List do radnych: Psie sprawy.

Piszę z zapytaniem dotyczącym naszych czworonożnych przyjaciół. Jako mieszkanka gminy Mosina od lat trzech, niestety widzę, że w kwestii czworonogów mało się dzieje. Z racji takiej, że mieszkam w bloku to moje wyjście na wybieg z psem ogranicza się do chodzenia po prywatnych polach. Na trawnikach osiedlowych i terenach prywatnych istnieją zakazy wprowadzania psów (choć jak dla mnie niezgodne z prawem). Ogranicza to moją swobodę do tego, że czuję się wszędzie jako przestępca wpuszczający psa na trawnik.  Moje prośby o zdjęcie tabliczek z  “zakazem wstępu dla psów” i zamienieniem ich na” sprzątaj po swoim psie”, zupełnie nic nie dają.
Zwracam się z prośbą, czy jest możliwość w gminie Mosina stworzenie ogrodzonego wybiegu dla psów? Gdzie każdy właściciel psa będzie miał prawo odpiąć go i pozwolić się wybiegać ?  Dużo się dzieje w sprawie cyrków, bo zwierzakom ogranicza się wolność, ale czy naszym psom nie odbiera się tej wolności, gdy trzeba ograniczyć ich chodzenie tylko do smyczy?  Jeśli trzeba gdzieś pisać w sprawie wybiegu, to ja chętnie napiszę, tylko proszę mnie pokierować gdzie. Obecnie najbliższy wybieg to Luboń, a gmina Mosina nawet jednym nie może się pochwalić.

Druga sprawa to zakaz wprowadzania psów nad jezioro. Jako matka 2 dzieci rozumiem, że można mieć lęk co do psów biegających na plaży luzem. Ale z drugiej strony to my ludzie zostawiamy papierki i butelki na plaży nie zwierzęta.  Lato niestety bardzo doskwiera mojemu psu i z chęcią  pojechałabym z nim w tygodniu po 18:00 czy nawet i 20:00 nad to jezioro, jeśli po tej godzinie zakaz byłby zdjęty. Czy można coś zrobić w tej sprawie zanim nastąpi z biegiem czasu wiosna, a później lato i nasze zwierzaki zaczną padać od upału pozbawione chociażby wieczornej ulgi schłodzenia się na dłużej na plaży???

10 Comments
marek 05/06/2017
| |

Za puszczanie psa luzem na terenach publicznych mandat od policji lub straży gminnej 250 zł. na dzień dobry.
A tak poza tym śmieszy mnie że ludzie w mieszkaniu 50m2 trzymają psy ras dużych, a potem problem jak jadą do pracy do pies cały dzień skomli z tęsknoty.
Nie lepiej kupić sobie chomika?

paw 20/01/2016
| |

Z psem na smyczy nie ma zadnego problemu by spacerować nad WPNowskimi jeziorami jak i po całym WPNie.
Glinianki kąpielisko – więc trudno by psy powszechnie przebywaly razem na plazy np z malymi dziecmi (wieczorami zakaz i tak jest lamany.
Ogolnie terenow do spacerow z psami w okolicy nie brakuje – a do biegania luzem sa tereny posesji. Tak jak to ktos napisal blok to nie miesce dla szczesliwego psa…

Pa-Ko 19/01/2016
| |

Miłośnicy psów nie powinni ich trzymać w bloku. Kochasz zwierzęta nie trzymaj ich w więzieniu. Trochę mnie śmieszy ten “problem”. Kupiłeś psa, rozwiązuj problem w ramach grona podobnych do siebie hobbystów. Niech grupa posiadaczy czworonogów zawiąże stowarzyszenie i kupi sobie działeczkę w pobliżu bloków i wstawi napis Teren prywatny. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony. Psy wyhasają się do woli. Jak chcę grac na gitarze, to nie oczekuję, że mi ją ktoś kupi. Jak ktoś zbiera znaczki, to musi być go stać na klaser. Zamiast jeziora proponuję kąpiel dla psa w pobliskim kanale – tu nie ma przeszkód. Jestem przeciw wydawaniu pieniędzy publicznych na zachcianki wąskiej grupy osób.

Anonim 19/01/2016
| |

a jakie jezioro Pani ma na myśli? J. Jarosławieckie odpada od razu – na terenie WPN nie wolno puszczać psów luzem (choć zakaz ten jest notorycznie łamany).
Pozostają Glinianki, choć skoro jest to ‘formalne’ kąpielisko, Sanepid może mieć tu coś do powiedzenia.