Dwóch komendantów straży miejskiej

Nowy komendant Jarosław Dobicki obejmuje dowództwo nad Strażą Miejską w Mosinie, ale  jego poprzednik nie żegna się z pracą w tej formacji. Jak poinformował radnych na ostatniej sesji burmistrz dotychczasowy komendant SM Andrzej Woźniak zostaje w straży. Radni byli zaskoczeni tą informacją.

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś:
Jeśli chodzi o pana komendanta, to tak, kończy pracę, za moment będzie przekazanie obowiązków pomiędzy komendantami. Koniec pracy następuje z ostatnim dniem marca. Od kwietnia już urzęduje nowy komendant, a obecny, ponieważ zajmował się monitoringiem, będzie przez rok, do końca grudnia 2018 r. pracował przy tym monitoringu, przekazując też między innymi informacje dotyczącą rozwoju monitoringu. Zawsze to musi być tak, że jakiś bufor musimy założyć, tak to będzie wyglądało. Już nie jako komendant, ale pracownik monitoringu.

Radna Małgorzata Kaptur: Czy osoba zajmująca się do tej pory monitoringiem zostanie zwolniona?

Burmistrz Gminy Mosina Jerzy Ryś:
Nie zostanie zwolniona, bo to są dwa różne zadania. Jedno zadanie to jest sam monitoring jako taki, śledzenie na monitorach, czyli ta służba przed monitorami, a drugie, to jest kwestia dbałości o system monitoringu, który posiadamy, również jego rozwój, na bazie tych zasobów, które posiadamy.

Radna Małgorzata Kaptur:  Czy  komendant Woźniak posiada taką wiedzę i umiejętności?

Burmistrz Jerzy Ryś:
Posiada takie umiejętności i tą wiedzę posiada w wystarczającym stopniu. Dokonywał wyboru i zakupu sprzętu do monitoringu, tutaj nie mamy żadnych wątpliwości, że tak jest. Nowy komendant przygotuje sobie nowy zespół ludzi, którzy będą wykonywali poszczególne zadania. Przypuszczam, że również będzie to dotyczyło samego monitoringu, natomiast system monitoringu musi zostać prawidłowo przekazany, te wszystkie zadania, które tam są i jednocześnie chcemy, żeby osoba, która to potrafi robić również przez pewien czas, jednego roku, to zadanie wykonywała.

Radny Arkadiusz Cebulski:
Trochę mnie „zatkało”, a rzadko mi się to zdarza. Rozumiem, że to pomniejszy ilość etatów, które mamy w straży miejskiej? Bo komendant nie będzie pracownikiem straży miejskiej, który będzie mógł powiększać ilość interwencji, ponieważ będzie zajmował się stricte monitoringiem, gdzie tam już jedna osoba jest od monitoringu.

Burmistrz Jerzy Ryś powiedział, że radny nie zrozumiał jego wypowiedzi.
To nie chodzi o bycie pracownikiem monitoringu na bieżąco i śledzenia tego, co się dzieje na monitoringu, ale przede wszystkim dbałość o cały system, utrzymanie tego systemu w gotowości i jednocześnie dokonywanie bieżącego usprawniania tego systemu na bazie tych zasobów, które posiadamy.

Radny Arkadiusz Cebulski:
Ja to rozumiem, ale budzi to mój niepokój, że przychodzi nowy komendant, a stary jest na etacie z pracownikami, którzy byli. Jeżeli burmistrz sądzi, że to wprowadzi w tej firmie ład i porządek, to oddam burmistrzowi honor za rok, jeżeli będziemy, pewnie już nie będziemy radnymi, ale oddam burmistrzowi publicznie honor, bo nie sądzę, żeby w tej firmie nastał ład i porządek, skoro będzie stary komendant, nowy komendant i ja już widzę te „cuda”…

Radna Wiesława Mania:
Jako przewodnicząca komisji budżetu pytam, czy mamy środki finansowe zabezpieczone w budżecie na wzrost wynagrodzeń w straży miejskiej i czy był ogłoszony nabór na stanowisko?

Burmistrz Jerzy Ryś:
Nie zawsze musi to być ogłoszony nabór, może to być przesunięcie międzystanowiskowe, nie ma takiego wymogu. Jeśli chodzi o środki to jak radni wiedzą, cały czas stan liczebny tej formacji się zmniejsza, w związku z czym te środki nie są zwiększane, z tego właśnie prostego powodu.

