Czy będzie drożej za odbiór odpadów?

Samodzielne gospodarowanie odpadami nie wyszło Mosinie na dobre. Do systemu trzeba dopłacać i to niemało. Przyczyn jest wiele – czytaj TUTAJ

Informacja od burmistrza Jerzego Rysia –  TUTAJ 

Czy dokładanie do systemu gospodarowania odpadami 3,2 mln zł jest racjonalne?

Za 3,2 mln zł można wybudować kilka ulic. W tym roku za 1 363 219.09 zł. została wybudowana ulica Skryta (odwodnienie, nawierzchnia, ścieżka rowerowa, chodnik z jednej strony, miejsca postojowe). Długość ulicy 475 m.  Za wybudowanie ulicy Ogrodowej ( 237 m) zapłacono 340 tys. zł.
Jeżeli środków z opłat mieszkańców nie wystarcza, to jednym z rozwiązań, które gmina musi rozważyć jest podniesienie opłaty.

Jak radzą sobie inne gminy powiatu poznańskiego?

  1. GOAP – Związek Międzygminny „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej”. Do GOAP-u należy Poznań i 7 gmin powiatu poznańskiego. Obowiązuje stawka 12 zł miesięcznie od osoby przy selektywnym zbieraniu odpadów oraz 20 zł przy jej braku. Jest jeszcze stawka degresywna umożliwiająca obniżenie opłat w gospodarstwach domowych liczących 4 i więcej osób oraz prowadzących selektywną zbiórkę odpadów.
  2. Związek Międzygminny Centrum Zagospodarowania Odpadów „Selekt” –  17 gmin, w tym 4 gminy powiatu poznańskiego. Obowiązuje stawka 10 zł miesięcznie od osoby przy selektywnym zbieraniu odpadów oraz 20 zł przy jej braku. Rozważana jest podwyżka opłat.
  3. 6 gmin powiatu poznańskiego gospodaruje odpadami samodzielnie:
  • Mosina – stawki opłat – 10 zł miesięcznie od osoby przy selektywnym zbieraniu odpadów oraz 20 zł przy jej braku, ale rozważana jest podwyżka opłat, gdyż do tego co wpłacili mieszkańcy, gmina musi dokładać. W tym roku dołożyliśmy 1 838 000 zł, a na 2018 r. zaplanowano dołożenie 3,2 mln. zł. Koszty administracyjne nie są wykazywane w tym dziale.
  • Rokietnica – opuściła Selekt i od stycznia 2017 r. samodzielnie gospodaruje odpadami. Stawki opłat – 10 zł miesięcznie od osoby przy selektywnym zbieraniu odpadów oraz 20 zł przy jej braku. Planuje utrzymać stawki opłat na przyszły rok na dotychczasowym poziomie. Gmina Rokietnica planuje pełne pokrycie kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów. Dołoży ok. 63 tys. zł na obsługę administracyjną.
  • Tarnowo Podgórne – stawki opłat – 10 zł miesięcznie od osoby przy selektywnym zbieraniu odpadów oraz 20 zł przy jej braku. Nie planuje podwyżki. Tarnowo Podgórne planuje na 2018 r. równe kwoty po stronie dochodów i wydatków. Gmina Tarnowo posiada kompostownię w Rumianku i to zmniejsza jej wydatki, gdyż nie musi płacić za odpady zielone.

 

 

 

 

 

 

 


Suchy Las
 – gospodaruje samodzielnie od 2014 r.

 – stawka opłaty miesięcznej wynosi obecnie 13 zł od osoby na miesiąc – w przypadku, gdy odpady na terenie nieruchomości zbierane i oddawane będą w sposób  selektywny. Natomiast w przypadku rodzin wielodzietnych po złożeniu odpowiedniego oświadczenia 11 zł od osoby. W przypadku, gdy mieszkaniec nie  prowadzi segregacji odpadów – stawka miesięczna od osoby wynosi 25 zł. Suchy Las  zamierza dołożyć  do systemu w 2018 r. 852 tys. zł. O tym, że gospodarowanie samodzielne ma plusy i minusy świadczy fakt, że burmistrz musi kontrolować podmiot odbierający odpady, bo nie zawsze jest wszystko tak, jak być powinno. Świadczy o tym WIOŚ – kontrola gosp. odpadami SUCHY LAS.

