Inni mają, a my nie. Dlaczego?

10 gmin powiatu poznańskiego udostępnia publicznie nie tylko wykaz gminnego mienia, ale jego rozmieszczenie w terenie. Wystarczy otworzyć najpopularniejszą e-mapę i każdy widzi, co jest w gminnych zasobach, a co stanowi własność prywatną.
Ileż to razy radni, sołtysi, mieszkańcy występowali z pytaniami o gminne nieruchomości? Ile papieru zostało zapisane odpowiedziami na nie? Ile czasu tracą urzędnicy na sprawdzanie i informowanie, w czasie, kiedy wiele informacji powinno być ogólnie dostępnych?

Z informacji udzielonych przez prezesa Geosystemu na pytanie, dlaczego w Mosinie nie funkcjonuje na e-mapie rejestr mienia, wynika, że gmina Mosina nie była zainteresowana poszerzaniem zakresu udostępnianych danych. W Mosinie spotykał się zawsze z niezrozumiałymi odmowami. Dlatego tę e-mapę Geosystem prowadzi dla Mosiny sam, na swój koszt. Jest ona niedoskonała, gdyż nie jest na bieżąco aktualizowana.
Wielu mieszkańców nie wie, że na tej mapie można wyszukać działkę po numerze, lub odwrotnie dowiedzieć się, jaki numer ma działka, która nas interesuje. Można zmierzyć długość dowolnego odcinka, lub powierzchnię działki, która nas interesuje. Można zobaczyć, czy działka jest na obszarze objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i po kliknięciu dowiedzieć się wszystkiego na temat planu.

Są gminy, które udostępniają więcej danych. Przykładem mogą być Pobiedziska, gdzie znajdziemy dodatkowo informacje o terenach inwestycyjnych, inwestycjach i terenach zagrożonych powodziami.






36 Komentarze

  1. Widzę, że na BIP ukazała się interpelacja Przewodniczącej w sprawie PRG i portalu mapowego.
    http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/rada/wnioski-zapytania-i-interpelacje-radnych/kadencja-2018-2023/35-interpelacja-radnej-magorzaty-kaptur-w-sprawie-portalu-mosina.e-mapa.net-rejestru-numeracji-porzdkowej..html
    Ja myślę,że w związku z tym, że kadencja trwa 5 lat, jest spora szansa na odpowiedź. Burmistrzu Mieloch, nie bądź taki i wysupłaj 1.23 zł.

  2. Widzę na BIP zapytanie p.Przewodniczącej w sprawie GIS/SIT.
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/interpelacje_i_zapytania/31-2019.pdf
    Czy mnie się wydaje, że już p.Springer to wprowadzała?
    https://geoforum.pl/news/12769/bedzie-gis-w-mosinie
    Czy mnie się wydaje, że to powinno funkcjonować najpóżniej w 2018 roku?
    Niezależnie od tego w/g moich informacji Mosina jest jedną z 8 gmin w Polsce, które nie prowadzą rejestru numeracji porządkowej. Ktoś potwierdzi, ktoś zaprzeczy?Jaka jest tego przyczyna?

    • Nie myli się Pan. To jest idee fix, plan, cel, do którego Urząd idzie, idzie i dojść nie może. W oczekiwaniu na rewolucyjne nowe rozwiązania tkwimy w przaśnej rzeczywistości. Mogę sobie pozwolić na te gorzkie słowa, bo co roku o tę sprawę pytam i z odpowiedzi nic nie wynika. Z niecierpliwością czekam na kolejną w nadziei, że pojawi się jakiś konkret.

      • Do każdego programu potrzebne są dane wsadowe.Ja nie wiem czy ten wypasiony
        system obejmuje rejestr nieruchomości gminnych, ale jak to się dopiero robi, to i po systemie pewnie hulałby na razie wiatr.Nasuwają się też pytania czy Mosina podpisała umowę z Opegieka Elbląg i czy w związku z przedłużaniem prac nad systemem, nie przepadły środki z WRPO.

