Chaos funkcjonalny i wizualny

Był sobie ładny teren z widokiem na WPN w pobliżu Kanału Mosińskiego…  fot. Street View z 2012 r.

Tak się dziwnie składa, że tam, gdzie w otwartym polu powstają ogromne osiedla, tam właśnie nie sporządza się planów zagospodarowania przestrzennego, tylko wydaje warunki zabudowy.
Po Osiedlu Leśnym w Czapurach teraz niepokojące wiele osób zjawiska zachodzą w Mosinie przy granicy z Krosnem, między ul. Strzelecką a Kanałem Mosińskim.


Niestety, mimo że tereny wokół objęte są planami miejscowymi, tu na ok. 30 ha obszarze nasi miejscowi planiści ani burmistrzowie potrzeby sporządzenia planu nie widzieli.
Dla 90% działek zostały już wydane warunki zabudowy, więc przesądzono już, co powstanie.
Pomieszano tu wszystkie typy budownictwa – jednorodzinne wolnostojące, szeregowce i budynki wielorodzinne…
Zbyt duża intensywność zabudowy, mało miejsc postojowych i brak przestrzeni publicznej. To będzie miało określone skutki społeczne. W zdewastowanej przestrzeni, w nadmiernym zagęszczeniu trudno mówić o komforcie.


Co ciekawe, Gmina była właścicielem ok. 10 ha, czyli 1/3 tego terenu. Nadal posiada tam działki budowlane o łacznej powierzchni 12 000 m2.
Gminni planiści zaprzepaścili szansę na zaplanowanie w tych korzystnych warunkach estetycznego osiedla, w którym wygodnie żyłoby się mieszkańcom.
Postawili na doraźny zysk Gminy. Aby korzystnie zbyć działki w tym rejonie, wydawano warunki zabudowy urągające logice. Przykładem może być Osiedle Chełmońskiego, gdzie wielorodzinny budynek wrysowano w granicę innej gminnej działki sprowadzając ją do funkcji służebnej wobec działki kupionej przez dewelopera.

Nikt nie jest w stanie oszacować, ile tu powstanie mieszkań. Jedno jest pewne będzie ich za dużo. Jaki jest sens tworzenia w małym miasteczku osiedli typu wielkomiejskiego?
Jaki jest sens mieszkania w pobliżu Wielkopolskiego Parku Narodowego, gdzie z okien bloku będzie widać tylko sąsiedni blok?



72 Komentarze

  1. Jakiś związek z tematem jednak jest.Ktoś ma interes w tym chaosie. W powiecie poznańskim grupa kolesi osadza na stanowiskach burmistrzów i z tylnego siedzenia rządzi gminami i je wysysa. To krewni hub drzewnych. Mają wpływ na zagospodarowanie przestrzenne w wielu gminach i nie tylko.Obdzielają stanowiskami w spółkach komunalnych i siebie wzajemnie umowami-zleceniami z których czerpią dochód. Kiedy te zlecenia realizują będąc prezesami spółek i
    zasiadając w kilku radach nadzorczych. W niedzielę?Na chaosie, także w zagospodarowaniu przestrzennym można nieźle zarobić. Poza tym nie posprzątaliście dobrze w referacie, po odejściu człowieka Pyzy.

    • karp@ – w wywiadzie dla mosińskiego radia Burmistrz Mieloch powiedział, że jego wzorem samorządowca jest burmistrz Wrześni Tomasz Kałużny. Mówi ci to coś ?

        • W każdym razie nie powinien się tak wzorować 1:1, bo kłopoty gotowe.
          Trofiejne działki są zwykle rozpisywane na członków rodzin i zależnych kmieci, którzy je spieniężają. Tu cennymi radami może służyć puk, bo ma doświadczenie i nie wiem dlaczego nie napisał o tym jeszcze artykułu dla
          Czasu Dopiewa.

          • Żona pracująca w urzędzie, to już jako żywo przypomina Prątki.
            Z tym że we Wrześni na stanowisku kierowniczym, a to już chyba (nie jestem pewien)przekroczenie prawa. Mam nadzieję, że p.Mieloch nie chce nam zabrać z Lubonia pierwszej damy i zatrudnić w UM Mosina, bo ta ma u nas dobre notowania.

          • Swoją drogą praca małżonków w jednym urzędzie to ciekawy problem prawny.Ustawa o pracownikach samorządowych:
            “art.26
            Art.26.Małżonkowie oraz osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli nie mogą być zatrudnieni w jednostkach, o których mowa wart.2, jeżeli powstałby między tymi osobami stosunek bezpośredniej podległości służbowej”
            We Wrześni zastosowali pewnie kruczek, że między małżonkami nie ma
            bezpośredniej zależności służbowej, bo pani żona podlega pod główną księgową lub coś w ten deseń. Kreatywni ludzie.

  2. Nawet gdybyś głosował, nie odbiera to prawa do krytyki.Skończcie już z tym uściskiem dłoni,bo dotknięcie dłoni Prezydenta to nie jest zły dotyk.
    W każdym razie z tego nie trzeba się spowiadać. Natomiast to że nie może mu przejść przez gardło Ryś np.jeśli chodzi o halę, to faktycznie słabe.

    • karp@ – generalnie jak patrzę na zachowania mosińskiej władzy to przychodzi mi tylko jedno słowo na myśl : prowincja !

      • Spokojnie. Prątki to dopiero prowincja.Są przenoszone do was prątki złych zachowań osób publicznych, ale są to prątki pojedyncze.Ich źródło upatruję już w transferze z Prątek, z czasów p.Springer.To jak prątki gruźlicy.
        Prowincja jest nie tylko na prowincji.W Poznaniu elyty nie widziały nic złego w dotyku arcybiskupa Paetza. Rodzice molestowanych dzieci ze Słowików, krzyczeli w obronie molestanta “Wojtek jesteśmy z tobą.”
        Dotyk dłoni przez Prezydenta to żadne z tych zachowań, więc krytyka jest ok, ale merytoryczna.

          • Większym problemem od tego kto komu rękę ściska,powinno być to, że osoba zarządzająca waszym ZUK-iem zarabia 185 tyś. rocznie z tytułu zleceń 185 tys. W jakiej dziedzinie jest takim ekspertem (poza wałkowaniem), jacy kolesie i za co mu się odwdzieczają? Łącznie dużo więcej niż Prezydent.
            Znowu nie trafiłem w temat.
            Niekoniecznie Kocha, ale ktoś kto usunie zaraźliwe prątki z polskiej samorządności by się przydał. Jeśli ona żyje, to może ktoś od resocjalizacji. Jeśli jest martwa to może być patolog.

        • Tę ugodę sprzed lat można traktować jako naruszenie dyscypliny finansów publicznych.To było bardzo dziwne posunięcie. Teraz już chyba nie obowiązuje i zastanawiam się czy nagle zabrakło w Polsce komorników.
          Czy ZUK jeszcze reklamuje tę firmę?

          • To faktycznie już nawet nie chaos, ale jakaś schizofrenia.
            Pamiętam jak radny Kasprowicz, jeszcze jak nie był radnym opisywał sytuację w której ZUK próbował eksmitować na bruk jakąś kobietę.
            Strażyński ściągnął z Dopiewa prawnika, który do dziś jest tam na etacie w UG. Tutaj coś powoduje, że empatia do dłużnika jest nieograniczona i jeszcze się go reklamuje.Zastanawiam się właściwie jaki twór prawny właściwie jest tym dłużnikiem. Spółka Medicomplex fukcjonuje, ale w Kołobrzegu. To Centrum Medyczne w Mosinie powstało później…

          • Wynika też, że pozwanym była osoba fizyczna D.Z., a więc umowa też musiała być z nim.
            Z kolei uchwała 146/11 mówi, że na dzierżawę na ponad 3 lata powinien być przetarg.Ciekawe jest więc na jak długi okres była zawarta umowa i czy przetarg się odbył.Niemniej ciekawe jest od kiedy ZUK administruje gminnym zasobem nieruchomości i czy ma na to jakąś umowę z burmistrzem.
            Czy przypadkiem nie było tak, że pani burmistrz powiedziała
            masz tu Andrzej gminny zasób i się pobaw.

