Minęło 100 dni…

Gotowy budynek spółki – intruza na ul. Wawrzyniaka jest już gotowy.

21 listopada 2018 r. Przemysław Mieloch złożył ślubowanie i objął realną władzę w gminie Mosina.
Przez poprzednią kadencję pełnił funkcję zastępcy burmistrza i należało się spodziewać, że doskonale wie, co w urzędzie wymaga poprawy i że od razu, zgodnie z zapowiedziami przedwyborczymi, wprowadzi zmiany, na które nie zgadzał się burmistrz Jerzy Ryś.

Od września – wtedy padła pierwsza publiczna deklaracja – było wszystkim wiadomo, że zastępcą burmistrza będzie Tomasz Łukowiak – radny poprzedniej i obecnej kadencji.

Prowizorka zamiast precyzyjnego planu

Jednak zamiast konkretnego planu nastąpiła wielka improwizacja. Przez blisko miesiąc (do 18 grudnia) Przemysław Mieloch ograniczał się tylko do spraw pilnych. Gmina zwolniła obroty, Radni czuli, że to nie jest dobry czas, by zgłaszać jakieś wnioski i odkładali wiele spraw na później.
Moje pierwsze spotkanie jako Przewodniczącej Rady z Burmistrzem Gminy Mosina odbyło się dopiero 11 stycznia 2019 r.
Zastępca burmistrza Adam Ejchorst podjął obowiązki 18 grudnia (potem były święta i tydzień urlopu w czasie ferii).
Na ciągle ponawiane pytanie, kiedy będzie drugi wiceburmistrz padały odpowiedzi: od stycznia, od lutego, od marca…
Z odpowiedzi na sesji w dniu 28.02.2019 r. wynika, że radny Tomasz Łukowiak dopiero w poniedziałek złoży u Komisarza Wyborczego wniosek o wygaszenie mandatu radnego.
Procedura w tej sprawie jest następująca: Komisarz ma 2 tygodnie na wydanie postanowienia o wygaszeniu mandatu, potem powinno upłynąć 7 dni na uprawomocnienie postanowienia i w drugiej połowie miesiąca zatrudnienie w Urzędzie obecnego radnego być może stanie się w końcu możliwe.
Czym się będzie zajmował – jeszcze nie wiadomo, bo w zmianie w regulaminie organizacyjnym prawie wszystko, co możliwe włożono na barki Adama Ejchorsta.
Ten okres przejściowy jest dokuczliwy również dla urzędników, którzy nie wiedzą, komu docelowo będą podlegać.
Ten 100.dniowy stan tymczasowy nie służy dobrze gminie.

Burmistrz Jerzy Ryś na lodzie

Tak się składa, że 14 marca 2019 r. wiek emerytalny osiągnie były burmistrz Jerzy Ryś. Ubolewam, że obecnego burmistrza nie było stać przynajmniej na taki gest w stronę swego poprzednika, by umożliwić mu pozostanie w urzędzie przez te 4 miesiące.

Jak widać w polityce nie ma sentymentów…

Przychodnia – mosiński węzeł gordyjski

Elewacja prezentuje się nieźle, ale w budynku trzeba wymienić wszystkie instalacje, poddać go termomodernizacji i oczywiście zaadaptować wnętrze do nowych potrzeb.

Nie widać końca sprawy przychodni. Od stycznia 2014 r. część tego budynku zajmuje bezumownie prywatna spółka medyczna. W maju 2017 r. Zastępca burmistrza P. Mieloch w sprawie o eksmisję zawarł niekorzystną ugodę sądową, która bez żadnych warunków, np. uregulowamia zaległych opłat, pozwalała spółce przebywać w gminnym budynku do 30.06.2018 r. Spółka-intruz nie potraktowała jednak ugody przed sądem poważnie i ani myśli się wyprowadzić. Niemal przez cały ten czas budynek jest wykorzystany tylko w połowie. To generuje dodatkowe straty. Największy problem to przesuwający się w nieskończoność remont.
Nie można wykonać remontu, nie można tam ulokować Ośrodka Pomocy Społecznej, który z uwagi na wzrost zadań pracuje obecnie w złych warunkach.

Burmistrz poinformował na sesji, że sprawa jest kierowana do komornika.

Już w 2013 r. w przetargu na najem budynku zakreślono dość szeroki zakres prac remontowych.

