Jan Marciniak: POROZUMIENIE GMIN z 1993 roku.

Jan Marciniak:
1990 – 1998 – sekretarz,
1998 – 2002 –  zastępca  burmistrza,
radny I, II, V i VI kadencji.


Postanowiłem przybliżyć czytelnikom genezę podpisania  przez: Poznań, Mosinę, Czerwonak, Luboń, Murowaną Goślinę, Puszczykowo, Swarzędz Porozumienia z dnia 23 marca 1993 roku. Czynię, to dlatego aby: po pierwsze wykazać, że Porozumienie stworzyło realną szansę prawidłowej, względnie szybkiej realizacji na terenach gmin, w tym rzecz jasna gminy Mosina budowy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, po drugie przybliżyć prawne uwarunkowania, które doprowadziły do tego, że Mosina stała się udziałowcem Aquanetu, po trzecie przedstawić  ewidentne korzyści finansowe i rzeczowe dla naszej gminy.

TROCHĘ  HISTORII

Lata 60-te
Aby mówić o genezie Porozumienia musimy cofnąć się ponad 50 lat wstecz. W połowie lat 60-tych, ubiegłego stulecia ówczesne władze państwowe i wojewódzkie podjęły decyzję o lokalizacji ujęcia wody dla miasta Poznania. Wybór padł na gminę Mosina, a konkretnie rejon wsi Krajkowo. Lokalizacja została poprzedzona latami badań geologicznych. Biorąc pod uwagę występowanie na tym terenie dużych struktur wodonośnych, decyzja była jak najbardziej optymalna. Rozpoczęto realizację ogromnego, kapitałochłonnego przedsięwzięcia, na które składała się:

  • budowa samego ujęcia w Krajkowie,
  • budowa stacji uzdatniania wody w Mosinie,
  • budowa zbiorników na Wzgórzu Pożegowskim,
  • budowa magistrali wodociągowych.

Mosina, jak i okoliczne wsie, nie posiadały wówczas ani metra wodociągu i ani metra kanalizacji.
Decyzję lokalizacyjną ujęcia wody w tym rejonie, mieszkańcy przyjęli z nadzieją. Zewsząd zapewniano, że obszar strefy ochronnej zostanie zwodociągowany i skanalizowany, że zostanie wybudowana oczyszczalnia ścieków. Zapewnienia te były tym bardziej przekonujące, że wszelkie strony procesu inwestycyjnego uzasadniały konieczność wybudowania systemu kanalizacyjnego w szybkim tempie, jako warunek pierwszorzędny dla ochrony ujęcia wody.
Realizacja sieci wodociągowej miała wynikać, i słusznie, z sukcesywnego obniżania zwierciadła wody. Nad gospodarką ściekową nikt nie panował. Nieszczelne szamba, niejednokrotnie ich brak, wylewanie ścieków gdzie popadnie.
Czyż nadzieje mieszkańców na uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej, nie były całkowicie zrozumiałe?
Ostateczna decyzja co do lokalizacji ujęcia wody w Krajkowie zapadła na szczeblu państwowym w połowie lat 60-tych. To była formalność, bowiem już na początku lat 60-tych, praktycznie było to przesądzone. Co na to wskazywało?
Już w 1963 r. rozpoczęto budowę bloków przy ul. Czereśniowej, dla przyszłych pracowników stacji uzdatniania wody. Na terenach stacji wybudowano lokalne ujęcie wodociągowe i hydroforownię, które miały zaopatrywać mieszkańców bloków w wodę. Równolegle zbudowano przy końcu ulicy Skrajnej biologiczną oczyszczalnię ścieków typu Inhoff. Bloki przy Czereśniowej i oczyszczalnię połączono siecią kanalizacyjną o średnicy 250 mm, układając ją w ul. Skrajnej. Równolegle wybudowano w tej ulicy sieć deszczową o śred. 500mm. Dwa lata później, w 1965r do bloków “wodociągowych” wprowadzali się lokatorzy.
W 1963 r. rozpoczęto budowę Szkoły Podstawowej na narożniku ul. Sowinieckiej i Topolowej. Przed oddaniem jej do użytku (3 grudnia 1967 r.) zbudowano w ul. Topolowej  (od Sowinieckiej do Skrajnej) sieć kanalizacyjną.

