Czy przystań w Rogalinku przestanie istnieć?

Dwanaście lat temu powstała Kotwica Rogalinek. Zrzesza pasjonatów sportów wodnych. Doprowadzili oni do zagospodarowania miejsca pod przystań i ją zbudowali. Stała się ona lokalną atrakcją turystyczną. Zawody łodzi motorowych, pikniki, spotkania integracyjne, stały się nieodłączną działalnością klubu. Z przystani korzystają członkowie klubu, realizując swoją pasję, ale także rzesze mieszkańców, nie tylko z naszej gminy. Przystań wykorzystywana jest przez Policję Wodną, Państwową i Ochotniczą Straż Pożarną, którzy korzystają z niej dla bezpiecznego zwodowania swoich łodzi.

Przystań w Rogalinku stała się rozpoznawalna i została umieszczona w wielu przewodnikach i mapach szlaków wodnych. To unikalne miejsce w naszej gminie i  w okolicach Poznania jest zagrożone rozbiórką z powodu niedopełnienia wszystkich formalności. Związane z tym urzędowe koszty przekraczają możliwości finansowe klubu, który dysponuje tylko niewielkimi składkami członkowskimi. Nasze gminne władze nie reagują na prośby o pomoc. Dziwne i zaskakujące, tym bardziej, że Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, Komisariat Wodny Policji w Poznaniu i Ochotnicza Straż Pożarna w Poznaniu wsparły zabiegi klubu i uważają istnienie miejsca do wodowania łodzi w tym miejscu za konieczne ze względu na działania ratownicze na Warcie w obrębie naszej gminy. Najbliższe takie miejsce jest dopiero w Poznaniu lub w Śremie a stamtąd długo się płynie na akcję, w której liczy się każda minuta.
Czy ten kawałek nabrzeża ma znów zarosnąć krzakami?

Sprawa jest nad wyraz pilna. Każdy dzień zwłoki działa na niekorzyść „Kotwicy”.

Zapytany przez nas kandydat na Burmistrza Jan Marciniak powiedział:

Tak unikalny klub wodniacki ze swoją przystanią nie może przestać istnieć. Takich klubów na terenie Wielkopolski jest bardzo mało. Są one potrzebne mieszkańcom, a także służą  bezpieczeństwu wodnemu. Nie można „Kotwicy” pozostawić samej sobie. Urząd musi udzielić klubowi wszechstronnej pomocy merytorycznej i finansowej w unormowaniu sytuacji.

3 Komentarze

  1. Jestem zdezorientowanym karpiem, bo mowa jest o Rogalinku,a pozwolenie z 11 lipca dotyczy działki 1662/2 obręb Mosina. Kto jest właścicielem działki na której znajduje się przystań i czy tam jest budynek(jaki numer działki)? Czy to nie czasem ten problem,który sygnalizował internauta Tam Ktosz?

  2. Za mało wykorzystujemy Wartę i Kanał Mosiński to fakt. Chciałabym się dowiedzieć, co powstanie na rogu ul. Wawrzyniak i Niezłomnych przy tym małym rondzie. Ktoś coś wie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.