Kandydaci do Rady Miejskiej w Mosinie

Już wszystko jasne. O 21 mandatów w Radzie Miejskiej w Mosinie ubiega się w tegorocznych wyborach 110 kandydatów (59 mężczyzn i 51 kobiet) wystawionych przez 4 komitety wyborcze:

  • Nowoczesna Rzeczpospolita Mosińska
  • Czas Ziemi Mosińskiej
  • Prawo i Sprawiedliwość
  • Wspólnie dla Gminy

Najmłodsza kandydatka ma 18 lat, najstarszy  kandydat liczy sobie 72 lata.

Nasz Komitet Wyborczy Czas Ziemi Mosińskiej zebrał bardzo dobrą drużynę. Jutro  Państwu przedstawię naszych kandydatów.

Mamy 4 okręgi:
I – miejscowości na wschód od Warty
II – miejscowości na zachód od Warty bez 6 wsi, które są w okręgu IV
III – miasto Mosina – osiedle nr 3 “Przy Strzelnicy”, 5 “Nowe Krosno”, 6 “Za Moreną”, 7 “Nad Jeziorem”
IV – miasto Mosina – osiedla nr 1 “Śródmieście”, nr 2 “Czarnokurz” nr 4 “Za Barwą” oraz Sowiniec, Sowinki, Żabinko, Baranowo, Baranówko, Krajkowo

Najwięcej kandydatów zgłosiło się:

  • z Czapur – 8 osób,
  • z Daszewic – 5 osób,
  • z Rogalina, Krosna, Pecnej po 4 osoby.

Więcej informacji TUTAJ

Z obecnych radnych o reelekcję ubiega się aż 19 osób.
Dwoje naszych radnych zdecydowało się zakończyć swoją przygodę z samorządem.

Są to:

Małgorzata Rajkowska – radna w latach 2014 – 2018. Reprezentowała w Radzie Czapury. Pracowała w Komisji Rewizyjnej, Komisji Budżetu i Finansów oraz w Komisji Ochrony Środowiska i Rolnictwa.
Dociekliwa, elokwentna i wytrwale dążąca do celu. Zawsze dobrze przygotowana, zadawała wiele pytań i łapała za słówka burmistrzów.

Marian Jabłoński – radny w latach 2006 – 2010, 2010 – 2014, 2014 – 2018. Reprezentował w Radzie Miejskiej Daszewice.
Przez 6 lat pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, w mijającej kadencji był przewodniczącym Komisji Statutowej. Zasiadał w Komisji Budżetu i Finansów oraz Komisji Edukacji, Kultury i Sportu.
Cieszył się dużym autorytetem wśród radnych. Ceniliśmy go za wiedzę i poczucie humoru.

Obojgu dziękujemy za reprezentowanie naszego Stowarzyszenia w Radzie i życzymy sukcesów zawodowych i realizacji osobistych planów. Zarówno Marian jak i Małgosia będą nas wspierać w kampanii wyborczej.

47 Komentarze

  1. Cisza wyborcza ustała, z nieba spadł deszcz wyborczych obietnic. Na szczęście mam rowerową pelerynę tylko czy uchroni mnie ona przed utopią idyllicznych pomysłów nierowerowych radnych (kandydatów na radnych)?
    Wrzucamy twarde przełożenie i jedziemy! Wyścig Tour de Kiełbasa Wyborcza 2018 ogłaszam za otwarty. Pif paf. Rowerzyści ruszyli! Etap pierwszy: KW Czas Ziemi Mosińskiej na początek jako gospodarz tego miejsca.
    Okręg nr 1. Zaczynamy ambitnie. Budowa ścieżki rowerowej łączącej Rogalin z Kórnikiem i z Mosiną. Prawie 20 kilometrów. Kto to wybuduje i za czyje pieniądze? WZDW czy gmina? Będzie kostka brukowa (zbrodnia brukowa he he) jak na Strzeleckiej i Piaskowej? Kto to utrzyma we właściwym porządku na całym odcinku? Będzie odseparowanie od ruchu pieszych? Jak często będzie zamiatana i czy w ogóle? Kto będzie odśnieżał? Tak są rowerzyści co jeżdżą zimą. Kto wykupi grunty pod pas drogi rowerowej? Jak zostanie rozwiązane przejście przez teren zabudowany Mieczewa, Świątnik i Rogalinka zwłaszcza? Czy będzie powtórka z Leszczyńskiej, DDR pod wyjazdami z posesji? Ile będzie zaniżeń na zjazdach na posesje, które są zmorą dróg rowerowych? Gdzie będą parkować mieszkańcy Rogalinka, którzy teraz parkują na poboczu?
    Okręg nr 2. Budowa ścieżki rowerowej z Pecnej do końca ul. Mosińskiej. A dlaczego do końca Mosińskiej? A co dalej? Tu jest haczyk. Do Nowinek nie ma przecież DDR? Prawda… A może by tak zainteresować się drogą Pecna – Iłowiec należącą do powiatu poznańskiego. Na pozór wygląda przyzwoicie, ale tak nie jest. Przez 4 lata pies z kulawą nogą się nie zainteresował, że zjazdu z powiatowej brak, że asfalt trąci myszką….
    Okręg nr 3. Budowa kładki pieszo-rowerowej w ciągu ulicy Łaziennej. Po co? Szkoda bejmów. Zróbcie Łazienną i Kanałową w asfalcie. To wiele zmieni.
    Okręg nr 4. Budowa ścieżki rowerowej z Żabinka do Mosiny. Jak zmusicie powiat do inwestycji? Oni są tak biedni, że nie stać ich na łatanie dziur w powiatówkach, a co dopiero na DDR. Kto kupi grunt od lasów?
    Okręg nr 4 drugie okrążenie, czyli budowa progów zwalniających w ul. Poznańskiej. Jak już jesteście tacy rowerowi, to bądźcie też odważni. Moja propozycja to likwidacja miejsc parkingowych i zrobienie kontr pasa ruchu rowerowego, tak by rowerzyści “pod prąd” mogli wrócić z rejonu Czarnokurza na rynek. W dużych miastach się tak robi na jednokierunkowych. Wielu rowerzystów ostro jedzie chodnikiem unikając nadkładania kilometra. Aaaa to nie przejdzie, co? 😉
    Na sam koniec jazda indywidualna na czas, jak przystało na klasyk kolarski. Startuje kolarz Łukasz Kasprowicz. Cytat z programu wyborczego: “Budowa bezpiecznych ścieżek rowerowych łączących wsie z Mosiną”. Bezpieczne to jakie to? Miałeś Pan 8 lat na poprawę bezpieczeństwa na istniejących drogach rowerowych. Co zostało zrobione na istniejącej infrastrukturze? Ja Panu powiem. Nic!
    Koniec etapu pierwszego. Dostałem zadyszki. Jutro będzie etap II KW Wspólnie dla Gminy.

  2. @ Joteyka
    Ja też mieszkam na wsi (Gmina Mosina) i do najbliższego asfaltu oraz chodnika mam 500 metrów. Natomiast rowerem mam zasięgi daleko poza gminę. Problemy, o których pisałem tyczą się nie tylko naszej gminy, ale w zasadzie całej Polski o czym też wspomniałem. Problemy rowerzystów. Jestem w stanie przeżyć, że nie ma pieniędzy na infrastrukturę, ale nie mogę patrzeć, że gdy już pieniądze się znajdą to buduje się bezużyteczne buble. Albo się buduje atrapy (to co pisał Karp i pisałem ja), które są wizytówką rzekomego zatroskania władz o bezpieczeństwo rowerzystów.

  3. Prostemu karpiowi, który obcuje z polityką poprzez ekran telewizora wydaje się,że to normalne rozejście między teorią a praktyką. Nie spotkałem się z politykiem, który w roku 2014 obieca, że 23 maja 2018 wyda lewą decyzję środowiskową dla Rohra. Po pierwsze wtedy mógł jeszcze o tym nie wiedziec,a po drugie nikt z okolic Śremskiej by na niego nie zagłosował.Żaden kandydat z tego okręgu nie obiecał mieszkańocm pogorszenia ich sytuacji. Podobnie jak żaden pracodawca zatrudniający kierowców TIR-ów nie obiecuje przy zatrudnieniu, że ci
    będą zmuszeni sr.. w Mosinie po krzakach. Nie wymagajcie jednak od kierowców, by zamawiali taksówki w celu udania się do publicznej toalety.
    Pewnie nawet p.Babcia, której dokuczają tiry dała się nabrac na szczytne idee. Nikt przecież nie obiecuje wałków i wygodniej jest się wesprzec autorytetem Dezyderego Chłapowskiego. Po 4 latach w waszym Studium nie ma jednak zadrzewień śródpolnych, są za to zażwirowania wszechpolne.
    Żwir w każdym domu i zagrodzie.
    Nawet jeśli wypaczenia idei dopuścił się pretendent do mosińskiego tronu, to odpowiada za to obecny kirownik jednostki.

      • No cóż jeśli nawet Burmistrz Ryś źle wybrał, to jego zastępca wybrał dobrze,bo jego żona ma w Luboniu dobre notowania.
        Jako żywo przypomina mi to scenariusz sprzed 4 lat z Dopiewa, gdzie prezes ZUK wystawił do wiatru swoją szefową. Robił konkurencję gminie w finansowaniu organizacji pozarządowych i jak sam twierdził “pozyskał uznanie środowisk”. Nie musiał inwestowac w infrastrukturę, bo miał za zadanie byc prezesem z dobrym wynikiem finansowym. Obecnemu prezesowi każe zadłużac spółkę i ten nie ma już środków na promocję własnej osoby. Scenariusz tak podobny, że zastanawiam się czy scenarzysta nie jest ten sam.

    • Napisałem kirownik? Masakra. Niestety mnie też chyba wtórny analfabetyzm zaczyna dopadac. Czas rozważyc zmianę nicka na ABC.
      Tak się zastanawiałem co mogli miec w głowach przedstawiciele waszego narodu, którzy głosowali po raz kolejny za mpzp, który pogarsza sytuację mieszkańców i prowadzi do eskalacji konfliktu. Czy liczą, że po zagłoswaniu na nich porzucicie swoje domy? Niestety wyszło mi na to, że mają w głowach to samo co leszcze.

  4. W programie o wypadkach drogowych(Drogówka czy jakos tak) widziałem wypadek w Puszczykowie. Pani wyszła ze sklepiku(czy kolektury) i wpadła pod rower. Bardziej jednak ucierpiał rowerzysta. Częśc chodnika od płota została oznaczona jako ścieżka rowerowa. Moim zdaniem przy takim oznakowaniu nie sposób uniknąc wypadku,bo jeśli ktoś wyjdzie na schodki przed sklepem, to już naraża się na kontakt z kierownicą. Nic nie mam do rowerzystów,ale czy oznakowaniem nie zajmował się czasem Jacol z Dymbca, rządzący Poznaniem? Gdyby rowerzyście dano
    szansę kierowania się rozumem, to do wypadku by nie doszło, bo jechałby lewą stroną, lub w pewnym oddaleniu od płotów, gdzie są przecież wyjścia z posesji.
    “Zbrodnię” popełniła piesza, bo postanowiła wyjśc ze sklepiku…Przesada i zaburzenie równowagi w przyrodzie, na ogół nie służy ludziom. Urzędnik baran daje pewność wylądowania w szpitalu.
    “Na nowej drodze edukacyjno pieszo-rowerowej na Pożegowie ma być utwardzenie żwirem.” Najlepiej sypnąc tak ze 2 m tego żwiru. Żwir to jednak u was potęga. 🙂 Utwardza ścieżki, w nowym Studium zastąpił rolnictwo. Kiedyś, jak czytałem,kupił sobie mpzp i jeszcze się do tego przyznał.Brakuje wam tylko żwiroodpornych burmistrzów.

    • Karpiu nie słyszałem o tym zdarzeniu w Puszczykowie, ale potrafię sobie to wyobrazić. Można rzec: klasyka gatunku DDR urządzonych na chodnikach. Szczyt kunsztu drogowego i tworzenia iluzji miasta przyjaznego rowerzystom. Efekt finalny dokładnie odwrotny niż zamierzenie. Poszkodowani są i pieszy i rowerzysta. Zadowolony tylko kierowca, który może szybciej gnać w terenie zabudowanym, bo go rower nie spowalnia. To jest to o czym napisałem przed chwilą w odpowiedzi do Pawia poniżej.
      Co do żwiru to myślę, że można połączyć przyjemne z pożytecznym. Co myślisz Karpiu o wożeniu żwiru rikszami?

  5. Szanowni Państwo obecni jak i przyszli radni!
    Mam jedną do Was prośbę: zostawcie w spokoju rowerzystów i pod żadnym pozorem nie budujcie tzw. ścieżek rowerowych.
    Populizm przed wyborami sięga zenitu i z tego co widzę wielu z Was bez względu na barwy polityczne obiecuje budowę ścieżek rowerowych.
    Drodzy radni obecni i przyszli powiedzcie nam publicznie najpierw, kto i ile przejechał kilometrów rowerem w tym roku? Nie po lesie dla rekreacji, tylko w ruchu publicznym. Słucham…..
    Z moich obserwacji jedyną radną, która porusza się rowerem w celach komunikacyjnych jest p. Szymczak. Chylę nisko czoło i pozdrawiam serdecznie Panią. Widziałem też kiedyś sporadycznie radną Manię, choć to raczej była to jazda rekreacyjna, ale mniejsza z tym.
    Co Państwo wiecie o problemach rowerzystów? Wszyscy (za wyjątkiem ww. osoby) wozicie się samochodami i nagle przyszedł przypływ miłosierdzia, bo zbliżają się wybory.
    Pytał ktoś kiedyś jakie są prawdziwe problemy rowerzystów, co ich trapi, gdzie jest najniebezpieczniej? Nie!
    Miejsce roweru jest na szosie. Zgodnie z polskim prawem rower jest pojazdem. Nie życzę sobie by wyrzucano nas na pobocze, albo do lasu. A tak właśnie wyglądają polskie ścieżki rowerowe. Piszę polskie, bo Mosina nie jest wyjątkowa. Jest u nas tak jak wszędzie. Czyli byle jak.
    Od lat samochody parkują na drodze rowerowej na Leszczyńskiej i żaden bezradny radny się tym nie zainteresował. Od lat kierowcy, którzy jadą do sklepu Prządka lub na myjnię na Leszczyńskiej taranują rowerzystów, którzy jadą DDR. Asfalt jest poobniżany, bo właściciel posesji musi mieć lepszy wjazd. OK, rozumiem to i łącze się w bólu z mieszkańcami, ale albo robimy drogę dla rowerów, albo tworzymy iluzję!
    Myjnia samochodowa. Jakiś czas temu w Gazecie Mosińsko-Puszczykowskiej był wywiad z panią biznes-women. Ciekawe czy pani, która robi kapustę na tym biznesie jest świadoma co wyprawiają jej klienci.? Co drugie auto wymusza pierwszeństwo wyjeżdżając z myjni na rowerzystach.
    Sklep Prządka w Mosinie to samo. Sklep Prządka w Krośnie jeszcze gorzej. Policji, czy Straży Miejskiej nie uświadczysz….
    Sama jezdnia DDR w Krośnie jest zasyfiona niemiłosiernie.
    Teraz do tablicy chciałbym jeszcze wywołać Panią, która kandyduje na radną i prowadzi na Leszczyńskiej sklep ogrodniczy. W Pani postulatach jest obniżenie krawężników, żeby matkom z wózkami lepiej się jeździło. Ja proponuję, ażeby rozwiązała Pani patologię samochodową jaka dzieje się pod Pani sklepem na drodze dla rowerów. Pani klienci parkują niechlujnie, zawracają lub cofają wprost pod jadące rowery. Radzę sobie przyswoić art. 27 prawa o ruchu drogowym.
    Niedawno na BIP znalazłem wniosek jednego obecnego radnego o udostępnienie planu rozwoju sieci dróg rowerowych. Inny kandydat na radnego ze śródmieścia chce doprowadzić ścieżki do centrum. To samo kandydat na burmistrza z Daszewic. Panowie, gdzie wy to chcecie upchać? Poczytajcie sobie rozporządzenie i sprawdźcie ile musi mieć droga dla rowerów dla ruchu dwukierunkowego. No chyba, że chcecie zrobić z Mosiny drugi Kościan. Miasto pseudo rowerowe, gdzie każdy nawet najgorszy i najwęższy chodnik przerobiono na “ścieżkę pieszo-rowerową”. Łatwo Wam mówić, bo ostatni raz rower widzieliście podczas pierwszej komunii. To samo zaczyna dziać się w Czempiniu. Polecam ul. Kuczmerowicza/Chłapowskiego oraz pod dworzec PKP i na ul. Kościańskie Przedmieście.
    A jeszcze jedna zagadka. Który radny porusza się firmowym samochodem marki Ford, z napisem “WDX” na warszawskich tablicach rejestracyjnych WE 451WS? Stał zaparkowany częściowo na drodze rowerowej na ul. Leszczyńskiej przed skrzyżowaniem z Krasickiego we wtorek o godzinie 18.10? 🙂 Proponuję radnemu zapoznać się z art. 49 ust. 1 pkt 11 prawa o ruchu drogowym. Dziwne jest to, że akurat tam jest miejsce, że można auto ustawić między DDR a jezdnią i nikomu nie wadzi. No ale radny może więcej.
    Mam jeszcze jedno pytanie z jakiej nawierzchni będą te nowo budowane ścieżki rowerowe? Z żużla, żwiru, gliny czy tej paskudnej kostki brukowej, po jeździe którą można Parkinsona dostać? Na nowej drodze edukacyjno pieszo-rowerowej na Pożegowie ma być utwardzenie żwirem. Tak samo w tym parku, nad kanałem, którego nikt nie chce. Pomijam fakt, że za unijne grube pieniądze buduje się coś co prowadzić będzie donikąd.
    Towarzysze na rowery! A potem obiecanki. Sezon rowerowy się jeszcze nie skończył.

    • Bardzo dobry tekst. Napisany ze swadą. Dużo cennych uwag. Rowerzystów wśród radnych jest więcej, np. Piotr Wilanowski często przyjeżdżał z Rogalina rowerem na posiedzenia komisji. Co do uwag pod adresem właścicieli myjni, czy sklepu – to chyba strzał chybiony. Jak Pan sobie wyobraża zwracanie przez nich uwag kierowcom? To zadanie dla Policji i Straży Miejskiej.

      • Jako rowerzysta poruszający sie codziennie rowerem, w dużej części z przedmowca się zgadzam. Dla rowerzystów bardziej przydatne jest zastosowanie nizszych krawężników ma wjazdach, dbanie o to co mamy czyli latanie dziur, zimowe odsniezanie. Rowerowka wzdłuż Rzeczpospolitej fatalne i niebezpieczne jej obniżenie względem jezdni drogowej, niedopracowane odprowadzenie deszczówki. Droga na gliniankach czym ma być utwwardzona bo nie wierze, kamyki na ścieżkach wokół wieży po paru latach de facto giną…

        • Na drogach lokalnych, a drogach w terenie zabudowanym w szczególności lepiej by było tak jak Paw piszesz zadbać o należyty stan jezdni dla samochodów, niż na siłę tworzyć drogi dla rowerów współdzielone z pieszymi. Współdzielenie to proszenie się o nowe kłopoty. Rowerzysta to nie pieszy, który ma kółka przyczepione do nóg tylko kierujący pojazdem. Wolniejszym niż auto, ale jednak pojazdem. Przesuwamy niewygodny problem z jezdni na chodnik. Powstają konflikty na linii pieszy – rowerzysta. Konflikt rowerzysta – samochód wcale nie zanika, ba nawet się wzmaga, bo na każdym skrzyżowaniu z drogą podrzędna lub zjazdem na posesję dochodzi do niebezpiecznej sytuacji, gdzie jeden z drugim często nie widzą się w wystarczający sposób. Rowerzysta jadący skrajem jezdni dla samochodów jest widoczny w największym stopniu. Gdyby w Polsce budowano drogi z utwardzonym poboczem mielibyśmy sytuację wręcz idealną. Pół metra by wystarczyło z każdej strony. Zarządcy łatwiej utrzymać w należytym porządku cały pas drogowy, rowerzysta byłby lepiej widoczny, korzystałby z ogólnego pierwszeństwa w obrębie skrzyżowań, kierowcom łatwiej wyprzedzałoby się rowerzystów. A tak mamy drogi dla rowerów, o które nie dba nikt po ich oddaniu do użytku. Zastanawiam się po co powstała np. DDR na ul. Skrytej? Ruch samochodowy znikomy. Lepiej było zrobić tam dodatkowe miejsca postojowe dla mieszkańców. Tam spokojnie rowerzysta może jechać jezdnią. Strzelecka? To samo. Na dzień dzisiejszy nawet w godzinach szczytu ruch jest względnie niski. A zawalidroga rowerzysta przynajmniej spowolni osobnika w aucie co przekracza 50 km/h. I niepotrzebny będzie super licznik radar, jakby kierowca nie wiedział, że przekracza prędkość…Czuje nosem, że te radary to będzie następca siłowni zewnętrznych, którą każda wieś w gminie ma już 🙂 A pieniądze trzeba wydać.
          Reasumując paradoksalnie DDR wcale nie są bezpieczniejsze dla ich użytkowników, a na pewno nie są ergonomiczne w użytkowaniu i nie zachęcają do zmiany nawyków komunikacyjnych i porzucenia samochodu na rzecz ekologicznego środka transportu. Rowerem jeżdżą tylko wyjątkowi masochiści oraz ci, którzy muszą z jakiś powodów: emeryci, uczniowie. Rowerzysta nie dość, że walczy z ograniczeniami własnego organizmu, walczy z siłami natury, to jeszcze na własnym ciele odczuwa fizyczny ból każdej dziury, każdego krawężnika, każdej studzienki kanalizacyjnej. O bólu kontaktu z masą samochodu nie mówię, bo tej na szczęście jeszcze nie poznałem, choć każdego tygodnia kilka raz o nią się ocieram na centymetry. Dosłownie.