Radna Maria Witkowska zapytała, kto dotychczas zajmował się tym monitoringiem w tej kwestii, którą teraz przejmie były pan komendant.

Burmistrz Jerzy Ryś
Tym monitoringiem zajmował się pan Bartosz Dmochowski. Z uwagi na to, że nie jest w stanie już się tymi sprawami dodatkowo zajmować, z uwagi na wielość zadań, jakie ma w związku z utrzymaniem całej sieci komputerowej i sprzętu komputerowego, a oprócz tego zajmuje się innymi zadaniami chociażby przygotowaniem do wyborów. Jest to człowiek orkiestra, który bardzo wiele zadań wykonuje i sam wnioskował o to już dawno.
Zresztą pan komendant już od dłuższego czasu tę sprawę monitoringu prowadzi i to skutecznie. Na wniosek pana Dmochowskiego, który nie dawał już sobie rady, musiał zrezygnować z tego.

Prowadząca obrady Małgorzata Kaptur:
Jestem “pod wrażeniem”, bo nie znałam pana komendanta od tej strony, jako znawcy zaawansowanej techniki i to jest dla mnie odkrycie numer jeden dzisiejszego dnia. Życzę, żeby udało nam się unowocześnić, rozwinąć monitoring, ale z tego, co wiem, to na razie monitoring funkcjonował tak, że połowa kamer była nieczynna. Tak więc gospodarstwo, które dostaje pan komendant za duże nie jest…

Burmistrz Jerzy Ryś:
Dzięki panu komendantowi ilość tych kamer, które były nieczynne zmalała. Zostały one naprawione i mamy stały, bieżący kontakt z firmą, która te zadania wykonuje.

Małgorzata Kaptur:
Jak rozumiem, pan komendant będzie tylko dzwonił do firm, które będą naprawiały. Myślałam, że sam będzie naprawiał…

Burmistrz Jerzy Ryś
Pan komendant wykonuje wiele innych zadań. Radni nie znają umiejętności, czy kwalifikacji różnych pracowników w urzędzie, podobnie kwalifikacji burmistrza pewnie nie znają. Burmistrz mógłby równie dobrze usprzętowić cały urząd, mógłby prowadzić całą gospodarkę IT, ale równie dobrze burmistrz mógłby się zajmować nowoczesnymi materiałami, w tym z zakresu nanotechnologii. Radni w ogóle tych spraw nie znają, bo się nie interesują tym kto pracuje i jakie ma umiejętności, to jest standard. Natomiast burmistrz często słyszy, że radni są w stanie robić wszystko za innych.

24 Komentarze

  1. Burmistrz ogłosił nabór na 3 strażników Straży Miejskiej w Mosinie, co łączy się ze zwiększeniem wydatków. Takiego zwiększenia Rada nie uchwaliła, co więcej burmistrz nie zwrócił się jeszcze z takim wnioskiem do Rady.
    W projekcie przedłożonym w związku z jutrzejszą sesją brak takiej pozycji.
    https://esesja.pl/zalaczniki/18850/projekt-uchwaly-w-sprawie-zmiany-uchwaly-budzetowej-na-rok-2018_192937.pdf
    Jednym z kryteriów przydatności jest sprawność pod względem fizycznym i psychicznym. Godziny pracy Straży Miejskiej w Mosinie: poniedziałek -piątek 7:00 – 22.00, sobota 9:00-17:00.
    http://bip.mosina.pl/zasoby/files/praca/2018/ogloszenie_o_naborze_-_straznik_strazy_miejskiej.pdf.

    • To już po Luboniu. Takiej przewadze nie sprostamy.
      “Jednym z kryteriów przydatności jest sprawność pod względem fizycznym i psychicznym”. Tego drugiego nie badają przy naborze na dużo lepiej płatne stanowiska w samorządach i nie tylko. Tak oto straże miejskie mogą stac się enklawą dla zdrowych psychicznie. Jeśli sito naboru będzie tak gęste jak na gminnego prawnika to halibut nie ma szans. Oprócz naborów, od czasu do czasu odbywają się wybory na różnych szczeblach i mam takie marzenie, by wszyscy kandydaci byli pisaci i czytaci. Wątpię czy dożyję.

    • Nowy Komendant Straży Miejskiej zadeklarował potrzebę funkcjonowania swojej jednostki w obsadzie 11 osobowej. Trudno powiedzieć czy wlicza się w to również etat osoby monitorującej monitoring. Jednak docelowo to 5 par strażników i duże obciążenie finansowe dla Gminy. Może czas by SM zaczęła pracować w systemie całodobowym dbając również o bezpieczeństwo mieszkańców, a nie tylko wykonując czynności administracyjnoporządkowe w ładnych mundurach.