Lata 70-te

W 1970 r. od stacji uzdatniania wody, w ciągu ulicy Sowinieckiej ułożono wodociąg o średnicy 250 mm. Była ona niezbędna, aby zaopatrzyć szkołę podstawową, rozpoczynaną budowę Wielkopolskiego Ośrodka Dokształcania Zawodowego z internatem, a także rozpoczynającą się budowę bloków mieszkalnych “Lubonianki”. Przypomnę, pierwszy blok (położony obok kotłowni – ten mniejszy) oddano do użytku w 1973 r., a ostatni w 1977 r.
Tymi wszystkim inwestycjami wodno-kanalizacyjnymi zajmowała się Dyrekcja Rozbudowy Miasta Poznania.
Kilka lat później, w pierwszej połowie 80-tych lat, z inicjatywy mieszkańców, przy ich dużym nakładzie pracy i finansów, zbudowano kanalizację w ul. Czarnieckiego (sąsiadująca z terenem “Lubonianki”).
W tychże latach, DRMP opracowywała projekt związany z kanalizacją dla Mosiny.

Zbiorniki Pożegowskie

W latach 1963 – 1965 zbudowano na Wzgórzu Pożegowskim 12 potężnych zbiorników na wodę. Każdy z nich o pojemności ok. 4.600 m3. Łączna pojemność wszystkich zbiorników – ok. 53.000 m3. Zasilane są rurociągiem o średnicy 800 mm, od stacji uzdatniania, przez Kanał Mosiński (na wysokości Parku Miejskiego), teren “starej” Komunalki przy Krotowskiego i dalej na Wzgórze. W latach 1965-67 od zbiorników wybudowano rurociąg o średnicy 1000 mm, który biegnie wzdłuż “grajzerówki” do Komornik i dalej do Poznania.

Wodociągowanie Mosiny

Wcześniej wspomniany rurociąg o średnicy 250 mm, który m. in. zasila po drodze bloki “Lubonianki”, szkoły przy Topolowej, biegnie w kierunku Pożegowa. Tam, wzdłuż drogi “wodociągowej” zbudowano na początku lat 70-tych dwa zbiorniki. Każdy z nich o pojemności 500 m3. Z tejże rury, w latach 70-tych i do połowy 80-tych zwodociągowano centrum miasta i Os. Morena.
W latach 1969-1971 z wody miejskiej korzystało prawie całe osiedle, jak mawiano “przy wodociągach”, obecnie Osiedle „Za Barwą”.

II połowa lat 80-tych – początki kanalizacji

Przejdźmy do spraw kanalizacyjnych. w latach 80-tych władze wojewódzkie czuły się w obowiązku, by rozpocząć inwestycję, która miała chronić ujęcie wody. Budowa kanalizacji sanitarnej dla m. Mosiny zatwierdzona została przez dyrektora Wydziału Budownictwa Urzędu Wojewódzkiego w 1987 r. W tym samym roku Urząd Wojewódzki – Wydział Planowania Przestrzennego, Urbanistyki, Architektury i Nadzoru Budowlanego zatwierdził plan realizacyjny i udzielił pozwolenia na budowę kanalizacji dla wschodniej części miasta.
Budowa prowadzona była w ramach “Koncepcji programowej wodociągu dla miasta Poznania”. Koordynatorem inwestycji była Dyrekcja Rozbudowy Miasta Poznania.
7 grudnia 1989 r. zawarta została umowa pomiędzy DRMP i Hydrobudową Poznań jako wykonawcą.
Inwestycja rozpoczęła się od budowy kolektora  kanalizacyjnego w ul. Wiatrowej w Mosinie. Gmina Mosina, nie ponosiła w związku z tym, jakichkolwiek kosztów realizacyjnych.

Lata 90-te

Dla wielu to już prehistoria. W 1989 r. nastały w kraju nowe czasy. Mamy 2 półrocze 89 r. i 1 półrocze 90 r. Mosiński Komitet Obywatelski Solidarność, po przeprowadzonych wyborach do Sejmu kontraktowego i Senatu, przygotowuje się do wyborów samorządowych. Mają się odbyć w maju 1990 r. Już wówczas przygotowujemy zarys programu, który po wygranych wyborach będziemy chcieli wdrażać w życie. Na pierwszym miejscu stawiamy budowę systemu wodno-kanalizacyjnego oraz budowę trafostacji i linii energetycznych. Uzasadnienie jest proste. Bez infrastruktury podziemnej, w tym wody i kanalizacji nie będziemy mogli budować dróg i ulic. Prąd natomiast jest niezbędny, powstającym jak grzyby po deszczu, firmom prywatnym, ale także wszystkim domostwom. Bez prądu różnego typu firmy wytwórcze nic nie zdziałają. Młodszym chciałbym bowiem uzmysłowić, że w latach 70-tych i 80-tych niedostatek prądu był powszechny. Centralnie sterowane wyłączenia prądu były prawie codziennością. W 1990r. zastaliśmy gminę jako kompletną pustynię infrastrukturalną.

Jak napisałem wcześniej w ul. Wiatrowej Hydrobudowa układała kolektor kanalizacyjny. Inwestorem była  Dyrekcja Rozbudowy Miasta Poznania. Aby przyspieszyć prace i mieć bezpośredni wpływ na realizowaną inwestycję
27 czerwca 1991 r. Rada Miasta i Gminy upoważniła Burmistrza do przejęcia inwestycji od miasta Poznania.

Miesiąc wcześniej, 23 maja 1991 r. mosińska Rada podjęła uchwałę nr XII/86/91 w sprawie komunalizacji mienia państwowego.

 

Do tej uchwały, jak i do innych aktów prawnych (o których dalej) na prośbę Burmistrza i Rady ustosunkował się w maju 1993 r. dr Mariusz Piotrowski z ówczesnej Akademii Ekonomicznej w Poznaniu – doktor nauk prawnych, radca prawny, absolwent aplikacji sądowej, wykładowca licznych studiach podyplomowych, autor ponad 200 publikacji, doradca gmin (poza m. Poznaniem) uczestników Porozumienia z 1993 r.

Kopią opinii prawnej nie dysponuję, cytuję zatem za Biuletynem Mosińskim nr 9 z 15.09.1993 r., w których opinia ukazała się w całości.

“W dniu 23 maja 1991r. Rada Miasta i Gminy Mosina podjęła uchwałę nr XII/86/91 w sprawie komunalizacji mienia państwowego. Wyżej wspomnianą uchwałę oparto na przepisach art. 5 ust. 3 ustawy Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych oraz na art. 18 ust. 1 i art. 44 pkt 1 ustawy o samorządzie terytorialnym . Przepisy będące podstawą wydania tej uchwały nie dają podstawy prawnej do wysunięcia żądań, jakie zostały wysunięte w opisywanej uchwale.
W uchwale tej żądano przekazania na rzecz Gminy składników majątkowych należących do Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Poznaniu praz Przedsiębiorstwa Produkcji Betonowych PREFABET w Poznaniu. Żądanie to nie miało żadnych podstaw prawnych i Wojewoda nie miał kompetencji, by je zrealizować.
Z dniem 5 grudnia 1990 r. nastąpiło uwłaszczenie przedsiębiorstw państwowych i przedsiębiorstw komunalnych, które uprzednio były przedsiębiorstwami państwowymi. Uwłaszczenie to polegało na przyznaniu tym przedsiębiorstwom prawa
użytkowania wieczystego gruntów i prawa własności budynków i budowli. Jeżeli natomiast chodzi o instalacje przesyłowe to są one – na mocy przepisu art. 49 kodeksu cywilnego – również własnością przedsiębiorstwa, nawet gdy są położone na cudzym gruncie.
Skoro wspomniane mienie było własnością przedsiębiorstwa, to dopóki przedsiębiorstwo istnieje, organ założycielski nie może dysponować mieniem przedsiębiorstwa, gdyż byłoby to dysponowaniem cudzym mieniem, co jest nielegalne.
Tak długo, dokąd istnieje przedsiębiorstwo, przedmiotem komunalizacji nie mogą być poszczególne składniki przedsiębiorstwa, ale przedsiębiorstwo jako całość. Jeżeli jedno przedsiębiorstwo ma przypaść kilku gminom, należy w tym celu utworzyć związek gmin lub zawrzeć porozumienie komunalne. Nawet jednak po komunalizacji przedsiębiorstwo takie zachowuje osobowość prawną oraz nabyte prawa majątkowe.
W konkluzji należy stwierdzić, że uchwała z dnia 23.05.1991 r. nie mogła zostać zrealizowana, gdyż żądania w niej zawarte były niezgodne z prawem”

3 grudnia 1991 r. Rada Miasta i Gminy w Mosinie podjęła uchwałę nr XIX/119/91 w sprawie zmiany wcześniejszej uchwały z 23 maja 1991 r.

Poniżej opinia prawna  dr. Mariusza Piotrowskiego.

“W dniu 3 grudnia 1991 r. Rada Miasta i Gminy Mosina podjęła uchwałę nr XIX/119/91, zmieniającą omówioną uprzednio uchwałę z dnia 23.05.1991 r. W uchwale tej wspomina się o warunkowym zawieszeniu realizacji tej ostatniej uchwały. Jednym z takich warunków było zawarcie porozumienia komunalnego z innymi zainteresowanymi gminami, które między innymi zapewniałoby Miastu i Gminie Mosina wpływy do budżetu w wysokości 10% rocznej wartości sprzedaży wody.
Uchwałę tę oparto na przepisie art. 18 ust.2 pkt 12 oraz art. 74 ustawy o samorządzie terytorialnym. Żaden z tych przepisów nie daje prawnej podstawy do podjęcia takiej uchwały, jaka została podjęta.
W szczególnej mierze trzeba się ustosunkować do żądania zawarcia porozumienia komunalnego, które zapewniałoby Miastu i Gminie Mosina otrzymywanie kwot odpowiadających 10% “rocznej wartości sprzedaży wody” (Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Poznaniu). Żądanie takie jest całkowicie nieuzasadnione, tak z prawnego jak i z ekonomicznego punktu widzenia, ze względów podanych poniżej.
Po pierwsze, porozumienie komunalne służy powierzaniu jednej gminie określonych zadań publicznych innych gmin.
Po drugie, porozumienie komunalne nie likwiduje ani nie zastępuje istniejącego przedsiębiorstwa wodociągowego. Na mocy porozumienia jedna z gmin realizuje funkcje organu założycielskiego, ale wodę dostarcza przedsiębiorstwo, które zachowuje osobowość prawną.
Po trzecie, porozumienie komunalne nie jest rodzajem spółki, w której ma się udziały po to, aby czerpać zyski w postaci dywidendy.
Po czwarte, porozumienie komunalne nie ma osobowości prawnej i tym bardziej nie jest uprawnione do decydowania o wydatkach przedsiębiorstwa, czy o przeznaczeniu podzielonego zysku.
Po piąte, gmina – uczestnik porozumienia komunalnego – nie posiada (z mocy samego tylko tego uczestnictwa) prawa do partycypacji w zyskach przedsiębiorstwa. Byłoby to możliwe, gdyby przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę, a gmina była wspólnikiem tej spółki. Ale również i wówczas nie może być mowy o bieżącej partycypacji w zyskach. Dywidenda jest bowiem wypłacana raz do roku, po przyjęciu bilansu.

