Urzędowa droga przez mękę

Mieszkańcy czekali 3 lata na załatwienie prostej sprawy.
Są właścicielami domu jednorodzinnego dwukondygnacyjnego wolno stojącego w Mosinie. Mieli zamiar wybudować nowe ogrodzenie i zadaszenie nad wejściem do budynku, ale sprawa utknęła w Urzędzie Miejskim w Mosinie.

28 lutego 2017 r. złożyli wniosek o wydanie warunków zabudowy.
Półtora roku później Burmistrz odmówił wydania warunków.
Po uchyleniu tej decyzji przez SKO 24 grudnia 2018 r., Burmistrz kolejnej decyzji nie wydał, dlatego wnioskodawcy 15 października 2019 r. złożyli do SKO zażalenie – poniżej.
Mimo wyznaczonego w Postanowieniu SKO terminu załatwienia sprawy na dzień 15 grudnia 2019 r. wnioskodawcy decyzję otrzymali dopiero w styczniu 2020 r.

Burmistrz nie poinformował ani wnioskodawców, ani radnych, którzy otrzymali Zażalenie do wiadomości, o przyczynach i osobach winnych niezałatwienia sprawy i o podjęciu środków zapobiegawczych by w przyszłości nie dochodziło do naruszenia terminów załatwienia sprawy, do czego SKO zobowiązało Burmistrza Gminy Mosina.

43 thoughts on “Urzędowa droga przez mękę

  • 01/02/2020 o 16:55
    Permalink

    karp@ – ale masz wymagania. Opowiadał mi pewien radny jak to za czasów Zofii S. jeden z radnych dostał polecenie zabrania głosu poprzez odczytanie przygotowanego na kartce tekstu aby Broń Boże nie pomylił się.

    Odpowiedz
    • 01/02/2020 o 17:39
      Permalink

      U nas jeden orzeł (ze 2 kadencje do tyłu)wylądował zaraz po wyborach bez telemarku, jak ustawiony przed kamerą i zapytany na co będzie kładł największy nacisk podczas prac Rady wypalił, że wszedł do rady z misją ograniczenia liczby radnych.
      Jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzenne, to dopiewskie są bardzo praktyczne, bo robią przewodniczącą komisji opiniującej mpzp, panią która jest najmniej kumata w temacie i nie może stworzyć żadnych problemów z ustawkami, bo ich nie obejmuje. Kiedy ją świeżo wybrali, nie spodobały się jej uwagi do mpzp i mówiąc “zastanówmy się co chcemy przez te uwagi osiągnąć” ,pozmieniała treść uwag i zarządziła głosowanie. Radni którzy siedzą już tam od Mieszka I poszli za epokowym pomysłem.

      Odpowiedz
  • 01/02/2020 o 16:37
    Permalink

    Jan Marciniak@ – Panie Janie, do Pana propozycji dodałbym, jeszcze zakaz bycia radnym przez wszystkich będących na garnuszku samorządowym ( nauczyciele, inkasenci na targowisku itd…) oraz sołtysów i przewodniczących osiedli. Chyba nie tak w 1990 roku wyobrażaliśmy sobie samorząd.W samorządzie potrzebna jest rewolucja kadrowa bo ten dzisiejszy to istna kloaka.

    Odpowiedz
    • 01/02/2020 o 17:39
      Permalink

      @Cenzor – pełna zgoda. Ale kto taką rewolucję przeprowadzi ? Parlamentarzyści ? Tylko oni mogą zmienić ustawę, ale już słyszę te głosy, że odbiera się prawa obywatelskie. Choć w roku bodajże 1997 lub 1998 zmieniono ustawę tak, że urzędnicy, kierownicy jednostek organizacyjnych(m.in. dyrektorzy szkół) nie mogli kandydować do rady i do dziś ta ustawa obowiązuje. Ale, czy można liczyć na kolejne cenzusy, wątpię. Przykład z ostatnich wyborów do senatu. Zastrzegam, nic nie mam do pana Zdrojewskiego, ale do senatu startował, on z powiatu wrocławskiego, a żona z miasta Wrocławia. On niewątpliwie uznany samorządowiec i polityk, ona, jak dla mnie, osoba niezbyt znana. Wynik – oboje z dużym poparciem otrzymują mandat. Lud dokonał wyboru. Czy politycy będą za ograniczeniami ? Ich kontakty sięgają do gmin, straży pożarnych, kółek sołeckich i parafialnych etc etc. Nie mają w tym interesu.

