Meandry historii. O kolumnie granicznej z XVIII w. i mogiłach powstańców z 1848 r. w Rogalinie

Na poboczu ul. Poznańskiej w Rogalinie, dawniej północnym wjeździe do rezydencji, zwanym Traktem Poznańskim, wytyczonym przez fundatora pałacu w Rogalinie Kazimierza Raczyńskiego, zachowała się zabytkowa rokokowa kolumna graniczna z ok. 1770 roku. Wykonano ją z piaskowca, na jej szczycie prawdopodobnie w połowie XIX w. osadzono spiżową rzeźbę Matki Boskiej Boleściwej. Na cokole kolumny przedstawiono herb Nałęcz należący do rodziny Raczyńskich; na trzonie skośnie biegnie napis: „Stabat Mater Dolorosa”.

Do II wojny światowej druga kolumna, prawdopodobnie zwieńczona przechowywaną obecnie w rogalińskim kościele figurą Chrystusa Boleściwego, ustawiona była przy wschodnim, osiowym wjeździe do rezydencji od strony Świątnik i Kórnika. Według niektórych relacji kolumna ta jest do dzisiaj zakopana przy obecnej szosie nr 431 Mosina-Kórnik (północne pobocze między rogalińskim kościołem, a Świątnikami), choć są i inne pogłoski mówiące o jej całkowitym zniszczeniu. Kolumny akcentowały zatem już w XVIII wieku wjazd w granice najważniejszej części rezydencji.

Podobny charakter miała zachowana do dzisiaj graniczna kolumna z figurą św. Jana Nepomucena przy wjeździe do Wojnowic, ustawiona w 1749 r. przez Wiktora Raczyńskiego, ojca fundatora rogalińskiej rezydencji.

Zgodnie ze stosunkowo młodą, (prawdopodobnie lata sześćdziesiąte XX w.) lokalną tradycją najbliższe otoczenie wokół zachowanej rogalińskiej kolumny uznaje się za miejsce pochówku ofiar walk z Prusakami w maju 1848 roku. Tego jednak nie potwierdziły przeprowadzone na początku lat 90-tych XX w. badania archeologiczne. W dawnej księdze metrykalnej parafii w Rogalinku (z lat 1820-1851) znajduje się nota dotycząca wydarzeń z pierwszych dni maja 1848 roku wraz z listą zabitych mieszkańców Rogalina (M. Kusztelak, Michał Woźniak, Joanna Krzysztofiak oraz Szymon Tuliszka – operarius Stenszeviensis), a na końcu jednoznaczna adnotacja – w tłumaczeniu z łaciny: „Wszyscy wymienieni, którzy przelali krew za ojczyznę pochowani zostali na cmentarzu w Rogalinku 12 maja 1848 roku”.  Te jednoznaczne rozstrzygnięcia wynikające z podjętych, wielokierunkowych badań naukowych znajdują również potwierdzenie w oczywistym fakcie kulturowym. Trudno założyć, by w XIX wieku ludność polska mogła pochować w niepoświęconej ziemi swoje ofiary walk o niepodległość, które traktowane były ze szczególną atencją, co chociażby przeziera z zapisu w księdze metrykalnej.  Istnieją relacje, iż wcześniej (do lat pięćdziesiątych XX w.) mieszkańcy Rogalina każdego maja czcili pamięć poległych zbierając się pod przydrożnym krzyżem stojącym na tzw. „Starej Wsi” obecnie pobocze szosy Mosina – Kórnik.  Rozpatrując relacje z przebiegu walk to właśnie w tym miejscu i na nadwarciańskich łąkach przebiegały one najintensywniej. Być może krzyż upamiętnia miejsce złożenia ofiar zanim przetransportowano je na cmentarz w Rogalinku.  Do dziś ten sposób upamiętnienia gwałtownej śmierci znajduje swoje odzwierciedlenie w obyczaju stawiania przydrożnych krzyży w miejscach wypadków komunikacyjnych, a przecież nikt z nas nie kojarzy tych krzyży z miejscem pochówku ofiar.

W latach 2008-2010 otoczenie wokół zachowanej rogalińskiej kolumny granicznej wykorzystywano do gminnych obchodów rocznicy powstania „Wiosny Ludów”. Ranga tych uroczystości stwarza presję na tworzenie nowej, obcej aranżacji otoczenia kolumny, pojawił się maszt flagowy, zaświtał pomysł przekształcenia symbolicznych ziemnych mogił w bardziej „okazałe” wzmocnione granitem i betonem. Na szczęście w roku 2011 zaniechano dalszych tak nakierowanych działań i mam nadzieję, że tak już pozostanie. Inaczej w krótkim czasie można doprowadzić do zafałszowania historycznej wymowy tego zabytku.

Miejmy nadzieję, że w najbliższej przyszłości los tego zabytku będzie przebiegał według następującego scenariusza:

  1. Objęcie ochroną konserwatorską istniejącej kolumny poprzez: dokonanie odpowiedniego wpisu do rejestru zabytków, wykonanie zabiegów konserwatorskich, przywrócenie jej historycznej roli w krajobrazie, zlikwidowanie w jej otoczeniu symbolicznych mogił i masztu flagowego, umieszczenie informacji dotyczącej zabytku na rozmieszczonych w obrębie Rogalina planach sytuacyjnych, ewentualne odszukanie i osadzenie drugiej kolumny z umieszczeniem na jej szczycie kopii rzeźby Chrystusa.
  2. Odpowiednia aranżacja miejsca pochówku ofiar powstania 1848 roku na przykościelnym cmentarzu w Rogalinku.

Tak pisał Piotr Wilanowski 6 lat temu w “Czasie Mosiny”. Niestety nadzieje poszły na marne. Kolumna stoi na gminnej działce jak stała. Na zdjęciach z 2012 r. widać, że wymagała już wtedy pomocy.

Piotr Wilanowski – radny Rady Miejskiej kadencji 2010 – 2014 złożył 28.03.2011 r.   wniosek w tej sprawie. 11 kwietnia 2011 r. otrzymał zapewnienie, że zgodnie z ustaleniami Gminnego Programu Opieki nad Zabytkami dla Gminy Mosina na lata 2011-2014 planowane jest sporządzenie w 2013 r. gminnej ewidencji zabytków małej architektury. Działanie to miało doprowadzić do inwentaryzacji ww. obiektów na terenie gminy i w konsekwencji objęcie wybranych lub wszystkich obiektów formami ochrony zabytków, o których mowa w ustawie z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie nad zabytkami.

Niestety do dnia dzisiejszego taka ewidencja nie powstała i nie zrobiono nic, by zabezpieczyć zabytek.

Ponieważ w dniu 10 kwietnia 2018 r. na posiedzeniu Komisji Budżetu został zgłoszony wniosek o odnowienie kolumny i figury Matki Boskiej Boleściwej apeluję do Pana Burmistrza o podjęcie stosownych działań, by obiekt został należycie stosownie do jego wartości kulturowej i historycznej zabezpieczony.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz