Basenowe dylematy

Zazdroszczę ludziom, którzy nie mają wątpliwości. Ja zazwyczaj mam. Zazwyczaj też nie jest to dobrze widziane.
W sprawie mosińskiego basenu dominuje postawa – MA BYĆ I JUŻ!
Każdy zdrowy na umyśle człowiek wie, że basen jest potrzebny i pożyteczny, bo warto umieć pływać i warto dbać o zdrowie i kondycję.
Nie każdy jednak zadaje sobie pytanie ile będzie kosztowała budowa basenu, ile będzie kosztowała jego eksploatacja, czy gminę stać na taki wydatek i z jakich innych inwestycji trzeba będzie zrezygnować, by basen wybudować i utrzymać.

Irytuje mnie postawa – basen musi być, bo był od kilkudziesięciu lat obiecywany, bo był obiecywany w ostatnich wyborach, bo inni mają, a my nie. Wiele osób nie jest zainteresowanych skutkami ekonomicznymi tej decyzji. To błąd.

Na ostatniej sesji (9. listopada) dyskusja na temat basenu trwała bardzo długo. Wywołało ją zwiększenie o 50 000 zł środków na projekt basenu, a także wzrost kosztu całej inwestycji.

Rok temu do projektu budżetu wpisano 7 550 000 zł. Teraz  jest zapisana w budżecie kwota 13 850 000 zł.

Koszty będą jeszcze wyższe, gdyż w ogłoszeniu przetargu jest podana kwota 16 mln zł.

Zamawiający zastrzega sobie, by szacunkowy koszt budowy krytego basenu w Mosinie na podstawie dokumentacji projektowej stanowiącej przedmiot niniejszego SIWZ nie przekroczył kwoty 16 mln zł brutto (słownie: szesnaście milionów złotych brutto).

Jeden z zainteresowanych wykonawców zauważył, że:

Wybudowanie obiektu basenowego o tak rozbudowanym programie, z tyloma atrakcjami wodnymi, spełniającego wymagane prawem wysokie warunki energetyczne będzie bardzo trudne do spełnienia. Obecnie koszt wybudowania basenu o programie funkcjonalnym określonym w SIWZ kształtuje się w granicach 20-22 mln zł.

Kiedy do projektu budżetu na rok 2016 wpisano zadanie Budowa hali widowiskowo-sportowej zaplanowano 4,5 mln zł. Obecnie koszt wynosi 10 450 zł i na kolejnej sesji planowane jest zwiększenie kwoty o kolejne 1,8 mln zł.

Radny Rady Miejskiej w Mosinie Andrzej Raźny zwrócił uwagę na fakt, że koszty budowy basenu rosną i nie wiadomo jakie ostatecznie będą. Im wyższy będzie koszt budowy basenu, tym mniejsza będzie możliwość realizacji inwestycji w całej gminie.
Zaproponował, by przeprowadzić analizę związaną z podatkiem VAT. Gmina jako inwestor budujący basen nie może otrzymać zwrotu podatku VAT. Gdyby basen budowała gminna spółka komunalna, otrzymałaby VAT w wysokości ok. 2,5 mln zł.
Zacytował wypowiedź prezesa Białogardzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Jacka Słowińskiego:

Koszt budowy całego obiektu to 24 miliony złotych. W tej chwili nasze zaangażowanie finansowe wynosi około 20 procent, czyli wydaliśmy już około 4 miliony. Dodam jednak, że odzyskamy cały podatek VAT, więc budowa będzie nas ostatecznie kosztowała 20 milionów złotych.

Andrzej Raźny złożył wniosek, by odłożyć zwiększenie środków na basen do kolejnej sesji, aby rozważyć budowę basenu w taki sposób, aby móc odzyskać podatek VAT i radni mogli otrzymać wstępny kosztorys inwestycji. Niestety jego wniosek nie uzyskał większości głosów.

Wczoraj otwarto po trwającym ponad rok remoncie basen w Śremie. Kiedy go zamykano w sierpniu 2015 r. szacowano, że remont może kosztować 5,5 – 6 mln zł. Ostatecznie koszt wyniósł 14 mln zł.

