NIE dla strefy AG w rejonie Rogalina, Świątnik i Mieczewa

Zastępca burmistrza Przemysław Mieloch, ubiegający się o fotel burmistrza naszej gminy uparcie

dąży do ulokowania wielkiej strefy aktywizacji gospodarczej w rejonie Rogalina, Świątnik i Mieczewa.
Mieszkańcy odrzucili tę propozycję na początku mijającej kadencji.  Burmistrz Jerzy Ryś obiecał, że strefa tam nie powstanie. Temat jednak powrócił. W projekcie Studium wrysowano strefę oznaczoną symbolami C_AG2.  Pisze się o niej tak:

Wyznacza się teren aktywności gospodarczej w Rogalinie stanowiący element strategicznej oferty inwestycyjnej i podnoszący konkurencyjność Gminy Mosina na tle aglomeracji poznańskiej.
a dalej:
Podstawowym przeznaczeniem na terenach oznaczonych symbolem AG jest produkcja, składy i magazyny.

Jednocześnie w tym samym opracowaniu opisuje się walory kulturowe, przyrodnicze i krajobrazowe Rogalina i jego otoczenia podkreślając, że  “rozpoznawalny w regionie i kraju zespół pałacowo‐parkowy w Rogalinie oraz dęby rogalińskie” to mocna strona Gminy.
Przytacza się także zapis z planu zagospodarowania przestrzennego województwa wielkopolskiego:

Gmina Mosina zakwalifikowana została również do kulturotwórczego rejonu Kórnika o znaczeniu ponadregionalnym, obejmującego zamek w Kórniku i pałac w Rogalinie oraz parki w Kórniku i Rogalinie.

Między jednym, a drugim cytatem jest przepaść. Nie można tych dwóch rzeczy – przemysłu i kultury, tradycji, piękna krajobrazu – połączyć. Skoro trzeba wybierać, to dla człowieka myślącego, nie tylko w kategoriach kilku lat, ale w dłuższej perspektywie, jest tylko jedno rozwiązanie.
Pomysł ulokowania strefy AG, jak na ironię określonej w projekcie Studium teren aktywności gospodarczej w Rogalinie, trzeba zdecydowanie odrzucić.

Trzy lata temu mieszkańcy Mieczewa pisali do Burmistrza Jerzego Rysia:

Szanowny Panie Burmistrzu,

w imieniu mieszkańców Gminy Mosina, obecnych na spotkaniu w Mieczewie w dniu 29 czerwca 2015 r., wnioskujemy o rezygnację z ustanowienia strefy aktywizacji gospodarczej (AG) pomiędzy Mieczewem a Świątnikami. Domagamy się przestrzegania podstawowych celów planowania przestrzennego, jakimi są racjonalność użytkowania i wartość przestrzeni.

Nie zgadzamy się:

  • z argumentem, iż powstająca strefa nie wpłynie na jakość życia, gdyż narazi ona mieszkańców Mieczewa, Hub Rogalińskich oraz Świątnik na wszelkie uciążliwości związane z emisją pyłów i zapachów oraz hałasem generowanym przez tę strefę.
    Jej lokalizacja na osi głównego kierunku wiatru stanowi podstawowe zagrożenie dla jakości życia mieszkańców. Przypominamy, że w związku z brakiem gazu sieciowego, w przeważającej części do celów grzewczych wykorzystywane w Mieczewie są paleniska na paliwa stałe. Położenie zabudowań w zagłębieniu terenu, w okresie zimowym obecnie już stwarza problemy z pyłem i dymem. Dołożenie dodatkowych obciążeń w tym zakresie pogorszy komfort życia mieszkańców.
  • z argumentem, że zabudowa mieszkalna jest znacznie oddalona od proponowanej lokalizacji strefy AG, ponieważ oprócz zabudowy zwartej Mieczewa, istnieją jeszcze jednostki osadnicze przylegające do planowanej strefy przemysłowej: Huby Rogalińskie oraz Mieczewo Osada, zamieszkane w sumie przez kilkadziesiąt osób.
  • z argumentem, iż strefa zlokalizowana w omawianym miejscu przyciągnie inwestorów, gdyż całkowity brak rozwiązań infrastruktury gminnej w tym rejonie, wobec doskonale opracowanych i skomunikowanych rejonów inwestycyjnych w gminie Kórnik i Komorniki, czyni takie rozwiązanie niecelowym.
  • z argumentem, że zwiększony ruch samochodowy, który wygeneruje przedmiotowa strefa, to „problem gminy Kórnik”, ponieważ zwiększenie ruchu na drodze 431 stanie się nadzwyczajnym utrudnieniem komunikacyjnym dla mieszkańców Mieczewa, którzy dojeżdżają do Poznania przez węzeł drogi nr 11 „Kórnik południe”. Dodatkowa ilość samochodów obsługujących strefę doprowadzi do zatoru komunikacyjnego między rondem w Mościenicy a drogą ekspresową nr 11.

