Burmistrz i zastępca od 1 lipca zarobią mniej

artykuł z 21 czerwca 2018 r.

Na najbliższej sesji Rada podejmie uchwałę w sprawie ustalenia wynagrodzenia Burmistrza Gminy Mosina. Obecnie burmistrz zarabia 10 920 zł brutto, czyli ok. 7 600 zł netto.

Na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych z 15. maja 2018 r. z dniem 1. lipca br. samorządowcy będą otrzymywali niższe wynagrodzenie. Dotyczy to nie tylko prezydentów, starostów, marszałków, członków zarządów województwa, czy powiatu, burmistrzów i wójtów, ale także ich zastępców oraz innych urzędników.

Na wynagrodzenie burmistrza składają się 4 elementy. Z rozporządzenia wynikają dwa z nich – wynagrodzenie zasadnicze (tu ma miejsce obniżka) i maksymalny poziom dodatku funkcyjnego (bez zmian).


Na początku kadencji Rada Miejska w Mosinie ustaliła burmistrzowi maksymalne wynagrodzenie zasadnicze i 20 % dodatku funkcyjnego (liczonego od sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego).
Dodatek funkcyjny może wynosić od 20 % -40 %.

Jeżeli Rada na najbliższej sesji ustali burmistrzowi dodatek na dotychczasowym poziomie, wynagrodzenie brutto będzie niższe o 1 380 zł, jeżeli podniesie dodatek specjalny do maksymalnego poziomu, burmistrz otrzyma miesięcznie tylko o 300 zł brutto mniej.

Inna sytuacja będzie w przypadku zastępcy burmistrza. Tu potrzebne jest wypowiedzenie zmieniające warunki  zaproponowane przez burmistrza na początku kadencji. Zastępca będzie mógł taką propozycję zaakceptować lub nie i będzie miał na to czas do połowy okresu wypowiedzenia. Jeżeli tego nie zrobi to nastąpi rozwiązanie stosunku pracy.

Co ciekawe – po zmianach wynagrodzenie zasadnicze zastępcy jest o 1 000 zł niższe niż wynagrodzenie skarbnika.

Do zmiany uchwały przygotowują się także inne samorządy.
Sprawa budzi w kraju wiele kontrowersji.

KOMENTARZE

    • Jest rok wyborczy i żaden rozsądny burmistrz lub zastępca aspirujący do stanowiska burmistrza nie będzie mówił, że zarabia za mało i upierał się, że okres wypowiedzenia warunków był za krótki, lub go nie było. Zresztą, jak wynika z oświadczeń majątkowych zastępca zarabia zazwyczaj więcej niż wójt czy burmistrz.
      Mosińska rada była zgodna, że w tej nietypowej sytuacji należy wykorzystać fakt, że burmistrz nie miał maksymalnej stawki dodatku specjalnego, który wynosi od uznania rady od 20-40% wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego. Ponieważ sytuacja była “specjalna” wszyscy zgodzili się, by podnieść z 20 na 40 % dodatek specjalny. To oznacza, że burmistrz otrzyma wynagrodzenie tylko o 300 zł niższe od dotychczasowego.
      Sprawa wynagrodzenia burmistrza jest kwestią niewątpliwie polityczną. Obecnie było to pokłosie polityki na szczeblu centralnym.
      Najczęściej jest to odzwierciedlenie układu sił w radzie.
      Po wyborach w 2010 r. rada głosami 11:10 obniżyła ówczesnej burmistrz wynagrodzenie w porównaniu z poprzednią kadencją. W lutym burmistrz przedłożyła radzie nowy projekt zwiększający wynagrodzenie do poprzedniego poziomu i to z zapisem: Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia, tj. 28 lutego 2011, z mocą obowiązującą od dnia 11 grudnia 2010 r.http://bip.mosina.pl/zasoby/files/archiwum/biuletyn-informacji-publicznej/prawo/uchwaly-rady/kadencja-2010-2014/viii-sesja-rady-miejskiej-w-mosinie-24-i-28022011-r/uchwala-nr-viii3411-w-sprawie-ustalenia-wynagrodzenia-burmistrza/uchwala_nr_viii-34-11.pdf
      Za głosowało tak jak poprzednio 10 osób, przeciw było 9. Jeden z radnych musiał w tym dniu wyjechać, a drugi musiał wyjść akurat w tym momencie do toalety. Samo życie!
      Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, jak widać różne rzeczy są możliwe.
      Warto jednak zaznaczyć, że nawet wtedy burmistrz Zofia Springer, choć była pewna swego, nie zaproponowała dodatku specjalnego na poziomie 40%, tylko na poziomie 20%.
      Burmistrz obecny został więc potraktowany specjalnie z uwagi na specjalną sytuację wynikłą z odgórnego nakazu obniżenia wynagrodzenia w trakcie kadencji.