  • Luboń – gospodaruje samodzielnie od 2014 r. –  stawki za odbiór odpadów uzależnione są od wielkości gospodarstwa domowego, np 12-osobowa rodzina płaci 75 zł, a nie 120 zł.
    Luboń zaplanował na 2018 r. kwotę wyższą niż spodziewane wpływy w opłat o 240 658 zł.
    Ciekawostka:
    We wrześniu Rada Miasta Lubonia podjęła uchwałę o odbieraniu odpadów przez Gminę również z terenów niezamieszkałych.

  • Kórnik –   nie jest w w tym samym rejonie, co Mosina, dostarcza odpady do RIPOK -a w Witaszyczkach, a nie w Piotrowie Pierwszym.

    Mieszkańcy płacą 10 zł od jednej osoby za odpady w przypadku ich segregacji, 15 zł od jednej osoby za odpady w przypadku braku ich segregacji. Jest możliwe zwolnienie z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi  w wysokości 25% stawki opłaty dla członków rodzin wielodzietnych. Nie planuje się podwyżek na przyszły rok. Gmina Kórnik współpracuje z 16 gminami w ramach Porozumienia Jarocin, które wspólnie wybudowało Zakład Zagospodarowania Odpadów Jarocin z siedzibą w Witaszyczkach, ale gospodarkę odpadami prowadzi samodzielnie.
    Nie planuje podwyżek na kolejny rok.  Burmistrz Kórnika zaplanował na 2018 r. wydatki na poziomie wpływów z opłat. Planuje dołożyć 100 600. To wystarczy na część kosztów administracyjnych.

 

28 Komentarze

  1. Pani Przewodnicząca.
    Pisze Pani:

    “Małgorzata Kaptur
    10/12/2017 O GODZ. 20:32
    Myślę, że błędnie Pan zinterpretował ostatnią kolumnę mojej tabeli. Nie posiadam wiedzy, jaka jest ilość osób objętych deklaracjami w poszczególnych gminach. Uznałam, że ilość mieszkańców gminy ma istotne znaczenie przy porównywaniu wpływów z opłat. Dzieląc kwotę wpływów z opłat przez ilość zameldowanych mieszkańców uzyskałam średnią, która pozwala wysnuć moim zdaniem następujący wniosek:”…

    Proszę mi powiedzieć, jaki jest cel tego materiału?

    • Próbuję zrozumieć, jak radzą sobie inni w tych samych warunkach.
      Dla mnie jest oczywiste, że muszą płacić wszyscy, którzy produkują śmieci, a nie tylko ci, którzy w swojej uczciwości złożyli deklaracje.
      Jeśli nie płaci 6 tys. mieszkańców, to znaczy, że do budżetu wpływa 720 000 mniej niż powinno. Ta tabela pokazuje przede wszystkim to, że są gminy (Luboń, Rokietnica i Kórnik), które w tej dziedzinie uzyskują bardzo dobre rezultaty. Osiągnięcie takiego stanu powinno być naszym celem.
      Tarnowo Podgórne i Suchy Las to gminy bardzo bogate. One mogą sobie pozwolić na dotowanie systemu.
      Nas na to nie stać.

      • Ja proponuję by nie próbować, ale proszę solidnie opracować dane tak, by nie wprowadzały w błąd osób czytających i chcących zrozumieć istotę różnic w efektach gospodarowania odpadami w różnych gminach. Porządkując dane do prac porównawczych, należy je sprowadzić do “wspólnego mianownika” po to, by można było mówić o porównywalnych warunkach, w jakich dane te były analizowane. Tutaj z niczym takim nie mamy do czynienia. To zwyczajny chaos.

        Jeśli podajemy planowane wpływy z opłat i jeśli założymy, że wpłacają wszyscy zameldowani w systemie najprostszym tzn. segregując odpady, to można dojść do miesięcznej opłaty. Nie sądzę, byśmy mieli do czynienia z liczbą ludzi objetych deklaracjami znacznie większą niż liczba zameldowanych mieszkańców.

        Wcześniej napisałem, że Kórnik, który podobnie jak Tarnowo Podgórne i Rokietnica utrzymać chce stawkę 10 zł dla segregujących odpady, uzyska wpływy z opłat na poziomie 3.054.720 zł, a ma planowane wydatki na poziomie 5,150.600 zł. potrzebuje dodatkowych wpłat na pokrycie deficytu w wysokości 2.095.880 zł!!! Przy stawce 10 zł kwotę taką uzyskałby od 17.466 dodatkowych mieszkańców!!!
        To jednak znaczyłoby, że obecnie w tej gminie mieszka prawie 43 tys. mieszkańców i(co bardzo ważne) wszyscy płacą za odbiór odpadów.
        Naprawdę Pani przewodnicząca, proszę uporządkować te dane.