Domagamy się:

  • respektowania obecnego ładu przestrzennego, gdyż Uchwała Rady Gminy Mosina XXXV/243/12 z 29 listopada 2012 r. stanowi, że głównym zadaniem planu zagospodarowania dla Mieczewa jest „ochrona i rozwój terenów rolniczych, jako zwartego kompleksu rolniczej przestrzeni produkcyjnej”, więc całkowicie niezrozumiałe jest lokowanie tuż przy granicy tego założenia przestrzennego strefy diametralnie różniącej się charakterem, funkcją i wyglądem.
    Zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. O planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – przez ład przestrzenny należy rozumieć takie ukształtowanie przestrzeni, które tworzy harmonijną całość.
  • uwzględnienia zasad zrównoważonego rozwoju, ponieważ uprzemysłowienie tego obszaru przyniosłoby nieodwracalne skutki i po skonsumowaniu założeń planu nie byłoby już możliwe przywrócenie wyjątkowego charakteru tego terenu.
    Zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. O planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w związku z art. 3 pkt 50 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska – przez zrównoważony rozwój rozumie się taki rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń. W opinii mieszkańców okolic Rogalina, zwłaszcza odniesienie w przytoczonym przepisie do przyszłości, wyklucza ustanowienie strefy AG w proponowanym kształcie.

Proponujemy:

  • przeprowadzenie gruntownych analiz pozwalających na oszacowanie potencjału ekonomicznego, a szczególnie turystycznego, terenu objętego studium, ponieważ oparcie planowania przestrzennego na wizji i pobożnych życzeniach uważamy za wysoce nieprofesjonalne.
  • przeprowadzenie pogłębionych badań pozwalających na ocenę zagrożeń emisją pyłów, gazów, zapachów i hałasu dla mieszkańców tego rejonu, gdyż ewentualne późniejsze procesy o odszkodowania mogłyby okazać się bardzo kosztowne dla gminy.
  • przeprowadzenie analizy wpływu strefy na zaopatrzenie Mieczewa w wodę, ponieważ znacząco wzrosną ograniczenia związane z zaopatrzeniem okolic Rogalina w wodę w kontekście przyłączenia do wodociągu podmiotów gospodarczych zlokalizowanych w strefie. Pogorszy się (już teraz niska) dostępność wody pitnej dla mieszkańców.

Postulujemy:

  • rezygnację z ustanowienia strefy AG w okolicach Rogalina, gdyż koszt utworzenia studium zagospodarowania oraz niezbędnej infrastruktury najprawdopodobniej przekroczy zyski z utworzenia strefy.
    Zgodnie z treścią art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. O planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym – koszty sporządzenia studium obciążają budżet gminy. Zdaniem mieszkańców Mieczewa, o ile podjęte prace planistyczne wywołane zostały wyłącznie spodziewanymi zyskami z utworzenia takiej strefy, wobec niepewnego efektu ekonomicznego podejmowanych działań, należy odstąpić od sporządzenia planu w całości, pozostawiając dotychczasowy rolniczy sposób użytkowania terenu.
  • lub uwzględnienie w ewentualnym studium zagospodarowania zapisu, który dopuszczałby w planowanej strefie tylko funkcje usługowe, ze szczególnym wskazaniem obsługi ruchu turystycznego nie generującego hałasu ani pyłów, gazów i zapachów, jako jedynego rozwiązania zapewniającego dochody gminie i nie generującego protestów społeczności lokalnej.
    W opinii mieszkańców Mieczewa dopuszczalnym rozwiązaniem byłoby utworzenie na omawianym terenie pola kempingowego, niewielkiego obiektu hotelarsko-gastronomicznego lub wypożyczalni rowerów. Dające się zauważyć konflikty związane z obsługą turystyczną pałacu Raczyńskich w Rogalinie, np. problemy z parkingiem w kontekście ochrony całego majątku Rogalin powodują, że omawiany teren stanowić może bazę turystyczną obsługująca zarówno Rogalin, jak i Kórnik.

Nie mamy wątpliwości, że ewentualna decyzja o lokalizacji strefy AG w proponowanym miejscu skutkowałaby pogorszeniem jakości życia mieszkańców okolic Rogalina oraz zaburzeniem równowagi przyrodniczej i ładu przestrzennego naszej gminy. Ufamy, że przedłożone stanowisko spowoduje ponowne rozważenie celowości podejmowanych przez Urząd Gminy działań i pomoże w optymalnym wykorzystaniu terenów, niezwykle wartościowych pod względem turystycznym, oraz ochroni je przed bezpowrotnym zniszczeniem.

Z poważaniem

Mieszkańcy Mieczewa

 

Radni Rady Miejskiej otrzymali dziś uwagi składane do projektu Studium przez mieszkańców Świątnik.

Nasz Komitet Wyborczy stanowczo sprzeciwia się lokalizacji strefy AG w tym miejscu:

Dwie wizje Mosiny

Kandydat na burmistrza Mosiny Przemysław Mieloch przedstawił mieszkańcom projekt Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Mosina, które jest emanacją jego wizji na temat rozwoju gminy. Mowa jest w nim o potężnej strefie przemysłowej niedaleko Rogalina, dogęszczaniu zabudowy mieszkaniowej. Innego zdania są mieszkańcy oraz inny kandydat na burmistrza Jan Marciniak.

Opublikowany przez TTVI Mosina Sobota, 29 września 2018

29 Komentarze

  1. Szanowni Państwo. Nie ma się co przejmować studium ponieważ przy obecnej infrastrukturze i braku środków finansowania nigdy ta strefa nie powstanie. Jest to typowy temat zastępczy aby przykryć swoją nieudolność przez pana Mielocha który nie zrobił nic dla mieszkańców wsi Mieczewo Rogalin i Swiatniki. Przez całą kadencję nie zainwestowano złotówki w inwestycje dla tych wsi. Trzeba mieć niebywały tupet żeby kandydować na burmistrza . Osobnym tematem jest kierowanie przez Pana Mielocha inwestycjami gminnymi ponieważ z wiadomości prasowych nie posiada wykształcenia inżynieryjnego a jest historykiem. Politrzy przez jedną kadencjęykiem też jest kiepskim bo trzeba być samobójcą żeby poruszać tak drażliwe tematy jak strefa przed wyborami tym samym pozbawiając się głosów niemałej części mieszkańców gminy.Reasumując powyższe trzeba głosować na kogoś z kompetencjami a nie na ludzi którzy całą kadencję przespali.

    • Od kiedy pan Mieloch zajmuje się lub zajmował inwestycjami? Tak może napisać ktoś, kto nie interesował się tym, co dzieje się w UM w Mosinie.
      A kto niby miałby mieć kompetencje lepsze od tych jakie ma pan Mieloch? Kto ma dostateczne doświadczenie i do tego wykształcenie inżynierskie? Który z kandydatów ma to wszystko w jednym, jak przysłowiowy szampon? Chciałoby się przytoczyć znany cytat z Wyspiańskiego, ale po co?