          • To wszzystko pachnie niezłą ściemą i z ustawką jakich w Dopiewie zaobserwowałem wiele. Zukuś skolegował się z
            najemcą i tyle. Ja coś wiem jak potrafi działać bezwględnie. Mam uwierzyć, że taki figo-fago,dopiewski pan życia i śmierci nie może sobie przez lata poradzić z jednym najemcą? Wyraźnie widać, że działania gminy były
            pozorowane.Pod wpływem nacisku opinii publicznej zawarto
            jakąś lipną ugodę. Jakiś as palestry wynegocjował,że najemca nie musi opuszczać budynku i płacić.Każdy by tak
            chciał.Naprawdę było to działanie na szkodę gminy i budżetu.

          • Mosina z jednej strony wykazuje zadziwiającą nieskuteczność jeśli chodzi o swój majątek.
            Z drugiej strony posyła komunalnego kreta, by rył na
            działce walecznego Ano vel Tam Lwie Serce z Rogalinka.
            Ja człowiekowi wierzę, bo to pasuje jak ulał do modus
            operandi kreciska.Język staromosiński jest ok.

        • Szkoda, bo ten budynek mógłby służyć mieszkańcom jako urząd Gminy, bo tam łatwiej byłoby zorganizować bezpłatny parking, a być może rozbudować i stworzyć nowoczesny UG, natomiast dotychczasowe zabytkowy przeznaczyć na hotel, który mógłby służyć turystom, a wtedy warto by przystosować także cały główny plac jako miejsce dla kawiarni, restauracji, może muzeum etc!! Teraz jest prawie tak samo jak za PRL!

  3. Ja widze ratunek w Marciniaku. Jest rodowitym mosiniakiem. Był tez z-a burmistrza Kaluzinskiego. Ma przygotowanie zawodowe. Kościelnych Misiewiczow odsunąć od władzy.

    • Halina, bardzo Cię proszę, bądź poważna. Były wybory, ludzie wybrali burmistrza. Odsunąć od władzy burmistrza można w kolejnych wyborach. Wszystkie inne rozwiązania są nierealne. Na pewno słyszałaś, że są tacy włodarze, którzy rządzą z więzienia. Nowy burmistrz jest dopiero od trzech miesięcy. Po owocach go poznamy, czyli musi mieć czas, żeby te owoce wydać. Marciniak nie jest rycerzem na białym koniu. Zamiast karmić siebie i innych mrzonkami, zacznij myśleć realnie.

  4. Jak zwykle w Mosinie. Dyskusja z merytorycznej przekształca się w personalną. I tak trwa to już latami. Może jednak skupmy się na rozwiązywaniu problemów a nie udowadnianie kto jest ( był) lepszy. Tą drogą do niczego nie dojdziemy. A co do meritum to też uważam, że budowanie jak się chce bez sformułowania jakiś zasad i bez planowania przestrzennego to skandal .

    • roch@ – do merytorycznej dyskusji muszą być merytoryczni partnerzy. Wśród radnych jest ich tak naprawdę niewielu. Kogo to wina ? Oczywiście nasza. Wybieramy Zdzisia bo fajny chłop , organizuje potańcówki i Dzień Kobiet.A poza tym ? No właśnie, co poza tym ?

  5. Przypadkowymi ludźmi którzy wygrali wybory, nie okłamujmy się rządzą deweloperzy, a burmistrze po prostu nie mają ….. to co znosi kura. Mosina w niedługim czasie cała stanie w korkach przez rządzących gminą nieudaczników w urzędzie.