        • Dane, które przytoczyłam są zaczerpnięte z projektów budżetów na 2018 r. gmin, które prowadzą samodzielną gospodarkę odpadami. Każdy, kto ma wątpliwości, może sprawdzić. Nie wiem, z jakiego źródła Pan korzysta, bo go Pan nie podaje.
          Z przykrością muszę stwierdzić, że to w gminie panuje chaos informacyjny. Radni zostali zmanipulowani. Zapewniano, że gmina sama zrobi to taniej i lepiej. Podawano nieprawdziwe informacje.
          Na łamach Informatora Mosińskiego – wydanie lipiec/sierpień 2016 zastępca burmistrza Przemysław Mieloch zapewniał: Dotychczasowe analizy wskazują na to, że nie należy spodziewać się podwyżek cen za odbiór odpadów.
          Wskazując Luboń, jako przykład twierdził, że gospodarując racjonalnie można te koszty także obniżać.
          W “naszej okolicy”(XII 2016) Pana zastępca obiecywał:
          Rozpoczniemy od kodów kreskowych na kubłach, a skończymy na kontroli przebiegu pojazdów oraz montowaniu wag w samochodach. Dzięki temu zaoszczędzimy wiele pieniędzy, które będziemy mogli spożytkować na inne cele.
          Teraz jako jedną z przyczyn deficytu podaje Pan 10 krotne przeszacowanie wpływów ze sprzedaży surowców wtórnych lub wyliczenie tych wpływów w wysokości pozwalającej skompensować łączne koszty obsługi systemu.
          Ceny surowców wtórnych nie były w momencie szacowania wpływów na takim poziomie, jak Pan wskazuje. Pani Ewa Jedlikowska – kierownik Referatu Gospodarki Odpadami przedstawiła radnym w Pana obecności wyliczenie wpływów i kosztów. Planowała 150 tys. z tego tytułu, a nie 900 tysięcy. (wpływ z tego tytułu w tym roku to 90 762,64 zł).

          Irytuje, że piszę, że są gminy, które mają w złożonych deklaracjach więcej osób niż zameldowanych mieszkańców, ale taka jest prawda. Rokietnica, która razem z nami występowała z Selektu ma zadeklarowanych 16 635 osób, a zameldowanych mieszkańców 16 246. Można? Można!

          Na dole artykułu wkleiłam obrazek z tą informacją.

          • Szanowna Pani Przewodnicząca.
            Po raz kolejny proszę (prosiłem także o to podczas ostatniej Komisji Finansów i Budżetu), by wyjaśniła mi Pani fenomen Kórnika:

            Na podstawie przytoczonych przez Panią danych należy wnioskować, że Kórnik, który podobnie jak Tarnowo Podgórne i Rokietnica utrzymać chce stawkę 10 zł dla segregujących odpady, uzyska wpływy z opłat na poziomie 3.054.720 zł, a ma planowane wydatki na poziomie 5,150.600 zł., potrzebuje dodatkowych wpłat na pokrycie deficytu w wysokości 2.095.880 zł!!! Przy stawce 10 zł kwotę taką uzyskałby od 17.466 dodatkowych mieszkańców!!!
            To jednak znaczyłoby, że obecnie w tej gminie mieszka prawie 43 tys. mieszkańców i (co bardzo ważne) wszyscy wnoszą opłatę za odbiór odpadów.

            Pilnie proszę o wyjaśnienia.
            Myślę, że stanie się to dla mnie (jak i dla innych) bardzo pouczającym doświadczeniem. Jest wielce możliwe, że będę musiał pogratulować Kórnikowi wzrostu ilości mieszkańców gminy o co najmniej 68 %!!!

            • Panie Burmistrzu, Kórnik zaplanował: tu cytat z części opisowej projektu budżetu – s. 49 https://esesja.pl/zalaczniki/15632/projekt-budzetu-na-2018_161887.pdf
              DOCHODY
              Opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi na terenie Gminy zaplanowano w kwocie 5.050.000 zł (dz. 900, rozdz. 90002 § 0490), dodatkowo zaplanowano dochody ze sprzedaży zużytych odpadów (dotyczy makulatury, szkła i plastiku) w kwocie 48.000 zł (dz. 900, rozdz. 90002 § 0970).
              WYDATKI
              na wydatki bieżące związane z gospodarką odpadami w łącznej kwocie 5.098.000 zł.
              Tyle ode mnie. O wyjaśnienia dotyczące szczegółów gospodarki odpadami powinien Pan zapytać burmistrza Jerzego Lechnerowskiego.

