MPZP dla terenów zabudowy usługowej w zieleni w Krosinku

Na najbliższej sesji Rada podejmie uchwałę w sprawie planu dla terenu przy ul. Lipowej w rejonie Kanału Mosińskiego i  ujścia kanału Olszynka. Obszar objęty planem to 27,6 ha.

Plan wyznacza tereny:

  • pod zabudowę usługową w zieleni – 87% powierzchni planu miejscowego,
  • tereny zieleni izolacyjnej i wód powierzchniowych – 7,5%
  • drogi wewnętrzne – 5,5%

    procedura


Plan wzbudził ogromne zainteresowanie i zanim zostanie uchwalony Rada będzie musiała przegłosować 200 uwag nieuwzględnionych przez burmistrza.
Jest to swoisty rekord. Nie przypominam sobie, żeby kiedyś było tyle nieuwzględnionych uwag do planu.

Burmistrz odrzucił uwagi 68 osób, Stowarzyszenia Architektów Polskich – Oddział w Poznaniu oraz Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu i Tradycyjnego Charakteru Puszczykowa i Mosiny ( 28 osób).

Najczęściej wśród tych uwag pojawia się wniosek o ograniczenie wysokości obiektów  (w planie przewidziano wysokość dominanty 45 m na powierzchni 1 500 m2 i pozostała zabudowa 12 m).
Wiele osób zwraca uwagę, że przyjęte w planie miejscowym wysokości przekraczają skalę naszego miasteczka.

Załącznik nr 1 do projektu uchwały w sprawie uchwalenia mpzp dla terenów zabudowy usługowej w zieleni w Krosinku

Najbardziej rozpoznawalną budowlą o wysokości 45 m jest poznański Okrąglak.

bb7b3449ee8e28ee1f49831e7296531c

Tekst planu

Nieuwzględnione przez Burmistrza uwagi do planu

Załącznik nr 3

Prognoza oddziaływania na środowisko

Protokół z dyskusji publicznej w dniu 4.05.2015 r.

Ogłoszenie o sesji

Pismo Wojewody

28 Comments
mm 25/11/2015
| |

Czy można wiedzieć jaki jest powód wstrzymania opiniowania projektu mpzp dla terenów zabudowy usługowej w zieleni? Czy ma to związek z tym, co sugeruje “wiórecki”, czy też powód jest inny – może bardziej banalny? Chciałam się dowiedzieć rzeczywistego powodu wycofania wniosku burmistrza. Czy burmistrz Mieloch podał taki powód? Jeśli tak, to dlaczego nie podała pani tego powodu w ostatnim komunikacie?

Malgorzata Kaptur 25/11/2015
| |

Radni nie będą dziś opiniować projektu mpzp dla terenów zabudowy usługowej w zieleni. Na jutrzejszej sesji nie będzie tego punktu – zostanie wycofany na wniosek burmistrza – poinformował mnie o tym 15 min. temu zastępca burmistrza p. Przemysław Mieloch.
Będzie jeszcze jedno wyłożenie planu. Szczegóły podam po posiedzeniu komisji.

Roman 25/11/2015
| |

Nie można jakoś ustawić tych komentarzy, żeby pojawiały się chronologicznie, strasznie źle się to czyta w takim układzie. Wracając do tematu, to planowana dominanta, to bryła jeszcze pół raza większa od szpitala w Puszczykowie. Po co? Wnoszący uwagi nie są przeciwni inwestycji jako takiej, tylko jej wielkości, czy nie mógłby tam powstać jakiś zgrabny, max. do 3 kondygnacji budynek z naturalnych materiałów, o podobnych funkcjach tylko na mniejszą skalę? Przecież zacofania Mosiny i okolicy nie naprawimy bryłami, które wystawią nas na pośmiewisko. A ładna, zgrabna agroturystyka, jest jak najbardziej zgodna z trendami i przede wszystkim wpisuje się w klimat tamtej okolicy.