      • Czerwonak dostał jeszcze większą dotację na system zarządzania.
        Podpisał umowę z firmą informatyczną, która od dawna robi takie systemy np.Ratusz.http://www.czerwonak.pl/mieszkaniec/pl/pozyskane_fundusze/projekt_eczerwonak/umowa_z_firma_rekord.html
        W Czerwonaku działa e-mapa Geo-systemu.
        Mosina do przygotowania systemu zarządzania wybrała firmę geodezyjną, której
        specjalnością są mapy. Nie żebym się na tym znał, ale coś tu moją logikę rani.

  3. @karp – skargi dotyczą innego miejsca – obszaru między ul. Gromadzką a Spokojną.
    Sprawa http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/672646884F dotyczy zdegradowania części ul. Promowej http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/4895/ulica-promowa-w-czapurach-100-lat-temu-i-dzisiaj.
    Na skutek wyroku sądu Rada na wniosek burmistrza podjęła rok temu uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu obejmującego fragment, którego wyrok dotyczył. Jest on na etapie opiniowania przez organy uprawnione. https://esesja.pl/zalaczniki/16347/uchwala_726_176265.pdf

    • Miejsce inne, ale czy osoby również?
      Tam coś czytałem, że na potrzeby odmowy udzielenia WZ gmina twierdziła, że Promowa nie jest drogą publiczną.Odnoszę wrażenie, że w zależności od sytuacji ta sama droga może byc raz w Mosinie publiczna, a innym razem nie.
      Gdyby to byli ci sami państwo, to zradykalizowali się nie bez udziału UM Mosina. Najpierw odmowa ze względu na brak dostępu do drogi publicznej, później próba zrobienia na ich działce drogi dla kogoś innego, to już byłby powód do delikatnego wkurzenia się.

  4. Gdyby UM Mosina miał kłopot w sformułowaniu przekazu do społeczeństwa,
    w związku z nieprzekazywaniem danych o punktach adresowych, to proponuję zacząć tak: “Przepraszamy za wieloletnie zaniedbania…”.
    Pan Burmistrz powinien przemyśleć, czy odpowiedź z 2015 na pytanie Przewodniczącej RM Mosina była wyczerpująca i prawdziwa.Zawsze można ją skorygować, poprawić. Najgorsze rozwiązanie to iść w zaparte, że nie ma zaniedbań, błędów.

    • Karpiu! wydaje mi się, ze powinna wzrosnąć rola Rady i Przewodniczącej Rady. Rada jest po ty by uchwalać decyzje, a burmistrz je wykonywać. Ja gdybym była burmistrzem dla własnego bezpieczeństwa spotykałabym się z inwestorami ZAWSZE w obecności Przewodniczącej Rady, aby uniknąć pomówień i przykrych niespodzianek.
      Co o tym myślisz?????.

      • Tak jest tylko w przypadku uchwał. Za decyzje administracyjne od początku do końca odpowiada burmistrz. Byłoby przesadą gdyby burmistrz musiał w każdej sprawie zwracać się do Rady. Jednak w każdej sprawie mogącej wywołać kontrowersje, burmistrz powinien zaczerpnąć opinię rady. Rady mają przecież funkcje kontrolne, a różnie z tym bywa, bo np. w takim Dopiewie, w poprzedniej kadencji radni byli zawsze za, nawet jak nie wiedzieli za czym.W takim przypadku zwracanie się do rady traci sens.

        • To jeszcze gorzej było u nas w Mosinie w latach 2002 – 2014. Podobno większość radnych zrzekła się na korzyść burmistrza swoich uprawnień. (my ci nie będziemy przeszkadzać). Burmistrz mając większość zwolenników w Radzie podejmował dec. jednoosobowo pomimo protestów mniejszości radnych. No i mamy to co mamy.

          • Trzeba jednak szukać pozytywów.Optymistyczne jest to, że padła tylko propozycja osadzenia skarżącego w tjurmie, a nie zasypania go żwirem, w odwecie za zasypywanie skargami.

          • Skarżący powinien poszukać skuteczniejszego środka jeśli jest dalej niezadowolony.Rada też zamiast taktyki łupu-cupu,może zastosować art.239 kpa.Dlatego pomysł strzelania z armaty do skarżącego był tak samo głupi, jak niepotrzebny. Ktoś nie zrozumiał na czym polega rola komisji petycji.Na szczęście tylko jeden.