Remont budynku zajmie rok. W tym czasie wszyscy muszą budynek opuścić (w tym budynku na I piętrze znajduje się Referat Oświaty, Promocji, Kultury i Sportu (6 osób), Gminne Centrum Informacji (2 osoby) oraz Koordynator ds Obsługi Mediów. Te osoby trzeba na rok ulokować w wynajętych lokalach. Cały proces ruszy jednak dopiero wtedy, gdy spółka, która nieodpłatnie korzysta z gminnego budynku, prądu, wody i ogrzewania go opuści. Jak widać wcale się jej nie spieszy. Nowa siedziba przy ul. Wawrzyniaka jest od wielu miesięcy gotowa.

Są także plusy

Oprócz minusów pierwszych stu dni urzędowania nowego burmistrza trzeba dostrzec rzeczy pozytywne.

  • Przyspieszenia nabrała sprawa Środowiskowego Domu Samopomocy (dawniej mówiło się o Warsztatach Terapii Zajęciowej) Trwają starania o dofinansowanie z Ministerstwa i jeśli Gmina je otrzyma, w grudniu do budynku u zbiegu Wiosny Ludów i Dembowskiego wejdą osoby niepełnosprawne.
  • Udało się burmistrzowi zyskać poparcie 20 osób dla budżetu na 2019 r. przy jednym wstrzymującym. To chyba najlepszy wynik w ostatnich latach.
  • Udało się utrzymać dobre relacje z Radą mimo coraz bardziej widocznego rozdźwięku między oczekiwaniami i pomysłami radnych a mocami “przerobowymi” nienowoczesnego urzędu, który najpierw musi odrobić wieloletnie zaległości, by współpraca na linii radny-urzędnik przynosiła dobre efekty






70 Komentarze

    • A czego sie spodziewałeś? Będzie zajmował się tym, czym pozostali – poprawianiem falbanek przy albie… A tak poważnie, chyba tylko pierwszy zastępca, pan Adam Ejchorst ma konkretne przygotowanie, którym może przysłużyć sie Gminie. Drugi zastęca bawił się w aptekarza, ale studia raczej dotyczyły turystyki lub czegoś bardzo podobnego.

      • W trakcie kampanii wyborczej ówczesny kandydat na Burmistrza tłumaczył, że na wiele rzeczy nie miał wpływu bo to nie wchodziło w zakres jego obowiązków jako Zastępcy i w zasadzie wszystkim zajmował się p. Ryś, któremu wystarczył jeden pomocnik….i jakoś Panowie dawali Radę…..teraz na I Sesji Radni jednogłośnie przegłosowali praktycznie maksymalne uposażenie Burmistrza tłumacząc to ogromem obowiązków, nienormowanym czasem pracy itd. itp. ….a tymczasem mamy już II zastępcę co przez 5 lat wygeneruje poważne koszty…to jak to jest pytam – przybyło obowiązków czy jest to zwykły skok na….wiadomo co. Zgoda Rady na maksymalne zarobki powinna być uzależniona od zapewnienia Burmistrza o niepowoływaniu kolejnego zastępcy….tym bardziej dziwne skoro było wiadomo Radzie, że II zastępca ma być w niedalekiej przyszłości…

        • W poprzedniej kadencji obecny burmistrz, a wówczas jedyny zastępca “zgarnął” gażę większą niż jego pryncypał mimo, że rękawów sobie nie powyrywał. Nigdy też nie zaproponował radnym, by docenili pracę ówczesnego burmistrza, ale dzisiaj docenia własny wysiłek, którego jeszcze na dobrą sprawę nie wykonał. To, co z takim trudem zaoszczędzono w kadencji 2014-2018, dzisiaj “przejedzone” zostanie w kadencji pięcioletniej. No cóż, miały być oszczędności po wyjściu z Selektu, miała być pływalnia poniżej 10 mln złotych, miało być tyle za tak oszczędne środki, a tu po prostu kicha.
          Teraz przynajmniej wiadomo, na co pójdzie kasa z nadmuchanej deweloperki. Oto perspektywiczne myślenie dobrego gospodarza.

          • Martwić się należy przy tym nie tylko o wzrost kosztów funkcjonowania gminy, ale o to, że żaden z burmistrzów nie ma kierunkowego wykształcenia w zakresie zarządzania. Każdy nabór prowadzony na zwykłe stanowisko urzędnicze obwarowany jest szeregiem kryteriów, a tu nagle przy powoływaniu zastępców burmistrza nie ma konieczności stosowania ustawowego naboru, ale też nie ma żadnych zasad ani co do wykształcenia kierunkowego, ani co do doświadczenia zawodowego. Nie ma gwarancji, że ktoś, kto zna się na handlu lekarstwami będzie znał się na planowaniu przestrzennym. A więc mogą być kumple od kielicha i kart. A przecież ci ludzie mają zarządzać niemałymi zasobami gminy. Co za kraj !