  6. Niestety wydaje mi się, że ciężko jest walczyć z pieniędzmi.Wybory to pieniądze,a pieniądze to deweloperzy. My w Luboniu jesteśmy w takiej sytuacji,że ten problem się kończy, bo nie ma juz wielu miejsc gdzie można postawić budynek frontem, bokiem czy dachem do spodu.Jeszcze dołożyliście do pieca i podesłaliście nam wicka, który kiedyś pracował w waszym referacie zagospodarowania.Jakoś nie jestem przekonany, że powinienem wam dziękować.
    W Dopiewie sytuacja jest jasna. Tam można budować wszędzie, z wyjątkiem działek które zajął Andrzej Strażyński,lub tam gdzie najpierw koledzy muszą kupić tanio, by tereny nie musiały być przez gminę chronione.

    • Karpiu – spokojnie całe pola wirowsko-lubońskie z urbanizują bez ładu i składu jeszcze sie tam z mieści kilka tysięcy lokali i wcale to nie będzie rozwiązanie mniej szalone jak komunistyczna wizja “16” od “Głowskiej” po Sobieskiego tylko tamci zaplanowali by chociaż PST.

      • To bardzo możliwe. Na razie jednak korzystamy z “autostrady” wśród pól i choć moją wesołość wzbudza zjazd na każde pole i przejścia dla pieszych na których powinna widnieć póki co wizerunki dzików i jeleni, ale trochę ruchu z Sobieskiego jednak odbiera. Twoja wizja jest tym bardziej realna, że p.Burmistrz uznała, że jeden prawnik na czele miasta to za mało i zatrudniła sobie byłego pracownika mosińskiego referatu planowania, jako swego zastępcę. Na razie efekt jest taki, że dwójka prawników zakręciła się jak domek ślimaka wokół uchwały o podwyżce cen za śmieci. Ludzie chodzą do urzędu i chcą zapłacić, a urząd nie wie ile.

  7. Przerażające.
    Kiedyś pisałem Mosina miała wybór iść śladem Puszczykowa (walka z developerką) lub śladem Lubonia (miasto zniszczone przez developerów).
    Niestety jak widać zamiast wykorzystywać swoje położenie poprzez kształtowanie ładu architektonicznego propaguje wsþółczesne slumsy.
    Najgorsze że jedni budują bo inni kupują 🙁
    Inna sprawa co mogą w tym temacie zdziałać radni ?
    Apeluje do radnych przy dyskusjach o obwodnicach – zapewnić ich prawidłową ochronę akustyczną!
    A nikt z władzy nie myśli jak nowych mieszkańców przetransportować do/z Poznania gdzie 90% z nich pracuje oraz morzysta z funkcji miejskich.

      • Popyt i podaż jak najbardziej przy jednoczesnym zaplanowanym/kształtowanym planistycznie rozwoju.
        Co jest dla miasta/gminy lepsze na danym obszarze 1000 mieszkań w blokowiskach czy 100 działek pod budownictwo jednorodzinne?

        • Dodaj jeszcze @paw, że tylko wówczas jest to skuteczne i możliwe, gdy tereny objęte są planami miejscowymi. WZ-tki nie daja mozliwości skutecznej walki z koszmarem architektonicznym. Dają jednak możliwość odwoływania się przed SKO lub SA. Tam zazwyczaj interes gminy przegrywa z interesem dewelopera…

    • PAW masz racje. NA PIERWSZYM MIEJSCU DROGA CZERWONKA, ponieważ w godzinach od 15.00 – 19.00 Szosa Poznańska jest ZAKORKOWANA , aż do pierwszych świateł przy skręcie na Komorniki. CZERWONKA POWINNA BYĆ BUDOWANA NA III ZMIANY, BO INACZEJ samochody osobowe i Tiry zablokują wjazd i wyjazd. Mieloch w wywiadzie w 2014 r. gwarantował koniec inwestycji w 2018 r. Ta niefrasobliwość, niesłowność, niezaradność burmistrza i jego spolegliwych radnych bulwersuje mieszkańców. Ile można czekać za tak ważną inwestycja jak Czerwonka a nowych mieszkańców i Tirów wciąż przybywa. Krytykuję , bo ja na Mielocha nie glosowałam ani na jego radnych.