          • Kiedyś Pan napisał, że to najdłuższa skarga nowoczesnej Europy. Nikt już nie jest w stanie zliczyć, ile skarg skierował do Rady ten jeden mieszkaniec. Pierwsze skargi wpłynęły w kadencji 2010-2014 r. Miesiąc w miesiąc wpływały kolejne w ilości od 3 – 10 miesięcznie. To zjawisko trwa nadal. Nie ma nowych okoliczności sprawy, więc Rada wszystkie skargi uznaje za bezzasadne. W każdej skardze są zarzuty pod adresem całej rady, więc każda skarga jest przekazywana Wojewodzie. Wojewoda traktuje skargę jako pieniacką i nie odnosi się do nich wcale. Rada jako organ kolegialny musi to robić w formie uchwały.
            Głosy, by sprawę oddać do sądu pojawiały się już wielokrotnie, bo skargach pojawiają się zarzuty, że Skarżący został okradziony. Zawsze byłam przeciwna takiemu rozwiązaniu.
            Problem tkwi w projekcie planu miejscowego, w którym zaprojektowano na zabudowanej działce Skarżącego drogę wewnętrzną w taki sposób, że przecinała ją tworząc 2 mniejsze działki, z których ta druga była zbyt mała, by coś można na niej wybudować. Droga miała służyć poprawie komfortu mieszkańców sąsiedniej działki, którzy mieliby wygodniejszy dojazd. Gdyby ten plan wszedł w życie Skarżący straciłby swój grunt na drogę a część jego działki miałaby ograniczone możliwości zagospodarowania.
            Plan nie wszedł jednak w życie, więc do ingerencji w własność Skarżącego nie doszło. W 2015 r. Rada na wniosek Burmistrza odstąpiła od sporządzania tego planu podejmując stosowną uchwałę.
            Większość radnych stała na stanowisku, że skoro nie ma planu, nie ma podstaw do skargi.
            Dla mnie z tej sprawy wypływają 2 zasadnicze wnioski:
            1. Nie należy planować dróg wewnętrznych na nieruchomości prywatnej bez zgody jej właściciela. To tworzy wiele problemów.
            2. Uporczywa powtarzanie skargi nie jest rozwiązaniem skutecznym.

          • Całkowicie się zgadzam z Pani wnioskami.Natomiast uważam, że jeśli nie ma nowych okoliczności, to nie potrzeba uchwał i wystarczy adnotacja w aktach sprawy(art239 KPA).Mieszkańcy sąsiedniej działki mogą sobie poprawiać komfort występując do sądu o służebność.
            Tu ktoś w UM był zbyt gorliwy w poprawie ich komfortu. To może ten ktoś powinien się pofatygować do skarżącego z flaszką i przeprosinami i to by zakończyło ten spór?Faktycznie nie doszło do naruszenia praw skarżącego i nadużywa on środka skargowego, ale trochę go rozumiałem(przynajmniej na początku), bo mnie dopiewskie też wcisnęli 2 drogi wewnętrzne do mpzp. Po unieważnieniu z jednej zrezygnowali, ale zostawili jedną o długości kilku metrów i bez parametrów.Mój plan minimum to uwalenie tej drogi, a maksimum całej uchwały+
            jakiś tam deser. Ewentualna skarga na wójta z mojej strony byłaby niezasadna,bo rozpatrywanie skarg jest tam traktowane jak absolutorium dla wójta. Niestety pojęcie władztwa planistycznego jest w Wielkopolsce zbyt rozciągliwe, głównie ze względu na niekompetencje nadzoru. Nie spotkałem się u nas zarówno za poprzedniego, jak i obecnego Wojewody z rozstrzygnięciem nadzorczym bazującym na przekroczeniu granic tego władztwa.
            Rysownicy harcują, a ludzie skargi piszą.

    • Ostatecznie w dniu 7 lutego 2019 r. baza punktów adresowych została wyeksportowana na serwery GUGiK. poinformował burmistrz.
      Stało się to po 7 latach od wydania przez Ministra Administracji i Cyfryzacji z dn. 9 stycznia 2012 r. rozporządzenia ws. ewidencji miejscowości, ulic i adresów.
      Po upomnieniach ze strony Głównego Geodety Kraju Urząd Miejski w Mosinie wypełnił w końcu obowiązek tworzenia elektronicznej ewidencji punktów adresowych i udostępniania jej za pomocą usług sieciowych.

