Czerwonka jeszcze nie w tym roku

Burmistrz przedłożył radnym zmiany w budżecie. Najistotniejsze z nich to:

DOCHODY

  • Zmniejsza się o 3,3 mln zł wpływy ze sprzedaży mienia,
  • do budżetu trafi 1 031 518 zł, bo nie udało się do 30 czerwca zrealizować wszystkich tzw. wydatków niewygasających, czyli inwestycji z ubiegłego roku,

WYDATKI

  • zwiększa się  o 1,9 mln wydatki bieżące oświaty,
  • zdejmuje się kwotę 5 mln zł z zadania “Budowa drogi, tzw. Czerwonki – etap I,
  • zwiększa się o 1 054 586 środki na projekty ul. Kolejowej w Mosinie i ul. Leśnej w Krośnie i budowę ul. Strzałowej,
  • zwiększa się o 49,2 tys. zł środki na projekt budowy kładki pieszo-rowerowej w Krosinku,
  • zdejmuje się kwotę 400 tys. zł  z zadania: projekt drogi od ul. P. Mocka do ul. Śremskiej wraz z mostem (projekt obwodnicy wschodniej),
  • zwiększenie o 100 tys. zł środków na budowę  pieszo-rowerowej ścieżki dydaktycznej  – Glinianki,
  • przeznacza się 100 tys. zł na ogrodzenie nowo tworzonego parku po zachodniej stronie Kanału Mosińskiego,
  • Wnosi się wkład 300 tys. zł do PUK sp. z o.o. tytułem zwiększenia kapitału własnego spółki,
  • zwiększa się o 35 tys. zł ( z 25 000 na 60 000) kwotę na projekt budowy świetlicy przy ul. Krosińskiej w Mosinie.

Na najbliższej sesji radni będą musieli przegłosować emisję 10 mln zł obligacji. Ich spłata potrwa do 2022 roku.


Kolejny projekt uchwały dotyczy przekazania Powiatowi 50 tys. zł na  koncepcję mostu na Warcie z dojazdami między Czapurami a Luboniem.
Koncepcja ta ma stanowić załącznik wniosku o dofinansowanie projektu budowlanego mostu z programu: Rządowy Program Uzupełniania  Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Drogowej – Mosty dla Regionów.

63 Komentarze

    • No to ktoś ma pecha, bo ja już 10 lat temu zapowiedziałem, że nie dam “foto-“pułapki leśnej”. Gdyby ktoś coś chciał, to mogę zasadzic kopa.
      Tu i ówdzie przemysł mpzp na zamówienie kwitnie. Można spytac przyjezdnego podwładnego za 200 zł.
      Pan Burmistrz to chyba tego Tryjanowskiego od Stobnicy poznał w radzie WPN-owej. Nie domagał się siana dla koni?
      Chciałbym się jeszcze spytac czy jak zbudujecie basen(obok pomnika karpia) , to Luboń będzie się mógł wybachac?

      • Jak przystało na byłego ministranta zbyt chętnie karpiu chcesz rozdawać kopniaki. Gdzie podziała się miłość bliźniego? Dziewczynkom i chłopcom, którzy chodzili w sukience, mocno to nie przystoi.

  1. To że nie ma tam ekranów, wynika w dużej mierze z postawy waszego dniusamorządu.Zarządzający Rohrem przyzwyczaił się że wszystko dostaje na pstryknięcie palcami. Za p.Springer dla tamtego terenu nie została wydana ani jedna zgodna z prawem decyzja środowiskowa, będąca podkładką pod pozwolenie na budowę. Obecny burmistrz postanowił kultywowac tradycje lewizny i w dniu 23 maja 2018 wydał lewą decyzję na OSKP dla Rohra. To umożliwiło staroście wydanie
    w sierpniu pozwolenia na budowę. Oba wydarzenia poprzedziło jednak głosowanie
    w dniu 28 marca, w którym 16 radnych bardzo chciało nie zauważyc różnic między
    uzasadnieniem i tekstem planu miejscowego. Wtedy ważniejszy był suweren zagraniczny, ale teraz do dnia wyborów ważniejszy jest krajowy.

    • Mile widziane oburzenie na to co napisałem i merytoryczna obrona decyzji p.Springer i Burmistrza Rysia. Ktoś spróbuje?
      Tylko nie zjawiska typu pani Basia i ABC.

    • Wczoraj byłam na zebraniu przed wyborczym dla kandydatów osiedla nr 4. Podobało mi się rzeczowe wystąpienie kandydata na burmistrza pana Jana Marciniaka. Opowiedział się jako rodowity mosinianin za powrotem do ZIELONEJ MOSINY. Wykluczył wciskanie na siłę do centrum Mosiny przemysłu motywując to położeniem Mosiny. Mosina nie ma dróg dojazdowych, ma za to dużo(jeszcze) terenów zielonych. Przecież mieszkańcy poznańskich blokowisk też muszą gdzieś w niedziele odetchnąć świeżym powietrzem. Jest zwolennikiem parterowego budownictwa mieszkaniowego. Jego wystąpienie spotkało się z olbrzymim aplauzem. Natomiast na pytanie do komendanta SM zadane przez kilku mieszkańców, dlaczego firma ROHR nie zmienia adresu dojazdu w Google i listach przewozowych(na ul. Śremską) co powoduje zatory w mieście i na ul. Gałczyńskiego komendant odpowiedział, że dzwonił do jakiejś pani dyrektor, ale powiedziała mu ,że nie będzie żadnych zmian w adresie BO NIE. Wprowadziła ta wypowiedź komendanta SM w osłupienie burmistrza Mielocha i radnych. Miałeś panie Karpiu rację. W Mosinie rządzi niemiecki inwestor a nie burmistrz wydający ekspresowo decyzje środowiskowe. Cała nasza nadzieja, w panu J. Marciniaku, że jak zostanie burmistrzem to ten problem potrafi rozwiązać i zaprowadzi porządek w mieście i na drogach dojazdowych zapchanych przez śmierdzące Tiry. Mieszkańcy wypowiadali się też negatywnie o Referacie Inwestycyjnym, i jak zawsze o długich terminach załatwianych spraw. Zobaczymy, co nam mieszkańcom przyniosą nadchodzące wybory.

      • To prawda, Pan Marciniak jakby mógł to otoczyłby Mosinę palisadą i budował drogi za pieniądze z budek z hot-dogami. Ciekawie wczoraj się Go słuchało. Aż mi się łezka w oku zakręciła kiedy wspominał jak to było w latach 90’…

        • @młody- Mosina ma być miastem otwartym,z dobrym układem drogowym.Jestem za lokowaniem na terenie naszej gminy małych i średnich przedsiębiorstw.Jestem za zrównoważonym rozwojem, w którym jest miejsce na przedsiębiorczość, turystykę i rekreację. Jestem za tym, aby obecni mieszkańcy i przyszli czuli się w naszej gminie, w naszym mieście komfortowo.Jestem za rozwojem budownictwa jednorodzinnego wolnostojącego, na działkach 800-1000m2.To tu powinniśmy upatrywać wzrostu dochodów gminy z podatku od nieruchomości. Jestem zdecydowanie przeciw planowanemu lokowaniu przez obecne władze gminy w Rogalinie-Świątnikach wielkich, na powierzchni 140 hektarów, stref przemysłowych, które zdewastują przestrzeń publiczną.

          • Szanowny Panie Janie Marciniak.
            Projektowanie przestrzeni rozpoczyna się od zabezpieczenia terenów pod układy drogowe. Nie wykonano tego nigdy, a każdy z włodarzy odpychał od siebie niewygodny temat. Turystyki nie rozwiniemy na naszym terenie w taki sposób, by stanowiła liczący się dochód do budżetu gminy. Sport, rekreacja, odnowa biologiczna, domy dla osób starszych z pobytem dziennym i całodobowym itd., to działalności, które realnie mogą mieć znaczenie w budżecie. zgadzam się co do konieczności weryfikacji rodzaju zabudowy, jaka powinna stanowić podstawę w kształtowaniu przestrzeni urbanistycznej naszego miasta i sołectw. Strefa AG (nie Rogalin) w Świątnikach i Mieczewie to propozycja, która raczej z przyzwyczajenia (to moje zdanie) lokowana jest w tym miejscu dla podgrzania tematu i zwrócenia uwagi mieszkańców na to, w jaki sposób gmina ma zabiegać o stałe wpływy do budżetu, które można przeznaczyć na rozwój. Wpływy z podatku od nieruchomości oraz z PIT w pierwszej kolejności muszą zabezpieczyć potrzeby tego podatnika (niezbędna infrastruktura drogowa, oświata, przedszkola, bezpieczeństwo, pomoc społeczna itd.). Inwestycje w AG nie są tak wymagające, a korzyści to gwarantowany wpływ środków do budżetu, zatrudnienie itd. Rozwój jednych i drugich obszarów potrzebuje zdrowego układu drogowego, którego rozwój z kolei zabezpiecza się w początkowych stadiach projektowania przestrzennego. Mówiąc o władzach mówmy także i o tych poprzednich. Wyznaczono duże obszary AG na terenach Krosna w kierunku Drużyny bez jakiegokolwiek zabezpieczenia w układy drogowe pozwalające obsłużyć te tereny. Proponowane wyjazdy z tego rozległego terenu nie są w stanie zapewnić skomunikowania ww. obszaru. Dlaczego wcześniej nie przygotowano koncepcji i projektów tych dróg? Dlaczego zrezygnowano z prostego sposobu na przyciągnięcie inwestora na te tereny? Zapewne nie było pieniędzy, więc wracamy do tematu podstawowego – zwiększenie środków na wydatki inwestycyjne. Czyli co? Turystyka?

            • Panie Burmistrzu, mówiłem to wielokrotnie: zamiast basenu zbudujmy przeprawę łączącą osiedle “Za Barwą” z ul. Piotra Mocka. Wiem, że trzeba by się bardzo wysilić aby dogadać się z PKP i Aquanetem ale to zadanie Burmistrza i ja wierzyłem, że sobie poradzi 🙂
              Czy druga hala sportowa i basen są ważniejsze od dróg, od zaopatrzenia w wodę i kanalizacja? Jak zsumować drugą halę sportową i basen, to będzie co najmniej 30 000 000 a może i nawet 40 000 000 zł a to już spory kawałek prawdziwej obwodnicy wschodniej.
              Gdyby wywrzeć odpowiednie naciski na Marszałka, z nagłośnieniem sprawy w mediach a nawet protestami w Mosinie na drogach to może obwodnica wschodnia nie obciąży znacząco naszego budżetu.
              Proszę mojego wpisu nie traktować, jako złośliwych przytyków, ostatnie 4 lata to nasze wspólne rządy (21 radnych + dwóch Burmistrzów) i wszyscy powinniśmy uderzyć się w pierś. Nadrobiliśmy trochę w budynkach oświatowych, ale układ drogowy pozostawia wiele do życzenia.
              Jutro Rada Miejska zdecyduje (zaakceptuje lub nie, propozycję Burmistrza), co zrobić z 5 000 000 zł z budowy “Czerwonki”, ciekawe czy będzie to równie ambitne zadanie inwestycyjne…

              Co do turystyki. W tym temacie bardzo się różnimy, Pan i Pan Przemysław Mieloch nie wierzycie w turystyczny potencjał Gminy Mosina, ale prawda jest taka, że choć w niesprzyjających warunkach, ta turystyka się powoli rozwija a odbiorcy cały czas domagają się przestrzeni usług na których można zarabiać. Ile? Ja tego nie wiem. Pan i Pan Mieloch również nie wiecie, bo temat wymaga zlecenia szczegółowej analizy, niestety nikt takiej analizy dla konkretnego terenu nie wykonał, ponieważ Pan Przemysław Mieloch nie dopuszcza istnienia innej wersji w “Rogalinie”/Świątnikach niż przemysł (wnioski z dyskusji publicznej). Mam wrażenie, że Pan próbuje cały czas bronić swojego zastępcy pisząc, że ta strefa jest tam z przyzwyczajenia – my, mieszkańcy tych okolic do niczego takiego się nie przyzwyczajaliśmy.

              • Szanowny Panie Radny.
                Jest Pan nie tylko Radnym Rady Miejskiej, ale także Przewodniczącym Komisji Edukacji, Kultury i Sportu Rady Miejskiej w Mosinie.
                Napisał Pan:
                “Nadrobiliśmy trochę w budynkach oświatowych, ale układ drogowy pozostawia wiele do życzenia.”
                Ze zdumieniem czytam ten tekst, a w szczególności sformułowanie w nim zawarte “nadrobiliśmy trochę”.
                Darowałbym to każdemu innemu radnemu, ale nie przewodniczącemu komisji jak wyżej.
                Panie Radny. możliwe, że dla Pana zakończenie budowy budynku oświatowego dla Zespołu Szkół w Krośnie, rozbudowa budynku oświatowego dla Szkoły Podstawowej “Pod Lipami” w Krosinku, termomodernizacja Szkoły Podstawowej nr 2 w Mosinie, termomodernizacja Szkoły Podstawowej nr 1 w Mosinie, remont i termomodernizacja Hali Sportowej przy Szkole nr 1 w Mosinie, rozbudowa Szkoły Podstawowej im. Arkadego Fiedlera w Czapurach wraz z budową Sali Gimnastycznej (zadanie w toku), budowa boiska wielofunkcyjnego przy Szkole nr. 1 w Mosinie, modernizacja termiczna, modernizacja systemów ogrzewania dla Szkoły Podstawowej im. Adama Wodziczki w Rogalinku, trwa projekt rozbiórki i dobudowy części do starej szkoły podstawowej w Rogalinku, projekt sali gimnastycznej dla Szkoły Podstawowej w Rogalinie…
                Panie Radny. To tylko ta największa część zadań oświatowych, tych wykonanych i tych w toku.
                To Pan nazywa trochę? Celowo nie wymieniam prac związanych z budową czy przebudową obiektów innych służących zarówno edukacji jak i integracji społecznej itd. Mówimy o jednej, pierwszej kadencji zarówno dla burmistrza jak i dla jego zastępcy i to tylko w obszarze, który dla Pana z racji przewodniczenia stosowną komisją powinien być bardzo bliski.
                Pisząc o Obwodnicy Wschodniej porusza Pan temat budowy drogi wojewódzkiej w nowym przebiegu. Powtórzę, drogi wojewódzkiej z przeprawą, wartą zapewne około 20 mln zł i rondem w drodze 431, na którego budowę Marszałek nie wyraził zgody mimo nalegań z naszej strony.
                Pisze Pan:
                “Jutro Rada Miejska zdecyduje (zaakceptuje lub nie, propozycję Burmistrza), co zrobić z 5 000 000 zł z budowy “Czerwonki”, ciekawe czy będzie to równie ambitne zadanie inwestycyjne…”
                Doprawdy nie rozumiem znaczenia tego tekstu.
                Sprawa strefy AG w Świątnikach i Mieczewie nie jest przesądzona o czym Pan doskonale wie – napisałem o tym powyżej.

                • I czy pan Burmistrz wie da stara skoła w Rogalinku jest na dz.nr. 254 zapisana jako dom K.W. ………. własnośćom pana i pani na decizji pod nr../….. Ktróra jest w archiwu gminne Mosina

                • Wiem, że uznałeś za konieczne podniesienie problemu jakiejś
                  działki w Rogalinku, akurat w czasie kampanii wyborczej.
                  Podałeś zły numer. Jeśli ta działka jest własnością publiczną,
                  to skąd opory przed podaniem chocby środkowego członu numeru kw? Ciebie też ścigają Niemcy z psami?

                • Mnie nie,ale innych!!! Nawet numeracja domów nie jest zrobiona :).. Ulice się zamykają itd… Granice dzałky przechodzóm preko budynków

                • Panie Burmistrzu myślimy tak samo 🙂
                  Napisałem “nadrobiliśmy trochę” a nie zrobiliśmy trochę. Jak skończą się systemy zmianowe dla dzieci w szkołach to uznam sukces.

                • Panie Karpiu zabaczylem akt wlasnosci podpysani przez burmystrza Mosine tej dzalky o ktorei ty mowysz da jest publyczna.. Dlaczego sie taj akt ukrywa??? Znajduje sie w archiwu Mosinskim!! Ludzi mowia i pokazujo

              • Panie Radny.
                Dotknął Pan tematu turystyki oraz tego, że nie posiadamy danych analitycznych dotyczących tego rodzaju działalności w odniesieniu do naszej gminy, dodam od siebie także powiatu czy województwa.
                Na początek nie jest to potrzebne, gdyż istnieją szczegółowe dane statystyczne pokazujące różnego rodzaju atrakcyjność powiatów czy województw, tworząc reprezentatywną mapę atrakcyjności tych regionów, także pod względem turystycznym.
                Według tych danych z grudnia 2017 roku, wskaźnik atrakcyjności turystycznej powiatu poznańskiego wynosi 12,6 (najwyższy dla Warszawy wynosi 41,7, a najniższy dla powiatu aleksandrowskiego wynosi 11,1) w górnej grupie docelowej (najatrakcyjniejszych powiatów w kraju), a co za tym idzie także naszej gminy plasuje się na pozycji 34 wśród 38 powiatów z górnej grupy docelowej. W naszym województwie Poznań posiada wskaźnik atrakcyjności 14,9. Samo województwo wielkopolski posiada wskaźnik atrakcyjności plasujący je na 12 miejscu pośród 16 województw w kraju. Przy wyznaczaniu wskaźnika atrakcyjności turystycznej brano pod uwagę takie dane jak:
                – wskaźnik atrakcyjności kulturowej,
                – wskaźnik atrakcyjności środowiskowej,
                – wskaźnik atrakcyjności biznesowo – hotelowej,
                – procentowy udział powyższych wskaźników w wartości wskaźnika atrakcyjności turystycznej.
                Powiat poznański należy do grupy powiatów bez dominującego rodzaju walorów turystycznych, jednak posiadających istotną ilość hoteli i sal konferencyjnych (Poznań).
                Krótko mówiąc, by rozpocząć dyskusję na temat możliwości wykorzystania walorów turystycznych do wykorzystania turystyki w kształtowaniu wydatków i dochodów gminy, związanych z tą sferą gospodarki należy przystąpić do wyznaczenia wskaźnika atrakcyjności turystycznej dla naszej gminy, który (być może) jest korzystniejszy niż ten, obowiązujący dla powiatu poznańskiego.

            • “Wpływy z podatku od nieruchomości oraz z PIT w pierwszej kolejności muszą zabezpieczyć potrzeby tego podatnika (niezbędna infrastruktura drogowa, oświata, przedszkola, bezpieczeństwo, pomoc społeczna itd.).”
              Może pora ujawnic czy naliczacie ten podatek żwirowniom czy nie.

          • Kluczowy jest właśnie charakter dopuszczalnej zabudowy!
            Korzystajmy z WPN, Rogalinskiego PK – przyciągajac mieszkańców chcących mieszkać we własnych domach, a nie w blokach czy zabudowie wielorodzinnej!
            Bravo!
            I potencjał turystyczny czyli stawiajmy na rekreacje, rowery, wykorzystanie dobrodziejstw zieleni.
            I skomunikujmy wreszcie przyzwoicie cała gminę z Poznaniem – bo tego nie zmienimy i to w Poznaniu jest dla mosinian praca, kultura, rozrywka….

      • Pan Komendant miał pecha, że trafił na nieczytatą panią Niebo.
        Nawet te decyzje historyczne miały takie zapisy jak:
        ” Planowana inwestycja nie może stwarzać uciążliwości dla otoczenia. W przypadku stwierdzenia uciążliwości, obowiązkiem wnioskodawcy będzie uciążliwość tę wyeliminować.”
        “Działalność zakładu może być prowadzona wyłącznie w porze dziennej (między godz. 6.00 a 22.00).”
        “Wjazd i wyjazd pojazdów ciężarowych na teren zakładu winien następować wyłącznie od ulicy Śremskiej.”
        Spółka te warunki zaakceptowała. Tą arogancją polscy przedstawiciele Rohra
        działają na niekorzyśc niemieckiego właściciela. Ten jednak ma prawo mianowac sobie nieczytatych na stanowiska decyzyjne. Od kiedy Incitatus został senatorem żaden wybór nie może dziwic. Tym razem proponuję byście wybrali swoich przedstawicieli, a nie Rohra do Rady, bo nadal o ekranach będziecie mogli tylko pomarzyc.

        6. Wjazd i wyjazd pojazdów ciężarowych na teren za

        • Panie Karpiu! takie dokładnie zapisy dla ROHRA są zawarte w Raporcie Oddziaływania na Środowisko z 2006 r. Autor raportu zapomniał wprawdzie o mieszkańcach mieszkających od lat w pobliżu zakładu(jeszcze za czasów SFM) w domkach piętrowych gdzie 2,5 m wał ziemny nie osłoni sypialni na piętrze.
          Może nowy burmistrz będzie miał więcej odwagi i jak nie po dobroci, to na drodze prawnej rozwiąże ten problem trwający od 18 lat.

          • Miło,że babka wróciła w dobrym zdrowiu. Myślałem, że wtrącili szanowną
            seniorkę do lochu.Ten wał jest pewnie usypany z wałków, które mosińska władza robiła dla Rohra. Może po wyborach chociaż podatek od nieruchomości obniżą do stawek rolnego.Jak żwirownikom mogą, to babci chyba też.

  2. Panie Ryś, piszesz Pan do wióreckiego o ekologii o tym, ze masz auto mimo , ze nie posiadasz prawka…
    Ja prawko mam ale nie w głowie pchać mi się autkiem co dnia w zatłoczony Poznań jadąc do roboty. Tłukę się więc (ekologiczniej) moim zbiorowym 527 tyle tylko ,ze nazwałabym to ,,zwiedzaniem,, bo jak nazwać kursowanie tam i z powrotem po wsiach Czapury, Wiórek, Czapury i tak w tę i we w tę (niby HOBBIT, tam i z powrotem). A mogłabym ekologiczniej, rowerkiem , myk na Głuszyne, szybciej, taniej, zdrowiej tylko….po czym ? Biedna, raczej chora Gmina Mosina, gdzieś (właściwie ni-gdzieś) ma ścieżki rowerowe, woli wypasione baseny…parki,mosty aj, aj.
    Wie Pan co, w czasie swojej trwającej kanenci (również dzięki mojemu głosowi) przejedz się pan częściej na tzw. ,,zawarcie,,.
    PS. do Wióreckiego : nie wpieniaj mnie pisząc o ścieżce z Sasinowa, przez Wtórek do Czapur…

    • Szanowna @Joteyka – wywiodłaś z wpisu p.Rysia, że ów posiada auto. On sam tak ten tekst skompilował, że rzeczywiście można wrażenie takie odnieść. Dowartościowuje się? Mimo wszystko – pewnie tak. Ale od objęcia urzędu, analizując jego oświadczenia majątkowe, samochodu (pow 10 tys) nie miał. Ale też prawa mieć nie ma, biorąc pod uwagę jakie ma długi! Można na równych prawach domyślać się, że samochód posiada, ale – o zgrozo!, nie ujawnił tego faktu. Nie ma bowiem mieć prawa posiadać rzecz wartą więcej niż 10 tys. zł. Fucha jaka trafiła się p. Rysiowi w naszej Gminie to było coś tak nadzwyczajnego, że jako cud mniemany może być traktowane. A leśny dukt rowerowy Sasinowo-Wiórek został poważnie powołany przez p. Mielocha jako odpowiedź na pytanie o połączenie Wiórka z Mosiną. Naprawdę – tak odpowiedział! I to ten mędrzec wpienia Cię Szanowna @joteyka.

  3. Jedno co wychodzi w Mosinie to projekty.
    Mamy projekt obwodnicy dużej, mamy albo będziemy mieć projekt obwodnicy małej (czerwonki), mamy projekt basenu, mamy przepiękny projekt uporządkowania parku Strzelnica, mamy projekt nowego parku po zachodniej części kanału.
    Mosina mlekiem i miodem no i projektami płynąca.
    SZKODA, ŻE NIC POZA PROJEKTAMI NIE WIDAĆ !!!

    • To proszę szerzej otworzyć oczy.
      Gwoli ścisłości, nie istnieje projekt obwodnicy dużej (prawidłowo – obwodnica wschodnia), istnieje jak dotąd tylko koncepcja tej obwodnicy. Nie mamy jeszcze projektu basenu, będzie prawdopodobnie (łącznie z pozwoleniem na budowę) w nadchodzącym tygodniu. Projekt nowego parku wszedł w fazę realizacji podobnie jak ścieżki na gliniankach.
      Mosina nie jest gminą mlekiem i miodem płynącą. To gmina średniozamożna.
      Jednak stwierdzenie “SZKODA, ŻE NIC POZA PROJEKTAMI NIE WIDAĆ !!!” jest po prostu nieprawdziwe.

      • Czerwonka:
        https://www.youtube.com/watch?v=DCJ9c72zs4o
        Dwa lata temu Pan Mieloch mówił: “kończymy projektowanie…”
        “tak realnie rzecz biorąc czerwonka będzie wykonywana w 2018 roku…”
        Chyba, Panie burmistrzu, ta ścieżka przez knieje przerosła Pana możliwości.
        Korki na wjeździe i wyjeździe są coraz większe, ludzie coraz bardziej zirytowani, a są przecież jeszcze inne możliwości.
        Może należało by się zastanowić co tak bardzo tamuje ruch. Sygnalizacje świetlne na wyjeździe z Mocka i Poniatowskiego nie są w żaden sposób zsynchronizowane. Jak się trafi zielona fala jadąc z Poznania to ze strony Kórnika jest kilometrowy korek. Jak fala się ustawi dla aut z Kórnika to korek jeszcze większy jest od Poznania. Pętle indukcyjne na światłach przy Poniatowskiego już dawno nie działają i za każdą zmianą świateł stopuje się ruch w ciągu głównym obojętnie czy na lewoskrętach stoją auta czy też nie.
        A może pomyśleć o rozwiązaniu jakie wprowadziły inne miasteczka np. rondo. Ale nie takie typu pinezka, a rondo duże zrobione z jednokierunkowych ulic od Poniatowskiego do Mocka:
        Rzeczypospolitej-Mocka-Szosa Poznańska-Poniatowskiego
        Tylko proszę nie pisać, że szkoła… Bo nie tylko ja wyczaiłem, że rano jadąc do pracy do Poznania szybciej jest jechać przez rynek-Rzeczypospolitej-Mocka i dopiero tam wbić się na szosę poznańską. Bo przez światła przy Poniatowskiego, rano auta stoją w chwili obecnej już od ronda Budzyń.

