Mosińskie Kejtry – impreza z przyszłością

Mieszkańcy Osiedla nr 3 nie mogli narzekać na brak atrakcji w czasie kończącego się weekendu. W piątek miało miejsce uroczyste otwarcie placu zabaw i siłowni zewnętrznej przy Szkole Podstawowej przy ul. Krasickiego. Urządzenia te kosztowały 70 tys. zł. Środki pochodziły z Budżetu Obywatelskiego.
Potem było zebranie osiedlowe, w którym wzięło udział ok. 30 mieszkańców. Ustalono podział kwoty funduszu osiedlowego w wysokości 12 tys. zł a także przedyskutowano wnioski do budżetu na 2018 rok.

W sobotę grupa mieszkańców sprzątała Strzelnicę, a potem przy wspólnym stole wykonywała eko-produkty – zabawki, breloczki, torby na zakupy.

W niedzielę na placu cyrkowym Zarząd Osiedla zorganizował ciekawą imprezę “Mosińskie Kejtry”.

Spółdzielnia Socjalna Psarvard 
zorganizowała duże stoisko i udzielała porad właścicielom czworonogów jak wychować psa, jak sobie poradzić z różnymi problemami. Aneta Drzażdżyńska ubolewała nad tym, że wiele osób kupuje czworonoga ulegając modzie, a potem nie ma dla niego czasu, zaniedbuje lub nie potrafi ułożyć psa, który później stwarza wiele problemów.
Strażnicy miejscy opowiadali o tym, że jest sporo zgłoszeń od sąsiadów skarżących się na szczekające psy. Zdarza się, że psy są zamykane na balkonie lub w łazience. Pies potrzebuje odpowiednich warunków, tzn miejsca, właściwej porcji ruchu i zainteresowania właściciela. Stefan Silski – zastępca komendanta SM radził, by psu w czasie nieobecności domowników zostawić włączone radio. Głosy rozmów powodują, że pies nie czuje się tak bardzo opuszczony i jest spokojniejszy.
Pani Aneta podobnie jak wielu innych miłośników zwierząt mogłaby opowiadać o nich godzinami. Jej zdaniem sporo ludzi traktuje psa jak przyjaciela lub maskotkę i niczego od niego nie wymaga. To powoduje, że pies staje się przywódcą stada, to on wyprowadza właściciela na spacer, a nie odwrotnie. Prezes Spółdzielni Psarvard twierdzi, że nie ma psów agresywnych, są psy niewychowane.
Dyrektor Schroniska dla Zwierząt w Skałowie​ Paweł Kubiak pokazywał zdjęcia psów do adopcji, opowiadał o schronisku, zbierał datki i karmę dla zwierząt. Było też stoisko sklepu Trzy Psy. Przyszło wiele osób z psami.

Ochotnicza Straż Pożarna z Mosiny prezentowała swój wóz bojowy i drona, który zatoczył krąg nad placem i wykonał serię zdjęć.

Oprócz rozmów, wymiany doświadczeń uczestnicy spotkania mogli skorzystać z grochówki i ciasta. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – zabawy, przeciąganie liny, najróżniejsze konkursy.

 

 

 

 

 

 

 

Choć sama nie mam psa, to spotkanie z Mosińskimi Kejtrami uważam za bardzo ciekawe i kształcące.
Gratuluję pomysłu Monice Kujawskiej.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.