    • Użytkownik Małgorzata Kaptur napisał:

      „Małgorzata Kaptur
      11/04/2018 o godz. 23:20
      Burmistrz ogłosił nabór na 3 strażników Straży Miejskiej w Mosinie, co łączy się ze zwiększeniem wydatków. Takiego zwiększenia Rada nie uchwaliła, co więcej burmistrz nie zwrócił się jeszcze z takim wnioskiem do Rady.
      W projekcie przedłożonym w związku z jutrzejszą sesją brak takiej pozycji.
      https://esesja.pl/zalaczniki/18850/projekt-uchwaly-w-sprawie-zmiany-uchwaly-budzetowej-na-rok-2018_192937.pdf

      Odnosząc się do tego wpisu z przykrością muszę zauważyć, że zawarte w nim sformułowania należy uznać w najlepszym razie, jako nieprawdziwe. Pod linkiem, który Pani przytacza, znajduje się dokument będący załącznikiem nr 2 (Wydatki) do budżetu gminy, który w rozdziale 75416 (Straż gminna) pokazuje łączną kwotę 1.087.400,94 zł z rozbiciem na poszczególne kwoty dla kolejnych paragrafów, gdzie paragrafy 4010, 4110 oraz 4120 pokazują wartości, które w pełni zabezpieczają środki niezbędne na realizację wydatków w tym rozdziale, po ewentualnym zatrudnieniu nawet 3 nowych pracowników Straży Miejskiej.
      W związku z powyższym, niewłaściwe jest stwierdzenie zawarte w Pani wpisie powyżej, że:
      „ Takiego zwiększenia Rada nie uchwaliła, co więcej burmistrz nie zwrócił się jeszcze z takim wnioskiem do Rady.”
      Zgodnie z treścią załącznika nr 2 do Budżetu Gminy Mosina o którym Pani pisze, burmistrz nie musiał występować do Rady z wnioskiem o takie środki, ponieważ te są zabezpieczone w bieżącym budżecie.
      Niezależnie od zawartości opisanego rozdziału w budżecie przypominam, że samo ogłoszenie naboru na stanowisko urzędnicze nie zawiera w sobie zobowiązania finansowego, które mogłoby skutkować dyscypliną finansów publicznych, jeśliby doszło do wyboru kandydatów i do podpisania z nimi umów o pracę, przy braku środków w budżecie na sfinansowanie powstałego wydatku.
      Proszę o takie sprostowanie Pani wystąpienia w powyższym wpisie, by jego treść nie sugerowała, że burmistrz w omawianym przez Panią przypadku mógł dopuścić się naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

      • W Straży przez wiele lat pracowało 10 osób – 9 strażników i 1 osoba do obsługi monitoringu. Radni i mieszkańcy zgłaszali wiele uwag pod adresem tej formacji.
        W sierpniu 2017 burmistrz powziął myśl o likwidacji SM. W tym celu w czasie przerwy urlopowej poprosił o zwołanie Komisji Porządku Publicznego i Bezpieczeństwa (http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/protokoly/kppib35-28.08.2017.pdf), ale już po kilku dniach, na posiedzeniu tejże komisji oświadczył, że odstąpił od tego zamiaru. Ówczesny komendant miał przeorganizować straż w taki sposób, by realizowała zakładane cele. Wyznaczono październik, jako czas na wdrożenie “programu naprawczego”. Nie wiadomo na czym ten program polegał, ale widocznie wypadł pomyślnie, bo komendant pozostał na stanowisku.
        W tzw. międzyczasie jeden strażnik się zwolnił, kolejny został przeniesiony na stanowisko urzędnicze do Referatu Ochrony Środowiska i Rolnictwa. Dla mnie był to znak, że pewne zadania kontrolne zostaną przeniesione ze Straży do Urzędu, była to zapowiedź reorganizacji Straży.
        Zaskoczeniem dla wszystkich radnych była informacja burmistrza na sesji 28 marca 2018 r. że tworzy się nowe stanowisko w straży dla byłego komendanta.
        Radna Wiesława Mania, przewodnicząca Komisji Budżetu i Finansów, pytała: czy mamy środki finansowe zabezpieczone w budżecie na wzrost wynagrodzeń w straży miejskiej?
        Burmistrz Jerzy Ryś odpowiedział, że jeśli chodzi o środki, to cały czas stan liczebny tej formacji się zmniejsza, w związku z czym te środki nie są zwiększane, z tego właśnie prostego powodu.
        10 kwietnia na posiedzeniu Komisji Porządku Publicznego i Bezpieczeństwa nowy komendant poinformował, ze SM w Mosinie powinna liczyć 11 strażników, a już następnego dnia burmistrz ogłosił nabór na 3 etaty.
        Na 2018 r. zaplanowano w budżecie na wynagrodzenia w Straży kwotę 514 000 zł. Wkrótce się okaże, czy to wystarczy.
        Myślę, że czas najwyższy, by radnym i mieszkańcom przedstawić pomysł na funkcjonowanie Straży Miejskiej pod nowym kierownictwem.