Ile wyniesie koszt budowy basenu w Mosinie? Nie wiadomo.
Ile będzie kosztowało jego roczne utrzymanie? Nie wiadomo.
Burmistrz nie poinformował radnych o kosztach utrzymania hali widowiskowo sportowej. Podobno Ośrodek Sportu i Rekreacji robił jakieś wyliczenia. Co z nich wynika? Nie wiadomo.

Budujemy  obecnie trzy duże obiekty kubaturowe – halę widowiskowo-sportową, budynki szkolne w Krosinku i w Czapurach. Już w 2018 r. wzrosną znacząco wydatki bieżące. To kolejny czynnik wpływający na możliwości inwestycyjne gminy w kolejnych latach.

W tym roku gmina wyemituje 13,5 mln zł. obligacji, w 2018 r. 10 mln. Ile bedzie musiała wyemitować, by basen wybudować? Czas pokaże.

Jakie jest obecnie zadłużenie gminy?

Burmistrz zapewnia, że kondycja finansowa gminy jest dobra, bo wskaźnik zadłużenia jest niski.  Radni otrzymali następujące zestawienie:

Warto jednak dodać, że wzrost dochodów w latach 2016-2018 w dużej części spowodowany jest przez środki przekazywane gminie na wypłatę 500+. W 2016 r. do budżetu gminy wpłynęło z tego tytułu ponad 16 mln zł. (świadczenie było wypłacane od kwietnia). Gdyby odjąć tę kwotę (w poprzednich latach jej nie było) i zachować możliwość porównania wskaźnik zadłużenia byłby wyższy.

 

Starałam się przedstawić ekonomiczne uwarunkowania, które biorę pod uwagę, kiedy podejmuję decyzję w sprawach dotyczących budżetu gminy.
Uważam, że mieszkańcy powinni wiedzieć, że budowa basenu to nie tylko przyjemność z pływania, ale obciążenie dla wszystkich podatników na lata.

——————————————-

Andrychów – 25 mln zł

10 Komentarze

  1. Co do Vat-u, w zasadzie zgoda. Należy jednak rozdzielić Vat jaki może odliczyć operator obsługujący basen po jego wybudowaniu, od vatu samej inwestycji (i sprawdzić, czy taki podmiot będzie miał możliwość wystąpić o środki zewnętrzne, np. z MF lub UE).
    Co do racjonalności różnych inwestycji, to projekt budżetu na 2018 r., idealnie pokazuje, że warto robić kilka dużych inwestycji służących licznej grupie mieszkańców. Dlaczego pokazuje to projekt? Bo kwotę 35 mln (w tym 1/3 środków zewnętrznych) rozdziela na bardzo dużo drobnych zadań, które nigdy nie będą służyły dużej liczbie mieszkańców, w prostych słowach…. trochę tu, trochę tam….. W efekcie rozmycie inwestycji, brak spójności rozwoju.
    Pozwolę sobie przytoczyć konkretny przykład (z góry przepraszając mieszkańców wymienionych ulic).
    W budżecie pojawiła się budowa ulic: Akacjowej, Jaworowej (Mosina) oraz Stęszewskiej i Zielonej w Krosinku.
    Żadna z tych ulic nie łączy dwóch ulic utwardzonych, żadna też nie pełni roli drogi, która w jakikolwiek sposób usprawni ruch w mieście i okolicach.
    I tutaj moje pytanie w kontekście planu budowy dróg. Panie Burmistrzu czym się kierowaliście wybierając te ulice? Podam dla ułatwienia, że ul. Akacjowa i Jaworowa mają łącznie 510 m. Podam alternatywę, którą znam z racji miejsca gdzie będziecie mieszkam. Ulice Łazienna i Kanałowa, łącznie 430 m.Łączy przez odc. ul. Strzeleckiej ul. Leszczyńską oraz Mostową omijając główne skrzyżowanie w Mosinie i stanowiąc realne odciążenie ul. Leszczynskiej oraz drogi 431 z Poznania. Nie chodzi mi o konkretną zmianę, a o wskazanie braku racjonalności wyboru dróg w projekcie budżetu 2018. Jeśli UM nie potrafi opracować sieci dróg w Mosinie, to z racji wykształcenia mogę zadeklarować opracowanie takiego planu dla miasta, z założeniem, że plan nie jest wyborczy (w myśl zasady, kto głośniej protestuje) a będzie bezwzględnie racjonalny i mający służyć jak największej liczbie mieszkańców.
    Kryterium jakie UM podaje, to…..”bo zrobiliśmy tam wcześniej odwodnienie i kanalizację”….. Taki plan, nie wyborczy, a do bólu racjonalny jest konieczny, zwłaszcza, że środki w budżecie są ograniczone a przez politykę urbanizacji miasta dróg ziemnych przybywa…. wielokrotnie szybciej niż możemy utwardzać.