              • Są wydatki bieżące, to należy pokryć je wpływami od mieszkańców. Nie dbam o tych, którzy płacą 15 złotych, bo zapewne jest ich niewielu. Proszę podzielić kwotę wydatków przez 10 zł i 12 miesięcy. Otrzyma Pani odpowiedź bez pytania pana Lechnerowskiego o wynik. Nawet gdyby 1000 osób wpłacało 15 zł (gromadzenie odpadów bez segregacji), to jest to tylko kwota 180.000,00 zł, która należałoby odjąć od kwoty wydatków 5.098.000 zł (takie wydatki należy skompensowac do zera…). Pomimo tej operacji i tak wyjdzie liczba mieszkańców równa 42 tysiące (to niemal tyle ile łącznie ma miasto Września i Gmina Września).
                Cały czas brakuje 2 mln złotych. Chciałby wiedzieć, co się z nimi stało, bo według Pani słów, także Kórnik miał stanowić dla nas ten dobry przykład… Przypomnę, że nasz kiepski system pozwolił zaplanować dochody ze sprzedaży surowców wtórnych na poziomie 90 tys zł. Tyle wpływów za uzyskamy w tym roku. To nieduża kwota, ale jest.
                Wróćmy do Kórnika.
                Kwotę 5.050.000,00 zł można by uzyskać w Kórniku od 28 tys. mieszkańców przy opłacie miesiecznej 15 zł.

  2. Zgadzam się, że różnicowanie cen na bramie, w przypadku monopolisty jest niedopuszczalne. Można prosic o liczby?
    W takiej sytuacji gminy poszkodowane powinny wszcząc postępowanie UOKIK.
    Czy któraś to zrobiła? Zarząd Selektu trochę te negocjacje cenowe prowadzi zaskakująco nieskutecznie. W przeszłości był też zbyt miły dla spółki TEW, która założyła sobie tam oddział, by spełnic wymogi przetargowe.

  3. Nie ma takiej możliwości, by można było kontynuować utrzymanie systemu gospodarowania odpadami w gminie w nadziei, że wykona się to w oparciu o wpłaty od mieszkańców na istniejącym poziomie. Przypatrzmy się zaprezentowanym tutaj gminom.

    Suchy Las otrzymuje rocznie wpłatę od 1 mieszkańca na poziomie 158 złotych. To daje średnią miesięczną opłatę od mieszkańca rzędu 13 zł. Pokrycie deficytu w wysokości ponad 850 tys zł. z opłat od mieszkańców wymaga podwyżki miesięcznej opłaty do około 17,50 zł.

    Kórnik z roczną wpłatą od mieszkańca w wysokości 198 zł operuje stawką miesięczną tej opłaty na poziomie 16,50 zł. Czy 100 tys. zł wystarczy na skompensowanie wzrostu opłat środowiskowych? Wątpię, choć z naszych wyliczeń wynika, że przy posiadanej liczbie mieszkańców i znacząco niższej niż Mosina ilości odpadów system powinien się domykać przy proponowanych wpływach.

    Luboń, będąc gminą o liczbie mieszkańców zameldowanych porównywalnej z naszą gminą musi mieć podobne koszty zagospodarowania odpadów po stronie RIPOK’a, ale niższe koszty (co w 2013 roku zauważył Marian Walny, ówczesny wiceburmistrz Lubonia) za odbiór odpadów od mieszkańców. Wpłata roczna od mieszkańca na poziomie 155 zł daje średnią opłatę miesięczną około 13 złotych. Skompensowanie deficytu kwotą 240.658,00 zł podniesie tą opłatę zaledwie o 64 grosze. Czy wystarczy to na zaspokojenie wzrostu kosztów z tytułu wzrostu opłaty marszałkowskiej o 50 zł za każdą tonę odpadów zmieszanych?

