Jak odkorkować Mosinę

Jak zlikwidować korki w Mosinie, a szerzej o znaczeniu i rozwiązaniach w zakresie komunikacji na ternie gminy Mosina, to temat przewodni dyskusji, która odbyła się w czwartek, 4 października 2018 roku w Mosińskim Ośrodku Kultury. W debacie udział wzięli m.in. Tomasz Łubiński – Wicestarosta Poznański, Małgorzata Kaptur – Przewodnicząca Rady Miejskiej w Mosinie oraz Łukasz Kasprowicz – Radny Gminy Mosina i Sołtys wsi Dymaczewo Nowe.

Gminę Mosina bez wątpienia trapią korki. Pani Małgorzata Kaptur przyznała, iż radni doskonale zdają sobie z tego sprawę i są pomysły na polepszenie sytuacji, zwłaszcza w newralgicznym punkcie skrzyżowania się dwóch dróg wojewódzkich, drogi 430 oraz drogi 431. Pan Tomasz Łubiński podkreślił, że powiat świadom jest ograniczeń, z którymi boryka się gmina zlokalizowana pomiędzy Wielkopolskim Parkiem Narodowym a strefą ujęć wody dla Poznania. Zwracał uwagę, iż najlepszym rozwiązaniem problemów korków na drogach jest szersze korzystanie z oferty komunikacji zbiorowej, zwłaszcza kolejowej. – Najlepszym wyjściem jest zmiana mentalności mieszkańców – podkreślał Wicestarosta Poznański.

W trakcie dyskusji, licznie zgromadzeni mieszkańcy gminy pytali o znaczenie i zaawansowanie prac przy tzw. “Czerwonce”. Pani Małgorzata Kaptur wskazała na jej znaczenie, jako czynnika rozprowadzającego ruch samochodowy przy wjeździe do miasta. Jednocześnie poinformowała, że tegoroczny budżet gminy nie przewiduje środków na realizację tej inwestycji.

Radny Łukasz Kasprowicza apelował o przeprowadzenie analizy możliwości drobnych usprawnień ruchu poprzez zmianę jego organizacji czy likwidację świateł na rzecz rond, do czasu aż gmina pozyska środki na budowę nowych odcinków dróg. W końcowej części dyskusji Wicestarosta Tomasz Łubiński, odpowiadając na pytanie Jacka Szeszuły – radnego powiatu poznańskiego, wskazał rolę powiatu jako integratora spójnego rozwoju gmin, a jednocześnie mediatora w sporach występujących pomiędzy nimi. – Spróbujmy współpracować, a nie antagonizować – podkreślał do zebranych Tomasz Łubiński.

Akcja “Spotkajmy się w Powiatowej 17.”, to próba zwrócenia uwagi na procesy, jakie zachodzą w miastach powiatu, a przede wszystkim to chęć wyszukiwania takich kierunków ich rozwoju, by stały się one atrakcyjnymi miejscami do życia dla swoich mieszkańców. Akcję „Spotkajmy się w Powiatowej 17.” można śledzić na łamach poznańskiego wydania „Gazety Wyborczej” lub na jej stronie internetowej. Więcej o przeczytać można o niej także na stronie internetowej powiatu poznańskiego.

 

 

47 Komentarze

  1. Rowerzysta robi rowerowe podsumowanie kadencji. Stojący w korku czytać uważnie, żebyście robiąc résumé jako i ja nie popełnili błędu i nie przesiedli się przypadkiem na rower. W aucie bezpieczniej. I wygodniej. Jest też prestiż. A nie tam na rowerze. Biedą zalatuje…
    W sąsiednim Poznaniu krytykowany prezydent dokonał całkiem sporego przewrotu i powstały m.in. pasy ruchu dla rowerów. W Mosinie ani jeden nie powstał.
    Powstała za to tzw. “śmieszka” rowerowa z kostki brukowej na ul. Skrytej. W sumie nie wiem po co, bo ruch tam znikomy, ulica szeroka, rowerzysta powinien śmigać asfaltem. Kto bogatemu zabroni.
    Ulica Leszczyńska. Mosińska klasyka. Fałdy i uskoki na zjazdach na posesje, zapadliska po kładzeniu mediów no i cream de’la cream, czyli samochody parkujące na DDR. Od wielu lat mistrzem jest pewien mieszkaniec z pogranicza Krosna i Mosiny, który na oczach radnej prowadzi ten proceder. Ogląda to też były radny-jego teść. No dobra zięć dla teścia to nie rodzina…
    Jest też akt łaski. Krawężniki najazdowe na krzyżówce Krasickiego/Leszczyńska. Zapamiętajcie sobie. Krawężnik to krawężnik. Rozporządzenie mówi, maks 1 cm. A dobra praktyka rowerowa mówi: zero! null! nic!
    Ulica Główna w Krośnie. Tu rządzi powiat. Tak mówią u nas na wsi. Ja od kilku lat tu żadnych służb nie widziałem. Liście czasem zamiotą mieszkańcy. A pod Prządką jest parking na DDR. UB-ecji, przepraszam Policji nikt nie widział. A gmina radiowóz kupiła… Parking dla tirów na DDR, jest też pod Idmarem jakby ktoś szukał.
    Jak was nie stać na utrzymanie to, zlikwidujcie tą fikcję?
    Podobno budują się ścieżki utwardzone żwirem na Pożegowie. Rowerzyści marzą o drogach, które prowadzą donikąd. Mnie to nawet cieszy. Niech nam dzierżyciele władzy nie psuja życia i wyżyją się twórczo na Pożegowie za unijne pieniądze.
    Co by tu jeszcze ponarzekać?
    Piaskowa i Lipowa w Krosinku. Przejazdu dla rowerów jak nie było, tak nie ma na przecięciu ze Strzelecką. Wywijasy raz DDR po prawej, a raz po lewej w kierunku kościoła nadal są.
    Samej Strzeleckiej to żal komentować. Ja jeżdżę asfaltem. Szybciej jest. Gdzieś na BIP znalazłem stenogram z posiedzenia zarządu tamtejszego osiedla. Debatowali mieszkańcy jakby tu spiłować ostre krawężniki. Piłuje to się zęby lepiej mięso gryźć. Na DDR się krawężników nie robi i już. Kapiszi?
    Dymaczewo Stare – Dymaczewo Nowe. Jakiś znak tam w zaroślach stoi C13/C16. Ale to chyba jeszcze za poprzedniej władzy postawiono. Dla niewtajemniczonych C13/C16 nie oznacza “Uwaga podmokła łąka”. If you know what I mean…
    Jest też DDR Pecna – Iłówiec. Tu znów rządzi powiat. Tak rządzi, że lata lecą, że z powiatówki bezpośrednio zjechać rowerem się nie da bo krzyż stoi. A gdzie rozdział państwa od kościoła? O nawierzchni lekko zużytej nie wspomnę.
    Mamy nowych radnych, każdy w swoim programie miał te tak zwane “śmieszki” rowerowe to do dzieła Towarzysze! Naprawcie najpierw te buble, które mamy. Kadencji Towarzyszom zabraknie. Dobrej nocy. Jutro widzimy się na szosie. Rowerem!

  2. Wybierzcie sobie samorząd bardziej przyjazny dla ludzi.
    Jest taka ogólna zasada życiowa, że chroni się słabszych.Jeśli widzę brak
    jakiegokolwiek bezpiecznika w mpzp chroniących przed najbardziej szkodliwymi przedsięwzięciami tam gdzie są ulokowane firmy to jest to odwrócone myślenie i
    nadgorliwośc w stosunku do suwrenów zagranicznych, którzy chyba nawet tego nie wymagają.

  3. @Babciu, pozwoliłam sobie Ciebie zacytować a raczej zadać pytanie zwolennikom Pana Mielocha ,,Nie wiem czy zwolennicy burmistrza dążącego do rozwoju przemysłu zdają sobie sprawę, co znaczy mieszkać w pobliżu zakładu spedycyjnego,,
    Zatem odpowiecie na to pytanie ?

    • Jotayka, drogie dziecko mogłaś jeszcze dodać ZAKŁADU SPEDYCYJNEGO BEZ EKRANÓW AKUSTYCZNYCH. Wyobraź sobie 15 – 20 Tirów grzejących silniki o 5.00 – 6.00 rano, albo w niedzielne popołudnie. I to całe dziadostwo oddzielone jest od naszych domów płotem z siatki. Taki los zgotowała nam Z. Springer chętna do powiatu, po co????