    • Panie Radny, ja się dziwię, że Pan jako fachowiec do tej pory nie wykorzystał swej wiedzy, by wspomóc zastępcę burmistrza p. Przemysława Mielocha, który osobiście tworzy ranking dróg/plan budowy dróg i wspierającego go w tym dziele przewodniczącego Komisji Inwestycji, Mienia Komunalnego i Ładu Przestrzennego p. Tomasza Łukowiaka. Ten plan powinien być już dawno gotowy i podany do publicznej wiadomości, ale nic mi nie wiadomo, żeby powstał. Miałam nadzieję, że Pan został zaangażowany do tej pracy. Fachowcy nie są potrzebni? No cóż, tak często w życiu bywa, niestety.

      • Prostuję, powinno być:
        Tak patrząc, dla Gminy Mosina środki w budżecie zawsze będą ograniczone. Mamy wciąż około 180 km dróg do wybudowania. To daje kwotę bardzo bliską 0,4 – 0,5 miliarda złotych. Zważywszy, że duża część tych dróg (ulic) będzie wymagała odwodnienia, to jest to zadanie na około 50 lat, jeśli założymy, że każdego roku przeznaczamy około 10 mln na ich budowę. Realnie jednak, to okres dwukrotnie dłuższy.

    • Także ja zgadzam się co do podatku VAT, ale chciałbym zauważyć, że dyskusja na etapie projektu jest daleko przedwczesna. Braliśmy i bierzemy pod uwagę problem podatku VAT dla budowanej hali oraz pływalni. Od dawna także analizujemy sprawę kosztów użytkowania tych obiektów.