            • @Anonim
              Gdyby to byli kumple od kielicha, to raczej byliby przyjezdnymi z gminy Komorniki, albo ostatecznie z UM w Poznaniu. Chyba, że masz na myśli kielich jako kielich, a nie kieliszek. Wtedy jednak na zastępcę nasz lektor musiałby zaproponować proboszcza emeryta. To raczej głupi pomysł…

      • Jacek S.@ – ta nominacja, to pociągnięcie rodem z PRL-u. Nie sprawdził się w aptekarstwie to dajmy go do samorządu.

    • Na stronie internetowej http://wspolniedlagminy.pl/tomasz-lukowiak/ obecny już 2 zastępca burmistrza napisał o sobie między innymi:
      “Do tej pory jako radny miałem wpływ na realizacje między innymi takich inwestycji jak: nowa nawierzchnia części ul. Gruszkowej, utwardzenie ulic Czereśniowej, Sowińskiego, Wiosny Ludów i Marcinkowskiego…”
      Mam pytanie do pana Łukowiaka, w jaki sposób miał Pan wpływ na te inwestycje, szczególnie drogowe. Ile razy był Pan na rzeczonych placach budów, podczas ich inspekcji lub przy innych związanych z nimi czynnościach. Na czym polegał Pana wpływ na realizację tych gminnych inwestycji?
      I pytanie do Pana Burmistrza: na czym niby miałoby polegać szczegółowe pochylanie się pana Łukowiaka nad inwestycjami na terenie Gminy Mosina?
      Jakie kompetencje posiadał i posiada obecny Pana 2 zastępca, że był w stanie szczegółowo pochylać się nad inwestycjami na terenie Gminy Mosina? Nigdzie nie opisano wymaganych kompetencji pana Łukowiaka, z wyjątkiem szczegółowego pochylania się…

      • Pochylanie się nad utwardzaniem ulic to po prostu układanie pozbruku. Układał? No to może ułoży u mnie we Wiórku na Łąkowej!

        • Wersji jest wiele i każda możliwa.
          W ich stosowaniu ważne jest jednak to, że takiej niebezpiecznej pozycji, różne rzeczy chodzą ludziom po głowie… bez wstecznego lusterka można wyjść na tej figurze jak Zabłocki na mydle.

          • Bezspornym jest, że takie czułe pochylanie się, skutkuje, z drugiej strony (nomen omen) wypięciem się na resztę. Jedyny sposób powrotu do równowagi to sążnisty kop w to w co najłatwiej trafić.

            • Jednak z innego punktu widzenia, jeśli petent nie pochyli się przed władzą i nie przybierze wyglądu lichego i durnowatego,to też może dostać kopa.Podwładny też.
              “Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego.”
              https://pl.wikiquote.org/wiki/Piotr_I_Wielki

  1. Jacek ja się nie będę z tobą sprzeczał, czy jest produkcja tektury czy nie, bo mam za mało wiedzy na ten temat. W każdym razie tak napisano w raporcie. Natomiast z tym strachem przed WIOŚ to chyba przesada. Napierała w Dopiewie będąc prezesem spółki komunalnej przez 8 lat nie wysyłał wyników badań ścieków przemysłowych.WIOŚ nie ma wiedzy kto powinien przesyłać. Czepiliby się w takim przypadku, kiedy ktoś by zaczął przesyłać i przestał.Starosta wydaje pozwolenie wodno-prawne na spust ścieków do kanałów, gdzie finalnie one trafiają do jezior.
    Jest przepis, że nie można, jeśli spłyną do jeziora w czasie krótszym niż 24 h.
    Jeśli w operacie wodno-prawnym nie ma informacji, że ścieki płyną do jeziora,
    to nie ma problemu nawet dla RZGW, który teoretycznie powinien to kontrolować.
    Ten system kontroli to trochę pic na wodę i fotomontaż.

