Minęło 100 dni…

Gotowy budynek spółki – intruza na ul. Wawrzyniaka jest już gotowy.

21 listopada 2018 r. Przemysław Mieloch złożył ślubowanie i objął realną władzę w gminie Mosina.
Przez poprzednią kadencję pełnił funkcję zastępcy burmistrza i należało się spodziewać, że doskonale wie, co w urzędzie wymaga poprawy i że od razu, zgodnie z zapowiedziami przedwyborczymi, wprowadzi zmiany, na które nie zgadzał się burmistrz Jerzy Ryś.

Od września – wtedy padła pierwsza publiczna deklaracja – było wszystkim wiadomo, że zastępcą burmistrza będzie Tomasz Łukowiak – radny poprzedniej i obecnej kadencji.

Prowizorka zamiast precyzyjnego planu

Jednak zamiast konkretnego planu nastąpiła wielka improwizacja. Przez blisko miesiąc (do 18 grudnia) Przemysław Mieloch ograniczał się tylko do spraw pilnych. Gmina zwolniła obroty, Radni czuli, że to nie jest dobry czas, by zgłaszać jakieś wnioski i odkładali wiele spraw na później.
Moje pierwsze spotkanie jako Przewodniczącej Rady z Burmistrzem Gminy Mosina odbyło się dopiero 11 stycznia 2019 r.
Zastępca burmistrza Adam Ejchorst podjął obowiązki 18 grudnia (potem były święta i tydzień urlopu w czasie ferii).
Na ciągle ponawiane pytanie, kiedy będzie drugi wiceburmistrz padały odpowiedzi: od stycznia, od lutego, od marca…
Z odpowiedzi na sesji w dniu 28.02.2019 r. wynika, że radny Tomasz Łukowiak dopiero w poniedziałek złoży u Komisarza Wyborczego wniosek o wygaszenie mandatu radnego.
Procedura w tej sprawie jest następująca: Komisarz ma 2 tygodnie na wydanie postanowienia o wygaszeniu mandatu, potem powinno upłynąć 7 dni na uprawomocnienie postanowienia i w drugiej połowie miesiąca zatrudnienie w Urzędzie obecnego radnego być może stanie się w końcu możliwe.
Czym się będzie zajmował – jeszcze nie wiadomo, bo w zmianie w regulaminie organizacyjnym prawie wszystko, co możliwe włożono na barki Adama Ejchorsta.
Ten okres przejściowy jest dokuczliwy również dla urzędników, którzy nie wiedzą, komu docelowo będą podlegać.
Ten 100.dniowy stan tymczasowy nie służy dobrze gminie.

Burmistrz Jerzy Ryś na lodzie

Tak się składa, że 14 marca 2019 r. wiek emerytalny osiągnie były burmistrz Jerzy Ryś. Ubolewam, że obecnego burmistrza nie było stać przynajmniej na taki gest w stronę swego poprzednika, by umożliwić mu pozostanie w urzędzie przez te 4 miesiące.

Jak widać w polityce nie ma sentymentów…

Przychodnia – mosiński węzeł gordyjski

Elewacja prezentuje się nieźle, ale w budynku trzeba wymienić wszystkie instalacje, poddać go termomodernizacji i oczywiście zaadaptować wnętrze do nowych potrzeb.

Nie widać końca sprawy przychodni. Od stycznia 2014 r. część tego budynku zajmuje bezumownie prywatna spółka medyczna. W maju 2017 r. Zastępca burmistrza P. Mieloch w sprawie o eksmisję zawarł niekorzystną ugodę sądową, która bez żadnych warunków, np. uregulowamia zaległych opłat, pozwalała spółce przebywać w gminnym budynku do 30.06.2018 r. Spółka-intruz nie potraktowała jednak ugody przed sądem poważnie i ani myśli się wyprowadzić. Niemal przez cały ten czas budynek jest wykorzystany tylko w połowie. To generuje dodatkowe straty. Największy problem to przesuwający się w nieskończoność remont.
Nie można wykonać remontu, nie można tam ulokować Ośrodka Pomocy Społecznej, który z uwagi na wzrost zadań pracuje obecnie w złych warunkach.

Burmistrz poinformował na sesji, że sprawa jest kierowana do komornika.