      • Rzeczywiście inwestycje to obszar podległy burmistrzowi Jerzemu Rysiowi. Pan Mieloch Kieruje geodezją, planowaniem przestrzennym, ochroną środowiska, oświatą, promocją, kulturą, sportem, mediami i funduszami europejskimi.

    • Ostatnio polepszył się nadzór Wojewody. Jest nowa dyrektor i już nie puszczają tylu szmat.Sam jestem ciekaw jak zareagują na te dziwne zapisy o fermach na
      AG i żwirowniach na R. Studium pewnie wyłozyło się przed wyborami, by beneficjenci wysupłali zaskórniaki i wsparli kampanię.

  2. Nie do historyka!!!Mieszkańcy Gminy Mosina apel nie popierajcie historyków,część obywateli ich uwielbia nie rozumiejąca ,że rola historyka jest opisywanie i badanie dziejów .Czyli praca w archiwach szukanie i szperanie po księgozbiorach w celu opisania dziejów .Historycy i nauczyciele nie nadają się do zarządzania
    dużymi społecznościami.W Mosinie są byli nauczyciele co prowadzą mini interes.
    Par piwny,zakład fotograficzny,pośrednictwo kolonijne…/Słyszałem o jednym nauczycielu z Poznania od Marii Magdaleny co potrafił zbudować fabrykę i odnieść sukces światowy-nauki po zwolnieniu z szkoły pobierał w Berlinie H.Cegielski./
    Slogany Zielona Gmina ,Wielkopolski Park Narodowy to jest złudne.
    Co mamy żwirownie w otulinie Parku Narodowego, Strzelnice na terenie Parku, Narodowego,Lotnisko na terenie Sowińca/Rogaliński Park Narodowy/zachodni brzeg J.Dymaczewskiego.Tragedia. Włodarzą i Rajcą to nie przeszkadza.
    Mieszkańcy rok temu prosili o naprawę przejścia pod torami koło Netto do dzisiaj jest zamknięte.Kilka miesięcy trały przepychanki czyj jest tunel i tak dalej….
    Gmina Mosina Puszczykowo mogły zostać podręcznikowym przykładem m.Ogrodem nie zostały ratujmy ostatni krajobraz i przyrodę.

    .

  3. Lokalizacja tak olbrzymiej strefy przemysłowej w jednym miejscu i to w rejonie Rogalina to jakaś porażka. Studium opracowane z czapy przez kilku średniointeligentnych osobników, nie poprzedzone analizami ekonomicznymi, społecznymi, naukowymi, tylko wizja, jakiś majak senny. Przypominam strefa przemysłowa pomiędzy Krosnem, a Drużyną, w samej Drużynie nad torami, Mosina ul. Śremska. W tej kadencji nie pojawił się w Mosinie żaden inwestor. Dlaczego? Mosina i okolice są słabo skomunikowane z autostradą, eskami, ulice zakorkowane, to poważne przeszkody. Dopóki nie rozwiążemy problemów komunikacyjnych w postaci obwodnic, możemy zapomnieć o inwestorach, poza tym wokół pełno lepszych lokalizacji dla inwestorów wzdłuż S11, S5. Przestańmy się motać i niczym Don Kichot. Inwestor przyjdzie tam, gdzie uzna to za korzystne dla siebie nie tam gdzie mu wyznaczy pan Mieloch czy inny burmistrz. Proszę zajrzeć w zakładkę dla inwestora na stronie internetowej gminy. To pokazuje, jak w gminie myśli się o inwestorach. Poza tym często łatwiej obsłużyć inwestora decyzją o warunkach zabudowy i decyzjami środowiskowymi niż planem miejscowym. Ta cała akcja z pro rozwojowym Studium mnie bawi.

