Czy wiesz co to jest ecodriving?

Trwa konsultacja Programu Ochrony Środowiska dla Gminy Mosina na lata 2019-2022 z perspektywą na lata 2023-2026. Zachęcam do zgłaszania uwag. Jest to możliwe tylko do 24 grudnia 2018 r.
Czasu pozostało niewiele , a sprawa jest poważna. Przecież stan naszego środowiska budzi wiele zastrzeżeń.
Program i Prognozę Oddziaływania na Środowisko opracowuje od lat firma zewnętrzna Zakład Analiz Środowiskowych Eko-precyzja.
Rada Miejska w Mosinie poprzedni Program przyjęła 2 lata temu.
Jak większość programów jest przyjmowany, bo prawo tego wymaga, z realizacją jest już nieco gorzej.

Zachęcam wszystkich, którym na sercu leży stan naszego środowiska do zapoznania się z Programem, a zwłaszcza z proponowanymi kierunkami interwencji, zaplanowanymi celami i zadaniami w ramach Programu Ochrony Środowiska – str. 98
Jednym  z zadań  w naszym programie na kolejne lata jest promocja ecodriving.

Proszę o podzielenie się swoimi uwagami na formularzu i dostarczenie go do Urzędu lub przesłanie go pocztą do 24 grudnia 2018 r.
Niestety nie przewidziano elektronicznej formy dostarczenia formularza, a szkoda.
Jeżeli ktoś chciałby to zrobić proszę przesłać na mój adres (m.kaptur@wp.pl) a ja przekażę dalej.

link do wszystkich informacji na ten temat: http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/konsultacje-spoeczne.html

 

26 Komentarze

  1. Gmina dostała dotację na uzupełnienie tlenu w przestrzeniach publicznych stworzenie specyficznego mikroklimatu-obniżenie temperatury, wzrost wilgotności chroniący przed przegrzaniem. Będą sadzone drzewa. http://www.mosina.pl/komunikaty/dofinansowanie-z-wfosigw-w-poznaniu – to dobrze, ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego wycięto w pień większość drzew nad Kanałem w centrum Mosiny. Odsłoniły się szpetne mury. Jedyną ozdobą odcinka od mostu na Niezłomnych do kładki są śmieci, które teraz są widoczne jak na dłoni. Niektóre drzewa rosły daleko od brzegu. Widzę tu brak rozsądnego podejścia do przyrody w naszej gminie. Nowe drzewa nie zawsze się przyjmują, stare mają wpływ na mikroklimat.

    • No cóż, żyjemy na własnych śmieciach. Pora się o tym dowiedzieć. Rozumiem, że wycinka drzew może boleć wrażliwych ekologów, ale dzięki temu poznali oni smutną prawdę o tym jak żyliśmy i jak szanowaliśmy przez dziesiątki lat własne środowisko. W końcu śmieci same się ujawniają, by zawstydzić tych, którzy śmiecili, a dzisiaj udają tak zatroskanych o ekologię.
      Ot, cała Mosina!
      Niech każdy pogrzebie w ziemi w miejscu swojego zamieszkania. Tam znajdzie prawdę historyczną o Mosinie i jej mieszkańcach. Tam jest zapisana prawda o nas samych. Warto ją poznać i polubić po to choćby, żeby móc to zmienić.
      I przestańmy udawać świętoszków, bo nimi nie jesteśmy…

  2. Ja chciałbym podziękować guglowi,że mnie dzisiaj wpuścił bez grymaszenia na stronę Czas Mosiny. To bardzo łaskawe z jego strony i dzięki temu nie trzeba
    jeździć z Lubonia do Mosiny, by dokonać wpisu, co podnosi jakość powietrza.

    • Rzeczywiście w ostatnich dwóch tygodniach występowały problemy z dostępem do strony czasmosiny2.pl z przeglądarki Chrome, a potem także z FireFox, które nie akceptowały certyfikatu SSL. Firma obsługująca stronę twierdziła, że wszystko jest w porządku. Minęło trochę czasu zanim wyszukali i usunęli problem. Certyfikat został ponownie zainstalowany i od wczoraj wszystko działa poprawnie. Miejmy nadzieję, że tak już pozostanie. Za trudności przepraszam i wszystkich, którzy mimo ich występowania dawali radę – pozdrawiam serdecznie.

  3. Ten cały program jest to jedna z tych rzeczy, które gmina musi uchwalić, bo tak każe ustawa. Ciekawe jaka była gaża firmy zewnętrznej, która to opracowanie wykonała? Rozbawiła mnie tabela od strony 98, a konkretnie rubryka „ryzyka” i wypełnione pola „Warunki atmosferyczne utrudniające realizację zadania”. Może ja czegoś nie rozumiem, ale warunki atmosferyczne maja wpływ na roboty budowlane w krótkim horyzoncie czasowym, a plan jest długookresowy. Chociaż, gdybyśmy mieli ulewne deszcze tej jesieni to wybory miałby inny wynik to fakt, bo tłuczeń z dróg znów by spłynął. Ludzka pamięć jest krótka. Smutny jest też „brak odpowiedniej ilości środków na realizację zadania” przy prawie każdej pozycji. Jesteśmy biedni, ale świadomi dzięki programowi. To już wiele znaczy. Ekojazdę polecam i nie uważam , że gmina ma tego uczyć. To nawyk dobrego kierowcy nie z powodów środowiskowych.

    • @K. Dzięki za przeczytanie programu i trafne uwagi. Całkowicie się z nimi zgadzam. Rzeczywiście niektóre zapisy są niepoważne: brak środków na realizację zadań, brak chętnych i warunki atmosferyczne utrudniające realizację!
      Harmonogram rzeczowo-finansowy – albo brak danych, albo ogólniki. Jeżeli już pojawia się konkret, to oderwany od rzeczywistości.
      Np. Budowa zintegrowanych funkcjonalnych punktów przesiadkowych skupiających różnego rodzaju transport publiczny i indywidualny – w 2019 r. zostaną wybudowane 3 węzły przesiadkowe, bo pozyskaliśmy środki na ten cel. Autor rozpisuje to zadanie na 5 etapów o łącznej wartości 400 tys. zł.
      Na budowę dróg i ścieżek rowerowych autor przeznacza rocznie po 20 tys. zł, nieco dalej jeszcze dwukrotnie zamieszcza to samo zadanie podając inne kwoty.
      Autorzy Programu monitorowanie jakości powietrza zarezerwowali wyłącznie dla WIOŚ.
      Absurdalny zapis dotyczy ochrony środowiska przed ujemnymi skutkami działalności górniczej -> podmiot odpowiedzialny: przedsiębiorstwa prowadzące wydobycie ->ryzyka:brak odpowiedniej ilości środków finansowych.
      Zajrzałam do Programu Ochrony Środowiska dla Miasta i Gminy Kórnik https://bip2.wokiss.pl/kornikm/zasoby/files/srodowiska/po%C5%9B-kornik-2017.pdf.
      W latach 2017 – 2024 Gmina Kórnik planuje wybudować ze środków budżetu gminy kanalizację sanitarną za ok 38 mln zł, na terenie Gminy Mosina inwestycje w tym zakresie wykona Aquanet. Autorzy naszego Programu jednak nie zadali sobie trudu, by wpisać kwoty i terminy zaplanowanych inwestycji, w związku z czym Harmonogram rzeczowo- finansowy jest ogólnikowy. Taki Program trudno monitorować, ale może właśnie o to chodzi, by wypełnić tylko ustawowy obowiązek.

  4. Pani Halino, przesadza Pani. Nie mam zamiaru być adwokatem Rohra i Story, prywatnie współczuję Pani jeśli akurat pod Pani oknem jeżdżą ich samochody, ale w skali całej gminy to Tiry są najmniejszym problemem. Chciałbym zobaczyć kiedyś badania ruchu i udział aut ciężarowych w stosunku do pozostałych w Mosinie. To osobówki gniją i w korkach i je tworzą, rano wszyscy hura na Poznań, popołudniu hura z powrotem na Mosinę, Czempiń, Śrem czy Kościan. W każdym aucie jeden człowiek. Na zakupy, do fryzjera, po kilogram pietruszki, po dziecko na zajęcia pozalekcyjne samochodem. Co do Tirów to raczej byłbym wdzięczny za ich istnienie, bo być może to one wypracowują dla Pani emeryturę, bo to co Pani wypracowała zostało dawno zmarnowane. Tak to smutne, mnie też to nie cieszy, ale w takim miejscu jest nasz kraj w jakim jest. Ja tego nie zmienię, Pani też. Widziała kiedyś Pani tira na lorze kolejowej w Polsce? Bo ja widziałem w wielu krajach Europy, w tym w kilku, które są na podobnym poziomie rozwoju lub nawet nieco niższym niż Polska. U nas do hasła Tiry na tory podejść byłą kilka… Nie da się. Nic się nie da. Taki mamy klimat cytując klasyka. A z innego punktu widzenia, to niech Pani proszę nie pisze o 126p czy Seicento, bo w co drugim domu stoi Audi A3 lub Golf z cudownym dzieckiem inżynierów ze Stuttgartu, czyli 1,9 TDI. Bądźmy sprawiedliwi, problem jest dużo głębszy.