          • Sam bym lepiej tego nie napisal. Od 22 lat jezdze po Poznaniu rower, i bezpieczniej czulem się w centrum przed powstalymi “udogodnieniami”.

      • Dziękuję Pani Małgorzato za informację. Ślę w takim razie rowerowe pozdrowienie również dla Pana Piotra Wilanowskiego 🙂 Co do Policji to niestety ona nie istnieje. W tym roku raz tylko widziałem interwencję w stosunku do auta, które stało zaparkowane w miejscu niebezpiecznym dla innych uczestników ruchu drogowego pod sklepem Prządka. Nie wierzę, że ta formacja jest w stanie zrobić coś pożytecznego.

        • Wąskie ulice w Mosinie ZAPCHANE są Tirami. Rowerzyści w obawie o swoje życie uciekają na chodniki pomiędzy pieszych. A co mają zrobić kobiety ciężarne z wózkiem dziecięcym na Placu 20 Października, czy na moście. Czy mają uciekać przed pędzącym rowerzystą do kanału. W ścisłym centrum rowerzysta powinien (bezwzględnie) rower prowadzić, tak aby nie zagrażać pieszym. Tu zawinili kolejni burmistrzowie na czele z panią Springer, ściągając do CENTRUM MIASTA Tiry. A będzie jeszcze gorzej bo panowie Ryś i Mieloch dali zgodę przy pełnej akceptacji 15 RADNYCH na dalszą rozbudowę firmy spedycyjnej ROHR (POWSTAJE STACJA OBSŁUGI TIRÓW. DLACZEGO MIESZKAŃCY I ROWERZYŚCI NIE PROTESTUJĄ? Pan Mieloch jest zresztą zwolennikiem rozbudowy i ściągania na teren gminy i innych dużych firm spedycyjnych, oczywiście jak zostanie burmistrzem. Niech społeczeństwo decyduje, czy chce więcej Tirów i zatłoczonych ulic, czy więcej spokoju i BEZPIECZNYCH szerokich ulic z miejscem dla pieszych i rowerzystów.

          • @Babcia
            Proszę zapoznać się z tematem omawianym na tym portalu, a mianowicie: “Morze potrzeb czyli wnioski do budżetu 2018”. Proszę zapoznać się z wnioskami składanymi do budżetu Gminy Mosina prze jednostki pomocnicze gminy oraz mieszkańców. Zapewniam Panią, że nie są to wszystkie wnioski, jaki trafiają na burko burmistrza. W jaki sposób zabezpieczyć ich realizację? Skąd pozyskiwać pieniądze na te cele?

            • Czegoś bardziej durnego to chyba nie można już wymyślić!! Panie Ryś zgłoś się do Springerowej, albo lepiej jeszcze do małżeństwa Ratajczaków o kontakt do nijakiego Kostka. On bardzo chętnie postawi, najlepiej przy pana posesji, bardzo dochodową dla Gminy Mosina spalarnię opon.
              […]
              uwaga: usunięto na wniosek osoby, której wpis dotyczył

              • @ wiórecki – Gwoli ścisłości, Jerzy Ryś w czasie, gdy sprzeciwialiśmy się powstaniu zakładu pyrolizy w Mosinie, był jej przeciwnikiem. Napisał pismo w sprawie ochrony środowiska i szkodliwości planowanego przedsięwzięcia, które odczytał śp. Marian Kunaj na zebraniu w świetlicy SP nr 2 w Mosinie. Był to najlepszy tekst, jaki został tam wygłoszony. Zrobił na mnie duże wrażenie. Burmistrz Jerzy Ryś 3 lata temu odpowiedział pozytywnie na apel Mieszkańców Świątnik, Rogalina i Mieczewa.
                Warto pamiętać również o dobrych rzeczach.

                • Szanowna Pani Przewodnicząca! Zaprawdę musiał zrobić na Pani duże wrażenie, bo to chyba dzięki temu właśnie został namaszczony na burmistrza i nim został. To pociągnięcie zrobiło na mnie bardzo wielkie wrażenie – aleście Państwo tą żabę już prawie zjedli – tylko po co to było? A tak na marginesie – choć w żadnym wypadku marginesem zwane być nie powinno – to, że w centrum Mosiny nie dymi komin spalarni opon zawdzięczamy Szanownej Pani i wędkarzom. Skromność nie pozwala Pani o tym pisać, ale taka jest materialna prawda i tą właśnie poddaję pod uwagę wyborcom.