Po szóste, użycie formuły “10% rocznej wartości sprzedaży wody” oznaczałoby, że gmina oczekiwała kwot odpowiadających 10% obrotów związanych ze sprzedażą wody. Jest to żądanie zupełnie nierealistyczne, zważywszy na skalę niewielkiej rentowności tej działalności. Zapewne chodziło o 10% zysku ze sprzedaży wody. Tu jednak docieramy do obszaru, gdzie ścierają się sprzeczne tendencje. Z jednej strony należy mieć na względzie potrzeby społeczne w zakresie zaspakajania zapotrzebowania na wodę, dostępnego dla przeciętne zarabiającego mieszkańca gminy. Z tego punktu widzenia woda powinna mieć “rozsądną cenę”. Z drugiej strony, jeżeli oczekuje się wysokich wpływów z tytułu przejmowania części zysku ze sprzedaży wody, zakłada się wysokie zyski, a więc tym samym wysokie ceny wody.
Z wyżej wymienionych powodów należy stwierdzić, iż uchwała z dnia 3.12.1991 r. nie mogła zostać zrealizowana, gdyż żądanie w niej zawarte było niezgodne z prawem”

Kolejnym aktem prawnym jest porozumienie komunalne, którego niestety nie posiadam. Mimo wszystko zacytujmy opinię prawną dr Mariusza Piotrowskiego.

„Niniejszy fragment opinii dotyczy projektu porozumienia komunalnego, nie opatrzonego datą, pod nazwą „Porozumienie komunalne w zakresie wykonywania usług wodociągowo–kanalizacyjnych”. Projekt ten obejmował gminy: Poznań, Mosina, Puszczykowo, Luboń, Czerwonak, Swarzędz i Murowana Goślina.

O projekcie tym można sformułować następujące uwagi:

  1. wprowadza się w nim niejasne i nie występujące w ustawie pojęcie „gminy wiodącej”,
  2. wprowadza się w nim pojęcie „majątku porozumienia” oraz „udziału w majątku porozumienia”, chociaż porozumienie komunalne nie jest wyposażone w osobowość prawną, ani też nie jest spółką, w której można by posiadać jakiekolwiek udziały,
  3. przewiduje się coroczną aktualizację udziału poszczególnych gmin w majątku porozumienia, co byłoby zupełnie ekonomicznie nieracjonalne i praktycznie niewykonalne,
  4. przewiduje się na rzecz gmin refundację kosztów związanych z funkcjonowaniem infrastruktury technicznej wodociągów i kanalizacji – co jest wysoce wątpliwe z punktu widzenia księgowości i kosztów,
  5. tworzy się w przedsiębiorstwie wyodrębniony rachunek wpływów na opłaty gminne, co jest rażąco sprzeczne z przepisami prawa,
  6. w sposób zupełnie niewystarczający reguluje się zasady współpracy gmin w ramach porozumienia komunalnego.

W konkluzji należy stwierdzić, że opisywany projekt porozumienia nie odpowiadał wymaganiom ustawowym co do treści i celów porozumienia komunalnego oraz w kilku miejscach był istotnie sprzeczny z prawem.

26 marca 1993 r. Poznań, Mosina, Czerwonak, Luboń, Murowana Goślina, Puszczykowo, Swarzędz podpisały historyczne już POROZUMIENIE, o którym w tytule niniejszego artykułu.

O treści Porozumienia pisał dr Mariusz Piotrowski:

„Do zaopiniowania przedłożono porozumienie komunalne z dnia 26 marca 1993 r. Parafowane przez prezydenta, burmistrzów i wójtów następujących gmin: Czerwonak, Luboń, Mosina, Murowana Goślina, Poznań, Puszczykowo i Swarzędz.

Porozumienie to spełnia wymagania przewidziane dla porozumień tego rodzaju. Wprawdzie w kilku miejscach treści tego porozumienia występują nieporadności językowe czy pewne niedopowiedzenia, ale nie rzutuje to w sposób istotny na merytoryczną treść porozumienia.