      Odpowiedz
      • 01/02/2020 o 17:49
        Permalink

        Jan Marciniak@- w najbliższej kampanii wyborczej trzeba zaapelować aby sołtysi pilnowali sołectw a przewodniczący, osiedli. W obecnej Radzie mamy 7 sołtysów, toż to jest przerażające !!!

        Odpowiedz
        • 01/02/2020 o 18:46
          Permalink

          @Cenzor – nie bądź zaskoczony, jak po następnych wyborach w miejskiej radzie zasiądzie 21 radnych, wywodzących się z rad sołeckich, miejskich osiedli, rad rodziców z gminnych placówek oświatowych. I taka Rada będzie, a jakże, bardzo skutecznie kontrolowała Burmistrza. Z względnej demokracji dojdziemy do demokracji totalitarnej.

          Odpowiedz
          • 01/02/2020 o 19:42
            Permalink

            Jan Marciniak @ – Pan wieszczy prawdziwą zarazę ! Czyżby gatunek ludzki zbliżał się w rozwoju do pewnego powszechnie znanego zwierzęcia ?

          • 01/02/2020 o 20:08
            Permalink

            @Cenzor
            Proszę nie obrażać świń, bo już tak mają trudności związane z ASF.

          • 01/02/2020 o 20:37
            Permalink

            W naszej gminie z kadencji na kadencję jest w Radzie mniej nauczycieli – w 2002 było 9, obecnie jeden i to były. Można zaryzykować nawet twierdzenie, że to “gatunek” skazany na wyginięcie 😉
            Z sołtysami jest akurat odwrotnie od dwóch w 2002 do 7-8 w ostatnich kadencjach. Podzielam Twoje zdanie Janie, że będzie ich coraz więcej.

            2002-2006 – 9 radnych było nauczycielami lub pracownikami placówek związanych z oświatą, a 2 osoby sołtysami.
            2006-2010 – 6 i 4
            2010-2014 – 4 i 6
            2014-2018 – 1 i 8
            2018-2023 – 1 i 7

          • 01/02/2020 o 20:58
            Permalink

            Pani Przewodnicząca ja nie mam nic przeciwko nauczycielom, bo to także dzięki nim nie jestem niemotą jak niektórzy radni.U was radni “zawsze za siedzą” na lewo od Przewodniczącej + kilku z prawej.U nas jest podobnie.To znacznie ułatwia obserwację transmisji i pozwala przewidzieć wynik głosowania.
            Proszę sobie włączyć dowolnie wybraną transmisję z Lubonia i wskazać przykład, kiedy jakaś nauczycielka z Lubonia miała jakieś mądre pytanie, krytyczną uwagę lub konstruktywną propozycję.
            Jeśli pani coś takiego usłyszy to raczej z ust pani Dyrektor Zapłaty-Szwedziak, która pracuje w Dąbrowie.
            To jednak kwestia podległości służbowej, a nie zawodu.

          • 02/02/2020 o 10:29
            Permalink

            W przypadkach o których dyskutowaliśmy zmiany są proste i kiedyś ustawodawca je wprowadzi.
            Są w przyrodzie samorządowej takie przypadki o których się żadnemu ustawodawcy nigdy nawet nie przyśni.
            Nie ma zależności służbowej, ale jest ona w głowie.
            Burmistrz wywołuje radnego do tablicy jak uczniaka, a ten zaczyna chromolić o zyskach z basenu którego nie ma. Tu już potrzeba przepisu, że przewodniczący może kierować takie przypadki do lekarza.
            Płukanie za pomocą WUKO, trochę maści na etykę, a w skrajnych przypadkach trepanacja czaszki.