    • Dziwimy sie , że poza Panią Przewodniczącą RADNI Z KOMISJI OCHRONY ŚRODOWISKA WYPIELI SIĘ NA TEN PROGRAM. SĄ przecież opłacani przez podatników to uważam, Że ich pism obowiązkiem było uczestniczyć w tym spotkaniu I ZAPOZNAĆ POTEM MIESZKAŃCÓW. Jak po glosy przed wyborami to skamleli mieszkańcom pod drzwiami aby oddac na nich glos, a po wyborach maia wszystko w d……e

    • Ja myślę, że w samej spółce powinni wiedzieć co robią.Jeśli w roku 2007 zlecili raport i złożyli wniosek na rozbudowę fabryki tektury, to się chyba nie pomylili.Wymieniono w nim takie podstawowe procesy produkcyjne:
      -zadruk papieru techniką offsetową,produkcja tektury i kaszerowanie,sztancowanie arkuszy tektury , klejenie opakowań.
      To dokument opracowany na zlecenie spółki, więc nie rozumiem dlaczego jeśli spółka twierdzi, że produkuje tekturę, to organy mają uznawać, że nie produkuje i nie potrzebuje pozwolenia zintegrowanego.
      To trochę tak jakby uznali, że ci podmosińscy hodowcy drobiu też nie potrzebują pozwoleń zintegrowanych, bo tylko im się wydaje, że hodują.

    • Ja nie spieram się w tej materii. Czytałem w materiałch mazowieckiego wiosia o tych pozwoleniach dla zakładu z tamtego regionu, także coś mignęło mi w wiosiu łódzkim i stąd takie moje stanowisko.
      Jak dodałem na końcu, sprawę należy drążyć i dopytywać o to, czy faktycznie jest tak, jak to dokumentuje wioś w Poznaniu.
      Może być tak, jak z brakiem informowania publiki przez własny BIP w spółkach mosińskiego magistratu…

  2. 31 grudnia 2013 r. kończyła się umowa na wynajem budynku przychodni w Mosinie przy ul. Dworcowej dla trzech podmiotów, które przez 15 lat za niski czynsz wynajmowały obiekt o powierzchni użytkowej ok. 1 500 m2. Burmistrz ogłosiła przetarg na wynajem na okres 10 lat, wyznaczając warunki dodatkowe – wykonanie w okresie 3 lat określonych prac remontowych. Cena wywoławcza to 12 zł/1m2. Odbyły się trzy przetargi, ale nie przyniosły rozstrzygnięcia.
    Trzeci przetarg w dniu 6 grudnia 2013 r. miał przebieg identyczny jak drugi. Medicomplex znów nie został zakwalifikowany do II etapu, a jedyny oferent nie dał 20 groszy więcej niż cena wywoławcza. http://bip.mosina.pl/bip/mienie-gminne/najem-mienia-gminnego/ogoszenie-wyniku-iii-przetargu-ustnego-nieograniczonego-dwustopniowego-na-najem-budynku-zlokalizowanego-w-mosinie-ul.-dworcowa-3.html
    Po trzech nierozstrzygniętych przetargach na wynajem przychodni Burmistrz zarządził rokowania, które odbyły się 16 grudnia.
    Konsorcjum Vis Medica i Consenus nie zakwalifikowały się do drugiego etapu. Nowym gospodarzem obiektu na 10 lat została firma Medicomplex.
    Burmistrz i nowy najemca oczekiwali, że spółki medyczne zapewniające opiekę medyczną 20 tys. mieszkańców spakują się w sylwestrową noc i 2 stycznia obiekt będzie pusty.Tak się jednak nie stało.
    23 września 2014 r. pacjenci zastali drzwi zamknięte i kartkę z napisem: REMONT http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/5287/pacjenci-zostali-na-lodzie.

    30 kwietnia 2015 r. Medicomplex odstąpił od umowy z Gminą, ale budynku nie opuścił, czyli 4 lata zajmuje go bezumownie.

    Przemysław Mieloch – zastępca burmistrza w Informatorze Mosińskim z maja 2015 r. str. 11 http://mosina.esamorzad24.pl/folder/2015/5/22 był optymistą. Pisał o zamiarze przeniesienia urzędu do budynku po przychodni. Obecny urząd miał być podzielony na 2 części – starszą część można by sprzedać z przeznaczeniem na hotel i restaurację, a do nowej można by przenieść Ośrodek Pomocy Społecznej, Straż Miejską i Urząd Stanu Cywilnego. Planowano także ulokować w nim siedzibę stowarzyszeń.
    Później okazało się, że Urząd Miejski nie zmieści się na Dworcowej. Mimo, że co roku umieszczano jakieś kwoty na adaptację budynku, remont się jeszcze nie zaczął.
    W maju 2017 r. zawarto dziwną ugodę sądową.
    P. Mieloch tak wyjaśniał jej sens:
    zostało podpisane sądowe porozumienie co do wyprowadzki obecnie tam nieprawnie przebywających „naszych gości”. Ten termin został określony na 30 czerwca roku przyszłego. Dlatego taki termin, ponieważ według opinii „mecenasów” nie jest możliwe, „żebyśmy uzyskali” wyrok wcześniej, a istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że jeżeli strona druga przewlekałaby procedurę, później też odwołaniową, to niestety ten wyrok mógłby później zapaść i ten termin realnie byłby późniejszy. Zatem jest to rodzaj kompromisu, a chodzi o to, żeby mieć sądowy wyrok, czy sądowe porozumienie, na podstawie którego potem „możemy dokonać eksmisji”.

