Gmina dopłaci do interesu dewelopera

Gmina wzmocni skarpę na Osiedlu Leśnym w Czapurach

W pogoni za zyskiem deweloper na gruncie gminnym bez pozwolenia na budowę wybudował skarpę. Dzięki temu powstał kolejny szeregowiec. Gmina nie podjęła żadnych działań, nie wpłynęły z tego tytułu do budżetu żadne opłaty.
Teraz w trosce o mieszkańców burmistrz ma zamiar skarpę wzmocnić. Zapłacą za to podatnicy.

W rejestrze umów znalazłam takie zamówienie:

Transprojekt Geotechnika Sp. z o.o. – koszt 10 086 zł.
Przeprowadzenie badań (w tym odwiertów geologicznych) w celu ustalenia stabilności skarpy przy ul. Wiśniowej/Czereśniowej w Czapurach oraz opracowanie projektu wzmocnienia skarpy.

Był taki czas, że mocno angażowałam się w sprawy Czapur, z naciskiem na Osiedle Leśne. Mówiłam i pisałam, że powstawanie dużego osiedla bez miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest nieodpowiedzialne, a niefrasobliwie wydawane warunki zabudowy, zbyt wąskie drogi, budowanie na skarpach spowoduje, że ostatecznie Gmina kiedyś za to wszystko zapłaci.
Irytowało to wiele osób, szczególnie pana prokurenta spółki Family House. Irytowało go tak bardzo, że wytoczył mi kilka procesów. Jednym z zarzutów było, że pisałam, że buduje na skarpach, co może doprowadzić do katastrofy budowlanej.
Jeden z sędziów pokazał p. Pyżalskiemu zdjęcia ze skarpami i zapytał:
– To zdjęcia z Pana osiedla?
Po usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi powiedział:
– I Pan jest pewny, że to się nie zawali? Bo ja nie.

Skarpa na gminnej działce

Skarp na Osiedlu Leśnym jest wiele. Skupię się na skarpie, która jest przedmiotem tego zamówienia.
Jest zbudowana na drogowej działce gminnej i dzięki temu deweloper na kupionej od gminy za 90 tys. zł hektarowej działce mógł zbudować jeden szeregowiec więcej. Zadbał więc o uzyskanie maksymalnego zysku.
Gmina niestety nie zabezpieczyła swoich interesów.

O sprawie sprzedaży tego gruntu, który umożliwił deweloperowi dojście do dalej i niżej położonych terenów i zbudowanie ok. 400 mieszkań, pisał wielokrotnie Głos Wielkopolski.

Myślę, że zakup za grosze gminnego gruntu i zbudowanie dzięki niemu części osiedla nr 2 (na mapce powyżej) to był dla dewelopera świetny interes.
Budował szybko, nie przejmując się zbytnio pozwoleniami, korzystając również z nieporadności i krótkowzroczności Gminy Mosina. Pomagał mu w tym były kierownik referatu Planowania Przestrzennego, który został potem dyscyplinarnie zwolniony.

15. kwietnia 2014 r. na mój wniosek członkowie Komisji Inwestycji Mienia Komunalnego i Ładu Przestrzennego oraz Komisji Porządku Publicznego i Bezpieczeństwa udali się na Osiedle Leśne (zdjęcie tytułowe z wyjazdowego posiedzenia komisji – autor: Małgorzata Rajkowska).

Pan Jakub Pyżalski w odpowiedzi na moje stwierdzenie, że zbudował skarpę na gminnej działce, zadeklarował w obecności radnych i zastępcy burmistrza Sławomira Ratajczaka, że jest gotów wykupić część gminnej działki, na której powstała skarpa.

Grochem o ścianę

Problem ze skarpą sygnalizowałam wielokrotnie na sesjach i w interpelacjach.
Kiedy zapytałam po jakimś czasie burmistrz Zofię Springer, czy zostały podjęte kroki w tej sprawie, odpowiedziała, że nie, bo deweloper się do nich nie zgłosił.
W grudniu 2014 r. byłam na Osiedlu Leśnym z obecnym burmistrzem Przemysławem Mielochem. Pokazywałam mu to miejsce.
Na próżno!