    Tarnowo Podgórne. Myślę, że ta gmina potrzebuje obecnie około 2.100.000,00 zł brutto na koszty złożenia odpadów w RIPOK’u. Ta stosunkowo niska kwota wynika z bardzo niskich kosztów przekazania odpadów zielonych do instalacji w Rumianku. Jednak pozostają koszty firmy odbierającej odpady oraz dostarczającej zarówno na RIPOK jak i do kompostowni. Kwota 900 tys na tą obsługę wydaje się zbyt niska. Dojdzie nie tylko dodatkowa opłata marszałkowska, ale także nowa, kłopotliwa frakcja odpadów – odpady biodegradowalne.
    Podobnie może wyglądać sytuacja w Rokietnicy. Jestem ciekaw, jakie będą wzrosty opłat od mieszkańców za odbiór od nich odpadów w roku 2019… Wszak minie rok wyborczy.

    Mosina wcale nie posiada aż tak różnej sytuacji niż przedstawione wcześniej gminy. Owszem, mamy stosunkowo niskie wpływy od naszych mieszkańców. Teoretycznie w 2018 roku odpady powinno dostarczać minimum nieco ponad 31.500 osób. Praktycznie jednak chodzi o liczbę wyższą o co najmniej 4 do 5 tys. osób (osoby niezameldowane, a mieszkające w gminie). W ciągu roku (który jeszcze trwa) osiągnęliśmy liczbę mieszkańców deklarujących zagospodarowywanie odpadów równą tej, jaką na koniec 2016 roku posiadał ZM CZO Selekt. Trzeba wiedzieć, że zbiór osób składających deklarację rośnie w ciągu roku zasilając budżet w sposób narastający. Dlatego nie należy spodziewać się pełnej, rocznej wpłaty od statystycznego mieszkańca mieszkańca. Realna kwota to wartość odpowiadająca 90% przypisu liczonego na rok 2017 przy opłacie miesięcznej 10 zł. W przyszłym roku wpłaty bliskie przypisowi będą wpływały już od początku roku, co całkowicie zmieni obraz ewentualnego deficytu. Gdybyśmy założyli wpływy roczne od mieszkańca w wysokości takiej, jaką posiada Kórnik tj. 198 zł, wówczas zakładając liczbę mieszkańców do przypisu na przyszły rok równą 31.700, mielibyśmy wpływy 6.276.600,00 zł, które z naddatkiem pokryłyby koszty działania systemu. My jednak przywiązaliśmy się do opłaty miesięcznej w wysokości 10 zł, która nawet dla członków Selektu staje się nierealna i by ich system się spinałj powinna wynosić minimum 13 zł. Wszystko przy założeniu, że uda się Selektowi utrzymać dotychczasową politykę, o której zapewne jeszcze nie raz powiemy kilka zdań.

    Warto popatrzeć na poniższy link, który nieco przybliża nam sytuację z ZM CZO Selekt:
    https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=11943

    • Panie Ryś, po pana wcześniejszych, ponad rok temu wywodach, i po powyższym wpisie, czuję się jak odpad, jak śmieć z którym Wy, możecie zrobić, co Wam się żywnie podoba.
      Odnoszę wrażenie, że według pana, my to ciemny, nic nie wiedzący lud, a pana misją jest uczyć nas skomplikowanej samorządowej materii.
      Czytałem lokalne periodyki z Waszymi wywiadami. Wszystko miało być w idealnym porządku. A co mamy po roku?
      Po tym pana wpisie, powiem panu po męsku: a idźcie wszyscy do cholery, z tymi wyjaśnieniami, wyliczeniami.
      Panie Ryś, krótko.
      1/Mosina była w Selekcie i płaciła 64.000zł składki rocznej. Tyle i tylko tyle.
      2/Pieniądze zebrane od mieszkańców pokrywały odbiór odpadów.
      3/Budżet gminy nie dotował ani Selektu, ani firmy zajmującej się wywozem odpadów.
      4/Gmina Mosina wystąpiła z Selektu i od stycznia 2017 zajmuje się odpadami.
      5/Pieniądze zebrane od mieszkańców w 2016 według Was okazują się niewystarczające i dotujecie z budżetu gminy PUK kwotą 2 mln złotych.
      6/Od 1 stycznia 2018 zamierzacie podnieść składkę o co najmniej 3 zł
      7/W 2018r. zamierzacie z budżetu przekazać PUK-owi 3,2 mln zł.
      Czy przypomina pan sobie, co mówiliście rok temu: opłaty śmieciowe w wysokości 10 i 20 zł.

      • Pani Przewodnicząca.
        Proste działania wiele wyjaśnią (dla ułatwienia przyjąłem, że wszyscy zameldowani mieszkańcy płacą za odbiór odpadów segregowanych), że coś nie tak jest z tekstem pod tematem.