    • Z całym szacunkiem panie Kasprowicz, ale zapraszam do Rogalina w sobotę lub w niedzielę i to w szczególności na aleję łączącą Marcelino z bramą pałacową. Tam dopiero zobaczy pan szacunek do historii, do zabytku i własności. Na terenie gminnym, pod wysoką roślinnością parkuje non stop około setka aut. Aleja jest zabytkowa, to miejsce którym hrabiowie udawali się do swojej nekropolii, miejsce zawalone tłoczącymi się ludźmi i autami. Ponadto, zapewne nie jest to wiedza panu znana, jest to miejsce gminne na którym Majątek Rogalin prowadzi działalność gospodarczą polegającą na pobieraniu opłat za parkowanie wzmiankowanych aut. Działalność jak wieść niesie prowadzona nielegalnie i wyłącznie w soboty i niedziele, kiedy to w tych dwóch dniach zawiesza się oznakowanie informujące o działającym w tym miejscu parkingu niestrzeżonym, ale płatnym. Przeszkadza niektórym lokalizacja strefy AG w odległości najmniej kilometra, a nie przeszkadza bardzo duży parking ulokowany w samym centrum ważnego zabytku i to jeszcze z dopuszczeniem przestępstwa natury skarbowej?
      Nie przeszkadza to panu, panie Kasprowicz? Zapraszamy do Rogalina w najbliższą sobotę i niedzielę i prosimy o rzetelną refleksję.

    • Młody szukaj sobie miejsca w gminach przemysłowych : Komorniki, Luboń, Swarzędz. Mosina, Puszczykowo z racji swego położenia WPN, ujecie wody, Natura 2000, nie mogą i nie powinny spełnić twoich oczekiwań. W Mosinie jest dużo miejsc pracy np. Stora za najniższą krajowa na III zmiany możesz się wykazać (na widlaku, albo zamiatać halę). Brakuje natomiast miejsc pracy ambitnych, a tych nie znajdziesz w firmie spedycyjnej.

  4. Gmina Mosina nie leży przy trasie szybkiego ruchu ani przy autostradzie. Nie chcemy więcej uciążliwego przemysłu, ani burmistrza, który wbrew woli mieszkańców chce go więcej do Naszej Zielonej Gminy wprowadzić.

    • Wczoraj w Światnikach odbyło się Zebranie Mieszkańców. Uczestniczyłem w spotkaniu, choć przez panią sołtys nie zaproszony. Był, również pan Robert Borkiewicz, także kandydat w wyborach na Burmistrza. Przypuszczam, że również nie uszczęśliwiony zaproszeniem. Był Przemysław Mieloch – kandydat, tym razem zaproszony jako urzędujący zastępca burmistrza. Program był wielopunktowy.Zawierał jednak dwa ważne punkty: strefa przemysłowa i sprawa zaopatrzenia w wodę Rogalina, Mieczewa, Świątnik i Radzewic.Strefa zdominowała zebranie.Na sali było ok. 50 osób, jak na zebranie wiejskie, sporo.W sprawie strefy przybyli mogli zadawać pytanie do P. Mielocha. Mieli na to pół minuty. Każde pytanie poprzedzali krótkim wstępem, co zrozumiałe. I wówczas prowadząca spotkanie pani sołtys poganiała ich wołając, “pytanie, pytanie”. To mi się nie podobało. P. Mieloch miał trzy minuty na odpowiedź. Odpowiadał na pytanie jednak zdecydowanie dłużej. Pani sołtys jednak nie dyscyplinowało go.Nie zauważyłem, aby na sali był ktokolwiek,kto popierał strefę, w każdym razie nikt taki nie zabrał głosu.Dyskusja w sprawie strefy skończyła się. Nie było przełomu, strony pozostały na swoim stanowisku. Później rozmawiano o wodzie. Przepytywano prezesa Majątku Rogalin pana Pietraszaka – Dmowskiego. Następnie odbyła się prezentacja kandydatów, niektórych, część nie przybyła.Bezpośrednio przed zakończeniem zebrania, jeden z obecnym zwrócił się do prowadzącej w te słowa: P. Mieloch mógł się tutaj prezentować, a pozostali kandydaci(p. Borkiewicz i ja nie) nie.Pani Sołtys wówczas stwierdziła, że tego nie było w programie i najpierw musi zakończyć zebranie, a jak zebrani i kandydaci na burmistrza chcą, to można spotkanie kontynuować. Przykre, że jedynie dopiero mieszkaniec Świątnik zaproponował możliwość prezentacji pozostałym kandydatom, a nie prowadząca.Doszło do kilkuminutowej prezentacji. Powiedziałem, że jeżeli zostanę burmistrzem natychmiast przerwę pracę nad Studium, w którym P. Mieloch forsuje strefę oraz przystąpię do kwestii zaopatrzenie mieszkańców w wodę i kanalizację. Moim priorytetem jest także utwardzenie dróg i ulic. Zebranie zakończyło się ok. 23.00