    • W Mosinie BRAK JEST NALEŻYTEGO OZNACZENIA TRANZYTU PRZEZ Mosinę. Najbardziej zanieczyszczonym przez smog jest w Mosinie skrzyżowanie ul. Sowieckiej z torami kolejowymi. Przejazd w tym miejscu jest zamykany co parę minut. Stojące w kolejce samochody osobowe, autobusy i owe nieszczęsne Tiry nie wyłączają silników. Także samochody jadące do ZUK czy PUK: śmieciarki, autobusy sam. techniczne też tu stoją. Sytuację można by poprawić gdyby uruchomiono drogę jak najszybciej wzdłuż torów. Takie ciężkie samochody gdyby jechały wojewódzką ul. Śremską gdzie jest TUNEL i potem rozjeżdżałyby sie w okolicy GS-sów w lewo i tamtędy dojeżdżałyby do ZUK. W czasie przebudowy torów tak było i mieszkańcy bloków mogli przez parę miesięcy oddychać czystym powietrzem. Wczoraj kierowca autobusu stojący przed przejazdem na ul. Sowieckiej pytał mnie o drogę na Śrem. Zapytałam dlaczego nie jedzie tranzytem gdzie jest wygodny tunel i nie musi czekać w korku. Odpowiedział, Że pierwszy raz tu jedzie i brakuje oznakowania. Takich przypadków jest więcej szczególnie wśród kierowców Tirów, którzy pokazując w telefonie adres Google ANTON ROHR, ul. Gałczyńskiego 7. Niektórzy do Śremu próbują dojechać przez Sowiniec i Krajkowo.

      • Jeśli chodzi o tirowanie to minimum minimorum byłoby doprowadzenie do sytuacji w której zniknie eco-wydalanie w krzakach.
        Gdyby była współpraca na linii władze miasta-zarządy spółek, to ten ruch przynajmniej dałoby się jakoś ucywilizować. Ramy zostały nakreślone w decyzjach środowiskowych, ale spółki mają je w należytym poważaniu. To w mojej ocenie brało się z nazbyt uległej postawy lokalnego samorządu (zbyt skwapliwe głosowania za kolejnymi mpzp).
        Ostatni przetrwał weryfikację w WSA tylko dzięki nieudolności nadzoru,
        który podważa pierdoły, a nie zajmuje się sprawami istotnymi.
        Nowa kadencja daje też nowe możliwości np.petycje. Można też skłonić radnego, by złożył interpelacje skłaniającą władze miasta do audytu decyzji środowiskowych i stwierdzenie czy zgodne z prawem było to, że za p.Springer w żadnej decyzji nie było postanowień o odstąpieniu od sporządzania raportu i czy prawidłowe było odsunięcie społeczeństwa od
        możliwości udziału w postępowaniach. Według karpia laika odpowiedź na oba pytania brzmi nie. Zatem jeśli okaże się, że decyzje środowiskowe były lewe, to pozwolenia na budowę też raczej nie były prawe.

            • Pewnie wpierw dla PINB.Jeśli to osoba fizyczna buduje dom na swoim gruncie, to ja bym się tego nie czepiał. Mój sąsiad z 2 linii zabudowy wybudował się bez żółtej tablicy i mnie to rybka.
              Zresztą jeśli to graniczy z twoją działką, to zdaje się, że powinieneś być stroną.

                • Większość osób fizycznych w Mosinie buduje się bez żółtych tablic lub, bez wypełnienia stosownych miejsc na tych tablicach. Może i Ty Anonimie masz podobne doświadczenia ze swej budowy… Jak chcesz dokopać sąsiadowi to biegnij z donosem do PINB, tak jak słusznie wskazał Karp. Może już kiedyś startowałeś do WINB, stąd nawyk i w tym przypadku.
                  Live and let live.