Już w 2013 r. w przetargu na najem budynku zakreślono dość szeroki zakres prac remontowych.

Remont budynku zajmie rok. W tym czasie wszyscy muszą budynek opuścić (w tym budynku na I piętrze znajduje się Referat Oświaty, Promocji, Kultury i Sportu (6 osób), Gminne Centrum Informacji (2 osoby) oraz Koordynator ds Obsługi Mediów. Te osoby trzeba na rok ulokować w wynajętych lokalach. Cały proces ruszy jednak dopiero wtedy, gdy spółka, która nieodpłatnie korzysta z gminnego budynku, prądu, wody i ogrzewania go opuści. Jak widać wcale się jej nie spieszy. Nowa siedziba przy ul. Wawrzyniaka jest od wielu miesięcy gotowa.

Są także plusy

Oprócz minusów pierwszych stu dni urzędowania nowego burmistrza trzeba dostrzec rzeczy pozytywne.

  • Przyspieszenia nabrała sprawa Środowiskowego Domu Samopomocy (dawniej mówiło się o Warsztatach Terapii Zajęciowej) Trwają starania o dofinansowanie z Ministerstwa i jeśli Gmina je otrzyma, w grudniu do budynku u zbiegu Wiosny Ludów i Dembowskiego wejdą osoby niepełnosprawne.
  • Udało się burmistrzowi zyskać poparcie 20 osób dla budżetu na 2019 r. przy jednym wstrzymującym. To chyba najlepszy wynik w ostatnich latach.
  • Udało się utrzymać dobre relacje z Radą mimo coraz bardziej widocznego rozdźwięku między oczekiwaniami i pomysłami radnych a mocami “przerobowymi” nienowoczesnego urzędu, który najpierw musi odrobić wieloletnie zaległości, by współpraca na linii radny-urzędnik przynosiła dobre efekty






70 Comments
ciekawy 22/03/2019
| |

Na stronie gminy jest informacja, że Burmistrz powołał II zastępcę http://www.mosina.pl/komunikaty/burmistrz-powolal-drugiego-zastepce, ale nie ma żadnych informacji o wykształceniu ani o tym, czym będzie się zajmował w urzędzie. Czy coś na ten temat wiadomo?

karp 20/03/2019
| |

Jacek ja się nie będę z tobą sprzeczał, czy jest produkcja tektury czy nie, bo mam za mało wiedzy na ten temat. W każdym razie tak napisano w raporcie. Natomiast z tym strachem przed WIOŚ to chyba przesada. Napierała w Dopiewie będąc prezesem spółki komunalnej przez 8 lat nie wysyłał wyników badań ścieków przemysłowych.WIOŚ nie ma wiedzy kto powinien przesyłać. Czepiliby się w takim przypadku, kiedy ktoś by zaczął przesyłać i przestał.Starosta wydaje pozwolenie wodno-prawne na spust ścieków do kanałów, gdzie finalnie one trafiają do jezior.
Jest przepis, że nie można, jeśli spłyną do jeziora w czasie krótszym niż 24 h.
Jeśli w operacie wodno-prawnym nie ma informacji, że ścieki płyną do jeziora,
to nie ma problemu nawet dla RZGW, który teoretycznie powinien to kontrolować.
Ten system kontroli to trochę pic na wodę i fotomontaż.