        • Z całym szacunkiem Pani Przewodnicząca, ale nie odniosła się Pani do mojego wpisu.
          Proszę o takie sprostowanie Pani wystąpienia z 11/04/2018 O GODZ. 23:20, by jego treść nie sugerowała, że burmistrz w omawianym przez Panią przypadku mógł dopuścić się naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

  2. Radny Cebulski ma rację. Jeden etat w straży zablokowany. Ciepła posadka dla byłego z naszych podatków i już od początku mocne ograniczenie nowego.ja bym się wcale nie zdziwił, gdyby nowy poszedł w diabły. W tych warunkach cudów nie zdziała.

  3. Wszystkie Ryski to fajne chłopaki 🙂
    O ile mnie jednak pamięć nie myli to według Koalicji Samorządowej był jedyny nieoceniony kandydat na burmistrza z przymiotami godnymi lidera . Jeśli przymioty tych , którzy lobbowali Rysia są podobne , to spocznijmy na dnie żwirowni .
    Na marginesie ; Skądinąd wiadomo ze komendant Woźniak udaje się na emeryturę – to jak to w końcu jest ?

    • @PanNap – Obecny Burmistrz Jerzy Ryś nie był kandydatem Koalicji Samorządowej, lecz Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Ziemi Mosińskiej. http://samorzad2014.pkw.gov.pl/361_Wybory_Burmistrza_-_II_tura/0/302110.
      Uzyskał w II turze wyborów ogromne poparcie 72.64 % Oczekiwanie pozytywnych zmian było wielkie, więc teraz rozczarowanie jest proporcjonalnie duże. Moje rozczarowanie, jak sądzę, jest większe niźli Pańskie.
      Popierałam Jerzego Rysia. Uważam, że to był błąd.
      Ja moich zasad i poglądów nie zmieniłam.
      Co do byłego komendanta Straży Miejskiej wiem tyle, ile usłyszałam na sesji w dniu 28 marca 2018 r. – dokładna relacja – powyżej.

      • Każda władza z czasem się psuje, jak niedojedzony karp po świętach.
        Idzie wiosna więc spójrzcie na sprawę optymistycznie. Trochę otoczenie Burmistrza takie sobie. Ja już dawno pisałem, że koń trojański p.Spriger musi zadziałac. Daleko też waszej władzy do zepsucia dupiewskiego.
        Mój dzisiejszy optymizm wynika też z tego, że wczoraj strzeliłem pukniętym(ludziom puka z Dopiewa) gola w WSA w sprawie mpzp. Najważniejsze jest dotrzymywanie obietnic. Ja im obiecałem w 2013, że plan uwalę i uwaliłem. Miesiąc temu ten sam plan startował do uwalenie w innym wydziale
        i był zgodny z prawem. Jeśli władza posługuje się lewem i żwiruje, to trzeba posłużyc się prawem.

      • Pani Przewodnicząca.
        Wyborcy, także ci tylko potencjalni nie znają „kuchni” wyborczej z tamtego okresu. Nie wiedzą praktycznie nic, co pomogłoby im wyjaśnić dzisiejsze Pani rozgoryczenie, czy zrozumieć Pani tekst: „Popierałam Jerzego Rysia. Uważam, że to był błąd.”
        Odnoszę wrażenie, że w tamtym czasie Stowarzyszenie „przygarnęło” mnie z łaski, początkowo jako kandydata na radnego, później jako kandydata na burmistrza.
        Może już czas przybliżyć wyborcom trochę kulis spraw z okresu przedwyborczego oraz wyborczego chociażby po to, by mogli zrozumieć to, czego świadkami są obecnie. Bez tej wiedzy wyborcy będą zdani na wszystko to, co sami zdołają wykoncypować w oparciu o własne domysły podsycane Pani tekstami, mocno wyrwanymi z kontekstu.
        W tej materii dysponujemy sporymi zasobami wiedzy faktograficznej i może należałoby się nimi podzielić choćby po to, by ułatwić wyborcom prawidłowe wnioskowanie na temat wzajemnych rozczarowań i błędów.