      Pisze Pan: „Co do racjonalności różnych inwestycji, to projekt budżetu na 2018 r., idealnie pokazuje, że warto robić kilka dużych inwestycji służących licznej grupie mieszkańców. Dlaczego pokazuje to projekt? Bo kwotę 35 mln (w tym 1/3 środków zewnętrznych) rozdziela na bardzo dużo drobnych zadań, które nigdy nie będą służyły dużej liczbie mieszkańców, w prostych słowach…. trochę tu, trochę tam….. W efekcie rozmycie inwestycji, brak spójności rozwoju.”
      W załączniku majątkowym mamy 67 zadań, o 15 więcej aniżeli w tym samym załączniku do budżetu na 2016 rok, ale o 10 zadań mniej aniżeli w budżecie roku 2017 (budżet z dnia 28 września 2017 roku). Okazuje się, że w obecnym budżecie aż 19 zadań dotyczy takich, które są realizowane w ramach Funduszu Sołeckiego (9 zadań) oraz budżetu obywatelskiego (10 zadań). Rok 2018 to drugi rok realizacji Budżetu Obywatelskiego w naszej Gminie. Tych prawie 20 zadań budżetu wiąże się z wydatkowaniem kwoty niespełna 800.000,00 zł. Te drobne zadania mogą sprawiać wrażenie dużego rozdrobnienia całego budżetu, jednak prawie 29 milionów złotych to wydatki w ramach zaledwie 14 zadań (przyjmując projektowanie i budowę dróg, chodników i oświetlenia drogowego, wodociągów i kanalizacji sanitarnej za pojedyncze zadania). Średnia wartość zadania z tej grupy, to ponad 2 miliony złotych. Kolejne 32 zadania skupiają kwotę wydatków rzędu 6 milinów 800 tys złotych. W tej kwocie jest 1 milion złotych na jedno zadanie – wykupy gruntów. Pomijając środki na wykupy gruntów, pozostaje kwota 5 milinów 800 tys. złotych do wydatkowania w ramach 31 zadań. Średnia wartość zadania z tej grupy to ok. 190 tys. zł. Jak można twierdzić, że w aktualnym budżecie mamy do czynienia z rozdrobnieniem zadań, skoro tylko 14 zadań stanowi aż 81 % kwoty łącznej wydatków? Zapraszam do dokładniejszej analizy całego załącznika nr 7 do budżetu na 2018 rok.
      Panie Radny.
      Budowa ulic w rejonie pomiędzy ul. Torową i ul. Leszczyńską to konsekwentna realizacja budowy ulic na tym osiedlu, związana z aplikacją ul. Torowej jako bufora dla części ul. Leszczyńskiej. Nasz wybór podyktowany jest między innymi problemami z zalewaniem ulicy Akacjowej oraz z koniecznością ochrony ul. Torowej przed zalewaniem błotem z przyległych dróg. Problem ten już niejednokrotnie wyjaśnialiśmy. Nie muszę także wyjaśniać konieczności budowy ulicy Kasprowicza na odcinku pomiędzy ul. Dworcową i ul. Torową. Oczywiście widzimy konieczność budowy ulic Łaziennej i Kanałowej, stąd ich obecność w załączniku nr 7 na etapie projektowania.
      Panie Radny.
      Nie rozumiem sformułowania: „Taki plan, nie wyborczy, a do bólu racjonalny jest konieczny, zwłaszcza, że środki w budżecie są ograniczone a przez politykę urbanizacji miasta dróg ziemnych przybywa…. wielokrotnie szybciej niż możemy utwardzać.”
      Obecna urbanizacja obszaru miejskiego, to między innymi brak aktualnego studium, zbyt mało planów miejscowych i fatalne oddziaływanie warunków zabudowy na powiększanie obszarów o trudnej do kontrolowania urbanizacji, zgodnej z oczekiwaną polityką. Akurat to zmieni się w nadchodzącym roku w wyniku zmian w obszarze prawa budowlanego oraz zagospodarowania przestrzennego. Przynajmniej takie są zapowiedzi obecnego rządu.
      Panie Radny.
      Tak patrząc, dla Gminy Mosina środki w budżecie zawsze będą ograniczone. Mamy wciąż około 180 km dróg do wybudowania. To daje kwotę bardzo bliską 0,4 – 0,5 miliarda złotych. Zważywszy, że duża część tych dróg (ulic) będzie wymagała odwodnienia, to jest to zadanie na 10 lat, jeśli założymy, że każdego roku przeznaczamy około 10 mln na ich budowę. Realnie jednak, to okres dwukrotnie dłuższy.
      Panie Radny.
      Z braku miejsca i czasu nie poruszyłem tutaj znaczenia środków Unijnych, jakie wciąż pozyskujemy do budżetu. Bardzo rzadko ktokolwiek z radnych o tym wspomina, a przecież nie są to małe kwoty.

      • Panie Burmistrzu, podałem, że 1/3 z 35 mln na inwestycje to środki zewnętrzne:), więc chyba doceniamy działania w kierunku ich pozyskania.
        Nie wspomniałem również o ul. Kasprowicza, bo wespół z ogrodową i Torową stanowią logiczny ciąg komunikacyjny.
        Natomiast ulice Akacjowa, Jaworowa, Stęszewska i Zielona służyć będą jedynie lokalnie i to bardzo lokalnie.
        Argument zalewania dotyczy 80% ulic nieutwardzonych. Rozwój sieci drogowej niestety musi być brutalny, beznamiętny i w pewnym uproszczeniu jedynym kryterium jest to w jaki sposób dana droga wpływa na rozwiązanie drogowe całego systemu w mieście, czyli ilu ludziom służy.
        Dlatego idealnym przykładem trafionej dezycji jest tzw. ” czerwonka”.
        Panie Burmistrzu, w obliczu długiego czasu jaki dzieli nas od mostu między ul. Mocka a “wodociągami”, jedyną możliwością poprawy ruchu drogowego w Mosinie (oprócz rozwoju komunikacji zbiorowej) jest rozdział potoku ruchu z kierunku Poznania. Pierwszy w “Czerwonkę”, drugi na rondzie i trzeci na ul. Łazienną i dalej Leszczyńską.
        To daje możliwość, że po skręcie w lewo z ulicy Mocka powstanie większa przestrzeń, z której skorzystają kierowcy jadący od strony Kórnika.
        I obojętnie jak będziemy zaklinali rzeczywistość to inwestycje w stylu Akacjowej, Jaworowej, Stęszewskiej i Zielonej w żaden sposób nie poprawią komunikacji w mieście.
        Nie chcę dalej tego rozwijać, ale wydając WZ w gminie na b. gęstą zabudowę UM wpływa negatywnie na obciążenie dróg…. Czynników jest wiele, np. braki mpzp, które na lata uregulują rozwój gminy.