      W piśmie z 10 sierpnia 2018 r. Główny Geodeta Kraju tak pisał:

      W nawiązaniu do wcześniejszej korespondencji proszę o wypełnianie obowiązku dotyczącego bieżącego zasilania bazy PRG danymi adresowymi gminy Mosina. Niestety Gmina Mosina do dnia dzisiejszego nie dokonała żadnego zasilenia bazy PRG przez co dane zgromadzone w PRG dla jego obszaru są nieaktualne i niepełne, co utrudnia (a czasem nawet uniemożliwia) funkcjonowanie służbom ratunkowym, bo w ich systemach wykorzystywane są właśnie dane z rejestru PRG. Tak więc, brak w PRG aktualnych danych adresowych w istotny sposób obniża poziom bezpieczeństwa mieszkańców Gminy Mosina co może nieść za sobą tragiczne konsekwencje, bo czasami minuty decydują o powodzeniu akcji ratowniczej, a nieaktualne dane często te akcje opóźniają.
      Mając powyższe na względzie proszę w terminie 30 dni od daty otrzymania niniejszego pisma o uruchomienie mechanizmów aktualizacji bazy PRG. Jeśli są jakieś problemy z prowadzeniem bazy adresowej, to mozna w tym względzie skorzystać z darmowej aplikacji oferowanej przez GUGiK lub jednej z kilku dostęnych aplikacji komercyjnych.
      Obecnie w tej bazie brakuje jedynie kilku jednostek, m.in. danych z Gminy Mosina.

      Niestety mimo informacji burmistrza nasza gmina nadal nie figuruje w aktualizowanym 12 lutego 2019 r. wykazie aktualizacji bazy PRG https://emuia.gugik.gov.pl/wp-content/uploads/2018/12/20190114_zestawienie.pdf

      Wprowadzanie nowości jak widać idzie w naszym urzędzie jak po grudzie.
      Termin uruchomienia systemu był wielokrotnie przesuwany. Szczegóły w korespondencji załączonej do odpowiedzi na moją interpelację. http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja2018-2023/odpowiedzi/odp35-2019.pdf

      • Jeśli p.Burmistrz zaczął wypełniać obowiązki, to może też zacząć pobierać wynagrodzenie. To przykład który pokazuje, że działanie osób
        z krytycznym nastawieniem na ogół przynoszą pozytywny rezultat.
        Dwór i klakierzy zawsze mówią, że jest dobrze i nawet lepiej.
        Jak widać przez 7 lat nie było najlepiej.
        Teraz to do Mosiny może uda mi się trafić. Mapa by się jednak przydała.

        • No ale na pocieszenie dodam, że u mnie władza też się opuściła w pracy. Pomysł uchwalenia podwyżki za śmieci 13 lutego z datą wejścia
          w życie od 1 marca, był tak słaby, że mi za władze wstyd.Nawet jeśli
          RIO tego nie uwali, to tak będę płacił 12 zł(trochę mniej) a nie 14.
          Jak ktoś chce robić podwyżki, to musi się bardziej postarać.

        • Domyślam się z odpowiedzi p.Burmistrza, że wina za nieprzesyłanie punktów adresowych do PRG, leży po stronie punktów adresowych, które nie wysyłały się złośliwie.Error.

          • Marzę o czasach, kiedy sygnały, że coś jest nie tak, będą prowadziły do zdyscyplinowania winnych zaniedbań i podjęcia działań zmierzających do naprawy sytuacji. Marzę o czasach, kiedy skarga mieszkańca skłoni do refleksji i działań naprawczych, a nie mobilizacji wszystkich sił, by odeprzeć atak i spacyfikować skarżącego. Marzę o sprawnym, nowoczesnym urzędzie, w którym wszystko chodzi jak w zegarku. Niestety trudno w XXI wieku o zegarmistrza. 😉

          • Proszę nie tracić nadziei. Będziecie mieli przecież GIS/SIT.
            Jest tylko wątpliwość czy w XXI wieku. 🙂

          • Pani Gosiu! to jak będzie działał burmistrz zależy tylko i wyłącznie od WAS radnych. Radni są organem uchwałodawczym a burmistrz organem wykonawczym. A jak jesteście z burmistrza niezadowoleni to skargi do Wojewody i po sprawie.