      • 01/02/2020 o 19:29
        Permalink

        Nie na darmo u was jeden Waldemar na każdej sesji wymienia OSP i jedzie na tym paliwie..
        Niestety tylko zmiany ustawowe w tym przypadku mogą zrobić różnicę. Samorządy nie potrafią wytworzyć mechanizmów samooczyszczenia i niestety muszę to napisać, ale może nie aż tak jak u sędziów, ale dużą rolę odgrywa pewny rodzaj solidarności korporacyjnej. Ostatnia reforma usg była zbyt płytka, ale i tak radni nie korzystają z niektórych zdobyczy np.prawa wjazdu do ZUK. Jakakolwiek podległość służbowa zabija samorządność.
        Póżniej prezes ma haka na radnego, na burmistrza, a radny na obu mimo, że to on jumał. Wszyscy trzej ścigają Chomika.Hakerzy samorządu.
        Faktycznie z zainteresowaniem sprawami publicznymi jest słabo, a u was jest i tak z tym lepiej niż u nas.
        Można to zaobserwować to choćby po oglądalności sesji, gdzie u was standard to 30 osób, a nas 2, ale pod warunkiem, że ja włączę. Dyrektorzy szkół jednak mogą, ale nie w gminie gdzie są dyrektorami.
        My mamy taki przykład, gdzie pani dyrektor jest akurat jedyną nauczycielką która może sobie pozwolić na niezależność. Panie nauczycielki, katechetki są z mojego fyrtla gdzie ludność głosuje na tych, którzy mieszkają w promieniu 500 m od kościoła.Jedna z nich została za wieloletnie głosowanie za nagrodzona stanowiskiem zastępcy.
        Pan Jan bardzo wierzy w nadzór, więc dodam że była na tyle nielotna w matematyce, że zrzekła się mandatu tydzień po powołaniu na zastępcę.Są jeszcze uzależnienia pośrednie od władzy, bo jeden potrzebuje żwirownię, bez decyzji środowiskowej, a inny robotę w ZUKU. Najlepszą puentą będzie chyba powiedzenie mojego fizyka ze szkoły średniej:”Dziecka, jedyn lubi czekuladę, a drugi jak mu giry śmierdzą”. Wciąż aktualne.

        Odpowiedz
  • 01/02/2020 o 16:35
    Permalink

    Nie rzucę kamieniem w nowego kierownika planowania przestrzennego tylko dlatego, że ma działalność gospodarczą, choć wolałabym, by wszyscy zatrudniani na istotnych stanowiskach skupili się na pracy na rzecz gminy.
    Póki co nie jest mi wiadomo, by był nieuczciwy, czy nie wykonywał pracy z zaanagażowaniem.
    Przy ocenie każdego kierownika trzeba wziąć jednak pod uwagę rolę zastępcy burmistrza, czy samego burmistrza, który daje pewne wytyczne, czy wręcz stawia określone warunki i żądania.
    Odpowiedzialność za planowanie przestrzenne nie spoczywa tylko na kierowniku.
    Kilka lat temu powiedziałam jednej z urzędniczek, że jej współczuję i cieszę się, że jestem radną, bo radny może zawsze powiedzieć, co myśli, a urzędnik musi pudrować, kluczyć, przemilczać i ukrywać niewygodne sprawy i robić dobrą minę do złej gry, by nie narazić się burmistrzowi.
    W przypadku kierownika zwolnionego w trybie dyscyplinarnym konflikt interesów był ewidentny
    http://czasmosiny.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/4878/trudno-o-obiektywizm-kiedy-wspolpraca-z-deweloperem-przynosi-korzysci
    https://gloswielkopolski.pl/mosina-urzednik-zwolniony-za-wspolprace-z-family-house-chce-wrocic/ar/3499613