      • Narzekacie, a aktywność społeczna jak wszędzie.Do Programu Ochrony Środowiska nie złożyliście żadnej uwagi.
        “W trakcie trwania konsultacji nie zostały złożone żadne propozycje, uwagi i opinie do uwzględnienia w przedmiotowym dokumencie. ”
        http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/burmistrz/konsultacje-spoeczne/protok-z-przeprowadzonych-konsultacji-spoecznych-w-przedmiocie-projektu-programu-ochrony-rodowiska-dla-gminy-mosina-na-lata-2018-2022-z-perspektyw-na-lata-2023-20261.html
        Jak nie macie uwag, to wszystko ok.

        • NIC NAM NIE WIADOMO O TAKIM PROGRAMIE. Chyba był tak reklamowany jak za czasów Z. Springer , aby nikt NIC nie wiedział o jego wyłożeniu. Mamy w mieście i na osiedlach tablice ogłoszeń. Jak tak będzie to będziemy MIELI NISZCZONY BEZPOWROTNIE SKARB JAKI MOSINA POSIADA – PRZYRODĘ. Pojawi sie Mosina zabetonowana pełna slamsów i Tirów, bo w Mosinie rozwój rozumie sie jako miasto przemysłowe.

          • Nie każdy ze starych ludzi ma dostęp do internetu. Co szkodziło wywiesić kolorowe plakaty w sklepach osiedlowych czy male ulotki wrzucić do skrzynek pocztowych, podobnie jak to się czyni z formularzami podatkowymi.

          • “Nie każdy ze starych ludzi ma dostęp do internetu”.
            W czym to przeszkadza burmistrzowi? To o czym piszesz Halino wymaga pracy, a ten przymiot nie jest mocną stroną pierwszej osoby mosińskiego UM.

          • Jacek.S.@ – Burmistrz o czym było wiadomo przed wyborami, ma trudności z podejmowaniem decyzji. Jego proces decyzyjny jest rozwleczony w czasie. Brakuje mu stanowczości i konsekwencji a także odpowiedniej dynamiki w zarządzaniu.Urząd ma przestarzałą strukturę i co gorsza beznadziejnego Sekretarza. Mocną stroną nie są też wspierający Burmistrza radni.Krótko mówiąc: beznadzieja !

          • Spokojnie,puk podejmie decyzje za niego.Pisałem już kiedyś,że widzę pewne podobieństwo do przewrotu pałacowego w Mosinie, do tego wcześniejszego w Dopiewie.
            Jeśli podwładny kandyduje i krytykuje szefa, to najpierw musi ktoś podwładnego przekonać, że musi i dostanie wsparcie. Tak Strażyński z kolegami przekonywali Napierałę,że musi wystartować. Dlatego czasami nazywam obecnego wójta Dopiewa-Adrian Musisz.Coś dużo tych analogii a w Mosinie debata między dwoma kandydatami prowadzona była przez człowieka Strażyńskiego.
            Wolałbym się mylić,bo jeśli się nie mylę, to wasze władze będą mu chodzić przy nodze.On najpierw uzależnia,a później wymaga posłuszeństwa.

          • Nie ma tutaj żadnych analogii z przedstawionymi przypadkami z Dopiewa. Myśląc w ten sposób niepotrzebnie brniemy w kanały prowadzące do nikąd.
            Natomiast w pełni zgadzam sie z Cenzorem z Mysiej. Burmistrz słaby i niezdolny do zarządzania. Zarządzanie myli z teoriami spiskowymi, konfabulowaniem i i rozwijaniem zasady “divide et impera”.
            Idąc za doktryną makiawelistyczną chciałby utożsamić siebie przynajmniej z jednym z jej przesłań:
            “Władca powinien zachowywać pozory łaskawości, prawości, człowieczeństwa, a siłę i terror powinien łączyć z podstępem i zdradą. Pożądane jest, by poddani szanowali i kochali swojego władcę, a przynajmniej – by wywoływał on lęk”.