  4. A ja bym chciała, aby po wyborach NOWY burmistrz i Nowa Rada zobowiązały uciążliwych inwestorów w środku miasta do opracowania NOWYCH RAPORTÓW ODDZIAŁYWANIA NA ŚRODOWISKO (zweryfikowanych przez fachowców), w których uwzględnione będą interesy mieszkańców mieszkających w pobliżu firm od lat pięćdziesiątych.

    • Nawet jeśli nie ma konieczności sporządzania raportów, to jest koniecznośc badania przez organ wydający decyzję oddziaływań skumulowanych.
      W przypadku nowego przedsięwzięcia Rohra, UM Mosina uznał, że oddziaływanie Rohra i Story się nie kumulują, bo tak inwestor zapodał na tacy.Po zbadaniu oddziaływań skumulowanych możliwe jest wyznaczenie stron postępowanie w oparciu o zasięg oddziaływania.

      • KARPIU , DLACZEGO WIĘC JAK PISZESZ ORGAN WYDAJĄCY DEC. O SKUMULOWANYCH ODDZIAŁYWANIACH dopuścił dwie firmy bez ekranów akustycznych gdzie wokół była juz istniejąca zabudowa jednorodzinna z jednopiętrowymi domkami. W naszych domach piętro zaczyna sie na wysokości powyżej 3 metrów. To dlaczego dopuszczono do użytkowania Storę pracującą na III zmiany z placem manewrowym otoczonym siatką drucianą. Organem wydającym decyzje środowiskową był UG Mosina. W dec. poświadczono nieprawdę i bezprawnie wyłączono mieszkańców jako stronę z postępowania. No i co?. Nic na podstawie tych decyzji wydanych z rażącym naruszeniem prawa (2011 r.) wydaje sie kolejne dec. dla zakładów mając w d…e mieszkańców. Nie wiem czy zwolennicy burmistrza dążącego do rozwoju przemysłu zdają sobie sprawę, co znaczy mieszkać w pobliżu zakładu spedycyjnego.

        • Potwierdzam, że wówczas wyłączono mieszkańców bezprawnie-brak stosownych postanowień .Prawo prawem, ale w nowożytnej historii Mosiny społeczeństwo nie było chyba dopuszczone ani razu.Widocznie między wyborami nie jest potrzebne.
          Teraz organ w ramach decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach z maja powinien zbadac moim zdaniem oddziaływanie Rohra i Story.Jeśli zbadał tylko oddziaływanie jednego, to trudno to nazwac skumulowanym.Za decyzje historyczne odpowiada wasza p.Zofia, która kandyduje do powiatu.Ten powiat to taka kuźnia talentów. :)Kiedyś napisałem, że zostawiła konia trojańskiego Burmistrzowi Rysiowi. Chyba się myliłem.Zostawiła mu pół stajni takich koni.

  5. W czasie dyskusji Krzysztof Lipiak mówił o problemach komunikacyjnych Osiedla nr 4 w Mosinie. Kolejki przed przejazdem kolejowym są coraz dłuższe. Aby dojść do dworca, trzeba pokonać często zamknięty przejazd. To utrudnia również korzystanie z pociągu. Brak parkingu i przejścia podziemnego nie będzie zachęcać mieszkańców tej części Mosiny do korzystania z kolei metropolitalnej. Niestety Gmina Mosina nie pomyślała, by budowę tunelu wpisać w projekt węzła przesiadkowego tak jak to zrobił Czempiń i Pobiedziska. Niektóre gminy kilka razy z dobrym skutkiem aplikowały o środki na ten cel. Wicestarosta rozwiał moje złudzenia, co do tego, że Mosina mogłaby złożyć jeszcze raz wniosek. Środki na budowę węzłów przesiadkowych zostały już wyczerpane.

    • O ile dobrze przysłuchuje się temu, co mówi się na mieście w Mosinie, mamy już wyłonionego właściciela lub kto woli, zarządcę przejścia podziemnego w ciągu ulicy Sowinieckiej. Jeśli tak, to w czym problem? Był Starosta na spotkaniu w sprawie korków, należało poruszyć i ten temat. Co do złudzeń myślę, że są one stanem permanentnym u części naszych władz bez wyjątku. Należy urealnić oczekiwania, nie zaś żyć złudzeniami.

