Co trzecia WuZetka trafia do SKO

Jak wynika ze sprawozdań składanych Radzie Miejskiej  Burmistrz Gminy Mosina wydał w 2016 r.
127 decyzji o warunkach zabudowy.
Z odpowiedzi Samorządowego Kolegium Odwoławczego na mój wniosek o udzielenie informacji publicznej  wynika, że w 2016 r. wpłynęły do SKO aż 42 odwołania od decyzji wydanych przez Burmistrza Gminy Mosina w przedmiocie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu.
To oznacza, że do SKO trafia co trzecia decyzja o WZ!!!
Od wielu lat nasza gmina wyróżnia się dużą ilością odwołań od decyzji administracyjnych. Wśród nich najwięcej  dotyczy właśnie planowania przestrzennego i pomocy społecznej.

Jesienią 2013 r.  został dyscyplinarnie zwolniony kierownik Referatu Planowania Przestrzennego, który opracowywał W-u-Z-etki dla dewelopera i jednocześnie na gruncie prywatnym współpracował z nim projektując dla niego domy. Wydawało się, że będzie to punkt zwrotny w mosińskim planowaniu przestrzennym.

W 2012 r. została podpisana przez ówczesnego zastępcę burmistrza Sławomira Ratajczaka decyzja o WZ wyznaczająca linię zabudowy w granicy dużej działki gminnej na całej jej długości, co spowodowało znaczące obniżenie jej wartości. Opracował ją architekt, który zasiada w Gminnej Komisji Architektoniczno – Urbanistycznej.  Służy więc  radami obecnemu burmistrzowi.
Czy można mieć zaufanie do osoby, która naraziła gminę na straty?
Jak widać można.

Od  2010 r. wyrażam się krytycznie o mosińskim planowaniu przestrzennym.  Z tego powodu jeden z deweloperów wytoczył mi kilka procesów.
Po wyborach, podobnie jak wielu mieszkańców, liczyłam na zmiany na lepsze. Zmiany niestety nie nadeszły.

Urząd potrafi przygotować szybko decyzję na 100 domów dla dewelopera, a wielodzietna rodzina, by móc rozbudować swój dom, czeka na decyzję półtora roku.

Zgłaszają się do mnie mieszkańcy, którzy skarżą się na przewlekanie, na zawieszanie postępowania na 9 miesięcy z powodu toczącej się procedury planistycznej, choć burmistrz  może, ale nie musi postępowania zawiesić.

Znawcy tematu twierdzą, że w okolicznych gminach decyzje wydawane są w ustawowym terminie do 2 miesięcy.

Panie Burmistrzu, dlaczego u nas tak nie jest?

Zastanawia sytuacja kadrowa w Referacie Planowania Przestrzennego. W chwili obecnej pracuje w nim kierownik i jeden *) dwóch inspektorów.

W referacie  wg informacji ze strony BIP pracują:

Dane te nie są już aktualne.
 *)
W krótkim czasie do pracy w sąsiedniej gminie Czempiń przeszło *)
przejdzie dwoje urzędników z Referatu Planowania Przestrzennego w Mosinie:
 Marcin Buśka  i   Arleta Kochanowicz – od 31 lipca 2017 r.  Pracowali u nas od 2007 r.


*) korekta wprowadzona po otrzymaniu informacji od burmistrza Jerzego Rysia, że p. A. Kochanowicz jest jeszcze (do 31 lipca) pracownikiem Urzędu Miejskiego w Mosinie.


Jakoś tak się składa, że mimo dużej ilości specjalistów szukających pracy, kolejne nabory w Mosinie nie przynoszą zadowalających rozstrzygnięć – dwóch wyłonionych w tegorocznych konkursach kandydatów zrezygnowało z pracy w naszym urzędzie. Ogłoszono więc kolejny nabór.


Zastępca burmistrza Przemysław Mieloch, któremu ten referat podlega, odpowiadając niedawno na pytanie radnego przyznał, że są zatory spowodowane brakiem wystarczającej liczby urzędników.

Do 7 lipca 2017 r. można składać aplikacje na 2 stanowiska urzędnicze w tym referacie.
Może jakiś mieszkaniec Mosiny ma stosowne kwalifikacje i szuka pracy?
Przydałby się nam ktoś dobrze znający nie tylko przepisy, ale i topografię miasta i gminy Mosina.

9 Comments
mieszkaniec Mosiny 27/06/2017
| |

W kampanii wyborczej były obietnice objęcia planami zagospodarowania całej gminy. Ilość decyzji o warunkach zabudowy powinna się zmniejszać. Plan jeżeli jest dobry, pozwala na szybsze budowanie i likwiduje okazję do wpływania inwestorów na urzędników. Trudno się oprzeć apetytom deweloperów, dużo łatwiej pokazać moc i czołgać szarego mieszkańca. Miało już tego nie być. Miało być z ludźmi i dla ludzi.

karp 25/06/2017
| |

Pamiętajcie o jednym-zawsze może byc gorzej. Nie życzę, by zgłosił się w ramach naboru ktoś z królestwa ZUKPUKA. Tam się niektóryn zaczyna palic pod nogami, bo fałszowali uchwały rady poprzez dokładanie uzasadnień po sesji.
Panika spowodowała, że po ostatniej, nie dołożyli i wysłali do nadzoru bez.
http://edziennik.poznan.uw.gov.pl/#/legalact/2017/4229/

Jerzy Ryś 24/06/2017
| |

Szanowny Panie Radny Kasprowicz.
Szanuję Pana, więc poproszę tylko o zapoznanie się z ilością spraw realizowanych
przez Referat Planowania Przestrzennego i Budownictwa, a pokazanych choćby w sprawozdaniu z działalności burmistrza w okresie od 27 kwietnia do 30 maja.

Ponadto, Panie Radny, nieco się Pan zagalopował przynajmniej w kwestii wymiaru czasu pracy.
Jak Pan doskonale wie, rok 2016 posiadał 252 dni robocze (dla pewności proszę to sprawdzić w dowolnym serwisie internetowym).
Proste wyliczenie (tak Panie Radny, proste) daje nam niespełna 2 dni na jedną decyzję. Pan jednak bez zawahania podaje liczbę trzy wiedząc, że nikt tego nie będzie tutaj sprawdzał.
Co tam, pomyłka o 30 %, to żadna pomyłka. W końcu, czy ktokolwiek będzie Pana rozliczał za ten mały błąd?

Innych spraw poruszonych przez Pana w tej wypowiedzi nie komentuję, gdyż jak napisałem na wstępie, szanuję Pana i chciałbym ten stan utrzymać.
Zależy mi na odbudowaniu referatu i wierzę, że to nastąpi.
Pozdrawiam

Maria 24/06/2017
| |

Urząd w Mosinie nie zmienił się na lepsze. Jest po staremu. Rządzą urzędnicy.

Jerzy Ryś 24/06/2017
| |

Pani Arleta Kochanowicz pozostaje pracownikiem referatu Planowania Przestrzennego i Budownictwa UM w Mosinie do dnia 31 lipca 2017 roku. W przypadku tego pracownika informacja zawarta w tym materiale nie jest prawdziwa i wymaga sprostowania.