Burmistrz Jerzy Ryś miał dobre chęci, ale nie udało mu się tych planów sfinalizować.
Dlaczego Gmina nie doprowadziła sprawy do końca?
Dlaczego bez zgody Gminy deweloper mógł wybudować skarpę na naszym terenie?
Dlaczego nie naliczono mu żadnych opłat za bezumowne korzystanie z gminnego mienia?
Dlaczego traktowano go lepiej niż zwykłych mieszkańców?
Dlaczego Referat Mienia Komunalnego nie współpracuje z Referatem Geodezji?
Dlaczego urzędnicy nie przekazują spraw sobie nawzajem?
Dlaczego nasz Urząd działa tak opieszale?
Pytań jest wiele, ale odpowiedzi brak.

Dzisiaj już cicho o spółce Family House.
Pozostało wiele nierozwiązanych problemów. To tylko jeden z nich.

Zrzucenie kosztów na utrzymywanie skarpy na podatników to SKANDAL!

Odpowiedź 1: Gmina nie posiada umowy użyczenia deweloperowi tego terenu, do budżetu nie wpływają opłaty z tytułu korzystania z gminnej własności.
Odpowiedź 2: zapowiedź podziału działki i skierowania zapytania do Family House w sprawie, podjęcia przygotowań do sprzedaży działki
Odpowiedź 3:  dot. pełnomocnictwa dla Jakuba Pyżalskiego w sprawie budowy na gminnej działce nr 206 w Czapurach

Moje pisma w tej sprawie tej skarpy
23.01.2014Wniosek o wytyczenie i oznaczenie w widoczny sposób odcinka ulicy Wisnioewj między Czereśniową a Morelową
4.02.2014 odpowiedź
17.02.2014wniosek o uporządkowanie stanu prawnego ulicy Wiśniowej w Czapurach
27.02.20141. odpowiedź 2 odpowiedź
13.03.2014zapytanie w sprawie ekspertyz i badań geotechnicznych podłoża, ocena stateczności zboczy i skarp
24.03.2014odpowiedź
14.04.2014ponowny wniosek o uporządkowanie stanu prawnego ul. Wiśniowej w Czapurach
17.04.2014 Odpowiedź
7.07.2017Interpelacja o uporządkowanie stanu prawnego ulicy Wiśniowej – wniosek o sprzedaż deweloperowi działki o powierzchni 520 m2, lub zamiana na inny teren, który można by przeznaczyć na plac zabaw. (wspólnie z radną M. Rajkowską)
20.07.2017odpowiedź 1: Gmina nie posiada umowy użyczenia deweloperowi tego terenu, do budżetu nie wpływają opłaty z tytułu korzystania z gminnej własności
19.07.2017odpowiedź 2: zapowiedź podziału działki i skierowania zapytania do Family House w sprawie, podjęcia przygotowań do sprzedaży działki
25.07.2017Odpowiedź 3 – dot. pełnomocnictwa dla Jakuba Pyżalskiego w sprawie budowy na gminnej działce nr 206 w Czapurach
Część gminnej działki nr 206 nie pełni funkcji drogowej, lecz służebną wobec sąsiednich działek.
Widok skarpy od strony ulicy Morelowej.
Widok skarpy od strony ul. Czereśniowej, zdj. z 2014 r.
Część skarpy jest ogródkiem i własnością mieszkańców osiedla. Jak Gmina zamierza podzielić koszty związane z utrzymaniem skarpy?
To ciąg dalszy tej skarpy, widok od strony Głuszynki. Zdjęcie z 2014 r.
12 Comments
karp 21/04/2020
| |