          • @Halina
            Po pierwsze, nie minęło jeszcze 100 dni pracy nowego burmistrza więc zachowajmy spokój. Po drugie, warto poznać podstawy działania samorządu, także w zakresie skarg na niewywiązywanie się z zadań lub z działalności organów.

            “Jeżeli nasza skarga dotyczy zadań lub działalności:
            – rady gminy, rady powiatu i sejmiku województwa – skargę wnosimy do
            wojewody,
            – wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, a także kierownika gminnej
            jednostki organizacyjnej – skargę wnosimy do rady gminy,
            – zarządu powiatu oraz starosty – skargę wnosimy do rady powiatu,
            – zarządu i marszałka województwa – skargę wnosimy do sejmiku
            województwa.”

          • Burmistrz ma za sobą większość radnych przecież to widać nawet z Czapur. Wszyscy oni są bardzo pokorni bo przecież ceną lojalności jest chodnik czy może trochę asfaltu albo lampa oświetleniowa.Który z nich odważy się krytykować Burmistrza ? Skargi to opium dla ludu – mają tylko wydźwięk polityczny. Burmistrz który ściskał rękę Prezydentowi RP taką politykę ma gdzieś. I to by było na tyle.

          • Do Jacka S. 100 dni mija w sobotę 2 marca. Trudno czekać do ostatniej chwili. Bycie burmistrzem to nie zabawa w chowanego. Nikt nikogo nie zmuszał do tego stanowiska. Oby nie było tak jak z Czerwonką, która wg. wywiadu lokalnej TV miała być przejezdna w 2018 r.,tak twierdził a wywiadzie w 2014 z-ca burmistrza, a co mamy??? OCZEKUJEMY KONKRETNYCH ZDECYDOWANYCH DZIAŁAŃ. Na razie jest tak jak pisze Pani Gosia. Zamiast rozwiązania problemu, to są jednoczone siły aby zrobić na złość wnioskodawcom.

          • I będzie coraz trudniej w czasach , kiedy jest przyzwolenie na profesjonalizację niekompetencji . Tak , że tak …

      • Trochę słabo, że na sesji p.Burmistrz nie wiedział o co kaman.
        Pytanie czy leci z wami pilot musicie sobie jednak zadać sami.
        Ja sobie zadałem takie pytanie po ostatniej sesji RM Luboń i przynajmniej w sprawie odpadów wydaje mi się, że i owszem-pilot tureckich airlines, która pomyliła Krzesiny z Ławicą, bo światełka się świeciły i wylądowała.

  5. Karpiu! to są skutki polityki władz Mosiny za lata 2002 r. – 2014 r. To w tym czasie pisma mieszkańców były ignorowane i wyrzucane do kosza. To w tych latach powstawały decyzje w których pomijano mieszkańców. Wszystkie przekręty kamuflowano pod hasłem ,,ROZWÓJ MOSINY,,. Nie tylko wójt Dopiewa miał takie zamiłowania do łamania prawa. Możemy mieć nadzieje, że wkrótce ta sytuacja ulegnie poprawie, a winni należycie ukarani.

  6. Odbieram to bardzo podobnie. Nie macie, bo władze uznały że nie chcecie. Pan Burmistrz myli skutki z przyczynami. Mosińska wersja to właściwie demo i jak będziecie mieli pełną, to zaginiony Lem na pewno się znajdzie. 🙂
    W Luboniu zaskoczyło mnie na plus,że kwestia własności dróg wygląda całkiem dobrze. Kwestia utwardzenia to już coś innego. W Dopiewie
    nie zaskoczyło mnie, że zaliczali prywatne działki do dróg gminnych, bo znam zamiłowanie byłego wójta do łamania prawa.W pełnej wersji nigdy nie stwierdziłem żadnych przekłamań.Aplikacja bardzo przydatna i strach waszych władz jest trochę irracjonalny. Jeśli nawet ujawnienie czegoś zaboli, to tylko raz, a potem będzie normalnie.

Pozostaw odpowiedź Jacek S. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.