Polowanie na wróbelka

O WRÓBELKU

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istota niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
Lecz nikt nie popiera wróbelka

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie do jasnej cholery!

Konstanty Ildefons Gałczyński
1947


Wróble, sikorki, sroki to ptaki, które spotkać można w naszych ogrodach. Radzą sobie dobrze przez cały rok. Zimą wielu z nas je dokarmia.
Zdziwiłam się bardzo,  gdy otrzymałam informację, że (za gminne pieniądze) schwytano i  przesiedlono m.in. 2 wróble, jednego wróbla mazurka, sikorkę, dwie sroki i jednego kruka.
Rozumiem, że węże mogły wzbudzać poczucie zagrożenia, a dzięcioł w Czapurach mógł stukać za głośno, lis mógł polować na kury, a myszołów wyłapywać myszy zarezerwowane dla kotów, ale wróbelek?

Komu przeszkadza wróbelek i sikorka?

Dlaczego gmina  podejmuje tak niezrozumiałe działania?

 

55 Comments
karp 06/02/2017
| |

Rzucanie kłód pod nogi? Znam ten mechanizm. Bardziej z funkcjonowania UG Dopiewo. Z moich obserwacji wynika, że nie ma w tym żadnej przypadkowości. Najpierw kłody przez kilka lat dla szaraka X. Nie można budowac jednej chatki na kurzej stopce,bo ochrona gruntów rolnych i środowisko. Obywatel wymięka. Zgłasza się do niego developer lub jakiś pośrednik i zaczyna się dziac. Wszyscy włącznie z radnymi ściągają majtki przez głowę dla zabudowy blokowej. kierownikiem tego zamieszania jest wasz ZUKPUK. Dla jego kolegi zaraz po wyborach Rada uchwalała mpzp pod przemysłówkę z zbabudową 70%. Radni w Studium
wprowadzili ograniczenie 50%, ale jak dla kolegi to wszystko się zgadza.
To jest mechanizm taki sam jak u p.Hani w Warszawie. Na wsiach trudno o kamienice , więc urząd ma za zadanie zbijac ustosunkowanym nabywcom ceny działek poprzez rzucanie kłód. Nie znam na tyle waszych realiów by stwierdzic, że u was jest tak samo.