    Odpowiedz
    • 01/02/2020 o 20:03
      Permalink

      Zaraz tam kamieniem, wystarcz dobre słowo lub kawałek chleba… . W to miejsce warto zadać pytanie burmistrzowi, czy i jakie oświadczenia o prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej złożył na jego ręce nowy kierownik referatu planowania przestrzennego. Jeśli tych oświadczeń nie ma, to z pewnością szybciuteńko się pojawią. Pal licho jednak ten problem. Powrócę na moment do zwolnionego dyscyplinarnie kierownika referatu planowania przestrzennego. Sprawa tej osoby nie jest taka klarowna nawet dzisiaj, chociaż bezsporny jest fakt, że osoba ta prowadziła działalność gospodarczą. Prawdopodobnie finał sprawy miał znany obrót tylko dlatego, że mocno zagrożona była pozycja ówczesnej burmistrz. Kierownik mógł paść ofiarą zamieszania wokół osoby burmistrza. Podobnej sytuacji powinien unikać obecny burmistrz choćby dla zwyczajnej higieny politycznej, a on jak dziecko pcha się na minę. Dlatego też uważam, że w tej kwestii @karp ma rację. Do tematu zatrudnienia nowego kierownika należało podejść z rozwagą po tym, jak burmistrz dokonał zwolnienia poprzedniego kierownika oraz po przypadku kierownika zwolnionego dyscyplinarnie.

      Odpowiedz
      • 01/02/2020 o 20:12
        Permalink

        MP- zwolniony kierownik ma się dobrze. Prowadzi działalność gospodarczą i rozgląda się za dobrą posadą w samorządzie.

        Odpowiedz
    • 01/02/2020 o 21:10
      Permalink

      Dziękuję za szybką i bezbłędną statystykę, Małgosiu. Pozwalam sobie zwrócić jedynie uwagę, że nie pisałem o potencjalnych radnych – nauczycielach, tylko wywodzących się z Rada Rodziców.

      Odpowiedz
      • 01/02/2020 o 21:30
        Permalink

        @007 Rejestr umów jak samo funkcjonowanie targowiska kiedyś to czarna dziura na dziurze, pic i fotomontaż jak bajki dla dzieci.Powiedzmy, że wierzę, że winni tej niedbałości i nie tylko na targowisku ale w innych swerach funkcjonowania gminy zostaną ukarani i to surowo.To są zaniedbania, układy i przekręty ciągnące się latami i doszło juz do tego że były inkasent nadal jest radnym i sołtysem sołectwa gdzie też rombał samorząd na kasę gdzie tego nie powinien robić. Nie wspomnę, że świetlica była finansowana z środków Unijnych ,czyli grozi cofnięcie dotacji z UE . W 2017 wpływy to około 4000 w 2018 to około 13000 w pierwszym półroczu 2019 to około 17000 a co się działo prędzej?Niech każdy sam sobie odpowie! Albo odpowiem, lewizna pełną gębą.

        Odpowiedz
        • 01/02/2020 o 21:44
          Permalink

          Spokojnie Chomiku, bo na razie to PK Wronki chce ukarać ciebie. O skromnym karpiu to już nie wspomnę.
          Mnie to już straszyli chyba wszyscy wałkarze w powiecie.
          Jest taki komunistyczny paragraf za pomocą którego wałkarz (obecnie PK) może zaprowadzić Chomika i karpia do ZK. Nie należy lekceważyć przeciwnika, zwłaszcza z silnym dupochronem w prokuraturze i ze wsparciem partii politycznej. Nie należy jednak też bać się małych ludzi.

          Odpowiedz
          • 01/02/2020 o 22:29
            Permalink

            Nie kozacz, bo Endrju to członek tego i owego i nie jest szeregowcem i może zrobić kuku. Ja zdaję sobie z tego sprawę od początku,ale mam wywalone na niego,jego kumpli z partii i podległych układowi prokuratorów.
            Do tej pory dla mnie jedyną opresją, była konieczność stawienia się w oddalonym komisariacie i to było akurat z zawiadomienia członka partii aktualnie rządzącej, który jako były wałkarz też postanowił się zapisać i po pokręceniu się koło p.Dziuby uznał że władza to on. Spytałem sympatycznego sierżanta który mnie przesłuchiwał, czy widzi analogię do sprawy Moniki Levinsky? Nie widział. Wyjaśniłem, że debil sobie przypomniał po podobnym czasie . Na razie i am free.