Jeżeli chodzi o proporcje udziału gmin we wspólnej własności Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Poznaniu, należy je uznać za rozsądne, choć oczywiście tego rodzaju ustalenia są bardzo trudne do kompromisowego ustalenia wedle jednoznacznych kryteriów. Również uzależnienie wykonywania uprawnień organu założycielskiego od zgody gmin reprezentujących 80% we wspólnej własności przedsiębiorstwa wydaje się rozsądna, gdyż umożliwia to decydowanie o najistotniejszych sprawach wspólnego przedsiębiorstwa, proporcjonalnie do udziału we wspólnej własności. Należy zaznaczyć, że interesy mniejszości mogą być w razie potrzeby chronione poprzez odpowiednie pozwy sądowe. Również plan przekształcenia Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w spółkę z udziałem gmin jest godny aprobaty.

W konkluzji można stwierdzić, że generalnie rzecz biorąc, Porozumienie z 26 marca 1993r. Spełnia wymogi przewidziane prawem dla porozumień tego rodzaju”.

 W dalszej części opinii dr Mariusz Piotrowski pisze co powinno dziać się dalej. I tak:

Procedura postępowania w związku z zawarciem Porozumienia komunalnego i jego realizacja.

1) Zawarcie Porozumienia

Porozumienie komunalne z dnia 26.03.1993r. powinno być w zasadzie nazwane projektem porozumienia, jako że dokonano dopiero czynności przygotowawcze do jego zawarcia, w postaci parafowania tekstu porozumienia przez burmistrzów i wójtów zainteresowanych gmin. Zgodnie z przepisem art. 18 ust. 2 pkt  12 ustawy o samorządzie terytorialnym, podejmowanie uchwał w sprawach współdziałania z innymi gminami należy do wyłącznej właściwości rady gminy. Oprócz tego, w samym porozumieniu zastrzeżono, że porozumienie wejdzie w życie po przyjęciu go przez rady wszystkich zainteresowanych gmin, Wojewodę Poznańskiego oraz Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Poznaniu, a konkretnie przez radę pracowniczą  tego przedsiębiorstwa. Zastosowano jak widać, wysoce demokratyczną procedurę. Porozumienie to może jednak w związku z tym być łatwo storpedowane odmową któregokolwiek z wymienionych podmiotów, Tym bardziej należy więc od stron oczekiwać rozwagi. Zerwanie tego porozumienia na nowo otworzyłoby konieczność negocjowania całej sprawy, co przy dużej ilości gmin sprawiłoby, że zawarcie porozumienia i uporządkowanie spraw wodno – kanalizacyjnych w rejonie Poznania odsunęłoby się znacznie w czasie.

2) Komunalizacja i uwłaszczenie PW i K

Po zawarciu porozumienia powinna nastąpić komunalizacja Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Poznaniu na podstawie decyzji Wojewody Poznańskiego. Przedsiębiorstwo stanie się wspólną własnością zainteresowanych gmin. Grunty należące do tego przedsiębiorstwa, położone na terenie poszczególnych, staną się własnością poszczególnych gmin, natomiast przedsiębiorstwu przypadnie użytkowanie wieczyste gruntów i własność budynków oraz budowli. Na tym etapie musi również więc nastąpić uwłaszczenie przedsiębiorstwa.

3) Komercjalizacja PW i K

Następnym krokiem po komunalizacji i uwłaszczeniu będzie komercjalizacja PW i K, czyli przekształcenie tego przedsiębiorstwa w spółkę kapitałową z udziałem gmin – współwłaścicieli przedsiębiorstwa. Porozumienie określa procedurę prac z tym związanych.

4) Prywatyzacja spółki

Przyszłość spółki wodociągowo – kanalizacyjnej będzie zależała od wspólników. Można zakładać, że ta przyszłość będzie polegała na rozsądnej prywatyzacji spółki poprzez udostępnienie udziałów lub akcji na rzecz osób prywatnych oraz instytucji w istotnej mierze uzależnionych od dostaw wody.