        Ścieżki na gliniankach faktycznie weszły w fazę realizacji – powbijano paliki.
        Budowa nowego parku? No na razie to chyba Gmina wyeksmitowała z tego terenu liczną rodzinę dzików, która szukając nowego domu coraz częściej odwiedza park Strzelnica.
        Panie Burmistrzu. Nie wiem czy mam już płakać czy jeszcze się uśmiechać.
        Nie potrafi Pan wyprowadzić ruchu z miasta. Pańska Straż Miejska nie potrafi walczyć z kopciuchami, którzy kompletnie nie wiadomo czemu palą czym popadnie nawet latem w dzień przy temperaturze + 30 stopni. Wieczorem nie można mieszkania przewietrzyć bo smród dymu niesie się od Krosna po Puszczykowo. Ludzie są za biedni nawet. Nie wymieniają piecy bo węgiel nadal jest tańszy od gazu.
        Ja już decyzję podjąłem i w najbliższym czasie uciekam z Mosiny, chociaż tu się wychowałem i z tym miejscem jest moje serce.
        Ja już straciłem nadzieję na jakąkolwiek poprawę sytuacji mieszkańców Mosiny.

          • Michale, do SMOGU I SMRODU w Mosinie w znacznym stopniu przyczyniają się także TIR-Y(diesle), a mamy ich w Mosinie dostatek (około 350 szt. dziennie) i będzie ich jeszcze więcej, bo obecni burmistrzowie są zwolennikami rozwoju przemysłu w granicach miasta. Uciekaj z Mosiny przed uruchomieniem przy ul. Śremskiej STACJI OBSŁUGI TIRÓW dla ROHRA.

            • Jest też znaczna emisja Story.Pan Burmistrz ma już świadomośc, że wydał dla OSKP decyzję środowiskową z rażącym naruszeniem prawa.
              Jest cień szansy, że nie będzie czekał na ministra Kowalczyka i sam naprawi swój błąd.

            • Rozważałem nawet przeprowadzić się z centrum Mosiny w okolice RioGrande, ale jak usłyszałem o tym hotelu co ma mieć wieże wysokości szpitala w Puszczykowie to odeszła mi chęć na zamieszkanie w tej okolicy. Nie mówię nie dla rozwoju Mosiny i rozbudowie strefy ekonomicznej na terenie Swarzędzkich. Ale najpierw niech pomyśli się o zrobieniu dojazdu do tej strefy przez budowę obwodnicy, aby wyprowadzić tiry z centrum Mosiny.
              A tak swoją drogą to mam nadzieję ewakuować się stąd przed zakończeniem budowy nowego mostu na Warcie w Rogalinie, związanej z remontem drogi 431.
              Wtedy to dopiero do Mosiny wleje się potok tirów, a droga jest tylko jedna – przez rondo Budzyń.

              • Strefa po SFM jest już zagospodarowana (więcej się tu nic nie wciśnie), tylko od 18 lat nie jest osłonięta ekranami akustycznymi. Brakuje też parkingu dla Tir-ów z zapleczem socjalnym. Do takiej sytuacji doprowadziła władza z lat 2002 – 2014. Niestety i burmistrzowie z lat 2014 – 2018 nie rozwiązali tego problemu jak i innych problemów, o których piszecie.

        • Dokładnie takie rondo jak piszesz kilka mięsiecy temu jako alternatywe przedstawiał mi w rozmowie prywatnej znajomy inzynier z branzy drogowej “rondo duże zrobione z jednokierunkowych ulic od Poniatowskiego do Mocka:
          Rzeczypospolitej-Mocka-Szosa Poznańska-Poniatowskiego” – dziś są metry asfaltu wylane i kiepsko wykorzystane.

  4. Luboń nie zdołał przygotować się na taką inwestycję. Brakuje części pasa drogowego na sprawny dojazd do autostrady. Sprawa mostu nie wydaje się oczywista z wielu powodów.

    • Niektóre inwestycje w Gminie, mimo wielu kontrowersji które wywołują, mają swoje podłoże w całkiem prozaicznym, wręcz banalnym tłumaczeniu. No na przykład – powstanie w zapyziałej wiosce Czapury potężnego osiedla, kompletnie bez infrastruktury, wbrew jakimkolwiek zasadom – powstało tylko dlatego, że deweloper z kryminalną przeszłością, za rozbój karany, dogadał się z obojgiem ówczesnych burmistrzów i żoną jednego z nich. A kierownik odpowiedzialny za te sprawy grał pierwsze skrzypce u “zaradnego” inwestora. W centrum Mosiny te same indywidua – gdyby nie bezprecedensowy sprzeciw mieszkańców – dogadały się z niejakim Kostkiem i dymiłby tu moloch spalający opony z całej Europy! Sitwa wszystko potrafi. Ale solista tez może – oj może. Nasz mąż stanu lubi rowerek i pluskanie w wodzie. Nie ma biedaczysko prawa jazdy i samochodziku więc pływalnia na mur będzie – bo gdzie mu tam dojeżdżać do Poznania czy Kórnika. Choć po prawdzie ścieżka rowerowa z Sasinowa, przez knieje i lasy, do Wiórka i dalej do Czapur też powstanie, bo gdzie będzie ten nasz, pożal się boże, cyklista pedałował? Podciągnął sobie, dzięki nad wyraz wielkiej hojności Radnych, kapitalik początkowy w ZUS-ie, załatwił zabaweczki na swoim podwórku i może spadać. No i chwała Bogu. Basenik i dróżka będą – kłopot nie jego będzie obciążał – my za brednie i zachcianki najbardziej leniwego burmistrza w dziejach Mosiny zapłacimy!

      • @wiórecki
        Dzięki twojej uprzejmości dowiedziałem się o sobie kilku spraw, o których nie miałem zielonego pojęcia. Otóż wieszczu wiórecki, nie jestem fanem roweru i pluskania w wodzie. Prawdą jest, że nie mam prawa jazdy, ale to nie czyni mnie człowiekiem gorszym od ciebie i innych zmotoryzowanych osób. Pomijam tutaj kwestie ekologii, bo to oczywista sprawa. To, że nie mam prawa jazdy nie oznacza, że nie mam auta. W kwestii pływania, wolę otwarte akweny niż baseny. Hojność radnych była i owszem, otrzymałem uposażenie mojej poprzedniczki sprzed wielu lat. W tym rozdaniu raczej ja byłem hojny, nie zatrudniając kolejnego zastępcy. W budżecie pozostało około 0,5 miliona złotych…
        @wiórecki
        Często operujesz nieprawdziwymi informacjami, ale to nie nowość. Rozumiem, są wybory, ale ja tobie nie zagrażam, więc skąd ten niesmaczny atak?
        Proponuję więcej cywilnej odwagi. Nie ukrywaj się pod nickiem, bądź mężczyzną i miej odwagę wystąpić pod swoim własnym nazwiskiem. Mógłbym podziękować tobie za wygłaszanie nieprawdy…

        • Panie Ryś – jesteś Pan na świeczniku samym i wymogiem koniecznym jest choć odrobina inteligencji. Jeśli zajmujesz się polityką na samorządowym szczeblu, a nie wiesz kim jest wiórecki, toś jest po prostu cymbał i tyle (i wcale, ale to wcale, nie oznacza to, że jestem nieskromny).

          • @wiórecki
            To, czy wiem to moja sprawa. Twoje pojmowanie inteligencji nie jest znane w cywilizowanym świecie, gdzie nazywane jest (tym razem skromnie) bezczelnością podszytą kłamstwami i brakiem odwagi.

            • To coś Pan teraz wypichcił to kompletna degrengolada plus stylistyczne dno – razem zaś wzięte – klasyczny bełkot. Mniejsza jednak z tym – nie mam ochoty z żadnym megalomanem i zarozumiałym bufonem korespondować. Podtrzymuję – jesteś Pan jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący – wybieraj.

  5. Mityczna Czerwonka, czyli kawałek drogi łączący Szosę poznańską od strony Puszczykowa do ulicy Kołłątaj w Mosinie wlecze się już tyle lat, a nie ma jeszcze projektu. Zgłębiłem temat . Odpowiedzialnym za opóźnienia sa projektant i urzędnicy, burmistrz niezbyt konsekwentnie rozliczał ich z efektow

    • Ponownie nic Pan nie napisał Panie Radny. Cóż takiego udało się Panu zgłębić? Taki tekst pasuje do każdej sprawy. Proszę rozwinąć wypowiedź o konkrety. Odwagi, Panie Radny Kasprowicz.

      Od siebie powiem to, co Pan także wie i co wiedzą nie tylko radni, że Starostwo miało szereg uwag do zawartości tego projektu. Projekt uzupełniono i odniesiono się do przedstawionych uwag. Obecnie czekamy na pozwolenie na budowę.

      Czy pan wie od ilu lat gmina zabiega o przebudowę ulicy Sowinieckiej? To dopiero mityczna inwestycja… Ćwierć wieku trwają starania o tę inwestycję i co? Próba rozwiązania problemu trwa już od 1995 toku, lub nieco nawet wcześniej. Kolejne ówczesne władze nic z tym nie zrobiły. Także obecnie istnieje wiele przeszkód w realizacji tego zadania, ale różnica polega na tym, że obecnie mamy już za sobą kwestie projektowe, odstępstwa u ministra i podpisanie porozumień pomiędzy beneficjentami tego zadania.

      • Panie Burmistrzu, czy pan wydaje warunki zabudowy osobom, firmom, które składają niekompletne wnioski pozbawione aktualnych i wymaganych przez prawo dokumentów i załączników? Z tego co wiem, nie. Choć może się mylę. Więc niech się Pan nie dziwi, że organ jakim jest Starosta także nie uzgadnia projektu i nie wydaje pozwolenia na budowę gminnych inwestycji. Może zaklinać pan rzeczywistość , ale jej pan nie zmieni.

        • Niczego nie zaklinam Panie Radny. Z pokorą przyznałem, że było szereg uzasadnionych uwag ze strony Starostwa do tego projektu. Były uwagi formalne i merytoryczne. Znam je i nie jestem z ich powodu zadowolony… Poprawki zostały złożone i tak jak napisałem, czekamy na pozwolenie na budowę. Jak Pan wie, błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi.
          Na marginesie zapytam, dlaczego Czerwonka nie powstała 20 lub 15 lat temu? Dlaczego wówczas nie przewidywano konieczności jej zaprojektowania i budowy? Dlaczego wówczas nie zabezpieczono środków na jej budowę, a wcześniej nie uzgodniono projektu? Było zdecydowanie łatwiej przeprowadzić etap projektowania, ale odsunięto to w czasie, dlaczego? Podobnie postąpiono z cyfryzacją urzędu, podrzucając ten trudny temat kolejnym burmistrzom.
          W końcu zapytam także o to, dlaczego wszystkie bolące nas sprawy miały być załatwione w tej czterolatce? Jakim cudem miało to się stać możliwe? Proszę przytoczyć choć jedną kadencję w całym okresie samorządu, podczas której wykonano więcej. Proszę się pokusić o taką analizę…

          Wskazałem także na ul. Sowiniecką, ale do tego problemu już się Pan nie odniósł, a szkoda, bo sprawa jest bardzo poważna i jak Pan wie, ciągnie się od pięciu lub nawet sześciu kadencji.