            Skąd my to znamy? Typowe dla osób słabych, pełnych poczucia winy, niespełnienia oraz tchórzliwych.
            Czy dotyczy to także mosińskiego pryncypała? Czas się przekonać…

          • No ale mógłbyś się trochę wysilić i napisać dlaczego uważasz, że nie ma.Znasz dużo przykładów z powiatu, województwa, gdzie władze przejmuje podwładny?
            Jeden przykład z jakiejś gminy w której nie miesza ZUK/PUK?Machiavelli gdyby żył przyznałby mi rację,choć musiałby nieco zmodyfikować doktrynę.
            W Dopiewie boją się nie tyle nominalnego władcy,ale Zuka Mosiny.Dasz głowę, że z pieniędzy komunalnych nie było finansowania kampanii wyborczej? Dasz głowę,że ponad 4 lata temu to nie ty byłeś sponsorem
            kampanii w Dopiewie i nie finansowałeś gadzinówki Lewickiego “U nas w Dopiewie”?

          • Jeszcze w związku z tą sprawą Medicomplexu.
            Czy Mosina/ZUK jest równie łaskawa dla lokatorów mieszkań komunalnych? Czy z nimi też zawiera ugody polegające na tym, że mogą mieszkać i nie płacić?
            Czy dłużników ZUK reklamuje na autobusach?

          • Sugerujesz, że komunalka zasiliła maszynkę wyborczą podwładnego? Dość mocna sugestia, żeby nie powiedzieć zarzut. Wiele rzeczy jest możliwych, ale to akurat słabo się klei. Ktoś bardzo sprytny musiałby przeczesać książeczki rachunkowe ZUK/Puk-a. Nie, nie wydaje mi się to prawdopodobne. Co do Medicomplexu, to wydaje mi się, że sprawa toczy się zgodnie z procedurami określonymi na taką okoliczność.
            W razie konieczności Rada powinna poprosić pana Burmistrza o szczegółowe wyjaśnienia na piśmie wraz ze wszystkimi załącznikami, towarzyszącymi sprawie ugody. Na dobrą sprawę nie wiadomo nawet, czy Urząd jest w pełni przygotowany do rozpoczęcia adaptacji budynku na swoje potrzeby…

          • To czy UM jest przygotowany czy nie to już inna para kaloszy.To że Rada powinna zadać parę pytań to bardzo dobry pomysł.Mnie nie udało się znaleźć nawet przetargu, który wygrał pan D.Z.Znalazłem tylko to:
            http://bip.mosina.pl/bip/mienie-gminne/najem-mienia-gminnego/informacja-o-zakwalifikowaniu-do-udziau-w-ii-etapie-licytacji-ustnej-ii-przetargu-ustnego-nieograniczonego-dwustopniowego-na-najem-budynku-zlokalizowanego-w-mosinie-ul.-dworcowa-3-na-dz.-nr-ewid.-19339.html
            Zgodnie z procedurami waść prawisz?
            Może macie różne procedury dla bogatych i biednych.
            Taki cytat z blogu Kasprowicza:
            “Lokatorka, którą gmina zamierza wyrzucić z mieszkania komunalnego, ma rentę w wysokości 750 złotych. Podczas, gdy jeden z lekarzy, który w raz z małżonką i psem, zajmuje mieszkanie komunalne zarabia około pół miliona rocznie.”
            Zgadzam się też z jego konkluzją:
            “Nasza mosińska władza jest silna wobec słabych i niestety słaba wobec silnych.”
            Nie tylko mosińska…
            http://mosina.blox.pl/2013/05/IDZ-W-KRZAKI-SKANDAL.html

          • Osiołkowi w żłoby dano.W jednym ludzi(mieszkania), a w drugim odpady komunalne. Trafiło akurat na osiołka o takiej wrażliwości, która nie pozwala odróżnić ludzi od odpadów komunalnych. Co innego gdy trafi się ktoś ustosunkowany np.lekarz czy właściciel przychodni.Taki może się do czegoś przydać, więc trzeba za friko wrzucić reklamę na autobus.