    30. czerwca 2018 – upłynął wynikający z tej ugody termin opuszczenia gminnego budynku.

    Gmina utrzymuje obiekt o powierzchni 1 500 m2 i jedyna korzyść z niego to ulokowanie 8 urzędników na I piętrze.
    Końca tej sprawy nie widać.

    • a może w ramach decentralizacji przenieść Urząd np. do Czapur. Ciągle straszy tam szkielet kompleksu handlowego który po adaptacji mógłby z powodzeniem być zaadoptowany na potrzeby biurowe.Mosinie wystarczyłaby Izba Pamięci.

    • Ja jestem z tych co uwierzą jak zobaczą. Ogłoszenia mówiącego, że pan D.Z wygrał przetarg nie widzę.
      Widzę za to że w wyborach w 2010 pan o takim samym imieniu i nazwisku jak najemca startował z list tej samej partii do której należy Prezes ZUK.
      Jeśli to ta sama osoba to działania gminy nie mogły być skuteczne, bo jak wiadomo:członek,członkowi oka nie wykole.
      W roku 2017 najemca był kontrolowany przez UW.
      https://www.poznan.uw.gov.pl/system/files/kontrole/49_zalecenia_2017.pdf

      • Mosina dość długo czekała zanim podjęła działania prawne przeciwko “gościom”. Gdyby podjęła odpowiednie kroki w roku 2015 to bez ugody już dawno byłoby PO ptokach.

        • Burmistrz Zofia Springer już w styczniu 2014 r wystąpiła do sądu o eksmisję “starych” spółek. Sprawa w przypadku spółki Vis Medica trwała ok 8 miesięcy, w przypadku spółki Consensus ok. 15 miesięcy.
          Gdyby Gmina była konsekwentna w działaniach to pod koniec 2016 r. odzyskałaby budynek i mogłaby go wyremontować.

          • Jeśli nowy najemca jest tym z PO, to działanie po linii dawało mu fory.Jego partia rządziła wtedy wszędzie.Starzy najemcy nie mieli szans.

            • Panie Karp – wiele rzeczy potrafi Pan wyszukac w internecie, choc nie wszystko, ale pochopnie Pan wyciaga wnioski.
              W sprawie startu w wyborach Pan się myli ewidentnie – wiek się nie zgadza, nazwisko popularne, więc łatwo mozna się pomylić

              • Zastrzegałem się, więc o pomyłce nie ma mowy. Nawet nie będę sprawdzał i przyjmuję za dobrą monetę to co piszesz.
                Czy w kwestii podwójnych standardów stosowanych wobec najemców lokali komunalnych i bliższych sercu puka najemców z Medicomplexu się mylę? Jakoś żeby ich wykurzyć mecenasa z Prątek nie ściągał. Ty widzę też sporo rzeczy potrafisz wyszukać, więc bądź tak dobry i wyszukaj wynik przetargu, który wygrał pan D.Z. Być może pomoże to komuś w uniknięciu
                pobytu w pensjonacie w ramach programu Emerytura w ZK.
                Zauważ kolego Ostrożny, że to nie mnie walą w rogi, bo ja u was nie mieszkam. Ta dziwna nieumiejętność zadbania o majątek gminny uderza po kieszeni ciebie.

                • Jeśli to nie nawet szczególna wyrozumiałość dla pana D. Z.
                  to może dla tego drugiego pana-dewelopera. ZUK/PUK w poprzednim wcieleniu zawsze wykazywał szczególną empatię dla branży budowlanej.Wrażliwiec.