                • Dodać jednak mi wypada, że o dobrych rzeczach pamiętam i coś mi się o uszy obiło. Taktyka wyborcza dyktuje Pani to pochlebne o Rysiu stwierdzenie. Wiadomo bowiem, że wróg mego przeciwnika jest mi przyjacielem – niech Pani jeno z tym nie przesadzi. Dobrze?

                • Tym bardziej Burmistrzowi Rysiowi w butach pani Springer jest nie do twarzy. Trochę szkoda, że nie poszliście państwo za ciosem i nie wysłaliście w kosmos decyzji w sprawie Story i Rohra.Są obarczone tymi samymi wadami prawnymi, jak ta Dudkowo-Kostkowa. Już jako Burmistrz przyklepywał decyzje p.Springer, a sam też wydał lewą. Jako człowiek inteligentny
                  dobrze o tym wie, ale o trybie autkontroli jakoś zapomina.
                  Mam jednak jedną teorię, która to rozgrzesza.
                  Brzmi : tam gdzie puk, muszą byc wałki i jak do tej pory zawsze się sprawdzała. Karma się przenosi.
                  Spytajcie pana Burmistrza czy woli wrócic na jasną stronę mocy, czy też woli stac tam gdzie wczoraj stali Dudek z Ratajczakiem i Kostek z Ratajczakową.

                • Panowie Ryś i Mieloch powinni rozstrzygnąc który z nich jest
                  autorem zapisu w Studium, który mówi o tzw, przeznaczeniu dopuszczalnym na terenach rolnych.To umożliwi rozkwit górnictwa
                  żwirowego,a kto wie może i mamut się trafi.

                • Do wiadomości @wiórecki: spalarnia, to nie to samo, co piroliza (poprawna nazwa proponowanego procesu dla planowanej inwestycji).
                  Spotkanie z przedstawicielami firmy Dodek&Kostek, dotyczące Zakładu Pirolizy Opon, który miał być uruchomiony w Mosinie odbyło się 15 grudnia 2011 roku w świetlicy SP2 przy Topolowej. 13 grudnia 2011 roku Zarząd Osiedla nr 5 Nowe Krosno wystosował obszerne pismo protestacyjne do Burmistrza Gminy Mosina oraz do Wojewody Wielkopolskiego, dotyczące planów uruchomienia Zakładu pirolizy w centrum miasta Mosina. Pod pismami znalazły się liczne podpisy mieszkańców osiedla nr 5. Pismo o podobnej treści odczytał przewodniczący Zarządu Osiedla nr 5, pan Marian Kunaj na spotkaniu dotyczącym Pirolizy, zorganizowanym 15 grudnia 2011. Na tym samym spotkaniu miałem i ja swoje wystąpienie, podczas którego przeprowadziłem ostrą dyskusję z przedstawicielami firmy Dudek&Kostek na temat szkodliwości planowanego przedsięwzięcia ze szczególnym uwzględnieniem analizy procesu pirolizy pod katem powstających w jej trakcie różnorodnych związków chemicznych, mogących mieć bardzo bardzo szkodliwy wpływ na organizm ludzki, na stan środowiska ekologicznego oraz szeroko rozumiane bezpieczeństwo mieszkańców miasta i okolicy. Problem związany z próbami przetwarzania opon na terenie miasta Mosina był monitorowany przez mieszkańców ulicy Gałczyńskiego i Brzechwy oraz przez Zarząd Osiedla nr 5 jeszcze w kolejnych latach. 13 grudnia 2012 roku Zarząd zwrócił się do Burmistrza Gminy Mosina z zapytaniem, czy posiada stosowną wiedzę na temat działalności gospodarczej w zakresie recyklingu opon, prowadzonej na byłych terenach Swarzędzkich Fabryk Mebli w Mosinie. Interwencja w tej sprawie spowodowała likwidacją zakładu, działającego nielegalnie na wskazanym terenie.

            • W sprawie poruszania się Tirów niezgodnie z warunkami z decyzji środowiskowych,które mimo że co do jednej są lewe, to obowiązują,
              Burmistrz Mosiny powinien zwrócic się do Rohra, jeśli Pawlak nie rozumie po polsku.Mosina wpisała w treśc warunki, których nie egzekwuje i mimo, że Pawlak gra wam na nosie, to wydajecie nowe lewe decyzje. Jak już kiedyś pisałem, wystarczyło tylko wstac z kolan. Może pan Burmistrz zaprzeczyc, że wydał w dniu 23 maja dla Rohra niezgodną z prawem decyzję?Czy Burmistrz Mosiny podjął kroki
              w celu wycofania lewizny z obrotu prawnego?

              • Myślę, że po latach łamania polskiego prawa na rzecz niemieckiej firmy przyszedł czas na rewanż ze strony Niemiec. Niech UM Mosina wskaże niemiecki samorząd, który będzie równie skwapliwie łamał tamtejsze prawo dla polskich przedsiębiorców. Chociaż jeden, gdzie będą wydawac lewe odpowiedniki decyzji środowiskowych.Jeden w którym kilkunastu przedstawicieli narodu niemieckiego będzie gotowych zagłosowac za planem w którym dla polskiej spółki zakazy zostaną wymienione tylko w uzasadnieniu,a
                celowo pominięte w tekście planu.Nur einer.