  1. Dopiewska Rada Narodowa nie podjęła uchwały w tej kwestii. Wszyscy obecni radni wstrzymali się od głosu. Ja uważam Rozporządzenie w sprawie zmian wynagrodzeń w trakcie kadencji za błąd rządu. Jednak głosy jakie pojawiały się w Dopiewie to dla mnie teatrzyk i hipokryzja. Kiedy podejmowali uchwałę w sprawie maksymalnego wynagrodzenia to mieli na nią wpływ jak na pogodę. Większy wpływ miał ZUK Mosina.Histeryczny głos w stylu”gdybym zagłosował za uchwałą to by była dla mnie plama na honorze”, to wypowiadający takie kwestie aktorskie powinni głębiej przemyślec. Jak komuś bezmyślne głosowanie przez 4 lata nie splamiło honoru, to nic go nie jest w stanie splamic. Przez całą kadencję w protokołach sesji po każdej uchwale jest zapis “radni dyskusji nie podjęli”. Mogli sobie pomilczec zgodnie z tradycją i tym razem.

    • Nie chwaląc się, miałem tam lepszą frekwencję i liczbę wymachów niż wójt.
      Przy uchwale o zarobkach radni machnęli tylko kilkanaście razy i w dodatku kilku zabrakło. Za odrzuceniem moich uwag do mpzp głosowało 21 radnych X12=252 razy. To się nazywa moblizacja co się zowie. Normalnie husaria pukowa po mnie przeszła.

    • Mosińska rada do milczących nie należy. Są radni, którzy zadają pytania i wyrażają swoją opinię w wielu sprawach. Są też radni, którzy takiej potrzeby nie mają. Jak w każdej losowo wybranej grupie w naszej radzie są osoby w różnym wieku, różnych zawodów i o różnym usposobieniu. Zauważam jednak taką prawidłowość, że niektórzy radni popieranie władzy rozumieją przez siedzenie cicho. Co więcej zauważam, że każda władza lubi radnych biernych i wiernych.
      Jeden z radnych, w czasach kiedy był w opozycji, był dyskutantem nr 1. Od czasu, kiedy zmienił swoje priorytety, wypowiada się bardzo rzadko, a jeżeli już zabiera głos, stara się powiedzieć pod adresem burmistrza coś miłego.
      Ja uważam, że radny powinien mieć krytyczny stosunek do wszystkiego. Uważam, że moim obowiązkiem dla dobra gminy jest ograniczone zaufanie do burmistrza i do urzędników, ponieważ wszyscy są omylni. Ja nie mam zaufania nawet do prawników, bo jakże mieć zaufanie do mecenasa, który zaopiniował projekt uchwały dot. budżetu obywatelskiego nieuwzględniający zmian w prawie ze stycznia 2018 r.? Staram się czytać i analizować, zadawać pytania. Są osoby, które takiej postawy nie rozumieją. Cieszę się, że oprócz mnie jest kilka osób myślących podobnie. Radny jak sama nazwa wskazuje, powinien poradzić, doradzić, odradzić, czyli w dyskusji wzbudzić wątpliwość, czy proponowane rozwiązanie jest optymalne, wspólnie zastanawiać się, jak postąpić, jak coś załatwić. Taka postawa jest jednak z gruntu klasyfikowana jako opozycyjność, bo rządzący przecież wie najlepiej i jedyne czego pragnie to aprobata, uznanie, oklaski itp.