  6. Pan Marciniak napisał, że debata dotyczyła głównie dróg wojewódzkich.
    Jednak Mosinę odkorkował myślą złotą przedstawiciel powiatu. Jestem fanem jego wypowiedzi, bo 4 lata temu zachwalał w piśmie agitacyjnym red.Lewickiego U nas w Dopiewie, obecnego wójta Dopiewa jako człowieka, który wyssał samorządnośc z mlekiem matki.Wydało mi się mało prawdpodobne, by ktoś rodzony w latach 70-tych wyssał ustawę o samorządzie gminnym z lat 90-tych. Nawet jeśli dzieci działaczy peselowskich są mądrzejsze od innych. Gdyby jednak GW zamierzała organizowac następne debaty, to mogę śmiało zarekomendowac przedstawicieli obecnych władz powiatu do udziału w konferencjach:Jak wydac koncesję na żwirowanie bez decyzji środowiskowej,Jak wydac pozwolenie na budowę na innych działkach niż będzie budowa, Jak wydac pozwolenie wodno-prawne ze spustem ścieków przemysłowych do jeziora. Na konferencji “Udział ZUK-ów i PUK-ów w gminnej polityce” nie powinno zabraknąc radnego powiatowego Andrzeja Strażyńskiego.Zna się na tym dużo lepiej niż na odpadach.Miałbym też taką serdeczną prośbę, by w drodze do Mosiny pan
    Wicestarosta omijał Luboń i nam go nie zakorkowywał.Zawsze to jeden samochód mniej.

  7. Łubiński: “najlepszym rozwiązaniem […] jest szersze korzystanie z oferty komunikacji […] kolejowej. – Najlepszym wyjściem jest zmiana MENTALNOŚCI mieszkańców.
    PKP: DOWIEZIEMY WAS DO POZNANIA
    – w dni powszednie 12:57, a potem o 15:20 (+2h23′)
    – w niedziele 11:19, a potem o 15:42 (+4h23′)
    Mam koczować 2 lub 4h w Poznaniu razem z żulami, czy w Costa Coffee? A może iść do ZOO? Jak żyć – niech mi pan Łubiński doradzi!
    WSTYD i AROGANCJA

  8. Najważniejsze, że nos Wicestarosty wrócił do dawnych rozmiarów.Po programie Lustra i kłamstwach w sprawie Krosinko BW urósł mu 0 5 cm. Tak mi się wydaje.
    Zdjęcie małe i trochę trudno dokonac odpowiednich pomiarów.

  9. Dyskusja dotyczyła głównie dróg wojewódzkich, z Poznania i z Kórnika. To na nich tworzą się korki. Brak przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego, czy Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich był niesłychanie dla nich kompromitujący. Co do nieobecności Burmistrza. Zaproszony przez organizatorów był zastępca Przemysław Mieloch. Trudno mi pojąć dlaczego nie Burmistrz Jerzy Ryś, tym bardziej, że P. Mieloch był na spotkaniu konsultacyjnym w sprawie mpzp w Krośnie. Jak poinformował prowadzący debatę dziennikarz GW, P. Mieloch miał przybyć z pół godzinnym opóźnieniem. Później powiedział, że dostał sms od P. Mielocha, że z przyczyn rodzinnych jednak na debatę nie przyjdzie. Od uczestnika debaty, który był wcześniej w Krośnie, wiem, że P. Mieloch opuszczając spotkanie konsultacyjne w Krośnie poinformował zebranych…,że udaje się do MOK na debatę w sprawie dróg.Ciekawe:)

    • Całkowicie zgadzam się z wypowiedzią pana Jana Marciniaka w której wskazał on typy dróg, na których tworzą się korki. Staliśmy i stoimy nadal na stanowisku, że rozwiązywanie problemów z budową strategicznych układów drogowych, zarówno miasta jak i gminy Mosina, leży po stronie Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich oraz Zarządu Dróg Powiatowych. To głównie dla tej sieci dróg należy opracować rozwiązania, likwidujące korki oraz wymuszające płynny ruch głównie w obrębie granic miasta.
      Od początku kadencji uczestniczę w praktycznie wszystkich rozmowach dotyczących tych kwestii, prowadzonych ze Starostą Powiatu Poznańskiego oraz z Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego. Doprawdy nie rozumiem dlaczego uznano, że moja obecność na tym spotkaniu jest zbyteczna.