zaniepokojony 24/11/2015
| |

To szalenstwo aby pozwolic na plackim urokliwym terenie 45 m potwora. To chyba będzie inwestycja firmy Goleniowski tylko dlaczego właśnie tu ???. Zmarnujemy taki piękny teren dla, którego napływali mieszkańcy z Poznania. Teraz deweloperzy Wechta i inni będą mogli w polu stawiać wieżowce. Mosina i okolica straci swój naturalny urok. Zaluje , ze glosowałem na tych ludzi. Zaczyna mi to przypominać Springerowa i lokowanie przemysłu , spalarni opon w centrum miasta.

taboret 24/11/2015
| |

Czy sądzisz że inwestor nie zna odpowiedzi?

Mieszkaniec krosinka 23/11/2015
| |

Wybierając obecną władzę myslałem, że nie będziemy zmuszeni do konfrontacji z jawnym brakiem wyobraźni urzędników, lub co gorsze “niejasnymi” interesami stron, rozmiem, że gmina musi się rozwijać, ale czy ten rozwój nie może się odbywać w jakiejś harmonii z otoczenim. Skąd pomysł, żeby na terenach wiejskich lokować budynki o takiej wysokości, kto zwiększył wysokość dominanty???

Polityka 23/11/2015
| |

Odrzucając uwagi powtarza się (48 razy!) jak mantrę zdanie:
“Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego sporządzony został zgodnie z polityką przestrzenną gminy.”
Jaka jest ta polityka przestrzenna? Czy w ogóle ona jest?
Moim zdaniem nie pełni funkcji nadrzędnej, porządkującej, tylko jest na usługach polityki jako takiej. Gmina potrzebuje pieniędzy, więc pozwala na wszystko inwestorom, więcej schlebia im.
Czy dla kasy można zrobić wszystko? Czy warto iść na tak dalekie ustępstwa?
Na str. 12 nieuwzględnionych uwag jest taki kwiatek: “Lokalizacja dominanty urbanistycznej zapewni różnorodność krajobrazową.”

Małgorzata Kaptur 22/11/2015
| |

Panie radny dziwię się Panu, że Pan porównuje wieżę Eiffla z tym, co ma powstać w Krosinku. Tu raczej szykuje się nie smukła ażurowa konstrukcja, tylko regularny wieżowiec. Większość ludzi nie ma wyobraźni przestrzennej i nie jest w stanie na podstawie opisu wyobrazić sobie, jaki wielki wpływ na krajobraz będzie miała ta budowla określana w planie jako dominanta. Warto dodać, że w czasie pierwszego wyłożenia wysokość dominanty określono na 17 m teraz zwiększono do 45m!!!! Zwiększeniu uległa również powierzchnia zabudowy dominanty do 1500 m2. To będzie kolos, który zaburzy ład przestrzenny. Źle się stało, ze plan jest sporządzany dla tak małego obszaru, że nie włączono tu choćby Krosinka i przylegającej części Krosna. Inwestor ma prawo do planów, ale krajobraz jest dobrem wspólnym i zakłócanie jego harmonii jest działaniem skierowanym przeciwko wszystkim. Jeżeli ktoś sobie tej zmiany nie może uświadomić, niech popatrzy na szpital w Puszczykowie – główny budynek liczy 9 pięter i zajmuje powierzchnię ok. 1000 m2. W Krosinku może na podstawie tego planu powstać gmach większy, bo liczący do 12 pięter i o większej powierzchni.