                  • W sprawie dokopania sąsiadowi to miałbym podobne zdanie co Jacek, co mnie wielce martwi. 🙂
                    Sąsiad też może dokopać i zaczyna się batalia.
                    To jednak chyba inny przypadek związany z tegorocznym wyrokiem WSA. Jeśli moja interpretacja jest właściwa,to chciała dokopać gmina i pokazać miejsce w szyku. Moim skromnym zzdaniem gmina nie jest od dokopywania komukolwiek. No może poza gminą
                    Dopiewo.

                    • Nie czepiam sie budowę tj modernizację.. A co z dzieciakami chodzącymi około,pod,obok rusztowania.. A co by sie stało jak by majster pad, a dzieci go takiego połamanego zobaczą, też morze coś spaść i dziecko trafić..

                    • Napisał byś co tam budują, czy modernizują.
                      W sumie cokolwiek to jest, jeśli ktoś buduje na tej działce 0.34 ha, to buduje dla ciebie. Działka twoja to i naniesienia twoje.Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to powinniście w PODGIK zadbac, by uwidocznic prawa w ewidencji gruntów i budynków na podstawie wyroku spadkowego+wyroku WSA.Jeżeli tak jest to z punktu widzenia interesów gminy trąci lekką niegospodarnością.Majster jak trzeźwy to nie powinien paśc.

                • Nie chciałbym się wypowiadać autorytatywnie, bo mnie do pozwolenia na budowę daleko.Czy to na działce objętej wyrokiem WSA, czy obok?To już bombardować wszystkie możliwe instytucje, PINB, Winb, starostwo, Wojewodę.Nie znam ścieżki postępowanie w takiej sprawie. Kombinowałbym w stronę podważania pozwolenia na budowę i wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji o pozwoleniu na budowę.To musisz jednak posprawdzać.Coś mi się wydaje, że mój ulubiony starosta Jan znowu poszedł po bandzie. Może nie aż tak jak w moim przypadku gdy na wniosek puka+ sfałszowane oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością, sprawdził chyba tylko przynależnośc polityczną puka i jak mu się zgadzało to wydał mimo, że właściciel się nie zgadzał. W twoim przypadku pewnie nie musieli fałszować oświadczenia, bo w kw i rejestrze gruntów pewnie widnieje gmina.
                  Zaśmieciliśmy trochę p.Przewodniczącej temat ecodrivingu. Chociaż pewien związek z jazdą jest, bo urzędnicy czasami jeżdzą bez trzymanki, a w moim przypadku to już był ecodriving dosłowny , bo na swoim gruncie nie byłem stroną pozwolenia na budowę, ale też decyzji środowiskowej, bo taką mieli fantazję łajzy z Dopiewa.

      • Pani Halino. Z Pani wypowiedzi wynika, że dobrze zna Pani ten rejon miasta. Dlatego dziwi mnie, że z takim uporem powtarza Pani niepoprawnie nazwę ulicy, która powinna być Pani znana, a jak widać nie jest. Już widzę Panią siedzącą pod figurką przy zjeździe z ul. Sowinieckiej na ul. Gałczyńskiego i liczącą setki tirów jadące do Story Enso oraz do firmy Anton Rohr.
        Popieram wypowiedź użytkownika @K. Od siebie dodam, że do Antona Rohra tiry dojeżdżają od strony ul. Śremskiej i raczej nie mają kłopotu z lokalizacją trasy dojazdu. Do Pani mam prośbę, proszę usiąść na zydelku przy zjeździe z ul. Śremskiej w ul. Stanisława Lema by policzyć auta jadące do Antona Rohra. Przy odrobinie wysiłku może Pani policzyć także tiry obsługujące firmę Impakt S.A.
        Życzę spokojnych świąt.

        • Tak poddam pod zastanowienie czy przypadkiem jednak jeśli nie na zydelkach, to na krzesłach i raczej przy stole, nie powinny zasiąść władze miasta z władzami spółek i przeprowadzić rozmowy?
          Może długoterminowo jest sposób by wyprowadzić spółki niektóre z Mosiny w inne miejsce, jeśli to możliwe na terenie waszej gminy.Mogliby zarobić na gruntach i przenieść się na tańsze.Pokojowo.