      • Dalsza urbanizacja, czy jej ograniczenie( nie zastopowanie), to tematy do szerokiej dyskusji.Dlaczego od lat temat ten jest tematem tabu ? Nie wiem. Realizuje się politykę burmistrza. Nie zaprasza się wybitnych architektów i urbanistów. Ci, którzy na zlecenie burmistrza opracowują Studium kierunków zagospodarowania, czy miejscowe plany, wykonują pracę, za którą płaci burmistrz. On więc wymaga i narzuca kierunek prac. Uważam, że ład przestrzenny jest najważniejszy. Nie można projektować przestrzeni, tak aby przy zabudowie jednorodzinnej, wolnostojącej, stawiać bloki 4-piętrowe, czy też strefę przemysłową. Co do strefy w Rogalinie-Świątnikach. Jestem zdecydowanie przeciw zabudowie 140 hektarów magazynami, halami i nie daj Bóg uciążliwą fabryką. Nie mówię tutaj o zniszczeniu walorów przyrodniczych, nie chcę się powtarzać. Chcę dobitnie powiedzieć: jestem za lokowaniem małej i średniej przedsiębiorczości, ale potężnym strefom przemysłowym, mówię nie.
        W Europy Zachodniej można się zachwycać tamtejszym ładem przestrzennym. U nas nawet budynki jednorodzinne, leżące obok siebie są diametralnie różne. Przy budynku parterowym stawia się budynek 3- piętrowy. To wszystko burzy przestrzeń publiczną. Tworzenie przez lata nowych terenów mieszkaniowych, głównie pod budownictwo wysokie, zwiększyło ilość mieszkańców. Wzrost liczby mieszkańców nie został wyprzedzony przez przygotowanie infrastruktury społeczny, vide m.in. budowa szkoły przy Krasickiego, czy szkoły w Czapurach, jak i technicznej – brak odpowiedniej sieci dróg. Stąd dziś korkujemy się od strony Poznania i Rogalinka.
        Od lat, gmina oferuje tereny mieszkaniowe, kompletnie nie przygotowane. Brak wody, kanalizacji, gazu, energii. Gmina cieszy się z uzyskanych wpływów, a ten kto kupił za ciężkie pieniądze działkę pomstuje latami, nie mogąc doczekać się choćby sieci wodociągowej. I na koniec, Czapury. Zabudowa szeregowa na Os. Leśnym. Nie ma tam kanalizacji, a mieszka tam ponad 1000 osób. Są tam za to, przed każdym domem, szamba w pasie drogowym, bezpośrednio przed domem. Jeżeli polskie prawo dopuszcza takie rozwiązania, to ręce opadają.