Konkludując,

  1. Uchwała Rady Miasta i Gminy Mosina z dnia 23.05.1991 r. Nr XII/86/91 nie mogła być zrealizowana z powodów jej niezgodności z prawem.
  2. Uchwała Rady Miasta i Gminy z dnia 3.12.1991 r. Nr XIX/119/91 nie mogła być zrealizowana z powodu jej niezgodności z prawem.
  3. Poprzedni projekt porozumienia komunalnego nie odpowiadał wymogom prawem przewidzianym co do treści porozumień komunalnych.
  4. Projekt porozumienia komunalnego z dnia 26 marca 1993 r. odpowiada wymogom prawem przewidzianym co do treści porozumień komunalnych.
  5. Po zawarciu porozumienia komunalnego można przewidywać następujące etapy działania w zakresie gospodarki wodno – ściekowej:

             1/ uwłaszczenie PWiK

             2/ komunalizacja PWiK

             3/ komercjalizacja PWiK (przekształcenie w spółkę)

             4/ prywatyzacja majątku spółki

Tą konkluzją kończy swoją opinię dr Mariusz Piotrowski.

Porozumienie z 1993 r. było i jest krytykowane przez naszych oponentów. Podnoszono, że nie zabezpieczyliśmy interesu gminy w sposób należyty, że na tak niskie udziały nie powinniśmy się zgodzić, że mając tak potężne ujęcie wody dla miasta Poznania i innych gmin, to my powinniśmy dyktować warunki. Bardzo to piękne i nośne, ale i tu trzeba to z całą mocą podkreślić – na przeszkodzie stało obowiązujące prawo. Samorządność i samostanowienie gmin było ograniczone prawem stanowionym przez parlament. Jeżeli zatem w latach 90-tych, późniejszych i obecnych krytykuje się podpisane Porozumienie z 1993 r., to nie pozostaje mi nic innego tylko zaapelować do krytyków – uwzględniając ówczesne prawo proszę pokazać jak  można było lepiej zabezpieczyć interes gminy.

Na chwilę powrócę do udziałów wynikających z Porozumienia. Niejednokrotnie o tym mówiłem i pisałem. Otóż, jeżeli założymy, że w 1993 r. wartość wszystkich urządzeń wodno – kanalizacyjnych na terenie gmin: Poznań, Mosina, Czerwonak, Luboń, Murowana Goślina, Puszczykowo, Swarzędz wynosiła powiedzmy 100 mln zł, to w ponad półmilionowym mieście Poznaniu wartość ta wynosiła 73,24 mln, a w co by nie powiedzieć prawie 30 – krotnie mniejszej gminie Mosina wyniosła 4,73 mln. Jest to logiczne i proste biorąc choćby zwykłą matematykę.

 Co dalej z  Porozumieniem ?

W latach 1993 – 1996 z PWiK otrzymaliśmy 3,8 mln zł na budowę przedsięwzięć wodno – kanalizacyjnych. Biorąc pod uwagę obecne ceny byłoby to ok. 10 mln zł.

W 1996 r. skomunalizowano mienie i grunty na których działało PWiK na rzecz 7 gmin, w tym oczywiście naszej gminy. W grudniu 1996 r. Sejm uchwalił ustawę o gospodarce komunalnej, mówiącą o o przekształceniu przedsiębiorstw komunalnych. Zarząd Miasta Poznania wbrew woli pozostałych gmin przekształca PWiK w jednoosobową spółkę miasta Poznania. Gminy zgłaszają protest i zaczyna się mitręga sądowa. 19 października 2000 r. Prezydent Poznania spotyka się z Burmistrzami pozostałych gmin.

Ustalono, że:

  • gminy wejdą do spółki,
  • gminy, a także Poznań ustalą wszystkie nakłady inwestycyjne poczynione od 1993 r.,
  • udziały odpowiadające wcześniej włączonym do PWiK nakładom gmin, zostaną przez Poznań zwrócone gminom,
  • dla nakładów ustalona zostanie wartość, zgodnie z którą kapitał gminy w spółce będzie podniesiony i wniesiony aportem do spółki. Za aport, gmina Mosina uzyska odpowiednią ilość udziałów.

22 lipca 2002 r. Zostało zawarte Porozumienie na mocy którego gminy: Mosina, Luboń, Czerwonak, Puszczykowo, Murowana Goślina, Swarzędz stały się, poza miastem Poznaniem, współudziałowcami Poznańskich Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o.