        • Szanowny Panie Radny.
          Nie ja, ale Pan napisał te słowa:
          „Dlaczego pokazuje to projekt? Bo kwotę 35 mln (w tym 1/3 środków zewnętrznych) rozdziela na bardzo dużo drobnych zadań, …”.
          Mogę domyślać się, co chciał Pan przekazać, ale (jak to bywa w języku polskim) wyszło zupełnie inaczej. Sformułowanie w nawiasie podpowiada, że chodzi o 1/3 środków zewnętrznych. Ile było tych środków?. Nie wiadomo, gdyż „1/3” dotyczy trzeciej części tych właśnie środków, a nie 33% całego budżetu inwestycyjnego. Tak napisany tekst nie przekazuje informacji, że środki zewnętrzne stanowią tutaj 1/3 budżetu inwestycyjnego, ale że 1/3 środków zewnętrznych znalazła się w tymże budżecie! To istotna różnica w przekazie kierowanym do czytającego.

          Po nawiasie pisze Pan: „rozdziela na bardzo dużo drobnych zadań”.
          To już absolutna nieprawda, bowiem środki zewnętrzne są przeznaczane z góry na konkretne cele i nie można ich rozdzielać.
          To pieniądze znaczone.
          Oczywiście, są wśród nich także niewysokie środki, ale to już specyfika projektu, do którego aplikowano.

          Ulica Torowa i ulice przyległe to temat wymagający odrębnego omówienia. Wspomnę tylko, że ulica Akacjowa znalazła się we wniosku radnego z którym się zgadzamy. Topologia tego terenu jest taka, że wszystkie praktycznie ulice biegnące ku ulicy Torowej opadają ku niej, nanosząc błoto i piaski, co zagraża istniejącemu tam odwodnieniu. To złożony temat.
          Nie wspomniał Pan o wadze ulicy Jarzynowej (zalewana między innymi przez pokrycie asfaltem bez odwodnienia – podobnie działa Krosińska na przyległe ulice, np. Sosnową na Nowym Krośnie).

          Znamy obecną rolę ulicy Łaziennej i Kanałowej stąd znalazły się one wśród ulic projektowanych na 2018 rok. Proszę jednak wyobrazić sobie je jako mikro zjazdy na ulicę Strzelecką i Leszczyńską… Już dawno, ulice takie jak: Leszczyńska, Strzelecka, Mostowa, Wawrzyniaka i Śremska powinny zbiegać się na rondzie, a nie na niewydolnym skrzyżowaniu…

          Zgadzam się z Panem, że jednym z podstawowych kryteriów budowy dróg powinien być ich wpływ na poprawę komunikacji w mieście (także na wsi!). Jednak niekiedy inne czynniki, bardzo ważne dla lokalnej społeczności, także mają znaczenie.

          Pisze Pan: „Argument zalewania dotyczy 80% ulic nieutwardzonych.”
          Mamy listę ulic, których mieszkańcy cierpią z tego powodu, ale nie jest to wartość 80 %. Chodzi o kilkukrotnie mniejszą liczbę, zbliżoną raczej do wartości 10%.
          Podam przykład Osiedla nr 5 Nowe Krosno. Osiedle praktycznie w całości pozbawione odwodnienia. Zalewanie dotyczy tylko zaniżeń terenu na ulicach: Wybickiego, Podgórnej, Sosnowej, częściowo Słonecznej, Kwiatowej i Klonowej. Bardzo ważną ulicą na tym osiedlu jest ul. Krosińska. Nieodwodniona powoduje zalewanie ulic i wyjazdów ulic takich jak: Kwiatowa, Podgórna, Sosnowa, Wybickiego i Słoneczna. Mieszkańcy nie zawsze muszą kontynuować jazdę przez zalany teren. Można skorzystać z innych ulic.