          • 01/02/2020 o 22:38
            Permalink

            Jeśli możesz sobie pozwolić na bezkompromisowość i zostałeś opuszczony przez burmistrza i radnych, to złóż pismo na ręce pani Beaty z opisem okolicznośći przyrody.Pieczątką i tak dalej. Nie jestem pewien czy nie zacznie cię całowac po rękach, żebyś pisma nie składał, bo burmistrzowi też może sprawić kłopot. Ryzyk-fizyk.

  • 31/01/2020 o 22:11
    Permalink

    68.31 Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami
    71.11.Z Działalność w zakresie architektury
    Podklasa ta obejmuje opracowywanie projektów architektonicznych orazdoradztwo w zakresie architektury związane z:
    projektowaniem budowlanym, projektowaniem urbanistycznym i architektonicznym kształtowaniem krajobrazu.
    82.30 Działalność związana z organizacją targów, wystaw i
    Zdaje się, że urzędnicy muszą składać pracodawcom oświadczenia. Widocznie burmistrz uznał, że to jest cacy i nie koliduje. Ciekawe czy pan Pyza już nawiązał współpracę, bo sam sobie wz-ek nie będzie przecież wystawiał.

    Odpowiedz
    • 01/02/2020 o 08:31
      Permalink

      karp@ – albo etat albo działalność gospodarcza. Cwaniacy na samorządowym garnuszku !
      Myślę, że w sprawie tej wystąpi do Burmistrza jakiś rozgarnięty radny !

      Odpowiedz
      • 01/02/2020 o 09:56
        Permalink

        No ja złotego karpia za to nie przyznam, a burmistrz powinien dać z liścia.
        Jeszcze takie spostrzeżenie, że ta firma robiła mpzp za kwoty dużo mniejsze niż te horrendalne z rejestru umów.
        Bohater artykułu powinien się udać na Głogowską 115.

        Odpowiedz
          • 01/02/2020 o 11:20
            Permalink

            Gdyby dobra rada nie wypaliła, to ślub z Ireną Ochódzką też nic nie da.
            Można jednak zrobić darowiznę lub sprzedać tanio p.Pyzie (jak pani Springer), bo on ma większą skuteczność w wuzetkach i powstaną piękne szamba.
            W Dopiewie naganiają w ten sposób leszczy developerom. Ziemia rolna, stanowisko archeologiczne, nie da się.Jak znękany leszcz sprzeda, to znika problem z ziemią rolną i czasami znika też stanowisko archeologiczne.
            Od wczoraj gmina proceduje już nad mpzp pod zabudowę. Kiedyś kierownik tamtejszego referatu wałków, pytany kto był wnioskodawcą odpowiedział , że gmina , bo jak kupił deweleper to trudno przypuszczać, że będzie tam siał żyto. Stanowisko zniknęło, a pojawiły się szeregowce. To znaczy nie do końca zniknęło, bo ja je znalazłem, ale jakoś nie okazują swojej wdzięczności.

        • 01/02/2020 o 12:00
          Permalink

          Był taki kierownik feralnego referatu niejaki Sławek, o którym obecny włodarz wyrażał się z obrzydzeniem głównie za to, że kręcił lody na boku. Obecny nie musi się rozglądać za bokiem, bo może to robić we własnej firmie. Burmistrz udaje, że tego nie widzi. Pracownicy nie tylko tego referatu są zbulwersowani, a kierownik podobno wyraził się, że ma w d… to, co ludzie gadają pod jego adresem. Jakiś nieznany mosina-wirus zaatakował mosiński magistrat, zaburzając rozsądek jego pryncypałom. A tak na marginesie mówi się w Mosinie, że kolejny pracownik prywatnego referatu zrywa się do ucieczki w obawie przed zarażeniem się mosina-wirusem. Jak tak dalej pójdzie, w magistracie mosińskim pozostanie wyłącznie ekipa orłów… nielotów.