      • W pewnej radzie zauważyłem, że po wyborach przytkało Krzykacza. Przyczyna okazała się bardziej prozaiczna niż kłopoty z gardłem. Okazało się, że zmiana władzy wystarczyła, by nawet te oficjalne dochody skoczyły mu 13 razy. Zupełnie jak ten Bolek, który zawsze gdy Danuta potrzebowała pieniędzy,to szedł do kolektury i wygrywał ile mu było potrzeba.
        Swoją drogą nieostrożny ten Cichacz. Teraz milczy na sesjach, ale jest aktywny na komisjach wspólnych, którym przewodniczy jako przew.komisji oświaty. Tłumaczy kolegom, że każdy plan pod zabudowę jest zgodny z polityką wójta tj, ograniczeniom terenów pod zabudowę i z ochroną gruntów rolnych. Uaktywnia się ponad miarę kiedy stają mpzp dla kolegi dewelopera z którym gra w piłkę. Razem z kierownikiem referatu wciskają radnym kit, że zabudowa będzie dobra dla środowiska, bo wytyczono przejście dla dzików.
        Bez nazw i personaliów, bo jeszcze się RODO obrazi.

  2. To i owo PIS-owi jednak wyszło. Nie chcieli otwierac nowego pola konfliktu i reformę samorządów zawiesili na kołku.Twardy elektorat dostał obniżkę w prezencie i na jakiś czas się zadowoli. Samorządowiec, który chodzi na smyczy lokalnych układów, czy robi u deweloperów, dzięki obniżce na jasną stronę mocy nie przejdzie. Prędzej ten z jasnej się zniechęci i przejdzie na ciemną.
    Jeden złoty strzał może przynieśc więcej niż roczna pensja i to bez podatku.
    Potrzebna jest nowa ustawa o samorządzie gminnych z prawdziwymi mechanizmami kontrolnymi, a nie jakieś pijarowe pierdoły. Piękonoduchy, którzy pisali obecną założyli, że wszyscy będą cacy i będą pracowac dla dobra gmin. Założenia okazały się błędne.
    i będą pracowac tylko dla dobra gminy

    • Nie miałbym też nic przeciwko podwyżce dla radnych i to sporej.
      Każde wycofanie z obrotu aktu prawa miejscowego powinno umiejszac dietę radnego i to przez rok. Tylko dla tych, którzy głosowali za lewym aktem.
      Skończyło by się bezmyślne podnoszenie rąk, jak to jest w niektórych radach. Radny nie musi byc specjalistą w każdej dziedzinie,ale może rozwiewac swoje wątpliwości poprzez pytania. To by stworzyło presję na prawników, by kombinowali w prawo, a nie w lewo. Kierownikowi referatu trudniej byłoby zmienic ustawę o planowaniu przestrzennym(jak w Dopiewie). Radni nie dopuszczaliby do głosowań nad niekompletnymi aktami prawnymi (jak to miało miejsce przez półtora roku w Dopiewie). Nie może byc tak, że 21 osobom odcina jednocześnie rozum,bo to nierząd, a nie samorząd.

      • Karpi tyle tylko, ze nasi radni w większości nie odzywają sie nie składają albo nie potrafią napisać wniosku. Tak przynajmniej jest na terenie osiedla chyba nr 4 tj. osiedla, które graniczy z zakładami przemysłowymi. Ja nawet takim nie piszącym i nie składającym ambitnych wniosków o 50% obniżyła dietę. Do Rady dostali się tylko w myśl zasady ABY SE DOROBIĆ. Za komuny funkcja radnego była sprawowana za darmo. Mile my starzy wspominamy te czas. Mosina była zielona, bezpieczna i można było w nocy spać.

        • Nie znam twoich radnych. Domyślę się, że nikt z obecnych i tych co byli, tam nie misszka. Zamieszkiwanie na danym terenie radnego zwykle podnosi troskę o jakośc zagospodarowania przestrzennego. Zmierzałem do tego, że najgorsza jest urawniłowka. Ten który zapoznaje się z projektami uchwał i
          pyta, dostaje tyle samo co ten , który tylko podnosi rękę z zadumą na twarzy. To musi byc demotywujące. Z tymi pytaniami nie jest u was wcale tak źle. Dla porównania:
          http://bip.mosina.pl/bip/organy-gminy/rada/wnioski-zapytania-i-interpelacje-radnych/kadencja-2014-2016.html
          http://dopiewo.nowoczesnagmina.pl/?c=831
          Jak widac w Dopiewie radni w tej kadencji wszystko wiedzą i o nic nie pytają. Gdyby któryś czegoś nie wiedział, to może zadzwonic do ZUK Mosina. Twoi radni mogliby z nimi przegrac tylko w piłkę, bo wyborca dopiewski bardzo preferuje piłkarzy.Ja już dawno stwierdziłem, że jeśli chodzi o podnoszenie rąk to powinni raczej stawiac na piłkarzy ręcznych.

