Z wizytą w partnerskiej gminie Seelze

W roku 2000 w Seelze i w 2001 w Mosinie została podpisana umowa o partnerstwie. W dokumencie tym burmistrzowie obydwu miast zobowiązali się wspierać kontakty mieszkańców zmierzające do zbliżenia obu narodów.
Władze się zmieniają, a współpraca z Niemcami układa się cały czas bardzo dobrze. Jest regularna wymiana młodzieży szkolnej, były kontakty harcerzy, chórów, bractw strzeleckich, orkiestr, wspólne imprezy sportowe…

W kwietniu gościliśmy w Mosinie na XI Ogólnopolskich Dniach Artystycznych z Gitarą delegację z Seelze. W jej skład wchodzili muzycy i osoby zajmujące się kulturą. Nasi goście muzykowali i aktywnie uczestniczyli w imprezach towarzyszących dorocznemu świętu gitary.
Teraz to oni zaprosili 10 osób z Mosiny do siebie na Obentrautmarkt.

Obentrautmarkt


Obertrautmarkt to coroczne wydarzenie społeczno-kulturalne. W ostatni weekend września główna ulica Seelze staje się kolorowym targiem z mnóstwem atrakcji. Jest dużo muzyki – głównie w wykonaniu dzieci, młodzieży i miejscowych zespołów. W Seelze działa szkoła muzyczna, więc muzykujących osób jest bardzo wiele.
Na jarmarku jest także pchli targ, można obejrzeć historyczne pojazdy rolnicze, karuzele, stoiska z rękodziełem, jedzeniem i napojami, również alkoholowymi. Wśród mieszkańców i gości z regionu przechadza się Michael Obentraut. To postać historyczna – dzielny rycerz, który zginął w 1625 r. w Seelze w czasie jednej z bitew wojny trzydziestoletniej. Według legendy rycerz tak bardzo spieszył się na ratunek swojemu oddziałowi, że zapomniał hełmu i drugiego buta. Na Hannoversche Strasse, gdzie odbywa się jarmark, znajduje się jego pomnik w kształcie piramidy.

Oprócz Michaela Obentrauta w tłumie można spotkać inne postaci w historycznych kostiumach z okresu wojny trzydziestoletniej. To członkowie amatorskiej grupy teatralnej działającej w Seelze.

Jak świętują Niemcy? Spokojnie, na luzie. Jest alkohol, ale  służby porządkowe nie mają wiele pracy i może dlatego jest ich niewiele i nie rzucają się w oczy. Burmistrz Seelze na zmianę ze swoimi zastępcami smaży gofry i częstuje nimi mieszkańców. Widać dużo ludzi starszych i niepełnosprawnych, gdyż w centrum znajduje się kilka budynków przeznaczonych dla tej grupy mieszkańców. Dużo osób z małymi dziećmi i dużo uchodźców…

Uchodźcy 

Seelze przyjęło  w 2015 i 2016 r. 600 emigrantów. Maria Baumeister – Polka zajmująca się w ratuszu sprawami społecznymi i integracją jest pełna optymizmu, że tym razem się uda. Stara się uniknąć błędów po przybyciu fali Turków, którzy mieszkają w enklawach i często po kilkudziesięciu latach pobytu nie znają języka niemieckiego. W Seelze przyjęto tylko rodziny uchodźców i ulokowano je w różnych częściach miasta. Otrzymują pomoc socjalną, ale muszą się uczyć języka i następnie podjąć pracę. Jeżeli tego nie robią, zasiłek jest zmniejszany.
Obserwowaliśmy bardzo dobre relacje między Niemcami i przybyszami. Wiele osób opiekuje się wybranymi rodzinami.
W Seelze na każdym kroku spotykaliśmy Polaków, mieszka tam także wielu obywateli innych krajów słowiańskich. Przyjaciółka burmistrza jest Czeszką, a żona zastępcy burmistrza Polką. W czasie zwiedzania Zespołu Szkół im. Humboldta zauważyliśmy, że na listach uczniów niemieckie nazwiska są w mniejszości.

Mosina na Hannoversche Strasse 23/24 września 2017 r.