Małgorzata Rajkowska 05/02/2017
| |

O tym jakie stanowisko prezentuje Burmistrz na tej stronie poinformował mnie jeden z mieszkańców Czapur. Nie miałam świadomości, że Pan takie opinie wyraża. Przeczytałam. Wiem, że ryzykuję- moje sprawy w gminie się nie załatwiają, Burmistrz już mi kilka razy nieładnie „dowalił” i publicznie i “w cztery oczy” ale zostałam radną nie po to aby załatwiać swoje sprawy i siedzieć cichutko i bezpiecznie .
Zdaję sobie sprawę, że mogą pojawić się anonimowe, nieładne wpisy ale nie będę ukrywać się pod nickiem.
Myli się Pan Panie Burmistrzu- Pan radny Kasprowicz nie jest jak Pan twierdzi „tylko małym okruchem w grupie tych, którzy tworzą taką opinię i mają wobec Urzędu i burmistrza swoje oczekiwania” a Jego „opinia w tej sprawie to zaledwie ułamek procenta.”
RADNY KASPROWICZ MA ODWAGĘ, UCZCIWOŚĆ I DOŚWIADCZENIE. W kilku sprawach nie zgadzam się z nim ale w tej kwestii w 100 procentach.
Ludzie nie składają skarg a wie Pan dlaczego ? Bo pod skargą trzeba się podpisać a oni boją się, że potem już nic więcej nie załatwią w gminie.To jest problem. Część zrezygnowała ze spotkań z Burmistrzem, bo jak twierdzą, mówicie nieprawdę. To też jest problem. Ja już kilkukrotnie przepraszałam za wypowiedzi Burmistrza i te z zebrań wiejskich i te z pism – mieszkańcy kojarzą mnie z Panem,( z naszymi plakatami wyborczymi, wspólnymi celami, obietnicami, zapewnieniami) i z pretensjami zwracają się do mnie.
Broni Pan każdej decyzji podjętej przez urzędników. Jak twierdzi Pan, Pana „decyzje wynikają z oczekiwań społecznych” Piękne słowa.
Czy działaniem społecznie oczekiwanym jest, że Burmistrz twierdzi, że nie ma wiedzy na temat planu miejscowego którego wyłożenia dokonuje i podaje to do publicznej wiadomości?
Urzędnik, kierownik referatu planowania przestrzennego i budownictwa, pani Michalina Szeliga przygotowała dla Pana takie oświadczenie, takie pismo, które Pan podpisał i zamieścił na stronie gminy.
Omówiłam ten temat na sesji. Panie Burmistrzu, proszę iść do jakiegokolwiek urzędu i zapytać osobę kompetentną w tym temacie: co ona na to? … Burmistrz nie ma wiedzy…
Proszę zapytać panią Szeligę czy tak można, żeby Burmistrz „nie miał wiedzy” w tym temacie, czy można tak pisać, czy to nie kompromituje Burmistrza?
Nie uderzam w Pana- ja protestuję, żeby pisma o takiej treści były uważane za normalne w naszej gminie. Proszę poprosić panią Szeligę o jakiekolwiek pismo, w którym poprzednia Pani Burmistrz twierdziła, że „nie ma wiedzy” na temat planu miejscowego, który proceduje. Pisała nieprawdę w pismach – to fakt, ale dbała o swoje interesy i wizerunek Burmistrza: nie pozwoliła sobie na to aby urzędnik podłożył jej takie pismo. Cytując Pana : to ” PANA DECYZJE I PAN OSTATECZNIE DECYDUJE”.
Czy to są działania SPOŁECZNIE OCZEKIWANIE ?:
Urzędnik prowadzący sprawę inwestycji wspólnej z Powiatem nie złożył wniosku do budżetu tego Powiatu na rok 2017- wniosku o uwzględnienie zadania w ich planach finansowych.
Urzędnik nie złożył wniosku a co Pan zrobił: oficjalnie w piśmie zamieszczonym na stronie internetowej gminy BRONIŁ URZĘDNIKÓW którzy są odpowiedzialni za tę sytuację.
Gmina nie złożyła wniosku bo jak Pan twierdzi: „słusznie możemy oczekiwać odpowiedzialności za przeprowadzenie inwestycji”… „powiat powinien zadbać aby inwestycja się rozpoczęła” … „kierując się własną odpowiedzialnością przed społeczeństwem” „ nie będąc poganiany przez Gminę” ! No i tak będziemy „oczekiwać”
Kto to Panu przygotował takie pismo? Podpowiem Panu Burmistrzowi kto: ta urzędniczka, która zapomniała złożyć wniosek.
Za to, że urzędnik nie złożył wniosku nie odpowiada Pan. Natomiast gdy Burmistrz twierdzi jak wyżej sankcjonując takie działania to przejmuje na siebie tę odpowiedzialność.
A wystarczyłoby małe szkolenie? rozmowa korygująca? dyscyplinująca ? Tu chodzi o dobro gminy. I proszę nie pisać, że mam startować na Burmistrza i wtedy „się rządzić” … Podkreślam: nie ma we mnie ” nienawiści do urzędników – także ludzi” ani „nieopanowanej złości i nienawiści świata” ( cytat z Pana tutaj zamieszczonej wypowiedzi). Jest logika, normalność, staranność.
Dalej : gospodarka finansowa prowadzona przez sołtysa wsi Czapury pana Waligórskiego. Brak Pana reakcji na zgłaszane nieprawidłowości w tej dziedzinie budzą niepokój i sprzeciw.I zastanawiają.
To że sołtys jednoosobowo, niezgodnie z przepisami dysponuje pieniędzmi publicznymi z budżetu gminy a dalej URZĘDNIK w informacji publicznej podaje nieprawdę na temat dysponowania tymi pieniędzmi nie jest Pana winą.
Natomiast pełna odpowiedzialność przechodzi na Burmistrza gdy ma wiedzę a mimo to broni, kryje i sołtysa i urzędnika. Urzędnik sporządza pisma o treści niezgodnej ze stanem faktycznym a Pan to pismo podpisuje i upublicznia. Zrobi Pan coś ? I nawet jeżeli tutaj ktoś anonimowo napisze, że dobrze Pan robi podpisując pisma w których są nieprawdziwe informacje to proszę tak na logikę to wziąć …
Czy to, że ktoś wymaga aby działano zgodnie z przepisami, wydawano publiczne pieniądze rozsądnie i zgodnie z prawem świadczy o tym, że jest w nim nienawiść do urzędników, złość na otaczający go świat ? Nie. Jest logika, rozsądek, uczciwość. I niepokój o finanse gminy : tu te przysłowiowe już „wróbelki”, tam sztuczne ognie a gdzie indziej niewykorzystany fundusz sołecki, błędne decyzje i tak leci …
We wpisie pana Kasprowicza: „ Czy zdobędzie się Pan na to, aby urzędnikom dać po łapach za swoje decyzje, które w ostatecznym rozrachunku Pana jako Burmistrza tej gminy ośmieszają.” nie ma nic złego. ( Ja wielokrotnie o tym mówiłam i zwracałam na to Pana uwagę w moich pismach)
„ Dać po łapach” to nie znaczy bić tylko zrobić szkolenie, albo porozmawiać- co Pan Burmistrz, jako szef uzna ale … należy coś zrobić a nie tylko ślepo bronić.
Panie Burmistrzu muszę jeszcze napisać o tym „hejcie” i „trolizmie”. Jakiś czas temu córka napisała mi, że jestem „trollem internetowym” bo „polubiałam” jej prawie wszystkie wpisy na fb ale … ona żartowała a Pan o tym „hejcie” ? i „trolizmie” ? to tak naprawdę napisał 🙂 Hejtowali i trollowali Pana ale inni … i to nie byli Ci Urzędnicy od „wróbelków” … 🙂