      • “Doprawdy nie rozumiem dlaczego uznano, że moja obecność na tym spotkaniu jest zbyteczna.”
        Tego nawet karpie nie rozumieją. Zwłaszcza ,że we wspomnianej przeze mnie wyżej sprawie, pan Burmistrz i Wicestarosta powtarzali kiedyś toczka w toczkę to samo i niekoniecznie mieli rację. Nie rozwijam tematu, bo nie ma związku z drogami.Lokalsi pisali na tej stronie o kolejkach stojących tirów w Mosinie. Dlaczego wszyscy akceptujecie tę sytuację.?Znaki zakaz postoju przestali produkowac?

        • Trochę się jednak domyślam, że p.Burmistrz wypadł z łask puka i kolegów.
          Tak czy siak barbarzyńcy powinni zaprosic gospodarza terenu.

        • Jak są takie korki na drogach dojazdowych do Mosiny, to dlaczego burmistrzowie i Starostwo TAK GŁADKO DALI ZGODĘ ROHROWI NA BUDOWĘ Stacji Obsługi Tirów?. Przecież zewsząd będą do Mosiny Waliły Tiry na badania i przeglądy. Taka stacja ma rację bytu przy drodze Poznań-Koscian, tym bardziej jak w Modrzu kończą budowę obwodnicy, a z uporem lokować za wiedzą 15 radnych taką uciążliwą inwestycje w środku miasta BO ROHR CHCE.

          • To jednak Babciu nie obciąża raczej starostwa, a twoje władze i radnych.
            Jak jest decyzja środowiskowa (nawet lewa) i potwierdzenie zgodności z
            mpzp(nawet lewym)to sprawa jest przesądzona. To że UM Mosina potwierdził zgodnośc z planem który nie obowiązywał w dniu wydania decyzji, to już inna sprawa. Ewentualne unieważnienie decyzji środowiskowej powoduje skutki na dzień jej wydania. Daj Babciu szansę
            p.Burmistrzowi i skrobnij do niego, by posprzątał w trybie autokontroli. Wada tej decyzji jest ewidentna.Pan Burmistrz się ze mną zgadza,ale skromnośc nie pozwala mu o tym napisac . 🙂

          • Jest stacja obsługi samochodów na terenie ZUK oraz przy ul. Śremskiej. Klientów jest tak wielu, że na usługę oczekują w kilometrowych kolejkach, a Śremska jest z tego powodu zakorkowana.

            • A jak będą stały w kolejce Tiry TO OPRÓCZ ZAKORKOWANIE UL. ŚREMSKA BĘDZIE DODATKOWO ZASRANA. Pytaj się z Krosna swojego radnego i burmistrza dlaczego zgodzili się na taką inwestycję Niemcowi. Do 21 października możesz za to ukarać swojego radnego i burmistrza Mielocha, który widzi dalszy rozwój Mosiny w zwiększania napływu do Mosiny więcej firm spedycyjnych. Jak burmistrzem może zostanie Pan J. Marciniak, to skontroluje te całe machinacje z powstaniem nowego uciążliwego przedsięwzięcia w środku Mosiny , miasta bez dróg dojazdowych.

              • Za co i po co mam karać kogokolwiek? Jak na razie nikt nie napłynął Babuniu do tego grajdołka, więc nie potrząsaj dyrdokami ze strachu przed czymś, co wcale może nie przyjść. Pan Marciniak rozda każdemu kij dziadowski i takąż torbę, by w razie zapaści finansowej każdy mógł pomknąć na żebry do ościennych gmin, uprawiając przy okazji przymusową turystykę. Licząc na wielkie zyski już dzisiaj weź się kobieto za szycie stosownych miyszków, a jakiś rześki staruszek niech no struże kneble. Zapowiadają się ciężkie bejmy z tego chodzenia po fechcie.

      • Panie burmistrzu, pana nie zaprosili, bo podobno pana już nie ma. Nie startuje pan na burmistrza i nie będzie pan zastępcą pana Mielocha, jeśli ten zdoła wygrać.