Łukasz Kasprowicz- radny 22/11/2015
| |

Dziwię się niektórym komentarzom. W naszej okolicy ma szansę powstać coś ciekawego z zakresu turystyki, a nie dymiących kominów, a tu taka jazda. Ludzie chcę zainwestować wydać sporo pieniędzy dać pracę okolicznym mieszkańcom, a do budżetu gminy podatki od metrów zabudowy usługowej. Wszak to tylko 10% zabudowy na 24 hektarach. Ja rozumiem, że ktoś może nie lubić rodziny Styłów, kogoś może razić nazwisko Wiązek, ale przepraszam bardzo dla mnie kapitał nie ma nazwiska. W tym konkretnym przypadku inwestycje realizowane będą w oparciu o plan miejscowy, a nie uznaniowe WZ wydawane przez urzędnika lub burmistrza. Plan jaki by nie był jest planem. Gdy w Paryżu powstawała wieża Eiffla też co niektórzy pukali się po czole. Wieża jest najwyższą budowlą w Paryżu i piątą co do wysokości we Francji. W momencie powstania była najwyższą wieżą na świecie. I czy świat od tego się zawalił? Gdy rozleci się drewniana wieża na Gliniankach, to miejmy nadzieję pozostanie choć ten obiekt w Krosinku. Druga rzecz, jakoś nie rozpoznaję nazwisk osób składających wnioski i uwagi do planu. Czy to są w ogóle ludzie z Krosinka, Krosna, ba, Mosiny? Mi znane są tylko dwa, trzy, a reszta? To ufoludki? Owszem, każdy ma prawo złożyć wniosek lub uwagę do planu, ale mimo wszystko zastanawiają mnie te nieznane nazwiska.

MM 22/11/2015
| |

W prognozie oddziaływania na środowisko mgr Marcin Piernikowski pisze:
“Zdecydowanie najbardziej wyróżniającym się elementem przewidzianym do lokowania na omawianym terenie będzie dominanta urbanistyczna, której maksymalna wysokość będzie wynosić hmax=108 m n.p.m.. To ponad 30 m więcej niż wszystkie inne obiekty przewidziane do realizacji lub istniejące na omawianym terenie. Kwestią dyskusyjną jest czy lokowanie tego typu obiektów jest korzystne czy wręcz przeciwnie. Wiele zależy od samego projektu obiektu, który ma tu powstać, materiałów, z których będzie wykonany oraz samej realizacji.”

JN 20/11/2015
| |

Mnie się wydaje, że tego planu nie da się skonsumować ma maksa. Kto ma taki kapitał, żeby wybudować 45 m gmaszysko. Gorzej jak jakiś huraoptymista zacznie, a w połowie zabraknie mu kasy i całą okolicę szpecić będzie niedokończona budowa. Zdarzało mi się już w życiu widzieć takie porzucone budowy.

taboret 20/11/2015
| |

Musimy sobie zdawać sprawę, że pod pozorem wcześniej zapowiadanej ogólnodostępności wypoczynku tej inwestycji stwarzamy urbanistyczny precedens umożliwiający w Krosinku wybudowanie budynku(dominanty) wielkości szpitala w Puszczykowie, co w dalszej perspektywie umożliwia dopasowywanie dalszej zabudowy do tegoż budynku a więc dalsze psucie moim zdaniem rulalistycznego charakteru tego krajobrazu.

„Teren WS/ZP nie jest terenem ogólnodostępnym . W północnej części terenu dopuszczono lokalizację przystani kajakowej, placów gier i zabaw dla dzieci, miejsc biwakowych. Parkingów rowerowych, zadaszeń, stołów i ławek i innych urządzeń turystycznych. Ze względu na rozmiary terenu nie ma możliwości wydzielenia boisk i kortów”
Więc dla kogo ta enklawa?
Nie da się rozgraniczyć terenu prywatnego od budowli użyteczności publicznej. Te dwa pojęcia przenikają się wzajemnie.
Właściciel ma prawo rozporządzać swoją własnością, wchodząc na czyjś teren prywatny musimy sobie z tego zdawać sprawę. Jeśli właściciel sporządza regulamin to jego goście powinni go respektować.
Można dyskutować czy jakiś przepis w regulaminie placówki ma sens czy nie, ale póki jest zgodny z prawem należy go przestrzegać. każdy człowiek wchodząc, na czyjś teren musi się liczyć z tym, że jego prawa są ograniczone, w myśl zasady „wolność każdego człowieka jest ograniczona wolnością innego”.
Każdy właściciel powinien pamiętać o tym, że tworząc regulamin wewnętrzny, powinien poprzestać na niezbędnych (dla bezpieczeństwa) ograniczeniach. Obie strony mają swoje prawa, ale i obowiązek do poszanowania praw innych.
Jak to będzie funkcjonować okaże się w praktyce, bo na razie nie many żadnych zapewnień inwestora.
Moim zdaniem w konsultacjach winniśmy mieć pełną wiedzę na temat tej inwestycji i powinna być podpisana umowa (zasady) określająca sposób i warunki korzystania z tej potrzebnej a nazwanej „ przestrzeni wypoczynku w zieleni”

