Dlaczego?

Wczoraj zauważyłam przygotowania do podcinania gałęzi wierzb rosnących na ulicy Wawrzyniaka w Mosinie. Do głowy mi nie przyszło, że zaczyna się wycinka. Dziś drzewa zakończyły swój 50. letni żywot. Najstarsza wierzba płacząca w Polsce ma ok 190 lat. Nasze wierzby przy niej to młódki.

Ile może wytrzymać wierzba płacząca?
Tyle, ile jej urzędnik pozwoli… 🙁

Czyżby zgubiła mosińską wierzbę jej pospolitość i musiała ustąpić miejsca droższej i bardziej szlachetnej odmianie?

Drzewa zostały pokrojone w talarki. Jak widać wyglądają jeszcze dość zdrowo. Czy nie można było przyciąć, zamiast wyciąć?

Mosina bez tych wierzb, posadzonych  przez nauczyciela Szkoły Podstawowej nr 2 w Mosinie śp. Mariana Latanowicza (zm. 1997 r.) i młodzież, nie będzie już taka sama.

Jedyna “korzyść”, to że niszczejący  Kokotek będzie bardziej widoczny. Może to mu pomoże?
Przysłonięty tymi wierzbami od lat czeka na ratunek. Teraz będzie kłuł w oczy odpadającym tynkiem, oknami zabitymi deskami, dziurawym dachem i rosnącymi w rynnach chwastami…

Google Street View – sierpień 2011 r.

Google Street View – Kokotek – sierpień 2011 r.
Kokotek – lipiec 2018 r.

10 Komentarze

      • Ulica Wawrzyniaka, przynajmniej jej część – działka nr 1914 jest częścią drogi powiatowej 2466P. Jej kontynuacja to ul. Sowiniecka. Trzy drzewa rosły na działce 1663/2 – to działka równoległa do tej poprzedniej (jej poszerzenie). Kto jest właścicielem tej działki, nie mam wiedzy. Bardzo możliwe, że też powiat. Wtedy decyzja zapada w naszym urzędzie.
        Nie sądzę, żeby decyzji nie było. Dziwię się, że ktoś tak zdecydował.

        • Jako karp nie znam się zbytnio na dzrzewach, ale to chyba legal.
          “zezwolenie na usunięcie drzew rosnących w pasie drogowym dróg publicznych, z wyłączeniem obcych gatunków topoli, podlega uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska;
          zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów nie jest wymagane w odniesieniu do m.in.:

          drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekracza 80 cm (dotyczy topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego), 65 cm (dotyczy kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) oraz 50 cm (dotyczy pozostałych gatunków drzew”
          Ja bym się kierował zasadą zdrowe czy chore, ale to już inna kwestia.

  1. Te pytania pozostaną bez odpowiedzi…
    Żal mi tych ludzi którzy nakazał tej wycinki.
    W innych państwach chroni się drzewa bo dają cień od upałów. Stawia się ławeczki aby można posiedzieć w ich cieniu… Kto będzie tym drewnem palił w kominku?
    Pewnie się nie dowiemy, chyba ze bedzie miał cywilna odwage sie przyznać..

  2. Mnie zawsze i nieodmiennie zastanawia oprócz jawnego sq… z wycinką , u kogo to drzewo znajdzie się na posesji jako zapas na zimę . Pytam nie bez kozery …

  3. Jak zatrudnia się osoby bez wiedzy merytorycznej ta są skutki, może trzeba zapytać o to panią kierownik ochrony środowiska kto wydał zgodę i co było przyczyną usunięcia tak pięknych drzew.

  4. Dlaczego? Dlatego,że referat ochrony środowiska nie dba o środowisko i czystość w gminie, tak jak referat inwestycji stroni od realizacji zaplanowanych inwestycji, a referat planowania przestrzennego nie dba o ład przestrzenny.

  5. Kokotek to póki co lepiej żeby był zasłonięty bo ii chwalić się nie ma czym może po remoncie…..ale na to to i pomysłu i kasy póki co gmina nie ma a tak to było chociaż ładnie zielono no i cień był….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.