        • Pominięcie Burmistrza bardzo źle świadczy o organizatorach tego wiecu. Potwierdziło się, że Mosina to głęboka prowincja jeśli chodzi o kulturę polityczną.

        • @hi hi
          Podobno? Zatem zapraszam do siebie – można sprawdzić, czy jestem. Mój urząd trwa do ostatniego dnia kadencji i zgodnie z przepisami pozwala mi na podejmowanie decyzji administracyjnych, zatrudnianie i zwalnianie pracowników, powoływanie i odwoływanie swoich zastępców itd.

          Moje życiowe decyzje są moją prywatną sprawą.
          Co przyniosą wybory, tego nie wiem i nie będę spekulował na powyższy temat. Wszystkim startującym w nadchodzących wyborach życzę powodzenia, zachowując sobie prawo do własnych typów.

          Twój wpis @hi hi jest co najmniej niestosowny, ale cieszę się, że sprawił Tobie choć trochę radości w tym życiu.

          • Tu się zgodzę ze wszystkim co p.Burmistrz napisał.Do ostatniego dnia kadencji można zlecic podległym służbom czy aby karp nie ma racji z tą lewizną decyzji z czasów p.Springer. Niech prawnicy popracują tydzień w tej kadencji. Jeśli się uda znaleźc winowajcę usunięcia zakazów z mpzp dla Śremskiej, to można przeciągnąc za koniem, chociaż trochę późno.

            • Pisze @karp:
              “Gdyby jeszcze prosic o odpowiedź na pytanie czy na sesji w dniu 28 marca 2018, pan Burmistrz miał świadomośc zastosowania takiego myka w mpzp dla Śremskiej, że zakazy są tylko w uzasadnieniu, a celowo zostały pominięte w tekście?”
              Naprawdę dokładnie przeczytał “karp” treść uchwały z uzasadnieniem?

              • No nie żebym się zaczytywał, ale wzrokiem przeleciałem.
                Istnieje teoretyczna możliwośc, że jestem ślepym karpiem i
                nie zauważyłem w tekście zakazu lokalizacji nowych przedsięwzięc
                mogących zawsze znacząco i potencjalnie znacząco oddziaływac na środowisko. Proszę pomóc ślepemu i to wskazac.
                Im bardziej zaglądam, tym bardziej tego nie widzę.
                Gdyby to było i zakładając hipotetycznie, że uchwała 757 obowiązywała w dniu 23 maja (a obaj wiemy, że to lipa),to jak Ekscelencja mógł wydac decyzję środowiskową na OSKP? Zachodzi w głowę karp.

                • Ten zapis dotyczy tylko zabudowy mieszkaniowej.Proszę się zastanowic czy Rohr hałasuje Babci, czy Babcia Rohrowi?
                  Uzasadnienie mówi zaś o strefie Mosina-Krajkowo, która obejmuje nie tylko zabudowę mieszkaniową. Właśnie na tym polega myk. Zadbaliście o to by zabudowa mieszkaniowa nie szkodziła przemysłowi. Piszecie też o ewentualnej konieczności podczyszczania ścieków przemysłowych.Widziałem taki historyczny dokument w którym sama spółka pisała o zakładowej oczyszczalni ścieków.Ewentualne podczyszczanie to jak deszcz na św.Hieronima.Gdzie trafiają obecnie wody opadowe i roztopowe nie sposób wywnioskowac.Wymogu by system był szczelny brak.Jest za to w rozporządzeniu RZGW z 2012 roku.

                • Nikt nie powinien miec wątpliwości, że na terenach P dopuszczono lokalizację przedsięwzięc o największym stopniu szkdliwości-mogących zawsze znacząco oddziaływac na środowisko.