        • Gmina Mosina też wyjątkowo długo czeka nie wiadomo na co , aby zdyscyplinować dwie firmy znajdujące sie przy ul. Gałczyńskiego , aby przestrzegały zapisów zawartych w Raportach Oddziaływania na Środowisko i Uwarunkowaniach Środowiskowych. Wstyd żeby nie móc przez 12 lat zdyscyplinować ROHRA którędy mają jego Tiry dojeżdżać do zakładu.

          • Na Pani miejscu sprawdziłbym, czy na pewno są to auta obsługujące logistykę A. Rohra. Ja widuję transport A. R. na wjeździe od strony ulicy Śremskiej, stąd moje wątpliwości (nie pierwsze) do Pani wypowiedzi na powyższy temat… To jednak w niczym nie rzeszkadza, by wymóc na władzach gminy, ażeby skontrolowały to zagadnienie i wymogły co konieczne, jeśli dochodzi do nieprawidłowości.

            • Potwierdza to policja, SM i zorientowani radni na czele z Panią Przewodniczącą. I co z tego ROHR dyktuje swoje warunki , bo specjalnie źle adresuje listy przewozowe. Jak tak ciągle kwestionujesz, to wpisz adres w Google i zobaczysz niewłaściwy adres. Ten bałagan trwa od czasu jak sam byleś radnym.

              • Nie znam stanowiska policji w tej sprawie, ale znam stanowisko SM, a jest ono takie, że od strony Sowinieckiej na Gałczyńskiego zapedzają sie TIR-y do Story Enso. Adres byc może jest w Google taki o jakim mówisz, ale oznakowania oraz strumień aut do ROHR-a i z płynie od Śremskiej. Możliwe, że zdarzają się transporty do A. R. od strony Sowinieckiej, ale to powinna wyjaśnic Straż Miejska. Z moich obserwacji wynika, że TIR-y na Gałczyńskiego to te, które przyjechały do Story Enso.

                • Pytaj Pana Magierskiego jacy kierowcy budzą go w nocy i pytają o adres do ROHRA. Listy przewozowe mają adresowane na Gałczyńskiego. Poproś Panią Przewodniczącą o zdjęcia Tirów jadących ul. Gałczyńskiego mijających wjazd do Story. Pytaj ludzi na Sowinieckiej dlaczego pomimo znaków zakazujących po 20.00 wjazd w ul. Sowiniecką i Gałczyńskiego Tiry do ROHRA jadą całą noc i pytaj dlaczego SM po 20.00 nie pojawia się na Gałczyńskiego pod znakami zakazu i nie nakłada mandatów. A na koniec zapytaj Starostę, ktory tez nic nie morze bo ????

                  • Stora też kiepsko wpisuje się w program Czyste powietrze. Według tego co sami podawali emitują rocznie:6,79 tony tlenku węgla,6,4 tony tlenków azotu,1,6 tony pyłu,7347 ton dwutlenku węgla,około tony węglowodorów,0,07 tony kwasu siarkowego.Przy produkcji powstaje:32 tony uwodnionych klejów lub szczeliw,24 tony odpadów ciekłych zawierających farby drukarskie. Czy ktoś potrafi obliczyć ile palenisk domowych trzeba wygasić by zmniejszyć ilość dwutlenku o ilość taką jaką emituje Stora?

                    • Tym bardziej szkoda, że oddaliście walkowerem Program Ochrony Środowiska i nie złożyliście uwag. Ktoś może uznać,że macie zbyt mało dwutlenku węgla i postanowi sprowadzić z powrotem Dudka i jego Kostka, bo to dochód do budżetu. W XXI wieku nie ma wielu przykładów, gdzie samorząd sprowadza sobie do miasta takie emisje.

                    • Wyprodukowanie 1 kg wołowiny wiąże się z taką emisją dwutlenku węgla, która odpowiada przejechaniu ok. 27 km przez auto osobowe. To także zużycie 15,5 tys. litrów wody, 6,5 kg zboża oraz ponad 30 kg innych pasz. Hodowla zwierząt jest odpowiedzialna za 14,5 proc. emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka. To więcej niż 14 proc., które generuje cały sektor transportu…

                    • Z braku krów musiałem przejść na gaz ziemny.
                      Jacek, a ilu krów potrzeba do wytworzenia 7347 ton dwutlenku węgla?Macie chyba całkiem liczne stado.
                      Po co wam krowy w centrum miasta?