Wielkość udziałów:

-Poznań – 63,00 %

-Swarzędz – 5,01 %

-Czerwonak – 4,25 %

-Mosina – 4,02 %

-Luboń – 3,77 %

-Murowana Goślina – 3,15 %

-Puszczykowo – 2,55 %

O przystąpieniu do spółki i zgodzie na wysokość udziałów ostatecznie zadecydowała Rada Miejska w Mosinie w dniu 31 lipca 2002r.

Tym aktem prawnym zakończyły się działania gmin związane z przekształceniem PWiK w spółkę, której współwłaścicielem i współudziałowcem jest gmina Mosina.

1 lipca 2003 r. Poznańskie Wodociagi i Kanalizacje sp. z o.o, zmieniają nazwę na AQUANET sp. z o.o., a 25 maja 2005 r. AQUANET sp. z o.o. staje się spółka akcyjną przyjmując nazwę AQUANET S.A.

Jakie mamy korzyści z przynależności do AQUANETU ?

Odpowiadając wprost – zasadnicze. Od początku lat 90 -tych najpierw Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, później Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Poznańskie Wodociągi i Kanalizacje sp. z o.o., AQUANET sp.z o.o. , a teraz AQUANET S.A. śmiem twierdzić, że wsparły gminę kwotą ponad 100 mln zł na rozbudowę sieci wod -kan. Realizuje zadania także z własnych środków. W ostatnich latach wymieńmy choćby: skanalizowanie Drużyny, Nowinek – 15 mln zł, Krosinko, Ludwikowo – 25 mln zł., Daszewice – 28 mln zł. W najbliższych latach kanalizacja będzie układana m.in. w Czapurach i Wiórku. Corocznie AQUANET przedstawia Radzie Miejskiej do zatwierdzenia wieloletni plan inwestycyjny, który będzie realizowany na terenie naszej gminy.
Teren gminy Mosina jest w 9o% zwodociągowany i w 70 % skanalizowany. AQUANET jest największym płatnikiem podatku od nieruchomości. W AQUANECIE znalazło zatrudnienie wielu mieszkańców naszej gminy.

Reasumując

Powyżej przedstawiłem historię Porozumienia  gmin z 1993 r., które wywoływało i do dziś wywołuje emocje. Przybliżyłem kolejne lata, w których toczyła się walka związana z przekształceniem PW i K, aż do ostatecznego finału – wejścia gminy Mosina jako współudziałowca przedsiębiorstwa oraz korzyści płynące z tego faktu.

Przekonanych do mojej wersji wydarzeń nie muszę chyba przekonywać. Liczę jednak na to, że do tej pory nieprzekonani, być może zmienią swój krytyczny osąd.

4 Comments
gość 31/07/2018
| |

Ten, kto ma otwieracz do “Puszki Pandory” w sprawie Aquanetu ten wie, co może w niej zastać po użyciu tego otwieracza…

Jan Marciniak 07/03/2016
| |

Do ww. akcjonariuszy w międzyczasie dołączyły gminy: Kórnik, Suchy Las, Brodnica.Hurtowymi odbiorcami wody są gminy: Dopiewo, Kleszczewo, Komorniki, Rokietnica, Tarnowo Pdg. Współpraca na zasadzie kapitałowej dotyczy gmin: Ostroróg, Mieścisko.Obecna struktura własnościowa AQUANETU S.A. http://www.aquanet.pl/walne-zgromadzenie,37

Nie sądzę, aby to była zbiorowa głupota samorządów. Takie były realia. Podobnie można rozpatrywać sprawę okrągłego stołu i wprowadzenia stanu wojennego i TW Bolka. Choć ten ostatni przypadek dość mocno został obnażony. 🙁

Karol 06/03/2016
| |

Kawał historii, co prawda trzeba trochę czasu i wysiłku, żeby to przeczytać, ale warto. Taką decyzję jak Mosina podjęły inne gminy i jakoś nie słychać aby w Puszczykowie ktoś mówił, że to był błąd.