          • Efektem zawarcia ugody przed sądem jest wydanie przez sąd postanowienia umarzającego postępowanie, po którego uprawomocnieniu strony mogą żądać nadania ugodzie klauzuli wykonalności oraz mogą wszcząć na tej podstawie postępowanie egzekucyjne. W przypadku, gdy ugoda zawiera zobowiązanie się do opróżnienia lokalu w konkretnym terminie bardzo ważna jest treść samej ugody, tj. czy egzekucja obowiązków z niej wynikających jest możliwa (nadaje się do egzekucji).
            Należy sprawdzić:
            – kiedy nastąoiło wydanie przez sąd postanowienia
            umarzającego,
            – kiedy nastąpiło uprawomocnienie się tego postanowienia,
            – czy i kiedy gmina nadała ugodzie klauzulę wykonalności.

          • Należy sobie też odpowiedzieć na pytanie co Mosinie ta
            ugoda dała.
            Dla mnie ciekawsze jest czy umowę poprzedził przetarg,który wygrał najemca,jeśli była na dłużej niż 3 lata.
            Jeśli umowę podpisano w trybie bezprzetargowym i na dłużej niż 3 lata, to osoba podpisująca w imieniu Mosiny zasłużyła na bonus.
            W zależności od płci, powinien być to pobyt w jednym
            z pensjonatów.
            https://www.sw.gov.pl/jednostka/zaklad-karny-w-krzywancu
            https://www.sw.gov.pl/jednostka/zaklad-karny-we-wronkach
            All inclusive.
            https://www.arslege.pl/naduzycie-uprawnien-przez-funkcjonariusza-publicznego/k1/a266/

          • Było ogłoszenie,ja na tej stronie podlinkowałem…
            Poprzedniemu Burmistrzowi radziłem by przeciągnął zastępcę za koniem i
            też nie posłuchał.

      • Czerwonka nie rozwiąże żadnego problemu – proszę wybrać się na skrzyżowanie 430 z Poniatowskiego, w Poniatowskiego skręca ok 10%pojazdów , podobnie an rondzie Budzyń – ludzie jadą prosto (ok 80% aut z Poznania). Zamiast Czerwonki organizacja ruchu okrężna z wykorzystaniem Szosy Poznańskiej, Poznańskiej, Mocka….I realizacja sprawnej komunikacji autobusowej publicznej na osi Poznań – Mosina by móc zrezygnować z auta. Na kolej nie mamy co liczyć – wystarczy zobaczyć co się działo w minioną sobotę… Niestety największy błąd odcięcie toru na Osową.

        • Na Krosnach zamieszkało 4000 tys. nowych mieszkańców. Wszyscy jadą prosto do leszczyńskiej, bo nie znają skrótów. Może doraźnie na skrzyżowaniu o którym piszesz zamieści tablice DOJAZD DO KROSNA. nADAL UPIERAM SIE PRZY CZERWONCE ALE RAZEM Z MOSTEM NA UL. KRASICKIEGO. Także kładka przez kanał na Mocka rozwiąże dojazd od strony Kornika. Będą omijana dwa przejazdy kolejowe. Tak czy owak , to co teraz mamy z dojazdem to katastrofa.

          • Prosiłbym nie przesadzać z kładkami przez kanał na Mocka, bo moze to skutecznie zablokować możliwość budowy mostu przez kanał dla Obwodnicy Wschodniej…

  8. Halina@ – mają władze, niewiele wiedzą ale za to potrafią się modlić. Szczęść Boże Mosinie !
    Jak pamiętam jedynym włodarzem który miał kompetencje był Pan Piotr Janicki ( jeżeli nie pomyliłem imienia ani nazwiska) który sprawował przez krótki okres czasu funkcję komisarza w 2007 roku.

