.
    Burmistrz Kórnika zweryfikował budżet i ograniczył wielkość obligacji z 7 mln zł obligacji do 3 mln zł.
    W październiku zwróciłam się do burmistrza z wnioskiem o zmniejszenie emisji obligacji, ale do dziś nie otrzymałam odpowiedzi.
  3. ODPADY – duże straty
    Od 1 stycznia 2017 Gmina samodzielnie gospodaruje odpadami i poniosła z tego tytułu duże straty- aż 2,1 mln deficytu. Tyle trzeba było dołożyć do 3,5 mln zł z tytułu opłat mieszkańców, aby opłacić odbiór i zagospodarowanie wytworzonych w gminie odpadów.
    Przy organizowaniu systemu zostały popełnione błędy, m.in.
    – utworzono referat gospodarowania odpadami, potem go rozwiązano, rozpraszając czynności związane na wielu urzędników z różnych referatów,
    – wiele działań było spóźnionych i źle przeprowadzonych, np. wysyłka deklaracji zwykłym listem, kontrole posesji, dlatego na 31.12.2017 poza systemem było 2 751 mieszkańców. Dla porównania Gmina Rokietnica ma w systemie o 313 osób więcej niż wynika to z zameldowania.
    – w wyniku negocjacji z wykonawcą Gmina zgodziła się wypłacać PUK-owi zbyt wysoką stawkę za 1 tonę odpadów.
  4. BUDYNEK PRZYCHODNI – niewłaściwe gospodarowanie mieniem gminnym. 
    Rośnie ilość urzędników. W urzędzie jest ciasno. Od kilku lat za ok. 30 tys. zł rocznie Gmina wynajmuje pomieszczenia w sąsiedniej kamienicy. W tym samym czasie II piętro dawnego Ośrodka Zdrowia przy ul. Dworcowej stoi puste, a parter jest zajmowany od 3 lat bezumownie przez lokalną spółkę medyczną. Spółka nie płaci gminie za lokal i za media. Gmina nie może przeprowadzić remontu, by dostosować budynek na potrzeby urzędu.
    16 maja 2017 r. zastępca burmistrza Przemysław Mieloch na posiedzeniu Sądu Rejonowego w Śremie o opuszczenie tego budynku, zawarł niekorzystną dla Gminy ugodę, która pozwalała spółce Medicomplex korzystać z niego jeszcze przez rok, tzn. do 30 czerwca 2018 r. To bardzo dziwna ugoda, gdyż zyskała na niej tylko jedna strona – prywatny podmiot, a gmina ponosi same straty.

 

8 Komentarze

  1. Cenzura się wkrada i nie ma ona na imię RODO. Z waszej ostatniej sesji powiało wręcz optymizmem. Pan Burmistrz Mieloch odłączył od aparatury związek, który od początku nie żył i to widomy znak, że myślenie ma przyszłośc.
    Co do osoby skarżącej nieznanej mi z imienia, nazwiska i tego o co jej chodzi,to powinna pójśc raczej w kierunku poprawy jakości skarg, a nie ilości. Nie da się w jednej skardze odwołac burmistrza, kilku uchwał w sprawie mpzp i jeszcze rozwiązac SM. To się nazywa utopia. Rada powinna jednak każdą skargę traktowac merytorycznie, a nie politycznie. Przypomnę, że kiedyś pozwoliłem sobie wyrazic niezadowolenie z zajęcia działki przez wójta Puklandii i Rada podjęła tam uchwałę, że wójt ma prawo do przypuszczeń co do własności działki. Po latach sądzę, że każdy ma prawo do głupoty od czasu do czasu, ale tamtejsza Rada z nią przesadza.

    • Jeśli słowa o cenzurze były pod moim adresem, to informuję, że to nie było celowe działanie, coś się zacięło w “systemie”. Wróciłam z sesji (29.05 maja nie udało nam się podjąć wszystkich uchwał i trzeba było sesję przerwać i dokończyć 5.06) i odkryłam w “przechowalni” 3 Pana komentarze. Uwolniłam je bez zbędnej zwłoki 😉 Pozdrawiam.

  2. Czworo radnych nie może liczyc na dożywotnie zwolnienie z decyzji środowiskowych. Jeśli są posiadaczami działek, to prędzej pojawią się na nich stanowiska archeologiczne, niż znikną.

  3. Radni mają bardzo odpowiedzialne i trudne zadanie, szkoda, że tak niewielu z nich zdaje sobie z tego sprawę. Wykonanie budżetu to podstawa. Ilu radnych przeczytało sprawozdanie z wykonania budżetu? A ilu cokolwiek zrozumiało?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.