                • Karpiu bardzo dobre spostrzeżenia. Niech niemiecki samorząd prześle materiały jakie WARUNKI MUSI SPEŁNIAĆ NIEMIECKA FIRMA SPEDYCYJNA NA TERENIE NIEMIEC. Myślę, że jak Pan Mieloch nie zostanie burmistrzem w Mosinie , może się ubiegać o założenie FIRMY SPEDYCYJNEJ POLSKIEJ na terenie Niemiec. Zobaczymy czy tym warunkom sprosta. Polska po 1989 r popełniła wiele błędów (łącznie z Balcerowiczem)powalając lokować sobie na swoim terytorium zachodnie niechciana firmy, które nie mają racji bytu w swoim kraju. Powstają magazyny w , których niejednokrotnie lokowane są niebezpieczne toksyczne odpady. Kto w Mosinie wie co mieści sie w magazynach na terenie gminy. Czy kiedykolwiek były jakieś kontrole sprawdzające, czy jest jakiś nadzór nad inwestorami Czy kiedykolwiek była badana zawartość w zbiornikach wody leżących na terenie inwestycji. Musimy pamiętać, że leżymy w pobliżu ujęcia wody z , którego korzystamy my i nasze rodziny.

                • Pan Burmistrz przewinął do Dudka@Kostka.
                  Gdyby po objęciu urzędu zrobiłby remament, to doszedłby do
                  wniosku, że wszystkie decyzje z czasów p.Springer są lipne
                  i obarczone tymi samymi wadami. Nie było postanowień
                  o odstąpieniu/nałożeniu obowiązku przeprowadzania oceny ooś.
                  Przy Dudkach wystarczyły słabsze powody do unieważnienia, ale SKO nie wychwycił braku postanowienia, a strona protestująca tego nie podnosiła. Tak więc lipą są też decyzje dla Story i Rohra. Gdyby w RDOŚ siedział ktoś mądrzejszy niż wiadoma pani
                  , to by to wychwycili, bo uzgodnienie RDOŚ, przy braku postanowienia to kosmos niekompetencji nawet dla karpia amatora. Pan Burmistrz nie posprzątał po p.Springer i jeszcze dołożył swoją lewą decyzję dla Rohra. Pasowałaby zrobic porządek chociaż z tym, bo jak jakiś Wincenty Kadłubek kiedyś zajrzy i sprawdzi, że wydano decyzję na podstawie nieobowiązującego mpzp to się chwyci za głowę.Wydaje mi się że wyborca dał mandat p.Burmistrzowi i jego ludziom do wydawania decyzji tylko w granicach obowiązującego prawa i za to też wam nieźle płacił. To co jest lewizną, jest też przekroczeniem uprawnień.

                • Szanowny “karpiu”.
                  Skoro uważa “karp”, że co do jednej decyzje o których “karp” pisze są lewe, to nic prostszego, jak zawiadomić wiadome organy, by zajęły się tą sprawą.

                • Panie Burmystrzu, a co jest z Rogalinkem!!! Caly czas lewe decizje,a pan na to nic..Robycie co chcecie na prywtnej dzałce… Nawet checie zrobyć burzenie stare “skołe” gdzie adress na google.mapsu znajduje sie w Sasinowie na nr.19,fundamenty nie wyczymają nadbudówke,pywnica pełna wode(salmonela z pywnice paczy na dzieczy)..

          • Szanowna Babciu! Ma pani rację w kwestii jazdy rowerem po chodnikach. Chodnik to nie miejsce dla roweru. Miejsce dla roweru jest na jezdni dla samochodów. Tu się zgadzamy. Natomiast przesadza Pani pisząc, że rowerzyści uciekają przed tirami. Ci mniej doświadczeni rowerzyści uciekają przed samochodami. Wszystkimi. Z własnego doświadczenia powiem Pani, że nie kierowcy tirów są najgorsi tylko “polska husaria”. Mam fajną furę, wiec co mi tam jakiś pedalarz będzie jechał tu rowerem…. Notoryczne zajeżdżanie drogi, wymuszanie pierwszeństwa zwłaszcza na rondach, spychanie w obrębie skrzyżowań, wyprzedzanie “na gazetę”. Trąbienie jak rowerzysta jedzie jezdnią, bo obok jest droga dla rowerów, którą nie da się jechać. Wyzwiska i groźby też się zdarzają. Tak to jest Polska. Długo mógłbym Pani pisać.
            Po drugie proszę nie używać stwierdzeń, że chodnikowi rowerzyści zagrażają kobietom w ciąży… zagrażają każdemu przechodniowi. Dziadkowi w berecie z antenką też zagrażają.
            A patrząc na ten temat jeszcze z innej strony. Oprócz strachu przed samochodami, niektórzy rowerzyści jadą chodnikiem, bo tak ich uczą twórcy paskudnych ścieżek pieszo rowerowych, które są tak naprawdę chodnikami. Jaka jest wizualna różnica miedzy nimi? Jakie są walory użytkowe jednego i drugiego? To jest to samo! Pretensje do urzędników, radnych i wójtów czy burmistrzów, bo to oni są siłami sprawczymi, że powstaje ni to chodnik ni to droga. Rowerem nie jeździ decydent, ale wie lepiej jak uszczęśliwić. A potem sobie laurkę wystawi jaki to eko, pro i na czasie jest, bo wspiera rowerzystów.