          Odpowiedz
          • 01/02/2020 o 12:56
            Permalink

            Tak patrząc od drugiej strony, to nie ma nic dziwnego, że ktoś ma pod górę jak nawet ma kilka hektarów i chce zbudować jeden dom. Nie żebym pił do Mosiny, bo na tyle nie znam waszych układów,ale taka jest krajowa norma.Inaczej może być tylko w pipidówkach, gdzie nie ma rozwiniętej deweloperki.
            Jeśli właściciel gruntu nie jest sprawdzonym w bojach towarzyszem, to nie opłaca się z nim gadać. Jeśli nawet jest gotów posmarować, to zwykle niewiele i nikt nie będzie dla 10 tys.narażał sprawnie działającej machiny łapówkarskiej.Nie ma pewności że nie sypnie. Deweloper jak od niego kupi po cenie rolnej, to stać go by zaspokoić całą wierchuszkę lokalnego układu, a jak mu pozwolić pójść na 10 pięter w górę, to zasponsoruje jeszcze jakiś event czy nawet kampanię wyborczą. Nie sypnie, bo na ogół trzyma się jednej lub kilku gmin, gdzie ma obsiany teren i nie ma w tym interesu. Gdyby to zrobił, to wszędzie miałby szlaban i byłby skończony. Deweloper może sprzedać też taniej mieszkanie młodemu prokuratorowi i taki piesek będzie bronił całego układu jak niepodległości. Pozdrowienia z wysuniętym środkowym palcem dla prokuratora z Dąbrówki. Koniec czułości.

          • 01/02/2020 o 12:57
            Permalink

            Nie obsiany, tylko obsikany.

      • 01/02/2020 o 10:50
        Permalink

        Ten urząd to jeden wielki wałek zatrudniani znajomi znajomych i potworzone kliki osób, a osoby które nie współgrają otrzymują od świętego Tomasza i Przemysława są zwalniani, proszę spojrzeć na ostatnie 2 lata wstecz ile osób musiało odejść.

        Odpowiedz
        • 01/02/2020 o 12:09
          Permalink

          Kiedyś ludzie mówili: “Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy”.
          Inni, co to dalej stali od spraw kościelnych gadali: “przyjdzie kryska na Matyska”…
          Co by nie mówić, ta tragifarsa musi znaleźć swój koniec.

          Odpowiedz
      • 01/02/2020 o 13:30
        Permalink

        Jeżeli komuś się wydaje, że prowadząc działalność gospodarczą nie można pracować w Urzędzie, to jest w błędzie. Nic nie stoi na przeszkodzie, pod wszelako pewnymi warunkami.
        Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne mówi jednoznacznie – osoba wydająca decyzje administracyjne w imieniu Burmistrza bezwzględnie nie może prowadzić gospodarczej. Jeżeli zatem pracownik nie wydaje takich decyzji problemu nie ma, może działalność prowadzić. Musi jednak, zgodnie z art. 31 ustawy o pracownikach samorządowych poinformować o tym Burmistrza.
        Art. 31. 1. Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, jest obowiązany złożyć oświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej.
        2.W przypadku prowadzenia działalności gospodarczej pracownik jest obowiązany określić jej charakter. Pracownik ten jest również obowiązany składać odrębne oświadczenia w przypadku zmiany charakteru prowadzonej działalności gospodarczej.
        3.Pracownik samorządowy, o którym mowa w ust. 1, jest obowiązany złożyć kierownikowi jednostki, w której jest zatrudniony, oświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej, w terminie 30 dni od dnia podjęcia działalności gospodarczej lub zmiany jej charakteru.
        4.W przypadku niezłożenia w terminie oświadczenia o prowadzeniu działalności gospodarczej na pracownika samorządowego, o którym mowa w ust. 1, jest nakładana kara upomnienia albo nagany. Przepisy art. 109 zasady stosowania kar porządkowych § 2 i art. 110 zawiadomienia pracownika o zastosowanej karze porządkowej-113 Kodeksu pracy stosuje się odpowiednio.
        5.Podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu o prowadzeniu działalności gospodarczej powoduje odpowiedzialność na podstawie art. 233 fałszywe zeznania § 1 Kodeksu karnego.

        Odpowiedz
        • 01/02/2020 o 13:58
          Permalink

          Art. 30. 1. Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy.
          2. W przypadku stwierdzenia naruszenia przez pracownika samorządowego któregokolwiek z zakazów, o których mowa w ust. 1, niezwłocznie rozwiązuje się z nim, bez wypowiedzenia, stosunek pracy w trybie art. 52 § 2 i 3 Kodeksu pracy lub odwołuje się go ze stanowiska.