          • Z pozwoleniem dla Rohra poszło gładko mimo, że mpzp ustawiony a decyzja środowiskowa lewa. Tutaj nie jestem pewien,ale chyba starostwo nie musi tego sprawdzac merytorycznie. Tutaj ktoś w Mosinie nie wytrzymał presji.
            Każdy kandydat powinien sobie zadac pytanie: co bym zrobił gdyby mnie gonili Niemcy z psami? Pana Burmistrza nie gonili, a i tak wydał decyzję środowiskową przed wejściem w życie mpzp.

          • Panie Burmistrzu, doskonale Pan Wie, że Czerwonka definitywnie nie rozwiąże problemu korka od strony Poznania. Lekko go złagodzi i przeniesie zator na Budzyńską. Musi błyskawicznie powstać II etap.Poza tym Panie burmistrzu, ja już Panu powiedziałem,kto ma zająć się rozwiązaniem problemów drogowych.. Do tej pory Pan nie skorzystał. Przynajmniej ja o tym nic nie wiem

            • Panie Burmistrzu dlaczego wprowadza pan mieszkańców tej gminy w błąd. Czerwonka była planowana od czasów PRL. To właśnie na wysokości dawnej cegielni kończyła się planowana droga dwupasmowa od Poznania. Tam również miał być węzeł łączący zachodnią obwodnicę Mosiny z drogą do Kórnika.

              Dla tej inwestycji powinny być zarezerwowane grunty ponieważ taka koncepcja oficjalnie funkcjonowała. Natomiast Pan nie wykupił gruntów pod jej dalszy przebieg doprowadzając do sytuacji że będzie to zwykła lokalna ulica. Pewnie niema Pan również świadomości że na terenie przyległych ogródków działkowych powinien zostać zarezerwowany grunt na wykonanie łącznika z drogą do Kórnika.

              • Nie potrafisz czytać “Makary”.
                Nie napisałem, że temat ten nie był wywołany w tych odległych czasach. Nikogo także nie mam zamiaru wprowadzać w błąd, ale cieszę się, że piszesz te słowa, bo w ten sposób wzmacniasz moją wypowiedź.

                Napisałem:
                “Na marginesie zapytam, dlaczego Czerwonka nie powstała 20 lub 15 lat temu? Dlaczego wówczas nie przewidywano konieczności jej zaprojektowania i budowy? Dlaczego wówczas nie zabezpieczono środków na jej budowę, a wcześniej nie uzgodniono projektu? Było zdecydowanie łatwiej przeprowadzić etap projektowania, ale odsunięto to w czasie,”

                W moim pytaniu zawarte są konkrety, których niestety nie wykonano 20 lub 15 lat temu i, jak sam piszesz, nawet w PRL-u. Skoro COŚ powinno być wykonane lub wykupione, to dlaczego tego nie wykonano w tych odległych czasach. Dlaczego nie zrobili tego poprzedni burmistrzowie. Dlaczego tego nie wykonano podczas 3 minionych kadencji, dlaczego w ciągu tej jednej kadencji miałyby być wykonane wszystkie zadania, które nie zostały wykonane przez poprzedników?

                • Czerwonka nie powstała ponieważ w tamtych czasach funkcjonowała koncepcja drogi dwupasmowej. Było kilka pomysłów równoległych, gdyż coraz bardziej oczywiste stawało się że Luboń i Puszczykowo nie jest zainteresowane tą inwestycją i pozostaniemy z problemem sami.
                  Nie zmienia to jednak istoty, że w zaproponowanym przez Pana kształcie łącznik ten nie rozwiąże żadnego problemu. I wydaje mi się że do takiego wniosku doszli Pana poprzednicy trochę szerzej i dokładniej analizując sytuację niż Pan

        • Z tymi uzgodnieniami to nie jest taka prosta sprawa. Rok wcześniej uzgodniliby wszystko bez szemrania. W starostwie częściej górowała polityka nad merytoryką. Krytyka społeczna ich dopadła i w roku wyborczym dostrzegli, że uzgodnienia to nie czynnośc fizjologiczna. Podam tu przykład tego planu, który uwaliłem pukowcom z Puklandii.
          W roku 2016 projekt był dla starostwa cacy. Po uwaleniu w roku 2018 Napierała posłał ten sam projekt i nie został on uzgodniony.
          Może p.Burmistz Pukowi czymś podpadł? Kiedyś starosta wydawał dla niego tak odważne pozwolenia na budowę jak np.Szarotkowej w Skórzewie, gdzie gmina nie miała praw do kilku działek. Zamiast nich wpisali działki z innych dróg w Skórzewie i dla pana starosty nie było problemu. Lubiąca wygrywac przetargi spółka Colas też nie dostrzegła, że buduje na innych działkach niż w pozwoleniu . Panta rhei-rzecze na to karp.

    • Mam nadzieje ze projekt zakłada ochronę akustyczną po obu stronach tej planowanej drogi – sama zieleń to za mało , hałas z dróg będzie sie roznosił po okolicy….

  6. Most na Warcie może by się przydał, ale obawiam się połknięcia Lubonia przez Czapury. Czarny scenariusz : od morzą, aż po góry, wszędzie Czapury, może się ziścic. Po co Pukowi 300 tys.-na kampanię do powiatu?
    Skąd taki dziwny termin wejścia w życie Statutu? Najpierw uchwała wchodzi w życie, a potem podlega publikacji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.