Malgorzata Kaptur 20/11/2015
| |

Najbardziej znanym, szczególnie dla nas Wielkopolan, budynkiem o wysokości 45 m jest poznański Okrąglak.

wiórecki 20/11/2015
| |

Szanowna Pani Przewodnicząca Rady – słusznie zarzuca się planowi jakąś wydumaną (nazwijmy to tak kurtuazyjnie) wyspę zabudowy budynkami czy budowlami do wysokości 45 m. No, przecież tylko przygłup wioskowy albo skończony bamber nie domyśli się, że tak określona dominanta jest dosłownie ustawiona pod zamówienie jakiejś konkretnej osoby (obojętnie fizycznej czy jakiejkolwiek innej). Interesuje mnie bardzo kim jest ten tajemniczy inwestor pod którego dyktando robi się tego typu machloje. Czemu niby akurat 45 m, czemu akurat w tym miejscu, czemu akurat na tak zwymiarowanym obszarze? Kto u licha śmie się tak wywyższać? Przecież widać jak na dłoni, że na wyznaczonym obszarze można pobudować kilka wieżowców zachowując parametry zgodne z planem. A potem już hulaj dusza – betonowe bloczyska zaleją ten teren. Bajania Pana Mielocha o jakiejś cud wieży z obrotową platformą widokową mają ten podstępnie upichcony zamiar legitymizować, nie bacząc na AUTENTYCZNE zamiary zdradliwego inwestora. Co niby oglądać na tej rolniczej równinie? Co tam prócz dachów blokowiska będzie do podziwiania? Panie Mieloch nie uszczęśliwiaj Pan tej biduli Mosiny swoimi wypocinami – zostaw Pan psucie wsi tej Gminy innym. Moim zdaniem wspaniale i nie do pobicia czynią to Pyżalski z Ambroziewiczem. Choć oni zabudowują wieś Czapury absolutnie w opozycji do zasady zrównoważonego rozwoju (bo to klasyczny przykład karygodnego złamania tej zasady), to choć czynią to na samym skraju Gminy i obszar ten za niedługo wchłonie administracyjnie Poznań. Tam winny rzeczywiście stanąć bloki i wieżowce, choć bliskość lotniska zapędy Pyżalskiego mocno ograniczy. Ale Czapury są tak urbanistycznie zdegradowane że nic im już nie zaszkodzi. Każdy mądry gospodarz naszej Gminy ułoży karty urbanistyczne tak, by intensywnie zabudować cypel przymiejski a w głąb rzadziej i bogaciej budować. A nie tworzyć osiedle na polu w najmniej korzystnym krańcu! Podatki chcesz Pan mieć z mieszkańców Czapur (które Mosinę przerosną ludnością)? Piłujesz Pan gałąź na której siedzisz – taka jest prawda wywiedziona z drugiej strony tego samego kija. Niech Pan nie podąża niestety przetartą drogą konszachtów władzy z deweloperami – bo po prostu w najbliższych wyborach Pana wyciepniemy. Pokora Panie Mieloch – i to Pan jest dla mnie, a nie ja dla Pana!!