          Odpowiedz
          • 01/02/2020 o 14:34
            Permalink

            @MP – “nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy”.
            Jeżeli nie nastąpią uzasadnione podejrzenia o stronniczość lub interesowność nie ma żadnych podstaw aby pracownika zwalniać.
            W kadencji 2010 – 2014 ówczesny kierownik referatu planowania przestrzennego, realizując swoje powinności urzędnicze względem Familly Hause, zarazem wykonywał dla tej firmy, prowadząc działalność gospodarczą, projekty. Stąd, po wykryciu tego faktu, w imieniu radnych Koalicji Samorządowej, wystąpiłem pisemnie do ówczesnej Burmistrz o zastosowanie art. 39 ust. 2. Zofia Springer innego wyjścia nie miała i kierownika zwolniła.

        • 01/02/2020 o 14:33
          Permalink

          Ja wiem o tych oświadczeniach. Pracodawca jednak nie ma obowiązku zatrudniania na stanowisku kierowniczym osobę prowadzącą działalność gospodarczą. Czy ktoś prowadzący działalność jest w stanie się w pełni zaangażować się na rzecz gminy?Może mu powiedzieć:albo rybki, albo akwarium.
          Jeśli profil działalności jest podobny do tej na rzecz gminy, to aż się prosi o krotochwile z wysyłaniem wnioskodawcy na Głogowską 115/22. Ja bym jeszcze dodał, by nie szedł z wnioskiem przez Załęże, bo kolega z tamtego fyrtla mnie kiedyś ostrzegał jak jechałem do niego pierwszy raz: tylko nie przez Załęże, bo dostaniesz w trąbę zanim zdążysz powiedzieć że mnie znasz. Pewnie dużo się zmieniło, ale ostrożności nigdy za wiele.
          Ser szwajcarski ma mniej dziur niż przepisy antykorupcyjne, bo dyrektor przedszkola składa oświadczenie majątkowe, a kierownicy referatów planowania, gdzie teren potencjalnie grząski już nie.
          Podany przez pana punkt5 jest bardzo zabawny. Wie pan ile takich papierów z pouczeniem z art.233 kk podpisał “ostatnia nadzieja Wronek na likwidację nadpłynności”? Na pęczki i w większości była nieprawda.
          To tradycyjny rozjazd między teorią i praktyką i w rezultacie zamiast ZK jest PK.

          Odpowiedz
          • 01/02/2020 o 14:41
            Permalink

            @ MP i @karp – przytoczyłem konkretne zapisy prawa obowiązującego. Uważacie, że powinno być inaczej ? Zmieńcie prawo.

          • 01/02/2020 o 15:17
            Permalink

            Ależ Boże broń, niech sobie chłopina pracuje i tu i tam. Prawa nie ma co zmieniać, ale warto je przestrzegać, a w sytuacjach, które nieco waniają, wykazać się zwyczajnym rozsądkiem. Tutaj go nie widzę. Może Pan, Panie Janie nie posiada tej wiedzy, ale mówi się i tu i tam, że nastała era dla developera, a tworzone układy personalne temu sprzyjają. Za pani Springer było FH, a obecnie mamy wielu rodzimych developerów, chociaż może nieco mniejszych…

          • 01/02/2020 o 15:54
            Permalink

            Ja przecież nie krytykowałem pana. Temu, że przepisy antykorupcyjne są dziurawe, chyba nikt nie zaprzeczy.
            Nawet przy takich przepisach wiele zależy od pracodawcy, bo jak napisałem może mu powiedzieć jak chcesz prowadzić działalność gospodarczą, to sobie prowadź na zdrowie, ale kierownikiem u mnie nie zostaniesz.
            Nawet gdyby karpie miały moc zmiany przepisów, to nic nie poradzą, że art.233 kk jest stosowany tylko wobec zwykłych ludzi, a wałkarzy w samorządach omija. Taki Ziobro chwali się sukcesami w reformie prokuratury, a w praktyce polega to na tym, że miglanc którego pozdrowiłem, awansował z PR Poznań-Grunwald do okręgówki.
            Co do podejrzenia o stronniczość, to gdyby się samo nie nasuwało, to byśmy sobie jaj z Głogowską nie robili.Burmistrz nie powinien stwarzać nawet możliwości takich podejrzeń.