                • To dlaczego wydający decyzję odwołuje się do planu, którego
                  nie ma w obrocie prawnym? Faktem jednak jest, że później jest
                  o obowiązującym.
                  Tak na marginesie, między jednym a drugim planem upubliczniła wam się droga 1 KDL. Nie podejmujecie żadnych uchwał o zaliczeniu, więc zapewne charakteru publicznej nabrała w wyniku cudu.W tym nowym planie w uzasadnieniu jest mowa że 1KDL na odcinku przylegającym do 4 PU, zostaje włączona do 4PU.Czy czasem tych zmian nie powinien uwzględniac zarówno tekst jak i rysunek planu?Po co było potrzebne to włączenie
                  i czy ma związek z OSKP?Sęk w tym, że jeśli nawet skorzystam z rady p.Burmistrza i znajdę swoją głowę, to nie będzie tam odpowiedzi na te pytania,bo znowu brak logiki i spójności .
                  Puk,puk czy odpowiedzi są w głowie p.Burmistrza i jakie są powody nieuwzględniania podobno uwzględnionych uwag w planie?
                  Jeden teren nie może byc jednocześnie drogą i terenem produkcyjnym.Tyle to wiem nawet bez głowy i na etapie jej poszukiwania.

                • Głowa karpia nie brała udziału w łańcuchu decyzyjnym, więc pozostawmy ją na razie na boku. Najważniejsza głowa w gminie zapodała radnym pasztet w postaci projektu uchwały 757/18.
                  Można tam wyczytac(a w zasadzie między projektami),że droga KDD -dojazdowa-uchwała 432/13)staje się drogą publiczną lokalną(757/18). Ktoś składa uwagę w I wyłożeniu i ta rzekomo
                  droga publiczna lokalna zostaje wchłonięta przez 4 PU na którym przez zupełny przypadek ma powstac OSKP. W dodatku z rysunku to wcale nie wynika,a wydaje się,że powinien odzwierciedlac stan przyszły, a nie sprzed zgłoszenia uwzględnionej uwagi. Jako bajka może byc, ale jako mpzp to słabe.Konklując, wydaje mi się, że p.Burmistrz powinien zachęcic do poszukiwania głowy nie tylko karpia, ale też tych
                  którzy głosują za takimi badziewnymi projektami. Zwłaszcza,że prawie wszyscy są kandydatami do nowej rady.
                  Tym którzy przedkładają bajki RM do przegłosowania też by to nie zaszkodziło.Poszukajmy zatem głów razem i najlepiej by każdy odnalazł swoją.

                • Zdaje się, że twórcom projektu mpzp dla Śremskiej nie dane było się zapoznac z art.7 Ustawy o drogach publicznych:
                  “Art. 7 [Drogi gminne i lokalne]
                  1. Do dróg gminnych zalicza się drogi o znaczeniu lokalnym niezaliczone do innych kategorii, stanowiące uzupełniającą sieć dróg służących miejscowym potrzebom, z wyłączeniem dróg wewnętrznych.
                  2. Zaliczenie do kategorii dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady gminy po zasięgnięciu opinii właściwego zarządu powiatu.”
                  3. Ustalenie przebiegu istniejących dróg gminnych następuje w drodze uchwały rady gminy.”
                  W przypadku drogi 1 KDL ustawa została wyłączona i do dróg publicznych lokalnych zaliczył ją bajkopisarz.

          • „Mój urząd trwa … i zgodnie z przepisami pozwala mi na podejmowanie decyzji administracyjnych, zatrudnianie i zwalnianie pracowników, powoływanie i odwoływanie swoich zastępców itd.” …
            Tak Panie Burmistrzu: zgadzamy się w tej kwestii: mógł Pan to wszystko robić: kontrolować pracę urzędników, dyscyplinować, w razie konieczności wysyłać na szkolenie ( bo przecież nie chodziło o zwalnianie ludzi) a Pan tego nie robił ( ja przede wszystkim w kwestii tzw. Ref. „inwestycji” …, i tzw. „planowania” …)
            A tak teraz Pana zastępca, Pan Przemysław Mieloch „mówi” – daje przekaz mi i innym, opinii publicznej, że On nic nie mógł jako zastępca… bo On tylko pracownikiem był… i ”TO TO” wszystko to Pan…
            A trzeba było…: „ zatrudniać i zwalniać pracowników, powoływać i odwoływać swoich zastępców” gdy tylko Pan miał sygnały a pracownik „nie rokował poprawy”. Wpis hihi trochę mi się nie podoba.

    • Panie Janie, dla mnie niewiarygodne. Dziwię się, że tak to przechodzi bez echa: Pan Mieloch opuszcza jedna dyskusję twierdząc, że udaje się na drugą bardzo ważną dyskusję gdzie został zaproszony (i mieszkańcy na niego czekają) a potem … nie przychodzi na to spotkanie.
      Wstyd.
      Po prostu strach przed publicznym wystąpieniem i zaprezentowaniem swojego stanowiska.