    • Rada Miejska w Mosinie wygasiła mandat burmistrza pani Zofii Springer 15 lutego 2007 roku. W dniu 23 lutego 2007 roku dotychczasowego burmistrza zastąpił pan Edward Nowacki, powołany przez premiera jako pełniący obowiązki burmistrza Gminy Mosina. Gdy Edward Nowacki podał się do dymisji z powodu stanu zdrowia, premier powołał na stanowisko pełniącego obowiązki burmistrza pana Piotra Janickiego, który pełnił te obowiązki od 17 kwietnia do 18 czerwca 2007 roku. Z całym szacunkiem dla pana Janickiego, ale proszę mi powiedzieć, jakie zasługi wniósł on w tak krótkim czasie dla Gminy Mosina i jej mieszkańców?
      Odnoszę wrażenie czytając ten wpis, że żaden burmistrz wybrany przez społeczeństwo Mosiny nie może być uznany oraz szanowany głównie dlatego, że jest nasz, posiada nasze niedoskonałości i wady i jest swego rodzaju lustrem dla nas samych. Jestem pewien, że cały czas mamy takiego burmistrza, jakiego chcieliśmy mieć, co wcale nie oznacza, że będziemy zadowoleni z jego (a może w pewnej mierze naszych) decyzji.
      Nie wierzę zaś w to, że jedynym burmistrzem, którego możemy zaakceptować teraz i pojutrze będzie ten, przywieziony w teczce z Warszawy…

      • Jacek S.@ – nie pisałem o wkładzie Piotra Janickiego w rozwój Mosiny a o jego kompetencjach.Tak się składa, że wybieramy spośród tych którzy chcą a nie spośród tych co się nadają.
        Tak na marginesie, czytałem gdzieś, że Piotr Janicki jest na placówce w USA.

        • Jeśli nie wniósł nic istotnego dla gminy, to w jaki sposób oceniłeś kompetencje tej osoby? Ponadto, kompetencje dla osób z Warszawy mierzone są inną miarą. Co się zaś tyczy wyborów, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy wreszcie zaczęli wybierać spośród tych, którzy się nadają. Być może w Mosinie nie mamy takich ludzi, ale to już inna sprawa…
          Jest tak w tamtych sferach (Warszawa), że osoby, które osiągnęły swój próg kompetencji wysyłane są na placówki zagraniczne.

  9. Z tym bałaganem, który Pani opisuje chciał walczyć Pan Marciniak, gdyby został burmistrzem. Niestety wygrali ludzie przypadkowi. I będziemy mieli domy, bloki, wieżowce i przemysł, bo do władzy doszli panowie w białych sukienkach, którzy o budownictwie i projektowaniu przestrzennym nie mają zielonego pojęcia. Będzie podobny scenariusz jak za panowania Z.S.

    • Myli się Pani. Wygrali ci, na których swe głosy oddała większość wyborców. Dlaczego nazywamy przypadkowym wybór, który nie jest po naszej myśli?

      • Pan głosował pewnie tak jak i ja na Mielocha. Mam coraz więcej wątpliwości czy ta większość wybrała dobrze. Od kiedy doszło do mnie, że Mieloch cynicznie wykiwał Rysia, wiele stracił w moich oczach. Wydaje mi się że wykiwał też wyborców, bo pozwał na fachowca, któremu szef nie daje rozwinąć skrzydeł. Teraz nikt go nie ogranicza, a szału nie ma.

        • Nie głosowałem na tego pana. Co do reszty zgadzam się. Słowo “cynicznie” jest niezwykle delikatnym sformułowaniem wobec tego, co zrobił Mieloch Rysiowi. Gorsze jest jednak to, że wykiwał, okpił swoich wyborców. Na fachowca pozował i nadal pozuje, bo cóż może zaoferować? Uścisk dłoni prezydenta nie uczyni z niego orła zarządzania…

Pozostaw odpowiedź Roch Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.