          • Nad czym tutaj się zastanawiać? Mosina nie należy do gmin bogatych. Istnieje podobno Studium Uwarunkowań oraz Plany miejscowe dla terenów gospodarczych. Przez chwilę niech Karp sobie wyobrazi, że jest właścicielem firmy takiej jak AR na tym terenie. Wniósł olbrzymi majątek na budowę magazynów i wyposażenie firmy. Nie wspomnę o kosztach zawartych umów z kooperantami. Co oznacza sformułowanie “pokojowo”, wobec tak poniesionych kosztów? Gmina utworzyła określone warunki, a firmy skorzystały z takiego zaproszenia. Teraz gmina mówi, że nie chce dalej bawić się w te klocki i prosi innych, by pokojowo opuścili piaskownicę. To żart? Do 1 kwietnia mamy jeszcze sporo czasu, więc chyba jednak nie jest to żart.
            Pojawia się proste pytanie: kto zrekompensuje firmom poniesione straty? Ponadto, gdzie gmina ma takie GOTOWE miejsce do “przesiedlenia” już działających firm? W Świątnikach lub Mieczewie? A Może w Dymaczewie?
            Po pierwsze, gmina musi zrealizować budowę obwodnicy wschodniej “wespół z marszałkiem”. Gmina także musi w końcu przygotować i wstępnie prawdziwie uzbroić nowe tereny pod działalność gospodarczą lub uzbroić te, już istniejące pomiędzy Krosnem i Drużyną. Możliwe, że stworzenie takiej zachęty doprowadziłoby do tego, o czym marzy Karp.
            Oczywiście życzę tego Gminie Mosina począwszy od nowego, 2019 roku.

            • No niby tak,ale ktoś z gminy stworzył nazbyt komfortowe warunki.Podkładką pod pozwolenia na budowę były decyzje środowiskowe, które moim zdaniem są lewe. Jeśli ktoś twierdzi, że prawe, to może mnie podać do sądu. Nie wiem czy ktoś wtedy kierował się tylko interesem gminy, czy miał w ty swój dil. Nie było postanowień o nałożeniu obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko lub o odstąpieniu od tego obowiązku.Przejrzałem decyzje dla Dudka i
              Kostka, a tam też tego nie ma. Ta decyzja została wycofana z obrotu z bardziej błahych powodów.RDOŚ był wtedy wyjątkowo ślepy.
              Ten gość od Rohra powinien dbać o spokój społeczny i zbudować ekran,dla świętego spokoju. Nie sądzę by w spółkach nie wiedzieli, że ktoś w gminie staje dla nich na uszach i łamie dla nich prawo.Nie sądze by w poprzedniej kadencji władze gminy nie wiedziały o tym procederze.Nie myślę też by
              nie wiedział o tym obecny Burmistrz, bo z kosmosu się nie wziął.

              • KARPIU TAK BYŁO I JEST. Od 2002 r. za panowania z.s. były wydawane decyzje z rażącym naruszeniem prawa, o których wiedzieli wszyscy bo były publikowane w gazecie i na stronie Czasu Mosiny. Z racji tej, że zastępcą burmistrza był s. ratajczak w Mosinie przechodziło wszystko, byle tylko inwestor był zadowolony a mieszkańcy h….j z nimi, po co tam mieszkają.

                • No właśnie Ratajczak strzelał, a Ratajczakowa puściła parę goli. Muszę chyba trochę się ograniczyć z jej krytyką, bo zamknie dla mnie program Czyste powietrze.
                  🙂

  5. Przypominamy, Że w ŚCISŁYM CENTRUM MOSINY (niestety) mamy dwie duże firmy obsługiwane przez Tiry (dziennie około 350 szt. na razie) wyposażone w kopcące silniki diesla. Jak widać na nic zda się stosowanie ECODRIVINGU przez przeciętnego Kowalskiego posiadacza Fiata 126, czy Seicento, skoro 350 Tirów posiadających kopcące silniki diesla ma w nosie ECODRIVING, parkują i jeżdżą wbrew zakazom po całej Mosinie a nie po trasie wyznaczonej w Raporcie Oddziaływania na Środowisko z 2006 r. Tak jest w przypadku Tirów jadących do ROHRA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.