Taka sprawa związana z tą samą Familią Housową. Działka 197/2-ulica Żurawinowa, Czapury.
W roku RM 2011 RM Mosina podjęła uchwałę o nadanie nazwy drodze wewnętrznej na wniosek spółki wiadomej.
http://bip.mosina.pl/zasoby/files/archiwum/biuletyn-informacji-publicznej/prawo/uchwaly-rady/kadencja-2010-2014/xviii-sesja-rady-miejskiej-w-mosinie-27102011-r/uchwala-nr-xviii13111-w-sprawie-nadania-nazwy-drodze-wewnetrznej-we-wsi-czapury/uchwala_nr_xviii-131-11.pdf
Jak wrzucam do systemu informacji przestrzennej, to wychodzi na to, że droga się skurczyła i nie dochodzi do punktu, jak w załączniku graficznym do w/w uchwały. Doświadczenie życiowe podpowiada, że droga to nie sweter i raczej jej rozmiar nie kurczy się po praniu. Wydaje mi się, że kłopot został przejęty przez gminę w roku 2017(nieodpłatnie?), bo z tego roku pochodzi wpis do kw do księgi 44089/8. To najnowszy nabytek w tej księdze.

mieszkaniec 20/04/2020
| |

W latach 2002 – 2014 większość inwestorów na terenie Gminy Mosina miała zielone światło za przyzwoleniem władz no i kilkunastu radnych. Uwarunkowania środowiskowe wydawano z opóźnieniem , jak juz firma dawno działała, lub z rażącym naruszeniem prawa. W owych czasach nikt sie nie liczył z mieszkańcami. Powstawały uciążliwe inwestycje pod oknami domów, nie zabezpieczone przed hałasem. Byli wojowniczy radni, którzy na sesjach obrażali protestujących mieszkańców. Co w tym czasie robiła Komisja Ochrony Środowiska i Referat Ochrony Środowiska. Wkrótce będą napływały skargi niezadowolonych mieszkańców żądających i słusznie odszkodowań. Pani Gosiu, nie pozostaje nic innego jak poprosić o pomoc prokuraturę i CBA.

pik 19/04/2020
| |

4 kwietnia była akcja ratownicza na Morelowej. Podobno wybuch gazu w mieszkaniu objętym kwarantanną. Straż narzekała na utrudniony dojazd. To było duże wyzwanie dla Straży Pożarnej przecisnąć się między samochodami, bo droga jest za wąska a samochodów dużo. To nadmierne zagęszczenie stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa.

JJ 19/04/2020
| |

Wysiedlić, przeorać i zasiać trawkę.

karp 19/04/2020
| |

Niektórzy twierdzą, że na początku była Ziemia, inni że Wodór. Mnie wydaje się, że Korupcja.
Każde kolejne zdarzenia w tej sprawie będą tylko pokłosiem tego co było na początku.
Postępowanie prokuratorskie może być, ale nie przyniesie żadnych rezultatów jeśli osoba ma dość środków,by przekonać odpowiednie organy, że sprawę trzeba umorzyć.Wbrew temu co podaje propaganda, każda prokuratura to osobne państwo i zwykle pracuje dla państwa, które potrafi ją przekonać pieniędzmi.
Kiedyś pytałem czy nie macie dla karpia jakiejś taniej łąki w Czapurach, ale się z tego wycofuję. Po jakie licho mi korupcyjna łąka.

Cenzor 19/04/2020
| |

To jest dopiero początek problemów ze skarpami i to przy małej ilości opadów. Swego czasu problem osiedla Family House opisywał red. Cieśla z Głosu Wielkopolskiego, a sprawą zajmował się na wniosek radnych Koalicji Samorządowej ( wiem to jak się nie mylę, z papierowego Czasu Mosiny) Powiatowy i Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego. I co i nic ! Władza gminna wykonawcza sprawę zbagatelizowała i będzie miała problem na zawsze, z utrzymaniem stabilności skarp no bo przecież to jest teren Gminy. To jest więcej niż skandal ! Kto zezwolił na budowę domów w takim terenie ? Kto pozwolił na usypanie skarp z piasku który w tym przypadku – o tym wie chyba każde dziecko – nie ma właściwości wiążących i zwyczajnie będzie się osuwał pod naporem ciężaru lub działaniem wód opadowych.
Mówiąc krótko: w sprawie Osiedla jest tyle widocznych gołym okiem zaniedbań, że pozostaje wystosowanie w tej sprawie wniosku o wszczęcie postępowania prokuratorskiego w celu zbadania prawidłowości podejmowanych decyzji z zakresu prawa budowlanego, na ręce samego ministra Ziobry.