          • 01/02/2020 o 16:09
            Permalink

            @MP i @karp – Aby było wszystko jasne. Osoby prowadzące działalność gospodarczą nie powinny być zatrudniani w: urzędach, zusach, urzędach skarbowych, jednostkach organizacyjnych, wszelkiej maści jednostkach na garnuszku: państwa, marszałków, starostów, burmistrzów, spółkach państwa, województwa, powiatów, gmin, itd. Ponadto, a jest to nagminne, w instytucjach j.w. nie powinno się zatrudniać rodzin, od dziadka do wnucząt. To wszystko jest patologia, którą, jeśli panowie wątpicie, widzę i za przeproszeniem szlag mnie trafia, że takie prawo obowiązuje od dziesięcioleci w naszym kraju.

          • 01/02/2020 o 16:49
            Permalink

            Aha, rozumiem. Wcielił się pan w rolę “advocatus diaboli”. Nieźle to panu wyszło.
            W tym konkretnym przypadku jednak upieram się, że z tym kulawym prawem, pracodawca nie musi do tego dopuszczać. Niedługo weźmie pan udział w komisji. Im dłużej śledzę sprawy samorządowe,tym częściej dochodzę do wniosku że ta wesoła działalność do niczego nie prowadzi.Jak zmienić prawo, by każda samorządowa komisja w tym kraju,nie kończyła się recytacją:komisja pozytywnie opiniuje projekt uchwały.?
            Niektórzy przewodniczący komisji klepiący bezmyślnie tę formułkę, mówią przedmiotowej uchwały, by dodać sobie powagi.Przecież to cyrk. Trochę współczuję, bo z taką menażerią to ciężko będzie dodać metale do PSZOK i wprowadzić limity.
            Prawo nie nakazuje pozytywnego opiniowania głupich projektów, a jednak radni to robią. Im projekt głupszy, tym większy zapał do pozytywnego opiniowania. W każdej radzie, radni pro-burmistrzowscy przegłosują pustą kartkę papieru, bo oni nie głosują za projektem, ale za burmistrzem. To też taka sama zaraza, jak ta o której pan pisał.

  • 31/01/2020 o 21:31
    Permalink

    No cóż, nie od dzisiaj wiadomym jest, że burmistrz Mieloch rękawów w pracy sobie nie wyrywał i wszystko wskazuje na to, że nic w tej materii się nie zmieniło. Co prawda dzisiaj urzędnicy biegają w pokłonie do burmistrza Tomasza prosząc o łaskawe złożenie podpisu, gdyż trudno przypuszczać by ten specjalista od rynku leków tak szybko przyswoił sobie wiedzę z zakresu planowania przestrzennego i budownictwa. Jest jak jest, ale włosy jeża się na głowie kiedy na stronie CEIDG widać takie oto wpisy:
    https://prod.ceidg.gov.pl/ceidg/ceidg.public.ui/EntryChangeHistory.aspx?Id=3e59f735-eb52-4e34-8fb2-5ded0fd44d99&archival
    Po przebrnięciu przez CAPTCHA strony dowiadujemy się, że osoba będąca kierownikiem referatu, który wciąż ma problemy nie tylko z wystawianiem na czas WZ-tek, ale i na pieńku z SKO, wciąż ma aktywną działalność gospodarczą (ostatni wpis z 8.01.2020) z obszarów związanych między innymi z projektowaniem budowlanym oraz z projektowaniem urbanistycznym i architektonicznym kształtowaniem krajobrazu. Kto jak kto, ale kierownik referatu jednostki samorządowej powinien sobie dać na wstrzymanie i przynajmniej zawiesił by te działalność. W aktualnym wpisie na stronie CEIDG nie widać jednak wzmianki o zaprzestaniu działalności lub przynajmniej jej zawieszeniu…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.