          WZ-ki to nie tylko problem naszej Gminy. Utarło się twierdzenie, że ten sposób regulacji warunków zabudowy ma istotny wpływ na władztwo w zakresie planistycznym. Twierdzę, że ten wpływ jest na tym etapie minimalny. Jest on znacznie większy na etapie pozwolenia na budowę i właśnie ten rodzaj decyzji powinien pozostawać w rękach gmin. Zrozumiała jest rola planów miejscowych w kształtowaniu przestrzeni urbanistycznej. Rola tzw. WZ-tek jest prawie żadna i zawarte w nich decyzje mogą być łatwo podważane i obalane przez takie instytucje jak SKO czy WSA lub NSA. Uparty wnioskodawca może zarówno w SKO jak i w sądach administracyjnych uzyskać korzystne dla siebie rozstrzygnięcie, które zazwyczaj nie są korzystne z punktu widzenia zabezpieczenia potrzeb o których między innymi tutaj mówimy. Należy powiedzieć sobie otwarcie, że cele inwestora i cele władz gminnych są zdecydowanie różne.
          To temat na inną okazję, być może zaniknie w sposób naturalny gdy obecny rząd wprowadzi znowelizowane prawo budowlane oraz prawo o zagospodarowaniu przestrzennym.

          Panie Radny.
          Co głównie wpływa na obciążenie dróg? Odpowiedź jest prosta – transport indywidualny. W gminie mamy ponad 31 tys. mieszkańców i około 30 tys. zarejestrowanych aut. Krótko mówiąc, obecnie oseski teoretycznie używają tego środka transportu np. robiąc zakupy mleka w proszku w oddalonym od domu markecie. Taka jest twarda rzeczywistość!
          Oczywiście mamy także TIR-y w środku miasta, ale to lata świetlne wstecz utworzyliśmy takie miejsca, do których te TIR-y muszą dojechać. Stąd szukanie rozwiązań idących w kierunku budowy obwodnicy wschodniej.
          Zgadzam się, że tego ciężaru gmina sama nie podźwignie.

  2. Oferta ASPA Pracownia Architektoniczna Sp. z o.o. Sp. Komandytowa, Ul. Zielonego Dębu 6, 51-621 Wrocław z ceną ofertową brutto: 246 000 zł została uznana za najkorzystniejszą.
    Własnie ta firma otrzyma zlecenie na „WYKONANIE DOKUMENTACJI PROJEKTOWEJ KRYTEGO BASENU W MOSINIE WRAZ Z UZYSKANIEM DECYZJI O POZWOLENIU NA BUDOWĘ”.
    Projekty przygotowane przez ASPA – http://www.as-pa.pl/projekty/

  3. Muszę doprecyzować sprawę VAT-u w kontekście hali w Puszczykowie. Dotyczy to mojej wypowiedzi na sesji w dniu 9 listopada.
    Puszczykowo odzyskało/odzyska VAT nie dlatego, że hala była wybudowana przez Bibliotekę, której aktualnie podlega, lecz dlatego, że Miasto Puszczykowo na podstawie uchwały Nr 234/17/VII Rady Miasta Puszczykowa z dnia 22 sierpnia 2017 r. oddało w dzierżawę halę widowiskowo-sportową stanowiącą własność Miasta Puszczykowa Bibliotece.
    Rada wyraziła zgodę na oddanie nowo wybudowanej hali w dzierżawę Bibliotece Miejskiej im. Małgorzaty Musierowicz Centrum Animacji Kultury w Puszczykowie (zwanej w skrócie „BMCAK w Puszczykowie”) w trybie bezprzetargowym, na okres od 01.09.2017 – 31.08.2027 r.
    W protokole z tej sesji jest zacytowana wypowiedź sekretarza Macieja Dettlaffa, który tak uzasadniał konieczność podjęcia uchwały:
    rozwiązanie, polegające na przekazanie hali w dzierżawę bibliotece, pozwoli Miastu odzyskać VAT z inwestycji (co wynika z dostępnych interpretacji ministerstwa i urzędu skarbowego).