Małgorzata Kaptur 17/03/2019
| |

31 grudnia 2013 r. kończyła się umowa na wynajem budynku przychodni w Mosinie przy ul. Dworcowej dla trzech podmiotów, które przez 15 lat za niski czynsz wynajmowały obiekt o powierzchni użytkowej ok. 1 500 m2. Burmistrz ogłosiła przetarg na wynajem na okres 10 lat, wyznaczając warunki dodatkowe – wykonanie w okresie 3 lat określonych prac remontowych. Cena wywoławcza to 12 zł/1m2. Odbyły się trzy przetargi, ale nie przyniosły rozstrzygnięcia.
Trzeci przetarg w dniu 6 grudnia 2013 r. miał przebieg identyczny jak drugi. Medicomplex znów nie został zakwalifikowany do II etapu, a jedyny oferent nie dał 20 groszy więcej niż cena wywoławcza. http://bip.mosina.pl/bip/mienie-gminne/najem-mienia-gminnego/ogoszenie-wyniku-iii-przetargu-ustnego-nieograniczonego-dwustopniowego-na-najem-budynku-zlokalizowanego-w-mosinie-ul.-dworcowa-3.html
Po trzech nierozstrzygniętych przetargach na wynajem przychodni Burmistrz zarządził rokowania, które odbyły się 16 grudnia.
Konsorcjum Vis Medica i Consenus nie zakwalifikowały się do drugiego etapu. Nowym gospodarzem obiektu na 10 lat została firma Medicomplex.
Burmistrz i nowy najemca oczekiwali, że spółki medyczne zapewniające opiekę medyczną 20 tys. mieszkańców spakują się w sylwestrową noc i 2 stycznia obiekt będzie pusty.Tak się jednak nie stało.
23 września 2014 r. pacjenci zastali drzwi zamknięte i kartkę z napisem: REMONT http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/5287/pacjenci-zostali-na-lodzie.

30 kwietnia 2015 r. Medicomplex odstąpił od umowy z Gminą, ale budynku nie opuścił, czyli 4 lata zajmuje go bezumownie.

Przemysław Mieloch – zastępca burmistrza w Informatorze Mosińskim z maja 2015 r. str. 11 http://mosina.esamorzad24.pl/folder/2015/5/22 był optymistą. Pisał o zamiarze przeniesienia urzędu do budynku po przychodni. Obecny urząd miał być podzielony na 2 części – starszą część można by sprzedać z przeznaczeniem na hotel i restaurację, a do nowej można by przenieść Ośrodek Pomocy Społecznej, Straż Miejską i Urząd Stanu Cywilnego. Planowano także ulokować w nim siedzibę stowarzyszeń.
Później okazało się, że Urząd Miejski nie zmieści się na Dworcowej. Mimo, że co roku umieszczano jakieś kwoty na adaptację budynku, remont się jeszcze nie zaczął.
W maju 2017 r. zawarto dziwną ugodę sądową.
P. Mieloch tak wyjaśniał jej sens:
zostało podpisane sądowe porozumienie co do wyprowadzki obecnie tam nieprawnie przebywających „naszych gości”. Ten termin został określony na 30 czerwca roku przyszłego. Dlatego taki termin, ponieważ według opinii „mecenasów” nie jest możliwe, „żebyśmy uzyskali” wyrok wcześniej, a istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że jeżeli strona druga przewlekałaby procedurę, później też odwołaniową, to niestety ten wyrok mógłby później zapaść i ten termin realnie byłby późniejszy. Zatem jest to rodzaj kompromisu, a chodzi o to, żeby mieć sądowy wyrok, czy sądowe porozumienie, na podstawie którego potem „możemy dokonać eksmisji”.

30. czerwca 2018 – upłynął wynikający z tej ugody termin opuszczenia gminnego budynku.

Gmina utrzymuje obiekt o powierzchni 1 500 m2 i jedyna korzyść z niego to ulokowanie 8 urzędników na I piętrze.
Końca tej sprawy nie widać.

karp 14/03/2019
| |

Pan Burmistrz pisze, że w 100 dni halę widowiskowo-sportową zbudował.Takiego wyczynu Bob Budowniczy może tylko pozazdrościć.Nie chwali się za to,że w 100 dni udało mu się przesłać bazę punktów adresowych do PRG. 🙂
Pewnie za 100 dni uda się stworzyć też rejestr mienia komunalnego

Joteyka 07/03/2019
| |

Cóż, taka Gmina, taka Gmina…..obudzona w łapą w nocniku 🙂
ps. a było głosować inaczej!

xyz 06/03/2019
| |

Sprawa budynku po przychodni to kompletna porażka. Już trzeci burmistrz nie potrafi uporządkować tematu. A sprytni korzystają. Jako osoba prowadząca działalność gospodarczą wynajmuję lokal i płacę spore pieniądze. Ciśnienie mi się podnosi, jak czytam, że Gmina robi takie prezenty cwaniakom.

Ignac 05/03/2019
| |

Łukowiak jest Wielki, to i nadzieje są wielkie 🙂

Halina 04/03/2019
| |

W panu Łukowiaku nie pokładałabym wielu nadziei.