Strona niemiecka zaprosiła na coroczny Obentrautmarkt  polskich muzyków – Marcina Lewandowskiego i Carlosa Ramireza, którzy w sobotę dali oddzielny koncert, a w niedzielę wystąpili z artystami z Seelze, oraz wystawców: Witolda Wilhelma – hobbystę, twórcę monety Mosin, Monikę Kosicką – rękodzieło artystyczne oraz Sławomira Biernaczyka – wytwórcę produktów pszczelich.
Witold Wilhelm wybił okolicznościową monetę z herbami Mosiny i Seelze, która cieszyła się dużym zainteresowaniem. Pan Witold razem z Burmistrzem Jerzym Rysiem wręczył medale pamiątkowe prezesom dwóch bractw kurkowych działających na terenie gminy Seelze, burmistrzowi Detlefowi Schallhormowi oraz Andreasowi Köhlerowi, który kultura, promocją, sportem, zarządza boiskami  sportowymi, organizuje imprezy sportowe i współpracuje z nami od 17 lat.
Wystawcy prezentowali swoje wyroby. Było też sporo materiałów promujących naszą gminę. Przy naszych stoiskach zatrzymywało się wiele osób chętnych do rozmów.


Marek Dudek – Dyrektor MOK i Waldemar Demuth – Kierownik OSiR obserwowali sposób przygotowania dużej imprezy. W Polsce musi być więcej zabezpieczeń, więcej pozwoleń. Mieszkańcy oczekują artystów profesjonalnych. W Niemczech ceni się lokalne zespoły i artystów amatorów.
Aby zorganizować dwudniową imprezę w Mosinie trzeba wydać zdecydowanie więcej  pieniędzy niż w Seelze.
Przyjęło się, że w Niemczech jest schludnie i czysto. Bardzo często można było zobaczyć śmieci leżące na ulicy, na poboczach, na placach zabaw. Brakuje środków, by często przycinać tereny zielone – mówi Detlef Schallhorn.  Niemcy mają teraz inne wydatki. Place zabaw to także duży wydatek, więc jak nas poinformował burmistrz Seelze, nie planuje  się  nowych.
Burmistrz Jerzy Ryś przyglądał się jak są układane chodniki, nawierzchnia ulic, ścieżki rowerowe. Niestety nasze przepisy są nieżyciowe i powodują że inwestycje są drogie. W Polsce aby dostać pozwolenie na budowę trzeba projektować szerokie chodniki i ścieżki rowerowe. Tam przepisy pozwalają na większa dowolność. U nas nie można stosować wygodnych zaokraglonych krawężników. Tam są powszechne…

Seelze i okolice – atrakcje turystyczne

Seelze leży 12 km na zachód od Hannoveru. Jest miastem położonym przy ważnym węźle kolejowym i wodnym (sztuczny szeroki kanał i rzeka Leine). Duża fabryka chemiczna zapewnia wiele miejsc pracy. Dzięki uprzejmości naszych gospodarzy mieliśmy okazję poznać miasto i okolice. Przewodniczący Rady Miasta Seelze – Alfred Blume pokazał nam większość miejscowości w gminie Seelze. W naszej partnerskiej gminie zanika rolnictwo, ale w wielu miejscowościach można jeszcze zobaczyć starą zabudowę wiejską.

Zastępca burmistrza Gerold Papsch zorganizował nam krótkie zwiedzanie Hannoveru. Miasto było poważnie zniszczone w 1945 r. Ze starej zabudowy pozostał późnogotycki kościół na rynku, stary gotycki ratusz, kilka kamienic i nowy ratusz. Niewątpliwie najciekawsze są Herrenhäuser Gärten.


Wybory

Dodatkową atrakcją w czasie naszego pobytu były wybory do parlamentu.  Na ulicach było niewiele plakatów, podobnie jak innych reklam (obowiązuje podatek od reklam). Odwiedziliśmy lokal wyborczy w centrum miasta, który przypominał zwykłe biuro. Uprawniony do głosowania przychodzi do lokalu z kartą, którą wcześniej otrzymał do domu z informacją o wyborach i wskazaniem adresu lokalu wyborczego.
Nasi gospodarze byli wynikiem wyborów zainteresowani, gdyż w Radzie Miejskiej w Seelze od ubiegłego roku większość ma SPD – 16 mandatów. Drugą siłą, wcześniej było na odwrót, jest CDU –  12 mandatów.  W Radzie jest jeszcze 3 przedstawicieli Partii Zielonych, 3 Forum Miejskiego, 2 Lewicy i 1 członek FDP. Burmistrz, który jest także członkiem Rady jest bezpartyjny.  To duża różnica między nami, ponieważ w Polsce samorząd nie jest upartyjniony, a radni wybierani są w jednomandatowych okręgach.

 

Zdjęcia: Jerzy Ryś i Małgorzata Kaptur

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.