  4. Witam na forum
    Pani Przewodnicząca jak zwykle skrupulatnie i starannie przedstawiła sprawę długo dyskutowaną na sesji. Nie ukrywam, że to moje wystąpienie w formie prezentacji wywołało długą dyskusję radnych i Burmistrzów na temat basenu w Mosinie. Istnieje uzasadniona potrzeba budowy basenu wynikająca chociażby z wzrastającej liczby mieszkańców (w tym dzieci) Gminy Mosina. Trzeba jednak, na co wskazuje Pani Przewodnicząca, przedstawić wszystkim mieszkańcom realne koszty budowy basenu. Nie można opierać się tylko na czyimś słowie, bowiem włodarze gminy winni mieć swój własny, realny kosztorys inwestycji. Funkcjonalności basenu zostały w Specyfikacji przetargowej na zaprojektowanie basenu wymienione – a nam radnym oprócz jednej końcowej kwoty nie podano żadnych , powtarzam żadnych skonkretyzowanych wyliczeń w formie tzw. preliminarza kosztów. To tak jak by iść do banku i prosić o kredyt na basen na zasadzie, chcemy pieniądze 13,0 mln zł (doszliśmy od początkowych 9,5 mln zł w sierpniu br. do 13,0 mln zł aktualnie) ale co ile ma konkretnie kosztować, to nie wiemy bo czy to jest ważne? Skoro ma być wybudowany basen to lepiej nie pytać. Dla mnie koszt budowy basenu może wynosić i 20 mln zł , bowiem jakość i funkcjonalności kosztują. Nie możemy mieszkańcom zafundować bylejakości bowiem basen będziemy budować na dziesięciolecia użytkowania. Ale mieszkańcy muszą wiedzieć, że to kosztuje i będziemy musieli z części inwestycji, w trakcie budowy basenu, zrezygnować.
    Bardzo ważną sprawą jest wykorzystanie możliwości zwrotu zapłaconego (przy okazji zakupu usług i materiałów inwestycyjnych na budowę basenu) podatku VAT, który przypominam wynosi 23%. Z takiej możliwości skorzystała Gmina Puszczykowo, przy okazji budowy sali widowiskowo-sportowej. W przeciwieństwie do Mosiny Gmina Puszczykowo jest czynnym płatnikiem podatku VAT. Oznacza to możliwość ubiegania się tej gminy o zwrot zapłaconego podatku VAT, przy okazji niektórych inwestycji. Nie wiem dlaczego Mosina nie jest tym płatnikiem ale w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest budowa basenu poprzez spółkę komunalną. Spółka ta będzie mogła ubiegać się o zwrot podatku VAT. Dla inwestycji o kosztach brutto 20 mln zł zwrot jest rzędu 3,7 mln zł. Co oznacza rzeczywisty wydatek pieniężny na budowę basenu 17,3 mln zł. Czy nie są to pieniądze warte zachodu? Nie chcę aby te pieniądze się zmarnowały (z punktu widzenia interesu Gminy), stąd moje wystąpienie.
    Niestety nie bardzo zatem rozumiem zarzutu ze strony Burmistrza iż rozpoczęcie dyskusji z wątpliwościami to próba upolitycznienia budowy basenu. Odpowiem krótko – co ma piernik do wiatraka. Czy jeżeli ja proponuję, aby Gmina Mosina wybrała rozwiązanie które umożliwi jej spółce odzyskanie ponad 3,7 mln zł z tytułu podatku VAT to jest to polityka czy czysta ekonomia. Ja chcę aby te pieniądze pozostały w Gminie. Ile inwestycji można za te pieniądze zrealizować. Na przykład zbudować 4 nowe ulice w Gminie, o innych mniejszych inwestycjach nie wspomnę. Jeżeli upominam się o rzeczowy preliminarz kosztów inwestycji to czy to jest polityka?. Oczekiwałem rzeczowej, merytorycznej dyskusji na ten temat i chciałem, aby po moim wystąpieniu Burmistrzowie rozpatrzyli możliwość oszczędności, poprzez zastosowanie proponowanego rozwiązania. Ten czas nie miałby wpływu na proces projektowy basenu, bowiem i tak będzie on trwał wiele miesięcy.
    Jesteśmy winni mieszkańcom Gminy racjonalność w wydawaniu ich pieniędzy i o tą racjonalność zarówno Pani Przewodnicząca jak i ja zabiegamy.

Dodaj komentarz