        Rokietnica, która utrzymuje opłaty na poziomie 10 zł wykona plan na poziomie 1.949.520 zł. Plan na 2018 rok zakłada kwotę 2.601.526 zł. Zabraknie 650 tys.zł!!!

        W przypadku Tarnowa Podgórnego dane zgadzają się z uproszczoną tabelą, którą Pani publikuje. Także zgadzają się planowane wpływy dla Suchego Lasu przy uwzględnieniu stawki 13 zł. Jednak dla realizacji planu potrzebne będzie pokrycie deficytu jak w tabeli.

        Kórnik, który podobnie jak Tarnowo Podgórne i Rokietnica utrzymać chce stawkę 10 zł dla segregujących odpadów, uzyska wpływy z opłat na poziomie 3.054.720 zł, a ma planowane wydatki na poziomie 5,150.600 zł. Lekko licząc, zabraknie Kórnikowi kwota 2.095.880 zł!!!

        Bardzo ciekawie wypada Luboń. Gdyby przyjąć, że opłatę wnoszą wszyscy mieszkańcy zameldowani i to w wysokości 10 zł, to do kasy wpłynęło by 3.765.000 zł. W tabeli wpływy (opłata) wynoszą natomiast 4.870.000 zł, zaś planowane wydatki to 5.110.659 zł. Jak się wydaje, powinno w kasie zabraknąć 1.345.659 zapominając o tym, że w Luboniu istnieje system degresywny, który istotnie zwiększa ten deficyt!!!.

        Szanowna Pani.
        Jeśli przytacza Pani prawidłowo planowane wpływy od mieszkańców (pozycja opłaty w publikowanej przez Panią tabeli) oraz planowane wydatki, to wyliczone średnie zawarte w ostatniej kolumnie mogą stanowić dane do porównań mimo, że mogą być obarczone błędem wynikającym z niepokrywania się liczby osób zameldowanych z liczbą osób objętych deklaracjami.

        Proszę jednak raz jeszcze przemyśleć sobie dane. które chce Pani przytoczyć w tym materiale, a następnie proszę to wszystko tak uporządkować, by mogło stanowić wsparcie zamysłu z jakim Pani przystępowała do pisania tego tematu. Proszę rozważyć także to, czy pisze Pani o kompletnej gospodarce odpadami danej gminy, czy tylko o części dotyczącej terenów zamieszkałych.
        Przytoczone przez Panią dane są niespójne i wprowadzaję czytelnika w błąd.

        • Dane, które wykorzystałam pochodzą z projektów budżetu 6 wymienionych gmin na rok 2018. Jest to wyraźnie napisane przy opisie każdej z gmin. Zakładam, że planuje się w projekcie kwoty oparte na poziomie dochodów i wydatków tegorocznych.
          Pan natomiast odnosi się prawdopodobnie do bieżącego roku. Nie wskazuje Pan źródła informacji, więc trudno ocenić wiarygodność podawanych przez Pana danych.

  4. Suchy Las tracił w GOAP wpływy z wysypiska-określono to na 7 mln w ciągu 3 lat.
    Obniżyli opłaty i chyba mogą sobie pozwolic na sporo większy deficyt i jeszcze będą do przodu.Jest jeszcze kwestia tych dusz, które wyparowały u was z systemu po wystąpieniu z Selektu. Ja nie wierzę w tę bajkę. Ludzie, którzy płacili wcześniej na pewno płacą dalej-to taki target. Może coś nie tak ze sprawozdawczością? Nawet jeśli się mylę,to UM i spółka zawalają sprawę.
    Można puścic za śmieciarką samochód z 2 pracownikami, którzy będą robili ptaszki na liście. Druga weryfikacja to meldunki. Gdzieś na 10 lat przed reformą śmieciową pani w UM Luboń się pomyliła i nam kogoś dorejestrowała.
    Dowiedziałem się o tym z faktury Kom-Lub-u , który od razu też dobił 1 osobę.
    Tych asów od wuzetek możecie posłac w teren, bo wszczynają postępowania i później mają 2 lata przerwy.

  5. Ja jestem słaby w cyferkach, ale też nie rozumiem jak przy szacunkowej wartości zamówienia 2,6 mln(2017) można byc następnego roku tyle w plecy.Chyba lejecie wodę do dziurawego wiadra.Oprócz kosztów są przecież też jakieś wpływy z surowców. Mnie to trochę pachnie ukrytą dotacją do ZUK.