        • “Nie zaprasza się wybitnych architektów i urbanistów.”
          Kogo by się nie zaprosiło, to zaproszony na pewno nie wpadnie na pomysł takiego zapisu dla terenów R:”Dopuszcza się:
          1) eksploatację złóż surowców mineralnych na terenach udokumentowanych złóż z jednoczesnym uwzględnieniem zakazów wynikających z przepisów dotyczących ochrony ujęcia wody Mosina-Krajkowo na terenie strefy ochrony pośredniej ujęcia”. Tu już musi byc inspiracja jakiegoś lokalnego bohatera.Później można obejśc te przepisy ochronne pomijając je w planie
          jak w przypadku mpzp dla Śremskiej i ktoś na pewno będzie z tego zadowolony.
          “Jeżeli polskie prawo dopuszcza takie rozwiązania, to ręce opadają.”
          Obok polskiego prawa jest częściej stosowane przez samorządy polskie lewo.Polskie prawo nie nakazywało UM Mosina wydawanie wyłącznie lewych decyzji środowiskowych dla Dudka&Kostka, Rohra, Story.Tego nie nakazuje też prawo niemieckie czy fińskie. To już lokalna wałkarska inicjatywa.

        • Czy czasem nie mieliście w urzędzie skorumpowanego urzędnika,który wydawał
          korzystne warunki zabudowy dla swojego drugiego szefa, a innym rzucał kłody pod nogi? Prawo tu nie zawiniło.

          • Nigdy nie będzie takiego prawa, które by zakazało burmistrzowi sprzedaży
            łąki nad Wartą, która po sprzedaży przekształci się migiem pod zabudowę.
            Rada podobno ma funkcje kontrolne (z naciskiem na podobno)i Waldemar
            z Czapur chyba nie widział w tym nic złego.

      • Drogi Panie Marciniak mój głos oddaje na Pana. Uważam, że każdy kto rozumie zapędy obecnego burmistrza oraz wiceburmistrza na kasę (bo basen, bo festyn) dobrze rozumie, że takich ludzi (kolesi) trzeba izolować !

        • @Pan Prawda
          Są różne prawdy na temat wydawało by się oczywistych spraw. Są tacy, którzy twierdzą, że z pewnością są to trzy prawdy.

        • Twoje prawo Panie Prawda , ale patrząc realnie styl myślenia i zarządzania u p. Marciniaka stoi w sprzeczności z wymogami współczesnych czasów – żeby tak delikatnie ująć .

        • @Pan Prawda, zwracajmy uwagę na słowa. Masz prawo do własnych wyborów, ale nie masz prawa do używania sformułowań stosujących mowę nienawiści oraz treści nawołujące do wykluczenia lub segregacji. Niektóre z użytych sformułowań mogą zawierać zarzuty, które zapewne należałoby udokumentować. Zapewne pan Jan Marciniak nie chciałby promować takich zachowań.

          • Wczoraj wieczorem byłam z koleżanką na spacerze na ulicy Sowieckiej, Brzechwy, Gałczyńskiego i wróciłyśmy w dresach śmierdzących dymem ze spalania śmieci i butelek. Ten smog to jest problem. Ludzie palący śmieciami nie zdają sobie sprawy, że szkodzą sąsiadom a potem sobie. SM w tych stronach wieczorem nie widzieliśmy od roku. Nowa władza powinna pomyśleć nad rozwiązaniem tego problemu. Najlepszy byłby dron z aparatura pomiarową. Jak tu wyjść z dzieckiem na spacer, czy otworzyć na noc okno.

            • Karanie nie jest rozwiązaniem. Karaniem nie zmienisz pieców, a mandat ograniczy jedynie pulę środków na ogrzewanie, co spowoduje palenie jeszcze gorszej jakości opałem.

              Temat trudny, ale mandaty to nie rozwiązanie, niestety :/
              Dla pocieszenia proponuje wybrać się na spacer do Puszczykówka w okolice PKP w kierunku szkoły. Zobaczy Pani, że Mosina przy tym to kurort i uzdrowisko (wiem – to nie jest pocieszające).

            • Zawsze ONI, nigdy MY. Palimy co tylko można załadować na palenisko i wzywamy burmistrza lub straż miejską by nas przed tym chronił. Zacznijmy porządki, każdy od siebie. Będzie wtedy dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.