            • @rowerzysta
              Ty się ciesz, ze w tej swojej Mosinie masz coś co to nazywasz ,,ni to chodnik ni to droga,, 🙂
              Wyobraź sobie , że w mojej wsi (gmina Mosina) dopiero co powstał chodnik i to przy głównej drodze i to nie na całej jej długości a co tu dopiero MARZYĆ !!! o jakiejkolwiek ścieżce rowerowej 🙁
              Ciekawe który z kandydatów na burmistrza mi ścieżkę obieca :)))

            • Na pewno rozwiązanie takie jak w Puszczykowie służy stałemu dopływowi
              pacjentów do tamtejszego szpitala. Jak można było obejrzec w programie Stop. Drogówka plan działa niezawodnie.

            • Karp uważa, że są lewe i podaje argumenty.Czy ta działka należała do obowiązków karpia czy może jednak Burmistrza Rysia? Ja mam obowiązek zawiadomienia organów? Ja nawet nie miałem na myśli organów typu prokuratura. To pan powinien lewiznę unieważnic.
              Póki co niezgodzenie się z karpiem jest dopuszczalne, ale proszę podac jakieś argumenty za tym, że te decyzje były zgodne z prawem.
              Czy w Mosinie nie obowiązuje ustawy ooś i poś i wydanie postanowień
              nie jest konieczne?Na jakiej podstawie społeczeństwo zostało odsunięte od tych postępowań?
              To może pan ich też nie wydawał i dlatego wszystkie decyzje są głęboko ukryte? Czy chociaż jest pan w stanie przyznac, że decyzja z 23 maja 2018 została wydana z rażącym naruszeniem prawa, czy do końca ma obowiązywac strategia “w zaparte”?.Ja proponuję tylko zakończenie kadencji tak jak pan zaczął, czyli przyzwoicie.
              Nie mam powodów by straszyc pana prokuraturą.Zauważam tylko że lewo
              to nie to samo co prawo.W sprawie Dudka&Kostka zachował się pan właściwie. Co się stało później?

              • Proszę też zauważyc, że właśnie zawiadomiłem organ o nazwie Burmistrz Mosiny o wydaniu decyzji dla Rohra z 23 maja 2018 z rażącym naruszeniem prawa.Organ zrobi co uważa za stosowne.
                Argumenty powtórzyłem już 153 razy, ale na życzenie mogę powtórzyc.

                • Gdyby jeszcze prosic o odpowiedź na pytanie czy na sesji w dniu 28 marca 2018, pan Burmistrz miał świadomośc zastosowania takiego myka w mpzp dla Śremskiej, że zakazy są tylko w uzasadnieniu, a celowo zostały pominięte w tekście?
                  Czy może zastępca panu Burmistrzowi zaoszczędził tej wiedzy i raczył wpuścic szefa w maliny ?
                  Przekazanie zastępcy tak newralgicznego referatu jak zagospodarowanie, było w mojej ocenie wielbłądem. Jeśli nawet
                  wałek nie był pana, to odpowiedzialnośc jest pańska. Za ten błąd pan teraz płaci.

                • Proszę złożyć wniosek w tej sprawie zgodnie z obowiązującym stanem prawnym. Podanie, wniosek, zażalenie powinno zawierać co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres i żądanie oraz czynić zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach szczególnych (art. 63 § 2 k.p.a.).

                • Czy obywatel Ryś nie mógłby złożyc takiego wiosku ? To oszczędnośc na znaczku i pracy listonosza.Nie ma w przyrodzie autokontroli?

  6. W pierwszej kolumnie znalazłem kandydata, który nazywa się tak samo jak gośc, który podpisał się pod uchwałą z podwyżką dla p,Springer z mocą wsteczną.
    To rodzi następujące pytania: 1. Czy samoocena całkiem wysiadła?, 2.Czy p.Springer wraca?, 3. Czy p. Pyzę nie stac na lepszego kandydata?

  7. Niestety podanie pierwszej litery nazwiska nie daje mi odpowiedzi na pytanie ilu
    Waldemarów startuje do przyszłej RM. Mam jednak takie spostrzeżenie z zewnątrz,że im mniej tym chyba lepiej dla was. Waldemary były u was do tej pory nadreprezentowane, zwłaszcza jeśli chodzi o wpływ na władze.
    Są jeszcze inne imiona.

  8. Zacnych kandydatów moc. Kto ma kredyt w CHF ręka w górę? Żart wyborczy.
    Nie to jest najważniejsze. Ważne jest by po wyborach ręka współpracowała z głową.Kandydaci którzy , są zawsze za, obojętnie za czym, powinni byc eliminowani przez służby medyczne (tik nerwowy) lub przez społeczeństwo.
    Nie napiszę nawet złego słowa o nowych kandydatach i to obojętnie z jakiego komitetu.Dziwi mnie jednak,że o głos mieszkańców Mosiny próbuje się ubiegac 15
    osób, którym w tej kadencji ręka bezwiednie szła do góry na dźwięk słowa Rohr.
    Nawet jeśli ustawka była oczywista i każdy umiejący czytac mógł to stwierdzic.
    Suweren o którego głosy ubiegają się radni powinien się jednak zgadzac z tym dla którego pracują po wyborach. Czy ktoś z mieszkańców Mosiny nazywa się Rohr?
    Jeśli tak, to przepraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.