  6. Pani Przewodnicząca , Rada kontroluje Burmistrza. Po roku od podjęcia decyzji od wyjścia z SELEKT – u mamy bardzo poważny finansowy problem który sprokurowali burmistrzowie. Co powinna zrobić Rada ? Podjąć właściwe decyzje. Jak nie wiecie co zrobić to zapytajcie Jana Marciniaka którego jako stary bolszewik serdecznie pozdrawiam i zachęcam do zabrania w tej sprawie głosu. Janie ! Mosina tonie a ty milczysz !

      • Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy …
        Głównym powodem wyjścia z PUK było niepewny byt ZUK. Powołano więc PUK i miało być taniej. Radnych postawiono pod ścianą i mieli natychmiast podjąć decyzję bo inaczej będzie po ZUK. I co mamy ? Jak mi doniósł jeden z zacnych opozycyjnych i ostrzelanych w boju z Zosiną ekipą radnych, będzie wniosek o:
        1. przedstawienie analizy kosztów tego całego śmieciowego interesu i to przez fachowca a nie żadnego mosińskiego urzędnika,
        2. odwołanie prezesa PUK i ZUK (żaden immunitet radnego powiatowego mu nie pomoże),
        3. odwołanie wiceburmistrza Mielocha jako piewcy tego pomysłu.

        • Wiem, że temat jest o śmieciach, ale przy okazji ZUK i PUK warto powiedzieć o ich innej pseudo dochodowej działalności, tzn. transport lokalny. Temat jest drażliwy, ponieważ transport zbiorowy to ważna rzecz, ale niestety czasem populizm bierze górę.
          Proszę zapoznać się z odpowiedzią jaką otrzymał radny tutaj:
          http://bip.mosina.pl/zasoby/files/rada/kadencja_2014-2018/odpowiedzi_na_wnioski/odp943.pdf
          Najdroższa linia = 100 razy wyższe koszty niż wpływy z biletów, kolejna 80 razy, następna 12 razy i 10.
          Transport zbiorowy lokalny zawsze jest na minusie, ale te przykłady powyżej to granda. Rozrzutność przeokropna. Puste autobusy, które widuję codziennie na pewno cieszą prezesa ZUK. Czysty zysk. Podpowiem radnym, że macie Państwo już dwa powody by nie dać absolutorium: śmieci + komunikacja zbiorowa. Choć akurat o to drugie to pewnie wielu rozrzutnych radnych też zabiegało. Mało oszczędni jesteśmy my Wielkopolanie.

          • Cały ten komunalny biznes to granda. Radni myślą tylko jak przypodobać się wyborcom.Skoro akceptują takie koszty to nadają się do pilnej wymiany.Radni są bardzo aktywni w składaniu wniosków o łataniu dziur i obcinaniu gałęzi. To są sprawy na miarę ich kompetencji. O zarządzaniu gminą większość ma ………

            • Zebrałam dane w jedną tabelę – wstawiłam ją w obrazek u góry artykułu – bo jak się okazuje dla analizy są ważne nie tylko wiarygodne dane, ale ich zestawienie.
              Wnioski:
              1. Z 6 gmin samodzielnie gospodarujących odpadami tylko gmina Mosina ma taki duży deficyt, rażąco duża różnica w porównaniu z innymi.
              2. Ściągalność opłat jest w naszej gminie niska. Luboń ma taką samą ilość zameldowanych i aż o 1 milion większe wpływy z opłat mieszkańców. Kórnik ma o 6 tys. mieszkańców mniej, ale wpłacają o 1,3 mln więcej niż nasi mieszkańcy.
              3. Mosina na obsłużenie podobnej liczby mieszkańców wydaje o 1,8 mln zł więcej niż Luboń, a przecież ilości odpadów powinny być zbliżone. Biorę poprawkę na różnicę między zwartą miejską zabudową, a rozległą gminą Mosina. Mimo tej różnicy coś się nie zgadza.

              • Luboń podjął decyzję o wyjściu z Selektu w czerwcu 2013 roku, trzy lata przed podjęciem podobnej decyzji przez Mosinę.
                Informacja na ten temat w poniższym linku.
                http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/920618,lubon-chce-sam-zarzadzac-swoimi-odpadami-juz-nie-jest-w-zwiazku-selekt,id,t.html
                Mieszkaniec Lubonia odprowadza do kasy gminy nieco ponad 155 zł rocznie na odbiór wyprodukowanych przez siebie odpadów,
                a mieszkaniec Mosiny tylko 118 zł. By porównywać ściągalność opłat między gminami, należy odnieść to do takich samych okresów.
                Krótko mówiąc, powinniśmy otrzymać takie dane dla Lubonia za rok 2014. Mogłoby to być całkiem pouczające.
                 
