Gigantomania

Wczoraj z udziałem 25 osób odbyły się konsultacje w sprawie projektu mpzp Usługi w zieleni w Krosinku.
Dyrektor nowo wyłonionego biura projektowego Filip Koczorowski wraz z Edytą Skolimowską – kierownikiem działu planistycznego przedstawili makietę, która zdecydowanie odbiegała od moich wyobrażeń na ten temat ze względu na mikroskalę.

Przypomniał założenia: dominanta 45m wysokości, 15 kondygnacji o powierzchni 600 m2 na bazie 4 kondygnacyjnego obiektu o powierzchni 5 000 m2.

Po raz kolejny mieszkańcy wyrazili dezaprobatę dla lokalizacji takiego przedsięwzięcia w sąsiedztwie otuliny WPN.

Katarzyna Podlewska kierownik Wydziału Architektury i Urbanistyki Miasta Poznań dokonała oceny planistycznych zamierzeń Gminy Mosina.

Powiedziała, że jest totalnie zdziwiona gigantomanią. Stwierdziła, że relacja tego obiektu do otoczenia jest porażająca.
Jako przykład zamierzenia destrukcyjnie oddziałującego na otoczenie, przytłaczającego swoim ogromem podała kompleks Prora na wyspie Rugia.

20 Comments
Jacek S. 02/05/2019
| |

Właściwie nie wiadomo, dlaczego wokół tego przedsięwzięcia tyle narosło niezdrowych emocji. Popatrzmy na to w inny sposób. Otóż w takiej Stobnicy, która utraciła posiadaną lokalizację miejską w 1795 roku nastroje związane z budową zamczyska na terenach cennych przyrodniczo (Natura 2000) wcale nie są tak minorowe, jak w Mosinie. Także władze Obornik patrzą na to przedsięwzięcie jak na znakomitą promocję własnego regionu. Cóż z tego, że dzieje się tak wiele wokół tej budowli: RDOŚ został oszukany przez inwestora, Starosta Obornicki nie wiedział, że powinien rozważyć konieczność uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji itd. Itd. Wszyscy wokół „rżną głupa” jakby nie wiedzieli, że inwestycja wykorzystuje niefortunne zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mówiące o tym, że w cenne przyrodniczo obszary wpisano tereny zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Nic by się nie stało, gdyby nie smród jaki rozniósł się po kraju w związku z wieloma niewiadomymi dotyczącymi uruchamiania tej inwestycji. Dziś mówi się, że wobec ostatniej decyzji RDOŚ zamek i tak będzie rósł, nawet jeśli Starosta Obornicki lub inny Wojewoda walnie pięścią w stół…
No tak, ale jak się to ma do rodzimego problemu z naszą rodzimą gigantomanią? Ano właśnie – nijak. Otóż w przypadku projektu mpzp Usługi w zieleni w Krosinku mamy do czynienia naprawdę z kruszynką: dominanta 45m wysokości, 15 kondygnacji o powierzchni 600 m2 na bazie 4 kondygnacyjnego obiektu o powierzchni 5 000 m2.
Ktoś zapewne powie: ale dominanta… . Tak, dominanta podobna choć nieco mniejsza od wieży zamku w Stobnicy, ale teren przekształcenia znacznie poniżej 2 ha ba, nawet 1,7 ha pierwotnie projektowanego przekształcenia.
Ważniejsze jest to, że nasza inwestycja nie ma powstać na terenach cennych przyrodniczo, a tym bardziej Natura 2000, ma sprzyjać rozwojowi turystyki i działań pokrewnych, da wpływy do budżetu gminy i pozwoli wznieść się ponad aktualną mosińską zaściankowość.
Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości w tej kwestii to porozmawiajmy z mieszkańcami Stobnicy, a nawet z włodarzami Obornik. Wszyscy cieszą się z tego, że powstaje obiekt, który pozytywnie wpłynie na region. Nikt tam tych uczuć nie ukrywa. Tylko w Mosinie dentyści mają dużo roboty z naprawą zębów u tych, którzy ze złości zaciskają szczęki…

xyz 13/04/2019
| |

Byłem także na tym spotkaniu. Nie rozumiem działania gminy w sprawie tego planu. Na początku było stwierdzenie, że Burmistrz zmierza do zakończenia procedury, na końcu natomiast zachęta, by do 30 kwietnia przesyłać do Gminy propozycje parametrów. Przemysław Mieloch podobnie ja na poprzednich dyskusjach podał spodziewane wpływy z tego giganta. Ma to być około 700-800 tys. zł. rocznie. Wydaje mi się, że burmistrz trochę jednostronnie widzi kwestię finansów gminy. Każdy taki “zysk” budżetu pociąga za sobą koszty, o których się tak chętnie nie mówi. Cieszę się, że wstawiła Pani nagranie p. Podlewskiej. Warto posłuchać, co mówią mądrzejsi od nas.

karp 12/04/2019
| |

Odpowiedź na pytanie kto opłacił ten plan już sobie znalazłem:
http://bip.mosina.pl/zasoby/files/planowanie/2013/protokol.pdf
O opinię Komisji Ochrony Środowiska nie pytam. 🙂

karp 12/04/2019
| |

Idą nowe trendy w zagospodarowaniu przestrzennym. Teraz każda działka objęta mpzp będzie miała swoje biuro projektowe i wizualizacje przestrzenne.
Kto płaci za przygotowanie tego mpzp? Tu muszę przyznać, że zazdroszczę, bo dopiewskie nie przygotowali mi wizualizacji zakazu zabudowy.Pan Synek machnął mi działkę żółtą kredką i się nie wysilili. Mogli chociaż narysować rolnika,pług i konia. Ja bym na dominancie narysował wieżę.

karp 12/04/2019
| |

Dominantę ogarniam , bo jak nazwa wskazuje wynika ona z potrzeby dominacji.
Bardziej jednak intryguje mnie wyłonienie.Kto, kiedy, dla kogo i dlaczego wyłonił?
Ten pan kiedyś wyłonił się w Dopiewie, po wygraniu wyborów przez pukowego Adriana i w mig przygotował im Studium. Przez przypadek pracował u niego syn dawnego sekretarza UG Dopiewo (obecnie Puszczykowo). Później przez przypadek
znalazł zatrudnienie w UG Dopiewie jako planista.
Wielkiego wyboru nie miał,bo w Polsce jest tylko 2475 gmin w których nie pracował tata.
Mam przeczucie, że za 5 minut wyłoni się wykonawca i może być to np.deweloper operujący w Dąbrówce i budujący zamek w Stobnicy.