          • Karpiu trafiłeś w dziesiątkę. Wielu mosińskich radnych (nie wszyscy) przychodzi tylko dla podreperowania zdrowia poprzez gimnastykę polegającą na dany sygnał przez burmistrza do podniesienia ręki. Burmistrz gdyby był fanem sportu poprosiłby jeszcze o przysiad tak aby polepszyć krążenie dolnej części ciała. Wzorem dla nas jest Puszczykowo gdzie dominują radni z wyższym wykształceniem i CHCĄ DZIAŁAĆ DLA MIESZKAŃCÓW (no bo oni ich wybierali a nie burmistrz). W rezultacie Puszczykowo bez przemysłu ma lepszy budżet jak Mosina. Może poprosimy Panią Gosię o zestawienie aktywności radnych tych piszących i tych niepiszących. A którzy to są to zobaczymy tuz przed wyborami jak sterczą przed kościołem i żebrzą o glosy BO CHCĄ SE DOROBIĆ.

              • Tak masz racje, glosowałam na inz. M. R. ale przeszedł inny milczący radny. Teraz zagłosujemy na byłego przewodniczącego Waldemara z Czapur bo zrobił doktorat, to będzie chyba zabierał głos w sprawach ważnych dla mieszkańców.

              • Proszę głośniej, bo te tiry wciąż tam jadą.
                Cofnijmy się o 4 lata. Czy emerytka miałaby mniej przerąbane,
                gdyby zagłosowała na pana lotnika naziemnego?
                Mogę się jednak mylic i dopuszczam myśl, że wszyscy kierują się empatią dla emerytki. Kto by w Mosinie nie rządził, ten dba o jej zdrowie. Opublikowanie danych o hałasie dla nowego przedsięwzięcia Antona, mogłoby nadmiernie podnieśc jej ciśnienie.

  3. Idioci z rządu wprowadzają ciekawe zasady. Nie sądziłem że doczekam tak durnej i głupiej władzy. Ale cóż, głupie “polaczki – cebulaczki” sami wybrali. Jacy wyborcy tacy wybrańcy..

  4. Tu nie chodzi i wysokość wynagrodzenia, a o zasadę. Cygan (cwaniaki z rządu zawiniły), a kowala (inne osoby) powiesili.
    Obniżka jest żenującym posunięciem rządu. Negatywnie oceniam włodarzy, ale nie oni brali garściami z budżetu premie po dziesiąt tysięcy. Mnie ciekawy, czy jeśli dyrektor w zakładzie zawini, a obniżą szeregowym pracownikom pensje o 20%, to jaka będzie reakcja…….

  5. Za mało. Jednak porównanie nie ma większego sensu.Gdyby to zależało ode mnie to bym dołożył Burmistrzowi, zamiast ujmowac, ale sprawdzając jednocześnie drobiazgowo wywiązywanie się z obowiązków.Informując np. o środowisku nikt mieszkańcom łaski nie robi. Nie informując działa na ich szkodę.
    Była taka pani co nie informowała i nazywała się Springer.Każdy powinien z tego wyciągnąc wnioski według własnego postrzegania problemu. Moje spostrzeżenie jest takie, że kto nie dostrzega błędów poprzedniej władzy i je powiela, ten znika.

    • Nie popierać PIS…. i odradzać innym.
      Teraz się twierdzi, ze tacy jak Pani czy ja 🙂 pracowaliśmy jak by nie było w ciemnych czasach komuny a do tego ta dwójka dzieci ? (ja jedno/o zgrozo).
      Teraz trzeba nie pracować, porodzić dzieci, minimum 4 i emeryturka gwarantowana..
      A wracając do tematu Pan Michał ma rację, z cyganem i kowalem, zaś Cyc z Madery tez trafił.
      To dopiero ciemne czasy nastały a wydawać by się mogło, że najciemniej już było….

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.