                Pisze Pani: „Kórnik ma o 6 tys. mieszkańców mniej, ale wpłacają o 1,3 mln więcej niż nasi mieszkańcy.”
                Ano właśnie, wpłacają i nie protestują przed płaceniem 198 zł rocznie od mieszkańca na odbiór od niego odpadów.
                To daje średniomiesięczną stawkę w wysokości 16,50 zł…
                 
                Zapewne ilości odpadów odbieranych od mieszkańców Mosiny i Lubonia są zbliżone, ale powierzchnia naszej gminy jest prawie 13 razy
                większa niźli Lubonia. Nie rozumiem, jak można nie zauważać tak istotnej różnicy. Koszty odbioru odpadów, to także trasa, jaką muszą
                pokonać śmieciarki… To także czas niezbędny do odbioru takiej samej ilości odpadów, co także przekłada się na koszty.
                 
                Pisze Pani: „Biorę poprawkę na różnicę między zwartą miejską zabudową, a rozległą gminą Mosina. Mimo tej różnicy coś się nie zgadza.”
                Mogę tylko powiedzieć, że jednak tej poprawki Pani nie uwzględniła gdyż wówczas stało by się to widocznym w przedstawionej analizie…
                 
                Ponadto w gminach tak liczebnych, jak Mosina, czy Luboń, należy spodziewać się ilości odpadów zmieszanych w okolicach 9 tys. ton co sprawia, że wzrost opłaty środowiskowej wywoła wzrost kosztów na poziomie 450 tys. zł, a właściwie około 490 tys. (należy doliczyć podatek VAT 8%).
                W tych okolicznościach fascynujace jest to, że część gmin nie dostrzega tego kosztu, albo nie chce go pokazać do końca 2018 roku…

                • Myślę, że błędnie Pan zinterpretował ostatnią kolumnę mojej tabeli. Nie posiadam wiedzy, jaka jest ilość osób objętych deklaracjami w poszczególnych gminach. Uznałam, że ilość mieszkańców gminy ma istotne znaczenie przy porównywaniu wpływów z opłat. Dzieląc kwotę wpływów z opłat przez ilość zameldowanych mieszkańców uzyskałam średnią, która pozwala wysnuć moim zdaniem następujący wniosek:

                  Wysoka średnia, np. w Kórniku oznacza, że liczba mieszkańców płacących za odbiór odpadów jest większa niż liczba mieszkańców zameldowanych, niska średnia, jak w gminie Mosina, świadczy, że nie wszyscy zameldowani płacą.

                  Pana wniosek, że mieszkańcy gminy Kórnik wpłacają i nie protestują przed płaceniem 198 zł rocznie od mieszkańca na odbiór od niego odpadów. To daje średniomiesięczną stawkę w wysokości 16,50 zł jest błędny.
                  Nie jest możliwe, by mieszkaniec Kórnika wpłacał średnio co miesiąc 16,50, gdyż opłaty w Kórniku wynoszą 10 zł. za odpady segregowane i 15 zł. za odpady zmieszane (piszę o tym pod koniec artykułu). W gminie Mosina ok. 90% segreguje i płaci niższą stawkę, a tylko ok.10% płaci 20 zł. Sądzę, że w Kórniku płacący 15 zł to mniejszość, tak, jak u nas.

        • To się okaże po zakończeniu roku. Wszystkie wydatki będą znane tak naprawdę w marcu, kiedy radni otrzymają sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2017.
          Najprawdopodobniej będzie to kwota ok. 1,5 mln zł. Tyle dołożymy do wpłat mieszkańców, aby system się zbilansował.

          • Jeśli dobrze rozumiem to całe zamieszanie, to gdybyśmy pozostali w Selekcie, to byśmy mieli wywiezione śmieci i 1,5 mln zł w kieszeni.
            To tylko pogratulować talentu do interesów. Po co Mosinie było wychodzić z Selektu i robić sobie taki bałagan?

    • @ karp – Luboń zaplanował na 2018 r. kwotę wyższą niż spodziewane wpływy w opłat o 240 658 zł. Gdyby tyle samo dołożyła nasza gmina, nie byłoby tematu. Przypomnę, że Mosina zaplanowała o 3,2 mln zł więcej niż wpłynie z opłat wnoszonych przez mieszkańców.

Dodaj komentarz