                    • Może być tak, że ze względu na to, że czegoś mniej zużywają. Kluczowe wydaje się jednak, że tam kiedyś ktoś
                      zrobił myk z kwalifikacją i był to chyba Wojewoda (chyba 2005 rok). W papierach stoi jak wół, że to produkcja tektury, a stwierdzono że nie.
                      Wydaje mi się, że pracownicy UM Mosina spokojnie mogliby
                      zweryfikować te decyzje sprzed lat. Wystarczyłoby na to zielone światło od władz. Chyba jak dotąd pali się zielone dla chowania pod dywan dawnych nieprawidłowości.

                    • Z Mosiny na tej liście są tylko fermy drobiu, z Lubonia
                      Luvena. Nie przesądzam, ale brak zakładu w którym występuje połowa tablicy Mendelejewa dziwi.

                    • Straszne rzeczy piszesz Karpi jeżeli chodzi o ten upierdliwy zakład jakim jest STORA. Kto powinien sie zając tą sprawą. Wiadomo, że burmistrz i mu podlegli urzędnicy z Ref. Ochrony nie zrobią nic. Przydałaby sie chyba jakaś kontrola z zewnątrz. No bo wczuj sie w połozenie ludzi mieszkających w pobliżu tego szkodliwego zakładu. Nie dosc, że odczuwają negatywnie hałasy emitowane z tego zakładu (jest sprawa w sądzie) to jeszcze maja być truci. Mamy trzech Burmistrzów i 20 radnych plus jeden powiatowy. Czy to oni powinni zadbać o los mieszkańców, czy zachować bierność, w przeświadczeniu przecież my tam nie mieszkamy. Tak się zachowali w styczniu jak jeden z radnych proponował wybudowanie ekranów przed parkingiem dla Tirów u ROHRA aby ulżyć mieszkańcom ul. Gałczyńskiego. Większość się nie zgodziła, no bo my tam nie mieszkamy to co nas to obchodzi.

                    • SE w Mosinie nie produkuje tektury. Myślę, że taka firma nie pozwoliłaby sobie na tak ewidentne omijanie wymogu posiadania pozwolenia zintegrowanego. Zakład mazowiecki ma takie pozwolenie i je nawet aktualizował. Jestem pewien, że w ramach całej firmy, także zakład w Mosinie jest w tym względzie monitorowany przez ich wewnętrzne służby, by nie podpaść naszemu wiosiowi…
                      Jest bardzo prawdopodobne, że nie mają takiego wymogu.
                      Dla pewności, warto jednak o to pytać.

          • W każdym razie nie wywieszaj prania na zewnątrz, bo ze względu na tę emisję, ono będzie brudne.Stora sponsorowała niedawno konkurs skoków narciarskich. Lepiej by skoczyła gdzieś za miasto.Jeszcze raz powtórzę, to co już pisałem jakieś 53 razy.Decyzje dla Story i Rohra łączy jedno-zostały wydane bez wymaganego postanowienia o nałożeniu obowiązku/odstąpieniu przeprowadzenia oceny działania na środowisko.
            To co kiedyś zrobił Wojewoda (chyba z SLD), który stwierdził, że nie ma
            produkcji tektury mimo, że w raporcie jest produkcja tektury jako jeden z podstawowych procesów, to też odstaje od normy.
            Jak argumentowali radni to, że ekrany są be?
            Przy okazji chciałbym zapytać czy ktoś wie czy cały obręb Krosno, to strefa ujęcia wody?

            • Panie karpiu czy wieś da pann radny którego spomyniałem ostatni raz był obecny kedy pann geodeta z starostwa wyrażnie mowył gdzie jest granica obecne nieruchomości tj
              siedliska!!! Ten pann znowu z ZUK-em coś chcę na siłe!!!

                • Tu trochę przeginasz, bo miałeś zaoferowane zainteresowanie sprawą. Doceń jednak, że RM Mosina to jednak nie RG Prątki, gdzie nadal są przekonani, że o własności nieruchomości decyduje
                  były wójt.

                    • Mnie nie ma za co sorry.Skorzystaj z kontaktów, które ci podano. Nawet jeśli się rozczarujesz, to przecież nic nie ryzykujesz. Nie można z góry zakładać, że RM Mosina będzie twoją sprawę zamiatać pod dywan.Ja co prawda kiedyś naiwnie myślałem, że RG Prątki też zajmie się moim problemem merytorycznie o czym byłem zapewniany przez tamtejszą Przewodniczącą i Wiceprzewodniczącego,a potem było głosowanie i wszyscy zdecydowali,że wójt ma prawo do uznania o własności na podstawie przypuszczenia. Po tym przypadku uważam, że brak mózgu, to bardziej ich problem niż mój.
                      Jak już pisałem nie widzę jednak w Mosinie takiego układu zamkniętego jak w Prątkach, więc przynajmniej spróbuj.Nie wydaje mi się by w Mosinie jeden telefon z ZUK Mosina potrafił wszystkich ogłupić.
                      Jeden telefon z ZUK Mosina może spowodować zebranie się
                      w środku nocy RG Prątki w liczbie co najmniej 18 radnych.Niestety.