      Teraz wyborcy czekają na debatę.
      Ciekawe jaki powód zostanie wymyślony na potrzeby Kandydata na Burmistrza Przemysława Mielocha – żeby usprawiedliwić jego nieobecność.
      Ja już czytam opinie na FB (i to jakiegoś biznesmena), że sala w MOK jest za mała ( podał liczbę 250 osób) i mówiąc o debacie w takim miejscu jak MOK chcę ograniczyć dostęp mieszkańców do udziału w niej… (???). Dalej twierdzi, że jako społeczeństwo Mosiny nie dorośliśmy jeszcze do debaty … (???)
      W naszej opinii to po prostu strach przed publicznym wystąpieniem i zaprezentowaniem swojego stanowiska.
      Ale to ktoś na fb napisał ( że sala za mała, że nie dorośliśmy itd.)
      Mam nadzieję, że się mylę i debata się odbędzie i że będzie transmitowana co pozwoli mieszkańcom ( w ich domach) poznać kandydatów a przecież mamy ich tyko 3 .
      Co do nieobecności Burmistrza Jerzego Rysia na debacie: ja osobiście jestem zaskoczona takim przedstawieniem sprawy: bo nie został zaproszony.
      Rozmawiałam z Burmistrzem przez telefon (akurat dojeżdżałam do Mosiny własnie na debatę) i zapytałam czy Pan Burmistrz będzie uczestniczył w niej. Uzyskałam odpowiedź, że nie bo: jeszcze Burmistrz jest w pracy, jest zmęczony od rana, prowadził jakieś Zgromadzenie. Wytłumaczyłam, że to nie jest zarzut z mojej strony czy jakieś pretensje tylko zapytanie i że oczywiście rozumiem, że ma On inne zajęcia. Argument o braku zaproszenie nie padł, więc nie rozumiem …

  10. ” Najlepszym wyjściem jest zmiana mentalności mieszkańców – podkreślał Wicestarosta Poznański.”
    Przyjechał do was koleją? Jego mentalności i oberszefa zmienic się na pewno nie da.Oni rozwiązują problem drogowy poprzez wpakowanie kilku milionów w pałac w Skrzynkach i jeszcze sporo w przebudowę drogi, by poprawic sobie dojazd.
    Później naiwne samorządy gminne podejmują uchwały o pomocy dla powiatu.
    Niestety mój też, a mamy w Luboniu jedną drogę powiatową.Dla mnie są to wymuszenia rozbójnicze.
    Tam gdzie mieszka Łubiński, Wicemarszałek Jankowiak i Strażyński mają dróg powiatowych mnóstwo.

    • To tak nie działa. Zadanie zostało przesunięte, natomiast środki zostaną przeznaczone w tym roku na inne inwestycje, m.in. na budowę ulicy Strzałowej, która ma pozwolenie na budowę, które wkrótce straci ważność. Ponieważ każda sytuacja ma plusy i minusy, widzę tu pewną szansę. Czerwonka będzie łączyć dwie drogi wojewódzkie i Gmina powinna zgłosić wniosek do rządowego programu wspierającego budowę dróg, by uzyskać 50 % dofinansowania. Myślę jednak, że to się nie uda, gdyż warunkiem jest złożenie do 15 września wniosku, którego załącznikiem musi być pozwolenie na budowę, a tego ciągle brak. W bieżącym roku takie dofinansowanie z Rządowego Programu na rzecz Rozwoju oraz Konkurencyjności Regionów poprzez Wsparcie Lokalnej Infrastruktury Drogowej uzyskały następujące gminy powiatu poznańskiego: Czerwonak, Kostrzyn, Kórnik i Puszczykowo oraz Powiat na przebudowę drogi powiatowej w Swarzędzu. http://www.poznan.uw.gov.pl/system/files/zalaczniki/lista_zadan_przyjetych_rpnrrokrpwlid_skan_0_0.pdf
      Warto dodać, że z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (funkcjonował w latach 2008 -2015) Gmina pozyskała środki na budowę ul. Strzeleckiej i Gałczyńskiego w Mosinie, Piaskowej w Krośnie, Lipowej w Krosinku i Koziej w Pecnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.