        • Dodam trochę otuchy panu Burmistrzowi. Pan lotnik naziemny dokonywałby uzgodnień żwirowych na działkach przeznaczonych pod budownictwo i rolnictwo wzorem p.Springer, a pan Burmistrz nie. Chyba.
          To napisałem ja karp z nadzieją na wuzetkę na działkę w innej gminie.
          Starosta się nie kapnie. 🙂

          • Sorry, bo tak po namyśle żarcik chyba trochę za gruby i nie dla wszystkich strawny.
            Ja nie znam tajemnic mosińskiej kuchni wyborczej, ale tak patrząc z zewnątrz odnoszę wrażenie, że pan Burmistrz poszedł do wyborów przede
            wszystkim z Zukiem. To by tłumaczyło wielką wyrozumiałośc dla wpadek &full of zasadzkas, które ZUK na niego zastawia. Dla mnie modus operandi ZUKA, które zaobserwowałem wcześniej w Dopiewie to uzależnienie+ haki. Tam to dotyczy również radnych. Jak jest u was?

          • Szanowna Pani.
            Odmawia mi Pani Prawa do posiadania takiej samej wiary.
            Pisze Pani:
            “Ja w przeciwieństwie do Pana wierzę, że czytelnicy/mieszkańcy potrafią wyciągać trafne wnioski.”
            Ma Pani patent na ocenę mojej wiary w tej materii? Skąd tak arbitralnie wie Pani, że moja wiara jest przeciwna do tej, którą Pani posiada?
            Bo to Pani stwierdzenie?
            Proszę nie traktować mnie jak swego byłego ucznia.
            Nie musi się Pani odnosić do mojego wpisu, to Pani prawo. Ale przyzna Pani, że nie da się wyciagać trafnych wniosków nie znając faktów. Byłoby to jak wróżeniem z fusów.

  4. Macie 2 spółki śmieciowe i 2 prezesów. W tej sytuacji podwojony komendant to kontynuacja trendu. Straż musi byc liczna, bo WPN atakuje.System monitoringu wzdłuż granicy parku rozwinięty byc musi. To chroni żwirownię przed agresją dyrekcji parku.
    Poważnie to chyba was trochę przeceniałem i myślałem, że macie wyższe standardy.
    Nawet przeznaczenie działek macie podwójne, bo jedna nieruchomośc może byc pod budownictwo i żwirownię. W tej sytuacji trochę dziwi pojedyńcze Studium.

  5. Mosina się zbroi, co przyjmuję z lekkim niepokojem. Trzeba namówic Burmistrz Machalską, by wzmocniła Luboń. Jako najważniejszą dla obronności Mosiny działkę,
    postrzegam tę żwirową w Krosinku. Sądząc po ilości wyroków i zaangażowaniu
    władz,to takie mosińskie Westerplatte.

      • Pani Małgosiu tu już nawet nie chodzi o to, że stanowisko Komendanta jest jedno. Przede wszystkim nie wieszczę nowemu Komendantowi sukcesów, jak również nie obwiniam o to strażników czy poprzedniego Komendanta. Straż Miejska to służba represyjna i nigdy nie będzie dobrze działać jeśli nie będzie miała jasnych i sprecyzowanych zadań oraz wsparcia decydentów. Zawsze będą niezadowoleni oraz Ci którzy inaczej widzą jej funkcjonowanie. Zmiana lepszego/gorszego Komendanta na innego to jednoznaczna porażka Burmistrza, który od dłuższego czasu udowadnia że umiejętności zarządzania zespołem ludzkim przerasta go i nie jest jego mocną stronę jeśli w ogóle takowe są. I tu trzeba szukać podłoża problemu, a nie w tym czy jeden Komendant jest lepszy, a drugi gorszy. Same wypowiedzi Burmistrza na sesji w tym o zadufaniu swoim „w ilości ukrytych, a nie wykorzystanych talentów” pozwala zbudować obraz słabego pływaka, który porwał się na przepłynięcie jeziora. Niestety czyny nie potwierdzają słów.

Dodaj komentarz