Ola 04/02/2017
| |

Ptasia grypa na fermie drobiu w Bolesławcu. Wybito 20 tysięcy ptaków.
http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/ptasia-grypa-pod-poznaniem.html

Marek 03/02/2017
| |

Obserwuje tą dyskusje o wróbelku i zastanawia mnie jedna rzecz Straż Miejska odławia psy, koty, inne stwory to ptaka zabrać też chyba nie problem a odławia Ptasior? Rozumiem zwierzynę leśną dziki sarny itd. straż może nie ma sprzętu, ale wróbelek elemelek to chyba nie problem, chyba że to urzędnicy wiedzą lepiej i zasłaniają się ustawami.

Michał_Kleiber 02/02/2017
| |

Wróbelku farbowany, mijasz się zupełnie w ocenie radnych w kwestiach, które poruszyłeś. Uogólnienia nie mają sensu.
Chcesz znać konkrety, pytaj.

wyborca 02/02/2017
| |

Niewinny temat a tyle emocji, zwłaszcza u burmistrza. Bogaty materiał do przemyśleń, niestety niezbyt optymistycznych. Czasem lepiej nic nie powiedzieć, niż powiedzieć za dużo.

Marek 01/02/2017
| |

W opisie jest schwytania i przesiedlenie grubego zwierza. Moje pytanie jak ta firma Ptasior złapie załaduje grube zwierze typu jeleń, daniel, sarna tym bardziej dzika do swojej małej Dacii Dokker lub Duster które posiada i przewiezie w celu przesiedlenia. Obserwowałem działania tej firmy praca polega na spłoszeniu hałasem lub petardą zwierzęcia i zwierze ucieka do lasu, wraca w to miejsce za kilka dni i znowu firma przyjeżdża wystawia rachunek Gminie i biznes się kręci.

Pitbull 31/01/2017
| |

Z innej beczki. Schronisko dla zwierząt w SZczecinku uchodzi za jedno z najlepszych w Polsce.Przed budową była tam nawet wizyta delegacji ze Skałowa. Oto jak zareagował Szczecinek na zmianę przepisów
WAŻNY KOMUNIKAT !!!! SZCZECINEK !

Całodobową opiekę weterynaryjną w przypadku zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt domowych i dzikich świadczy( bezpłatnie zwierzęta bezdomne ) LECZNICA DLA ZWIERZĄT przy ul. Szczecińskiej 40.
Lecznica czynna jest w dni robocze od 8 rano do 18 wieczorem, w soboty 10 – 14, w niedziele i święta 10 – 12. Od 18 do 8 rano lekarze pełnią dyżur pod telefonem

94 37 420 32.
Wszelkie zgłoszenia w zakresie konieczności udzielenia pomocy weterynaryjnej dla potrąconych, chorych, złapanych w pułapki itp. zwierząt na ulicach i innych terenach w granicach administracyjnych MIASTA SZCZECINEK należy kierować pod numer dyżurny lecznicy:
Panie Burmistrzu, Szanowni Weterynarze może odrobina dobrej woli i miłość do zwierząt pozwolą również w naszej Gminie dojść do podobnego porozumienia w tym zakresie. A zapewniam, że nie ma lepszej reklamy niż pokazanie serca na dłoni.

Jerzy Ryś 30/01/2017
| |

Szanowna Pani. Mimo, że wymienione ptaki figurują w rubryce “schwytanie i przesiedlenie drobnego zwierzęcia…”, to w rzeczywistości chodzi o ptaki które doznawszy uszkodzeń ciała wymagały pomocy ze strony człowieka. Takie ptaki zgłoszone przez obywatela zostały odłowione i przekazane do ośrodka zajmującego się rehabilitacją między innymi drobnej zwierzyny. Na Pani wpis: “Dlaczego gmina podejmuje tak niezrozumiałe działania?” odpowiadamy, że jest to obowiązek wynikający z zapisów prawa…

karp 30/01/2017
| |

Co było temu wróbelku? Mój kot też niestety świadczy usługi na rzecz wróbelków i
to nieodpłatne.

baba jaga 30/01/2017
| |

Biedna sarna wymagała przesiedlenia! Ludzie oszaleli, wiadomo dzik,wąż, ale inna to już przesada. Czyżby Mosinianie nie znosili zwierząt? A może kasa podatnika jest łatwo dostępna?

czapla 30/01/2017
| |

Chyba dzieje się tak dlatego, że przeczuleni mieszkańcy myślą, że jak pojawiło się w ich otoczeniu zwierzę, to koniecznie trzeba podjąć jakieś kroki i dzwonią od razu na Straż Miejską.
Mój sąsiad w środku miasta ma oczko wodne z rybami. Pewnego dnia zobaczył czaplę, pojawiała się kilka razy. Przykrył oczko wodne siatką i czapla więcej nie przylatywała.