                    • Ekspansja terytorialna nie jest zadaniem ZUK ani PUK.
                      Nie należy też do zadań własnych gminy.
                      ZUK i PUK mają obowiązki mają za to obowiązek prowadzenia
                      strony BIP.
                      http://biplo.pl/uploads/files/formularze/program_zgloszenie_spolki_komunalne_Olsztyn_S.PDF
                      Ktoś bujający się między Mosiną, Bukiem, Rokietnicą i powiatem może nie mieć na to czasu. Obowiązki nadwójta Prątek i nadredaktora naczelnego Czasu Prątek mogą przeszkadzać w realizacji ustawowych obowiązków.
                      Jeśli już cię jakiś człowiek pierwotny najeżdża to sprawdź papiery. Musi mieć papiery: pozwolenie budowlane,a wcześniej musiał ktoś wraz z wnioskiem wypełnić Oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.Jeśli nie ma zgdody właściciela nieruchomości, to narusza art,233 kk.
                      https://www.arslege.pl/falszywe-zeznania/k1/a268/
                      Dokumentów można się domagać od gminy i od starostwa.
                      Wnioski o udostępnienie informacji można też kierować bezpośrednio do ZUK. Każda spółka w której samorząd ma więcej niż połowę udziałów, musi odpowiadać na wszelkie pytania z zakresu informacji publicznej.

              • ZUK/PUK myśli, że jest Napoleonem i lubi podbijać cudze działki.
                Jeśli jesteś przekonany o słuszności swoich działań,to zgłaszaj każde naruszenie posiadania na Policję.Ona wiele nie zwojuje, ale spiszę notatkę służbową, poproś o kopię i będziesz miał coś na papierze. Zadaj też pytania Burmistrzowi Mielochowi w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej czy wyrażał zgodę na bezprawne działania ZUK na twojej działce, jaka jest podstawa prawna tych działań, zadaj też inne pytania, które ci przyjdą do głowy, zapytaj czy zamierza wyciągnąć konsekwencje służbowe wobec osób łamiących prawo i jakie ,wezwij do zaprzestania naruszenia posiadania i natychmiastowego opuszczenia nieruchomości.Tylko sam nie narusz prawa, bo urzędniczo-sądowa machina rozjedzie cię walcem.
                Ja nie miałem takiego szczęścia jak ty, bo kiedy mały krecik zaczął mi kopać na działce, to ja tam jeździłem raz w roku.
                Patrzę słup i studnia głębinowa, później dowiedziałem się, że krecisko zakopało jeszcze 2 wodociągi. Oczywiście bez mojego udziału jako strony. Później ktoś mi powiedział że duża kancelaria której on pomógł, zapewnia mu krycie w prokuraturze, bo szef kancelarii jest mentorem syna prokuratora rejonowego. Później dla wzmocnienia dupochronu zapisał się do PO.Teraz już nie powinien być taki pewny siebie.
                https://wojciechrudzki.pl/prawo-cywilne/ochrona-posiadania/
                Znowu dostaniemy opr od pani Przewodniczącej.

  3. Pan Burmistrz pisze, że w 100 dni halę widowiskowo-sportową zbudował.Takiego wyczynu Bob Budowniczy może tylko pozazdrościć.Nie chwali się za to,że w 100 dni udało mu się przesłać bazę punktów adresowych do PRG. 🙂
    Pewnie za 100 dni uda się stworzyć też rejestr mienia komunalnego

  4. Sprawa budynku po przychodni to kompletna porażka. Już trzeci burmistrz nie potrafi uporządkować tematu. A sprytni korzystają. Jako osoba prowadząca działalność gospodarczą wynajmuję lokal i płacę spore pieniądze. Ciśnienie mi się podnosi, jak czytam, że Gmina robi takie prezenty cwaniakom.

    • Nie tylko w tym przypadku sobie nie radzą. Nie sadzę aby ta obecna władza utrzymała się u steru 5 lat. Prędzej czy później będzie zarząd komisaryczny. Tak to jest jak władza jest zależna od inwestora.

Pozostaw odpowiedź Iwona Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.